"W Rosji są lokomotywy spalinowe osiągające prędkość 250 km/h."
Tak faktyczne istnieje taka rosyjska lokomotywa spalinowa (TEP 80), ale to prototyp który od kilkunastu lat jest tylko eksponatem i nie wszedł do służby.
Juszczenko przyjął dekret o Banderze i Szuchewiczu. Zatem Republika Ukrainy uznaje Banderę i Szuchewicza za swoich obywateli (Bandera był polskim obywatelem, zgodnie z prawem chociaż trzeba było go pozbawić obywatelstwa i może go pozbawiono). Ale jak stanowi dekret państwowy Prezydenta Wiktora Juszczenki jest "bohaterem Ukrainy". Ukraina jest stroną umów międzynarodowych - tak, czy
nie? I podlega jurysdykcji Międzynarodowego Trybunału w Strasburgu (MTS) Zatem można wedle prawa dochodzić roszczeń finansowych od Ukrainy za pomordowanych na Wołyniu na forum Trybunału w Strasburgu? Swój wywód biorę z tego, że jeżeli Prezydent Ukrainy (organ konsytucyjny) uprawniony uważa
dekretem organizację UPA za narodowo-wyzwoleńczą i daje im uprawnienia kombatanckie, bierze ich w opiekę - to takż MUSI wziąć odpowiedzialność historyczną i finansową za skutkich działalności tej organizacji. Ukraina jako państwo nieistniało przed 1991 r. Istniały: Rzeczpospolita Polska i
Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Zatem wszelkie roszczenia względem państwa: Republiki Ukrainy mogą mieć sens kiedy to państwo uzna "swoje" działania a raczej działania osób (organizacji) "państwowotwórczych" czyli np. UPA jako swoje, i tak się stało. Czyli tłumacząć z polskiego na nasze: uznać prawnie UPA przez niepodległe państwo ukraińskie współczesne za początek dzisiejszego państwa
ukraińskiego (dekretem). Po raz pierwszy Republika Ukrainy
uznała coś co nie było państwem i to jest szansa dla nas Polaków z Ukraińcami na rozliczenie się z trudną historią ( choć jeżeli mam racje kosztować Ukraińców może "trochę").
Dzisiaj Sąd w Doniecku uchylił Dekret Juszczenki o Banderze.
Ale co to zmienia w polsko-ukraińskich relacjach?
Juszczenko już wcześniej wydał dekrety nt. uprawnień kombatanckich względem byłych "bojowników"z UPA (obywatele II RP). Prawo ukraińskie nie dopuszcza żadnych roszczeń i praw wględem Ukrainy osób niebędących obywatelami Republiki Ukrainy. Zatem nawet uchylenie dekretu o "bohaterstwie Bandery i Szychewycza" nic w tej materi nie zmienia, poza międzynarodowym syfem, który Juszczenko zafundował swoim rodakom.
Być może Sąd poszedł podobna logiką, Juszczenko przyznając prawa byłym "bojownikom" UPA (POWTÓRZĘ - OBYWATELE II RP!)
stworzył być może precedens dla ewentualnych roszczeń obywateli polskich.
@QUANT
Tak faktyczne istnieje taka rosyjska lokomotywa spalinowa (TEP 80), ale to prototyp który od kilkunastu lat jest tylko eksponatem i nie wszedł do służby.
O Ukrainie
nie? I podlega jurysdykcji Międzynarodowego Trybunału w Strasburgu (MTS) Zatem można wedle prawa dochodzić roszczeń finansowych od Ukrainy za pomordowanych na Wołyniu na forum Trybunału w Strasburgu? Swój wywód biorę z tego, że jeżeli Prezydent Ukrainy (organ konsytucyjny) uprawniony uważa
dekretem organizację UPA za narodowo-wyzwoleńczą i daje im uprawnienia kombatanckie, bierze ich w opiekę - to takż MUSI wziąć odpowiedzialność historyczną i finansową za skutkich działalności tej organizacji. Ukraina jako państwo nieistniało przed 1991 r. Istniały: Rzeczpospolita Polska i
Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Zatem wszelkie roszczenia względem państwa: Republiki Ukrainy mogą mieć sens kiedy to państwo uzna "swoje" działania a raczej działania osób (organizacji) "państwowotwórczych" czyli np. UPA jako swoje, i tak się stało. Czyli tłumacząć z polskiego na nasze: uznać prawnie UPA przez niepodległe państwo ukraińskie współczesne za początek dzisiejszego państwa
ukraińskiego (dekretem). Po raz pierwszy Republika Ukrainy
uznała coś co nie było państwem i to jest szansa dla nas Polaków z Ukraińcami na rozliczenie się z trudną historią ( choć jeżeli mam racje kosztować Ukraińców może "trochę").
Dzisiaj Sąd w Doniecku uchylił Dekret Juszczenki o Banderze.
Ale co to zmienia w polsko-ukraińskich relacjach?
Juszczenko już wcześniej wydał dekrety nt. uprawnień kombatanckich względem byłych "bojowników"z UPA (obywatele II RP). Prawo ukraińskie nie dopuszcza żadnych roszczeń i praw wględem Ukrainy osób niebędących obywatelami Republiki Ukrainy. Zatem nawet uchylenie dekretu o "bohaterstwie Bandery i Szychewycza" nic w tej materi nie zmienia, poza międzynarodowym syfem, który Juszczenko zafundował swoim rodakom.
Być może Sąd poszedł podobna logiką, Juszczenko przyznając prawa byłym "bojownikom" UPA (POWTÓRZĘ - OBYWATELE II RP!)
stworzył być może precedens dla ewentualnych roszczeń obywateli polskich.