"Jarosław Kaczyński jakby wygrał to by przegrał, jednak jeśli miałby przegrać, to by wygrał."
Podejrzewam, że paradoskalnie tak właśnie jest. Kaczyński napewno podtrzyma swoją bardzo wysoką pozycję (jednak prawie 50% poparcia) i dzięki temu PiS da o sobie znać w wyborach w 2011 a elektorat PiSu będzie mógł krzyczeć zwyciężyliśmy zwyciężyliśmy brrrr.
"Wysokie poparcie w wyborach prezydenckich Jarosława Kaczyńskiego może – choć nie musi – przełożyć się na wynik przyszłorocznych wyborów parlamentarnych "
Przełoży się napewno.
Nie wiem czy faktycznie mamy podział na dwie Polski. Bez przesady. Ja nie zauważam specjalnej różnicy między PO i PiS takie niby różnice wynikają raczej e światopoglądu pozostałę dla mnie ważniejsze punkty programowe czyli państwo i gospodarka to w zasadzie jedno i to samo stek sloganów, któych nic nie wynika. Podział na Polskę A i B to raczej podział ze względu na strukturę demograficzną. Ewidentnie wyborcy Kaczyńskiego to osoby mieszkające na wsiach i w małych miasteczkach raczej o niskim poziomie wykształcenia więc to chyba mówi samo za siebie. Trudno takie są właśnie konsekwencje demokracji. Zresztą prawie 50% poparcie dla obu Panów to nic innego tylko demokratyczne wybory więc taki prawie równomierny podiał wynika ustroju w jakim nam przyszło żyć. Czy to dobrze? Hm mam wątpliwośći
Pkt. 12 katastrofa smoleńska. Nie wiem czy to dobrze czy to źle,że Bronek został prezydentem. Jak dla mnie w ogóle wybór był bardzo trudny w zasadzie z dwojga złego już chyba Kaczyński lepszy.Wyżej wymienione punkty od 1 do 11 a i jeszcze ten Palikot będzie teraz rósł w siłę. Nie wiem nie wiem
Zwycięstwo Komorowskiego było do przewidzenia, ale zaskoczył mnie wysoki wynik Kaczyńskiego i to bardzo. Teraz wycięstwo w wyborach parlamentarnych macie jak w banku nie wiem czy nielepiej by było gdyby Jarek wygrał wtedy pewnie było by odwrotnie. Miejmy nadzieje, że Komorowski da rade na tym stanowisku. Trzeba dać mu szanse.
Lepiej by było dyby to jednak Kaczyński wygrał bo wtedy byłaby większa szansa dla platformy w wyborach parlamentarnych a tak to jest pewne, że PiS zdobędzie większość w wyborach parlamentarnych-szlag by to trafił! Wszystko ułoży się nqa odwrót.
Tytuł tego wpisu jest niezwykle trafiony i właściwie broni się sam. Nawet nie trzeba tego uzasadniać żadną dodatkową notką. Zgoda buduje socjalizm, który jest najważniejszy - niestety!No, ale jakoś trzeba przyciągnąc do siebie elektorat SLD. Zresztą takie prosocjalne hasła są efektywniejsze i lepeij wpadają w ucho przecietnego wyborcy niż rozmowy o sprawach gospodarczych, o których już trzeba mieć większe pojecie. Więc mamy podobne odczucia.
Po raz kolejny debata miała formułę odpytywanki zamiast porządnej polemiki pomiędzy kandydatami. Jak dla mnie zamiast konkretnych odpowiedzi lali wodę. Ale tym razem Jarek był bardziej merytoryczny.
Dzisiaj Jarek wykazał się lepszym refleksem niż Bronek więc jest 1:1. Niestety obaj panowie skupili się na łapaniu elektoratu SLD rozprawiając na tema t spraw socjalnych. Niemniej rozwiązania polityki zagranicznej jakie proponuje JK bardziej mnie przekonują ,natomiast pogląd na politykę gospodarczą i społeczną zdecydowanie przemawia za Bronkiem.
Niestety żaden z tych kandydatów nie uzyska mojego głosu. Czyli tradycyjnie odpuszczam sobie 2 rundę wyborów.Niemniej jednak to prawda, że Kczyński był bardziej merytoryczny a Bronek lepiej wypadł pod kątem wizerunku
Licze na to, że w środę forma debaty się zmieni. Oczekję debaty nastawionej na dysksje a nie na zasadzie pytań od dziennikarek bo to było raczej przedstawienie programu obu panów a nie konfrontacja a szkoda
MM
MM
@autor
Podejrzewam, że paradoskalnie tak właśnie jest. Kaczyński napewno podtrzyma swoją bardzo wysoką pozycję (jednak prawie 50% poparcia) i dzięki temu PiS da o sobie znać w wyborach w 2011 a elektorat PiSu będzie mógł krzyczeć zwyciężyliśmy zwyciężyliśmy brrrr.
@autor
@autor
Przełoży się napewno.
Nie wiem czy faktycznie mamy podział na dwie Polski. Bez przesady. Ja nie zauważam specjalnej różnicy między PO i PiS takie niby różnice wynikają raczej e światopoglądu pozostałę dla mnie ważniejsze punkty programowe czyli państwo i gospodarka to w zasadzie jedno i to samo stek sloganów, któych nic nie wynika. Podział na Polskę A i B to raczej podział ze względu na strukturę demograficzną. Ewidentnie wyborcy Kaczyńskiego to osoby mieszkające na wsiach i w małych miasteczkach raczej o niskim poziomie wykształcenia więc to chyba mówi samo za siebie. Trudno takie są właśnie konsekwencje demokracji. Zresztą prawie 50% poparcie dla obu Panów to nic innego tylko demokratyczne wybory więc taki prawie równomierny podiał wynika ustroju w jakim nam przyszło żyć. Czy to dobrze? Hm mam wątpliwośći
hm..
MM
:(
@AK90
Jaki tam z niego liberał!
Komorowski ma tyle wspólnego z neoliberalizmem co Korwin Mikke z socjalizmem.
Ps. Prywatyzacja- brzmi kusząco, ale bez obaw Komorowski niczego nie zliberalizuje NIESTETY
AL
1:1
@Autor
student politologii UŚ
@autor
@autor
@Autor
Remis
ŁW
@autor
Do środy