Oko-Obserwatora

komentarze użytkownika

  • 08.06.2010 00:30

    @zeter1 1

    Od 10:40:51,8 do 10:40:53,6 mam sekundę i 80 setnych (00:00:01,8) - zdecydowanie wystarczająco do podania 3 liczb (użyłem nawet rejestratora dźwięku w Windows, aby to sprawdzić). Jak to sobie dodatkowo teraz uzmysłowiłem, to tak szybko zmieniająca się wysokość (oczywiście nałożyła się tu prędkość obniżania i wzniesienie terenu), mogła spowodować niewłaściwe reakcje i paniczne próby wyprowadzenia samolotu, co niestety nie jest takie łatwe (powtarzam - odrzutowcem o takiej masie nie da się gwałtownie sterować, każdy manewr wymaga czasu i przemyślanej decyzji, bo inaczej można sobie tylko zaszkodzić).
    Pisząc o 3 ścieżkach, miałem na myśli dłuższy wycinek nagrania i trudnościach po pierwsze z rozpoznaniem kto co mówi, po drugie z umiejscowieniem precyzyjnym kiedy ktoś zaczyna, a kiedy kończy wypowiedź (tutaj podawane co do dziesiątych części sekundy - oczywiście na podstawie wykresów, ale mimo to taka precyzja wydaje się problematyczna).

    pozdrawiam
    Oko Obserwatora
    EYE OF THE BEHOLDER: Fałszywa NDB - copy & paste w stenogramie
  • 08.06.2010 00:15

    Co do komunikatów w eterze

    Całą swoją teorię opierasz na niezidentyfikowanych pojedynczych zdaniach i słowach które wyłapało radio. Wcześniej komenda, którą przypisujesz rozkazowi zapalenia przesuniętych latarni, a teraz potwierdzeniu spełnienia rozkazu zrzucenia mgły (ponadto mają być to opary substancji opartej o paliwo dieslowskie - a więc wydaje się że syf po tym musiał zostać spory i ciężki do neutralizacji). Wracając do meritum - wyjaśnień tych słów podejrzewam mogą istnieć tysiące (celowe wyolbrzymienie), a Ty ponadto sugerujesz, że profesjonaliści (bo raczej amatorów do takich akcji się nie bierze) sieją otwartym tekstem po całym eterze o sowich machlojach, na ogólnie dostępnej częstotliwości i to jeszcze nie gadają szyfrem (szwedzka bułka napoczęta :-) ). Jak dla mnie nie do przyjęcia.

    pozdrawiam
    Oko Obserwatora
    EYE OF THE BEHOLDER: ZRZUT w Smoleńsku o 8:28? Wg stenogramu... tak
  • 08.06.2010 00:08

    Odchodzimy/Podchodzimy

    Jeszcze jedno - interpretacja na "Podchodzimy" wg. mnie nie ma sensu. Zauważ, że samolot w ostatniej fazie idzie do góry. Jeżeli przyjąć, że o 10:40:51 pada komenda odchodzimy, i zaczynają manewr podnoszenia maszyny (a więc konieczność podniesienia mocy, co zajmuje chwilę przy silnikach odrzutowych jak wcześniej pisałem, następnie faza ściągnięcia sterów i próba podciągnięcia maszyny, dodatkowo reakcja pilota i czas na wykonanie poszczególnych czynności) to wiarygodne wydaje się że ten manewr trwa około 10 sekund, a więc wtedy kiedy maszyna zaczyna się wznosić - tyle ze jest już z późno. zawadzają o drzewa, pilot gwałtownie ściąga jeszcze mocniej stery co musi prowadzić przy tej prędkości to utraty siły nośnej i po sprawie. Oczywiście opieram się o mało wiarygodne dostępne obecnie wykresy - trzeba poczekać na parametry lotu. Myślę, że będzie tam odnotowana chwila zwiększenia mocy oraz ruchy sterami - co pozwoli albo potwierdzić, albo obalić powyższy wywód. Piszę tylko dlatego, aby pokazać, że jest wiele możliwości wyjaśnień na podstawie tak skąpych danych. A z ostatecznym werdyktem na razie czekam.

    pozdrawiam
    Oko Obserwatora

    P.S. Chce podkreślić, że w przeciągu ostatniego miesiąca, jak tylko słyszę coś o katastrofie, albo czytam o tym nagłówek to pomijam taki program - czy artykuł, bo mam dość głupawego rozwodzenia się nad czymś o czym komentujący w większości nie mają bladego pojęcia. W sumie jedynym artykułem z analizami które przeczytałem do tej pory to właśnie Twój blog w dniu dzisiejszym, a powyższe przemyślenia są własne, nie podparte żadnymi spekulacjami i podszeptami. A sam nie popieram teorii opieranych o tak masakrycznie skąpy materiał.
    EYE OF THE BEHOLDER: Samolot NIE spadał. Lądowali
  • 07.06.2010 23:14

    @zeter1 1

    Co do stenogramu - nagraj sobie jednocześnie ścieżkę dźwiękową z kilku źródeł (np. z 3 filmów sensacyjnych na raz) następnie wprowadź mocne szumy i spróbuj zrobić z tego stenogram - nie pójdzie tak prosto aby uzyskać sensowny zapis. Możesz to jeszcze dać komuś do przeczytania - to powie Ci że to jest bełkot. Oczywiście przykład trochę przesadzony, ale mniej więcej pokazuje do jakich wniosków dążę. Ewentualnie zrób telekonferencje na 6 osób które często mówią jednocześnie i dodaj mocne szumy.
    Co do manipulacji - czy właśnie nie rozumiesz tego, że ilość pozostawionych niejasności zawsze będzie problemem w sytuacji gdy ktoś próbuje fałszować taką sprawę. Tu byłoby potrzebne coś co ucinałoby spekulacje, a nie pozostawienie niedomówień, bo te zawsze będą pożywką dla snucia różnych teorii. Co do nacisków to jak pisałem, podstawy były dane wcześniej i tyle - czy były czy nie, tego nie wiem, ale wykluczyć ich z pewnością nie można. Co do "oficjalnej interpretacji" - takiej w obecnej sytuacji politycznej w Polsce nie da się już przeprowadzić. Pamiętaj, że i strona rosyjska i strona polska muszą mieć świadomość, że w Polsce istnieje mimo wszystko demokracja i rządy się zmieniają, więc tych zapisów nie będzie można utajnić i przyszłe osoby rządzące, zawsze będą mogły do nich wrócić, jak pojawi się cień podejrzeń - a mimo wszystko nie wierzę, żeby ta sprawa ucichła i "rozeszła się po kościach". Więc to nie Chiny, aby wersja oficjalna mogła przejść.
    pozdrawiam
    Oko Obserwatora

    P.S. Ponadto podkreślam jedno - zawsze należy szukać korzyści, które odnosi potencjalny sprawca. Ja na razie takich nie znalazłem - prezydent porządziłby góra jeszcze rok, owszem był cierniem dla Rosjan, ale to był mało znaczący i uwierający cierń - sprawa gruzińska umarła, wpływy na Ukrainie zostały odzyskane, pozostał jedynie Katyń - ale tutaj właśnie okazało się, że po katastrofie, Rosjanie ulegli presji i sami wyszli z propozycją ułagodzenia stosunków w tym zakresie. Jedyne co mi przychodzi na myśl to irracjonalna duma i próba odwetu - ale to kompletnie nie pasuje do Putina, który jakby na to nie patrzeć ma nerwy ze stali i nie robi bezcelowych kroków i to z błahych przyczyn (Katyń).

    EYE OF THE BEHOLDER: Fałszywa NDB - copy & paste w stenogramie
  • 07.06.2010 21:54

    Ogólnie o Copy-Paste

    I jeszcze jedna uwaga - z tego co wiem oryginał nagrania to wersja analogowa a nie cyfrowa, więc copy-paste w takim przypadku to naprawdę ciężka sprawa, tym bardziej że jest tyle szumów, które muszą być spójne i przy takiej długości nagrania, i ilości koniecznych do wprowadzenia zmian jest wątpliwe do przeprowadzenia - a Rosjanie nie mogli zakładać, że nie zweryfikujemy tego materiału pod kątem manipulacji posługując się doświadczeniem np. Amerykanów czy Anglików czy jeszcze kogoś innego. Nie jestem profesjonalistą zajmującym się dźwiękiem, a szczególnie utrwaleniem takowego na taśmach analogowych, więc jeżeli taki specjalista to czyta to proszę o komentarz.

    pozdrawiam
    Oko Obserwatora
    EYE OF THE BEHOLDER: Fałszywa NDB - copy & paste w stenogramie
  • 07.06.2010 21:29

    @tademule

    "Przeprowadzilem matematyczna analize lotu. Pominalem wszelkie urojone naciski i tym podobne banialuki.
    Po obliczeniach wnioski sa jasne. Poloci nie popelnili bledu. Gdzie jest przyczyna? Zapraszam na moj blog.
    http://felek.salon24.pl/"

    Pisząc coś takiego, sam stawiasz się w pozycji, że nie warto nawet spoglądać na Twoją stronę. Były podstawy, żeby obawiać się nacisków na pilotów - oczywiście to tylko pewna hipoteza, której na podstawie obecnej wiedzy nie można ani wykluczyć ani potwierdzić - więc nie ma o co się spierać. Ale Twoje stanowisko jasno pokazuje, że jesteś po jedynie słusznej stronie barykady i żadne argumenty do Ciebie nigdy nie trafią.
    pozdrawiam
    Oko Obserwatora

    P.S. Każdemu myślącemu kategoriami biało-czarnymi powiem spierd.... - podsumowując, nie lubię PiSu ani Kaczyńskich, nie lubię również PO i Tuska - rozlazłych, nie decyzyjnych, ludzi bez odrobiny ambicji i wizji, nie wspominając o reszcie ugrupowań z Wiejskiej i nie tylko. Tak więc darujcie sobie epitety typu wykształciuch, POsraniec, na PiSdzielca raczej nie zasłużyłem, Tuskomatołka, Rusofila, kacapa itd. Jest wiele odcieni szarości - od czerni do białości (to był cytat) a ponadto do tego dochodzi jeszcze wiele kolorów. Czytam różne rzeczy - do GW, Polityki, Nie po Nasz Dziennik, a czasem nawet słucham radyjka z Torunia (co mnie strasznie wkur....). Poglądy lewicujące, ale nie przesadnie.
    EYE OF THE BEHOLDER: Fałszywa NDB - copy & paste w stenogramie
  • 07.06.2010 21:14

    Ogólnie

    I znowu ten sam błąd - zakładając ingerencję w stenogramy, a co za tym idzie również w nagrania ze skrzynek, to sądzę, że byłoby to przeprowadzone bardziej sensownie - czyli zrobiono by dopasowanie całości materiału, unikając tak wielkiej ilości niejasności.
    EYE OF THE BEHOLDER: Fałszywa NDB - copy & paste w stenogramie
  • 07.06.2010 20:09

    Ogólne spostrzeżenia

    Witam!

    Przeczytałem całość od dechy do dechy oczywiście z komentarzami. To co mnie nie przekonuje:
    1. Od dawna wiadomo - jakość danych wejściowych ma decydujący wpływ na wnioski - cały stenogram jest mocno dziurawy, za dużo w nim wyrwanych z kontekstu zdań i słów, żeby cokolwiek można było wyrokować, nie mówiąc już o stawianiu takich hipotez (wg. mnie przy takim kalibrze oskarżeń rozsądny człowiek byłby o wiele ostrożniejszy).
    2. Piszesz o misternie przeprowadzonym zamachu, z użyciem super tajnych środków (chemikaliów) rozpylanych aby utworzyć mgłę, a jednocześnie doszukujesz się takich kwiatków jak porozumiewanie się profesjonalistów za pomocą urządzeń radiowych wieży kontrolnej i to jeszcze w paśmie odbieranym przez nasz samolot - dla mnie nie do przyjęcia, tym bardziej, że aby o takim zamachu pomyśleć, trzeba by dokonać dogłębnych analiz, w tym psychologicznych pilotów i naszej elity dowodzącej - jakoś nie przekonuje mnie pomysł, iż Rosjanie specjalnie tworzą ekstremalne do lądowania warunki i muszą liczyć na to, że głowa naszego Państwa, bądź oficjele wojskowi, zmuszą pilotów do lądowania - strasznie ryzykowne założenie, aczkolwiek jakoś do uzasadnienia po epizodzie z Tbilisi. Ponadto takie rozpylenie substancji na tak rozległym terenie pewnie zostawiłoby ślady, nie mówiąc już o sugestii, że do tego mogli jeszcze potraktować naszego tupolewa materiałem wybuchowym - szczątki leżały wokoło, więc nic tylko brać do analizy (z tego co wiem część do tej pory leży). A nie mogli, nie założyć, iż Polska strona takich analiz nie wykona (nasze kochane "elity" polityczne pod presją opinii są w stanie różne rzeczy zrobić (za wyjątkiem tego do czego są stworzone).
    3. Po subtelnym zamachu przy użyciu rozpylaczy mgły, okłamaniu pilotów (tutaj przychylam się do opini o GPS - nie wierzę że ktoś kto ląduje tylko na przyrządach, nie obserwował wszystkich, które ma dostępne i nie wykrył rozbieżności o kilometr), akcji w wieży oraz w polu ze światełkami, przedstawili stenogramy, które tworzą tyle pytań - a na zafałszowanie całości mieli 1,5 miesiąca czasu plus dodatkowo pewnie kilka miesięcy wcześniej jak zaczęliby planować całą akcję.
    4. Co innego jest zamach na Litwinienkę (byłe KGB, powiązania pewnie ze światem przestępczym, który na dodatek naprawdę może dużo niewygodnych informacji przekazać i zaczyna to robić), a co innego zamach na Prezydenta innego Państwa (członka UE) i to jeszcze w kontekście pokazania swojej siły - czyli sprowokowanie niedomówień, że to Rosja brała w tym udział. Tutaj reperkusje, które mogłyby (oczywiście nie musiałyby) mogły być olbrzymie - czy naprawdę uważasz, że Rosja świadomie wysłałaby taki sygnał, i że po takim sygnale głowy Państw Europejskich, z którymi Rosja prowadzi kluczowe dla siebie projekty gospodarcze, przylatywałyby prowadzić negocjacje - i to wszystko tylko dlatego aby odstrzelić Prezydenta, niewiele znaczącego gospodarczo kraju - który niewątpliwie uwierał i dokuczał, ale na 85% w przeciągu roku i tak zniknąłby z mapy politycznej?
    5. Moje wiarę w Twoją hipotezę po podważa przede wszystkim Twoje entuzjastyczne odniesienie się do innej analizy:
    "Jeśliby takie drastyczne spadki wysokości (i tak zmienne) uznać za prawdziwe to trzebaby przyjąć, np. że IŁ-76 rozpylił w powietrzu coś co zakłócało pracę silników, powodowało PRZERYWANIE CIĄGU (a dodatkowo chyba i zaburzenie siły nośnej skrzydeł - może np. przez przywieranie czegoś do ich krawędzi, np. obladzanie) i skutkowało w takim chaotycznym i niejednostajnym opadaniu samolotu. Ale wtedy trzeba jednocześnie przyjąć, że zapis rozmów z kokpitu jest CAŁKOWICIE SFAŁSZOWANY, bo na takie RZUCANIE SAMOLOTEM piloci musieliby reagować, i to nie wymianą zdań ale KRZYKAMI. Przy takich opadaniach rzędu 20 m/s mamy przeciążenia rzucające ludźmi i przedmiotami bezwładnie po ścianach."
    A więc znowu rozpylanie substancji (bardzo wygodne remedium, którym można wytłumaczyć absolutnie wszystko (może podczas przeglądu, zainstalowali w kabinie rozpylacz substancji made in KGB, powodujący u pilotów automatyczne dodawanie do każdej liczby związanej z wysokością powiedzmy wartość 50 - to jest ironia), ponadto brak logicznych wniosków - jak można brać takie suche dane (zresztą obliczane na podstawie innych, niekompletnych danych - stenogramy) jako pewniki bez zastanowienia się co one w rzeczywistości by oznaczały. Takie prędkości pionowe podczas podejścia do lądowania i to jeszcze w takich warunkach, to jest kosmos - nie do osiągnięcia bez loty niemalże nurkowego - jakby coś takiego miało miejsce to piloci robiliby już dawno wszystko żeby podnieść maszynę i przerwać lądowanie. To tylko świadczy o tym, że rzeczywiście grunt musiał się samoistnie zbliżać (czyli po prostu pagórek w uproszczeniu) - i nie sądzę, żeby to była kolejna technologia rosyjska (poduszki powietrzne głęboko pod ziemią, pozwalające na nagłe podniesienie terenu (sarkazm). A więc z pewnością dziwny jest brak reakcji pilotów na to zjawisko.
    6. Co do sterowania Tupolewem - nie jestem pilotem, nie jestem znawcą, tematyka lotnicza zajmuję się bardzo pobieżnie i to skupiając się na okresie II Wojny Światowej - ale jedno co wiem, to z pewnością to, ze w silniku odrzutowym nie da się pchnąć wajchy do oporu i cieszyć się pełną mocą ciągu (kiedyś jak te silniki nie miały zabezpieczeń, to taka akcja powodowała widowiskowy pożar), teraz mają oczywiście zabezpieczenia przez pożarem, ale nie zmienia to faktu, że pewien czas musi upłynąć aby mieć tę moc do dyspozycji. Następnie pewien czas musi upłynąć aby podnieść taką maszynę, która ma prędkość podejścia do lądowania, do góry - dodając do tego jeszcze panikę pilota - a więc za wczesne poderwanie maszyny w górę sterami, może jedynie spowodować dalszą utratę energii i wtedy już nic nie pomoże. Podsumowując całość musi być bardzo uważnie przeprowadzona i zgrana w czasie i na dodatek tego czasu wymaga.

    Na koniec jeszcze moje uwagi - wcale nie podoba mi się, że Polska oddała pełnie śledztwa w ręce Rosji - jakby nie było to jest katastrofa samolotu prezydenckiego, więc wszelkie wyjątki tutaj można wynegocjować (nasza dyplomacja jest słaba). Powinno być prowadzone przez nas, oczywiście przy pełnym udostępnieniu materiałów stronie rosyjskiej, o ile nie byłyby to informacje związane z tajemnicą państwową. Samo zabezpieczenie samolotu w postaci standardowych czarnych skrzynek, możliwych do otworzenia w obcym Państwie jest skandaliczne - tutaj kłaniają się polskie dyletanctwo i bałaganiarstwo - jak można dopuścić, aby takich samolotów nie wyposażyć w dodatkowe skrzynki, szyfrowane, możliwe do odczytania tylko i wyłącznie przez polskie służby. Nie wierzę, że nasza myśl techniczna jest taka nędzna. Ponadto ogląd sprawy i wysnuwanie hipotez podejmę jak zdobędę jeszcze dane z pozostałych skrzynek (co nie świadczy o tym że im bezgranicznie zaufam)

    pozdrawiam
    Oko Obserwatora

    P.S. Każdemu myślącemu kategoriami biało-czarnymi powiem spierd.... - podsumowując, nie lubię PiSu ani Kaczyńskich, nie lubię również PO i Tuska - rozlazłych, nie decyzyjnych, ludzi bez odrobiny ambicji i wizji, nie wspominając o reszcie ugrupowań z Wiejskiej i nie tylko. Tak więc darujcie sobie epitety typu wykształciuch, POsraniec, na PiSdzielca raczej nie zasłużyłem, Tuskomatołka, Rusofila, kacapa itd. Jest wiele odcieni szarości - od czerni do białości (to był cytat) a ponadto do tego dochodzi jeszcze wiele kolorów. Czytam różne rzeczy - do GW, Polityki, Nie po Nasz Dziennik, a czasem nawet słucham radyjka z Torunia (co mnie strasznie wkur....). Poglądy lewicujące, ale nie przesadnie.
    EYE OF THE BEHOLDER: Samolot NIE spadał. Lądowali


zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij