Ulka

komentarze użytkownika

  • 20.04.2010 14:25

    @unukalhai

    Nie twierdzę, że nie należy mówić o zamachu, napisałam jedynie, w jaki SPOSÓB moim zdaniem należałoby tego nie robić. Nie rozważam problemu, CZY mówić - z mojego komentarza wynika implicite, że moja odpowiedź na to pytanie jest twierdząca. Mnie chodzi o okoliczności wysuwania hipotezy zamachu: JAK, KIEDY i DLACZEGO oraz - uzupełniłabym jeszcze - KTO. Wbrew pozorom okoliczności bywają często równie ważne jak sama treść wypowiedzi.
    ŁUKASZ WARZECHA: „Zamach” - słowo tabu
  • 20.04.2010 12:36

    w poszukiwaniu prawdy trzeba uwzględnić wszystkie hipotezy...

    ... dlatego bardzo dziękuję Panu za odważny a jednocześnie wyważony tekst.
    Wydaje mi się jednak, że słowo "zamach" nie jest tabu. Teorie spiskowe pojawiły się tuż po katastrofie i opanowały internetowe fora oraz niektóre media.
    Ważne jest jednak:
    1. JAK się mówi o hipotezie zamachu - ogłaszanie jej jako jedynej prawdziwej i podejrzewanie wszystkich, którzy jej przeczą, o służalczość wobec Rosji nie pomaga ani wyjaśnieniu sprawy, ani naszym stosunkom z Rosją;
    2. KIEDY się o tym mówi - jeśli przed zakończeniem śledztwa, to nie jest to ani rozsądne, ani dyplomatyczne;
    3. DLACZEGO się o tym mówi - jeśli stoi za tym zideologizowany (pseudo)patriotyzm wiecznie udręczonej Polski i odwiecznej wrogości Rosjan do nas, to szkodzimy sami sobie.
    Przykre jest, że teoria spiskowa pojawiła się szczególnie w rozgłośni uznającej się za katolicką. Wszak VIII przykazanie zabrania oszczerstwa. A każde nie poparte dowodami oskarżenie kogokolwiek o zamach, spisek itp. jest oszczerstwem.
    ŁUKASZ WARZECHA: „Zamach” - słowo tabu


zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij