orbi

komentarze użytkownika

  • 21.05.2012 11:41

    Autor

    Ładnie napisane o sprawach oczywistych. I trochę bezrefleksyjnie wobec historii i przyszłości.
    Dzietność spada, lub jest bardzo niska, nie tylko w Polsce czy w Rosji, spada też w krajach o tradycyjnie bardzo wysokim przyroście naturalnym, takich jak Indie, Meksyk czy Brazylia. Obniża się też w krajach arabskich. Wszędzie tam, gdzie rośnie standard życia, a ludzie przenoszą się ze wsi do miast. Są wyjątki, wynikające głównie z imigracji, np. USA, Francja, UK. Ale i tam systemy socjalnego wsparcia załamią się, a koszty wychowania i wykształcenia będą gwałtownie rosły.
    Człowiek to istota inteligentna, a zarazem chciwa i leniwa. Zachowuje się zatem, en masse, logicznie, zgodnie ze swym ego. Kiedyś dzieci to była inwestycja - zaczynały pracować w polu mając 7-8 lat, połowa z urodzonych umierała. Opiekowały się rodzicami na starość w ramach wielopokoleniowej rodziny. To był standard przez setki lat - w Polsce do lat 70-ych ubiegłego wieku.
    Dzisiaj dziecko to inwestycja wątpliwa - na pewno kosztowna, ewentualnie przedmiot chorej konkurencji w wyscigu szczurów. Widząc to wielu rezygnuje na wejściu. Niekoniecznie z egoizmu.
    Do tego wszystkiego Ziemia jest generalnie przeludniona i bardzo zniszczona ekologicznie w wielu miejscach. Aby się o tym przekonać trzeba trochę popodróżować poza utartymi szlakami turystycznego szołbiznesu.
    Kto poza tym powiedział, że model stałego - i bez końca - wzrostu gospodarczego jest nam dany raz na zawsze. Przecież widać, że właśnie ten schemat, oparty na rolowanym bez końca kredycie, zbliża się do jakiegoś punku zwrotnego. Co poza nim. Lepiej nie myśleć. Tym bardziej o dzieciach.
    RZECZY WSPÓLNE: Wójcikowski: Zmierzamy do wielkiej katastrofy
  • 30.04.2012 13:29

    Autor

    Obecna sytuacja wydaje się być preludium do ekonomicznego resetu, którego skutkiem społecznym będą powstania i konflikty lokalne, a potem zapewne kolejna wojna światowa.
    Dziś nie działają żadne teorie ekonomiczne. Stopy procentowe w krajach, które bogactwo zdobyły na kredytowej piramidzie finansowej i wyzysku Trzeciego Świata wynoszą zero lub prawie zero - realnie są oczywiście ujemne. Pomimo tego biznes prywatny nie prześciga się w inwestycjach. Kieruje się bowiem chłodną analizą , a nie politycznym podnieceniem. Najbardziej przewidujący próbują jakoś tezauryzować majątki, wątpliwe jednak, by jakikolwiek sposób okazał się w przyszłości skuteczny.
    Wyczerpują się bowiem gwałtownie cywilne możliwości wzrostu, czy nawet utrzymania, szczególnie konsumpcji dóbr materialnych, gdyż brakuje kolejnego przełomowego napędu, takiego jakim była kiedyś maszyna parowa, elektryczność, potem silnik spalinowy, samochód, komputer. Ostatnim są chyba tablety Apple`a, nie dziwią więc tymczasowe wielkie zyski tej firmy. Ale co dalej. Próbuje się różnych sztuczek marketingowych, by wcisnąć ludziom kolejne "hity" technologiczne. Dobrym przykładem jest tutaj technologia obrazu 3D, która nijak się ma do poprawy jakości prezentowanego materiału. Wszystko wskazuje,że poniesie rynkową porażkę , podobnie jak uprzednio np. format blue-ray. Ostatnio coraz więcej się pisze, najczęściej pochlebnie, o technologii produkcji, czy raczej druku różnych przedmiotów w drukarkach trójwymiarowych. Szaleństwo pozornego i bezrefleksyjnego, w kategoriach społecznych, postępu trwa. A bezrobotnych przybywa.
    Nawet jeżeli nastąpi kolejny autentyczny przełom technologiczny, np. skuteczne przechwycenie energii słonecznej w kosmosie i jej przesyłanie na Ziemię w celach energetycznych - będzie on autorstwa USA, może Rosji lub Chin. I będzie oznaczać dalszą wasalizację reszty świata.
    Opinie Pana Stiglitza wygodnie pomijają istotę współczesnych problemów cywilizacji, a wykraczają one poza kanony akademickiej ekonomii.
    ZBIGNIEW KUŹMIUK: Europa zmierza do ekonomicznej samozagłady
  • 28.04.2012 23:38

    IJ

    Strasznie Pan pogmatwał swe wywody. Jak zwykle snuje Pan różne teorie bez przedstawienia dowodu. Tymczasem kooperacja futbolowa z UA wyszła nam bokiem, to już widać od dawna. Euro 2012 będzie imprezą dla pożytecznych idiotów, którzy lubią oglądać ustawione mecze i nabijać kabzę grupie cwaniaków. Ze sportem nie będą miały wiele wspólnego, z kiczowatymi igrzyskami dla ludu, a i owszem. Z polityką też nie łączyłbym tego cyrku, no może poza odwracaniem uwagi od spraw istotnych, w tym przede wszystkim wielkich pieniędzy polskiego podatnika nieracjonalnie wyrzuconych w błoto. Przecież żaden prywatny inwestor o zdrowych zmysłach nie budowałby trzech stadionów od podstaw innych niż klubowe. Na taką fanaberię mogło sobie pozwolić tylko państwo, które ma własnych obywateli gdzieś. W dodatku państwo zadłużone od dekad po uszy, w którym tzw. normalny zjadacz chleba do lekarza czeka miesiącami. Może o tym by Pan coś napisał.
    Bojkoty takie czy siakie pewnie się pojawią, ale ich znaczenie będzie żadne i co najwyżej dadzą zajęcie paru komentatorom i "ekspertom" na kilka godzin w TV.
    IGOR JANKE: Bojkot Euro na Ukrainie za prześladowanie Tymoszenko? Nie!
  • 16.04.2012 16:10

    Autorka

    Sprawa losów kraju leży w Londynie i Nowym Jorku proszę Pani. Tam nie interesują się naszą absurdalną i samobójczą nawalanką polityczną, którą Pani tak aktywnie wzmacnia. Ich interesują liczby. Konkret. Jeszcze czekają. Wystarczy jednak, że pewnego pięknego dnia zażądają 10% od polskich obligacji i leżymy. Dużo nie brakuje. Pani też może wkrótce grzebać w śmietnikach, zamiast syta biegać po Krakowskim Przedmieściu. Chyba, że znowu ktoś nas weźmie na utrzymanie. Historia kołem się toczy. Przynajmniej tu, nad Wisłą.
    JOANNA LICHOCKA: Platformersom do sztambucha
  • 24.02.2012 16:04

    Stanisławos, fritz, Seaman

    Dziękuję za napiętnowanie. Niech będzie, jestem "antypolskim" Polakiem. Moja rodzina pochodzi z Kresów, a Dziadek był oficerem przed wojną.
    Bardzo chciałbym, aby Polska była dobrze zorganizowana, silna, piękna i przyjazna mieszkańcom. Mój "antypolski" wpis wskazuje na rzeczywiste przyczyny naszych niepowodzeń. Można ich nie zauważać, udawać, że jest cacy i jeszcze naiwnie dopowiadać, że gdyby przyszedł np. Kaczyński to byłoby szybko lepiej. Nie byłoby.
    Nie generalizuję i nie twierdzę, że wszyscy jesteśmy nieuczciwi i leniwi. Jest wielu wspaniałych ludzi. Mają różne poglądy polityczne.
    Nie umiemy jednak współpracować, organizacja jest nasza wielką słabością. Stąd brak sukcesów we wszystkich dziedzinach wymagających konsekwentnej i wieloletniej (tworzącej tradycję) współpracy i akceptacji hierarchii, także finansowej - w sportach zespołowych, nauce, przemyśle, wojskowości.

    Seaman. Nie męczę się opisywaniem niemożności. Lepiej pisać o faktach niż mrzonkach.
    Pan pisze dużo i zgrabnie. Czy coś z tego wynika jednak w sensie idei i pomysłu co zmienić - wątpię.
    SEAMAN: Od dzisiaj zero tolerancji na A2. Codziennie!
  • 24.02.2012 12:34

    Autor i liczni komentujący

    Większość komentujących nie ma zielonego pojęcia o inżynierii, nie wspominając o fizyce, której nauczania w polskich szkołach zaprzestano wraz z nadejściem "wolności". Stąd komentarze pełne są jałowego bełkotu o winie i kompromitacji Tuska i jego świty, podczas gdy przyczyny polskiego dziadostwa tkwią w nas samych, w naszej powszechnej bylejakości, tolerancji na fuszerkę i przekupstwo, powszechnej w całej gospodarce, w tym także w budownictwie. Żadne przepisy nie zastąpią dwóch najbardziej deficytowych cech w naszym społeczeństwie: kompetencji i uczciwości.

    Wbrew temu co pisze Wawa na przykład, sprawa nie jest arcyboleśnie prosta, gdyż dotyczy złych mentalnych cech Polaków. A tych, mocno zakorzenionych nie tylko że nikt nie próbuje zmienić, ale dodatkowo dzisiejsza "demokracja" wraz z żerującymi na niej populistycznymi mediami, sprzyja głaskaniu po głowie największych leni i społecznych darmozjadów. Tego nie zmieni ani Tusk, ani Kaczyński, ani Ziobro ani Palikot, ani nikt inny. Bo nie zostałby wybrany. Będziemy zatem nadal tkwić w wiecznej prowizorce krzywych chodników, zabłoconych i dziurawych jezdni, brudnych wagonów i totalnego chaosu urbanistyczno-przestrzennego. Narastających nierówności i zaprzepaszczonych szans.
    SEAMAN: Od dzisiaj zero tolerancji na A2. Codziennie!
  • 20.02.2012 15:34

    Autor, Tytusrex

    Zgadza się - wracają nacjonalizmy. Czyli pozornie proste rozwiązania dla ludu. Potem nastąpi eskalacja i wynaturzenie zdobytej władzy a w konsekwencji nadejdzie kolejny holocaust. Tego właśnie uczy historia.
    ALEX_DISEASE: Wojna elektoratów POPiSu
  • 20.02.2012 13:57

    Alex_Disease

    Już kiedyś o tym pisałem. Na wierzchu retoryczna nawalanka tych niby z lewa z tymi niby z prawa, a za kulisami pogaduszki przy piwie jak tu zapewnić sobie (i rodzinom) dożywotnią synekurę, najlepiej w PE. Gawiedź się podnieca, także tu w "salonie", podczas gdy jego właściciele kasują za reklamę, czyli naciąganie na wcześniej niezaplanowane zakupy. I tak się to kręci - do czasu jednak, jak uczy historia.
    ALEX_DISEASE: Wojna elektoratów POPiSu
  • 16.02.2012 13:39

    Autor

    Spuścizna Thatcher - dzisiejsza sytuacja UK, na tle Niemiec chociażby - stawia wiele znaków zapytania w kwestii najbardziej skutecznej ideologii i wynikającej z niej polityki. Tak więc to se ne vrati, ale co nadejdzie? Jesteśmy blisko ściany.
    IGOR JANKE: O Iron Lady w "Uważam Rze" i "Rzepie". To se nevrati?
  • 15.02.2012 10:38

