Zgadzam się ze zdecydowaną większością zamieszczonych w artykule opinii. Czytałem go już w Rzeczpospolitej. Jestem podobnie jak Pan nieco zawiedziony sposobem prowadzenia polityki przez PIS. Niestety gwałtowna, wręcz drastyczna zmiana retoryki: od zakończenia wojny polsko-polskiej do ponownego, otwartego konfliktu znacznie ogranicza wiarygodnosć PIS-u i daje potwierdzenie tezy o koniunkturalizmie i tej partii. Nie oni zaczęli, ale dali się sprowokowac ku uciesze członków partii obecnie rządzącej. Uważam, że to cios dla tych wszystkich ludzi, którzy w toku tej kampanii starali się pokazać, że nie wszyscy są tacy sami. Teraz rząd w sposób bezczelny wycofuje się z obietnic swojego kandytata na prezydenta (vide: podniesienie podatków, cięcia wydatków na armię, brak podwyżek etc) a twarzą opozycji jest Macierewicz. Szanuję tego Pana, doceniam jego starania, ale wizerunkowo przeszkadza partii. Należało jak przewodniczącego wybrać człowieka z wykształceniem prawnicznym, profesjonalistę, który potrafi przyciągnąć do zespołu zaróno większość rodzin ofiar katastrofy, jak i posłów innych partii.
Ponadto po wyborach PIS mógł wyjśc z inicjatywą i wyciagnąć rękę do młodych ludzi, pokazać im pomysł na przyszłość by za wszelką cenę zmienić stereotyp partii ludzi "z małych miasteczek bez wykształcenia". Tylko z młodymi, wykształconymi ludźmi można wygrywać wybory, gdyż oni są przyszłością Polski. Swoimi niedawnymi, niezbyt przemyślanymi zachowaniami (wywiady w Rzepie, wypowiedzi po spotkaniu z prokuratorami, skrajnie ostre opinie o Migalskim, Macierewicz na czele zespołu) Kaczynski pozbawia się wielkiego dorobku z kampanii wyborczej.
W pełni zgadzam się z Pana stanowiskiem. Ukończyłem z wyróżnieniem studia wyższe, kończę doktorat, studia podyplomowe na SGH, doskonale daję sobie radę na rynku pracy co nie przeszkadza mi w żadnym razie kierować się w swoim życiu honorem i miłością do Ojczyzny. Chciałbym żyć w kraju który dba o swój honor, a papierkiem lakmusowym czy obecnie Polska jest takim krajem jest kwestia wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. To warunek sine qua non tego, czy w przyszłości będziemy mogli polegać na własnym kraju i się z nim identyfikować.
Bardzo fajny tekst. Zgadzam się i popieram. Nie możemy poddać się fali zwątpienia - wtedy naprawdę przegrają wyznawane przez nas wartości. Przed nami trud pracy i umiejętnego przekonywania innych do słuszności naszych poglądów. Pozdrawiam
Panie Igorze - ma pan powody do ogromnego wstydu. Czemu miał służyć ten bezsensowny i bezpodstawny atak na TVP? Przecież każdy użytkownik S24 (i myślący Polak) doskonale wie, że kłamliwe musiały być sondaże TVN i Polsat
Przed chwilą PKW podała wyniki z pierwszych komisji; Komorowski 39,6, Kaczyński 37,6. To daje pierwszą wskazówkę który sondaż był bardziej wiarygodny !!!
W pełni popieram opinie pana Łukasza. Wcześniejsze "gafy" były wstępem do wypowiedzi skrajnie nieodpowiedzialnych i szkodliwych dla Polski. Do tego dodałbym dzisiejszy atak na polską bazę i śmierć polskiego żołnierza. komorowski swoją skandaliczną wypowiedzą dał terrorystom zielone światło do atakowania Polaków. Dla tych ludzi sondaże są ważniejsze niż długofalowe dobro kraju - ale to truizm, oczywiste dla każdego kto choć trochę samodzielnie myśli. Mam nadzieję, że wszyscy to wreszcie zobaczą.
W zupełności zgadzam się z autorem. Napieralski koszmarnie się skompromitował i Olejnik bez najmniejszego trudu wykazała jego intelektualną słabość, brak logiki i elementarnej wiedzy. Jego rozważania o możliwych naciskach na wymiar sprawiedliwości i na CBA przez prezydenta były po prostu żenujące. W to świetnie wpisują się jego słowa o polskiej niezależności energetycznej o "dobrym" kontrakcie gazowym z Rosją - stwierdzenia z niedzielnej debaty. Monika Olejnik chyba już nie chciała go dobijać - i tak miał ciężki dzień.
Post ciekawy, jednak nieco przesadzony co do rzekomej pozycji, jaka miał w Lublinie ten człowiek. Lublin to miasto bardzo konserwatywne i przywiązane do patriotycznych i prawicowych wartości. P. nie pochodzi z Lublina, jest tu tylko przybyszem, który na nieszczęście osiadł w moim mieście. Jego pozycja jest wynikiem dużych pieniędzy i raczej działalności na forum mediów, które go konsekwentnie promowały. Z samym miastem jest on naprawdę słabo związany, nie urodził się tu, nie wychował i mieszka zaledwie od paru lat. Zatem mówienie o tym, że Lublin to jego "bastion" i był tu "królem" to naprawdę bardzo gruba przesada i obrażanie mieszkańców Lublina.
Natomiast zgadzam się w zupełności z tym, że jego występ na Pl. Litewskim był żenująco słaby, a grono jego zwolenników bardzo szczuplutkie. Liczba zwolenników Kaczyńskiego był wielokrotnie większa. Radzę dziennikarzom by wzorowali się na uczestnikach spotkania pana Kaczyńskiego, którzy po prostu zupełnie zignorowali P., odwracając się do niego tyłem i nie zwracając na niego uwagi. W ten sposób P. stał się tylko szalonym głupkiem, krzyczącym bez sensu absurdalne hasła. Podobna reakcja dziennikarzy (widziałem ją niedawno w wykonaniu pana Gmyza z Rzeczpospolitej - stwierdził, iż w żadnym wypadku nie będzie komentował zachowań P.) wyeliminuje tę postać z polskiej polityki.
Autor chyba nie był obecny na pl. Litewskim, dlatego pisze takie śmieszny tekst. Atak Palikota był po prostu żenująco słaby, poza głośnymi krzykami, powtarzającymi utarte slogany z kampanii 2007 roku, dodaniem żałosnych ataków ad personam-krytykowaniem przemiany i brakiem żony - absolutnie bez jakichkolwiek merytorycznych argumentów czy choćby PR chwytów. Koło Palikota zebrało się chyba tylko wielu pracowników agencji ochrony, natomiast koło trybuny PIS - wielokrotnie więcej ludzi. Wyrazy spontanicznej sympatii zupełnie pozbawiły znaczenia kolejny występ członka PO. Myślę, że dzisiejsza akcja jednoznacznie pokazała, jak de facto słaby jest Palikot i PO w Lublinie, a próby sprowokowania sympatyków Kaczyńskiego zupełnie nie wypaliły. Na pewno nie był w stanie zepsuć niczego co buduje PIS - wręcz przeciwnie. Pozdrawiam autora
Naprawdę przykro oglądać tego człowieka. Poziom jego nienawiści, wyrażanej werbalnie, ale także gestami i mową ciała, jest po prostu wstrząsający. Naprawdę to skrajna nieodpowiedzialność zapraszać tego rodzaju gości do studia. Poziom jego intelektu jest bardzo niski, przestawione argumenty całkowicie nielogiczne i sprzeczne z treścią ujawnionych stenogramów rozmów pilotów. Można tego człowieka go zobaczyć w TVP - u Żakowskiego i Lisa. A propos pisowskiej telewizji.
Zobaczcie na Interii - wybielania ciąg dalszy
http://fakty.interia.pl/news/niechlubny-epizod-wrzesnia-1939-roku,1688417?t=1
Gratulacje
Sędzia gospodarczy
w pełni popieram rozsądne słowa i słuszne recepty dla rozwoju Polski. Życzę powodzenia, musimy naprawić naszą kochaną Ojczyznę.
Kampania Piwiwarska produkuje bardzo dużo gatunków piwa
Słuszna, celna diagnoza stanu polskiej polityki
Ponadto po wyborach PIS mógł wyjśc z inicjatywą i wyciagnąć rękę do młodych ludzi, pokazać im pomysł na przyszłość by za wszelką cenę zmienić stereotyp partii ludzi "z małych miasteczek bez wykształcenia". Tylko z młodymi, wykształconymi ludźmi można wygrywać wybory, gdyż oni są przyszłością Polski. Swoimi niedawnymi, niezbyt przemyślanymi zachowaniami (wywiady w Rzepie, wypowiedzi po spotkaniu z prokuratorami, skrajnie ostre opinie o Migalskim, Macierewicz na czele zespołu) Kaczynski pozbawia się wielkiego dorobku z kampanii wyborczej.
Zgadzam się z Panem
Bardzo fajny tekst
Brawo
Panie Igorze - wstyd dla Pana!!!
Panie Igorze - ma pan powody do ogromnego wstydu. Czemu miał służyć ten bezsensowny i bezpodstawny atak na TVP? Przecież każdy użytkownik S24 (i myślący Polak) doskonale wie, że kłamliwe musiały być sondaże TVN i Polsat
Częściowe wyniki PKW
W pełni popieram
Zgadzam się z autorem
P. nigdy nie był w Lublinie zadnym "królem"
Natomiast zgadzam się w zupełności z tym, że jego występ na Pl. Litewskim był żenująco słaby, a grono jego zwolenników bardzo szczuplutkie. Liczba zwolenników Kaczyńskiego był wielokrotnie większa. Radzę dziennikarzom by wzorowali się na uczestnikach spotkania pana Kaczyńskiego, którzy po prostu zupełnie zignorowali P., odwracając się do niego tyłem i nie zwracając na niego uwagi. W ten sposób P. stał się tylko szalonym głupkiem, krzyczącym bez sensu absurdalne hasła. Podobna reakcja dziennikarzy (widziałem ją niedawno w wykonaniu pana Gmyza z Rzeczpospolitej - stwierdził, iż w żadnym wypadku nie będzie komentował zachowań P.) wyeliminuje tę postać z polskiej polityki.
Bez przesady
To przykre oglądać tego człowieka