benoite

komentarze użytkownika

  • 20.03.2012 11:29

    @mukuzani

    Witam!

    Bardzo ciekawie opisuje Pan dwie parafie, dwie budowy. No i niech Pan powie: czy nie lepiej by się one miały, gdyby zamiast odgórnego scentralizowanego funduszu kościelnego działał w Polsce system podobny do jednego z zachodnich - gdzie wierni łożyliby na swój kościół, na swoją wspólnotę, a potem te wydatki odpisywali od dochodów? Zyskaliby na tym wszyscy z wyjątkiem najwyższych hierarchów - i wierni i niższe duchowieństwo i kraj.
    TRESCHARCHI: Pierwsze ofiary kościelnego frontu.
  • 20.03.2012 11:20

    @trescharchi

    Ja również dziękuję za odpowiedź.

    Wracając jeszcze do wątku proponowanych przez rząd zmian - wydaje mi się, że akurat na remont zabytków sakralnych większość polskich obywateli łożyłaby chętnie. Jeśli stanowisko hierarchów nie zyskuje dziś (wbrew życzeniom i nadziejom niektórych propisowskich publicystów) szerokiego poparcia społecznego, to nie dlatego, że ludzie nie chcą płacić za utrzymanie zabytków, ale dlatego, że nie chcą utrzymywać grup uprzywilejowanych. A duchowieństwo jest dziś grupą uprzywilejowaną, której finansowanie odbywa się na warunkach specjalnych. Co nie zmienia faktu, że rządowy projekt "0,3% zamiast funduszu kościelnego" jest do bani i niczego tak naprawdę nie rozwiązuje.

    Ma Pan rację, że potrzebne są rozmowy i negocjacje, by wypracować sensowny system finansowania. Należałoby jednak zacząć od zaprowadzenia przejrzystości w finansach kościelnych; od tego, by zarówny wszystkie wydatki jak i przychody były jawne. A temu duchowieństwo opiera się najbardziej, ukrywając ceny swych usług pod faryzejskim "co łaska". A to ludzi drażni i dlatego nie wyjdą na ulice protestować przeciw "walce z Kościołem" nawet w 1/10 tak tłumnie jak protestowali przeciw ACTA. Rząd może tu liczyć na poparcie społeczne dużo większe niż przy wszystkich dotychczasowych projektach zmian.

    Pozdrawiam wiosennie!
    TRESCHARCHI: Pierwsze ofiary kościelnego frontu.
  • 20.03.2012 10:50

    @Autor - Stan i status budynków kościelnych we Francji.

    Witam!

    Co do "zadbanych i wychuchanych" kościółków prowincjonalnych we Francji - dwie sprawy.

    1. Chyba Pan przesadza z tym zadbaniem i wychuchaniem. Co prawda z zewnątrz na ogół trzymają się nieźle, ale w środku jest znacznie gorzej. I wcale nie trzeba jechać na prowincję: proszę zobaczyć, jak wygląda wnętrzne kościołów paryskich, na przykład Saint Sulpice albo Saint Eustache. Brud, odpadające tynki, nędza. A wynika to z tego, że państwo francuskie ma takie zatrzęsienie zabytków, że nie sposób wychuchać i zadbać o każdą budowlę.

    2. Ogólnie zgadzam się z Pana tezą: państwo powinno dbać o zabytki. Z wyjątkiem wszakże tych, które pozostają w rękach prywatnych. Jeśli jacyś Potoccy czy inni Braniccy są właścicielami jakiejś swojej rodowej siedziby, to do nich należy utrzymanie tego zabytku. We wspomnianej przez Pana Francji rzeczywiście państwo dba o zabytki sakralne, ale - i to jest kluczowe - one są WŁASNOŚCIĄ PAŃSTWA francuskiego, a nie Kościoła. Kościołowi są jedynie "dzierżawione". Nie dotyczy to budynków kościelnych zbudowanych po roku 1905, które zostały wybudowane przez Kościół (czyli właściciela prywatnego), ale na ich utrzymanie państwo nie łoży.