    UFKA

    Polecam do poczytania: zerohedge.com. Potrzebny angielski. Tam nie ma o Polsce, ale można się dowiedzieć, że nad Wisłą nie jest najgorzej, a na pewno niespecjalnie inaczej. Cóż, ludzka natura pozostaje niezmienna od czasów neandertalczyka. Z lub bez perfum Chanel. I pomimo wiary niektórych, że jest inaczej. Niemniej pisanie przynosi ulgę frustracji. Lepsze to niż dzidy i kusze. Miłego dnia.
    UFKA: Powódź
  • 15.02.2012 10:35

    UFKA

    Polecam do poczytania: zerohedge.com. Potrzebny angielski. Tam nie ma o Polsce, ale można się dowiedzieć, że nad Wisłą nie jest najgorzej, a na pewno niespecjalnie inaczej. Cóż, ludzka natura pozostaje niezmienna od czasów neandertalczyka. Z lub bez perfum Chanel. I pomimo wiary niektórych, że jest inaczej. Niemniej pisanie przynosi ulgę frustracji. Lepsze to niż dzidy i kusze. Miłego dnia.
    UFKA: Powódź
  • 14.02.2012 10:12

    Autor

    Do sięgania po łatwe pieniądze w retorycznie znienawidzonej UE - jak najbardziej.
    IGOR JANKE: Czy Ziobro ma potencjał? Obejrzyj program tv
  • 14.02.2012 09:43

    Fritz

    Gdybyśmy wyszli z Unii to gdzie Panowie Ziobro, Kurski i Cymański mogliby kontynuować arcywygodne życie w zamian za nic nierobienie (poza gadaniem). Przecież im chodzi tylko o ponowne załapanie się do PE. Mówił o tym także Jarosław Kaczyński. Zrozumieli, że drugi raz Prezes ich nie wystawi, bo w kolejce czekają Błaszczak, Hofman, Brudziński i inni. Proszę nie być naiwnym. Po tylu latach jałowej dyskusji wszystkich od lewa do prawa wypadałoby mniej podniecać się czyjąś gadką. To jedna i ta sama sitwa pijąca brudzia za kulisami.
    IGOR JANKE: Z. Ziobro w "Janke i Kozak": Uznaliśmy, że czas na odwagę
  • 14.02.2012 09:23

    ZZ

    Jak to nie ma prawdy? Prawda jest w S24.
    IGOR JANKE: Z. Ziobro w "Janke i Kozak": Uznaliśmy, że czas na odwagę
  • 13.02.2012 13:02

    Autor

    Jedno pytanie - czy zna Pan skład chemiczny mieszaniny wtłaczanej w czasie tzw. szczelinowania hydraulicznego? Oczekuję konkretnej odpowiedzi. Zwłaszcza, że wspomniał Pan o "lokalnej produkcji" tych substancji.
    JERZY BIELEWICZ: Jak sfinansować łupki?
  • 06.02.2012 13:47

    Autor

    Niech Pan się nie martwi o Arabów. Tysiące młodych studiuje na najlepszych uczelniach świata. Koszt wydobycia w Arabii Saudyjskiej czy Iraku to parę dolarów za baryłkę. Ropa z łupków nigdy nie będzie tańsza. Mają gigantyczne złoża konwencjonalne, a znajdą jeszcze nowe. także w Rosji i Azji Środkowej, być może w Chinach.
    Gaz z łupków to brutalna ingerencja w środowisko. Ropa z łupków jeszcze bardziej. Można ostatecznie je pozyskiwać na federalnej amerykańskiej pustyni lub podobnej państwowej w Chinach (największe złoża na świecie), ale na prywatnej i urodzajnej Lubelszczyźnie? Czy gdyby wielkie złoża odkryto pod Puszczą Białowieską, w Kampinosie albo w Tatrach, byłby Pan za bezwzględną eksploatacją czy też nie? Warto się dobrze zastanowić i nie mieć w głowie tylko i wyłącznie złotego cielca i narodowych wizji o potędze.
    TOMASZ SAKIEWICZ: O geopolitycznej rewolucji
  • 25.01.2012 15:15

    Autor

    Pan żyje chyba w jakiejś innej rzeczywistości. Powiada Pan -Piłsudski. Piłsudski to by Was wszystkich pisowców do ciupy wsadził - w najlepszym wypadku.
    Pana opinie np. dotyczące degrengolady oświatowej są słuszne, tyle tylko, że oświata upada na całym świecie - poza nielicznymi wyjątkami. To o czym Pan pisze to nie są zjawiska typowo polskie. Dotyczą całego świata, szczególnie jego zamożnej i sytej części - wynikają zatem z takiej, a nie innej ścieżki trwania i rozwoju cywilizacji homo sapiens. Cywilizacji goniącej ociekający cel.
    Węgry nie są tu żadnym pozytywnym wyjątkiem. Tam nie stało się nic nadzwyczajnego. Wygrał zręczny populista i stara się sobie zapewnić władzę dożywotnią. Jest jeszcze paru podobnych na świecie.
    Reset tego wszystkiego pewnie przyjdzie, ale nie będzie miał charakteru narodowego, jakby Pan pragnął.
    RYSZARD TERLECKI: Nie możemy czekać cztery lata
  • 21.01.2012 00:47

    Autor

    Prezes powiedział, że Orban jest cacy i chciałby nim być. Z aksjomatami Prezesa się nie dyskutuje.
    A tak na serio to Orban coś próbuje chyba robić, choć werbalnie jest populistą czystej wody (wczorajszy wywiad u Pospieszalskiego był tego świetnym dowodem). Takim dziś trzeba być aby ludowi mieszać w głowie obiecankami, a bokami wprowadzać konieczne zmiany. Co z tego wyniknie, zobaczymy. Historia uczy, że nadmiar władzy zawsze prowadzi do jej wynaturzenia. Pięknie mówiących zbawców państw i narodów było w dziejach wielu. Zbawień brakowało. Orban ponoć już coś tam grzebie przy ordynacji wyborczej, aby w przyszłości 30% = 75%. Jeżeli tak, to jest na dobrej drodze, aby pójśćc drogą Chaveza i Łukaszenki.
    Pewne jest jedno - i tu i tam władza i opozycja dbają wyłącznie o siebie i cały sektor publiczny. Niby się kłócą w TV, ale po godzinach wódeczkę razem obalają. Realnie pracującą resztę mają w czterech literach. Tak więc można się podniecać, ale lepiej pójść na spacer.
    ALEX_DISEASE: Viktor Orban czyli socjalistyczny szkodnik
  • 05.01.2012 15:36

    GregG

    Grecja i Włochy poddały się dyktatowi światowej finansjery, a nie Brukseli. Wystarczyło, że kupony od włoskich obligacji poszybowały do 8% i za dwa dni nie było Berlusconiego, który jeszcze trzy dni wcześniej przechwalał się, że Włochy są w świetnej formie, a restauracje w Mediolanie są pełne. Bruksela była tylko tłem wydarzeń.
    GRZECHG: TVN 24 da radę Orbanowi
  • 05.01.2012 15:30

    Eloo

    Dziękuję za zaliczenie mnie do ulubionego przez Pana gatunku. UE grozi powiada Pan. Podobno UE nic nie może, więc chyba jej groźby też są funta kłaków warte. Jest inaczej niż Pan myśli, tyle, że nie po drodze niektórym, że Orban to (przyszła)ofiara US raczej niż UE. Nie pasuje do ideologii w tym salonie w przewadze wielkiej uprawianej.
    GRZECHG: TVN 24 da radę Orbanowi

123456789... następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij