Szanowni Państwo, lepiej już zajmujcie się politykowaniem a nie sprawami realnymi. Na tym się nie znacie. Przepraszam w tym miejscu wszystkich tych, którzy starają się zachować zdrowy rozsądek: nie doczytałam do końca komentarzy, ponieważ to szkodliwe dla zdrowia.
Głupia i szkodliwa propaganda "gazety Finansowej", przedrukowana przez Onet, manipulatorska bzdura dwójki marnych dziennikarzy a Wy się podniecacie?. Ludzie, nie dajcie sobą manipulować. Czytam salon24, ale jeżeli wszystkie wpisy i komentarze mają taką warość jak ten, to szkoda oczu.
Nie chce mi się już o tym o pisać, ale skoro tylu bacznych i wnikliwych ludzi nie zauważyło pewnej korelacji, to ja nic nie rozumiem.
Pewnie Państwo, pamiętacie problemy z podpisaniem umowy gazowej z Rosją. Rosja urządzała koncert życzeń. Nagle okazało się, że jesteśmy gazowym Eldorado! Mamy gazu na 150 lat i jeszcze możemy rozdawać go za darmo, bo nas od nadmiaru głowa będzie boleć. Sąsiedzi pomogą ;-) Wiadomość spóźniona kilka lat, ale skuteczna ;-)
Rosja podpisała szybciutko umowę.
Nie wiadomo wprawdzie, czy my mamy gaz, ale Rosja ma już prawdziwy problem. Gaz ze złoża Sztokmanowskiego na Morzu Barentsa, z którego w sposób bezpardonowy wywalano po kolei wszystkie firmy, miał płynąć do USA. Teraz Amerykanie go nie chcą. Mają swój.
Technologię i doświ9adczenie mają tylko Amerykanie. Można kupić technologię, tylko po co?
Oddać PGNiG?
Mówicie poważnie??
Stworzyć jakąś narodową firmę wydobywczą? Mamy PGNiG :-)
Schować, zakopać i zostawić potomnym? Można.
Tyle że zdywersyfikować dostawy musimy. Rocznie zużywamy 14 mld gazu ziemnego. Swojego mamy 4,5 mld rocznie, niektóre złoża się wyczerpują a o poszukiwaniach szkoda gadać.
Cały gaz (pomijalna wielkość z Niemiec) bierzemy od Rosjan. I jest to potencjalne źródło szantażu, ponieważ Rosjanie gaz traktują jako narzędzie walki politycznej. Miał powstać Nabucco, nie powstanie. W Gazociąg Północny nie bardzo bierzę - Rosjanie liczyć też potrafią. Kto wie? Oni jednak są nieobliczalni. Proszę przestudiować sobie historię przejmowania za bezcen gazociągów państw ościennych. Ciekawa lektura. I bardzo pouczająca.
Niektóre Koszty dywersyfikacji, które już musimy sfinansować, to:
- Gazoport (około 15 mld zł) i zakup LNG, gazu skroplonego droższego w tej formie o 30-40%.
- Interkonnektor z Czech za 120 mln. zł, który prześle około 0,5 mln metrów sześć.
Pewnie je musimy ponieść, ale te inwestycje nie zmienią dramatycznie naszej sytuacji, uniezależniając od kaprysów Kremla.
Czy nie zauważyliście Państwo, nagłej przyjaźni Kremla do Polaków. Próby przekanania nas, że przecież tacy są fajni a my tu jakichś wstretnych amerykanów, którzy będa nas okradac
Z dwojga złego wolę być okrada przez Amerykanów. Oni przynajmniej nie wywożą na Kołymę.
Gdyby nie oczywista głupota tego "artykułu", podejrzewałabym, że autorzy mają nieczyste interesy w interesie Rosji.
Chociaż kto wie?
Chciałabym wiedzieć, kto podjął decyzję o pochówku na Wawelu? Jakimi pobudkami się kierował i dlaczego to wszystko odbyło się tak ukradkiem? Może jestem zbytnio ciekawa, ale chciałabym wiedzieć.
Uwłacza to, moim zdaniem, godności należnej osobie prezydenta i randze miejsca. Ktoś, kto ją podejmował, musiał mieć świadomość, że spotka się to z wewnętrznym (!) sprzeciwem również ludzi prawych.
Wawel to nie wyścigi i można było przy tym zachować nieco rozwagi. Wydaje mi się, że dziwisz niczego przy Papieżu się nie nauczył. Jan Paweł II umarł w opinii świętości a już 5 lat czeka na kanonizację, co i tak ponoć bardzo szybko. W przypadku p. Kaczyńskiego kanonizacja odbyła się natychmiast i to decyzją jednej osoby. Trudno się więc dziwić, że wielu ma wątpliwości. Uzasadnione czy nie, to już inna bajka.
Proszę o słowo wyjaśnienia. Nie teraz. Decyzja zapadła, pogrzeb za dwa dni, więc teraz nie czas i miejsce. Nie wolno robić szopki. Ale jak emocje opadną... Chciałabym wiedzieć.
Panie Krzysztofie, z poważaniem, uważam, że osoba podpisana jako Marie sugeruje jakoby Komorowski spieszył się z wyborami, żeby jego zwolennicy mogli zagłosować na niego przed wyjazdem do "drugiej Irlandii" (czyli dokąd? Ciekawe).
Cytuję: "marszałek Komorowski chce, by wybory prezydenckie odbyły się 3 października.
Wg dziennikarzy Komorowski wskazując ten dzień jako datę wyborów prezydenckich kierował się własnym interesem jako kandydat na prezydenta.
3 października to czas, gdy studenci- podobno największy elektorat PO - rozpoczynają już zajęcia na uczelniach. Teraz działa ten sam mechanizm, ale w drugą stronę - skrócić termin wyborów prezydenckich, by zdążyć "złapać" swoich wyborców, zanim wyjadą na wakacje do drugiej Irlandii."
Nie mam problemów z czytaniem ze zrozumieniem, ale ta osoba pisze wprost, że Komorowski działa we własnym interesie, umożliwiając udział w wyborach studentom.
- A nie w interesie studentów, umożliwiając im skorzystanie w konstytucyjnie przysługujących im praw?
- A nie w interesie demokracji?
- Czy Komorowski jako marszałek sejmu nie powinien zadbać o to, żeby jak największa liczba obywateli mogła przystąpić do głosowania?
Chyba jestem naiwna...
Wydaje mi się, że nie chodzi o to, żeby było godnie, ale jedynie żeby wygrali "nasi".
W mieście Krakowie ustala się podatek od posiadania psów w wysokości 22,00 zł rocznie od każdego psa.
Emeryci i renciści posiadający psa płacą podatek w wysokości 10,00 zł rocznie od każdego psa.
Podatek od psów zasilał konto Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Za te pieniądze prowadzona była statutowa działalność KTOZ, m.in. wyłapywanie i leczenie bezdomnych zwierząt, a także dokarmianie ptactwa zimą.
W Krakowie opłaty za psy uiszczało do tej pory zaledwie kilka procent właścicieli. Dawało to maksymalnie 120 tys. zł rocznie.
Jeżeli z tego mają być finansowana akcja torebkowa, to zakładając, że każdy pies chodzi za potrzeba dwa razy dziennie daje to 2,9 grosza za psa i 1,3 grosza za psa "emeryckiego" :-)
Proponuję Panu poszukać kogoś, kto za te pieniądze zakupi, rozda a następnie posprząta woreczki.
Zanim się coś napisze, warto wcześniej pomyśleć i się nie kompromitować.
Dlaczego odmawiać prawa do dokonania wyboru studentom?
Jacyś gorsi?
Pozbawieni praw obywatelskich za karę, za to że mają odwagę studiować i zarabiać na te studia za granicą?
Podstawowym prawem obywatela jest prawo do wybierania swoich reprezentantów.
Nawet skazani i osadzeni w zakładach karnych mają możliwość głosowania, dlaczego więc pozbawiać tego studentów?
Nigdy nie byłam zwolenniczką Pana Prezydenta. Jestem, byłam i będę z całkowicie z innej bajki - to tak gwoli wyjaśnienia.
Teraz przechodzę do tematu:
Na moim domu zawisła flaga przepasana kirem. Byłam zapalić znicz i pomodlić się za Parę Prezydencką i pozostałe ofiary katastrofy. Będąc w Warszawie, poszłabym pokłonić się trumnie z ciałem Prezydenta. Jeżeli pogrzeb będzie w Krakowie, pójdę pomodlić się pod Wawel, a później na Wawel.
Hipokryzja? Nie.
Był Prezydentem Polski, chociaż ja Go nie wybierałam. Odszedł w okolicznościach tragicznych i symbolicznych. Prawdopodobnie był człowiekiem przyzwoitym. Czy ma prawo do pochówku na Wawelu? Tak, moim zdaniem ma.
Ale na litość boską nie uważajcie wszystkich, którzy w tym czasie wychodzą na ulice, palą znicze i modlą się za elektorat PiS. Jestem daleka od uznania Pana Prezydenta za świętego, tak samo jak daleka byłam za Jego życia od opluwania Go.
Pozdrawiam
do Autora
Nie odniosłeś/łaś się do żadnego merytorycznego zdania, tylko do tego?
Czy tak wygląda merytoryczna dyskusja?
Poczucie humoru i dystans do siebie niewątpliwie jest darem Bożym. Pewne zalążki można jednak wypracować ;-)
pozdrawiam
Do wszytkich
Głupia i szkodliwa propaganda "gazety Finansowej", przedrukowana przez Onet, manipulatorska bzdura dwójki marnych dziennikarzy a Wy się podniecacie?. Ludzie, nie dajcie sobą manipulować. Czytam salon24, ale jeżeli wszystkie wpisy i komentarze mają taką warość jak ten, to szkoda oczu.
Nie chce mi się już o tym o pisać, ale skoro tylu bacznych i wnikliwych ludzi nie zauważyło pewnej korelacji, to ja nic nie rozumiem.
Pewnie Państwo, pamiętacie problemy z podpisaniem umowy gazowej z Rosją. Rosja urządzała koncert życzeń. Nagle okazało się, że jesteśmy gazowym Eldorado! Mamy gazu na 150 lat i jeszcze możemy rozdawać go za darmo, bo nas od nadmiaru głowa będzie boleć. Sąsiedzi pomogą ;-) Wiadomość spóźniona kilka lat, ale skuteczna ;-)
Rosja podpisała szybciutko umowę.
Nie wiadomo wprawdzie, czy my mamy gaz, ale Rosja ma już prawdziwy problem. Gaz ze złoża Sztokmanowskiego na Morzu Barentsa, z którego w sposób bezpardonowy wywalano po kolei wszystkie firmy, miał płynąć do USA. Teraz Amerykanie go nie chcą. Mają swój.
Technologię i doświ9adczenie mają tylko Amerykanie. Można kupić technologię, tylko po co?
Oddać PGNiG?
Mówicie poważnie??
Stworzyć jakąś narodową firmę wydobywczą? Mamy PGNiG :-)
Schować, zakopać i zostawić potomnym? Można.
Tyle że zdywersyfikować dostawy musimy. Rocznie zużywamy 14 mld gazu ziemnego. Swojego mamy 4,5 mld rocznie, niektóre złoża się wyczerpują a o poszukiwaniach szkoda gadać.
Cały gaz (pomijalna wielkość z Niemiec) bierzemy od Rosjan. I jest to potencjalne źródło szantażu, ponieważ Rosjanie gaz traktują jako narzędzie walki politycznej. Miał powstać Nabucco, nie powstanie. W Gazociąg Północny nie bardzo bierzę - Rosjanie liczyć też potrafią. Kto wie? Oni jednak są nieobliczalni. Proszę przestudiować sobie historię przejmowania za bezcen gazociągów państw ościennych. Ciekawa lektura. I bardzo pouczająca.
Niektóre Koszty dywersyfikacji, które już musimy sfinansować, to:
- Gazoport (około 15 mld zł) i zakup LNG, gazu skroplonego droższego w tej formie o 30-40%.
- Interkonnektor z Czech za 120 mln. zł, który prześle około 0,5 mln metrów sześć.
Pewnie je musimy ponieść, ale te inwestycje nie zmienią dramatycznie naszej sytuacji, uniezależniając od kaprysów Kremla.
Czy nie zauważyliście Państwo, nagłej przyjaźni Kremla do Polaków. Próby przekanania nas, że przecież tacy są fajni a my tu jakichś wstretnych amerykanów, którzy będa nas okradac
Z dwojga złego wolę być okrada przez Amerykanów. Oni przynajmniej nie wywożą na Kołymę.
Gdyby nie oczywista głupota tego "artykułu", podejrzewałabym, że autorzy mają nieczyste interesy w interesie Rosji.
Chociaż kto wie?
Tytułem wyjaśnienia
Chodzi mi tu przede wszystkim o niejasności, czyli sprzeczne "zeznania" osób decyzyjnych, a nie samą decyzję.
Sprawiają wrażenie jakby bali się przyznać do niej.
czyżby w ich opinii wstydliwa?
Kataryno
Uwłacza to, moim zdaniem, godności należnej osobie prezydenta i randze miejsca. Ktoś, kto ją podejmował, musiał mieć świadomość, że spotka się to z wewnętrznym (!) sprzeciwem również ludzi prawych.
Wawel to nie wyścigi i można było przy tym zachować nieco rozwagi. Wydaje mi się, że dziwisz niczego przy Papieżu się nie nauczył. Jan Paweł II umarł w opinii świętości a już 5 lat czeka na kanonizację, co i tak ponoć bardzo szybko. W przypadku p. Kaczyńskiego kanonizacja odbyła się natychmiast i to decyzją jednej osoby. Trudno się więc dziwić, że wielu ma wątpliwości. Uzasadnione czy nie, to już inna bajka.
Proszę o słowo wyjaśnienia. Nie teraz. Decyzja zapadła, pogrzeb za dwa dni, więc teraz nie czas i miejsce. Nie wolno robić szopki. Ale jak emocje opadną... Chciałabym wiedzieć.
@ Autor
Cytuję: "marszałek Komorowski chce, by wybory prezydenckie odbyły się 3 października.
Wg dziennikarzy Komorowski wskazując ten dzień jako datę wyborów prezydenckich kierował się własnym interesem jako kandydat na prezydenta.
3 października to czas, gdy studenci- podobno największy elektorat PO - rozpoczynają już zajęcia na uczelniach. Teraz działa ten sam mechanizm, ale w drugą stronę - skrócić termin wyborów prezydenckich, by zdążyć "złapać" swoich wyborców, zanim wyjadą na wakacje do drugiej Irlandii."
Nie mam problemów z czytaniem ze zrozumieniem, ale ta osoba pisze wprost, że Komorowski działa we własnym interesie, umożliwiając udział w wyborach studentom.
- A nie w interesie studentów, umożliwiając im skorzystanie w konstytucyjnie przysługujących im praw?
- A nie w interesie demokracji?
- Czy Komorowski jako marszałek sejmu nie powinien zadbać o to, żeby jak największa liczba obywateli mogła przystąpić do głosowania?
Chyba jestem naiwna...
Wydaje mi się, że nie chodzi o to, żeby było godnie, ale jedynie żeby wygrali "nasi".
nie jestem elektoratem Komorowskiego :-)
@Autor
Emeryci i renciści posiadający psa płacą podatek w wysokości 10,00 zł rocznie od każdego psa.
Podatek od psów zasilał konto Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Za te pieniądze prowadzona była statutowa działalność KTOZ, m.in. wyłapywanie i leczenie bezdomnych zwierząt, a także dokarmianie ptactwa zimą.
W Krakowie opłaty za psy uiszczało do tej pory zaledwie kilka procent właścicieli. Dawało to maksymalnie 120 tys. zł rocznie.
Jeżeli z tego mają być finansowana akcja torebkowa, to zakładając, że każdy pies chodzi za potrzeba dwa razy dziennie daje to 2,9 grosza za psa i 1,3 grosza za psa "emeryckiego" :-)
Proponuję Panu poszukać kogoś, kto za te pieniądze zakupi, rozda a następnie posprząta woreczki.
Zanim się coś napisze, warto wcześniej pomyśleć i się nie kompromitować.
@ Marie
Jacyś gorsi?
Pozbawieni praw obywatelskich za karę, za to że mają odwagę studiować i zarabiać na te studia za granicą?
Podstawowym prawem obywatela jest prawo do wybierania swoich reprezentantów.
Nawet skazani i osadzeni w zakładach karnych mają możliwość głosowania, dlaczego więc pozbawiać tego studentów?
Szanowni Państwo
Teraz przechodzę do tematu:
Na moim domu zawisła flaga przepasana kirem. Byłam zapalić znicz i pomodlić się za Parę Prezydencką i pozostałe ofiary katastrofy. Będąc w Warszawie, poszłabym pokłonić się trumnie z ciałem Prezydenta. Jeżeli pogrzeb będzie w Krakowie, pójdę pomodlić się pod Wawel, a później na Wawel.
Hipokryzja? Nie.
Był Prezydentem Polski, chociaż ja Go nie wybierałam. Odszedł w okolicznościach tragicznych i symbolicznych. Prawdopodobnie był człowiekiem przyzwoitym. Czy ma prawo do pochówku na Wawelu? Tak, moim zdaniem ma.
Ale na litość boską nie uważajcie wszystkich, którzy w tym czasie wychodzą na ulice, palą znicze i modlą się za elektorat PiS. Jestem daleka od uznania Pana Prezydenta za świętego, tak samo jak daleka byłam za Jego życia od opluwania Go.
Pozdrawiam