Dziękuję za nagłośnienie tego faktu. Skoro wypadek badała Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego i w swoim oficjalnym raporcie stwierdziła, że dane z SSFDR odczytano w WATcie, to coś jest na rzeczy. A ja tam Hiszpanom nie wierzę, szczególnie, że wtedy rządzili Zapaterowcy...
Podam jeszcze jeden fakt, może mało ważny, ale pokazujący pewien mechanizm. Otóz 11 kwietnia 2010 w EL PAIS (hiszpański lewicowy szmatławiec)ukazał się artykuł w którym napisano, że poprzedniego dnia w loży na stadionie Santiago Bernabeu miał zasiąść prezydent Lech Kaczyński aby obejrzeć mecz Barcelony z Realem (El Clasico). Ze względu jednak na uroczystości rocznicowe w Katyniu Prezydent odwołał swój przylot 48 godzin przed meczem. Przecież to jest klasyczny przykład tzw. wrzutki. W tym artykule napisano, że odwołał 48 godz. przed meczem, ale w świat poszła informacja, że prez.Kaczyński miał być na meczu Barcelony i pewnie dlatego naciskał na pilotów aby lądowali w Smoleńsku aby nie spóźnić się na mecz. Poniżej link.
Oczywiście, że pani "dziennikarka" kłamie i konfabuluje. W tym samym materiale następny "rodzynek". Proszę zwrócić uwagę na ten segment tego nagrania (2:22)w którym p. Zaleska mówi o huraganie Katrina, Nowym Orleanie i prez. Bushu. Cytat: "Kandydat republikanów nie miał szans na wyborcze zwycięstwo"
Przecież huragan Katrina uderzył w Nowy Orlean 29 sierpnia 2005 roku a prez. George Bush był zapszysiężony na drugą czteroletnią kadencję 20 stycznia 2005, czyli pół roku wcześniej...To o czym ta pani mówi? Poniżej link do materiału video.
Oczywiście, że pani "dziennikarka" kłamie i konfabuluje. W tym samym materiale następny "rodzynek". Proszę zwrócić uwagę na ten segment tego nagrania (2:22)w którym p. Zaleska mówi o huraganie Katrina, Nowym Orleanie i prez. Bushu. Cytat: "Kandydat republikanów nie miał szans na wyborcze zwycięstwo"
Przecież huragan Katrina uderzył w Nowy Orlean 29 sierpnia 2005 roku a prez. George Bush był zapszysiężony na drugą czteroletnią kadencję 20 stycznia 2005, czyli pół roku wcześniej...To o czym ta pani mówi? Poniżej link do materiału video.
Hmm...mieszkam dosyć długo w Stanach i nie zauważyłem aby ktokolwiek celebrował ten dzień. Zapytałem też kolegę, którego praprzodkowie przypłynęli na "Mayflower", powiedział mi, że nic na ten temat nie wie. Tak więc zerknąłem do biblii twojego prezydenta.... i znalazłem taką informację:
"...The first national Women's Day was observed on 28 February 1909 in the United States following a declaration by the Socialist Party of America. Started as a Socialist political event, the holiday blended in the culture of many countries, primarily Eastern Europe, Russia and the former Soviet bloc..."
Dięki serdeczne Wilku za poświęcenie całej notki promującej tą wspaniałą akcję!
Poniżej bezposredni link do strony "Ratujmy Roja", który już, kilka notek wcześniej u Ciebie zamieściłem, ale może za "cicho" :)
Wspaniały wpis jak zwykle zresztą!
A możeby część tej energii, którą te strony marnują na obrzucanie się inwektywami przeznaczyć na poparcie tego apelu...
Więcej na temat akcji "Cała Polska pomaga Jerzemu Zalewskiemu w dokończeniu filmu - Historia Roja" tutaj
.....Gościowi trzeba chyba współczuć, bo najwyraźniej ma jakiegoś haka wbitego pod żebro.
A moze kilka ponizszych zdan cos niecos by wyjasnialo...
1) Czy Paweł Artymowicz, sam lub przy pomocy brata Andrzeja, czerpał informacje na temat „debeściaków” od pilotów grupy Żelazny i na podstawie tej „wiedzy”, jedna baba drugiej babie, rozpowszechniał paszkwil oczerniający pilotów TU-154M nr 101?
2) Czy nienawiść do ludzi dochodzących prawdy o ludziach kłamiących, bierze się stąd, że Artymowicz Mikołaj, ojciec Pawła i Andrzeja, to ten sam Mikołaj Artymowicz, który jest zarejestrowany w IPN pod numerem IPN BU 01703/91 jako sługus komuny?
3) Czy bezgraniczna wiara w raport MAK i podważanie każdej niezależnej oceny bierze się u Pawła Artymowicza stąd, że dziadek/pradziadek, stryj ojca lub w jakiejkolwiek innej koligacji Paweł Artymowicz jest powiązany z Jefimem Artymowiczem, nr akt IPN BU 0329/4, który przybył do Polski z ZSRR i przez wiele lat pełnił wysokie esbeckie funkcje, po czym do ZSRR powrócił?
"Któż jak nie Bóg"
Jak najbardziej zgadzam sie z takim stwierdzeniem, przeciez nie mamy szans na wygranie z Szatanem bez modlitwy do Boga aby nam w tym pomógł. Nawet w tych bardziej przyziemnych działaniach,o których tutaj w tej dyskusji tak dużo się mówi, też potrzebujemy błogosławieństwa Bożego i "patronatu" Ducha Świetego.
Sądzę, że w tym miejscu warto przypomnieć o inicjatywie "Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę"
Cytat z Niezależnej:
"...Kardynał Józef Mindszenty w latach czterdziestych wiedząc, że jego kraj pod panowaniem komunistów czeka upadek i zagłada napisał: "Węgry będą uratowane przez różaniec. Jeśli choć 10% narodu będzie codziennie odmawiać różaniec za Ojczyznę, ratunek przyjdzie z pewnością".
W 2006 roku gdy wybory na Węgrzech wygrali komuniści, 20 sierpnia w Budapeszcie, w dniu św. Stefana, króla i patrona Węgier, arcybiskup Esztergom i węgierski prymas Peter Erdö wygłosił swoje kazanie. Od tego czasu 2 miliony Węgrów przystąpiło do Krucjaty a skutki tej inicjatywy możemy podziwiać u naszych sąsiadów pod rządami Wiktora Orbana..." U nas podobna Krucjata powstała w lipcu, myślę, że musimy się znacznie dłuzej modlić aby Duch Św. zechciał ponownie zstąpic i odnowić oblicze Tej ziemi.
Od prawie dwóch lat odwiedzam Pana blog i chciałbym bardzo serdecznie Panu podziękować za te wszystkie wpisy, które na tym blogu Pan dla nas zamieszcza. To jest olbrzymia skarbnica wiedzy którą Pan chce się z nami dzielić.
Tak więc jeszcze raz chciałbym wyrazić wielki szacunek dla Pana i podziękowania za działalność na tym blogu.
A teraz jesli można...myślę, ze bardzo trafnie i rzeczowo ocenia Pan sytuację polityczną na dzień dzisiejszy. Skoro z tej porażki wyborczej mamy wyjść wzmocnieni to nie ma sensu zagłaskiwac tego faktu. Bardzo często ostre słowa pobudzają do jeszcze wiekszego wysiłku. Napisał Pan, ze czeka nas długi marsz...no cóż o tej długiej drodze wspominał też pan Jarosław Rymkiewicz, który wczesniej jeszcze mówil, że "Jarosław Kaczyński ugryzł w tyłek zubra" i tego procesu dążenia do uzyskania pełnej wolności już nikt nie zatrzyma.
Jak wiemy nasi wrogowie 10 kwietnia 2010 roku ten proces próbowali zatrzymać, ale im się to nie udało i nie uda, mogą co najwyżej
go spowolnić.
Już spieszę zaspokoić ciekawość.
Więc tak:
PiS - 30.14%
PO - 54.57%
Na grupę tego pana bez majtek - 6.14%
Reszta poniżej progu.
Liczba kart ważnych - 720
(w tym 269 z głosowania korespondencyjnego)
A teraz kilka uwag. Otóż te 269 kart nadeszło pocztą i nie wiadomo
skąd one przyszły. Prawdopodobnie około 100 osób to personel ambasady z rodzinami i możemy się tylko domyślać jak one głosowały. Do tego trzeba jeszcze doliczyć grupę tzw. "przyjaciół ambasady". Tak to mniej więcej wygląda i nie sądzę aby się to diametrialnie zmieniło w przyszłości. Zresztą to nasze głosowanie
to tylko symbol, gdyby nawet CAŁA zagranica zagłosowała na PiS
to może byłby jeden głos więcej. Poniżej link do wyników.
To jest najgłupsza teza jaką słyszałabym po 1939 jeżeli nie urodziłabym się 1984, hahaha! Jedyne zagrożenie tej racji to chyba sam pan przezes Kaczyński
===============================================
Ależ jak bym śmiał...?
Już wyjaśniam o co chodzi. Otóż blogierka Martynka we wstępie do swojej notki napisała tak:
Wasilenko był pilotem wojskowym, instruktorem kosmonautą, a przede wszystkim pracował od 1972 roku w Instytucie Górniczym w Moskwieprzy tworzeniu nowoczesnych rodzajów broni tzw. paliwowo-powietrznej, zwanej termo baryczną lub wolumetryczną.
I tutaj ma Pan rację, to trochę dziwnie brzmi, chociaż znając Rosję...
to z drugiej strony, aż tak bardzo bym się nie zdziwił. Natomiast w artykule w Naszym Dzienniku, na podstawie którego Martynka napisała swoją notkę, ten fragment tak brzmi:
Postanowiłem więc kontynuować nowe, już rozpoczęte studia, które odbyłem w cywilnym Instytucie Górniczym w Moskwie. Dotyczyły one technologii ładunków wybuchowych i pirotechniki. Potem trafiłem do wojskowego instytutu,gdzie po raz pierwszy uczestniczyłem w pracach zespołu tworzącego nową broń. To był rok 1972.
Wygląda na to, że Martynka trochę niedbale napisała swoją notkę. Tak więc pozwolę sobie wkleić link do artykułu w ND
Serdecznie dziękuję za wszystkie notki. Czytam je z przyjemnością.
W swoim wpisie wspomniała pani o Palestynie i jej wniosku do ONZ
o uznanie jako państwa. Jak najbardziej popieram ten wniosek, skoro
przez prawie 20 lat w bezpośrednich negocjacjach z Izraelem niczego
Palestyńczycy nie osiągneli to może czas na zmianę strategii.
Izrael prawie od samego początku po podpisaniu porozumień w Oslo
starał się je torpedowac i wprowadzenie ich w życie przedłużał w nieskończoność.
Znalazłem w sieci video klip w którym kanał 10 izraelskiej TV
rok temu prezentuje nagranie z 2001 roku w którym premier Netanyahu
opowiada jak robił w bambuko Palestyńczyków podczas negocjacji.
@Autor
Podam jeszcze jeden fakt, może mało ważny, ale pokazujący pewien mechanizm. Otóz 11 kwietnia 2010 w EL PAIS (hiszpański lewicowy szmatławiec)ukazał się artykuł w którym napisano, że poprzedniego dnia w loży na stadionie Santiago Bernabeu miał zasiąść prezydent Lech Kaczyński aby obejrzeć mecz Barcelony z Realem (El Clasico). Ze względu jednak na uroczystości rocznicowe w Katyniu Prezydent odwołał swój przylot 48 godzin przed meczem. Przecież to jest klasyczny przykład tzw. wrzutki. W tym artykule napisano, że odwołał 48 godz. przed meczem, ale w świat poszła informacja, że prez.Kaczyński miał być na meczu Barcelony i pewnie dlatego naciskał na pilotów aby lądowali w Smoleńsku aby nie spóźnić się na mecz. Poniżej link.
http://elpais.com/diario/2010/04/11/deportes/1270936827_850215.html
@All
Przecież huragan Katrina uderzył w Nowy Orlean 29 sierpnia 2005 roku a prez. George Bush był zapszysiężony na drugą czteroletnią kadencję 20 stycznia 2005, czyli pół roku wcześniej...To o czym ta pani mówi? Poniżej link do materiału video.
http://www.rp.pl/artykul/10,835355-Kolenda-Zaleska-przypisala-Pospieszalskiemu-slowa-Sakiewicza.html
ps
Zdaje się, że credo dziennikarstwa stanowi o tym, że kazdą wiadomośc trzeba zweryfikować w trzech różnych źródłach!
@All
Przecież huragan Katrina uderzył w Nowy Orlean 29 sierpnia 2005 roku a prez. George Bush był zapszysiężony na drugą czteroletnią kadencję 20 stycznia 2005, czyli pół roku wcześniej...To o czym ta pani mówi? Poniżej link do materiału video.
http://www.rp.pl/artykul/10,835355-Kolenda-Zaleska-przypisala-Pospieszalskiemu-slowa-Sakiewicza.html
ps
Zdaje się, że credo dziennikarstwa stanowi o tym, że kazdą wiadomośc trzeba zweryfikować w trzech różnych źródłach!
@workuta
================================
Hmm...mieszkam dosyć długo w Stanach i nie zauważyłem aby ktokolwiek celebrował ten dzień. Zapytałem też kolegę, którego praprzodkowie przypłynęli na "Mayflower", powiedział mi, że nic na ten temat nie wie. Tak więc zerknąłem do biblii twojego prezydenta.... i znalazłem taką informację:
"...The first national Women's Day was observed on 28 February 1909 in the United States following a declaration by the Socialist Party of America. Started as a Socialist political event, the holiday blended in the culture of many countries, primarily Eastern Europe, Russia and the former Soviet bloc..."
@Autor
Tak tylko pytam...
Pozdrawiam serdecznie!
Poniżej bezposredni link do strony "Ratujmy Roja", który już, kilka notek wcześniej u Ciebie zamieściłem, ale może za "cicho" :)
http://ratujmyroja.pl/
Pozdrawiam Wszystkich
ps mamy już 11894 PLN
@turia
Serdecznie pozdrawiam.
@Seawolf & All
A możeby część tej energii, którą te strony marnują na obrzucanie się inwektywami przeznaczyć na poparcie tego apelu...
Więcej na temat akcji "Cała Polska pomaga Jerzemu Zalewskiemu w dokończeniu filmu - Historia Roja" tutaj
Serdecznie pozdrawiam
@Autor
@KRAF101V1-1
A moze kilka ponizszych zdan cos niecos by wyjasnialo...
1) Czy Paweł Artymowicz, sam lub przy pomocy brata Andrzeja, czerpał informacje na temat „debeściaków” od pilotów grupy Żelazny i na podstawie tej „wiedzy”, jedna baba drugiej babie, rozpowszechniał paszkwil oczerniający pilotów TU-154M nr 101?
2) Czy nienawiść do ludzi dochodzących prawdy o ludziach kłamiących, bierze się stąd, że Artymowicz Mikołaj, ojciec Pawła i Andrzeja, to ten sam Mikołaj Artymowicz, który jest zarejestrowany w IPN pod numerem IPN BU 01703/91 jako sługus komuny?
3) Czy bezgraniczna wiara w raport MAK i podważanie każdej niezależnej oceny bierze się u Pawła Artymowicza stąd, że dziadek/pradziadek, stryj ojca lub w jakiejkolwiek innej koligacji Paweł Artymowicz jest powiązany z Jefimem Artymowiczem, nr akt IPN BU 0329/4, który przybył do Polski z ZSRR i przez wiele lat pełnił wysokie esbeckie funkcje, po czym do ZSRR powrócił?
Szanowny Wilku!
A tutaj link do artykułu Georg'a Friedmana na temat Niemiec w Europie.
Serdecznie pozdrawiam
@ Halka
"Któż jak nie Bóg"
Jak najbardziej zgadzam sie z takim stwierdzeniem, przeciez nie mamy szans na wygranie z Szatanem bez modlitwy do Boga aby nam w tym pomógł. Nawet w tych bardziej przyziemnych działaniach,o których tutaj w tej dyskusji tak dużo się mówi, też potrzebujemy błogosławieństwa Bożego i "patronatu" Ducha Świetego.
Sądzę, że w tym miejscu warto przypomnieć o inicjatywie "Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę"
Cytat z Niezależnej:
"...Kardynał Józef Mindszenty w latach czterdziestych wiedząc, że jego kraj pod panowaniem komunistów czeka upadek i zagłada napisał: "Węgry będą uratowane przez różaniec. Jeśli choć 10% narodu będzie codziennie odmawiać różaniec za Ojczyznę, ratunek przyjdzie z pewnością".
W 2006 roku gdy wybory na Węgrzech wygrali komuniści, 20 sierpnia w Budapeszcie, w dniu św. Stefana, króla i patrona Węgier, arcybiskup Esztergom i węgierski prymas Peter Erdö wygłosił swoje kazanie. Od tego czasu 2 miliony Węgrów przystąpiło do Krucjaty a skutki tej inicjatywy możemy podziwiać u naszych sąsiadów pod rządami Wiktora Orbana..."
U nas podobna Krucjata powstała w lipcu, myślę, że musimy się znacznie dłuzej modlić aby Duch Św. zechciał ponownie zstąpic i odnowić oblicze Tej ziemi.
Ojciec Tadeusz Rydzyk wzywa naród do udziału w "Krucjacie Różańcowej"
Wywiad z ks. kar. Péterem Erdő, prymasem Węgier.
Krucjata Rózańcowa za Ojczyznę
Pozdrawiam
@ Autor
Od prawie dwóch lat odwiedzam Pana blog i chciałbym bardzo serdecznie Panu podziękować za te wszystkie wpisy, które na tym blogu Pan dla nas zamieszcza. To jest olbrzymia skarbnica wiedzy którą Pan chce się z nami dzielić.
Tak więc jeszcze raz chciałbym wyrazić wielki szacunek dla Pana i podziękowania za działalność na tym blogu.
A teraz jesli można...myślę, ze bardzo trafnie i rzeczowo ocenia Pan sytuację polityczną na dzień dzisiejszy. Skoro z tej porażki wyborczej mamy wyjść wzmocnieni to nie ma sensu zagłaskiwac tego faktu. Bardzo często ostre słowa pobudzają do jeszcze wiekszego wysiłku. Napisał Pan, ze czeka nas długi marsz...no cóż o tej długiej drodze wspominał też pan Jarosław Rymkiewicz, który wczesniej jeszcze mówil, że "Jarosław Kaczyński ugryzł w tyłek zubra" i tego procesu dążenia do uzyskania pełnej wolności już nikt nie zatrzyma.
Jak wiemy nasi wrogowie 10 kwietnia 2010 roku ten proces próbowali zatrzymać, ale im się to nie udało i nie uda, mogą co najwyżej
go spowolnić.
Pozdrawiam
@biedronka
Więc tak:
PiS - 30.14%
PO - 54.57%
Na grupę tego pana bez majtek - 6.14%
Reszta poniżej progu.
Liczba kart ważnych - 720
(w tym 269 z głosowania korespondencyjnego)
A teraz kilka uwag. Otóż te 269 kart nadeszło pocztą i nie wiadomo
skąd one przyszły. Prawdopodobnie około 100 osób to personel ambasady z rodzinami i możemy się tylko domyślać jak one głosowały. Do tego trzeba jeszcze doliczyć grupę tzw. "przyjaciół ambasady". Tak to mniej więcej wygląda i nie sądzę aby się to diametrialnie zmieniło w przyszłości. Zresztą to nasze głosowanie
to tylko symbol, gdyby nawet CAŁA zagranica zagłosowała na PiS
to może byłby jeden głos więcej. Poniżej link do wyników.
http://wybory2011.pkw.gov.pl/prt/sjm-19/pl/2c9682ea322a524601323a19bce62e3b.html
Pozdrawiam
@ All
@ All
Na 114 osób biorących udział w dyskusji:
101 osób to zwolennicy - PIS
13 osób to wyborcy - PO
Serdecznie pozdrawiam Autora tej notki.
@ Made in Poland z 19.33
===============================================
Najgłupszą...rzeczą jest mieć taki nick:
Made in Poland czyli... Zrobiona w Polsce!!!
@Kajzer
Ależ jak bym śmiał...?
Już wyjaśniam o co chodzi. Otóż blogierka Martynka we wstępie do swojej notki napisała tak:
Wasilenko był pilotem wojskowym, instruktorem kosmonautą, a przede wszystkim pracował od 1972 roku w Instytucie Górniczym w Moskwieprzy tworzeniu nowoczesnych rodzajów broni tzw. paliwowo-powietrznej, zwanej termo baryczną lub wolumetryczną.
I tutaj ma Pan rację, to trochę dziwnie brzmi, chociaż znając Rosję...
to z drugiej strony, aż tak bardzo bym się nie zdziwił. Natomiast w artykule w Naszym Dzienniku, na podstawie którego Martynka napisała swoją notkę, ten fragment tak brzmi:
Postanowiłem więc kontynuować nowe, już rozpoczęte studia, które odbyłem w cywilnym Instytucie Górniczym w Moskwie. Dotyczyły one technologii ładunków wybuchowych i pirotechniki. Potem trafiłem do wojskowego instytutu,gdzie po raz pierwszy uczestniczyłem w pracach zespołu tworzącego nową broń. To był rok 1972.
Wygląda na to, że Martynka trochę niedbale napisała swoją notkę. Tak więc pozwolę sobie wkleić link do artykułu w ND
Obrażenia zależą od rodzaju broni
No cóż...tak to jest jak się szybko czyta.
@All
http://martynka78.salon24.pl/266515,obrazenia-zaleza-od-rodzaju-broni-o-bombie-wolumetrycznej-slow
Pozdrawiam Autora tej notki!
@ 1Maud
W swoim wpisie wspomniała pani o Palestynie i jej wniosku do ONZ
o uznanie jako państwa. Jak najbardziej popieram ten wniosek, skoro
przez prawie 20 lat w bezpośrednich negocjacjach z Izraelem niczego
Palestyńczycy nie osiągneli to może czas na zmianę strategii.
Izrael prawie od samego początku po podpisaniu porozumień w Oslo
starał się je torpedowac i wprowadzenie ich w życie przedłużał w nieskończoność.
Znalazłem w sieci video klip w którym kanał 10 izraelskiej TV
rok temu prezentuje nagranie z 2001 roku w którym premier Netanyahu
opowiada jak robił w bambuko Palestyńczyków podczas negocjacji.
Link do video
Serdecznie pozdrawiam