    Prosta sprawa: nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko. Jeśli się wymaga od państwa finansowania dóbr kultury, to muszą one być własnością państwa. Jeśli są własnością prywatną, to nie należy wyciągać do państwa ręki po pieniądze na ich utrzymanie. A jeśli utrzymanie jest wyjątkowo kosztowne, to Unia przeznacza na to pieniądze, które - przy całej swej bezbożności - całkiem chętnie przeznacza na konserwację zabytków sakralnych.
    TRESCHARCHI: Pierwsze ofiary kościelnego frontu.
  • 18.03.2012 13:04

    @Ufka

    "Wiem jak jest w Niemczech - tam, jeżeli ktoś ochrzczony deklaruje, ze nie chce płacić podatku to wykreslają go z "kościelnych papierów" No i po prostu nie uzyska żadnych sakramentów,bo wypisał się dobrowolnie z Kościoła."

    No i to jest właśnie słuszne i naprawdę zgodne ze wspólnotowym charakterem Kościoła. Należę do wspólnoty, więc się troszczę o jej potrzeby materialne, a zarazem korzystam z sakramentów, których ta wspólnota jest szafarzem.
    Natomiast to, co jest u nas, to nie jest wspólnota ale instytucja usługowa, która za usługi pobiera pieniądze, ale nie prowadzi ksiąg i nie płaci podatku dochodowego od tych opłat. Jak - nie przymierzając - jakiś pracujący na czarno glazurnik.
    Ryczałtowy podatek jest po prostu głupi i niesprawiedliwy. Ale to hierarchowie najbardziej się opierają pełnej jawności finansów Kościoła.
    Rząd sięga obecnie do każdej kieszeni. Jeśli ich pomysły dotyczące funduszu kościelnego to walka z Kościołem, to wszystkie inne pomysły też są walką - z lekarzami, pacjentami, emerytami i ogólnie obywatelami. Kościół zatem jest atakowany na równi z całym narodem. Nie ma powodów do szczególnych skarg.
    UFKA: Czy Premier zgłupiał?
  • 30.11.2011 11:04

    @Autor

    Brawo! Znakomita notka.
    Dziękuję :)
    I proszę się nie przejmować, że mało kto Pana tu zrozumie. Wielu ludzi wciąż myśli kategoriami z lat trzydziestych XIX wieku.
    KRZYSZTOF KŁOPOTOWSKI: Sikorski ma wiele racji
  • 28.11.2011 15:52

    @Autor

    Wyjątkowo rozsądna notka.
    Ale naprawdę DOPIERO TERAZ zauważył Pan, że
    "do spraw moralnych, i to najgłębiej, prezes Prawa i Sprawiedliwości podchodzi tylko utylitarnie, jako do narzędzia walki politycznej" ???

    Przecież to, że dla Prezesa cel uświęca środki, zobaczyliśmy wszyscy, kiedy wchodził w koalicję z Lepperem. Potem było za każdym razem coraz gorzej.
    TOMASZ P. TERLIKOWSKI: Są rzeczy ważniejsze niż polityka, czyli o Kaczyńskim, PiS-ie i
  • 26.11.2011 08:08

    @Autor

    "Co zrobi? Jak w tej sytuacji uzasadni dogmat szkodliwych dla kraju rządów PO?"

    Dziwne pytania Pan zadaje. Jakby Pan nie wiedział, że w naszej polityce nie dyskutuje się na rzeczowe argumenty. Wystarczy powiedzieć, że zdrajcy, że agenci, że nieprawdziwi Polacy. I już dogmat uzasadniony.
    JFLIBICKI: Gowin właśnie zjadł Barszcz
  • 14.10.2011 13:26

    @SterNick

    To akurat jest ślepa uliczka. Bo po krzyżu w Sejmie będzie można sobie "gębę wycierać" krzyżami w urzędach i szkołach, a po zdjęciu również tych - krzyżami na szyjach. "Wycieraniu gęby" nie będzie końca.
    TOMASZ P. TERLIKOWSKI: Nie ma Polski bez krzyża
  • 03.05.2011 16:46

    @Autorka

    "Bronisław Komorowski, niczym ojciec narodu pouczył Polaków, w jaki sposób powinni świętować, co wolno, a czego czynić nie przystoi."

    Postawa taka może budzić niesmak. Zgadzam się z autorką.
    I mam nadzieję, że taki sam niesmak w niej budziło, gdy zupełnie niedawno prezes Kaczyński pouczał Polaków, jak i GDZIE powinno się obchodzić żałobę, a jak i GDZIE jej obchodzić nie przystoi.
    Bo we mnie oba fakty budzą jednaki wstręt.
    MARTYNKA: "BUL" NAD BÓLE, CZYLI ZMARTWIENIE PREZYDENTA
  • 26.04.2011 14:05

    @Autor

    Bardzo dobry tekst. Można jeszcze dodać, że "niezmącone przekonanie o własnej prawdzie" nie tylko sprawia, że "prawy cel uświęca wszelkie środki", i że używanie najgorszych inwektyw przychodzi z łatwością. To przekonanie sprawia jeszcze, że jest się totalnie głuchym i ślepym na to, co mówią inni. Uniemożliwia czytanie ze zrozumieniem. Czego wiele przykładów jest w komentarzach.
    Pozdrawiam.
    LCHLIP: Ścios – widzenie faktów
  • 25.04.2011 13:01

    @Barbara Rode

    "Kościół powinien zajmowac się głoszeniem praw wiary, miłości do bliźniego i życia według przykazań, a nie opluwaniem polityków, krytykowaniem ich czy też wyrażaniem swoich politycznych poglądów"

    Zgadzam się z tym. I "Kościół" w sensie "magisterium Kościoła" tym się nie zajmuje. Zajmują się tym indywidualni hierarchowie. Może nam się to nie podobać, ale w sumie mają prawo. Dezorientuje to wiernych, którzy od hierarchów oczekują "prowadzenia" w sprawach innych niż doktryna wiary.
    Ale jest to zdrowe: niech wierni przestaną tego od hierarchów oczekiwać, niech nauczą się posługiwać własnym rozumem.
    Niech wierzą w Boga, nie w biskupów.

    "Niektóre Pana poglądy zaprzeczają innym przez Pana wyrażonym."
    A konkretniej? Które moje słowa tak Pani rozumie?
    BTW jestem kobietą :)
    Pozdrawiam
    BYĆ ALBO NIE BYĆ: PODZIELONY POLSKI KOŚCIÓŁ
  • 25.04.2011 11:31

    @Barbara Rode

    "Oczywiście, że Kościół tworzą wierni, ale na czele każdego kościoła stoją ludzie."

    Tutaj dotyka Pani sedna sprawy. Ludzie. A ludzie nigdy nie są jednomyślni. Coś takiego po prostu jest niemożliwe, niezgodne z rzeczywistością. Każdy człowiek jest indywidualnością, postrzega, przeżywa i rozumuje inaczej. Każdy człowiek jest niezwykle skomplikowany. Wszelka jednomyślność jakiejś większej grupy ludzkiej jest czymś nienaturalnym, pozornym i chwilowym. Opiera się ona ZAWSZE na kompromisie. Na odłożeniu na bok tego, co różni, a postawieniu na pierwszym miejscu tego, co łączy, co jest wspólne. Żeby taki kompromis miał miejsce, ludzie muszą mieć ku temu silną motywację. Bo kompromis ZAWSZE oznacza rezygnację z czegoś.
    W PRLu katolicy stanowili zjednoczoną grupę, gdyż do tego kompromisu motywowało ich zewnętrzne zagrożenie. Tak jest zawsze: niebezpieczeństwo jest najlepszą motywacją do kompromisu.
    Teraz ta niegdyś zjednoczona społeczność nie czuje się zagrożona WSPÓLNYM ZAGROŻENIEM.
    Jedna jej część czuje się zagrożona liberalizmem, inna jej część czuje się zagrożona fundamentalizmem, a jeszcze inna (chyba w sumie największa) nie czuje się zagrożona wcale. Stąd brak silnej motywacji do kompromisu, do rezygnowania z części swojej indywidualności.
    I to jest jak najbardziej NORMALNE i LUDZKIE.
    A ponieważ - jak sama Pani zauważyła - Kościół tworzą LUDZIE i ludzie nim rządzą, nie należy się dziwić, że sprawy w Kościele toczą się po ludzku.

    "Wierni Kościoła mają słuchać hierarchów i stosować się do nauk i zaleceń. Posłuszeństwo jest częścią naszej religii."
    A tutaj ma Pani rację tylko w części. Posłuszeństwo dotyczy tylko i wyłącznie spraw wiary. Łatwo to sprawdzić choćby w Katechizmie KK. Nie jest rolą hierarchów wymagać posłuszeństwa w sprawach innych niż doktryna wiary. Przypominał o tym między innymi papież Benedykt XVI w swojej homilii w Warszawie, gdy przyjechał z pielgrzymką do Polski.

    "Kogo jednak mają wierni słuchać w tej nauce kiedy poglądy na te same sprawy różni hierarchowie mają różne."
    A tutaj już zupełnie się z Panią nie zgadzam.
    Każdy człowiek jest przez Boga powołany do dojrzałości i dorosłego, odpowiedzialnego korzystania z wolnej woli i rozumu, który Bóg mu dał. Hierarchowie Kościoła mają czuwać nad tym, by Objawienie było przekazywane i szerzone, by nie zostało przeinaczone. Ale nie jest ich zadaniem pokazywanie palcem, na kogo wierni mają głosować, ani jakie życiowe decyzje mają podejmować. Od tego każdy człowiek ma własny rozum i własne sumienie. I za rozwój swojego sumienia każdy jest odpowiedzialny SAM. Nie może tego zrzucić na "pasterzy" i zostać bezwolnym, ślepo posłusznym pionkiem. Na Sądzie nie będzie mógł powiedzieć: "robiłem dokładnie, co mi kazali". Nie po to dostał rozum i wolność.
    Dlatego dokładnie odwrotnie niż Pani uważam, że zmiany w polskim Kościele są zdrowe. To normalne, że ludzie mają różne opinie. I normalne, że w Kościele są różni ludzie. Jeśli Kościół ma być POWSZECHNY (a taka jest jego rola), to musi w nim być miejsce dla każdego. Dla wszystkich poglądów politycznych, dla wszystkich kultur i wszystkich sposobów przeżywania i rozumowania. Jedynym warunkiem, jaki człowiek ma spełniać, by móc należeć do Kościoła, jest uwierzenie w boskość Chrystusa i przyjęcie Jego Ewangelii.
    A w tej Ewangelii nie ma ani słowa o tym, na kogo należy głosować, czy należy być patriotą, jakie należy mieć poglądy ekonomiczne.
    Rozciąganie Ewangelii na te kwestie jest zwykłym nadużyciem.

    Pozdrawiam świątecznie :))))
    BYĆ ALBO NIE BYĆ: PODZIELONY POLSKI KOŚCIÓŁ
  • 23.04.2011 10:36

    @FŻP

    Dziękuję :)
    I również życzę radosnego świętowania!
    FORUM ŻYDÓW POLSKICH: Wielkanoc
  • 21.04.2011 08:35

    @Forum Żydów Polskich

    "Byłby taki logiczny związek, gdyby istniała powszechna świadomość, że ojciec Michnika nazywał się Szechter."

    Zapewniam Pana, że ta świadomość jest bardzo powszechna. Wiedzę o rodzinie Adama Michnika rozpropagował on sam, broniąc pamięci swego ojca. Sprawa była dość głośna.
    FORUM ŻYDÓW POLSKICH: Daleko poza stadiony
  • 21.04.2011 08:33

    @GarUS

    "A gdyby ojciec Michnika nazywał się Kowalski?
    Byłoby się pojawiło to nazwisko?"

    Gdyby nazywał się Kowalski i miał na sumieniu tak wiele zła? Oczywiście, że by się pojawiło. "Kowalski" to nie jest dobry przykład, bo zbyt powszechne to nazwisko. Ale proszę sobie wyobrazić, że ojciec Michnika miałby na nazwisko Bierut. Ma Pan wątpliwości, że to nazwisko by się pojawiło na bannerze????
    FORUM ŻYDÓW POLSKICH: Daleko poza stadiony
  • 21.04.2011 08:18

    @Forum Żydów Polskich

    do Autora.

    Napisał Pan:

    "Tematem jest to, że jest uzasadnione krytykowanie AM i jego pisma - GW, za postawę, za działania, za rolę w polskiej polityce, ale NIE jest uzasadnione krytykowanie AM za pochodzenie i za winy popełnione przez innych."

    Niestety, nie mogę się z Panem zgodzić.
    Banner nie wspomina ani słowem o pochodzeniu żydowskim. Banner przywołuje rodowe nazwisko Adama Michnika nie dlatego, że jest to nazwisko żydowskie, ale dlatego, że jest to nazwisko jego ojca. Skoro za ojca Michnik miałby - zdaniem twórców banneru - przepraszać.
    Jest oczywisty związek logiczny między "Szechter" a "przeproś za ojca". To PAN dopatruje się w tym aluzji do żydowskości Michnika i popełnia Pan błąd. Błąd nadinterpretacji przede wszystkim. Ale tego typu nadinterpretacje często przynoszą odwrotny skutek, niestety. Wielu czytelnikom przyjdzie bowiem na myśl przysłowie o stole i nożycach. Jako stała czytelniczka i sympatyk FŻP radziłabym unikać takich gestów.

    Co do tego, że nieetyczne jest domaganie się, by ktokolwiek przepraszał za winy swych krewnych - całkowicie się z Panem zgadzam. To jest oczywisty nonsens. Sęk w tym, że kibice skierowali przeciw Adamowi Michnikowi broń, którą on się nagminnie posługuje.
    Stąd pytanie do Pana: czy z takim samym oburzeniem reaguje Pan na żądania GW, żeby Polacy przepraszali za przewinienia, jakich ich ojcowie dopuszczali się wobec Żydów pół wieku temu i dawniej? Jeśli reaguje Pan z takim samym oburzeniem, to wspaniale. Jeśli nie, to może warto się zainteresować tematem. W imię tej samej etyki, której Pan tak broni w tym wpisie.
    Pozdrawiam serdecznie.
    FORUM ŻYDÓW POLSKICH: Daleko poza stadiony
  • 13.04.2011 17:19

    @Krzysztof Mądel

    "W takiej sytuacji każda radykalna zmiana paradygmatu musi napotkać na opór, a skoro tak, to nie można lekceważyć sposobu, w jaki się próbuje ten paradygmat zmienić."

    Co do tego to zgoda. I to zdanie by wystarczyło. Po co więc te niezgodne z faktami i zupełnie kosmiczne opowieści o szukającym usprawiedliwień Stalinie?
    No i że raport MAK to nie była celowa prowokacja...
    Bez sensu. Nikt nie jest aż tak głupi, żeby robić taką inscenizację medialną i nie wiedzieć, co robi. Trochę realizmu!
    KRZYSZTOF MĄDEL: Polska i Rosja bez uprzedzeń
  • 13.04.2011 15:53

    @Krzysztof Mądel

    "Gdyby Stalin i jemu podobni nie usprawiedliwiali swoich mordów wyższymi racjami, to szybko by ich zaprzestali, uznając je za bezsensowne, nieskuteczne i w najwyższym stopniu niegodziwe."

    Wbrew faktom przypisuje Pan Stalinowi jakieś filozoficzne ciągoty. Zdaje się, że albo Pan nie jest świadom istnienia KULTU JEDNOSTKI, albo nie wie Pan, na czym on polega.
    Stalin nie musiał niczego usprawiedliwiać. Był bogiem! Cokolwiek zrobił było dobre, bo ON TO ZROBIŁ. Koniec. Na tym właśnie polega kult jednostki.
    Pana analiza jest oparta na zupełnie błędnych założeniach, przez co wnioski są fałszywe.
    Pozdrawiam
    KRZYSZTOF MĄDEL: Polska i Rosja bez uprzedzeń
  • 11.04.2011 21:35

    @Autor

    "wykonywanie już nie tylko obowiązków poselskich i senatorskich, ale zwykłych ludzkich (bo tym jest przecież okazanie pamięci zmarłym)".

    Jak straszliwie trzeba oślepnąć we własnym zacietrzewieniu, by mylić polityczną awanturę z okazywaniem pamięci zmarłym! Zmarłych nie ma na placu, który Pan szturmował. Leżą na cmentarzach i w krypcie wawelskiej. Tam się im okazuje pamięć.
    A poza tym od kiedy skakanie przez barierki należy do obowiązków poselskich i senatorskich????
    ZBIGNIEW GIRZYŃSKI: Oświadczenie w sprawie sytuacji do jakiej doszło przed Pałacem P
  • 28.03.2011 10:33

    @Autor

    "Tylko, wtedy było wielu ludzi dorosłych, którzy się niedawno nauczyli czytać a teraz?"

    A teraz jest wielu ludzi dorosłych, którzy nie umieją czytać. Zwłaszcza ze zrozumieniem. Telewizja to ludziom robi, wie Pan?
    STARY: Koniec

123456789... następna

Ulubione blogi i lubczasopisma



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij