zrobilem przyblizone obliczenia energii uwolnionej podczas katastrofy i odpowiadajacej jej ilosci trotylu, oraz ewentualnych sladow jakie musialyby pozostac w gruncie po takim wydarzeniu, a nie zostaly. Zamiescilem to na salonie ale nikt sie tym nie zainteresowal, niestety.Czy zauwazyliscie podobienstwo do WTC?
Tam tez nic nie zostalo !
W analogowym delay-u tasma jest wielokrotnie zapisywana i odtwarzana, a jakosc jest wystarczajaca by tworzyc swiatowej klasy muzyke. Oczywiscie nie jest wieczna wiec tu mamy pytanie KIEDY OSTATNIO DOKONYWANO WYMIANY TASMY?
A co do pana @Jan Osiecki to proponuje go ignorowac, byc moze istotnie ma kredyt, badz ambicje na naczelnego czy jeszcze inne jemu tylko znane motywacje.
Wracajac do zapisu, jakosc okablowania ma znaczenie w domowym HI-FI , tu jest parametrem pomijalnym. Poziom szumu w kabinie tu 154 nie moze byc wiekrzy niz w dobrze znanym "maluchu" i jakkolwiek nie jest niski to pozwala na czytelny zapis.(Inaczej skrzynki nie mialy by sensu). To co mogloby podniesc poziom szumu to ...DEHERMETYZACJA samolotu! Ped powietrza skutecznie zaszumi zapis.Nalezy zmierzyc zakres czestotliwosci szumu i porownac z zakresem szumu powietrza w odkrytej kabinie przy predkosci ok 200 km/godz. w roznych pasmach czestotliwosci. To proste gdy sie dysponuje odpowiednim sprzetem. Ale nawet amatorski sprzet wystarczy do sesownego oczyszcaenia i odseparowania sygnalu. Kazdy kto zbudowal w swoim zycciu choc jedna kolumne glosnikowa wie co mam na mysli.To oczywiscie tylko jedna z mozliwosci , ale moze warta uwagi.
temat pogorszenia jakosci tasmy, czesto tu dyskutowany, wymaga pewnych sprostowan. A mianowicie:Jezeli czarna skrzynka tu 154 zbudowana jest na bazie tradycyjnych urzadzen analogowych (a pewnie tak jest) to dzialanie tasmy podobne jest (lub identyczne ) do urzadzen typu "autorewers deck".Po zapisaniu calej tasmy, nastepuje autorevers, czyli tasma przesuwa sie w przecinym kierunku, to troche jak dwa magnetofony w jednym.
Przy takim rozwiazaniu NIE MOZE byc uzyta tasma typu Hi-8 stosowana do zapisow cyfrowych z uwagi na fakt bardzo krotkiej zywotnosci takiej tasmy. Z drugiej strony tradycyjne tasmy analogowe zapewniaja dobra jakosc nawet po kilkudziesieciu "przegrywaniach " o czym swiadczy chocby dzialanie tradycyjnej (analogowej )kamery poglosowej. popochodzi z zapisanego i wielokrotnie odtwarzanego
Ja probuje nawiazac kontakt zpolskimi organizacjami w UK (bo tutaj od 10 lat mieszkam)ale jak dotad nie znalazlem zadnej ktora by oficjalnie podejmowala jakies kroki.Jeden z kontaktow wydaje sie obiecujacy ale za wczesnie by cos stwierdzic. Bede informowal o postepach.
Sprawa jest trudna , wymaga dzialania na poziomie miedzynarodowym, byc moze trybunal sprawiedliwosci. polska prokuratura Generalna z seremetem nie - nie ma sensu.
Tu potrzebny jest politolog.
Masz zupelna racje , trzeba dzialac jak najszybciej , tylko co robic ? Jakies pomysly?
Bardzo trafna analiza , dodam tylko ze Jezeli byl to jak przypuszczasz atak elektroniczny, musial byc wsparty odpowiednia iloscia ladunkow wybuchowych, bo tylko to moze wytlumaczyc taki zakres zniszczen (w jednym z komentarzy podalem wynik prostych obliczen z ktorych wynika ze samo zderzenie nie moglo wywolac takich zniszczen).Bicie piany w mediach przez tzw specjalistow, moze spowodowac nie tylko frustracje ale i szok , jak bezczelni potrafia byc zamachowcy.
Terminu "zamachowcy" uzywam celowo i swiadomie, bo niezaleznie od dzierzonego stanowiska, czy pozycji spolecznej (a slady prowadza bardzo wysoko) ci ludzie SA zamachowcami, a na tym forum nie powinnismy uzywac eufemizmow lecz nazywac rzeczy po imieniu.
Masz racje ale tylko i tylko ! pod warunkiem ze uderzenie nastapi u podstawy drzewa! Nie wydaje mi sie by tutaj tak bylo , wszak to BYL SAMOLOT nie samochod.Ponadto te drzewa sasiaduja ze soba co oznacza ze poddane byly tym samym i tak samo skierowanym silom. powinny lezec w tymsamym kierunku.
Zwroc tez uwage ze to sa mlode drzewa a te sa elastyczne.
Prze zalozeniu ze samolot wazyl 64 tony (masa samolotu + ok 10 ton paliwa)i poruszal sie z predkoscia ok 220 - 230 km/godz. energia kinetyczna wynosi ok 120 - 130 MJ (megadzuli) co odpowiada ok 30 kg trotylu. Lej powstaly przy takim udezeniu mialby kilka metrow srednicy i ok 1.5 - 2 m glebokosci.
Gdyby samolot lecial lotem koszacym (plasko)czesc tej energii zostalaby wytracona, i kadlub musialby ocalec (a takze czesc pasazerow).Zdjecia sat. tego nie potwierdza.
Jesli zas udezyl pod duzym katem, prawie pionowo, to kadlub ulegl by zniszczeniu pozostawiajac duzy wyrazny lej, powiekrzony przez fale udezeniowa.
Poniewaz szczatki sa rozrzucone na duzym obszarze, wskazuje to na wariant pierwszy tj. lot koszacy. Wowczas kadlub musialby ocalec. A nie ocalal!
Oczywiscie moje obliczenia sa przyblizone, do dokladnych obliczen nalezy znac przedewszystkim predkosc, a tej nie poznamy nigdy. Jednak przyblizenie jest w zupelnosci wystarczajace by stwierdzic ze ktos pomogl wydatnie w tej katastrofie.
I tu opcje sa dwie : ladunek na pokladzie lub trafienie np recznym granatnikiem. Trafienie granatnikiem prawdopodobnie przelamalo by samolot na pol i spadlby on w dwuch czesciach i jakkolwiek pasazerowie by zgineli to poszczegolne czesci kadluba pewnie by ocalaly ( to byl duzy samolot i lecial nisko i powoli). Wiec pozostaja ladunki.
Mozna by wyliczyc jeszcze inne rzeczy takie jak wytrzymalosc kadluba na zgniatanie i rozrywanie ale nie wniosloby to wiele zmian.
Tak wiec wydaje mi sie ze teoria o zlym naprowadzeniu jest bledna, a jej propagowanie
szkodliwe . Dlaczego ? Otoz jednym z najskuteczniejszych sposobow dezinformacji jest ...podsuniecie rozwiazania ale takiego ktore nosi znamiona teori wyznawanej przez strone przeciwna,ktorej ta strona oczekuje.
Bo zauwazmy ze jakkolwiek opcje z przesunieciem radiolatarni , blednymi danymi podanymi przez wieze, czy zle skalibrowane przyzady pokladowe wskazuja na dzialanie rosjan (czyli spelnia to nasze oczekiwania ) to katastrofa nosi znamiona wypadku.
Czyjes niedbalstwo itp.
Odwraca sie w ten sposob uwage od spraw zasadniczych jak planowany i wykonany zamach.
Jezeli chodzi o same skutki impaktu, to wydaja sie byc bardzo podobne do tych ktore wydazyly sie w ameryce. WTC, Pentagon ... tam tez wlasciwie nic nie zostalo z samolotow, a sila explozji i jej skutki byly niewspolmiernie duze .
Jest jeszcze inne rozwiazanie, ktore wydawac by sie moglo zupelnie nieprawdopodobne, niemniej jesli zalozymy ze zamach byl planowany (a pewnie byl)to staje sie ono sensowne.Niestety nie mamy mozliwosci jego weryfikacji nie posiadajac szczatkow samolotu.
Chodzi mi o potwierdzenie ich autentycznosci.
Wiemy ze w poblizu krazyl duzy samolot transportowy, wiemy tez ze miejsce katastrofy oraz szczatki samolotu nie wygladaja "jak powinny" mamy tez roznice w czasie (niezgodnosc relacji co do czsu katastrofy.Ow samolot transportowy mial wyrazne problemy . Czy nie byl on czasem czyms przeciazony a jego niestabilnosc w locie nie wynikala z nierownomiernego rozlokowania ladunku? To dla mnie wielki znak zapytania, moze warto sie nad tym glebiej zastanowic.
ps.
Pomylkowo umiescilem ten komentarz takze na TPPR.
Przepraszam i prosze o wyrozumialosc.
Prze zalozeniu ze samolot wazyl 64 tony (masa samolotu + ok 10 ton paliwa)i poruszal sie z predkoscia ok 220 - 230 km/godz. energia kinetyczna wynosi ok 120 - 130 MJ (megadzuli) co odpowiada ok 30 kg trotylu. Lej powstaly przy takim udezeniu mialby kilka metrow srednicy i ok 1.5 - 2 m glebokosci.
Gdyby samolot lecial lotem koszacym (plasko)czesc tej energii zostalaby wytracona, i kadlub musialby ocalec (a takze czesc pasazerow).Zdjecia sat. tego nie potwierdza.
Jesli zas udezyl pod duzym katem, prawie pionowo, to kadlub ulegl by zniszczeniu pozostawiajac duzy wyrazny lej, powiekrzony przez fale udezeniowa.
Poniewaz szczatki sa rozrzucone na duzym obszarze, wskazuje to na wariant pierwszy tj. lot koszacy. Wowczas kadlub musialby ocalec. A nie ocalal!
Oczywiscie moje obliczenia sa przyblizone, do dokladnych obliczen nalezy znac przedewszystkim predkosc, a tej nie poznamy nigdy. Jednak przyblizenie jest w zupelnosci wystarczajace by stwierdzic ze ktos pomogl wydatnie w tej katastrofie.
I tu opcje sa dwie : ladunek na pokladzie lub trafienie np recznym granatnikiem. Trafienie granatnikiem prawdopodobnie przelamalo by samolot na pol i spadlby on w dwuch czesciach i jakkolwiek pasazerowie by zgineli to poszczegolne czesci kadluba pewnie by ocalaly ( to byl duzy samolot i lecial nisko i powoli). Wiec pozostaja ladunki.
Mozna by wyliczyc jeszcze inne rzeczy takie jak wytrzymalosc kadluba na zgniatanie i rozrywanie ale nie wniosloby to wiele zmian.
Tak wiec wydaje mi sie ze teoria o zlym naprowadzeniu jest bledna, a jej propagowanie
szkodliwe . Dlaczego ? Otoz jednym z najskuteczniejszych sposobow dezinformacji jest ...podsuniecie rozwiazania ale takiego ktore nosi znamiona teori wyznawanej przez strone przeciwna,ktorej ta strona oczekuje.
Bo zauwazmy ze jakkolwiek opcje z przesunieciem radiolatarni , blednymi danymi podanymi przez wieze, czy zle skalibrowane przyzady pokladowe wskazuja na dzialanie rosjan (czyli spelnia to nasze oczekiwania ) to katastrofa nosi znamiona wypadku.
Czyjes niedbalstwo itp.
Odwraca sie w ten sposob uwage od spraw zasadniczych jak planowany i wykonany zamach.
Jezeli chodzi o same skutki impaktu, to wydaja sie byc bardzo podobne do tych ktore wydazyly sie w ameryce. WTC, Pentagon ... tam tez wlasciwie nic nie zostalo z samolotow, a sila explozji i jej skutki byly niewspolmiernie duze .
Jest jeszcze inne rozwiazanie, ktore wydawac by sie moglo zupelnie nieprawdopodobne, niemniej jesli zalozymy ze zamach byl planowany (a pewnie byl)to staje sie ono sensowne.Niestety nie mamy mozliwosci jego weryfikacji nie posiadajac szczatkow samolotu.
Chodzi mi o potwierdzenie ich autentycznosci.
Wiemy ze w poblizu krazyl duzy samolot transportowy, wiemy tez ze miejsce katastrofy oraz szczatki samolotu nie wygladaja "jak powinny" mamy tez roznice w czasie (niezgodnosc relacji co do czsu katastrofy.Ow samolot transportowy mial wyrazne problemy . Czy nie byl on czasem czyms przeciazony a jego niestabilnosc w locie nie wynikala z nierownomiernego rozlokowania ladunku? To dla mnie wielki znak zapytania, moze warto sie nad tym glebiej zastanowic.
"Ludzie, gdyby oni chcieli mieć 100% pewności, że zamach się uda, to by go przeprowadzili na wysokości przelotowej, to by się dało zrobić na wiele sposobów, a ślady by były jeszcze trudniejsze do wykrycia (i mogły by np. sugerować terrorystów islamskich, może wręcz by się takimi posłużono)"
I moze wlasnie tak bylo!Moze samolot prezydencki zostal zestrzelony.Bo miejsce katastrofy zadna miara nie wyglada na przymusowe ladowanie.To tak jakby po wypadku samochodowym uznac za normalne ze brakuje polowy auta.My nawat nie mamy pewnosci ze byly tam ciala ofiar!
Agnostikos, jestes zenujaco nieprzekonywajacy.
Gdzie sie wszyscy przeniesli , bo tutaj cos sie pusto zrobilo.Podajcie link.
Co do udzialu pana redaktora, to nie nalezy oczekiwac ze zrujnuje sobie zycie prowadzac nas "do boju". Juz zapewne otrzymal stosowne pouczenie od swoich pracodawcow o konsekwencjach grozacych za "agitacje" bo przeciez jedynie sluszne myslenie to "wypadek spowodowany bledem pilotow"
Od dawna mam podobne wnioski , juz o tym pisalem.
Pierwsze spojrzenie na JEDYNE zdjecie z powietrza wystarczy by zrozumiec ze to szwindel.Moje rozumowanie oparte jest na tym ze rosjanie maja cale mnustwo czesci zamiennych do tych samolotow, byc moze nawet z polskim malowaniem.resztki samolotu w smolensku wygladaja tak jakby zostaly zrzucone , nie wiem co z cialami bo nawet na zdjeciach nieoficjalnych widac ledwie dwa lub max trzy.
Drzewa - powalone sa w roznych PRZECIWNYCH kierunkach,pozostale "uszkodzone" nie wykazuja sladow udezenia z boku ale raczej z gory.Caly teren wyglada raczej jak SMIETNISKO niz miejsce katastrofy lotniczej.W jednym z postow pisalem o koniecznosci potwierdzenia numerow seryjnych samolotu.Bo byc moze samolot prezydeta ulegl katastrofie ale nie tu i nie w takich okolicznosciach.
A motywy ? poza najczesciej wymienianymi?
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze.
A dokladniej o zloza, nie tylko gazu lupkowego ale i ropy i wegla, ktore okazaly sie wiekrze niz przypuszczano .
http://gielda.onet.pl/forum.html?discId=8283704&threadId=68856798&AppID=324#forum:MSwzMjQsOCw2ODg1Njc5OCwxODA2NzczNjQsODI4MzcwNCwwLGZvcnVtMDAxLmpz
http://www.pis.org.pl/article.php?id=17144
http://www.bankier.pl/wiadomosc/-2042647.html
Sa tez inne motywy ale wiekrzosc z nich zostala juz wymieniona.
Porywajacy, piekny i przerazajacy tekst.Sama prawda.
Przerazone dzieci kryja sie pod koldra, ze strachu przed tym co siedzi pod lozkiem.Dorosli robia to samo, kryja sie pod koldra zaklamania udajac ze zlo nie wejdzie za ta zaslone. Dzieciom mozna i nalezy wybaczyc.Doroslym nie!Dorosli maja OBOWIAZEK!Obowiazek rozpoznania tego co czai sie pod lozkiem i zniszczenia na zawsze by powiedziec swemu przerazonemu dziecku - jestes bezpieczne.
Polska to narod idealistow , wielkich idealistow. Przeplacilismy ten idealizm wolnoscia, wieki temu.
Nadszedl moze czas by otworzyc oczy, stoczyc jeszcze jedna bitwe i powiedziec naszym dzieciom - jestescie bezpieczne.
Prawda o ostatniej tragedji nie przyjdzie do nas sama, musimy ja wywalczyc.
Podtrzymuje , jednak nie licze na dymisje poniewaz nasi politycy sa bezczelni , honoru nie maja, a spoleczenstwo nie posiada zadnego narzedzia nacisku.
Te ssss.....y sa zupelnie bezkarne.
Jeden z forumowiczow podja temat pogody , dokladnie wiatru i podejscia do ladowania.Usilowalem wyslac odpowiedz lecz zostala zablokowana a pytanie mojego poprzednika usuniete. JESTESMY MONITOROWANI!
A oto moja odpowiedz:
"Juz o tym pisalem.Wiatr pol-wsch 2m/s slonecznie, temp 1C.Tak pokazywaly mapy internetowe. Niemniej raz jeszcze - nawet nikly wiatr ma wplyw na przebieg lotu (w tym startu i ladowania), wynika to z praw aerodynamiki. Lot samolotu polega na wykorzystaniu oporu powietrza, wiatr zwiekrza lub zmniejsza ten opor. Ladowanie z wiatrem zwiekrza predkosc postepowa , pod wiatr, predkosc postepowa sie zmniejsza (przy zachowaniu stalej sily ciagu)Innymi slowy - Ladujac pod wiatr ,nawet slaby, samolot laduje z mniejsza predkoscia postepowa (ta wzgledem ziemi)co zwiekrza bezpieczenstwo, chocby i nieznacznie.Nie twierdze ze nie mozna ladowac z wiatrem - mozna ale tylko wowczas gdy jest taka potrzeba.
Jezeli na tym forum sa eksperci od aerodynamiki lub czynni piloci, prosze by sie wypowiedzieli, potwierdzajac badz obalajac moj tok rozumowania.
bede wdzieczny.
I jeszcze jedno - katastrofa "kabacka" byc moze by sie nie wydazyla gdyby piloci nie mieli uszkodzonych sterow wysokosci. Niestety poniewaz lecieli na trymerze, nie mogli ladowac z wiatrem przez co stracili cenny czas i ...
Tu poprostu nie bylo potrzeby ladowac ze wschodu."
Wyraznie ten watek ma znaczenie skoro jest banowany!
Panie Tadeuszu Jesli ma pan na mysli P.Zyte Gilowska to Jest to jedna z ostatnich osob ktore powinny kandydowac . Przez takich jak ona musialem opuscic kraj, stracilem rodzine a moje zycie w Polsce to nieustanna walka o przetrwanie. Ta pani dba jedynie o interesy zamoznych , zapominajac o losach ubogiej wiekrzosci. Jedna z wielu ...lepiej nie konczyc.
To forum poswiecone jest probie rozwiazania zagadki katastrofy samolotu prezydenta, jednoznacznego okreslenia czy byl to wypadek czy zamach i kto za to odpowiada.Nie czynmy z tego agitacji politycznej , bo zamiast odpowiedzi na pytania postawione przez redaktora otrzymamy kolejna farse, typowa dla polskiej "sceny politycznej"
Co do zdjec z wypadku, zamieszczonych powyzej:Utwierdzaja mnie one w przekonaniu ze dokonano "zrzutu".
Panie Lukaszu , czy nie uwaza pan ze byloby dobrze potwierdzic tozsamosc samolotu, np numery seryjne itp. tak by miec pewnosc ze samolot ktorego szczatki leza pod Smolenskiem to TEN SAMOLOT.
Jest kilka powodow by to uczynic, po pierwsze:co najmniej jeden rosyjski serwis zamiescil zdjecia wraku samolotu ktory zdecydowanie nie byl samolotem prezydenckim.Po drugie:zachowanie ludzi (postronnych przechodniow, sluzb)tak na filmie nakreconym przez naszego montazyste jak i oslawionego filmu "ze strzalami"nie wskazuje na to ze wlasnie wydarzyla sie wielka tragedia,starszy pan zachowywal sie jakby takie sceny ogladal codziennie a strazacy juz pare minut po katastrofie wkraczaja w samo centrum,nie baczac na grozbe wybuchu.Nigdzie nie widac cial, foteli ani nawet kadluba,zato caly teren wyglada jakby doslownie zarzucono go papierem toaletowym (przepraszam za porownanie)
Nalezaloby tez sprobowac zidentyfikowac typ - model owego samolotu transportowego,ktory widzieli swiadkowie bo moze to okazac sie kluczowe.
I dalej,prosze przyjrzec sie dokladnie zdjeciom miejsca katastrofy:jedne drzewa powalone sa zgodnie z kierunkiem rzekomego upadku samolotu , inne zas w dokladnnie przeciwnym!Wnioski nasuwaja sie same.
No tak, tylko...Jezeli praworeczny je zupe trzymajac lyzke w prawej rece, to jaki jest sens przekladania jej do lewej? Owszem to mozliwe ale niewygodne i nie ma takiej potrzeby. Co do ladowania - dlaczego pilot podjal decyzje podejscia z przeciwnej strony skoro nie bylo takiej potrzeby!!!Wrecz przeciwnie, z tyloma i takimi osobami na pokladzie omija sie WSZELKIE, nawet drobne utrudnienia, tak z przyczyn bezpieczenstwa jak i zwyklego komfortu pasazerow i pilotow.Ponadto istnieje cos takiego jak turbulencje, ale to powinni przeanalizowac fachowcy.
Ja latalem wprawdzie niegdys , ale tylko na szybowcach i zbyt krotko by miec doswiadczenie ale wystarczajaco by miec pojecie.Proponuje zainteresowac sie slowem "ergonomia"
W moim poprzednim komentarzu chodzilo mi o zwrocenie uwagi ze albo piloci zrobili cos dziwnego (malo prawdopodobne, zwazywszy na range lotu i ich niewatpliwe umiejetnosci) albo podaje sie nam falszywy przebieg wydarzen.
Zadano tutaj wiele rozsadnych pytan i tez przebiegu wydarzen.Moje największe watpliwosci budzi fakt ze zdjecia nie potwierdzaja oficjalnej wersji wydarzen.
Ponadto jest jeszcze jedna mozliwosc , jak dotad nie wzieta pod uwage.Ale o tym w nastepnym komentarzu.
Zaraz po katastrofie
Tam tez nic nie zostalo !
pogorszenie jakosci tasmy - ciag dalszy
A co do pana @Jan Osiecki to proponuje go ignorowac, byc moze istotnie ma kredyt, badz ambicje na naczelnego czy jeszcze inne jemu tylko znane motywacje.
Wracajac do zapisu, jakosc okablowania ma znaczenie w domowym HI-FI , tu jest parametrem pomijalnym. Poziom szumu w kabinie tu 154 nie moze byc wiekrzy niz w dobrze znanym "maluchu" i jakkolwiek nie jest niski to pozwala na czytelny zapis.(Inaczej skrzynki nie mialy by sensu). To co mogloby podniesc poziom szumu to ...DEHERMETYZACJA samolotu! Ped powietrza skutecznie zaszumi zapis.Nalezy zmierzyc zakres czestotliwosci szumu i porownac z zakresem szumu powietrza w odkrytej kabinie przy predkosci ok 200 km/godz. w roznych pasmach czestotliwosci. To proste gdy sie dysponuje odpowiednim sprzetem. Ale nawet amatorski sprzet wystarczy do sesownego oczyszcaenia i odseparowania sygnalu. Kazdy kto zbudowal w swoim zycciu choc jedna kolumne glosnikowa wie co mam na mysli.To oczywiscie tylko jedna z mozliwosci , ale moze warta uwagi.
pogorszenie jakosci tasmy
Przy takim rozwiazaniu NIE MOZE byc uzyta tasma typu Hi-8 stosowana do zapisow cyfrowych z uwagi na fakt bardzo krotkiej zywotnosci takiej tasmy. Z drugiej strony tradycyjne tasmy analogowe zapewniaja dobra jakosc nawet po kilkudziesieciu "przegrywaniach " o czym swiadczy chocby dzialanie tradycyjnej (analogowej )kamery poglosowej. popochodzi z zapisanego i wielokrotnie odtwarzanego
@mundrala
Sprawa jest trudna , wymaga dzialania na poziomie miedzynarodowym, byc moze trybunal sprawiedliwosci. polska prokuratura Generalna z seremetem nie - nie ma sensu.
Tu potrzebny jest politolog.
Masz zupelna racje , trzeba dzialac jak najszybciej , tylko co robic ? Jakies pomysly?
@franko1
Terminu "zamachowcy" uzywam celowo i swiadomie, bo niezaleznie od dzierzonego stanowiska, czy pozycji spolecznej (a slady prowadza bardzo wysoko) ci ludzie SA zamachowcami, a na tym forum nie powinnismy uzywac eufemizmow lecz nazywac rzeczy po imieniu.
@A-Tem
Zwroc tez uwage ze to sa mlode drzewa a te sa elastyczne.
A teraz odrobine fizyki
Prze zalozeniu ze samolot wazyl 64 tony (masa samolotu + ok 10 ton paliwa)i poruszal sie z predkoscia ok 220 - 230 km/godz. energia kinetyczna wynosi ok 120 - 130 MJ (megadzuli) co odpowiada ok 30 kg trotylu. Lej powstaly przy takim udezeniu mialby kilka metrow srednicy i ok 1.5 - 2 m glebokosci.
Gdyby samolot lecial lotem koszacym (plasko)czesc tej energii zostalaby wytracona, i kadlub musialby ocalec (a takze czesc pasazerow).Zdjecia sat. tego nie potwierdza.
Jesli zas udezyl pod duzym katem, prawie pionowo, to kadlub ulegl by zniszczeniu pozostawiajac duzy wyrazny lej, powiekrzony przez fale udezeniowa.
Poniewaz szczatki sa rozrzucone na duzym obszarze, wskazuje to na wariant pierwszy tj. lot koszacy. Wowczas kadlub musialby ocalec. A nie ocalal!
Oczywiscie moje obliczenia sa przyblizone, do dokladnych obliczen nalezy znac przedewszystkim predkosc, a tej nie poznamy nigdy. Jednak przyblizenie jest w zupelnosci wystarczajace by stwierdzic ze ktos pomogl wydatnie w tej katastrofie.
I tu opcje sa dwie : ladunek na pokladzie lub trafienie np recznym granatnikiem. Trafienie granatnikiem prawdopodobnie przelamalo by samolot na pol i spadlby on w dwuch czesciach i jakkolwiek pasazerowie by zgineli to poszczegolne czesci kadluba pewnie by ocalaly ( to byl duzy samolot i lecial nisko i powoli). Wiec pozostaja ladunki.
Mozna by wyliczyc jeszcze inne rzeczy takie jak wytrzymalosc kadluba na zgniatanie i rozrywanie ale nie wniosloby to wiele zmian.
Tak wiec wydaje mi sie ze teoria o zlym naprowadzeniu jest bledna, a jej propagowanie
szkodliwe . Dlaczego ? Otoz jednym z najskuteczniejszych sposobow dezinformacji jest ...podsuniecie rozwiazania ale takiego ktore nosi znamiona teori wyznawanej przez strone przeciwna,ktorej ta strona oczekuje.
Bo zauwazmy ze jakkolwiek opcje z przesunieciem radiolatarni , blednymi danymi podanymi przez wieze, czy zle skalibrowane przyzady pokladowe wskazuja na dzialanie rosjan (czyli spelnia to nasze oczekiwania ) to katastrofa nosi znamiona wypadku.
Czyjes niedbalstwo itp.
Odwraca sie w ten sposob uwage od spraw zasadniczych jak planowany i wykonany zamach.
Jezeli chodzi o same skutki impaktu, to wydaja sie byc bardzo podobne do tych ktore wydazyly sie w ameryce. WTC, Pentagon ... tam tez wlasciwie nic nie zostalo z samolotow, a sila explozji i jej skutki byly niewspolmiernie duze .
Jest jeszcze inne rozwiazanie, ktore wydawac by sie moglo zupelnie nieprawdopodobne, niemniej jesli zalozymy ze zamach byl planowany (a pewnie byl)to staje sie ono sensowne.Niestety nie mamy mozliwosci jego weryfikacji nie posiadajac szczatkow samolotu.
Chodzi mi o potwierdzenie ich autentycznosci.
Wiemy ze w poblizu krazyl duzy samolot transportowy, wiemy tez ze miejsce katastrofy oraz szczatki samolotu nie wygladaja "jak powinny" mamy tez roznice w czasie (niezgodnosc relacji co do czsu katastrofy.Ow samolot transportowy mial wyrazne problemy . Czy nie byl on czasem czyms przeciazony a jego niestabilnosc w locie nie wynikala z nierownomiernego rozlokowania ladunku? To dla mnie wielki znak zapytania, moze warto sie nad tym glebiej zastanowic.
ps.
Pomylkowo umiescilem ten komentarz takze na TPPR.
Przepraszam i prosze o wyrozumialosc.
A teraz odrobine fizyki
Gdyby samolot lecial lotem koszacym (plasko)czesc tej energii zostalaby wytracona, i kadlub musialby ocalec (a takze czesc pasazerow).Zdjecia sat. tego nie potwierdza.
Jesli zas udezyl pod duzym katem, prawie pionowo, to kadlub ulegl by zniszczeniu pozostawiajac duzy wyrazny lej, powiekrzony przez fale udezeniowa.
Poniewaz szczatki sa rozrzucone na duzym obszarze, wskazuje to na wariant pierwszy tj. lot koszacy. Wowczas kadlub musialby ocalec. A nie ocalal!
Oczywiscie moje obliczenia sa przyblizone, do dokladnych obliczen nalezy znac przedewszystkim predkosc, a tej nie poznamy nigdy. Jednak przyblizenie jest w zupelnosci wystarczajace by stwierdzic ze ktos pomogl wydatnie w tej katastrofie.
I tu opcje sa dwie : ladunek na pokladzie lub trafienie np recznym granatnikiem. Trafienie granatnikiem prawdopodobnie przelamalo by samolot na pol i spadlby on w dwuch czesciach i jakkolwiek pasazerowie by zgineli to poszczegolne czesci kadluba pewnie by ocalaly ( to byl duzy samolot i lecial nisko i powoli). Wiec pozostaja ladunki.
Mozna by wyliczyc jeszcze inne rzeczy takie jak wytrzymalosc kadluba na zgniatanie i rozrywanie ale nie wniosloby to wiele zmian.
Tak wiec wydaje mi sie ze teoria o zlym naprowadzeniu jest bledna, a jej propagowanie
szkodliwe . Dlaczego ? Otoz jednym z najskuteczniejszych sposobow dezinformacji jest ...podsuniecie rozwiazania ale takiego ktore nosi znamiona teori wyznawanej przez strone przeciwna,ktorej ta strona oczekuje.
Bo zauwazmy ze jakkolwiek opcje z przesunieciem radiolatarni , blednymi danymi podanymi przez wieze, czy zle skalibrowane przyzady pokladowe wskazuja na dzialanie rosjan (czyli spelnia to nasze oczekiwania ) to katastrofa nosi znamiona wypadku.
Czyjes niedbalstwo itp.
Odwraca sie w ten sposob uwage od spraw zasadniczych jak planowany i wykonany zamach.
Jezeli chodzi o same skutki impaktu, to wydaja sie byc bardzo podobne do tych ktore wydazyly sie w ameryce. WTC, Pentagon ... tam tez wlasciwie nic nie zostalo z samolotow, a sila explozji i jej skutki byly niewspolmiernie duze .
Jest jeszcze inne rozwiazanie, ktore wydawac by sie moglo zupelnie nieprawdopodobne, niemniej jesli zalozymy ze zamach byl planowany (a pewnie byl)to staje sie ono sensowne.Niestety nie mamy mozliwosci jego weryfikacji nie posiadajac szczatkow samolotu.
Chodzi mi o potwierdzenie ich autentycznosci.
Wiemy ze w poblizu krazyl duzy samolot transportowy, wiemy tez ze miejsce katastrofy oraz szczatki samolotu nie wygladaja "jak powinny" mamy tez roznice w czasie (niezgodnosc relacji co do czsu katastrofy.Ow samolot transportowy mial wyrazne problemy . Czy nie byl on czasem czyms przeciazony a jego niestabilnosc w locie nie wynikala z nierownomiernego rozlokowania ladunku? To dla mnie wielki znak zapytania, moze warto sie nad tym glebiej zastanowic.
@Św. Prosper z Akwitanii
@Agnostikos
I moze wlasnie tak bylo!Moze samolot prezydencki zostal zestrzelony.Bo miejsce katastrofy zadna miara nie wyglada na przymusowe ladowanie.To tak jakby po wypadku samochodowym uznac za normalne ze brakuje polowy auta.My nawat nie mamy pewnosci ze byly tam ciala ofiar!
Agnostikos, jestes zenujaco nieprzekonywajacy.
Gdzie sie wszyscy przeniesli
Co do udzialu pana redaktora, to nie nalezy oczekiwac ze zrujnuje sobie zycie prowadzac nas "do boju". Juz zapewne otrzymal stosowne pouczenie od swoich pracodawcow o konsekwencjach grozacych za "agitacje" bo przeciez jedynie sluszne myslenie to "wypadek spowodowany bledem pilotow"
@keti
@A-Tem
Pierwsze spojrzenie na JEDYNE zdjecie z powietrza wystarczy by zrozumiec ze to szwindel.Moje rozumowanie oparte jest na tym ze rosjanie maja cale mnustwo czesci zamiennych do tych samolotow, byc moze nawet z polskim malowaniem.resztki samolotu w smolensku wygladaja tak jakby zostaly zrzucone , nie wiem co z cialami bo nawet na zdjeciach nieoficjalnych widac ledwie dwa lub max trzy.
Drzewa - powalone sa w roznych PRZECIWNYCH kierunkach,pozostale "uszkodzone" nie wykazuja sladow udezenia z boku ale raczej z gory.Caly teren wyglada raczej jak SMIETNISKO niz miejsce katastrofy lotniczej.W jednym z postow pisalem o koniecznosci potwierdzenia numerow seryjnych samolotu.Bo byc moze samolot prezydeta ulegl katastrofie ale nie tu i nie w takich okolicznosciach.
A motywy ? poza najczesciej wymienianymi?
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze.
A dokladniej o zloza, nie tylko gazu lupkowego ale i ropy i wegla, ktore okazaly sie wiekrze niz przypuszczano .
http://gielda.onet.pl/forum.html?discId=8283704&threadId=68856798&AppID=324#forum:MSwzMjQsOCw2ODg1Njc5OCwxODA2NzczNjQsODI4MzcwNCwwLGZvcnVtMDAxLmpz
http://www.pis.org.pl/article.php?id=17144
http://www.bankier.pl/wiadomosc/-2042647.html
Sa tez inne motywy ale wiekrzosc z nich zostala juz wymieniona.
@bizz
Przerazone dzieci kryja sie pod koldra, ze strachu przed tym co siedzi pod lozkiem.Dorosli robia to samo, kryja sie pod koldra zaklamania udajac ze zlo nie wejdzie za ta zaslone. Dzieciom mozna i nalezy wybaczyc.Doroslym nie!Dorosli maja OBOWIAZEK!Obowiazek rozpoznania tego co czai sie pod lozkiem i zniszczenia na zawsze by powiedziec swemu przerazonemu dziecku - jestes bezpieczne.
Polska to narod idealistow , wielkich idealistow. Przeplacilismy ten idealizm wolnoscia, wieki temu.
Nadszedl moze czas by otworzyc oczy, stoczyc jeszcze jedna bitwe i powiedziec naszym dzieciom - jestescie bezpieczne.
Prawda o ostatniej tragedji nie przyjdzie do nas sama, musimy ja wywalczyc.
Podtrzymuje
Te ssss.....y sa zupelnie bezkarne.
UWAGA ! UWAGA! UWAGA! DO WSZYSTKICH
A oto moja odpowiedz:
"Juz o tym pisalem.Wiatr pol-wsch 2m/s slonecznie, temp 1C.Tak pokazywaly mapy internetowe. Niemniej raz jeszcze - nawet nikly wiatr ma wplyw na przebieg lotu (w tym startu i ladowania), wynika to z praw aerodynamiki. Lot samolotu polega na wykorzystaniu oporu powietrza, wiatr zwiekrza lub zmniejsza ten opor. Ladowanie z wiatrem zwiekrza predkosc postepowa , pod wiatr, predkosc postepowa sie zmniejsza (przy zachowaniu stalej sily ciagu)Innymi slowy - Ladujac pod wiatr ,nawet slaby, samolot laduje z mniejsza predkoscia postepowa (ta wzgledem ziemi)co zwiekrza bezpieczenstwo, chocby i nieznacznie.Nie twierdze ze nie mozna ladowac z wiatrem - mozna ale tylko wowczas gdy jest taka potrzeba.
Jezeli na tym forum sa eksperci od aerodynamiki lub czynni piloci, prosze by sie wypowiedzieli, potwierdzajac badz obalajac moj tok rozumowania.
bede wdzieczny.
I jeszcze jedno - katastrofa "kabacka" byc moze by sie nie wydazyla gdyby piloci nie mieli uszkodzonych sterow wysokosci. Niestety poniewaz lecieli na trymerze, nie mogli ladowac z wiatrem przez co stracili cenny czas i ...
Tu poprostu nie bylo potrzeby ladowac ze wschodu."
Wyraznie ten watek ma znaczenie skoro jest banowany!
@Tadeusz Polana
To forum poswiecone jest probie rozwiazania zagadki katastrofy samolotu prezydenta, jednoznacznego okreslenia czy byl to wypadek czy zamach i kto za to odpowiada.Nie czynmy z tego agitacji politycznej , bo zamiast odpowiedzi na pytania postawione przez redaktora otrzymamy kolejna farse, typowa dla polskiej "sceny politycznej"
Co do zdjec z wypadku, zamieszczonych powyzej:Utwierdzaja mnie one w przekonaniu ze dokonano "zrzutu".
@Łukasz Warzecha
Jest kilka powodow by to uczynic, po pierwsze:co najmniej jeden rosyjski serwis zamiescil zdjecia wraku samolotu ktory zdecydowanie nie byl samolotem prezydenckim.Po drugie:zachowanie ludzi (postronnych przechodniow, sluzb)tak na filmie nakreconym przez naszego montazyste jak i oslawionego filmu "ze strzalami"nie wskazuje na to ze wlasnie wydarzyla sie wielka tragedia,starszy pan zachowywal sie jakby takie sceny ogladal codziennie a strazacy juz pare minut po katastrofie wkraczaja w samo centrum,nie baczac na grozbe wybuchu.Nigdzie nie widac cial, foteli ani nawet kadluba,zato caly teren wyglada jakby doslownie zarzucono go papierem toaletowym (przepraszam za porownanie)
Nalezaloby tez sprobowac zidentyfikowac typ - model owego samolotu transportowego,ktory widzieli swiadkowie bo moze to okazac sie kluczowe.
I dalej,prosze przyjrzec sie dokladnie zdjeciom miejsca katastrofy:jedne drzewa powalone sa zgodnie z kierunkiem rzekomego upadku samolotu , inne zas w dokladnnie przeciwnym!Wnioski nasuwaja sie same.
@interesariusz
Ja latalem wprawdzie niegdys , ale tylko na szybowcach i zbyt krotko by miec doswiadczenie ale wystarczajaco by miec pojecie.Proponuje zainteresowac sie slowem "ergonomia"
W moim poprzednim komentarzu chodzilo mi o zwrocenie uwagi ze albo piloci zrobili cos dziwnego (malo prawdopodobne, zwazywszy na range lotu i ich niewatpliwe umiejetnosci) albo podaje sie nam falszywy przebieg wydarzen.
Zadano tutaj wiele rozsadnych pytan i tez przebiegu wydarzen.Moje największe watpliwosci budzi fakt ze zdjecia nie potwierdzaja oficjalnej wersji wydarzen.
Ponadto jest jeszcze jedna mozliwosc , jak dotad nie wzieta pod uwage.Ale o tym w nastepnym komentarzu.
@interesariusz
I do wszystkich - prosze , nauczcie sie czytac Grafy.