Informacja sprawdzona
Przestrzelił sobie tylko policzek. Żadnych kości nie uszkodził.
Czyli włożył lufę do ust, ustawił się w kierunku okna (nie znaleziono pocisku) i wypalił.
Przedstawienie dla naiwnych.
Może ciała zostały przywiezione w chłodniach dlatego, że nie przyjechały z miejsca zamachu, tylko wykorzystano schłodzone zwłoki z zamachów w moskiewskim metrze sprzed 12 dni.
Bardzo by to ułatwiło całą operację.
Ciała z zamachu na delegację były najprawdopodobniej "w całośći", odświętnie ubrane, trudno w krótkim czasie doprowadzić je do stanu by wyglądały jak po katastrofie ( no chyba że wybuchem bomby).
Transport wyłącznie ciała Prezydenta nie stanowiłby już takiego problemu.
Być może to błędna hipoteza, ale może warta uwagi.
Nic bardziej nie cementuje „dozgonnej przyjaźni” niż wspólnie dokonana zbrodnia.
Mocodawcy mordu na Księdzu doskonale wiedzą że nie mogą puścić pary z ust.
Złamanie omerty grozi pewną śmiercią.
10 kwietnia znów pozbyto się „ekstremistów” i droga do „pojednania” ponownie stanęła otworem.
I znów zmowa milczenia zapadnie na wiele lat, a wspólnicy zbrodni będą się obściskiwać na mogiłach ofiar.
A może jesteśmy niesprawiedliwi i niewłaściwie ich oceniamy ?
Może są po prostu patriotami, tylko że ich ojczyzna leży na wschodzie ?
No tak, tylko dlaczego w takim razie tam nie wyjadą .....
8:36 - Taką godzinę tragedii w korespondencji ze Smoleńska podał o 8.40 Wiktor Bater, dziennikarz Polsat News. Podobnie – gazety amerykańskie i portale rosyjskie.
Mało tego, są informacje że na portalu smoleńskim informacje o katastrofie pojawiły się o 8:25.
Teraz pokazują nam rozpisany na głosy spektakl zapisu czarnych skrzynek kończący się o 8:41.
Czy mają nas naprawdę za takich idiotów ?
Obawiam się że tak naprawdę mają gdzieś co sobie myślimy.
Scenariusz został zatwierdzony i możemy tylko czekać na finał spektaklu.
Najbardziej mnie rozbawiają wychodzący ze skóry „eksperci lotniczy” i „dziennikarze” usiłujący nas przekonać.
Pytanie : kieruje nimi strach czy chciwość ?
W pełni się zgadzam.
Aby wesprzeć Jarosława musimy wszędzie gdzie się da głosić prawdę, a naszym Świadectwem niech będzie solidarne zagłosowanie w wyborach.
Podobieństwa pewne są
Też była wówczas wściekła i napastliwa kampania medialna.
Ale nie kraczmy i nie wywołujmy wilka z lasu.
Musimy wierzyć, walczyć o prawdę i zwyciężyć.
Ich łączy wspólnota strachu, nas prawda i wiara w zwycięstwo
Chciałbym nawiązać do fragmentu jednej z wypowiedzi
Problem w tym, że to te wybitne jednostki wskazują innym drogę. Bez nich nie mamy szans
Najbardziej boję się jednego
JK też był na liście katyńskiej i też miał zginąć
Oni nie odpuścili
Ciekawym byłoby wiedzieć ilu „Ketmanów” pracuje w jego otoczeniu
Mam nadzieję że osoby współpracujące z JK zdają sobie sprawę z niebezpieczeństwa.
Ludzie uczciwi z reguły nie przypuszczają do jakich podłości mogą się posunąć wrogowie czego przykładów ostatnio aż nadto.
Pani optymizm jest tym czego brakowało mi na tym forum.
Używając cytatu :
„Wszyscy razem skopiemy im d…” – musimy pójść i wygrać
Naszą bronią oprócz mówienia prawdy, powinien stać się dowcip i satyra jak to już nie raz bywało.
Nas jest jak przypuszczam może kilkaset tysięcy – ludzi wiedzących co naprawdę się dzieje i rozumiejących powagę sytuacji.
Te „miliony” nigdy nie czytały tego blogu, nie wiedzą nawet że on istnieje, a poza tym kompletnie nie rozumieją o czym tu jest mowa. Co najgorsze wielu z nich to ludzie z wyższym wykształceniem, pracujący w administracji państwowej , samorządowej, wielkich firmach. Opinię tę opieram na własnych obserwacjach – kompletny brak zrozumienia, całkowity brak zainteresowania.
