I znowu chlupnął Pan pomyjami na mnie.
Widzę, że hołduje Pan odpowiedzialności zbiorowej.
Dla Pana wiadomości: też komentuję wypowiedzi na forach "propagandowych", gdyż nie ma nic śmieszniejszego i niebezpiecznego, niż głupota i arogancja.
Pisze Pan, że dawał szansę ludziom o odmiennych poglądach na sprawę likwidacji WSI, może więc da Pan taką szansę i mi. Tylko mogę Pana rozczarować, gdyż nie jestem przeciwnikiem likwidacji.
Oczekuję więc na konkretne Pańskie pytania/problemy, do których się chętnie ustosunkuję. Gwarantuję Panu solidne argumenty poparte dowodami.
Czy wie Pan ilu absolwentów GRU zostało odznaczonych amerykańskimi odznaczeniami wojskowymi, kiedy i za co? Ilu z nich służyło w strukturach NATO?
Ja też nie mam za idiotów służb specjalnych państw zachodnich, tym samym za zwolenników przestępców i komuchów.
Jak Pan widzi wszędzie są ludzie i ludziska - problem w tym, ilu i których.
Polskę mogą zmienić ludzie profesjonalni i przyzwoici, ale nie wierzę, że nawiedzeni.
To już ćwiczyliśmy w PRL.
Widzę, że należy Pan do ludzi, którzy wiedzą wszystko najlepiej. Zaś ludzi, którzy myślą choć trochę inaczej niż Pan ma Pan za nic - należy ich wykląć, opluć, poniżyć...
Niestety, nie jest Pan zainteresowany faktami - Pan je zna najlepiej.
Wiem, że nie odpowie mi Pan na pytanie, bo to bardzo niewygodne pytanie.
Dlaczego w Raporcie, profesjonalny i rzetelny weryfikator WSI, nie opisał pana płk. Zbigniewa Szyłło (Aneks 13, poz. 249).
Odpowiedź można znaleźć:
http://wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34308,4155157.html
Cóż, ponoć są trzy prawdy a najbardziej u innych bolą nas nasze wady.
Jak mnie Pan nie wytnie, to chętnie będę uczestniczył w dyskusjach, aby podrzucić trochę faktów i zadać niewygodne pytania.
Z ciekawością czytam prezentowane informacje i z większością z nich się zgadzam.
Mam nadzieję, że dyskusja będzie merytoryczna, a nie wylewaniem pomyj.
Niestety jestem (i byłem) przeciwnikiem odpowiedzialności zbiorowej, bez względu, kto ją wciela w życie: PRL, III czy IV RP.
Nie mam zamiaru bronić WSI, bo dla mnie wszystkie służby specjalne są powołane, aby bronić władzy.
Przykłady okrucieństwa służb można mnożyć (wszystkich bez wyjątku).
Niestety w przeciwieństwie do Pani mam dużo wątpliwości, choć nie jestem chory na głowę.
Pan Leszek Pietrzak w swoim artykule "Arystokracja WSI" (później w "Sołdatokraci") przedstawił sylwetkę typowego oficera WSI opisując płk. P. Ciekawi mnie, jak zakończyła się jego weryfikacja. Jeśli był takim przestępcą z GRU, to powinien dziś siedzieć.
Ciekawi mnie, czy do tych nieuków zalicza też Dukaczewskiego. Z tego co wiem, to ukończył on WAT (wydział cybernetyki). Chyba więc kadra WSI była bardziej zróżnicowana, niż opisał to pan Pietrzak.
Jeszcze jedno (za PAP):
Amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) odtajniła ponad tysiąc stron dokumentów z raportami o przygotowaniach do stanu wojennego w Polsce, przekazywanymi do USA przez pułkownika Ryszarda Kuklińskiego - oficera Ludowego Wojska Polskiego, który współpracował z wywiadem amerykańskim. - Kiszczak naciskał na natychmiastowe wprowadzenie stanu wojennego - pisał Kukliński.
W lutym 1981 r. Kukliński raportował, że "przyspiesza się przygotowania do rozważenia wprowadzenia stanu wojennego". Napisał też, że "większość młodszej kadry oficerskiej i żołnierzy w polskiej armii popiera ducha ruchu Solidarności", natomiast "wyższa kadra oficerska jest podzielona".
W tej materii temu Panu ufam, gdyż osobiście rozmawiałem z płk. Kuklińskim w 1998-99 (trzykrotnie).
Nasz świat jest chyba bardziej skomplikowany, niż nam się wydaje.
Polecam przeczytać na http://portal-mundurowy.pl
w Aktualnościach artykuły z:
1. 03.03.2010 - Prywatny aneks do raportu;
2. 19,22,24.03.2010 - Wczoraj, dziś i jutro narodowej kryptografii;
3. 12.02.2010 - Jawne pytania o niejawnych informacjach.
Moim zdaniem trudne ale ciekawe, zwłaszcza w świetle powyższego artykułu Gazety Polskiej.
Mi dało sporo do myślenia o raporcie i autorze artykułu.
Ciekaw jestem opinii innych.
Moim zdaniem nie jest to "Ciekawostka", ale chyba brak wnikliwości i logiki.
Odpowiedź jest moim zdaniem w http://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Rusak:
"Tadeusz Rusak (ur. 20 października 1946 we Wrocławiu) – generał brygady Wojska Polskiego.
Studiował na Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych im. T. Kościuszki we Wrocławiu.
W 1971 jako podporucznik służył w jednostce zmechanizowanej 10 Sudeckiej Dywizji Pancernej.
W latach 1977-1980 studiował w Akademii Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w Rembertowie.
Do 1990 był wykładowcą i zastępcą kierownika Zakładu Taktyki Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Chemicznych w Krakowie.
7 sierpnia 1990 przeszedł do Urzędu Ochrony Państwa. Organizował Delegaturę UOP w Krakowie i kierował nią do grudnia 1997 [1].
Od 21 grudnia 1997 do 25 października 2001 był szefem Wojskowych Służb Informacyjnych.
Lista wildsteina dotyczy pracy i współpracy z bezpieką PRL.
Ale może ktoś wie, dlaczego go nie ma w raporcie pana Macierewicza?!
@Aleksander Ścios
Widzę, że hołduje Pan odpowiedzialności zbiorowej.
Dla Pana wiadomości: też komentuję wypowiedzi na forach "propagandowych", gdyż nie ma nic śmieszniejszego i niebezpiecznego, niż głupota i arogancja.
Pisze Pan, że dawał szansę ludziom o odmiennych poglądach na sprawę likwidacji WSI, może więc da Pan taką szansę i mi. Tylko mogę Pana rozczarować, gdyż nie jestem przeciwnikiem likwidacji.
Oczekuję więc na konkretne Pańskie pytania/problemy, do których się chętnie ustosunkuję. Gwarantuję Panu solidne argumenty poparte dowodami.
Czy wie Pan ilu absolwentów GRU zostało odznaczonych amerykańskimi odznaczeniami wojskowymi, kiedy i za co? Ilu z nich służyło w strukturach NATO?
Ja też nie mam za idiotów służb specjalnych państw zachodnich, tym samym za zwolenników przestępców i komuchów.
Jak Pan widzi wszędzie są ludzie i ludziska - problem w tym, ilu i których.
Polskę mogą zmienić ludzie profesjonalni i przyzwoici, ale nie wierzę, że nawiedzeni.
To już ćwiczyliśmy w PRL.
@Aleksander Ścios
Niestety, nie jest Pan zainteresowany faktami - Pan je zna najlepiej.
Wiem, że nie odpowie mi Pan na pytanie, bo to bardzo niewygodne pytanie.
Dlaczego w Raporcie, profesjonalny i rzetelny weryfikator WSI, nie opisał pana płk. Zbigniewa Szyłło (Aneks 13, poz. 249).
Odpowiedź można znaleźć:
http://wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34308,4155157.html
Cóż, ponoć są trzy prawdy a najbardziej u innych bolą nas nasze wady.
Jak mnie Pan nie wytnie, to chętnie będę uczestniczył w dyskusjach, aby podrzucić trochę faktów i zadać niewygodne pytania.
Z ciekawością czytam prezentowane informacje i z większością z nich się zgadzam.
Mam nadzieję, że dyskusja będzie merytoryczna, a nie wylewaniem pomyj.
Niestety jestem (i byłem) przeciwnikiem odpowiedzialności zbiorowej, bez względu, kto ją wciela w życie: PRL, III czy IV RP.
@Urszula Domyślna
Przykłady okrucieństwa służb można mnożyć (wszystkich bez wyjątku).
Niestety w przeciwieństwie do Pani mam dużo wątpliwości, choć nie jestem chory na głowę.
Pan Leszek Pietrzak w swoim artykule "Arystokracja WSI" (później w "Sołdatokraci") przedstawił sylwetkę typowego oficera WSI opisując płk. P. Ciekawi mnie, jak zakończyła się jego weryfikacja. Jeśli był takim przestępcą z GRU, to powinien dziś siedzieć.
Ciekawi mnie, czy do tych nieuków zalicza też Dukaczewskiego. Z tego co wiem, to ukończył on WAT (wydział cybernetyki). Chyba więc kadra WSI była bardziej zróżnicowana, niż opisał to pan Pietrzak.
Jeszcze jedno (za PAP):
Amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) odtajniła ponad tysiąc stron dokumentów z raportami o przygotowaniach do stanu wojennego w Polsce, przekazywanymi do USA przez pułkownika Ryszarda Kuklińskiego - oficera Ludowego Wojska Polskiego, który współpracował z wywiadem amerykańskim. - Kiszczak naciskał na natychmiastowe wprowadzenie stanu wojennego - pisał Kukliński.
W lutym 1981 r. Kukliński raportował, że "przyspiesza się przygotowania do rozważenia wprowadzenia stanu wojennego". Napisał też, że "większość młodszej kadry oficerskiej i żołnierzy w polskiej armii popiera ducha ruchu Solidarności", natomiast "wyższa kadra oficerska jest podzielona".
W tej materii temu Panu ufam, gdyż osobiście rozmawiałem z płk. Kuklińskim w 1998-99 (trzykrotnie).
Nasz świat jest chyba bardziej skomplikowany, niż nam się wydaje.
Moim zdaniem warto przeczytać
w Aktualnościach artykuły z:
1. 03.03.2010 - Prywatny aneks do raportu;
2. 19,22,24.03.2010 - Wczoraj, dziś i jutro narodowej kryptografii;
3. 12.02.2010 - Jawne pytania o niejawnych informacjach.
Moim zdaniem trudne ale ciekawe, zwłaszcza w świetle powyższego artykułu Gazety Polskiej.
Mi dało sporo do myślenia o raporcie i autorze artykułu.
Ciekaw jestem opinii innych.
@pisior
Odpowiedź jest moim zdaniem w http://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Rusak:
"Tadeusz Rusak (ur. 20 października 1946 we Wrocławiu) – generał brygady Wojska Polskiego.
Studiował na Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych im. T. Kościuszki we Wrocławiu.
W 1971 jako podporucznik służył w jednostce zmechanizowanej 10 Sudeckiej Dywizji Pancernej.
W latach 1977-1980 studiował w Akademii Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w Rembertowie.
Do 1990 był wykładowcą i zastępcą kierownika Zakładu Taktyki Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Chemicznych w Krakowie.
7 sierpnia 1990 przeszedł do Urzędu Ochrony Państwa. Organizował Delegaturę UOP w Krakowie i kierował nią do grudnia 1997 [1].
Od 21 grudnia 1997 do 25 października 2001 był szefem Wojskowych Służb Informacyjnych.
Lista wildsteina dotyczy pracy i współpracy z bezpieką PRL.
Ale może ktoś wie, dlaczego go nie ma w raporcie pana Macierewicza?!