1./ Bank to nie to samo co McDonald. A jak niedostateczny nadzór na bankami doprowadził do ostatniego kryzysu to w przystępny i zrozumiały sposób (także dla dziennikarzy) jest przedstawione w filmie "inside job".
2./ A co jak SKOKi pójdą "z torbami" i ich klienci starcą oszczędności i nie dostaną nawet wypłat z BFG bo SKOKi nie chcą być częścia systemu bankowego z punktu widzenia formalno-prawnego?
3./ Jak pan piszesz o wpływie SB i PZPR na system bankowy to może jakieś konkretne nazwiska i fakty poproszę. Tylko tak jak napisałem system a nie pojedynczy bank (o Kocie i Millenium każdy coś tam słyszał) czy nazwisko ale cała zmowa, ci i jak....
4./ Poza tym pomijając już wątpliwości wokół SKOKów to jeśli chodzi o sukcesy Polaków w bankowości to nie słyszał pan o Lukas Banku, Eurobanku (Mariusz Łukasiewicz) czy Dominet Banku (Sylwester Cacek).
5./ Nie przeszkadza panu, ze SKOK z powodow podatkowych (podobnie jak ITI czy Kulczyk - zapewne wg pana szemrane business'y) przenoszą sie do Luksembourga (w sensie: nie fizycznie swoją dzialalność ale tworzą tam główną spółkę holdingową)?
Nie rób se pan jaj. Doskonale wszyscy wymienieni w pańskim wpisie wiedzieli jak działają media publiczne i zaakceptowali to przychodząc na miejsce tych, których wywalono tuż przed nimi (wtedy rugowano z mediów publicznych poglądy liberalno-lewicowe). Mówienie w tym wypadku o zagrożeniu wolności słowa to jakaś farsa. Przemawia za wami zwykła solidarność zawodowa w waszej dziennikarskiej korporacji. A każdy pracodawca (TVP) ma prawo zatrudniać kogo chce po to aby jak najlepiej osiągnąć postawione sobie cele (zyski, misja). Widać TVP nie było z Wildsteinem i Gargas po drodze. Jak uważają, że ktoś złamał umowę to niech idą do sądu pracy.
Pana artykuł nie jest rzetelny. 20 mld EUR wydanych na infrastrukturę to ok 80 mld PLN. Dochody w 2010 (wg planu budżetu z zeszłego roku więc po 3 kwartałach 2010 mogą być nieco inne ale to ten sam rząd wielkości) mają wynieść ok. 249 mld PLN czyli jest to 32% budżetu...a nie 3% jak pan pisze...Wiec pana konkluzje w oparciu złe cyferki są ...bezużyteczne.
Co do samego EURO2012 myślę, że jesteśmy na tyle zapóźnieni cywilizacyjnie w porównaniu z resztą UE, że organizacja turnieju (inwestycje w infrastrukturę, wykorzystanie funduszy z UE etc.) przyczyni się do wzrostu PKB. Sama impreza (sam turniej bez przygotowań etc.) zaś raczej będzie miała niewielki wpływ na PKB w danym roku bo polska gospodarka jest zbyt duża by takie małe coś mogło wpłynąć na koniunkturę w skali całego roku.
Panie nie prownuj spolki akcyjnej (jaka jest TVP czy Polskie Radio) nalezacej do Skarbu Panstwa z sadami bo to sa zupelnie inne sprawy. Porownoj z innymi spolkami Skarbu Panstwa (np. KGHM, PZU itp.).
1./ W Polsce jest demokracja czyli rzadzi demos (lud) a nie kosciol. Szantaz jaki uprawia biskup Hoser to jest zwykla uzurpacja. Jakim prawem jakakolwiek instytucja (kosciol katolicki tak niedemokratyczna instytucja) rosci sobie prawo do wplywania na suwerenne i wybrane przez spoleczenstwo wladze? Kogo reprezentuje Kosciol - biskupi? Kto wybral ktoregokolwiek biskupa w ktorychkolwiek powszechnych wyborach? Politycy odpowiadaja przed swoimi wyborcami (bo to oni powoluja ich do wladzy i rozwiazywania ich problemow) a nie przed Kosciolem czy Bogiem.
2./ Co do moralnosci to tylko katolicy uwazaja, ze embriony to ludzie. I skoro im in vitro nie pasuje (jak aborcja czy eutanazja etc.) to nikt ich do tego nie zmusza. To jest prawo a nie obowiazek. Tak z cudzolostwem. Dla jednych to jest niemoralne a dla innych to sport i dobra zabawa. Ale nikt nikogo do cudzolostwa nie zmusza.
3./ I jeszcze jedno, nie slyszalem, zeby Bog cos kiedykolwiek mowil o zarodkach. W Bibli tez nic na ten temat nie pisza...wiec radze nie traktowac powaznie kolejnych wymyslow kosciola.
Panie Bazak, pierwszy nonsens, który się, rzuca w oczy to akapit o mediach. Jak można pisać o publicznych mediach, że rząd próbował je sobie podporządkować? Publiczne media - w tym wypadku TVP i Polskie Radio to od zawsze spółki Skarbu Państwa (pomijam PRL; chodzi o to, że zawsze były państwowe) czyli Minister skarbu/rząd jest jego właścicielem - wiec jak może podporządkować coś co do niego należy i po prostu wykonuje prawa przynależne właścicielowi. Poza tym, że rząd jest właścicielem to jeszcze stanowi (to bardziej Parlament) prawo regulujące rynek mediów i kontroluje (tu też bardziej Parlament i Prezydent) instytucję będącą regulatorem rynku. Więc zarzucanie mu, że zmienia władze TVP czy regulatora rynku co jest jego świętym prawem jako właściciel jest nieporozumieniem. Mało tego czynienie zarzutu, z tego że ogranicza (chęć prywatyzacji) role mediów publicznych (podatnych na wpływy rządzących w danej chwili) na rzecz prywatnych (niezależnych) jest jakimś absurdem - czyli co, powinniśmy dążyć do sytuacji, w której będą tylko media publiczne (państwowe=rządowe)?
Oczywiście pomijam tutaj całkowicie subiektywne opinie w stylu "government friendly private media", które nie są poparte, żadnymi dowodami.
Sorry ale jak dla mnie, to ktoś z Freedom House nie przeczytał wypocin pana Pisuli i nie spostrzegł, ze fragment o mediach kupy się nie trzyma.
Czytam uwaznie wszystkie odcinki i nie sposob sie nie zgodzic ze slowami Walesy, ktore padly w okresie prezydentury Kaczynskiego "durnia mamy za prezydenta".
Czekam niecierpliwie na kulisy negocjacji traktatu lizbonskiego (mam nadziej, ze autorzy napisali o tym swojej w ksiazce...).
A po co płacić za półprodukt? Poza tym TIR chyba nie płacą za autostrady przy wjeździe bo maja winiety czy płacą przy wjeździe do Polski...jakoś tak bo państwo zwraca kasę Kulczykowi i jego Autostradzie Wielkopolskiej.
A1 jest pusta bo jeszcze nie łączy niczego z niczym ani nie stanowi jeszcze części integralnej sieci autostrad w Polsce czy Europie. Ruch na pewno wzrośnie jak A1 dotrze do Łodzi i do A2 (wtedy A2 będzie spinać Trójmiasto z Łodzią a pośrednio z Poznaniem, (jak zostanie ukończony odcinek A2 ze Świecka do Nowego Tomyśla) z autostradami niemieckimi i Warszawą (jak A2 dotrze do Konotopy). Ruch będzie jeszcze większy jak A1 dotrze na Śląsk (i połączy się z A4, która za 2 lata dotrze do granicy z Ukrainą oraz siecią autostrad w Czechach). Niektóre w wymienionych odcinków zostaną ukończone w ciągu 2-3 lat. W najgorszej sytuacji jest odcinek A1 z Łodzi do Pyrzowic.
Zatem biorąc pod uwagę, że będzie to jedyna w Polsce autostrada o układzie południkowym łącząca konurbacje Ślaska, Łódź, pośrednio Warszawę, pośrednio Bydgoszcz i Trójmiasto martwiłbym się raczej o to czy tylko 2 pasy ruchu w każdym kierunku wystarczą do obsługi tak ruchu.
A poza tym jeździłeś po autostradach w Belgii? Co z tego, że oświetlone, skoro dziurawe i ze starą nawierzchnią...We Francji też jest parę odcinków autostrad bezpłatnych i ich stan w porównaniu z płatnymi pozostawia wiele do życzenia.
JOK zanim zaczniesz sie zastanawiac dlaczego gdzies jest ograniczenie predkosci i czy jest za niskie czy za wysokie wez pod uwage nastepujaca kwestie.
1./ Znaki sie ustawia z mysla o wszystkich uzytkownikach drog a nie tylko wlascicieli szybkich i nowoczesnych samochodow wyposazonych w systemy korygujace bledy kierowcow (ABS, ASR, DTC etc.) czy posiadajcych elementy bezpieczenstwa biernego (np. poduszki - ich ilosc, strefy kontrolowanego zgniotu etc.). A uzytkownicy to wlasciciele starych pojazdow, rowrzysci, pieci, ciezarowki, furmanki. A ustawiajac znaki trzeba sprowadzic do wspolnego mianownika mozliwosci ich pojazdow, umiejetnosci ich kierowcow, wlasciwosci terenu przez ktory przebiega droga (miasto, osiedle, las, pola gdzie czasami wieje silny boczny wiatr etc.). Wiec dywagowanie czy jakis ograniczenie jest sluszne czy nie jest karkolomne i bezsensowne. Trzeba sie poprostu do niego zastosowac.
2./ Znaki nie sa zmieniane w zaleznosci od pory roku i warunkow meteorologicznych wiec jesli droga bedzie zasniezona czy bedzie gesta mgla to nie bedziesz jechal tyle ile powzala ograniczenie tylko wolniej. Innym razem przy dobrej pogodzie ograniczenie moze ci sie wydawac zbedne.
Znaki/zasady ruchu drogowego to kod i jesli wszyscy sie do niego stosuja i przestrzegaja to ryzyko wypadku jest ograniczone. Natomiast jesli sie go kontestuje no to masie 5000 trupow na drogach w roku. Najlepszym sposobem na wymyszenie przestrzegania tych zasad sa wysokie kary finansowe (choc pomysly o konfiskacie samochodow byly glupie i obliczone na pokazowke - bo co niby panstwo mialoby robic z tymi samochodami, komis otworzyc - to sa koszty; a tak wystarczylo zmienic taryfikator mandatow) i edukacja.
Jak to co? Wysokie kary finansowe (bez mozliwosci anulowania, odroczenia czy wykrecania sie, ze nie ma srodkow do zycia (bo kazdy ma jakiech dochody)) za lamanie kodeksu drogowego. Jak ktos bedzie musial wyskoczyc z jednej pensji za przekroczenie predkosci o 10 km/h to sie powaznie zastanowi czy kolejnym razem warto sie spieszyc. Tylko aby taka kara finansowa byla nieuchronna trzeba poprawic egzekucje dlugow i prace komornikow. Zabieranie prawa jazdy jest niewystarczajaca kara bo i tak jezdza bez. Natomiast w przypadku kierowcow zawodowych za lamanie przepisow czy jazde po pijaku dozywotni zakaz wykonywania zawodu.
Poza tym w niebezpiecznych miejscach na drogach, na ktorych jest tylko jeden pas ruch w kazdym kierunku mozna porobic bariery uniemozliwiajace wyprzedzanie (tak jak to jest w Szwecji czy we Francji.
Sama budowa autostrad nic nie da bo siec drogowa nigdy nie bedzie sie skladala tylko z autostrad. Poza tym na autostradach tez sie zdarzaja wypadki. Mysle, ze bardzo wazna jest edukacja bo w polskiej kuturze nie ma zwyczaju respektowania przepisow (jak np. u Niemcow). W Polsce przepisy sie kontestuje (a po co to ograniczenie predkosci tu stoi, bez sensu to jakis glupek je tu postawil...etc.).