W dniach żałoby narodowej dla wielu ludzi największym problemem był brak seriali w telewizji, mało tego, pojawiają się już dowcipy o miejscu pochówku prezydenta.
„Homo sovietikus" został z powodzeniem zaszczepiony w społeczeństwie.
„ich jest - w najlepszym razie - kilkadziesiąt - sto tysięcy”
Ale są zorganizowani, działają skrycie i podstępnie, mają za sobą służby specjalne nieprzyjaznego nam państwa i całkowity brak skrupułów.
W dodatku służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo naszego państwa dawno już przestały działać. Możliwe były zamachy na urzędników państwowych, posłów, księży, likwidacja świadków w ważnych procesach i co ? – nic, całkowita bezradność policji, prokuratury i pozostałych służb.
Mimo to - ja też „jeszcze wierzę”
Kolejny raz najważniejsze dla Polski wybory mamy w czerwcu
Uważam, że największym błędem naszych polityków i środowisk opiniotwórczych jest od lat niedocenianie działań rosyjskich. Od wielu lat Rosja jest wielkim i najbardziej niebezpiecznym rozgrywającym w polityce międzynarodowej, jednak historia niczego nas nie nauczyła. To Rosjanie przyczynili się do stworzenia potęgi Hitlera i to oni wykorzystali go do rozpoczęcia wojny. To bohaterska Armia Radziecka miała wyzwolić i zająć całą wycieńczoną wojną Europę. Paradoksem jest że przeszkodziły jej w tym wojska niemieckie atakując szykującą się do marszu na Europę wyzwolicielską armię. Gdyby nie to , w Katyniu wymordowano by elity również innych państw europejskich.
Nieprzypadkowo prezydent Reagan używał określenia „Imperium Zła” i nieprzypadkowo chcieli go zamordować. Ludzie w krajach o rozwiniętej demokracji nie są w stanie zrozumieć metod działania „Imperium” i w konfrontacji z nim stoją na z góry przegranej pozycji.
Szansą dla Polski była jak najbliższa współpraca z USA, jednak „Imperium” nie śpi i nie może się biernie przyglądać. Nagle okazało się że największym zagrożeniem dla USA stały się Chiny i interesy w Europie Wschodniej przestały już być takie ważne.
Wielki rozgrywający dopiął swego. Dalsze wypadki to już logiczny ciąg zdarzeń.
Postawili na Komorowskiego bo Tusk ma chyba jednak skrupuły i sumienie, i nie byłby w stanie wykonać stawianych mu zadań. I tak ma szczęście że jeszcze żyje ( przypomina się wypadek premiera Milera)
Z przekazu w mediach słychać, że będą robili wszystko żeby wygrać w I turze – cały czas jest mowa o „ewentualnej II turze wyborów”. Nie wiem jak to chcą zrobić, ale musimy cały czas patrzeć na ich brudne ręce.
Wśród wielu nieścisłości dotyczących katastrofy zwróciłem uwagę na ten, że na początku była mowa, że samolot rozbił się dwa kilometry od lotniska, później okazało się że było to ok. 400 metrów. Patrząc na mapę terenu można zobaczyć, że dwa kilometry od lotniska jest wgłębienie terenu gdzie nie ma zabudowań, tym samym przypadkowych świadków.
Znakomity polski pilot nie dopuścił jednak do katastrofy w tym miejscu i lecąc na wysokości kilku metrów, gdyby nie drzewa doleciałby do lotniska. W powstałym zamieszaniu nie zdążyli już jednak zmienić przygotowanych wcześniej komunikatów o miejscu katastrofy.
"A teraz do rzeczy.. Nie jestem ekspertem w dziedzinie lotnictwa, zajmuje sie glownie opuszczaniem samolotow (i nie tylko) w czasie lotu, gdy do tego sa calkiem sprawne- jestem instruktorem spadochroniarstwa. W swojej juz prawie 20-letniej przygodzie z tym sportem mialem okazje widziec kilka wypadkow lotniczych i rozmawiac z wieloma pilotami tak cywilnymi jak i wojskowymi. Po katastrofie w Smolensku mialem okazje rozmawiac z kolega pilotem,kilkakrotnym mistrzem Polski w akrobacji samolotowej, medalista mistrzostw Europy, obecnie latajacego na pasazerskich maszynach Boeing 737-400, 737-300 (ktorego nazwiska nie wymienie bez jego zgody) . jego konkluzja byla jednoznaczna: OFICJALNA WERSJA ZDARZEN JEST WIERUTNYM KLAMSTWEM, skala zniszczen samolotu pokazywana w mediach jednoznacznie wskazuje , ze nie moglo dojsc do tego podczas manewru ladowania ; nawet w warunkach gestej mgly i po zahaczeniu o drzewa. Jego prywatna opinia, podkreslam prywatna jest taka , ze samolot spadl na ziemie juz w kawalkach,poniewaz: 1.szczatki samolotu rozrzucone sa na duzej odleglosci w promieniu jak podaj media ok 1,5 km 2.lacznosc radiowa z kontrola lotow zostala przerwana nagle w momencie przygotowywania sie do manewru ladowania , gdy jest na stosunkowo wysokim pulapie ok 200-400 m. 3.Wiekszosc cial porozrywana z nieznanych przyczyn, co przy opisywanym w mediach manewrze jakie podobno wykonal pilot jest po prostu nie mozliwe! Ja w swej skromnej osobie przychylam sie do tego zdania, poniewaz sam mialem okazje byc swiadkiem podobnego wypadku ( choc nie na taka skale) na poczatku lat 90-tych w Bielsku-Bialej przy podobnym manewrze rozbil sie AN-2 z wycieczka dzieci na pokladzie- wszyscy przezyli, a najpowazniejszymi obrazeniami byly zlamania...To daje do myslenia Pozdrawiamy Was serdecznie i trzymamy kciuki!"
Bardzo mnie poruszył Pana tekst. Jeśli można dodam coś od siebie.
Czy patrząc trzeźwo na rzeczywistość, nie powinniśmy powiedzieć, że był to zamach stanu ?
Polska jest już prawie całkowicie kontrolowana przez obce służby specjalne, ich agenturę i pożytecznych idiotów.
Następnym ich "racjonalnym" krokiem będzie cenzura internetu i zamykanie niepoprawnych politycznie stron.
Sytuacja jest naprawdę dramatyczna.
Najstraszniejsze jest to, że większość ludzi których spotykam jest całkowicie nieświadoma tego co się dzieje, znudzona ciągłym pokazywaniem w Telewizji tej tragedii i najbardziej by chcieli żeby już był spokój , ład i porządek, żeby nie było kłotni i sporów.
To byli dobrzy, porządni ludzie, skromni,uczciwi, prawdziwi patrioci.
Wielcy Polacy.
Przez tyle lat ich wyśmiewali, obrażali, opluwali a na koniec ...........
Moim zdaniem zdecydował fakt, że prawdopodobnie wiedzieli że Komorowski wybory prezydenckie przegra.
Teraz mają na co najmniej na dwa i pół miesiąca pełnię władzy.
Strach myśleć co mogą zrobić.
To się nie mieści w głowie
SW: „Nawet zakładając, że byłem zatrzymany około godziny"
SW uparcie twierdzi że film nakręcił przed godziną 8.
No bo jeśli był zatrzymany ok godziny, to inaczej nie che wyjść.
To dopiero zagadka.
@154
Przestrzelił sobie tylko policzek. Żadnych kości nie uszkodził.
Czyli włożył lufę do ust, ustawił się w kierunku okna (nie znaleziono pocisku) i wypalił.
Przedstawienie dla naiwnych.
"Wydaje mi się mało prawdopodobne, by wszystkie ciała dostarczano bezpośrednio z miejsca zamachu na pobojowisko"
Bardzo by to ułatwiło całą operację.
Ciała z zamachu na delegację były najprawdopodobniej "w całośći", odświętnie ubrane, trudno w krótkim czasie doprowadzić je do stanu by wyglądały jak po katastrofie ( no chyba że wybuchem bomby).
Transport wyłącznie ciała Prezydenta nie stanowiłby już takiego problemu.
Być może to błędna hipoteza, ale może warta uwagi.
Déjà vu
Mocodawcy mordu na Księdzu doskonale wiedzą że nie mogą puścić pary z ust.
Złamanie omerty grozi pewną śmiercią.
10 kwietnia znów pozbyto się „ekstremistów” i droga do „pojednania” ponownie stanęła otworem.
I znów zmowa milczenia zapadnie na wiele lat, a wspólnicy zbrodni będą się obściskiwać na mogiłach ofiar.
@Aleksander Ścios
A może jesteśmy niesprawiedliwi i niewłaściwie ich oceniamy ?
Może są po prostu patriotami, tylko że ich ojczyzna leży na wschodzie ?
No tak, tylko dlaczego w takim razie tam nie wyjadą .....
Czeski film
Mało tego, są informacje że na portalu smoleńskim informacje o katastrofie pojawiły się o 8:25.
