wgadow

komentarze użytkownika

  • 31.08.2010 10:56

    Szanowny Panie Piotrze,

    A co Pan powie na to?

    http://www.dziennikbaltycki.pl/stronaglowna/265805,gdansk-powstal-komitet-poparcia-komorowskiego,id,t.html

    http://wyborcza.pl/1,75478,8061119,Krzywonos__Albo_Kaczynski_manipuluje__albo_uderzylo.html
    PIOTR CYBULSKI: Wyrachowanie Henryki Krzywonos
  • 03.06.2010 17:18

    @Autor

    Jeszcze w uzupełnieniu do mojego poprzedniego wpisu. W stenogramie zapisu z CVR znajdują się wypowiedzi pilotów mogące sugerować, że (w oparciu o dostępne im informacje o lotnisku w Smoleńsku) mieli do wyboru oba kierunki lądowania, przy czym raczej nie nie wchodziło w grę podejście VFR, bo już wtedy wiadomo było, że w Smoleńsku będą warunki ograniczonej widoczności.

    08:10:21 (1 pilot) Ustawimy sobie 2-5-9, z tamtej strony.
    08:20:07 (2 pilot) Tu jak by było 2-5-9, byłoby nawet lepiej, bo by było nie pod słońce.

    Nie twierdzę, że w podejściu od strony wschodniej należy upatrywać przyczyny katastrofy, natomiast nie mogę się oprzeć wrażeniu, że nawet w tak elementarnej kwestii jak wyposażenie lotniska Smoleńsk-Północny w systemy nawigacyjne jak dotąd nie ma pełnej jasności.
    JAN PAWLICKI: Pytania do MAK
  • 02.06.2010 21:56

    @Autor

    Czy jest Pan absolutnie pewien, że na podejściu zachodnim nie ma żadnych pomocy nawigacyjnych?
    Widział Pan albo ktoś inny w miarę aktualną podjeściówkę dla pasa 08?
    Spotkałem się w Internecie z informacjami (ponoć zaczerpniętymi z osławionego forum smoleńskiego), że na zachód od progu pasa 08 znajdują się dwie radiolatarnie. Być może kiedyś były, a teraz już nie, niemniej jednak warto byłoby stwierdzić to ponad wszelką wątpliwość. Google Earth sugerowałby, że coś takiego tam było/jest.
    Czy wiadomo jakimi mapami podejścia dla Smoleńska-Północ dysponowali piloci z 36 pułku? Są znane jakieś NOTAM-y dla tego lotniska?
    Pozdrawiam
    JAN PAWLICKI: Pytania do MAK
  • 02.06.2010 14:01

    @Autor

    Czy jest gdzieś dostępna mapka podejścia dla pasa 08 w Smoleńsku? Ciekawi mnie dlaczego prezydencki Tupolew robił próbne podejście na pasie 261. Ktoś tu na Salonie24 już zadał to pytanie, ale chyba pozostało bez odpowiedzi. Na podstawie tej podanej w linku mapki można domniemywać, że przynajmniej jeszcze w 2005 roku pas 08 mógł częściej pełnić rolę pasa aktywnego. Np. na krakowskich Balicach, o ile wiatr nie wariuje, samoloty lądują zwyczajowo na pasie 25. W Smoleńsku ukształtowanie terenu od strony zachodniej jest zdecydowanie bardziej przyjazne dla lądującej maszyny. Mało tego, 10 kwietnia wiał tam wiaterek (ok. 10 km/h) z pd-wschodu, więc raczej nie narzucało to konieczności podchodzenia od wschodniej strony, a jeżeli już to wręcz przeciwnie. Poza tym
    z uwagi na rzekomy pośpiech podejście prosto z trasy na pas 08 byłby nawet wskazane.
    Z której strony lądowały polskie samoloty przylatujące do Smoleńska przy wcześniejszych okazjach? Ma Pan możliwość uzyskania takiej informacji?
    JAN PAWLICKI: Pytania do MAK
  • 27.04.2010 09:12

    @kataryna

    tak przy okazji. Wczoraj prokurator Seremet osobiście i przez swojego rzecznika oznajmił, że ze względów prawnych Polska nie może przejąć śledztwa od Rosjan. Cytuję:

    TVN24
    - W tym przypadku cały czas mówimy o zasadzie terytorialności, więc śledztwo prowadzi państwo, na terenie którego doszło do wypadku. Polska prokuratura mogłaby przejąć jedynie wniosek o ściganie, gdyby Rosjanie zdecydowali się postawić zarzuty obywatelowi Polski. Konwencja chicagowska, o której mówił Edmund Klich nie dotyczy spraw karnych, a strasburska - jej drugi protokół nie został ratyfikowany przez Rosję, a poza tym dotyczy ona państw UE - mówił TVN24 rzecznik Andrzeja Seremeta, Mateusz Martyniuk.

    RMF FM
    Reporter RMF FM pytał również o konwencję chicagowską. Reguluje ona kwestie przejęcia w specjalnych wypadkach postępowania przez państwo, którego maszyna rozbiła się na terytorium innego kraju. Jak się jednak okazuje, te zapisy nie mogą mieć zastosowania w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem. Konwencja chicagowska nie reguluje współpracy w sprawach karnych. Tu mamy do czynienia z postępowaniem karnym - zaznaczył Martyniuk.
    Konwencja chicagowska nie ma zastosowania w przypadku śledztw prokuratury. Rzecznik prokuratora generalnego podkreślił, że o zgodę na przejęcie postępowania na mocy tej konwencji mogą ubiegać się ciała cywilne. Prokuratura natomiast ma związane ręce i musi działać na dotychczasowych zasadach.

    Czy nie dochodzi tu do jakiegoś mieszania pojęć i przy wprowadzania opinii publicznej w błąd. Czy nie warto by zasięgnąć opinii jakiegoś wiarygodnego eksperta?
    Zastanawia mnie co ma wspólnego badanie okoliczności wypadku lotniczego przez komisję do tego ustanowioną z postępowaniem karnym, które może być prowadzone chyba dopiero wtedy, gdy komisja ds. badania wypadku coś konkretnego ustali? Co prokurator wie o badaniu wypadków lotniczych, w jaki sposób może ingerować w dochodzenie na tym etapie? Tłumaczyłoby to słowa Edmunda Klicha o zmuszaniu go do współpracy z prokuraturą.
    KATARYNA: Kłamstwa pierwszych minut
  • 27.04.2010 08:51

    @Łukasz Warzecha

    Wczoraj prokurator Seremet osobiście i przez swojego rzecznika oznajmił, że ze względów prawnych Polska nie może przejąć śledztwa od Rosjan. Cytuję:

    TVN24
    - W tym przypadku cały czas mówimy o zasadzie terytorialności, więc śledztwo prowadzi państwo, na terenie którego doszło do wypadku. Polska prokuratura mogłaby przejąć jedynie wniosek o ściganie, gdyby Rosjanie zdecydowali się postawić zarzuty obywatelowi Polski. Konwencja chicagowska, o której mówił Edmund Klich nie dotyczy spraw karnych, a strasburska - jej drugi protokół nie został ratyfikowany przez Rosję, a poza tym dotyczy ona państw UE - mówił TVN24 rzecznik Andrzeja Seremeta, Mateusz Martyniuk.

    RMF FM
    Reporter RMF FM pytał również o konwencję chicagowską. Reguluje ona kwestie przejęcia w specjalnych wypadkach postępowania przez państwo, którego maszyna rozbiła się na terytorium innego kraju. Jak się jednak okazuje, te zapisy nie mogą mieć zastosowania w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem. Konwencja chicagowska nie reguluje współpracy w sprawach karnych. Tu mamy do czynienia z postępowaniem karnym - zaznaczył Martyniuk.
    Konwencja chicagowska nie ma zastosowania w przypadku śledztw prokuratury. Rzecznik prokuratora generalnego podkreślił, że o zgodę na przejęcie postępowania na mocy tej konwencji mogą ubiegać się ciała cywilne. Prokuratura natomiast ma związane ręce i musi działać na dotychczasowych zasadach.

    Wydaje mi się, że dochodzi tu do jakiegoś mieszania pojęć i przy być może świadomego lub nieświadomego wprowadzania opinii publicznej w błąd. Czy mógłby pan zasięgnąć opinii jakiegoś wiarygodnego eksperta?
    Zastanawia mnie co ma wspólnego badanie okoliczności wypadku lotniczego przez komisję do tego ustanowioną z postępowaniem karnym, które może być prowadzone chyba dopiero wtedy, gdy komisja ds. badania wypadku ustali czyjąś winę? Co prokurator wie o badaniu wypadków lotniczych, w jaki sposób może ingerować w dochodzenie na tym etapie? Słowa Edmunda Klich o zmuszaniu go do współpracy z prokuraturą nabierają w tym kontekście sensu.
    Pozdrawiam
    Wojciech Gadowski

    ŁUKASZ WARZECHA: TPPR bis
  • 19.04.2010 16:40

    @Nygus

    O ile mnie pamięć nie myli, np. Władysław Raczkiewicz był kawalerem.
    KATARYNA: Mój kandydat - Jan Ołdakowski
  • 19.04.2010 15:32

    Wóz albo przewóz

    Obawiam się, że niektórzy z nas/Was niczym nie różnią się do "młodych wykształconych z duzych miast". Powinnismy odpowiedzieć sobie na proste pytanie: Czy uważamy, że szeroko pojęty PiS, którego lokomotywą jest - czemu trudno zaprzeczyć - Jarosław Kaczyński jest tą siłą, z którą wiążemy nadzieję na odmianę obecnej sytuacji w kraju? Są dwie odpowiedzi: tak lub nie. Jeśli tak, to któż inny miałby być naszym kandydatem jak nie on? Że niby ma negatywny elektorat? Zapiekli zwolennicy drugiej strony oczywiście na niego nie zagłosują, ale czy łudzicie się, że zagłosują na kandydata przez niego namaszczonego? Gdyby żył Lech Kaczyński zapewne starałby się o reelekcję. Zagłosowalibyście na niego? Też miał mieć ogromny negatywny elektorat?
    Albo kierujemy się jakimiś wartościami i własnymi przekonaniami albo słupkami sondażowymi.

    Sądzę, że trzeba zagrać va banque. Czekanie na pewną wygraną nie ma sensu, bo "pewniaków" nie ma.
    KATARYNA: Mój kandydat - Jan Ołdakowski
  • 19.04.2010 14:08

    @kataryna

    Ołdakowski - świetny kandydat, ale na prezydenta Warszawy. Jeśli wygra wybory, będzie miał okazję posmakować "życia frontowego". Jeśli się sprawdzi, na pewno będzie jeszcze z niego pożytek.

    Jeśli zaś chodzi o wybory prezydenta RP, jak wielu innych tutaj się wpisujących widzę tylko jednego kandydata - Jarosława Kaczyńskiego, choć pisząc te słowa czuję się fatalnie, gdyż trudno w tej chwili wymagać od niego kandydowania. Niemniej jednak historia uczy, że liczą się jednostki a nie partie. Nic nie ujmując Romaszewskiemu lub Śniadkowi, wątpię by byliby w stanie porwać tłumy. Moim zdaniem Jarosław Kaczyński jest jedynym człowiekiem, który może zmobilizować "milczącą większość", w której istnienie mimo wszystko wciąż wierzę i która chyba przebudziła się pod wpływem smoleńskiej tragedii.
    PiS bez niego wytrzyma a w każdym razie dostanie szansę udowodnienia, że jest coś wart jako formacja. Natomiast bez zwycięstwa w wyborach prezydenckich lub wyraźnego zaznaczenia, iż nasza wizja Polski nadal może liczyć na silne poparcie społeczne, PiS może się pogrążyć, a my razem z nim.
    KATARYNA: Mój kandydat - Jan Ołdakowski
  • 14.04.2010 17:30

    @Agnieszka Romaszewska

    Szanowna Pani,
    Czy wspomniana przez Panią "gorsząca opowieść z dziedziny politycznego PR" to aby nie grubymi nićmi szyta "akcja Wawel" czy też mamy spodziewać się bardziej brudnej gry?
    Pozdrawiam
    Wojciech Gadowski
    AGNIESZKA ROMASZEWSKA: Straszliwa wyrwa nierównowagi (zgrzyt)


zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij