Super przepis !
Dzięki !
A jakbym tak polała kopytka sosem z leśnych grzybów ?
Do tego surówka z buraczków ( buraczki są good ).
Poza tym, podjął Pan niezwykle istotną kwestię, mianowicie porzucenie bułki tartej ( sklepowej ), na rzecz " breadcrumbs ", czyli zalegającego suchego chleba.
Taki suchy chlebek, nie spleśniały, starty na tarce, może być wykorzystany na wiele sposobów...
Na ten przykład : Sycylijczycy i ogólnie Włosi, używali go zamiast parmezanu.
Skropiony oliwą chrupał, pachniał i był namiastką tego drogiego włoskiego sera...
Mija kolejny rok niczym nieograniczonych rządów Platformy Obywatelskiej. Zaledwie kilka dni temu zakończyliśmy dyskusję nad bezsensownością angażowania Polski w „ unię fiskalną” Strefy Euro, a już jedynie słuszny rząd sprezentował nam w Wigilię Bożego Narodzenia nową listę leków refundowanych, boleśnie uderzającą chorych na cukrzycę, nadciśnienie, a nawet dzieci cierpiące na rzadkie schorzenia. W projekcie ustawy budżetowej na 2012 rok zmniejszono środki przeznaczone na walkę z bezrobociem. Skutki tej decyzji znalazły już swoje odzwierciedlenie w budżetach regionalnych, również w budżecie mojego Pomorza. Sprawny, elokwentny marszałek Struk przekonywał radnych, że on również chciałby rozdawać, ale jest człowiekiem racjonalnym i optymalizuje decyzje. Modulacją głosu, gestykulacją, frazeologią zaskakująco przypominał Donalda Tuska. Robi co może w trudnych czasach. Nie to, co populiści i oszołomy z PiS. Kiedy rządzili, po prostu sprzyjało im szczęście, bo rządzić nie umieli. Jaka to szkoda, że ci, co rządzić umieją, już drugą kadencję nie mają szczęścia. Dobrze, że chociaż media i autorytety im sprzyjają.
Medialna narracja ostatnich dni podpowiadała nam, że premier zagalopował się w Brukseli z obietnicami pożyczki dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W sukurs premierowi ruszyli bohaterowie pozytywni bajek pani profesor Jadwigi Staniszkis: Jan-Vincent Rostowski, Marek Belka i Dariusz Rosati. O żadnej pożyczce udzielanej MFW na ratowanie bogatszych od nas, którzy leczą chorych na cukrzycę i walczą z bezrobociem, już nie ma mowy. Finansiści wiedzą, że inwestowanie środków narodowej rezerwy walutowej w stabilne papiery wartościowe, np. MFW nie łamie prawa. I nie muszą się z tego tłumaczyć Sejmowi. A Fundusz zrobi już z tym, co zechce i wszyscy będą zadowoleni. Pozytywnym bohaterom nie przeszkadza fakt, że decyzja o „inwestycji” zapadła w Brukseli, podczas Rady Europejskiej, a nie w warszawskim gabinecie Prezesa NBP. Nie widzą w tym obejścia zapisów Konstytucji, drobnego geszefciarstwa.
Takim działaniom sprzeciwiał się zawsze poprzednik Marka Belki, Sławomir Skrzypek, ofiara katastrofy smoleńskiej.
Nie było obiecywanej zmiany traktatu lizbońskiego na grudniowym szczycie UE. Wcale nie musiała być dokonywana. Już w marcu przyjęto jednomyślnie ( również głosem Donalda Tuska), decyzję Rady UE ustanawiającą Europejski Mechanizm Stabilizacyjny. Stanowi to zmianę w trybie uproszczonym art. 136 TfUE ( Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej).
W konkluzjach Rady opisano automatyzm reagowania na sytuacje kryzysowe w Strefie Euro i sposób głosowania sankcji „ odwróconą większością”. Jak ktoś się sprzeciwi ocenie hegemonów / hegemona, to musi zebrać większość, żeby tę ocenę odrzucić. Życzę powodzenia. To szokujące ograniczenie suwerenności państw. Alarmowaliśmy o tym na wiosnę, pisał o tym prezes PiS Jarosław Kaczyński w uzasadnieniu do swojej rezygnacji z uczestnictwa w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Premier Donald Tusk powiedział wówczas na konferencji prasowej, już kilka dni po podjęciu brukselskiej decyzji, że nic jeszcze nie zostało postanowione i „trzeba się temu przyglądać”. Oszukiwał nas, robił to bezkarnie. Takim działaniom sprzeciwiał się, strasznym osobistym kosztem, Prezydent Lech Kaczyński, ofiara katastrofy smoleńskiej.
Zmiana traktatu nie została jeszcze ratyfikowana przez wszystkie państwa członkowskie. Sejm będzie ją rozpatrywał w styczniu. A przecież na jej podstawie uchwalono tzw. „sześciopak, chlubę polskiej Prezydencji i szybko wprowadzono w życie. Na najbliższym posiedzeniu Komisji ds. UE będziemy rozpatrywać kolejne akty prawa wtórnego, pogłębiające „unię fiskalną”. Nie podoba mi się powielaczowa metoda legislacyjna UE. Stanowi zagrożenie dla suwerenności państw Strefy Euro. Znacznie poważniejszym problemem jest jednak fakt, że poprzez Pakt Euro Plus i przyszłą umowę wzajemną, Polska chce dobrowolnie przyjąć na siebie ograniczenia i ewidentną dominację polityczną Niemiec.
Nie byłoby to możliwe za życia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Za tydzień posłowie Komisji ds. UE będą omawiać w trybie art. 151 ust 1 regulaminu Sejmu ( poza procesem legislacyjnym) ostateczną wersję rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie wytycznych dla Europejskiej Sieci Infrastruktury Energetycznej TEN-E. Wytyczne są zaskakująco ogólne. Nie ma w nich mowy o Gazociągu Północnym. Priorytetem stają się połączenia gazowe północ-południe w Europie Zachodniej, w Europie Środkowej i Południowej. Ich sens zrozumiałam po dzisiejszym oświadczeniu Gazpromu, że chce budować trzecią i czwartą nitkę Nord Stream, liczy na umowy z odbiorcami w Europie Zachodniej. To samo będzie dotyczyło South Stream, jak sądzę i umów w Europie Południowej. Te połączenia staną się europejskimi priorytetami, kwalifikującymi się do finansowania. Na to między innymi przeznaczy się polskie składki członkowskie.
O blokowanie takich decyzji walczył kiedyś Prezydent Lech Kaczyński, nie o samolot i krzesła. Teraz już nie przeszkadza, Donald Tusk sądzi, że może już robić, co zechce.
Z okazji zbliżającego się Nowego Roku życzę Państwu zmiany, powrotu do polityki Śp. Prezydenta."
Ja też tego sobie życzę, równiez Pani i podobnie myślącym...
Ja proponuję kawę z górnej półki - etiopską. Obleci też kolumbijska.
Musi być z "gruntem " - żadne ekspresy i inne wynalazki !
Żadnych zabielaczy !
Cukier jak najbardziej, bo kawa musi być : hot, strong and sweet !
Do tego sernik na zimno, robiony metodą trudniejszą, czyli mleko,śmietana, serzeń...
Na koniec kieliszek lub kilka czegoś mocniejszego, mogą być polskie nalewki, choć ja wolę wino, to włoskie, no i mamy zdrowy, polski przepis na udany wieczór...
Po takim szaleństwie jesteśmy syci, kontenci, i żaden gnom nie wpłynie na nasz radosny nastrój...
"Większość ludzi - w tym ja - kompletnie się nie zna na makroekonomii. Dla mnie to0 totalna abstrakcja. Czuje jedynie przez nos że do dzisiejszej sytuacji doprowadzili w głównej mierze panowie tacy jak nasz ekspert."
Może pora wysłuchać tych, co się znają...
I nie zabierać głosu uprzednio nie poznawszy mechanizmów, o których wieszczy w/w ekspert ?
No, ja se wypraszam takie pomówienia. Ani On brzydki ( palikmiot niby piękny ???), ani zbytnio łysiejący ( se popatrz Cezary na zakola Sławku N...), a że wzrostu podłego, to już do genów pretensje. Zresztą, ci mali jakoś wielcy duchem..
Poza tym, zgadzam się z Marcinem_KK : jesteś faszysta !
Cieszy mnie to, Cezary, że powoli zaczynasz myśleć....
Trochę poza tematem, ale chcę przedstawić reakcję Włocha, mojego przyjaciela, po przesłaniu artykułu pana Rybińskiego : http://freepl.info/1379-krzysztof-rybinski-ongoing-eurozone-crisis
Taką odpowiedź otrzymałam :
"No, no...
I am sorry, but this is totally untrue and the truth must be restored: Italy never called for a loan and when the Internation Monitary Found offered financial help to Italy, the proposal was strongly and outright turned down by both: Government and Opposition. Since then, nobody has spoken any more about an Italian Loan. Even in Ireland (I was there) the loan was imposed and never Irish "begged" for other's money. It was Germany to press Ireland to accept it and the reaction was tough (see about interests to return for years).; so angry they turned up that to be about setting a referendum in order to get out from Europe. Greece is different. But neither Italy nor Ireland desired European loan. "
Będę wdzięczna za komentarz w tej sprawie.
Ja, z kolei, tłumaczę wpis Autora i przesyłam do oceny w/w.
Autor
Rozesłałam po świecie.
Autor
Warto, Panie Januszu, i proszę to zrobić.
@Autor
Nauczyłabym Imć Tuska szprechać w obcym języku za almost free.
Panie Rybitzky
I niech Pan nie kreuje szemranych znaków zapytania, jak w tytule.
@stary mocher
@Piotr Stróż
Do " ruchanek " nie mam śmiałości...
Pani Esko
Poza tym, Jasio doskonale sprawdza się w fasolce po bretońsku.
Dłużej gotować trza, ale efekt znakomity...
@Magda Figurska
Nie da się skrócić ?
@Antyagent
Dzięki !
A jakbym tak polała kopytka sosem z leśnych grzybów ?
Do tego surówka z buraczków ( buraczki są good ).
Poza tym, podjął Pan niezwykle istotną kwestię, mianowicie porzucenie bułki tartej ( sklepowej ), na rzecz " breadcrumbs ", czyli zalegającego suchego chleba.
Taki suchy chlebek, nie spleśniały, starty na tarce, może być wykorzystany na wiele sposobów...
Na ten przykład : Sycylijczycy i ogólnie Włosi, używali go zamiast parmezanu.
Skropiony oliwą chrupał, pachniał i był namiastką tego drogiego włoskiego sera...
@biedronka
Gdzie żebym śmiała o Palikocie i tak trudnych tematach...
@taxe percue
Niech Pan nie będzie sknera i kopsnie przepis, pls...
@stary mocher
Kminku, majeranku, cynarexu ???
Autorka
Mija kolejny rok niczym nieograniczonych rządów Platformy Obywatelskiej. Zaledwie kilka dni temu zakończyliśmy dyskusję nad bezsensownością angażowania Polski w „ unię fiskalną” Strefy Euro, a już jedynie słuszny rząd sprezentował nam w Wigilię Bożego Narodzenia nową listę leków refundowanych, boleśnie uderzającą chorych na cukrzycę, nadciśnienie, a nawet dzieci cierpiące na rzadkie schorzenia. W projekcie ustawy budżetowej na 2012 rok zmniejszono środki przeznaczone na walkę z bezrobociem. Skutki tej decyzji znalazły już swoje odzwierciedlenie w budżetach regionalnych, również w budżecie mojego Pomorza. Sprawny, elokwentny marszałek Struk przekonywał radnych, że on również chciałby rozdawać, ale jest człowiekiem racjonalnym i optymalizuje decyzje. Modulacją głosu, gestykulacją, frazeologią zaskakująco przypominał Donalda Tuska. Robi co może w trudnych czasach. Nie to, co populiści i oszołomy z PiS. Kiedy rządzili, po prostu sprzyjało im szczęście, bo rządzić nie umieli. Jaka to szkoda, że ci, co rządzić umieją, już drugą kadencję nie mają szczęścia. Dobrze, że chociaż media i autorytety im sprzyjają.
Medialna narracja ostatnich dni podpowiadała nam, że premier zagalopował się w Brukseli z obietnicami pożyczki dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W sukurs premierowi ruszyli bohaterowie pozytywni bajek pani profesor Jadwigi Staniszkis: Jan-Vincent Rostowski, Marek Belka i Dariusz Rosati. O żadnej pożyczce udzielanej MFW na ratowanie bogatszych od nas, którzy leczą chorych na cukrzycę i walczą z bezrobociem, już nie ma mowy. Finansiści wiedzą, że inwestowanie środków narodowej rezerwy walutowej w stabilne papiery wartościowe, np. MFW nie łamie prawa. I nie muszą się z tego tłumaczyć Sejmowi. A Fundusz zrobi już z tym, co zechce i wszyscy będą zadowoleni. Pozytywnym bohaterom nie przeszkadza fakt, że decyzja o „inwestycji” zapadła w Brukseli, podczas Rady Europejskiej, a nie w warszawskim gabinecie Prezesa NBP. Nie widzą w tym obejścia zapisów Konstytucji, drobnego geszefciarstwa.
Takim działaniom sprzeciwiał się zawsze poprzednik Marka Belki, Sławomir Skrzypek, ofiara katastrofy smoleńskiej.
Nie było obiecywanej zmiany traktatu lizbońskiego na grudniowym szczycie UE. Wcale nie musiała być dokonywana. Już w marcu przyjęto jednomyślnie ( również głosem Donalda Tuska), decyzję Rady UE ustanawiającą Europejski Mechanizm Stabilizacyjny. Stanowi to zmianę w trybie uproszczonym art. 136 TfUE ( Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej).
W konkluzjach Rady opisano automatyzm reagowania na sytuacje kryzysowe w Strefie Euro i sposób głosowania sankcji „ odwróconą większością”. Jak ktoś się sprzeciwi ocenie hegemonów / hegemona, to musi zebrać większość, żeby tę ocenę odrzucić. Życzę powodzenia. To szokujące ograniczenie suwerenności państw. Alarmowaliśmy o tym na wiosnę, pisał o tym prezes PiS Jarosław Kaczyński w uzasadnieniu do swojej rezygnacji z uczestnictwa w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Premier Donald Tusk powiedział wówczas na konferencji prasowej, już kilka dni po podjęciu brukselskiej decyzji, że nic jeszcze nie zostało postanowione i „trzeba się temu przyglądać”. Oszukiwał nas, robił to bezkarnie. Takim działaniom sprzeciwiał się, strasznym osobistym kosztem, Prezydent Lech Kaczyński, ofiara katastrofy smoleńskiej.
Zmiana traktatu nie została jeszcze ratyfikowana przez wszystkie państwa członkowskie. Sejm będzie ją rozpatrywał w styczniu. A przecież na jej podstawie uchwalono tzw. „sześciopak, chlubę polskiej Prezydencji i szybko wprowadzono w życie. Na najbliższym posiedzeniu Komisji ds. UE będziemy rozpatrywać kolejne akty prawa wtórnego, pogłębiające „unię fiskalną”. Nie podoba mi się powielaczowa metoda legislacyjna UE. Stanowi zagrożenie dla suwerenności państw Strefy Euro. Znacznie poważniejszym problemem jest jednak fakt, że poprzez Pakt Euro Plus i przyszłą umowę wzajemną, Polska chce dobrowolnie przyjąć na siebie ograniczenia i ewidentną dominację polityczną Niemiec.
