zgodnie z prawem Godwina granicą zacietrzewienia w sporze jest dziś porównanie kogoś do Hitlera. przy czym strona, która do tego się posuwa - przegrywa :)
"Notatka tej treści, nie zostanie już sporządzona. Jej tekst, jest nieco zmodyfikowaną wersją oryginalnej notatki płk Janusza Bogusza oficera WSI, sporządzonej w dn. 20.08.1992r., dotyczącej działań służby kontrwywiadu wojskowego wobec publikacji Józefa Szaniawskiego i Stanisława Dronicza."
1. czy ta publikacja (m.in.) p. Szaniawskiego jest gdzieś dostępna?
2. gdzieś w 2. połowie lat 90. czytałem długi artykuł n/t "jakiego to dziwnego pełnomocnika znalazł sobie p. płk. Kukliński". Artykuł sugerował agenturalne uwikłanie p. Szaniawskiego (nawet miały się gdzieś odnaleźć okolicznościowe zdjęcie wykładowców/szkoleniowców UB-oli, na którym zidentyfikowano osobę p. Szaniawskiego...
Dalaczego
A co z polskim rynkiem
argumentum ad hitlerum
http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina
@ Coryllus
Pozdrawiam
Mr. Coryllus,
dziękuję & pozdrawiam
@ Autor
1. czy ta publikacja (m.in.) p. Szaniawskiego jest gdzieś dostępna?
2. gdzieś w 2. połowie lat 90. czytałem długi artykuł n/t "jakiego to dziwnego pełnomocnika znalazł sobie p. płk. Kukliński". Artykuł sugerował agenturalne uwikłanie p. Szaniawskiego (nawet miały się gdzieś odnaleźć okolicznościowe zdjęcie wykładowców/szkoleniowców UB-oli, na którym zidentyfikowano osobę p. Szaniawskiego...
Czy mógłby Pan to jakoś skomentować?