21.05.2012 odbędzie się na Politechnice Warszawskiej XX Francusko-Polskie Seminarium Mechaniki . Konferencja organizowana przez: Instytut Podstaw Budowy Maszyn PW / Komitet Mechaniki PAN / Polytech Lille / Universite de Perpignan.
Fałszywa symetria fałszywych geometrów. To jeden ze sposobów na neutralizację przeciwnika. Jak widać - działa. Jeśli chodzi o pana dziennikarza, to uważam, że zawsze lansował Platformę. Kiedyś za tym "projektem" się opowiedział i od tej chwili go nie opuścił, przyjmując różne wyrazy twarzy. W 2005 zaczęła się regularna tresura dziennikarzy. Zaczęli być autentycznie przerażeni, że moga powiedzieć cokolwiek pozytywnego o PiS. Tutaj też symetrii nie było.
Szanowny Stary Wiarusie
Mogło się oczywiście zdarzyć, że kabina pilotów przetrwała uderzenie, ale fragment samolotu na zdjęciu, do którego sie odnosisz, to nie kokpit. Powtórzę za blogerem Tommy Lee: element o którym tu mowa, to lewe podwozie (rozpoznawalna część najbardziej przemieszczona ze wszystkich szczątków samolotu).
Masz rację pisząc, że ludzie, którzy mają odpowiednie narzędzia wiedzą wystarczająco dużo, co się zdarzyło 10 kwietnia. Tym bardziej, że jednostkę wojskową na tym lotnisku rozformowano z końcem 2009 i nadal są tam trzymane maszyny transportowe (IL-76), to wydaje się oczywiste, że takie miejsce jest pod stałym monitoringiem (niezależnie od mgły).
Pewna część blogerów jest mocno zasugerowana innym obrazem, pochodzącym z amatorskiego filmu wideo ("1.24"), rzekomo potwierdzającym zarejestrowanie widoku kabiny. To już inna lokalizacja, relatywnie niewiele, ale jednak. Kiedyś na blogu Tommy'ego skłaniałem się ku takiej interpretacji pewnych kadrów z tego filmu, ale po wielokrotnym obejrzeniu poklatkowo matriału, nie da się utrzymać takiej wersji. Pomijając kiepską jakość nagrania, na filmie zachodzi optyczne zjawisko - kształt sugerujący kabinę, powstały z nakładających sie planów: części płatów z prawą golenia podwozia (bliżej kamerzysty) i lewą, dalej położoną. Kilka elementów na różnych planach (m.in. ukośna nawisająca część płata przy pierwszym sześciokołowym wózku oraz w głębi część płata przy drugiej goleni podwozia) tworzy, gdzieś pomiędzy nimi, iluzję kabiny widzianej od przodu. To zjawisko występuje tylko pod określonym kątem patrzenia, w innym przypadku elementy przesuwają się względem siebie i obraz "kabiny" zanika. Cały nagrany materiał ma niezwykły ładunek informacji, niestety do tej pory nie zweryfikowany.
Jeśli przeprowadzi Pan swoje doświadczenie z rozseparowaniem na kadry dalej, właśnie w okolicy 20-21 sekundy filmu, to powinno uwidocznić sie to, o czym pisałem. Górna część obiektu ("część okienna") znika, rozpływa się do tła. Przynajmniej tak to zaobserwowałem. Potwierdzeniem może być poniższe zdjęcie wykonane sporo po katastrofie. Rysuje się na nim to samo zjawisko - kształt sugerujący kabinę, a powstały z nakładających sie planów: szczególnie ukośna nawisająca część podwozia przy pierwszym sześciokołowym wózku, nachylająca sie ku tej drugiej części podwozia (bardziej z tyłu). Pomiędzy nimi jakaś część podwozia lub skrzydła przy drugim wózku. Co więcej, zgadzam się z komentarzem puer'a, co do kształtu krzywizn i rozkładających się na nich cieni. Nawet jeśli przyjąć, że pod wpływem uderzeń doszło do kompresji, zniekształceń powłoki dziobu, to taki odbiór kształtu jest czytelny tylko pod określonym kątem patrzenia na obiekt (a raczej obiekty) i zanika po przemieszczeniu obserwatora. Poza tym, rzeczywiście nie można zlokalizować pasów malowania dziobu.
To jednak jest złudzenie optyczne wynikłe z nakładających się elementów (i to pod określonym kierunkiem patrzenia) oraz bardzo złej jakości filmu wideo. Proszę popatrzeć na poniższe zdjęcie, to te same elementy tworzące obraz "kabiny".
Rysunek Amielina jest bardzo sugestywny (deformacja skali), tylko, że we właściwych proporcjach rzeźba terenu na dystansie do 3 km przed pasem lotniska wygląda tak (kliknąć poniżej):
Obejrzałem jeszcze raz wspomniany film (1.24). Kompresja klatek video jest tak duża, że wrażenie kabiny jest wywołane nakładającymi sie planami różnych części. Daje to momentami taki obraz jak zamieściłem w komentarzu u Tommy'ego. Czasami górna część rozpływa się w tle. To nie jest część kabiny.
Dzięki za zdjęcia, tych jeszcze nie było. Tak czy inaczej trzebaby kolejny raz wrócić do filmu (1.24) oraz analizy ostatniej fazy lotu. Tiger65, praktycznie to jest to miejsce po tym obiekcie.
Pomyliłem się, to jest pierwszy zespół podwozia na zdjęciu, które Pan zamieścił. Ten, przy którym blisko chodził autor filmu (ale dalej jest to wózek sześciokołowy). Natomiast to zdjęcie jest ciekawe z jeszcze jednego punktu - w głebokim tle widać 12 światełek początku pasa lotniska.
Niestety nie mam rysunków przekrojowych, wogóle jakichś dokładniejszych Tu-154. Możnaby odnieść gdzie były fotele pilotów czy czasem nie w obszarze przełamania kadłuba. Ale tak póki co to sobie możemy pogdybać - nie mamy widoku z boku tej części. Może jeszcze coś da się z tego filmu wydobyć.
Już mówiłem, za gałęziami i blachą. Zdjęcie zrobione było na ten drugi zespół podwozia generalnie z kierunku wschodniego, czyli tak mniej więcej z kierunku lotu. Nie widzi Pan wystającej części opony za tą blachą przy kole ? Jeśli nie, no to trudno, nie będę przekonywał.
Cały czas przy założeniu, że to kokpit, byłaby to część samolotu wypełniona oprzyrządowaniem, wskażnikami itp. Ktoś podawał link, do całej sesji zdjęciowej tych zespołów jezdnych. Znajdę, to wkleję.
Co do jasnej części w tle zdjęcia, ona jest dalej położona niż miejsce obiektu - tak mi się wydaje. Jeśli kokpit był "zniknięty" , to w całości.
To, co Pan przedstawił to drugi zespół podwozia - sześciokołowy wózek, zza gałęzi widać część następnego koła. Na żadnym zdjęciu nie ma dotychczas pokazanego, tego "pojedynczego" zespołu.
Według tego, co jest dostępne, pierwszy bezpośredni kontakt kadłuba z ziemią nie nastąpił wspomnianą pokrywą przednią, ale prawdopodobnie za strefą okienną (samolot obrócony wokół osi podł. o ok. 120-150st.). Jeśli przyjąć, że przetrwała kabina wraz z zachowanym w rozpoznawalnym stanie układem otworów okiennych, to pokrywa też miała taką możliwość. Mogło się zdarzyć jak napisałeś, ale obie wersje są chyba jednak równoprawne na ten moment.
A jednak nie. Dlatego, że cienie na dolnej części obiektu rozkładają się tak jak na elipsoidzie - co odpowiadałoby dziobowi kadłuba. Krzywizna może być w ten sposób czy inny zdeformowana (kompresja skorupy), ale nadal jest dość czytelny elipsoidalny kształt. Tak przynajmniej odbieram ten fragment filmu.
I tak bazujemy na podstawowym założeniu, że ten film ("1.24") nigdy, na żadnym etapie nie był zmanipulowany. Taki materiał, a jak sami stwierdziliście jego autor nikogo bliżej nie interesuje.
Również po angielsku - Dla prawdziwych zawodników
a Po angielsku raz
a Po angielsku dwa
Wiesław Binienda na Politechnice Warszawskiej - 21 maja 2012
Program seminarium - patrz, Sesja III:
http://ipbm.simr.pw.edu.pl/konfer/seminarium_2012/polsko_francuskie.pdf
http://www.uakron.edu/engineering/about-us/news-detail.dot?newsId=af8e7d10-9665-4fa0-a38d-6bab4ac1ad0e&pageTitle=Recent%20Headlines&crumbTitle=Flying%20under%20the%20radar
Wóz Ministerstwa Spraw Nadzwyczajnych
Fałszywa symetria
@ Stary Wiarus
Mogło się oczywiście zdarzyć, że kabina pilotów przetrwała uderzenie, ale fragment samolotu na zdjęciu, do którego sie odnosisz, to nie kokpit. Powtórzę za blogerem Tommy Lee: element o którym tu mowa, to lewe podwozie (rozpoznawalna część najbardziej przemieszczona ze wszystkich szczątków samolotu).
Masz rację pisząc, że ludzie, którzy mają odpowiednie narzędzia wiedzą wystarczająco dużo, co się zdarzyło 10 kwietnia. Tym bardziej, że jednostkę wojskową na tym lotnisku rozformowano z końcem 2009 i nadal są tam trzymane maszyny transportowe (IL-76), to wydaje się oczywiste, że takie miejsce jest pod stałym monitoringiem (niezależnie od mgły).
Pewna część blogerów jest mocno zasugerowana innym obrazem, pochodzącym z amatorskiego filmu wideo ("1.24"), rzekomo potwierdzającym zarejestrowanie widoku kabiny. To już inna lokalizacja, relatywnie niewiele, ale jednak. Kiedyś na blogu Tommy'ego skłaniałem się ku takiej interpretacji pewnych kadrów z tego filmu, ale po wielokrotnym obejrzeniu poklatkowo matriału, nie da się utrzymać takiej wersji. Pomijając kiepską jakość nagrania, na filmie zachodzi optyczne zjawisko - kształt sugerujący kabinę, powstały z nakładających sie planów: części płatów z prawą golenia podwozia (bliżej kamerzysty) i lewą, dalej położoną. Kilka elementów na różnych planach (m.in. ukośna nawisająca część płata przy pierwszym sześciokołowym wózku oraz w głębi część płata przy drugiej goleni podwozia) tworzy, gdzieś pomiędzy nimi, iluzję kabiny widzianej od przodu. To zjawisko występuje tylko pod określonym kątem patrzenia, w innym przypadku elementy przesuwają się względem siebie i obraz "kabiny" zanika. Cały nagrany materiał ma niezwykły ładunek informacji, niestety do tej pory nie zweryfikowany.
@ AlterNemo - Kabina
To jednak jest złudzenie optyczne wynikłe z nakładających się elementów (i to pod określonym kierunkiem patrzenia) oraz bardzo złej jakości filmu wideo. Proszę popatrzeć na poniższe zdjęcie, to te same elementy tworzące obraz "kabiny".
Profil terenu
To bardzo łagodne obniżenie terenu.
@ All - Film raz jeszcze
@ AlterNemo, Tiger65
@ romank
@AlterNemo
@romank
@AlterNemo
Co do jasnej części w tle zdjęcia, ona jest dalej położona niż miejsce obiektu - tak mi się wydaje. Jeśli kokpit był "zniknięty" , to w całości.
@romank
Znikający obiekt
Obiekt zniknął. Klikać poniżej.
@romank
@romank
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Ellipsoide.png&filetimestamp=20050703074448
To jednak inny kształt niż cylinder kadłuba.
@romank
@romank
@ all