Nie byłoby to możliwe za życia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Za tydzień posłowie Komisji ds. UE będą omawiać w trybie art. 151 ust 1 regulaminu Sejmu ( poza procesem legislacyjnym) ostateczną wersję rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie wytycznych dla Europejskiej Sieci Infrastruktury Energetycznej TEN-E. Wytyczne są zaskakująco ogólne. Nie ma w nich mowy o Gazociągu Północnym. Priorytetem stają się połączenia gazowe północ-południe w Europie Zachodniej, w Europie Środkowej i Południowej. Ich sens zrozumiałam po dzisiejszym oświadczeniu Gazpromu, że chce budować trzecią i czwartą nitkę Nord Stream, liczy na umowy z odbiorcami w Europie Zachodniej. To samo będzie dotyczyło South Stream, jak sądzę i umów w Europie Południowej. Te połączenia staną się europejskimi priorytetami, kwalifikującymi się do finansowania. Na to między innymi przeznaczy się polskie składki członkowskie.
O blokowanie takich decyzji walczył kiedyś Prezydent Lech Kaczyński, nie o samolot i krzesła. Teraz już nie przeszkadza, Donald Tusk sądzi, że może już robić, co zechce.
Z okazji zbliżającego się Nowego Roku życzę Państwu zmiany, powrotu do polityki Śp. Prezydenta."
Ja też tego sobie życzę, równiez Pani i podobnie myślącym...
Autor
To tytułem komentarza...
@eska
Ja proponuję kawę z górnej półki - etiopską. Obleci też kolumbijska.
Musi być z "gruntem " - żadne ekspresy i inne wynalazki !
Żadnych zabielaczy !
Cukier jak najbardziej, bo kawa musi być : hot, strong and sweet !
Do tego sernik na zimno, robiony metodą trudniejszą, czyli mleko,śmietana, serzeń...
Na koniec kieliszek lub kilka czegoś mocniejszego, mogą być polskie nalewki, choć ja wolę wino, to włoskie, no i mamy zdrowy, polski przepis na udany wieczór...
Po takim szaleństwie jesteśmy syci, kontenci, i żaden gnom nie wpłynie na nasz radosny nastrój...
Cezary
Powtórzę za Marcinem_KK - Ty faszysto jeden !
Buziak.
Autor
Może pora wysłuchać tych, co się znają...
I nie zabierać głosu uprzednio nie poznawszy mechanizmów, o których wieszczy w/w ekspert ?
Cezary
No, ja se wypraszam takie pomówienia. Ani On brzydki ( palikmiot niby piękny ???), ani zbytnio łysiejący ( se popatrz Cezary na zakola Sławku N...), a że wzrostu podłego, to już do genów pretensje. Zresztą, ci mali jakoś wielcy duchem..
Poza tym, zgadzam się z Marcinem_KK : jesteś faszysta !
Cieszy mnie to, Cezary, że powoli zaczynasz myśleć....
Najlepszego !
Pan Aleksander
Niech Pana Bóg błogosławi.
Autorze
Taką odpowiedź otrzymałam :
"No, no...
I am sorry, but this is totally untrue and the truth must be restored: Italy never called for a loan and when the Internation Monitary Found offered financial help to Italy, the proposal was strongly and outright turned down by both: Government and Opposition. Since then, nobody has spoken any more about an Italian Loan. Even in Ireland (I was there) the loan was imposed and never Irish "begged" for other's money. It was Germany to press Ireland to accept it and the reaction was tough (see about interests to return for years).; so angry they turned up that to be about setting a referendum in order to get out from Europe. Greece is different. But neither Italy nor Ireland desired European loan. "
Będę wdzięczna za komentarz w tej sprawie.
Ja, z kolei, tłumaczę wpis Autora i przesyłam do oceny w/w.
Serdecznie pozdrawiam.