Teraz pokazują nam rozpisany na głosy spektakl zapisu czarnych skrzynek kończący się o 8:41.
Czy mają nas naprawdę za takich idiotów ?
Obawiam się że tak naprawdę mają gdzieś co sobie myślimy.
Scenariusz został zatwierdzony i możemy tylko czekać na finał spektaklu.
Najbardziej mnie rozbawiają wychodzący ze skóry „eksperci lotniczy” i „dziennikarze” usiłujący nas przekonać.
Pytanie : kieruje nimi strach czy chciwość ?
Komitet honorowy Bronisława K.
@WiW
Aby wesprzeć Jarosława musimy wszędzie gdzie się da głosić prawdę, a naszym Świadectwem niech będzie solidarne zagłosowanie w wyborach.
Pozdrawiam
@Aleksander Ścios
"Może ktoś liczy na casus "Niewiadomskiego"?"
Podobieństwa pewne są
Też była wówczas wściekła i napastliwa kampania medialna.
Ale nie kraczmy i nie wywołujmy wilka z lasu.
Musimy wierzyć, walczyć o prawdę i zwyciężyć.
Ich łączy wspólnota strachu, nas prawda i wiara w zwycięstwo
„Jednostki jest łatwo zlikwidować. Wszystkich nie zlikwidują ”
Problem w tym, że to te wybitne jednostki wskazują innym drogę. Bez nich nie mamy szans
Najbardziej boję się jednego
JK też był na liście katyńskiej i też miał zginąć
Oni nie odpuścili
Ciekawym byłoby wiedzieć ilu „Ketmanów” pracuje w jego otoczeniu
Mam nadzieję że osoby współpracujące z JK zdają sobie sprawę z niebezpieczeństwa.
Ludzie uczciwi z reguły nie przypuszczają do jakich podłości mogą się posunąć wrogowie czego przykładów ostatnio aż nadto.
@Urszula Domyślna
Używając cytatu :
„Wszyscy razem skopiemy im d…” – musimy pójść i wygrać
Naszą bronią oprócz mówienia prawdy, powinien stać się dowcip i satyra jak to już nie raz bywało.
@Urszula Domyślna
Pani Urszulo
Nas jest jak przypuszczam może kilkaset tysięcy – ludzi wiedzących co naprawdę się dzieje i rozumiejących powagę sytuacji.
Te „miliony” nigdy nie czytały tego blogu, nie wiedzą nawet że on istnieje, a poza tym kompletnie nie rozumieją o czym tu jest mowa. Co najgorsze wielu z nich to ludzie z wyższym wykształceniem, pracujący w administracji państwowej , samorządowej, wielkich firmach. Opinię tę opieram na własnych obserwacjach – kompletny brak zrozumienia, całkowity brak zainteresowania.
W dniach żałoby narodowej dla wielu ludzi największym problemem był brak seriali w telewizji, mało tego, pojawiają się już dowcipy o miejscu pochówku prezydenta.
„Homo sovietikus" został z powodzeniem zaszczepiony w społeczeństwie.
„ich jest - w najlepszym razie - kilkadziesiąt - sto tysięcy”
Ale są zorganizowani, działają skrycie i podstępnie, mają za sobą służby specjalne nieprzyjaznego nam państwa i całkowity brak skrupułów.
W dodatku służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo naszego państwa dawno już przestały działać. Możliwe były zamachy na urzędników państwowych, posłów, księży, likwidacja świadków w ważnych procesach i co ? – nic, całkowita bezradność policji, prokuratury i pozostałych służb.
Mimo to - ja też „jeszcze wierzę”
Kolejny raz najważniejsze dla Polski wybory mamy w czerwcu
Imperium zła
Nieprzypadkowo prezydent Reagan używał określenia „Imperium Zła” i nieprzypadkowo chcieli go zamordować. Ludzie w krajach o rozwiniętej demokracji nie są w stanie zrozumieć metod działania „Imperium” i w konfrontacji z nim stoją na z góry przegranej pozycji.
Szansą dla Polski była jak najbliższa współpraca z USA, jednak „Imperium” nie śpi i nie może się biernie przyglądać. Nagle okazało się że największym zagrożeniem dla USA stały się Chiny i interesy w Europie Wschodniej przestały już być takie ważne.
Wielki rozgrywający dopiął swego. Dalsze wypadki to już logiczny ciąg zdarzeń.
Postawili na Komorowskiego bo Tusk ma chyba jednak skrupuły i sumienie, i nie byłby w stanie wykonać stawianych mu zadań. I tak ma szczęście że jeszcze żyje ( przypomina się wypadek premiera Milera)
Z przekazu w mediach słychać, że będą robili wszystko żeby wygrać w I turze – cały czas jest mowa o „ewentualnej II turze wyborów”. Nie wiem jak to chcą zrobić, ale musimy cały czas patrzeć na ich brudne ręce.
Wśród wielu nieścisłości dotyczących katastrofy zwróciłem uwagę na ten, że na początku była mowa, że samolot rozbił się dwa kilometry od lotniska, później okazało się że było to ok. 400 metrów. Patrząc na mapę terenu można zobaczyć, że dwa kilometry od lotniska jest wgłębienie terenu gdzie nie ma zabudowań, tym samym przypadkowych świadków.
Znakomity polski pilot nie dopuścił jednak do katastrofy w tym miejscu i lecąc na wysokości kilku metrów, gdyby nie drzewa doleciałby do lotniska. W powstałym zamieszaniu nie zdążyli już jednak zmienić przygotowanych wcześniej komunikatów o miejscu katastrofy.
Cytuję za : Niezalezna.pl
"A teraz do rzeczy.. Nie jestem ekspertem w dziedzinie lotnictwa, zajmuje sie glownie opuszczaniem samolotow (i nie tylko) w czasie lotu, gdy do tego sa calkiem sprawne- jestem instruktorem spadochroniarstwa. W swojej juz prawie 20-letniej przygodzie z tym sportem mialem okazje widziec kilka wypadkow lotniczych i rozmawiac z wieloma pilotami tak cywilnymi jak i wojskowymi. Po katastrofie w Smolensku mialem okazje rozmawiac z kolega pilotem,kilkakrotnym mistrzem Polski w akrobacji samolotowej, medalista mistrzostw Europy, obecnie latajacego na pasazerskich maszynach Boeing 737-400, 737-300 (ktorego nazwiska nie wymienie bez jego zgody) . jego konkluzja byla jednoznaczna: OFICJALNA WERSJA ZDARZEN JEST WIERUTNYM KLAMSTWEM, skala zniszczen samolotu pokazywana w mediach jednoznacznie wskazuje , ze nie moglo dojsc do tego podczas manewru ladowania ; nawet w warunkach gestej mgly i po zahaczeniu o drzewa. Jego prywatna opinia, podkreslam prywatna jest taka , ze samolot spadl na ziemie juz w kawalkach,poniewaz: 1.szczatki samolotu rozrzucone sa na duzej odleglosci w promieniu jak podaj media ok 1,5 km 2.lacznosc radiowa z kontrola lotow zostala przerwana nagle w momencie przygotowywania sie do manewru ladowania , gdy jest na stosunkowo wysokim pulapie ok 200-400 m. 3.Wiekszosc cial porozrywana z nieznanych przyczyn, co przy opisywanym w mediach manewrze jakie podobno wykonal pilot jest po prostu nie mozliwe! Ja w swej skromnej osobie przychylam sie do tego zdania, poniewaz sam mialem okazje byc swiadkiem podobnego wypadku ( choc nie na taka skale) na poczatku lat 90-tych w Bielsku-Bialej przy podobnym manewrze rozbil sie AN-2 z wycieczka dzieci na pokladzie- wszyscy przezyli, a najpowazniejszymi obrazeniami byly zlamania...To daje do myslenia Pozdrawiamy Was serdecznie i trzymamy kciuki!"
@Aleksander Ścios
Czy patrząc trzeźwo na rzeczywistość, nie powinniśmy powiedzieć, że był to zamach stanu ?
Polska jest już prawie całkowicie kontrolowana przez obce służby specjalne, ich agenturę i pożytecznych idiotów.
Następnym ich "racjonalnym" krokiem będzie cenzura internetu i zamykanie niepoprawnych politycznie stron.
Sytuacja jest naprawdę dramatyczna.
Najstraszniejsze jest to, że większość ludzi których spotykam jest całkowicie nieświadoma tego co się dzieje, znudzona ciągłym pokazywaniem w Telewizji tej tragedii i najbardziej by chcieli żeby już był spokój , ład i porządek, żeby nie było kłotni i sporów.
Historia (niestety) lubi się powtarzać
Wielcy Polacy.
Przez tyle lat ich wyśmiewali, obrażali, opluwali a na koniec ...........
Moim zdaniem zdecydował fakt, że prawdopodobnie wiedzieli że Komorowski wybory prezydenckie przegra.
Teraz mają na co najmniej na dwa i pół miesiąca pełnię władzy.
Strach myśleć co mogą zrobić.
To się nie mieści w głowie