Fakt, ale Wałęsa to prosty robotnik odporny na wiedzę (taki A.Lepper był dużo inteligentnieszy), a Bronisław K. to - jak powiedziała - red. Stankiewicz "półanalfabeta", natomiast HGW to "profesur" prawa bankowego (interesujące byłyby kulisy tejże profesury;-)... Stąd i wymagania winny być wyższe.
"Skala wała" jest tak gigantyczna, że "uzasadnienie" ustawionego wyroku w ogóle nie zawiera nawet uzasadnienia wymaganego przez art. 328 par. 2 k.p.c. w stosunku do fałszywych, apriorycznych i lapidarnych insynuacji sędziowskich... Natomiast w uzasadnieniu postanowienia Prokuratury Okręgowej o odmowie wszczęcia śledztwa zawarto stanowisko o braku wystarczających dowodów popełnienia przestępstwa ;-)) w sytuacji, kiedy dowody te miało zebrać metodami operacyjnymi właśnie CBA (ale nie zebrało z uwagi na szlaban prokuratury). Dodam, że drugą rozmowę z radcą prawnym nagrałem, a stenogram z rozmowy dołączyłem do zawiadomienia. Co więcej, do Ministra Sprawiedliwości złożyłem wniosek o objęcie procesu nadzorem Ministra Sprawiedliwości, ale wniosek po MS krążył tak długo, że zanim trafił do właściwej jednostki organizacyjnej - wszystko wskazuje na to, że najprawdopodobniej uprzednio zakontraktowani sędziwie - przekonani o swoje bezkraności, wydali rażąco obraźliwy dla prawa procesowego i materialnego, wręcz przestępczy wyrok, którego "uzasadnienie" było wręcz arogancko bezczelne (tak jak przewidywał prawnik, na zasadzie z Misia "co mi zrobisz"). Publiczne ujawnienie kulis tej sprawy uświadomiłoby Polakom jak bardzo fałszywa jest insynuacja, że rzekomo III RP to demokratyczne państwo prawa!
PS. W sprawę, po stronie pozwanego, zaangażowane były osoby z absolutnego topu polskiego biznesu, bankowości i ubezpieczeń, które naprawdę baaaardzo duzzzżo mogą, delikatnie mówiąc, mając znakomite relacje z szefami służb specjalnych PRL-u i III RP.
Nie wierzę, bo wszyscy wiedzą, że HGW to beztalencie, pozbawione także umiejętności znakomicie opanowanej przez Tuska, tj. public speaking. Posłuchaj jak HGW kaleczy język polski, a przestaniesz powtarzać plotki.
1. A propos >>„muzeum” karykatury i kreatury jak Stefan Niesiołowski<<. W tym tygodniu, oczekując na stacji Łódź Widzew na pociąg do Warszawy, postanowiłem usiąść na ławce na peronie. Gdy tylko zorientowałem się, że obok mnie siedzi Stefan N. (w towarzystwie kobiety i małej dziewczynki), natychmiast, ostentacyjnie przesiadłem się na bezpieczną odległość. Widziałem, że Stefan N. zauważył moje ostentacyjne zachowanie i dokładnie wiedział czym było ono spowodowane. Wniosek: gdyby takim Stefanom N. towarzyszył powszechny ostracyzm, nawet oni zmieniliby swoją postawę. <br />
1. A propos klimatu sprzyjającego korupcji. Mój pełnomocnik w procesie toczonym w Sądzie Apelacyjnym w stolicy o odszkodowanie w kwocie z sześcioma zerami przeciwko jednej z globalnych instytucji finansowych (reprezentowanej przez globalną kancelarię prawną) kilkakrotnie informował mnie, że proces jest "fikcyjny", korupcyjnie "ustwiony" (sprecyzował nawet dokładny taryfikator: 100.000 - 200.000 zł.) i jest tzw. sądowym "wałem", dodając, że go przegram, choć gdyby był toczony zgodnie z prawem, to napewno bym go wygrał; a także, że "uzasadnienie będzie zamotane" (dwa miesiące później okazało się, że zawierało ciąg ewidentnych, świadomych i celowych kłamstw o charakterze przestępczych poświadczeń nieprawdy, art. 271 par. 1 k.k.) bo "sędziowie to nie gangsterzy z Pruszkowa" i "zrobią to ładnie" oraz, że z uwagi na jego obawy przed "czarnym PR-em" i tym, że "wpływowe osoby stojące za ustwieniem procesu zniszczą mu karierę zawodową", poprosił mnie o zwolnienie z dalszego reprezentowania mnie w sądzie... O podejrzeniu korupcji zawiadomiłem CBA, a CBA po serii moich przesłuchań, przekazało zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, ta zaś ... odmówiła wszczęcia śledztwa... Ot, dowód na determinację w ściganiu korupcji na szczytach władzy;-(
Pozdrawiam.
Prof. Binienda zaproponował wszystkim naukowcom "pozytywne wyzwanie" w postaci gotowości do krytycznej oceny i możliwości naukowego (podkreślam: naukowego) dyskursu. Najwyraźniej ci pseudoeksperci z komisji Millera z nauką mają niewiele wspólnego i drżą w obawie przed ujawnieniem tego faktu. Na szczęście są jeszcze prawdziwi polscy naukowcy (vide: prof. z AGH), którzy widzą konieczność zorganizowania konferencji NAUKOWEJ poświęconej wyjaśnieniu przyczyn tej tajemniczej katastrofy.
Słusznie napisał Pan, że: "Ilość przypadków łamania prawa przez sędziów i prokuratorów przekracza już granicę wyjątków od reguły. Patologia sądownictwa i prokuratury polskiej to nie wyjątek, to reguła." Dochodzi do tego, że trzech sędziów sądu apelacyjnego wydaje wyrok rażąco obraźliwy dla prawa, w uzasadnieniu którego sformułowali ewidentne kłamstwa dowodzące celowego i świadomego przestępczego poświadczenia nieprawdy. I co? NIC. Prokurator bezprawnie odmawia wszczęcia śledztwa bezzasadnie insynuując, że uzasadnienie wyroku rzekomo nie jest dokumentem urzędowym, zaś sędzia rzekomo nie jest urzędnikiem państwowym, którem w ogóle można postawić zarzut poświadczenia nieprawdy w uzasadnieniu wyroku niezależnie od tego jak haniebnie i ewidentnie poświadczałby nieprawdę! Po prostu SYF, a nie wymiar sprawiedliwości!
Kalisz to kawiorowy lewicowiec, który tak naprawdę gardzi ludźmi, dzięki którym żyje jak pączek w maśle. Zrobi wszystko dla kasy. Zresztą pokażcie mi prawdziwego lewicowca w kawiorowym SLD. Tylko frajerzy tego nie zauważają.
PS. Ekstremalną kompromitacją dla SLD jest to, że nieuk Joński, który nie wiedział, kiedy był stan wojenny i okrągły stół ciągle należy do "elyty" SLD ;-))
Autorze, może jesteś młody (na razie jeszcze sporo takich w III RP), może i jesteś z dużego miasta (mniejsza o definicję "dużego miasta"), ale z pewnością nie jesteś wykształcony, skoro dochodzisz z mozołem przez lata całe do tak oczywistych konkluzji w przypadku Wałęsy, próbując przy tym obrazić A.Macierewicz. Uświadom sobie synku, że gdyby Wałęsa nie został "zainstalowany" jako rzekomy przywódca strajku w sierpniu 1980 r., a w 1992 r. nie przeprowadził "Nocnej zmiany", to szybciej doszedłbyś do swoich "epokowych odkryć", a III RP nie byłaby SYFEM, będącym pochodną przejęcia władztwa nad bankami, mediami i przedsiebiorstwami przez ludzi służb specjalnych PRL, mieniących się dziś "łoligarchami".
... z bardzo niewielu inteligentnych, uczciwych ale przede wszystkim heroicznie odważnych polityków prawicowych "z jajami". Antoni Macierewicz to jest KTOŚ. Miernoty (szczególnie funkcjonariusze medialni i indywidua pokroju muchologa) niezdolne do merytorycznej polemiki z AM (nie tylko w kwestii katastrofy smoleńskiej) stać jedynie na żałosne insynuacje, które w rzeczywistym państwie prawa (którym III RP nie jest) eliminowałby ich z grona ludzi mających zdolność honorową.
że ma jaja. Z Nowakiem trzeba polemizować ostro, merytorycznie i medialnie. Szkoda, że latem ub.r., kiedy Tusk zapowiadał zakończenie budowy autostrady po Covecu wskutek powierzenia kontraktu DSS (i Bogl a Krysl, który miał roczne opóźnienie na budowie obwodnicy Żyrardowa, stykającej się w Wiskitkach z A2) zabrakło Panu odwagi, żeby już wtedy alarmować o tym, że powierzenie budowy odcinka C autrostrady A2 DSS S.A., spółce należącej do kumpla Kazia Marcinkiewicza, śp. Janka Łuczaka, która wcześniej nie zbudowała nawet 1 metra autostrady najprawdopodobniej skończy się kompromitacją. Szkoda.
Warto czytać opinie i analizy K.Rybińskiego. To "profi", w przeciwieństwie do m.in. zaklinającego rzeczywistość V.Rostowskiego (będzie się tłumaczył, że został zaskoczony skalą kryzysu). K.Rybiński posiada najważniejszą cechę u rasowego analityka ekonomiczno - finansowego: odwagę formułowania własnych, niezależnych, racjonalnie umotywowanych poglądów, a nie tylko nieznośną skłonność do bezmyślnego powtarzania frazesów innych kolegów - analityków. Pozdrawiam byłego Kolegę z ING Bank B.V.
Proponuję się do mnie nie dołaczać, bo nie ma Pan pojęcia o budowaniu autostrad, czy budowaniu w ogólności i wypisuje Pan totalne bzdury o "ubezpieczaniu" i "wychodzeniu na prostą" firm, które są ofiarami oszustów. Jedno co nas łączy, to żal, że KK nie ma własnego programu w TV. Ale przy takich wątpliwościach i "talencie politycznym" oglądalność programów człowieka o chytrym nazwisku będzie nadal niezagrożona (czytaj: nikt Autorowi niestety nie zaproponuje własnego programu)...
Jako inżynier od inżynierii finansowej i nie tylko zapewniam Pana, że nie wszyscy inzynierowie uważają Pana za "rządowego propagandystę". Osobiście wielce sobie cenię Pańskie - znanego i uznanego krytyka filmowego - wpisy, choć czasami określam Pana mianem "pięknoducha" Pzdr.
To, że większość tych "byznesmenów" nie ma bladego pojęcia o prawdziwym biznesie (elementarne braki wiedzy finansowej, prawnej) nie daje jeszcze prawa do ich bezczelnego oszukiwania. A wie Pan, że podwykonawcy mają zwykle dylemat prosty: albo akceptują narzucane im warunki, albo - używając frazeologii Niesiołowskiego - WON? Dość dzikiego lumpenkapitalizmu!
Obywatele III RP nie byliby aż tak głupi - jak twierdzi Autor - gdyby funkcjonowały rzeczywiście wolne, niezależne media, zarudniające dziennikarzy, a nie dyspozycyjnych "funkcjonariuszy medialnych"... A nie wszyscy mają siły, chęci i czas, aby samemu poznać prawdę o otaczającej ich rzeczywistości. Zdecydowana większość to prości (niezależnie od formalnego wykształcenia) ludzie bez wyższych potrzeb. Niestety.
Jak ktoś nie ma kwalifikacji do tego być politykiem z pierwszych stron gazet (nie ma osobowości, odwagi, silnego charakteru, etc.), to niech się zajmie czymś mniej stresującym i zwolni miejsce lepiej kwalifikowanym! Mam już dość oglądania fajtłap i nieudaczników, kreujących się na rzekomo topowych polityków i pobierających sowite świadczenia z publicznej kasy! Nie ma przymusu bycia politykiem! Niestety, J.Kaczyński otacza się takimi "ciepłymi kluchami"! Dlatego III RP stacza się bez jakiejkolwiek nadziei na poprawę... Taka Pani poseł B.Szydło (etnograf) jako ekspert od gospodarki, to po prostu żenada.
PS. Pan Polaczek może być prywatnie sympatycznym człowiekiem, ale politykiem jest słabym.
Nawet pięknoduchy zaczynają zauważać, że III RP to SYF. Dziś modnym "tematem na tapecie" jest sprawa DSS. A czy ktoś jeszcze pamięta jak Kulczyk negocjował z A.Patalasem (jako szefem Agencji budowy Autostrad) warunki budowy i ekspolatacji utostrady, a później zatrudnił go jako prezesa Autostrady Wielkopolskiej S.A., która musiała być remontowana tuż po jej oddaniu do użytku?
@Natenczas Wojski...
@Animela
@Magda Figurska
PS. W sprawę, po stronie pozwanego, zaangażowane były osoby z absolutnego topu polskiego biznesu, bankowości i ubezpieczeń, które naprawdę baaaardzo duzzzżo mogą, delikatnie mówiąc, mając znakomite relacje z szefami służb specjalnych PRL-u i III RP.
@look at you
Podpisuję się oburącz
1. A propos klimatu sprzyjającego korupcji. Mój pełnomocnik w procesie toczonym w Sądzie Apelacyjnym w stolicy o odszkodowanie w kwocie z sześcioma zerami przeciwko jednej z globalnych instytucji finansowych (reprezentowanej przez globalną kancelarię prawną) kilkakrotnie informował mnie, że proces jest "fikcyjny", korupcyjnie "ustwiony" (sprecyzował nawet dokładny taryfikator: 100.000 - 200.000 zł.) i jest tzw. sądowym "wałem", dodając, że go przegram, choć gdyby był toczony zgodnie z prawem, to napewno bym go wygrał; a także, że "uzasadnienie będzie zamotane" (dwa miesiące później okazało się, że zawierało ciąg ewidentnych, świadomych i celowych kłamstw o charakterze przestępczych poświadczeń nieprawdy, art. 271 par. 1 k.k.) bo "sędziowie to nie gangsterzy z Pruszkowa" i "zrobią to ładnie" oraz, że z uwagi na jego obawy przed "czarnym PR-em" i tym, że "wpływowe osoby stojące za ustwieniem procesu zniszczą mu karierę zawodową", poprosił mnie o zwolnienie z dalszego reprezentowania mnie w sądzie... O podejrzeniu korupcji zawiadomiłem CBA, a CBA po serii moich przesłuchań, przekazało zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, ta zaś ... odmówiła wszczęcia śledztwa... Ot, dowód na determinację w ściganiu korupcji na szczytach władzy;-(
Pozdrawiam.
Pozytywne wyzwanie prof. Biniendy
Odpowiadam
Cała prawda
Kalisz to wiocha
PS. Ekstremalną kompromitacją dla SLD jest to, że nieuk Joński, który nie wiedział, kiedy był stan wojenny i okrągły stół ciągle należy do "elyty" SLD ;-))
Może
Antoni Macierewicz to jeden...
Panie Pośle, niech Pan pokaże,
Ilustracja a propos
K.Rybiński to PROFI
@piekne mysli
@Krzysztof Kłopotowski
@Misiuwar, fakt
@eska
@eska, proszę Pani!
PS. Pan Polaczek może być prywatnie sympatycznym człowiekiem, ale politykiem jest słabym.
@giz 3miasto