Na goglowskiej galerii Sergieja Amelina pt. Авиакатастрофа в Смоленске specjaliści/piloci/ fachowo dyskutujacy n/t katastrofy, a także na forum "Lotnictwo" dochodzą już do jedynie słusznych wniosków.
Otóż, katastrofa to efekt błędu i brawury pilota spowodowanej błędami w szkoleniu oraz autopresją na wykonanie zadania.
Z tym tylko, ze.... ich dogłebna analiza jest oparta na wielu założeniach, które wydają się tylko niektórym z nich mocno nieprawdopodobne.
Ci panowie coś zbyt kategorycznie zmierzają w jedynie słusznym i niepodważalnym kierunku.
Słowo zamach czy choćby sugestia czegoś
podobnego jest omijana bardzo szerokim kołem przypominającym kołowanie.Moderator
Katastrofa w/g nich to cały łańcuch przyczynowo skutkowy na końcu którego znajdują się piloci a na poczatku śp.Prezydent,który zorganizował tę wycieczkę/dosłownie/ i wsadził wszystkich w jeden samolot.
Dziwne to, że nie tylko nie potraficie być solidarni z waszymi poległymi kolegami, a byłoby to wobec braku jakichkolwiek dowodów na ich winę, zupełnie na miejscu, to jeszcze na wspomnianych forach insynuujecie z ich strony brawurę,kozactwo,kompletną nieodpowiedzialnosć,ignorowanie procedur itd.
Czy względy nowej poprawnosci politycznej
wobec tego co sie stało są ważniejsze od zwykłej ludzkiej przyzwoitości?
Przestańcie już bo ludziom śledzącym wasze mądre,specjalistyczne dyskusje,gdy dochodzicie do jedynie słusznych wniosków, zaczyna się kręcić w głowach od tego waszego "kołowania" a co za tym idzie, robić mdło.
Wcześniej wysyłałem na forum Lotnictwo tekst, którego moderator nie dopuścił:
A mnie śmieszy jakaś chyba nowa poltyczna poprawność forumowiczów.Mianowicie to, że zakazane jest stawianie hipotezy o zamachu w sytuacji kiedy nikt nie wie dlaczego samolot znalazł sie 1,5km od pasa w nieznacznej odległosci od ziemi niemal po niej szorując w zupełnie innym miejscu niż powinien się znaleźć, a jednocześnie dysponujac obsługą ludzką oraz elektroniką pomiarową i nawigacyjną na najwyzszym światowym poziomie.
Nawet sugestie o czymś takim są zakazane i odgórnie deprecjonowane przez moderatora a powinny być w/g mnie równoprawne.
Dlaczego? Dlatego, ze żyjemy w wieku światowego terroryzmu także tego państwowego. A po drugie graniczymy z państwem typu imperialnego, gdzie do normalnej demokracji jest jeszcze bardzo daleko i do którego władz delikatnie mówiąc nie powinniśmy mieć zaufania.Zwłaszcza my.
Też nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych i one nie powinny akurat na tym forum dominować, ale... panowie śmieszy mnie tylko ten wasz strach, bo jak to inaczej nazwać? Powtarzam, każda nawet najmniejsza sugestia w tym kierunku jest automatycznie ucinana i gromiona przez moderatora:-)
Na goglowskiej galerii Sergieja Amelina pt. Авиакатастрофа в Смоленске "specjaliści" fachowo dyskutujacy n/t katastrofy, a także na forum "Lotnictwo" dochodzą już do jedynie słusznych wniosków.
Otóż, katastrofa to efekt błędu i brawury pilota spowodowanej błędami w szkoleniu oraz autopresją na wykonanie zadania.
Z tym tylko, ze ich dogłebna analiza przyczyn nieprawidłowego i bardzo dziwnego zejscia samolotu na nieprawidłową wysokosć i miejsce, jest oparta na wielu założeniach, które tylko niektórym z nich wydają się mocno nieprawdopodobne.
Ci panowie/właściwie kilku z nich/ coś zbyt kategorycznie/a widać to po tonie ich dyskusji/ zmierzają w jedynie słusznym i niepodważalnym kierunku - zawinili piloci, ale byli ostatnim ogniwem łańcucha przyczynowo skutkowego.
Na samej górze tego łańcucha umiejscsawiają oczywiscie śp. Prezydenta L.Kaczyńskiego, który zorganizował tę wycieczkę/dosłownie/ i wszystkich posadził w jeden samolot.
Słowo zamach czy choćby sugestia czegoś takiego od początku całej ich dyskusji była i jest omijana szerokim kołem /przypominającym kołowanie/.
Miejmy nadzieje, że to "kołowanie" naszych niektórych "asów" nie jest celowe.
Dziwi mnie jednak niezmiernie ten zawodowy brak solidarnosci często uwidaczniającej się w innych zawodach/np służbie zdrowia/ tym bardziej, ze takowa solidarność wobec braku dowodów winy czy błędów, byłaby jak najbardziej na miejscu.
Czyżby od prawdy i przyzwoitości ważniejsze były wzgledy polityczne i ich nowa poprawność?
Panowie! Dopóki nie ma dowodów na jakieś błędy w pilotażu prezydenckiego Tupolewa powinniscie murem stać za swoimi poległymi w służbie narodu kolegami, a nie popisywać się na forach internetowych jacy to wy jesteście mądrzy/specjalistyczne słownictwo/ i doskonali a przede wszystkim insynuować to, że byli słabo wyszkoleni. Z waszych ust padały tam takie słowa jak brawura, kozactwo, zagapili się, zapomnieli o procedurach,ważniejsze dla nich było co innego itp.
Myślę że czas najwyższy, aby niektórzy z was szczególnie ci zakotwiczeni na tej jedynie słusznej wersji wypadków przestali się na wspomnianych forach odzywać, bo od waszego "kołowania" kreci się już w naszych głowach.
Jedynie słuszne wnioski
Otóż, katastrofa to efekt błędu i brawury pilota spowodowanej błędami w szkoleniu oraz autopresją na wykonanie zadania.
Z tym tylko, ze.... ich dogłebna analiza jest oparta na wielu założeniach, które wydają się tylko niektórym z nich mocno nieprawdopodobne.
Ci panowie coś zbyt kategorycznie zmierzają w jedynie słusznym i niepodważalnym kierunku.
Słowo zamach czy choćby sugestia czegoś
podobnego jest omijana bardzo szerokim kołem przypominającym kołowanie.Moderator
Katastrofa w/g nich to cały łańcuch przyczynowo skutkowy na końcu którego znajdują się piloci a na poczatku śp.Prezydent,który zorganizował tę wycieczkę/dosłownie/ i wsadził wszystkich w jeden samolot.
Dziwne to, że nie tylko nie potraficie być solidarni z waszymi poległymi kolegami, a byłoby to wobec braku jakichkolwiek dowodów na ich winę, zupełnie na miejscu, to jeszcze na wspomnianych forach insynuujecie z ich strony brawurę,kozactwo,kompletną nieodpowiedzialnosć,ignorowanie procedur itd.
Czy względy nowej poprawnosci politycznej
wobec tego co sie stało są ważniejsze od zwykłej ludzkiej przyzwoitości?
Przestańcie już bo ludziom śledzącym wasze mądre,specjalistyczne dyskusje,gdy dochodzicie do jedynie słusznych wniosków, zaczyna się kręcić w głowach od tego waszego "kołowania" a co za tym idzie, robić mdło.
Wcześniej wysyłałem na forum Lotnictwo tekst, którego moderator nie dopuścił:
A mnie śmieszy jakaś chyba nowa poltyczna poprawność forumowiczów.Mianowicie to, że zakazane jest stawianie hipotezy o zamachu w sytuacji kiedy nikt nie wie dlaczego samolot znalazł sie 1,5km od pasa w nieznacznej odległosci od ziemi niemal po niej szorując w zupełnie innym miejscu niż powinien się znaleźć, a jednocześnie dysponujac obsługą ludzką oraz elektroniką pomiarową i nawigacyjną na najwyzszym światowym poziomie.
Nawet sugestie o czymś takim są zakazane i odgórnie deprecjonowane przez moderatora a powinny być w/g mnie równoprawne.
Dlaczego? Dlatego, ze żyjemy w wieku światowego terroryzmu także tego państwowego. A po drugie graniczymy z państwem typu imperialnego, gdzie do normalnej demokracji jest jeszcze bardzo daleko i do którego władz delikatnie mówiąc nie powinniśmy mieć zaufania.Zwłaszcza my.
Też nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych i one nie powinny akurat na tym forum dominować, ale... panowie śmieszy mnie tylko ten wasz strach, bo jak to inaczej nazwać? Powtarzam, każda nawet najmniejsza sugestia w tym kierunku jest automatycznie ucinana i gromiona przez moderatora:-)
Doszli
Otóż, katastrofa to efekt błędu i brawury pilota spowodowanej błędami w szkoleniu oraz autopresją na wykonanie zadania.
Z tym tylko, ze ich dogłebna analiza przyczyn nieprawidłowego i bardzo dziwnego zejscia samolotu na nieprawidłową wysokosć i miejsce, jest oparta na wielu założeniach, które tylko niektórym z nich wydają się mocno nieprawdopodobne.
Ci panowie/właściwie kilku z nich/ coś zbyt kategorycznie/a widać to po tonie ich dyskusji/ zmierzają w jedynie słusznym i niepodważalnym kierunku - zawinili piloci, ale byli ostatnim ogniwem łańcucha przyczynowo skutkowego.
Na samej górze tego łańcucha umiejscsawiają oczywiscie śp. Prezydenta L.Kaczyńskiego, który zorganizował tę wycieczkę/dosłownie/ i wszystkich posadził w jeden samolot.
Słowo zamach czy choćby sugestia czegoś takiego od początku całej ich dyskusji była i jest omijana szerokim kołem /przypominającym kołowanie/.
Miejmy nadzieje, że to "kołowanie" naszych niektórych "asów" nie jest celowe.
Dziwi mnie jednak niezmiernie ten zawodowy brak solidarnosci często uwidaczniającej się w innych zawodach/np służbie zdrowia/ tym bardziej, ze takowa solidarność wobec braku dowodów winy czy błędów, byłaby jak najbardziej na miejscu.
Czyżby od prawdy i przyzwoitości ważniejsze były wzgledy polityczne i ich nowa poprawność?
Panowie! Dopóki nie ma dowodów na jakieś błędy w pilotażu prezydenckiego Tupolewa powinniscie murem stać za swoimi poległymi w służbie narodu kolegami, a nie popisywać się na forach internetowych jacy to wy jesteście mądrzy/specjalistyczne słownictwo/ i doskonali a przede wszystkim insynuować to, że byli słabo wyszkoleni. Z waszych ust padały tam takie słowa jak brawura, kozactwo, zagapili się, zapomnieli o procedurach,ważniejsze dla nich było co innego itp.
Myślę że czas najwyższy, aby niektórzy z was szczególnie ci zakotwiczeni na tej jedynie słusznej wersji wypadków przestali się na wspomnianych forach odzywać, bo od waszego "kołowania" kreci się już w naszych głowach.