A ja proponuje panu aby zamiast wypisywac takie glupoty przeczytac pare podrecznikow ekonomii czy finansow publicznych (jak wydatki bydzetu sa finansowane, co to jest deficyt budzetowy i dlug publiczny etc.) poteem zerkniecie do danych statystycznych jak i od kiedy zadluzone sa gospodarki w UE i gospodarka USA etc.
A propos dlugu Gierka; problem z tym dlugiem polegal na tym, ze zaciagniete kredyty zmarnowano na konsumpcje i nieefektowne inwestycje, ktore (te ostatnie) nie przyniosly oczekiwanego zwrotu i nie bylo jak tych kredytow splacic.
Dlaczego tylko milion w S a nie 10? milion A dlaczego S lamentuje na stocznia, w której pracuje/pracowało raptem kilka tysięcy osób a po macoszemu traktuje pracowników hipermarketów, których jest kilkadziesiąt tysięcy i których prawa są nagminnie łamane...?
Solidarność zamiast polityką powinna się zająć pracownikami i dbać by ich prawa nie były łamane. Wszystkimi a nie tylko górnikami czy stoczniowcami...
A dlaczego S się nie zajmuje dyskryminacją kobiet czy niepełnosprawnych...?
Te dzisiejsze gwizdy i chamstwo pokazały, ze związek mentalnie jest jeszcze w PRL. Dzisiaj się nie walczy na ulicy tylko się negocjuję przy stole grzecznie i z szacunkiem dla drugiej strony. Z hołotą nikt nie będzie się przekrzykiwał...
Ktore media sa zgodne...? Panie, nie uogolniaj, bo juz przez pare miesiecy wciskano nam, ze rodzin ofiar katastrofy smolenskiej cos ta chca, cos tam mowia etc. a pozniej sie okazalo, ze to tylko rodziny PiSowcow badz ofiar z PiSem zwiazanych...a reszta albo milczy albo od tych politycznego zamieszania sie odzegnuje. Prosze rowniez nie pisac o tych koczownikach spod krzyza, ze to narod czy spoleczenstwo...
Nikt nikogo nie updla...chetni moga sie pomodlic w ciszy i skupieniu, w ktoryms z Kosciolow (ktorych przy Krakowskim Przedmiesciu jesli sie nie myle jest co najmniej 3). Dlaczego wybrali ruchliwy (a bedzie jeszcze bardziej ruchliwy od pazdziernika) i pelen turystow Trakt Krolewski...?
Maja to co chcieli skoro sie wystawili na srodku ulicy...
A te porwnania do oprawcow z systemow totalitarnych sa totalnie zalosne. Obroncow krzyza nikt pod krzyzem na sila nie trzyma...jesli czuja sie wysmiewani, obrazani etc. moga zawsze stamtad odejsc, przeniesc sie do kosciola a tam na pewno nikt im nie bedzie przeszkadzal...
Panie Janke, niechze pan nie przesadza z tymi klopotami finansowymi europosla Kurskiego. Kurski za to swoje pseudoeuroposlowanie (pisze pseudo bo wedle rankingow jest poprostu slaby i leniwy) dostaje do lapy 8 tysiecy euro....Poza tym jakby pan zechcial przypomniec marke samochodu, ktory ma byc zlicytowany...zdaje sie, ze nie jest to 15 letni maluch... Jak sie swiadomie i z premedytacja wypowiada brednie godzace w dobre imie kogokolwiek to trzeba liczyc sie z procesem cywilnym i wyplata odszkodowania...
@ autor
1./ Bank to nie to samo co McDonald. A jak niedostateczny nadzór na bankami doprowadził do ostatniego kryzysu to w przystępny i zrozumiały sposób (także dla dziennikarzy) jest przedstawione w filmie "inside job".
2./ A co jak SKOKi pójdą "z torbami" i ich klienci starcą oszczędności i nie dostaną nawet wypłat z BFG bo SKOKi nie chcą być częścia systemu bankowego z punktu widzenia formalno-prawnego?
3./ Jak pan piszesz o wpływie SB i PZPR na system bankowy to może jakieś konkretne nazwiska i fakty poproszę. Tylko tak jak napisałem system a nie pojedynczy bank (o Kocie i Millenium każdy coś tam słyszał) czy nazwisko ale cała zmowa, ci i jak....
4./ Poza tym pomijając już wątpliwości wokół SKOKów to jeśli chodzi o sukcesy Polaków w bankowości to nie słyszał pan o Lukas Banku, Eurobanku (Mariusz Łukasiewicz) czy Dominet Banku (Sylwester Cacek).
5./ Nie przeszkadza panu, ze SKOK z powodow podatkowych (podobnie jak ITI czy Kulczyk - zapewne wg pana szemrane business'y) przenoszą sie do Luksembourga (w sensie: nie fizycznie swoją dzialalność ale tworzą tam główną spółkę holdingową)?
http://www.legilux.public.lu/entr/search/index.php?ss_soc=SKOK&sc_soc=&sr_soc=name&sr_fj=all&sr_tp=all&sr_date=all&sl_d=1&sl_m=1&sl_y=2011&sl_d1=1&sl_m1=1&sl_y1=2011&sl_d2=8&sl_m2=6&sl_y2=2011&page_len=100&page_no=1&idm=20072458703&page=result&select_soc=true&submit=Choisir
@ autor
@ autor
franck
@ autor
Co do samego EURO2012 myślę, że jesteśmy na tyle zapóźnieni cywilizacyjnie w porównaniu z resztą UE, że organizacja turnieju (inwestycje w infrastrukturę, wykorzystanie funduszy z UE etc.) przyczyni się do wzrostu PKB. Sama impreza (sam turniej bez przygotowań etc.) zaś raczej będzie miała niewielki wpływ na PKB w danym roku bo polska gospodarka jest zbyt duża by takie małe coś mogło wpłynąć na koniunkturę w skali całego roku.
@Jerzy.63
@Wojciech Romerowicz
@Wojciech Romerowicz
Poza tym takie zdawkowe przygadywanie nic nie wnosi do dyskusji. To piaskownica.
@ autor
2./ Co do moralnosci to tylko katolicy uwazaja, ze embriony to ludzie. I skoro im in vitro nie pasuje (jak aborcja czy eutanazja etc.) to nikt ich do tego nie zmusza. To jest prawo a nie obowiazek. Tak z cudzolostwem. Dla jednych to jest niemoralne a dla innych to sport i dobra zabawa. Ale nikt nikogo do cudzolostwa nie zmusza.
3./ I jeszcze jedno, nie slyszalem, zeby Bog cos kiedykolwiek mowil o zarodkach. W Bibli tez nic na ten temat nie pisza...wiec radze nie traktowac powaznie kolejnych wymyslow kosciola.
@ autor
Oczywiście pomijam tutaj całkowicie subiektywne opinie w stylu "government friendly private media", które nie są poparte, żadnymi dowodami.
Sorry ale jak dla mnie, to ktoś z Freedom House nie przeczytał wypocin pana Pisuli i nie spostrzegł, ze fragment o mediach kupy się nie trzyma.
no licha byla ta prezydentura (i jej styl i osiagniecia).
Czekam niecierpliwie na kulisy negocjacji traktatu lizbonskiego (mam nadziej, ze autorzy napisali o tym swojej w ksiazce...).
@Tadeusz Hatalski
@ autor
Zatem biorąc pod uwagę, że będzie to jedyna w Polsce autostrada o układzie południkowym łącząca konurbacje Ślaska, Łódź, pośrednio Warszawę, pośrednio Bydgoszcz i Trójmiasto martwiłbym się raczej o to czy tylko 2 pasy ruchu w każdym kierunku wystarczą do obsługi tak ruchu.
A poza tym jeździłeś po autostradach w Belgii? Co z tego, że oświetlone, skoro dziurawe i ze starą nawierzchnią...We Francji też jest parę odcinków autostrad bezpłatnych i ich stan w porównaniu z płatnymi pozostawia wiele do życzenia.
@ jok
1./ Znaki sie ustawia z mysla o wszystkich uzytkownikach drog a nie tylko wlascicieli szybkich i nowoczesnych samochodow wyposazonych w systemy korygujace bledy kierowcow (ABS, ASR, DTC etc.) czy posiadajcych elementy bezpieczenstwa biernego (np. poduszki - ich ilosc, strefy kontrolowanego zgniotu etc.). A uzytkownicy to wlasciciele starych pojazdow, rowrzysci, pieci, ciezarowki, furmanki. A ustawiajac znaki trzeba sprowadzic do wspolnego mianownika mozliwosci ich pojazdow, umiejetnosci ich kierowcow, wlasciwosci terenu przez ktory przebiega droga (miasto, osiedle, las, pola gdzie czasami wieje silny boczny wiatr etc.). Wiec dywagowanie czy jakis ograniczenie jest sluszne czy nie jest karkolomne i bezsensowne. Trzeba sie poprostu do niego zastosowac.
2./ Znaki nie sa zmieniane w zaleznosci od pory roku i warunkow meteorologicznych wiec jesli droga bedzie zasniezona czy bedzie gesta mgla to nie bedziesz jechal tyle ile powzala ograniczenie tylko wolniej. Innym razem przy dobrej pogodzie ograniczenie moze ci sie wydawac zbedne.
Znaki/zasady ruchu drogowego to kod i jesli wszyscy sie do niego stosuja i przestrzegaja to ryzyko wypadku jest ograniczone. Natomiast jesli sie go kontestuje no to masie 5000 trupow na drogach w roku. Najlepszym sposobem na wymyszenie przestrzegania tych zasad sa wysokie kary finansowe (choc pomysly o konfiskacie samochodow byly glupie i obliczone na pokazowke - bo co niby panstwo mialoby robic z tymi samochodami, komis otworzyc - to sa koszty; a tak wystarczylo zmienic taryfikator mandatow) i edukacja.
@ autor
Poza tym w niebezpiecznych miejscach na drogach, na ktorych jest tylko jeden pas ruch w kazdym kierunku mozna porobic bariery uniemozliwiajace wyprzedzanie (tak jak to jest w Szwecji czy we Francji.
Sama budowa autostrad nic nie da bo siec drogowa nigdy nie bedzie sie skladala tylko z autostrad. Poza tym na autostradach tez sie zdarzaja wypadki. Mysle, ze bardzo wazna jest edukacja bo w polskiej kuturze nie ma zwyczaju respektowania przepisow (jak np. u Niemcow). W Polsce przepisy sie kontestuje (a po co to ograniczenie predkosci tu stoi, bez sensu to jakis glupek je tu postawil...etc.).
@ autor
A propos dlugu Gierka; problem z tym dlugiem polegal na tym, ze zaciagniete kredyty zmarnowano na konsumpcje i nieefektowne inwestycje, ktore (te ostatnie) nie przyniosly oczekiwanego zwrotu i nie bylo jak tych kredytow splacic.
@ autor
Solidarność zamiast polityką powinna się zająć pracownikami i dbać by ich prawa nie były łamane. Wszystkimi a nie tylko górnikami czy stoczniowcami...
A dlaczego S się nie zajmuje dyskryminacją kobiet czy niepełnosprawnych...?
Te dzisiejsze gwizdy i chamstwo pokazały, ze związek mentalnie jest jeszcze w PRL. Dzisiaj się nie walczy na ulicy tylko się negocjuję przy stole grzecznie i z szacunkiem dla drugiej strony. Z hołotą nikt nie będzie się przekrzykiwał...
@KL
@autor
Maja to co chcieli skoro sie wystawili na srodku ulicy...
A te porwnania do oprawcow z systemow totalitarnych sa totalnie zalosne. Obroncow krzyza nikt pod krzyzem na sila nie trzyma...jesli czuja sie wysmiewani, obrazani etc. moga zawsze stamtad odejsc, przeniesc sie do kosciola a tam na pewno nikt im nie bedzie przeszkadzal...
@ autor