koronkowy

komentarze użytkownika

  • 08.05.2010 00:30

    @ad-verbum

    jeszcze ze 2 tygodnie i wersja oficjalna bedzie, ze dziennikarze byli tam o 05.30. Pod koniec czerwca okaze sie, ze w zasadzie to byla pomylka i przeciez byli tam dzien wczesniej. A Ił z ... w sumie nie wiadomo czym lub kim to w ogóle miał lądowanie 4 godziny po naszym samolocie,ale odwołano je ze względu na akcje w okolicy lotniska.
    Sorry, ale po prostu jestem w chwilowym kryzysie tego co obserwuje w mediach i tego, jak oficjalnie na oczach wszystkich odkreca sie informacje. Rosjanie sami w swoich wlasnych mediach i w ojczystym ich jezyku podawali, ze Ił miał lądować 10 min przed polskim samolotem. I że nie ladowal, tylko odlecial (choc ladowal, bo przeciez widziano probe).
    Az mam ochote sie poddac:)
    LOGICONLY: Ił-76 - zeznania świadków
  • 08.05.2010 00:19

    @Tommy Lee

    a tak, tez tak uwazam. Kontroler zdecydowanie byl pogubiony w tym, ze ma dwa samoloty. Jeden odlecial i zniknal z radarow po 10 min. A drugi sie rozbil. Widac kontroler byl przekonany, ze naprowadza jeden samolot, a naprowadzal dwa na ten sam pas. Moze on faktycznie wyszedl z wiezy.. jak wynikalo z wywiadow.. Moze 10 min trwalo szukanie miejsca i tego co spadlo i gdzie spadlo..
    LOGICONLY: Ił-76 - zeznania świadków
  • 08.05.2010 00:08

    dalsza część

    W tym czasie nadleciał polski samolot, kiedy Ił zdecydował się podchodzić do lądowania.
    Polski pilot podjął decyzje, ze zrobi jedno podejście i jeśli uzna, ze nie ma warunkow odleci na inne lotnisko. Pilot Iła podjął również decyzję o podejściu.
    Kontroler był pod wpływem alkoholu.. Ktoś mu coś „kwitował” ale kto i co.. I czemu przestał kwitować. W każdym razie miał probelmy z dogadaniem się.. tak wynikało z pierwszych zeznań. A może wyszedł.. informować władze o sytuacji..
    Samoloty przeleciały zbyt blisko siebie, co nie oznacza 3 m (jak pisano na S24 mogło to być nawet kilka km) a to wywołało silne zawirowanie obu samolotów. Dlatego myślę oba przestały kwitować cokolwiek. Polski pilot stracił kontrolę nad samolotem odbił z toru i "zanurkował" i za mocno stracił wysokość. Kiedy odzyskał kontrolę nad samolotem było już za późno i za nisko.
    Ił jest większy, cięższy i był wyżej, więc z trudem opanował samolot nad pasem do lądowania, co wszyscy uznali za próbę lądowania. Podniósł samolot i odleciał. Najprawdopodobniej krzycząc do kontrolera, że właśnie minął się zbyt blisko z innym samolotem. Panika spowodowała że odleciał i zniknął z radaru po 10 min.
    Później kilka minut trwała panika, gdzie jest drugi samolot i że to najprawdopodobniej polski.
    Nie obrażając sąsiadów, myślę że przy ich sposobie logiki, najpierw były telefony, panika, ustalanie, potem bieganie w kółko, a potem dopiero informacje… jakiekolwiek.
    Ciężko się dziwić panice, w końcu to samolot z Prezydentem. Więc „fuck up” nie byle jaki. (nie ma zabrzmieć lekceważąco)
    Kontroler nie był trzeźwy, więc kiedy dotarło do niego co się stało zaczął uciekać.
    Myślę, że kolejne minuty to bylo bieganie i naoczne oględziny władz tego co się stało i co teraz.. Co zrobić, co powiedzieć.. Ale swiadkowie widzeli, zaczeli zlazic sie ludzie..Potem dopiero syreny i akcja. Nikogo nie wpuszczac i nikomu nic nie mowic.. Plan wymyślony na szybko, nie do końca się kleił. Gdyby była to wycieczka.. pewnie przeszło by niezauważone. Niestety zbyt ważna to sprawa, dlatego z szybko ukleconej teorii zaczęły wychodzić dziury, które są odwracane poprzez dezinformację..
    Nie wspieram teorii zamachu, ale w takiej panice przemawia do mnie to, że jeśli ktoś przeżył, mogli go zastrzelić, lub zabrać do „szpitala” bo pierwsze zeznania naszych dziennikarzy mówiły o 3 osobach które żyją. Mogli zrobić wszystko, bo jeśli nie było to zamierzone, nie było to dobrze przygotowane, a skandal i podejrzenia są i tak na skalę świata.
    Myślę, że polski rząd wie co się stało, wiedział od początku. Dlatego zbagatelizował pewne kwestie nie szukając „sensacji”.. a niestety zamieniło się to w cholerne zaniedbanie. Chyba w tych pierwszych chwilach nikt nie zdał sobie sprawy, że społeczeństwo aż tak się zaangażuje. Że nie przejdzie to jako kolejna wiadomość typu „ w wypadku zginęło … śledztwo trwa”. I że w oczach publicznych sledztwo zamieni sie w cyrk.
    Mysle, ze piersze odruchy rosjan wywolal strach, gesty, pomoc. Potem emocje opadly i instynkty nakazaly wykorzystac sytuacje, mam na mysli przesluchania rodzin, przetrzymywanie danych, rzeczy.
    Poniosło mnie?
    TOMMY LEE: Tu-154 nie "dachował"?
  • 07.05.2010 23:31

    a dalsza część "scenariusza"?

    Po wylądowaniu dziennikarzy, nad lotniskiem pojawił się Ił.
    Pogoda była zła, Ił krążył nad lotniskiem oceniając możliwości lądowania.
    Na lotnisku nie działały światła, wiec nawet dla Ila było to wyzwanie, aby tam lądować, bo mgła była bardzo nisko.
    Pilot Iła rozmawiał z wieżą o złej pogodzie.
    W czasie kiedy pilot Iła prowadził rozmowę z wieżą kontroler ustalał z Moskwą, czy zamknąć lotnisko (pisano o tym).
    Ustalono jednak, ze lotniska nie należy zamykać, żeby strona Polska nie uznała tego za utrudnianie. Delegacja wyleciała z Polski z opóźnieniem, a oczekujące w Katyniu uroczystości i tak już były opóźnione. Dlatego też pilot polskiego samolotu nie otrzymywał bieżących informacji pogodowych. Po tym jak otrzymał ostatnią, na lotnisku trwała dyskusja na inny temat.
    Tym samym pilot Iła poczuł presję, żeby lądować, aby brak funkcjonariuszy również nie został odebrany jako antypolskie zachowanie. Robił więc kolejne podejście.
    TOMMY LEE: Tu-154 nie "dachował"?
  • 07.05.2010 16:26

    @LogicOnly

    no jeszcze jak "znika"... to ok, ale jak mozna wycinac wypowiedzi w trakcie materialu? Wiekszosc relacji TVP z 10 kwietnia ma wyciete wypowiedzi reporterow podczas laczenia sie z miejscem wypadku.. No w szoku jestem.
    TOMMY LEE: Tu-154 nie "dachował"?
  • 06.05.2010 21:05

    @Tommy Lee

    i ze te dwa dodatkowe znalezione ciala, o ktorych byla mowa.. i oczywiscie juz nie ma, ze to piloci Iła? Ze Ił też sie rozbil? Nasi rozbili sie sporo przed pasem, a nie na pasie, ani za pasem po nieudanym ladowaniu.
    LOGICONLY: Ił-76 - zeznania świadków
  • 06.05.2010 16:59

    az czlowieka to juz zaczyna wkurzac..

    rozumiem, ze jest porozumienie mediow i domyslam sie, ze nie jest dobrowolne.. Jestem tez w stanie wmowic sobie, ze to rozumiem.. dlaczego.
    Nie mniej jednak az mnie to juz zaczyna wkurzac...
    I nie chodzi o to, ze nie podaja wynikow sledztwa. Ok, nie podaja bo nie moga. Tez na upartego moge zrozumiec, ze lepiej jest nie podawac szczatkowych informacji. Ale mieszanie tym, co juz zostalo powiedziane i tym co jest oczywiste, jest nieprawdopodobne.. Czuje sie troche jak polglowek, ktory widzial, slyszal i ktoremu wydaje sie, ze wszyscy to wiemy i ze taka informacja nie moze po prostu "zniknac", ze nie w dzisiejszych czasach. A tym czasem oficjalnie mowia mi "ze owszem, taka infomacja byla, ale juz nie jest aktualna" Szczeka mi opada po prostu coraz nizej..
    Poczawszy od tego, ze cholerni dziennikarze nie wiedza o ktorej wyladowali? Gdzie byli i co widzieli, po wypowiedzi powaznych sluzb, jak rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych? Albo wypowiedz Pana Ambasadora Polski w Rosji – Jerzego Bahr - rece opadaja..

    http://www.tvn24.pl/2328502,0,0,1,1,fakty-po-faktach,wideo.html
    az po to, ze w materialach z informacji podawanych przez TVP sa powycinane wypowiedzi dziennikarzy ktorzy byli na miejscu..no nie moge uwierzyc..
    przetrwaly informacje, ktore ktos nagral, nagrywajac telewizor:))

    http://www.youtube.com/watch?v=PeF4Kb9yVFA&feature=channel

    A mowi sie, ze kiedys ludzi trzymali w ciemnocie..
    Po prostu nie moge uwierzyc, ze to sie dzieje.. Rosjanie, sami w rosyjskich mediach podawali, ze Il ladowal 10 minut przed polskim samolotem,jako potwierdzenie zlej pogody..Nie moge uwierzyc, ze mozna po prostu oficjalnie teraz wmowic swiatu, ze "wtedy" to byl chaos, a Il ladowal jednak 2 godziny wczesniej..
    Jakim cudem nie bylo zadnych mediow na lotnisku? Nikt nie nagrywal przylotu tak waznej delegacji?Zadnych fotografow? Kamer? Czekajacych na samolot?
    TOMMY LEE: Tu-154 nie "dachował"?
  • 06.05.2010 13:13

    @Eye Of The Beholder

    Tak, to prawda i szczerze mowiac coraz bardziej opada mi szczeka.. Jakos cale wyobrazenie o demokracji, wolnosci slowa.. mediach, dziennikarzach paparatzi.. skandalach, ktore sa w stanie wyweszyc..przykrywa coraz wiekszy kurz.. Tak sie jakos to wszystko rozmywa..
    TOMMY LEE: Ił-76 i godzina katastrofy w Smoleńsku
  • 06.05.2010 13:07

    @daana

    Duzo wczesniej, skoro sami, we wlasnych mediach podawali 10 min przed polskim samolotem. Juz wspominam wiele razy, wtedy ta informacja byla wygodna bo pilot Iła był wzorem rozsadku, ktory posluchal rad kolegi kontrolera i odlecial. Ponadto potwierdzala w 100% zla pogode. Niemal ekstremalna. I to przeciez chwile przed naszym ladowaniem..
    Kiedy okazalo sie, ze czas katastrofy nieco sie zmienil, informacja o wzorowym pilocie zrobila sie mniej wygodna.
    Ale przeciez wszystkie podane wczesniej informacje mozna zmienic, zwalajac wszystko na to, ze w pierwszym czasie po katastrofie panowal ogromy chaos. Osobiscie juz mnie to zaczyna wkurzac.
    TOMMY LEE: Tu-154 nie "dachował"?
  • 06.05.2010 00:35

    @Eye Of The Beholder

    jesli jest jak Pan napisal "zniżenie się o 100 metrów na dystansie ok. 1 kilometra, czyli w ciągu niespełna 15 sekund lotu, co daje ponad 7 m/s. "
    - to chyba powodem nie mogl byc atak broni elektromagnetycznej, czesto tez wspominanej w innych teoriach? Ani rowniez awaria sterownosci?

    Przepraszam, moze to glupie pytanie, ale do Salonu przywiodla mnie intuicja mowiaca od samego poczatku ze to byly dwa samoloty w tym samym czasie i po pierwsze brak wiedzy, dlatego z wdziecznoscia traktuje wszelkie analizy, oraz potrzeba potwierdzenia, czy kogokolwiek intuicja prowadzi rowniez w tym kierunku.
    TOMMY LEE: Tu-154 nie "dachował"?
  • 05.05.2010 21:30

    @Bolesław Bolesławski

    Szczerze mowiac wg mnie, nawet jesli to byl Prezydent, ktory kazal ladowac.. i polot ladowal wlasnie dlatego, mysle ze powinien wyladowac mimo wszystko. Z probelmami, z oberwanym podwoziem, czy jakkolwiek, ale rozstrzaskanie samolotu w kawaleczki to chyba inny problem, niz problem przy ladowaniu.
    Wydaje mi sie przesadne naciskanie na to ze wartunki i lotnisko to jakas ekstrema. Samoloty laduja we mgle, podczas burzy, wichury, sniezycy.. Wiele bylo glosow mowiacych, ze Tu to konstrukcja niczego sobie i ze powinien wyladowac w lesie..
    Moze brak mi oczywiscie wiedzy technicznej, ale takie jest moje przekonanie.
    TOMMY LEE: Tu-154 nie "dachował"?
  • 05.05.2010 21:26

    @empan

    :)))
    TOMMY LEE: Tu-154 nie "dachował"?
  • 05.05.2010 21:26

    @LogicOnly

    naprawde az 9 km zeby pilot Tu mogl miec problemy z opanowaniem samolotu?
    TOMMY LEE: Tu-154 nie "dachował"?
  • 05.05.2010 21:12

    @Eye Of The Beholder

    prosze sie nie unosic, nie ma potrzeby
    Teoria, ze to Ił był przyczyna katastrofy przemawia do mnie od dnia wypadku, kiedy media jeszcze mowily o obecnosci drugiego samolotu, a nikt w zasadzie nie laczyl tego z wypadkiem. Wrecz maniakalnie pisze o tym w kolko i w kolko. Nie wiem, czy to bylo celowe, czy to byl faktycznie fatalny zbieg roznych okolicznosci, ktore przerosly kontrolera i byl to wypadek. W kazdym razie, nawet jesli podadza inny powod, ta teoria pozostanie dla mnie jednym z najbardziej wiarygodnych wytlumaczen. Prosze czytac moje wpisy wyzej..
    TOMMY LEE: Ił-76 i godzina katastrofy w Smoleńsku
  • 05.05.2010 14:42

    @Eye Of The Beholder

    mysle ze nieufnosc do Rosjan mamy zapisana w genach... i to w sumie nie dziwi. Ale Wydaje mi sie, ze to bym wypadek. Taka wersja tlumaczy wiele, wiele "dziwnosci" tej katastrofy.
    TOMMY LEE: Ił-76 i godzina katastrofy w Smoleńsku
  • 05.05.2010 00:27

    @1stSolo

    If you can read polish so good, whay don't you write?
    TOMMY LEE: Tu-154 nie "dachował"?
  • 04.05.2010 23:57

    podtrzymuje wersje Iła

    ...po jakims czasie w tym chaosie informacji czlowiek juz sam nie wierzy sobie, ze wiedzial co wiedzial i slyszal co slyszal..
    Mowiono o tym wszedzie, ze 15 min przed naszym samolotem ladowal Ił. Mowiono to w kontekscie tego, ze pilot tego Iła jako wzor pilotow posluchal wiezy i odelecial na inne lotnisko. Bo wtedy glowna role odgrywala pogoda i Il i jego pilot byli dowodami na fatalna pogode i na niesfornosc naszych pilotow. Na zasadzie "tamten posluchal"
    Ila widzieli tez nasi dziennikarze, jak wylonil sie z mlgy, wykonal dziwny manewr nad pasem i odlecial..
    A potem kiedy nagle sie okazalo, ze wypadek mogl miec miejsce 15 min wczesniej, zaczeto mowic, ze Il byl tam dwie godziny wczesniej.. w kazdym razie duzo "za wczesnie"

    To byla pierwsza mysl ktora przyszla mi do glowy. Ze burdel na lotnisku, ktore nawiasem mowiac wyglada jak kurnik (mam na mysli wieze) spowodowal wypadek. Ze faktycznie mgla byla jak cholera, ze kontroler sie pogubil i dwa samoloty przelecialy za blisko siebie. Jeden spadl, a drugi z trudem opanowal lot nad pasem i odlecial..co wszycy uznali za probe ladowania. Tym samym zagluszyl wszystkim obecnym na lotnisku mozliwosc slyszenia wybuchu (o ile byl) naszego samolotu, bo chyba Ił nad glowa to duzy huk..

    Tcas... tak, moze Ił nie miał, a moze mialy oba. W p oblizu lotniska samoloty widza sie na Tcas przeciez. To kontroler chyba przejmuje dowodzeniem nad tym ktory obniza, a ktory wznosi.. Poza tym znane sa przypadki tego, ze Tcas dzialal, a kontrola mieszala..mam na mysli slynne zderzenie samolotu DHL..
    dodam jeszcze, ze moze to dlatego, ze zamach nie miesci mi sie w glowie, nie miesci mi sie rowniez pilot samobojca.. Wiec to chyba jedyne logiczne wytlumaczenie jakie do mnie przemawia. Wypadek to zazwyczaj zbieg wielu okolicznosci, roznych. Chwil, sekund, przyczyn, reakcji i odruchow.
    Co nie zmienia faktu, ze nawet jesli byl to wypadek z takiego wlasnie przypadku... panika Rosji jest ogromna. Chyba "ukryc" to odruch natrutalny..ktorego oczywiscie nie popieram.
    Ale w Polsce, gdyby powiedziano, ze to byl taki wlasnie wypadek, zbieg, sekunda, drugi samolot i .. pierwsze co by powiedziano - kontroler byl podstawiony. Czyz nie tak..
    TOMMY LEE: Tu-154 nie "dachował"?
  • 04.05.2010 23:47

    @LogicOnly

    dodam jeszcze, ze moze to dlatego, ze zamach nie miesci mi sie w glowie, nie miesci mi sie rowniez pilot samobojca.. Wiec to chyba jedyne logiczne wytlumaczenie jakie do mnie przemawia. Wypadek to zazwyczaj zbieg wielu okolicznosci, roznych. Chwil, sekund, przyczyn, reakcji i odruchow.
    Co nie zmienia faktu, ze nawet jesli byl to wypadek z takiego wlasnie przypadku... panika Rosji jest ogromna. Chyba "ukryc" to odruch natrutalny.. Szczegolnie ze w Polsce, gdyby powiedziano, ze to byl taki wlasnie wypadek, zbieg, sekunda, drugi samolot i .. pierwsze co by powiedziano - kontroler byl podstawiony. Czyz nie tak..
    TOMMY LEE: Ił-76 i godzina katastrofy w Smoleńsku
  • 04.05.2010 23:38

    @LogicOnly

    tak, to fakt. po jakims czasie w tych chaosie czlowiek juz sam nie wierzy sobie, ze wiedzial co wiedzial i slyszal co slyszal..
    Mowiono o tym wszedzie, ze 15 min przed naszym samolotem ladowal Ił. Mowiono to w kontekscie tego, ze pilot tego Iła jako wzor pilotow posluchal wiezy i odelecial na inne lotnisko. Bo wtedy glowna role odgrywala pogoda i Il i jego pilot byli dowodami na fatalna pogode i na niesfornosc naszych pilotow. Na zasadzie "tamten posluchal"
    Ila widzieli tez nasi dziennikarze, jak wylonil sie z mlgy, wykonal dziwny manewr nad pasem i odlecial..
    A potem kiedy nagle sie okazalo, ze wypadek mogl miec miejsce 15 min wczesniej, zaczeto mowic, ze Il byl tam dwie godziny wczesniej.. Choc dziennikarze chyba nie.
    To byla pierwsza mysl ktora przyszla mi do glowy. Ze burdel na lotnisku, ktore nawiasem mowiac wyglada jak kurnik (mam na mysli wieze) spowodowal wypadek. Ze faktycznie mgla byla jak cholera, ze kontroler sie pogubil i dwa samoloty przelecialy za blisko siebie. Jeden spadl, a drugi z trudem opanowal lot nad pasem i odlecial..co wszycy uznali za probe ladowania. Tym samym zagluszyl wszystkim obecnym na lotnisku mozliwosc slyszenia wybuchu (o ile byl) naszego samolotu, bo chyba Ił nad glowa to duzy huk..

    Tcas... tak, moze Ił nie miał, a moze mialy oba. W p oblizu lotniska samoloty widza sie na Tcas przeciez. To kontroler chyba przejmuje dowodzeniem nad tym ktory obniza, a ktory wznosi.. Poza tym znane sa przypadki tego, ze Tcas dzialal, a kontrola mieszala..mam na mysli slynne zderzenie samolotu DHL..
    TOMMY LEE: Ił-76 i godzina katastrofy w Smoleńsku
  • 30.04.2010 21:53

    a przeciez zaczelo sie od tego, ze pilot nie mowil po rosyjsku..

    stawiam na balagan na lotnisku, zamieszanie, mgla..
    W przypadku tego wypadku, chyba zadna ostateczna informacja, ktora musi podac rzad nie bedzie prosta i "wygodna".. Ani prawdziwa, ani zmyslona..
    Jesli powiedza ze to pilot - to bedzie ogromna plama na polskim lotnictwie.. zabicie wlasnego Prezydenta..
    Jesli powiedza ze awaria samolotu - spekulacje o celowym dzialaniu Rosjan nie ustana..
    Nawet jesli to byl faktycznie nieszczesliwy wypadek, zbieg roznych okolicznosci i jak nadal twierdze dwa samoloty nad lotniskiem jedoczesnie..to
    gdyby tego dnia oficlanie powiedziano w mediach - prosze panstwa to byl wypadek bo kontroler zawinil..po prostu ludzki blad.. bylo by to uznane rowniez za zamach.
    Chyba dlatego panuja taka cisza..
    TOMMY LEE: Analiza sytuacji Tu-154 przed pierwszym kilometrem od lotniska

12 następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij