niiskuneiti1
komentarze użytkownika
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Aleksander Ścios 698 16322
- Almanzor 218 5545
- Bogusław Zawadzki 8 6
- El Ohido Siluro 42 1378
- Eye Of The Beholder 16 679
- Free Your Mind 1436 61498
- Gadowski 300 2054
- intheclouds 53 2805
- januszwojciechowski 525 1019
- Jarosław Kaczyński 23 0
- kataryna 334 4816
- LogicOnly 3 548
- Marek Dąbrowski 64 4197
- mezon1 154 510
- MMariola 210 3899
- MNB 67 906
- ndb2010 90 2427
- Ras Fufu- Lew Salonowy 1013 956
- rexturbo 24 4780
- Robert.Kujawski 12 76
- Rolex 699 17811
- Sceptyczny Wierzyciel 108 5990
- seaman 627 15355
- Stary Wiarus 472 3174
- tad9 286 1879
- Tomasz Urbaś 92 291
- Tommy Lee 37 1415
- Zuzanna Kurtyka 9 4


Ruch Jarosława bardzo dobry
Sobieniowski powie w faktach, że gigantyczne korki na drogach są wynikiem protestów społecznych i złośliwości moherowych babć, które jadąc 50 km/h po drodze krajowej blokują kibiców spieszących na mecz. Tylko czy ktoś się na to jeszcze nabierze?
Bajanie
Moim zdaniem wysokie poparcie dla PiS wśród młodego elektoratu wynika z większego wyczulenia młodzieży na fałsz rządowej propagandy sukcesu. Platformerski PR już się wyczerpał, bo był oparty na ordynarnym kłamstwie, stanowiącym obrazę dla ludzi bystrych i niezepsutych moralnie. Do świadomości ludzi, najpierw tych nieuwikłanych jeszcze w różnorakie zależności i układy dorosłego życia, a więc patrzących z dystansem, dochodzi, jak pusta jest partia rządząca, jak nieudolna, jak obciachowa i jak bezkształtna. Jarosław Kaczyński ma twarz, ma charakter i widzi coś więcej niż czubek własnego nosa. PiS się nie skończył, chociaż wielu sobie o tym po cichu lub całkiem otwarcie marzy (jak Michał Kamiński w rozmowie z Morozowskim). Proszę wejść sobie na twitter i zobaczyć z czego natrząsa się teraz internet. Nie z Kaczyńskiego, tylko z Niesiołowskiego - damskiego boksera i pierwszego chama III RP, nie z Hoffmana, tylko z Tuska, który na inspekcję autostrad pojechał helikopterem, a nie Tuskobusem. Magia PO już nie działa, niezależnie jak bardzo będą się starać Panie Olejnik, Paradowska, Wielowieyska, Panowie Lis czy Morozowski. To jest łabędzi śpiew, oczywiście na fałszywą nutę, bo nawet pożegnać nie potrafią się z godnością.
@Amstern 3.0
Pan Kwiatkowski kłamie. Na filmie widać co spowodowało agresję Niesiołowskiego. Wcale nie pierwsze pytanie, ani to, że Stankiewicz filmowała posła (nawiasem mówiąc wcale nie wchodziła mu w twarz z kamerą). Agresja Niesiołowskiego zaczyna się od momentu przedstawienia. Tak więc posła wyprowadziło z równowagi samo brzmienie nazwiska dziennikarki i skojarzenie z filmem "Solidarni 2010", którego zapewne nawet nie oglądał. I to nie Stankiewicz podchodził do Niesiłowoskiego, tylko poseł do dziennikarki. To że Niesiełowski nie lubi Stankiewicz w żaden sposób nie usprawiedliwia jego skandalicznego zachowania.
@Mr.Spock
A to jak rozumiem jest uzasadniona reakcja na syk żmiji?:
"Nie chcę z Panią rozmawiać."
"Wie Pani czemu. Nie chcę z Panią rozmawiać, niech Pani idzie do Pospieszalskiego."
"Jest Pani od tego filmu "Solidarni", od tego pisowskiego paskudztwa. Nie chcę z Panią rozmawiać, niech Pani idzie do PISu!"
"Proszę odwrócić to, ja Pani rozbiję kamerę, jak będzie mnie Pani filmować bez mojej zgody!"
"Czy Pani jest głucha?! Niech Pani idzie do PISu, do tych pisowskich lizusów swoich! Proszę nie rozmawiać ze mną, ja Pani rozbije kamerę!"
Niesiołowski zachował się niemal identycznie jak ten stary esbek z filmu "Trzech kumpli". Agresja, nienawiść, złość, pogarda.
@Sceptyczny Wierzyciel
@Renata Rudecka-Kalinowska
Co za bełkot. Proszę się nie wysilać. Wszyscy ogladaliśmy film z tego zdarzenia. Rozumiem, że wypowiedziana spokojnym głosem przez drobną kobietę fraza: "Panie Pośle, przepraszam, Ewa Stankiewicz - nie chcieli Pana wypuścić z Sejmu?" to prowokacja w stylu SB???:)))) Proszę sobie wyobrazić, że komentarze pod notkami Pani Janiny czytają też osoby inteligentne i dla tych osób Pani "interpretacja" zdarzeń może budzić tylko uśmiech politowania.
@ayato
"Dobry wywód. Ale w starożytnym polis Rybiński w najlepszym wypadku został by wygnany, a w najgorszym zabity. Nikt by się z takim dziadem nie bawił w degradację do niewolnika."
To nie jest nawoływanie, ale jest to przecież pochwała pewnego rodzaju postaw wobec takich "typów" jak Rybiński. Zwłaszcza w kontekście tego, co zostało wypowiedziane wcześniej. To jest stwarzanie klimatu do nagonki. I co tak sprowokowało Michalskiego? To że Rybiński wygłasza herezje. Nie jest wszak żadnym zagrożeniem dla ładu społecznego, nie ma żadnej władzy, a więc nie może wysysać krwi z żył ciężko pracujących proletariuszy, jego oferta jest z resztą skierowana do ludzi zamożnych (zakup jednostek Eurogeddonu przez inwestorów indywidualnych jest możliwy od kwoty 40.000 Euro). Wystąpił po prostu z pewną wizją rozwoju wypadków w najbliższej przyszłości, stawiając na szali swój autorytet i pozycję zawodową. Jeśli jego prognozy się spełnią to na tym zarobi i uchroni oszczędności wielu Polaków. Jeśli się nie spełnią, to straci zapewne i finansowo, i prestiżowo. Biedni mogą stracić co najwyżej przez nieumiejętność radzenia sobie z kryzysem przez władze państw UE, w tym władze naszego kraju.
"znacznie szersza skalę, przy różnych okazjach"
Kaczyński używa czasem niezbyt zręcznego języka, ale jego język to nie jest język nienawiści. Nie podał Pan żadnych cytatów, mi przychodzi na myśl jeden, który w mojej opinii był wówczas przegięciem - "Wy stoicie tam, gdzie stało ZOMO". Zważywszy na bardzo negatywne konotacje i nienawiść wobec tej formacji mogło to być traktowane jako język nienawiści, język z pewnością nieadekwatny. I nie usprawiedlia Kaczyńskiego to, że był to skrót myślowy, że chciał wskazać na zbratanie się byłych opozycjonistów z komunistami lub tym, co po nich zostało. Język Kaczyńskiego to jednak język niewinnej owieczki w porównaniu z językiem Niesiołowskiego, Palikota czy momentami Donalda Tuska (choć Tusk jest znacznie bardziej wyrafinowany i w większości przypadków stonowany lub wręcz nudny niż dwaj pierwsi). Nawoływanie do usunięcia polityka z polityki jest radykalne, ale nie przekracza jeszcze standardów, o ile odwołuje się do metod demokratycznych (czyli jest wezwaniem wyborców żeby nie głosowali więcej na tego Pana). To nie jest wezwanie do przemocy. Inna sprawa to czy takie wezwanie jest skuteczne politycznie - moim zdaniem nie. Jeśli jednak mówi się o czyjejś śmierci, o wyginięciu, dorżnięciu, wypatroszeniu, to jest już język wykraczający poza standardy. Moim zdaniem nie do przyjęcia.
Póki co nic nie wskazuje na to, by opozycja w Polsce przygotowywała się do rozwiązań siłowych, nawoływała do nich lub zachęcała, ewentualnie sugerowała ich wprowadzenie. To sprawujący władzę mają odpowiednie środki do stosowania, a czasem nadużywania rozwiązań siłowych, jak to miało miejsce podczas organizowanego w dniu 11 listopada zeszłego roku legalnego marszu.
@ayato
Gdyby Pan to napisał zanim zdrowy na umyśle i poczytalny Ryszard Cyba zastrzelił Rosiaka i ciachnął nożem Kowalskiego tylko dlatego, że byli w jakiś sposób związani z Kaczyńskim, to mogłabym to zrozumieć. Język nienawiści i nagonki jest bardzo groźny, bo upewnia tych radykalnych nawiedzeńców, że nie są sami. Skoro taki punkt widzenia jest powszechny, większość ludzi sądzi, że powinno się wysłać drugą Tutką Jarosława, to wzmacnia to moje przekonanie, że to co myślę i zamierzam jest słuszne. A jeśli tak twierdzi autorytet mocą swego autorytetu, to już chyba wie, co mówi.
Nie zgodzę się, że w tym tekście nie ma agresji. Z wielu komentarzy pod tekstem wynika, że ludzie odebrali go łagodnie mówiąc jako przegięcie. Ale z pewnością wśród czytelników Krytyki Politycznej znalazłoby się co najmniej kilku lewackich oszołomów, którzy potraktowaliby idiotyczne wypociny Michalskiego na serio. Fajny pomysł na zadymę, spuścić łomot i nastraszyć tego skurwiela Rybińskiego. No może nie od razu zamykać go do bagażnika, ale można mu przecież poluzować śruby na feldze.
Tekst Michalskiego to pochwała przemocy. Przywołuje starogreckie wzorce, aby podzielić się swoim przekonaniem, że tacy jak Rybiński nie zasługują na humanitarne traktowanie i powinno się ich od razu uśmiercić lub wygnać. Jest w tym dość zabawny, jakby zapomniał o historii Sokratesa, który z powodu "psucia młodzieży", a właściwie z tego powodu, że stał się dla Aten - jak sam określił - kąsającym gzem, został skazany na śmierć, a dziś się go postrzega jako jeden z filarów greckiej spuścizny. A tych, którzy go oskarżali i skazali, jako ludzi nikczemnych.
Podkreślam - fundamentalnie nie zgadzam się ze stosowaniem - zwłaszcza w mediach - takiego języka. Rozumiem docinki, wyśmiewanie wad, sarkazm, ale to co zrobił Michalski, to znacznie więcej niż o jeden most za daleko. Wszyscy powinniśmy reagować na tego typu próby zaostrzania języka dyskusji.
@ayato
Chwileczkę...nawet w hymnie można odnaleźć wezwanie do krwawej jatki; szablą odbierzemy...No, no, teraz tylko niech ktoś nazwie tę "obcą dłoń"
Chyba Pan nie zrozumiał wiele z tego, co napisałam. Nie wszystko może skłonić, tylko język agresji. Nie pisałam o osobach psychicznie chorych, które mają omamy wzrokowe i słuchowe i nie potrzebują specjalnej zachęty z zewnątrz. Pisałam o osobach niezrównoważonych, rozchwianych emocjonalnie. Chyba dostrzega Pan różnicę?
Michalski właśnie wskazał tą obcą moc (lub przemoc, a nie dłoń). Według niego całe zło, które przynosi wstyd gatunkowi ludzkiemu spersonifikowało się w osobie Krzysztofa Rybińskiego. A na marginesie - w pierwotnej wersji hymnu Wybicki wskazał, z kim należy walczyć zbrojnie (Niemiec, Moskal) i każdy kto zna choć trochę historię hymnu polskiego, wie że nie jest on manifestem ślepej agresji przeciwko wyimaginowanym wrogom, tylko wezwaniem do poświęcenia jedności w walce z tymi, którzy depczą nasze prawa.
Słowa mają wielką moc i jeśli wzywają do agresji, fizycznej przemocy lub odwołują się do złych emocji odmawiając jakiejś osobie godności ludzkiej tylko dlatego, że osoba ta przewiduje nadejście gospodarczej katastrofy, to jest to bardzo podobny kierunek do tego, jaki wcielano w życie w nazistowskich Niemczech. Jak czytam, że Michalskiemu jest wstyd, że przedstawicielem ludzkiego gatunku jest człowiek formułujący odmienne od Michalskiego oceny zachodzących w gospodarce zjawisk i nietrafne jego zdaniem prognozy, to przypominają mi się nawoływania do walki z żydowską zarazą, rozwiązaniem żydowskiego problemu, zadeptaniem żydowskiego robactwa itp. Urabiana w ten sposób niemiecka opinia publiczna najpierw gładko przełknęła ograniczenie praw Żydów, wyrzucenie ich z uczelni i zamknięcie w obozach koncentracyjnych, a potem nie zauważyła dokonującego się obok nich Holocaustu (a raczej nie chciała go zauważyć). Tekst Michalskiego jest poniżej wszelkiej krytyki, absolutnie nie do zaakceptowania.
Niestety wpisuje się w kampanię nienawiści przeciwko wrogom rządów miłości (do których Rybiński się zalicza). Najgorsze jest bowiem to, że agresywne, pełne nienawiści wypowiedzi padają z ust tych, którym powierzono władzę. Gdyby Kaczyński wzywał do nienawiści będąc przy władzy, to pierwsza bym protestowała. Tymczasem Kaczyński będąc w opozycji nie jest nawet w jednej dziesiątej tak agresywny, jak jego koledzy z PO.
@yersinia
Napisałam, że w najgorszym przypadku. Od czasu zabójstwa Rosiaka, prokuratura dość serio traktuje wszelkie pogróżki skierowane do polityków. Tutaj pewnie skończyłoby się na sprawdzeniu komentarzy pod tekstem i przesłuchaniu Michalskiego. Żeby pokazać, że traktują doniesienie poważnie i zabezpieczyć się na wypadek, gdyby przypadkiem jakiemuś walniętemu marksiście przyszło kiedyś do głowy, żeby zamknąć Rybińskiego w bagażniku.
@ayato
Nie chodzi o to, jak Michalski wpływa na przeciętnego człowieka, tylko o to, czy może swoim nieodpowiedzialnym językiem popchnąć do działania osoby niezrównoważone. Jeśli już Pan robi analizę wypowiedzi Michalskiego, to wynika z niej, że Michalski będzie zmuszony powrócić do fascynacji grupą Baader-Mainhof, jeśli ziści się coś, co nie jest zależne od Rybińskiego, tylko od Michalskiego (bo to on będzie osądzał, co jest reprezentatywne, a co nie; Rybiński nie ma żadnego wpływu na to, czy ktoś oceni, że jego poglądy są reprezentatywne dla jakiegoś środowiska). Warunek jest tu pozorny. Kryteria oceny tego, czy i kiedy poglądy Rybińskiego staną się reprezentatywne, są mętne. Będzie je określał sam Michalski według własnego widzimisie, a nie Rybiński, Gadomski czy Kolenda-Zaleska. Reprezentatywne dla jak dużej grupy? A może już są reprezentatywne dla dużej grupy ludzi skoro Opera TFI firmuje swój nowy produkt jego nazwiskiem, a ekonomistów, którzy się z nim w dużej mierze zgadzają można by wymieniać i wymieniać? Jednocześnie Michalski ma jasno skrystalizowane poglądy, kto zasługuje na to, by wsadzić go do bagażnika. To nie jest zatem walka z systemem, z ekonomistami i bankierami, tylko z konkretną osobą, która się Michalskiemu nie podoba.
Członkowie mafii nie straszą: zabijemy Cię, włożymy Cię do bagażnika i wywieziemy do lasu. Mówią: zrób to i tamto, bo jak nie, to się tobą zajmiemy. Groźba jest bowiem obliczona na efekt w postaci zastraszenia i skłonienia osoby do konkretnych zachowań. Chodzi o osiągnięcie wyznaczonych celów bez względu na opinię i słuszny interes innych osób, bez wzgledu na ich sprzeciw. Michalski idzie dalej. Nie oczekuje od Rybińskiego refleksji, zrewidowania swoich poglądów pod wpływem żelaznej argumentacji. Nie chce groźbą skłonić do przyjęcia jedynie słusznego punktu widzenia Michalskiego. On stwierdza, że jeśli zaraza Rybińskiego się rozszerzy, to on, Michalski, użyje metod rewolucyjnych z zamykaniem w bagażniku włącznie.
Co do gróźb polityków, to za groźniejsze uważam zapowiedzi usuwania przeciwników politycznych w niebyt, niż usuwanie ich z polityki. A co do cyklopizmu, to i tak jednym okiem ogarniam więcej niż Pan. Pan to tylko Kaczyńskiego widzi. A można jakiś konkretny cytat z klasyka?
@yersinia
@yersinia
@ayato
No to zacytujmy Michalskiego:
"tyle że pierwszym i na razie jedynym bankierem, którego zamknę w samochodowym bagażniku będzie właśnie Rybiński."
Gdzie w tym zdaniu widzi Pan tryb warunkowy? Gdyby coś takiego napisał Mazurek z Zalewskim w tekście satyrycznym, to można by się z tego uśmiać lub stwierdzić, że przesadzili. Ale Michalski pisał całkiem na serio i nie przypominam sobie, by występował kiedykolwiek w roli satyryka. Obstawiam jednak, że prokuratura to zbagatelizuje i umorzy w najgorszym wypadku z powodu znikomej szkodliwości.
"Był i wciąż jest jeden taki, który na cała Polskę raz po raz ogłasza, kto powinien bezwzględnie zniknąć z polskiej polityki"
Z pamięci mogę zacytować trzech delikwentów: Sikorski ("były Prezydent Lech Kaczynski"; "dorżniemy watahy"), Palikot ("zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy i skórę wystawimy na sprzedaż w Europie"; "Przyjdzie taki dzień, że Jarosław będzie już rozmawiał z siłami ostateczności. Być może jeszcze w tym roku. I wówczas uznamy, że to był naprawdę dobry rok"), Niesiołowski ("powinien zniknąć z polityki" - o Jarosławie Kaczyńskim).
@Wezuwiusz80
Ale dobro zawsze zwycięża. Najpóźniej w w kolejnym odcinku, bo niektóre historie były rozbite na dwie części.
@agamon
@ojciec & dyrektor
@GPS.65
Co to za naiwności? Czy Ci co jechali Interregio umierali w mniej czy bardziej komfortowych warunkach niż Ci, co umierali w pociągu należącym do PKP Intercity? Przecież tu chodzi o procedury bezpieczeństwa w kierowaniu ruchem, które na tym samym szlaku kolejowym powinny być ujednolicone. Tak samo, jak są jednolite na wszystkich drogach publicznych. Wszyscy przewoźnicy korzystają z tej samej infrastruktury kolejowej. W ostatnich dwóch latach zginęło w wypadkach kolejowych 46 osób. W poprzednich latach nie zginęła ani jedna osoba. Świadczy to o tym, że na kolei jest bałagan i to coraz większy. A bałagan sprawia, że bezpieczeństwo pasażerów jest zagrożone.
@GPS.65
W pańskiej notce nic z niczego nie wynika. To jest po prostu bełkot. A słyszał Pan o starej rzymskiej zasadzie: Ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat? Ten kto przerzuca obowiązek dowodzenia na przeciwnika w dyskusji stosuje argumentum ad ignorantiam.
"Ten kto uważa, że za jakąkolwiek katastrofę w państwie odpowiada rząd
To jest bełkot. Pan wywodzi, że Ci którzy uważają, że rząd za coś jednak w Polsce odpowiada, uważają jednocześnie, że rząd powinien zająć się wszystkimi dziedzinami. Proszę nie wciskać ludziom do głowy, co oni uważają, a czego nie uważają. Rząd ma odpowiadać za te sprawy, które są w jego gestii. Infrastruktura to jest akurat taka działka, za którą rząd odpowiada. Jeśli katastrofa jest wynikiem bałaganu w państwowym PKP, to odpowiedzialny za ten bałagan jest premier, który sprawuje władzę i kieruje rządem od czterech lat i 100 dni.