Ja nabrałem podejrzeń, gdy napisałem komentarz, że uważam Panią RRK za pierwszy klawisz polskiej blogosfery, co początkowo spotkało się z wielkim entuzjazmem tej Pani, a po jakimś czasie, chyba po interwencji kogoś bardziej rozgarniętego zostałem wymazany jak nie przymierzając Jeżow ze zdjęć Stalina. Mam wrażenie, że albo kilka osób obsługuje ten chlew, albo to jakaś babina co poza zbieraniem plwocin do spluwaczki i wylewaniem ich dalej, nie ma nic do roboty. Jeśli jednak RRK istnieje jako byt biologiczny, to obstawiam, że za chwilę zostanie kobietą roku, wzorem niejakiej Henryki Krzywonos. Pozdrawiam!
Mam prośbę - proszę o wiarygodnego świadka istnienia Pani RRK w realu, bo od dłuższego czasu mam wrażenie, że to taki Gruppenfuhrer WOLF - kilku idiotów, którzy dla kamuflażu wymyślili Renatę Rudecką Kalinowską jako przykrywkę.
Obozy koncentracyjne jak powszechnie w Ameryce, Kanadzie, Australii itd. wiadomo były polskie. To tzw. notorium ( albo jak kto woli oczywista oczywistość ), nie wymaga dowodu.
Jeśli środowiska żydowskie ( głównie amerykańskie ) nadal będą jako sprawców zagłady wskazywać Polaków i beznarodowych Nazistów, to wkrótce już żaden, literalnie żaden Niemiec nie będzie się poczuwał do jakiejkolwiek odpowiedzialności.
Na Służewcu po przegranej gonitwie mówi się: " płacz matki nad zasranym dzieckiem ", mam wrażenie, że sprawa Grassa to taki właśnie lament.
Przestał być wygodny i idzie do odstrzału. Poczekamy jeszcze kilka miesięcy, aż buldogi pod dywanem wyłonią następcę. Teraz do gry wraca stara udecja, a przypominam, że Boni poprzez swoją małżonkę usiłującą udowodnić odpowiedzialność katolików za zagładę Żydów,mocno jest z tym środowiskiem związany. Kto wie czy to nie jest właśnie prowokacja Boniego. Parafrazując Klossa można stwierdzić, że Tusk to karta bita.
1. Sejm jest tylko maszynką do głosowania i de facto nie ma inicjatywy ustawodawczej. Ustawa refundacyjna to projekt rządowy i to rząd ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za jej wadliwość.
2. Pacjenci stali się zakładnikami administracji, a nie lekarzy. To urzędnicy nie życzą sobie ponoszenia odpowiedzialności i jak zwykle skutecznie swoje pomysły realizują.
3. Reprezentujesz pogląd z zakresu skrajnego pozytywizmu prawniczego - dowolna bzdura uchwalona zgodnie z procedurą, to od razu prawo, które pokornie trzeba respektować. Problem polega na tym, że ludzie nie chcą godzić się z oczywistą niesprawiedliwością i bardzo dobrze, że przeciwko niej protestują.
Cuius commodum, eius periculum. Dlatego nie ma co się dziwić lekarzom, że nie chcą ponosić ryzyka. Lekarz z dystrybucji leku nie ma nic. Zarabia aptekarz - niech on weryfikuje.
Swoją drogą to klasyczna ustawa polskiej biurokracji - za wszystko niech odpowiadają inni. My za nic.
Całkowicie prywatnym firmom ubezpieczeniowym udało się stworzyć wspólny system weryfikowania zniżek za bezszkodowość ( kierowców ), dlaczego zatem pańsytwowy system ubezpieczeń nie jest w stanie stworzyć systemu weryfikacji osób objętych ubezpieczeniem? I dlaczego skoro przypadków nadużyć jest mało, to NFZ nie ponosi ryzyka bo rząd przerzuca je na lekarzy?
Gdyby Jaruzelski został osądzony, pozbawiony dystynkcji i emerytury, odsiedział parę lat - to pewnie by nie twierdził, że zrobiłby to samo. Skoro chodzi w splendorze człowieka honoru, to czemu się dziwimy?
Jeśli morderca - gwałciciel nie poniósłby kary, to pewnie też twierdziłby, że postąpiłby tak samo, bo przecież fajnie było. Zło nie ukarane degeneruje system, a generała bezkarność rozzuchwaliła totalnie, jak widać.
No tak trzeba przeprosić za komunistycznego zbrodniarza Rajmunda Kaczyńskiego.... zaiste.
Michnik nie tylko nie przeprosił, ale wręcz w sądzie bronił dobrej pamięci swojego ojca - gościa skazanego za zdradę stanu i działalność na rzecz sowietów.
1. Nie zakwestionujesz faktu opozycyjnej działalnosci Jarosława Kaczyńskiego w latach 70, kiedy wiązało się to z ogromnym ryzykiem. Używasz podłego argumentu, którym niegdyś Gomułka niszczył Pawła Jasienicę ( bo skoro Jasienica wpadł w łapy NKWD i Sierow go wypuścił, to wicie - rozumicie .... )
2. Większość znanych jaruzelskiemu nazwisk działaczy opozycji to byli komuniści, bądź współpracownicy służb, więc ich po prostu lepiej pamięta.
3. Z tego co zauważyłem Jarosława Kaczyńskiego wspierali Państwo Gwiazdowie - czyżbyś kwestionował ich kwalifikacje do oceny jaruzelskiego?
4. Czy nie rozumiesz, że w tzw. "wolnej" Polsce osądzenie zbrodni stanu wojennego nie jest możliwe, ze względu na układ okrągłostołowy, gwarantujący zbrodniarzom nietykalność?
5. Każdy ma prawo do negatywnej oceny zbrodni nawet osoby, które w żaden sposób nie odczuły jej skutków, to fundament ładu moralnego .
6. Cytujesz jaruzelskiego, jako źródło - to dyskwalifikuje Twoja notkę. Generał to notoryczny kłamca, a przy tym morderca.
7. Casus jaruzelskiego świadczy najlepiej o tym, że byłych dyktatorów należy osądzać. Generał zachowuje się jak klasyczny bandzior, który uniknął kary za niegdyś popełnioną zbrodnię i pluje w twarz rodzinom ofiar, twierdząc że zrobiłby to samo. Ciekawe co by mówił, gdyby został zapuszkowany dożywotnio, zdegradowany i pozbawiony praw cywilnych. Bezkarność rozzuchwala.
Czy Pan naprawdę nie widzi, że to juz jest "Czarny Piotruś" i celem rozgrywki nie jest ratowanie waluty, tylko pozostawienie kogo innego z tym szmelcem w postaci różnych śmieciowych papierów, znajdujacych się w aktywach banków jak Świat długi i szeroki?
Euro jest nie do obronienia, bo od samego poczatku było pomysłem chorym, a przy jego poczęciu wszyscy "rodzice" oszukiwali - podkreślam - wszyscy. W związku z powyższym powstała żyrafa z głową słonia, niezdolna do życia.
Cameron zagrał bardzo odważnie, a skutki takich działań ujawnią się w dłuższej perspektywie. Wielka Brytania jest ma najbardziej liberalną i otwartą gospodarkę w Unii i Cameron broni głównie tej wartości - chwała mu za to.
na komunistycznego agitatora zachęcającego chłopów do "dobrowolnego" wstąpienia do spółdzielni produkcyjnej. Powinien Pan jeszcze eksperyment z patykami przeprowadzić - udowodnić, że jeden patyk jest łatwiej złamać niż wiązkę gałązek. I już pozamiatane.
Ludzie uciekają od wolności? Eureka! Trzeba było aż Sierakowskiego żeby to zauważyć. Masy wlazły do historii, dają się uwodzić manipulatorom i swoim bezmyślnym cielskiem przygniatają wolność? To już kilka wielkich umysłów widziało sto lat temu, a tu się Sierakowski obudził i błysnął Ci w oczy specjalną broszką i oczarował ( dorożkaża z dorożką )? Dawno było wiadomo, że to się skończy rządami paskudnej ( bo wadliwie wyselekcjonowanej ) oligarchii. Ale każdy myślący człowiek wie, że przyczyna tego podłego skutku to nie wolny rynek, ale jego brak, nie wolność jednostki i autonomia wspólnot, tylko jej niszczenie w imię inzynierii społecznej, konstruowania wież babel i tym podobnych fantazji inzynierów dusz.
Najlepiej Twój sposób myślenia ilustruje zdanie o obligacjach, których kupno lub nie przez międzynarodową finansjerę, ma większy wpływ na losy państwa niż jego dobry rząd. Otóż dobry rząd nie emituje obligacji, bo nie musi się zadłużać. Tylko złe rządy pożyczają więcej niż zarabiają i tylko złe rządy stają się pastwą spekulantów. Wolny rynek nie dopuszcza sytuacji, w której rząd konkuruje ze swoimi obywatelami ( o dostęp do kapitału ).
A ja jako płatnik cit - u, vat - u, pit - u, akcyz, zusu, pcc itd., mówię dość. Pozwólcie ludziom pracować, wymieniać się towarami, swobodnie podróżować i pielęgnować chrześcijańskie cnoty, to Europa się zintegruje szybciej i lepiej, niż pod przewodnictwem was - darmozjadów.
Czas płynie, a wszystko zostaje po staremu. Uwiera was ta ludzka wolność i autonomia różnych wspólnot. Nie możecie się pogodzić z naturalnym uniwersalizmem, opartym na wspólnej tożsamości - musicie budować antywolnościowego biurokratycznego molocha, który zeżre wszelką indywidualność, bo chyba nie wątpicie, że da się utrzymać kulturową suwerenność narodów Europy, po zniesieniu suwerenności ekonomicznej i legislacyjnej.
Stworzyliście potwora, jakąś żyrafę z głową słonia, w każdym razie coś niezdolnego do życia i od trwania tego monstrum uzależniacie trwanie Europy. Projekt euro, nie dość, że był poroniony, to jeszcze każdy z jego uczestników oszukiwał u zarania, fałszując statystyki. Teraz w imię obrony trwałości wieży babel chcecie odzierać europejczyków z ich godności, wmawiając, że stanowienie prawa powszechnego przez organy nie pochodzące z wyboru, ma coś wspólnego z demokracją. Im szybciej system się rozsypie, tym lepiej, bo będzie mniejszy huk i smród. Pozwólcie ludziom pracować, wymieniać się towarami i swobodnie podróżować, a przede wszystkim pielęgnować cnoty republikańskie, to Europa sama się zintegruje, bez tej biurokratycznej bandy darmozjadów z ich "dyrektywami".
Właśnie w tym problem, że prawo w UE jest stanowione przez organy nie pochodzące z wyboru. Nie jestem jakimś wielkim entuzjastą demokracji, ale z pewnością jest to póki co system lepszy niż jakaś możliwa alternatywa. W związku z tym nie godzę się, aby prawo mnie dotyczące, było stanowione przez osoby, na których wybór nie mam absolutnie żadnego wpływu.
Myślę, że Europa miała szanse integrować się wolniej, ale w oparciu o naturalny bieg zdarzeń. Ktoś ten proces przyspieszył, zaburzając zwykłą kolej rzeczy, ograniczając wolność poprzez nieprawdopodobny rozrost biurokracji. Stworzono niewydolny system, jakąś żyrafę z głową słonia, albo na odwrót. To nie ma prawa żyć, zdechnąć musi, więc po co ten lament. Prędzej czy później Europa wyjdzie z marazmu, ale na zasadach wolności jednostki i autonomii różnych społeczności, a nie paratotalitarnego dyktatu "inzynierów naszych marzeń i dusz".
A co jest nieuniknione? ZSRR też symbolizował to co nieuniknione. Kolektywne rolnictwo też było nieuniknione, a stało się przyczyną głodu milionów. Pan jak zwykle w imię szczęścia ludzkości działa i pisze. Z pewnością się uda, jeszcze tylko żeby tą wsteczną ciemnotę wysłać na Sołowki i już, reszta będzie wiecznie szczęśliwa. Z pewnością!
P.S. Nie wiem czy czytał Pan kiedykolwiek jakąś dyrektywę unijną jako akt prawny określający publiczne prawa podmiotowe jednostek. Wątpię, bo gdyby Pan znał normodawstwo unijne, nie od strony lichych i chwytliwych hasełek, tylko rzeczywistego stosowania prawa, to by się Panu włos na głowie zjeżył.
Przepraszam, ale sztuczny, bezsensowny i nienaturalny twór typu EURO nagle ma być gwarantem pokoju i dobrobytu w Europie? Pańska argumentacja przypomina jako żywo komunistyczne przedstawienia dla ciemnych chłopów, w których agitator udowadniał, że łatwiej złamać pojedyńczą gałązkę niż cały pęk - a więc w spółdzielni siła.
Prawdziwą przyczyną kryzysu w Europie jest socjalizm i rozbuchana konsumpcja za pożyczoną kasę, a wszystko podlane biurokratycznym sosem oraz antywolnościowymi procedurami. To i tak pieprznie i tak, a im bardziej będzie scentralizowane, tym większy bedzie huk i smród.
1. System karny pozbawiony kary śmierci jest niepełny, ponieważ zakłada istnienie zbrodni, za którą nie można wymierzyć kary. Innymi słowy - jesli zbrodniarz osiągnie karę maksymalną, to może już działać bezkarnie, np mordować współwięźniów lub personel zakładu karnego - i tak nic mu nie grozi ( takie przypadki są znane w kryminologii ).
2. Nie można opierać systemu karnego na roszczeniach, a nawet żądaniach sprawców najgorszych zbrodni, a tak właśnie dzieje się w przypadku zniesienia kary smierci. Zbrodniarz w takiej sytuacji nie jest zdany na łaskę czy miłosierdzie społeczeństwa, ale ma wobec niego żądanie, podkreślam żądanie pozostawienia go przy życiu i co więcej niezaspokojenie tego żądania ( np. powieszenie goscia w celi, w ramach samobójstwa, jak to się dzieje u nas ) jest w myśl tej filozofii taką samą zbrodnią jak popełniona przez inkryminowanego. Z punktu widzenia chrześcijaństwa, a nawet zasad zwykłej sprawiedliwości to kompletny absurd.
I jeszcze jedno - sam sobie przeczysz. Długoletnie więzienie uważasz za karę okrutniejszą od śmierci, a jednocześnie protestujesz przeciwko karze śmierci, w obawie przed pomyłkami sądowymi. To może jednak dla niesłusznie skazanego "czapa" jest mniej dolegliwa niż wieloletnie więzienie ze świadomością niesprawiedliwości skazania?
@Wojtek
APEL
@Eternity
Obozy koncentracyjne jak powszechnie w Ameryce, Kanadzie, Australii itd. wiadomo były polskie. To tzw. notorium ( albo jak kto woli oczywista oczywistość ), nie wymaga dowodu.
Kto sieje .....
Na Służewcu po przegranej gonitwie mówi się: " płacz matki nad zasranym dzieckiem ", mam wrażenie, że sprawa Grassa to taki właśnie lament.
Tusk już jest skończony.
@Stary
2. Pacjenci stali się zakładnikami administracji, a nie lekarzy. To urzędnicy nie życzą sobie ponoszenia odpowiedzialności i jak zwykle skutecznie swoje pomysły realizują.
3. Reprezentujesz pogląd z zakresu skrajnego pozytywizmu prawniczego - dowolna bzdura uchwalona zgodnie z procedurą, to od razu prawo, które pokornie trzeba respektować. Problem polega na tym, że ludzie nie chcą godzić się z oczywistą niesprawiedliwością i bardzo dobrze, że przeciwko niej protestują.
To kwestia zasad.
Swoją drogą to klasyczna ustawa polskiej biurokracji - za wszystko niech odpowiadają inni. My za nic.
Całkowicie prywatnym firmom ubezpieczeniowym udało się stworzyć wspólny system weryfikowania zniżek za bezszkodowość ( kierowców ), dlaczego zatem pańsytwowy system ubezpieczeń nie jest w stanie stworzyć systemu weryfikacji osób objętych ubezpieczeniem? I dlaczego skoro przypadków nadużyć jest mało, to NFZ nie ponosi ryzyka bo rząd przerzuca je na lekarzy?
Bo to jest problem winy i kary.
Jeśli morderca - gwałciciel nie poniósłby kary, to pewnie też twierdziłby, że postąpiłby tak samo, bo przecież fajnie było. Zło nie ukarane degeneruje system, a generała bezkarność rozzuchwaliła totalnie, jak widać.
@Lech12
Michnik nie tylko nie przeprosił, ale wręcz w sądzie bronił dobrej pamięci swojego ojca - gościa skazanego za zdradę stanu i działalność na rzecz sowietów.
Masz wyczucie proporcji.
Twój tekst to wygłup.
2. Większość znanych jaruzelskiemu nazwisk działaczy opozycji to byli komuniści, bądź współpracownicy służb, więc ich po prostu lepiej pamięta.
3. Z tego co zauważyłem Jarosława Kaczyńskiego wspierali Państwo Gwiazdowie - czyżbyś kwestionował ich kwalifikacje do oceny jaruzelskiego?
4. Czy nie rozumiesz, że w tzw. "wolnej" Polsce osądzenie zbrodni stanu wojennego nie jest możliwe, ze względu na układ okrągłostołowy, gwarantujący zbrodniarzom nietykalność?
5. Każdy ma prawo do negatywnej oceny zbrodni nawet osoby, które w żaden sposób nie odczuły jej skutków, to fundament ładu moralnego .
6. Cytujesz jaruzelskiego, jako źródło - to dyskwalifikuje Twoja notkę. Generał to notoryczny kłamca, a przy tym morderca.
7. Casus jaruzelskiego świadczy najlepiej o tym, że byłych dyktatorów należy osądzać. Generał zachowuje się jak klasyczny bandzior, który uniknął kary za niegdyś popełnioną zbrodnię i pluje w twarz rodzinom ofiar, twierdząc że zrobiłby to samo. Ciekawe co by mówił, gdyby został zapuszkowany dożywotnio, zdegradowany i pozbawiony praw cywilnych. Bezkarność rozzuchwala.
Los Euro jest przesądzony.
Euro jest nie do obronienia, bo od samego poczatku było pomysłem chorym, a przy jego poczęciu wszyscy "rodzice" oszukiwali - podkreślam - wszyscy. W związku z powyższym powstała żyrafa z głową słonia, niezdolna do życia.
Cameron zagrał bardzo odważnie, a skutki takich działań ujawnią się w dłuższej perspektywie. Wielka Brytania jest ma najbardziej liberalną i otwartą gospodarkę w Unii i Cameron broni głównie tej wartości - chwała mu za to.
Sformatowała się Pan
Jacy Wy wielce odkrywczy jesteście!
Najlepiej Twój sposób myślenia ilustruje zdanie o obligacjach, których kupno lub nie przez międzynarodową finansjerę, ma większy wpływ na losy państwa niż jego dobry rząd. Otóż dobry rząd nie emituje obligacji, bo nie musi się zadłużać. Tylko złe rządy pożyczają więcej niż zarabiają i tylko złe rządy stają się pastwą spekulantów. Wolny rynek nie dopuszcza sytuacji, w której rząd konkuruje ze swoimi obywatelami ( o dostęp do kapitału ).
Prezentuje Pan poglądy typowego eurodarmozjada.
@kelkeszos
Argumentuje Pan jak bolszewik namawiający chłopów do wstąpienia do kołchozu.
Stworzyliście potwora, jakąś żyrafę z głową słonia, w każdym razie coś niezdolnego do życia i od trwania tego monstrum uzależniacie trwanie Europy. Projekt euro, nie dość, że był poroniony, to jeszcze każdy z jego uczestników oszukiwał u zarania, fałszując statystyki. Teraz w imię obrony trwałości wieży babel chcecie odzierać europejczyków z ich godności, wmawiając, że stanowienie prawa powszechnego przez organy nie pochodzące z wyboru, ma coś wspólnego z demokracją. Im szybciej system się rozsypie, tym lepiej, bo będzie mniejszy huk i smród. Pozwólcie ludziom pracować, wymieniać się towarami i swobodnie podróżować, a przede wszystkim pielęgnować cnoty republikańskie, to Europa sama się zintegruje, bez tej biurokratycznej bandy darmozjadów z ich "dyrektywami".
@Lubicz
Myślę, że Europa miała szanse integrować się wolniej, ale w oparciu o naturalny bieg zdarzeń. Ktoś ten proces przyspieszył, zaburzając zwykłą kolej rzeczy, ograniczając wolność poprzez nieprawdopodobny rozrost biurokracji. Stworzono niewydolny system, jakąś żyrafę z głową słonia, albo na odwrót. To nie ma prawa żyć, zdechnąć musi, więc po co ten lament. Prędzej czy później Europa wyjdzie z marazmu, ale na zasadach wolności jednostki i autonomii różnych społeczności, a nie paratotalitarnego dyktatu "inzynierów naszych marzeń i dusz".
@Lubicz
P.S. Nie wiem czy czytał Pan kiedykolwiek jakąś dyrektywę unijną jako akt prawny określający publiczne prawa podmiotowe jednostek. Wątpię, bo gdyby Pan znał normodawstwo unijne, nie od strony lichych i chwytliwych hasełek, tylko rzeczywistego stosowania prawa, to by się Panu włos na głowie zjeżył.
Agituje Pan jak bolszewik wcielający chłopów do spółdzielni produkcyjnej.
Prawdziwą przyczyną kryzysu w Europie jest socjalizm i rozbuchana konsumpcja za pożyczoną kasę, a wszystko podlane biurokratycznym sosem oraz antywolnościowymi procedurami. To i tak pieprznie i tak, a im bardziej będzie scentralizowane, tym większy bedzie huk i smród.
A ja podam dwa niepodważalne "za"
2. Nie można opierać systemu karnego na roszczeniach, a nawet żądaniach sprawców najgorszych zbrodni, a tak właśnie dzieje się w przypadku zniesienia kary smierci. Zbrodniarz w takiej sytuacji nie jest zdany na łaskę czy miłosierdzie społeczeństwa, ale ma wobec niego żądanie, podkreślam żądanie pozostawienia go przy życiu i co więcej niezaspokojenie tego żądania ( np. powieszenie goscia w celi, w ramach samobójstwa, jak to się dzieje u nas ) jest w myśl tej filozofii taką samą zbrodnią jak popełniona przez inkryminowanego. Z punktu widzenia chrześcijaństwa, a nawet zasad zwykłej sprawiedliwości to kompletny absurd.
I jeszcze jedno - sam sobie przeczysz. Długoletnie więzienie uważasz za karę okrutniejszą od śmierci, a jednocześnie protestujesz przeciwko karze śmierci, w obawie przed pomyłkami sądowymi. To może jednak dla niesłusznie skazanego "czapa" jest mniej dolegliwa niż wieloletnie więzienie ze świadomością niesprawiedliwości skazania?