"Bo okazało się, że to Rosjanie uznali, iż kibicowskie świętowanie i picie piwa w miejscu, gdzie leżały trumny ofiar katastrofy smoleńskiej może godności tego miejsca uwłaczać."
oraz do tego:
"deklaracja reprezentanta rosyjskich kibiców w sprawie Torwaru każe w bezwarunkowość takiej współpracy wątpić. "
To ja się w swojej notce nalewam, że Pancerniaki jedyne co wiedzą o Smoleńsku, to wiedzą z TV i z Netu, po czym Ty mi przynosisz adres do blogowej notki Kijja?
Super :-))
Ale nie odpowiedziałeś, czy napisałeś do Biniendy o te dane i czy Ci je podesłał.
"Jesteś pewny, że dane wsadowe do programu Dyna, Binienda brał tylko z raportu Millera?"
Nie, nie jestem pewny. Nie mam zielonego pojęcia o jakichkolwiek danych wsadowych. Pytam o co innego: jakie dane wsadowe podano w raporcie Millera? :-)
***
"Naprawdę uważasz, że podanie danych wsadowych to jakiś problem?"
Wychodzi na to, że to duży problem. Dla ekspertów Millera.
Powtarzam pytanie - czy ktoś sfalsyfikował obliczenia Biniendy?
"dla niektórych to sa tylko niezweryfikowane hipotezy :-)."
Nezweryfikowalne? Chciałeś powiedzieć, że nieweryfikowalne? Tak czy siak nie ma problemu, bo od pana Poppera wiemy, że teorię wystarczy sfalsyfikować.
Słuchaj, to jest test na to, czy rozmawiasz poważnie i z dobrą intencją, czy jesteś zwykłym przygłupem. Powiedz zatem - kto sfalsyfikował pracę Biniendy?
Masz szansę, Ajgor, dużą szansę, wykorzystaj ją :-))
"Jeśli chodzi Ci o gatunek, to brzoza tez może być :-)."
OK, rozumiem, że rozmawiam z ekspertem od brzóz.
Słuchaj - to dlaczego nie sfalsyfikujesz wyników badań przesdtawionych przez Biniendę? Boisz się? Masz jakieś inne powody? Napisałeś maila do gościa? Zaproponowałeś mu, że przedstawisz swoje obliczenia? Binienda w wywiadzie powiedział, że chętnie zaprosi na swój uniwersytet każdego naukowca, który zechce popracować w tej sprawie. Próbowałeś skorzystać z tego zaproszenia?
"To może w końcu by się zdecydował i obwieścił całość danych wsadowych, można by je zweryfikować."
Dobry strzał, ale nie dość dobry :-)) Powiem tak: wszelkie dane wsadowe (czy "dane wejściowe", którymi ostatnio tak się emocjonują niczego nie rozumiejącey "kumaniśći" :-)) są chya opublikowane w raporcie MAK-u oraz w raporcie komisji Millera? Są? No nie mów, że ich w tych raportach nie ma :-)))
"Wierzę w to, że uderzenie przez samolot skrzydłem w spore drzewo, może spowodować, jeśli nie odpadnięcie skrzydła od razu, to takie jego osłabienie, że siły aerodynamiczne zrobią resztę."
OK, a jakie drzewo masz na myśli, bo określenie "sporo" jest dość paradne :-)? Binienda obwieścił, że w swojej symulacji ustawił takie parametry, że to jego drzewo było cztery razy bardziej wytrzymałe niż wytrzymała jest statystyczna brzoza. Na dodatek przyjął, że było to drzewo o większej średnicy, niż to drzewo z bajek komisji Millera.
A zatem - w jakie drzewo, które może rozjebać skrzydło Tupowlewa, wierzysz?
Da się przeprowadzić podobną argumentację, ale owa argumentacja nie będzie mieć tej wagi. Przedstawiciele Sekty Pancernego Bombowca mogą zasadnie opierać się na wnioskowaniu redukcyjnym - pisałem o tym tutaj:
"takie upodobanie do faszerowania czytelników fałszem ?"
Nie, fałszem nie. Jakby to powiedzieć... :-) OK, jest taki tekst piosenki, który zastosowany we właściwym kontekście oddaje istote sprawy: "Żołnierz dziewczynie nie skłamie, chociaż nie wszystko jej powie; żołnierz zarzuci broń na ramię, wróci, to resztę dopowie". :-))
***
"Powiem tak -źle sie starzejesz wyrusie."
Już nie starzeję się, ja się postarzałem dawno temu.
***
"powtarzasz w kółko swoje odgrzewane dowcipasy"
Jak każdy. Niektórzy te dowcipasy nazywają stereotypami (dla mnie stereotypy są ważne!), a znowu Kuhn owe dowcipasy nazwał paradygmatem :-)))
***
"już nie jesteś zdolny do dyskursu, w którym nie ma "ochów i achów" nad Tobą i Twoim blogowaniem ze strony twoich wiernych ciotek Matyldek."
Straszny błąd, straszny! Ja nie mam żadnych wiernych mi ciotek Matyld, moimi klakierami są moherowe babki, teiści, kibice Liverpoolu oraz Nicpoń :-))
***
"W Twoim kącie może to jest nie widoczne, ale na salonie24 to się rzuca w oczy."
Wyprostuj ten błąd z ciotkami Matyldami i wtedy napisz, co się rzuca w oczy na salonie24.
"A co do tej "pancernej sosny",nazywają to religią ,sektą,itp. tylko ci , co to o religii mają blade pojęcie i zawsze im się ona kojarzy z "różowym jednorożcem".Nie sądzę, by autor niniejszego wpisu miał z nimi cokolwiek wspólnego."
Nie ma niczego wspólnego w omawianym kontekście, ale to nie jest powód, dla którego autor nie miałby napisać ironicznego tekstu :-))
***
"Natomiast w tekście recenzji kwestia sensu słów "religia, wiara" napewno została nie muśnięta i dlatego mamy wiarę sprowadzoną [za Lindą] do emocji ,co nie jest prawdą."
Być może, ale w tym przypadku nie ma to znaczenia, a dla mojego tekstu nawet lepiej, żeby wiarę sprowadzić do emocji.
Powiem tak - kumatemu i mającemu stosowną erudycję tłumaczyć nie muszę, a ciotkami Matyldami się nie przejmuję, bo ja nie wierzę w to, że ciotki Matyldy można nareperować :-)))
"zauważyłem założenie niejawne ,że czytelnicy i autor ustalili rozumienie sensu słowa "religia".A to chyba kiks myślowy."
Kto ustalił? Linda Zagzebski i ja? Ktoś inny? :-))
***
"Na przykład nazywać "sektę pancernej brzozy" religią [ albo nawet -sektą] to jakiś żart ,który jest nieprzyzwoitością podczas rozmowy o filozofii religii."
Może nie tyle żart, ile środek pisarski, ale może być i żart.
***
"1. Wiara ludzi religijnych opiera się na emocjach; doktryna jest rzeczą wtórną."
Mogę przyjąć tylko taką jego wersję:
1. Wiara ludzi religijnych opiera się na doświadczeniu/przeżyciu duchowym, doktryna jest rzeczą wtórną."
Nie ma sprawy - póki Zagzebski nie przyjdzie się kłócić, ja się kłócić nie będę :-))
***
"To dziwne ,że Linda zaplątała się w emocjach.Może ją historycyzm i religioznawstwo przetrąciło? A może to tłumacz ją zaplątał ,a tym samym i czytelników zaplątuje ?"
Wszystko być może. Zagzebski podaje w bibliografii, że ona o tej swojej teorii emocji pisała w tekście "Emotion and Moral Judgment" opublikowanym w Philosophy and Phenomenological Research 66/2003 oraz w książce "Divine Motivation Theory" wydanej w roku 2004. Ja tego teraz na pewno nie przeczytam :-)) To "Wprowadzenie historyczne..." o którym piszę, opublikowano w roku 2007 (u nas w tym roku), więc bardzo możliwe, że Zagzebski o emocjach pisała jeszcze gdzie indziej. Ja tej autorki nie znałem.
@karlin
>Autor
"Bo okazało się, że to Rosjanie uznali, iż kibicowskie świętowanie i picie piwa w miejscu, gdzie leżały trumny ofiar katastrofy smoleńskiej może godności tego miejsca uwłaczać."
oraz do tego:
"deklaracja reprezentanta rosyjskich kibiców w sprawie Torwaru każe w bezwarunkowość takiej współpracy wątpić. "
Sorry, ale mocno do tyłu jestem :-)
Pozdro.
wyrus
@Ajgor
Super :-))
Ale nie odpowiedziałeś, czy napisałeś do Biniendy o te dane i czy Ci je podesłał.
A zatem?
:-)
@wiesława
A tam szkoda, nic specjalnego do sprawy nie wnosił, tylko potwierdzał to, co o Pancernikach napisałem w tekście :-))
@Ajgor
Dobra, skąd ta teza, że nie chce podać? Poprosiłeś gościa o te dane i odmówił Ci, czy tak sobie tylko pierdolisz?
No, i jak odpowiesz na konkretne, cholernie konkretne pytanie o to, czy poprosiłeś Biniendę o te dane wsadowe?
@Ajgor
Nie, nie jestem pewny. Nie mam zielonego pojęcia o jakichkolwiek danych wsadowych. Pytam o co innego: jakie dane wsadowe podano w raporcie Millera? :-)
***
"Naprawdę uważasz, że podanie danych wsadowych to jakiś problem?"
Wychodzi na to, że to duży problem. Dla ekspertów Millera.
Powtarzam pytanie - czy ktoś sfalsyfikował obliczenia Biniendy?
Ajgor - tak albo nie.
@Ajgor
Nezweryfikowalne? Chciałeś powiedzieć, że nieweryfikowalne? Tak czy siak nie ma problemu, bo od pana Poppera wiemy, że teorię wystarczy sfalsyfikować.
Słuchaj, to jest test na to, czy rozmawiasz poważnie i z dobrą intencją, czy jesteś zwykłym przygłupem. Powiedz zatem - kto sfalsyfikował pracę Biniendy?
Masz szansę, Ajgor, dużą szansę, wykorzystaj ją :-))
@Ajgor
OK, rozumiem, że rozmawiam z ekspertem od brzóz.
Słuchaj - to dlaczego nie sfalsyfikujesz wyników badań przesdtawionych przez Biniendę? Boisz się? Masz jakieś inne powody? Napisałeś maila do gościa? Zaproponowałeś mu, że przedstawisz swoje obliczenia? Binienda w wywiadzie powiedział, że chętnie zaprosi na swój uniwersytet każdego naukowca, który zechce popracować w tej sprawie. Próbowałeś skorzystać z tego zaproszenia?
@Ajgor
Dobry strzał, ale nie dość dobry :-)) Powiem tak: wszelkie dane wsadowe (czy "dane wejściowe", którymi ostatnio tak się emocjonują niczego nie rozumiejącey "kumaniśći" :-)) są chya opublikowane w raporcie MAK-u oraz w raporcie komisji Millera? Są? No nie mów, że ich w tych raportach nie ma :-)))
Co Ty na to?
@Ajgor
OK, a jakie drzewo masz na myśli, bo określenie "sporo" jest dość paradne :-)? Binienda obwieścił, że w swojej symulacji ustawił takie parametry, że to jego drzewo było cztery razy bardziej wytrzymałe niż wytrzymała jest statystyczna brzoza. Na dodatek przyjął, że było to drzewo o większej średnicy, niż to drzewo z bajek komisji Millera.
A zatem - w jakie drzewo, które może rozjebać skrzydło Tupowlewa, wierzysz?
:-))
@wiesława
No toż o tym właśnie napisałem w swoim tekście :-))
Pozdro.
@Ajgor
http://tekstowisko.blogspot.com/2011/05/redukcyjnie.html
Oczywiście atakować jest łatwiej, niż się bronić, to jest jasne.
A przedstawiciele Sekty pancernej Brzozy co mają? Raport MAK-u? Raport komisji Millera?
Krótka piłka - wierzysz w pancerną brzozę czy w nią nie wierzysz?
Pozdro :-))
@Eine
Nie, fałszem nie. Jakby to powiedzieć... :-) OK, jest taki tekst piosenki, który zastosowany we właściwym kontekście oddaje istote sprawy: "Żołnierz dziewczynie nie skłamie, chociaż nie wszystko jej powie; żołnierz zarzuci broń na ramię, wróci, to resztę dopowie". :-))
***
"Powiem tak -źle sie starzejesz wyrusie."
Już nie starzeję się, ja się postarzałem dawno temu.
***
"powtarzasz w kółko swoje odgrzewane dowcipasy"
Jak każdy. Niektórzy te dowcipasy nazywają stereotypami (dla mnie stereotypy są ważne!), a znowu Kuhn owe dowcipasy nazwał paradygmatem :-)))
***
"już nie jesteś zdolny do dyskursu, w którym nie ma "ochów i achów" nad Tobą i Twoim blogowaniem ze strony twoich wiernych ciotek Matyldek."
Straszny błąd, straszny! Ja nie mam żadnych wiernych mi ciotek Matyld, moimi klakierami są moherowe babki, teiści, kibice Liverpoolu oraz Nicpoń :-))
***
"W Twoim kącie może to jest nie widoczne, ale na salonie24 to się rzuca w oczy."
Wyprostuj ten błąd z ciotkami Matyldami i wtedy napisz, co się rzuca w oczy na salonie24.
***
"dziekuję za gościnę."
Bardzo proszę :-))
@Eine
Nie ma niczego wspólnego w omawianym kontekście, ale to nie jest powód, dla którego autor nie miałby napisać ironicznego tekstu :-))
***
"Natomiast w tekście recenzji kwestia sensu słów "religia, wiara" napewno została nie muśnięta i dlatego mamy wiarę sprowadzoną [za Lindą] do emocji ,co nie jest prawdą."
Być może, ale w tym przypadku nie ma to znaczenia, a dla mojego tekstu nawet lepiej, żeby wiarę sprowadzić do emocji.
Powiem tak - kumatemu i mającemu stosowną erudycję tłumaczyć nie muszę, a ciotkami Matyldami się nie przejmuję, bo ja nie wierzę w to, że ciotki Matyldy można nareperować :-)))
@Eine
Kto ustalił? Linda Zagzebski i ja? Ktoś inny? :-))
***
"Na przykład nazywać "sektę pancernej brzozy" religią [ albo nawet -sektą] to jakiś żart ,który jest nieprzyzwoitością podczas rozmowy o filozofii religii."
Może nie tyle żart, ile środek pisarski, ale może być i żart.
***
"1. Wiara ludzi religijnych opiera się na emocjach; doktryna jest rzeczą wtórną."
Mogę przyjąć tylko taką jego wersję:
1. Wiara ludzi religijnych opiera się na doświadczeniu/przeżyciu duchowym, doktryna jest rzeczą wtórną."
Nie ma sprawy - póki Zagzebski nie przyjdzie się kłócić, ja się kłócić nie będę :-))
***
"To dziwne ,że Linda zaplątała się w emocjach.Może ją historycyzm i religioznawstwo przetrąciło? A może to tłumacz ją zaplątał ,a tym samym i czytelników zaplątuje ?"
Wszystko być może. Zagzebski podaje w bibliografii, że ona o tej swojej teorii emocji pisała w tekście "Emotion and Moral Judgment" opublikowanym w Philosophy and Phenomenological Research 66/2003 oraz w książce "Divine Motivation Theory" wydanej w roku 2004. Ja tego teraz na pewno nie przeczytam :-)) To "Wprowadzenie historyczne..." o którym piszę, opublikowano w roku 2007 (u nas w tym roku), więc bardzo możliwe, że Zagzebski o emocjach pisała jeszcze gdzie indziej. Ja tej autorki nie znałem.
Pozdro.
@brat-olin
Sławek Nowak już jest w Hall of Fame.
:-)))
@podrygorem
To prawda.
***
"Co również dotyczy tego leminga.:)))"
No właśnie tego nie wiem. O jakim chceniu można mówić w przypadku złotej rybki pływającej w akwarium?
@podrygorem
Chyba słusznie. Idzie o to, że daliśmy dupy, przeszarżowaliśmy. Mówiąc inaczej - sami sobie zgotowaliśmy ten los.
:-)
@podrygorem
"naprawdę spodziewaliście się innej odpowiedzi?:)"
Nie.
:-)
@pensadovidi
Porządny Sheaffer :-)))