Witaj, szczęśliwie obaj w domu jesteśmy na Święta.
Mały byłeś, 6 lat, i masz traumę na całe życie.
Ja miałem 20 i mieszkałem chwilowo na przeciwko Prezydium, tuż za MOSTiRem.
Na film nie pójdę. Chyba bym nie wyrobił. Byłem rano 17-go przy pomniku koło Stoczni. Trzeba pamiętać.
Przydałby się głos specjalisty, który by wytłumaczył Szanownemu Autorowi, czym jest próba targnięcia się na swoje życie, udana czy nie udana. Czym jest krzyk rozpaczy, albo jak to jest też określane, wołanie o pomoc.
A już mieszanie do tego depresji, które jest poważnym schorzeniem i to fizjologicznym, nie umysłowym, chorobą z której wielu nie jest w stanie samemu wyjść, bez pomocy z zewnątrz, świadczy o folklorystycznym podejściu do nauki i medycyny.
Proszę się zastanowić, a może i poradzić, zanim zacznie się pisać głupstwa.
Miło Pana widzieć "w internecie".
Aczkolwiek, jesli można doradzić Panu, lub, co bardziej prawdopodobne, pańskim doradcom, to istnieją blogi bliższe pańskiej polityce i, że tak powiem, mniej skażone typowymi wadami sieci.
Na przykład "Nowy Ekran", gdzie chamstwo i wulgaryzmy mają znacznie trudniejszy dostęp.
Może brakuje Panu paru pokoleń.Może.
A do wyciągania oczywistych wniosków nie potrzeba znacznej przenikliwości.
Hałaśliwość i brzydki zwyczaj, zapewne mający na celu podkreślenie własnej ważności, mówienia gromkim głosem, powoduje, że chcąc nie chcąc słyszy się sporo tekstów potwierdzających przynależność do MWzDM.
Dodatkowo, taki młody, spocony i już napity człowiek, przy wchodzeniu do samolotu sięga po Gazetę Wyborczą.
Pan wybaczy, ale zwolennik PiSu wolałby, żeby mu ręka uschła, niż wziąć GW za towarzysza podróży.
Jeśli ma Pan jeszcze jakieś wątpliwości, to chętnie służę pomocą.
Ja często spotykam na różnych europejskich lotniskach MWzDM.
Z reguły jak wracam do domu.
Nie muszę się pytać, która bramka to lot do Polski, bo to, niestety od razu widać.
Krótki okres adaptacji w dużych miastach nie był w stanie zastąpić kindersztuby, wychowania i kultury.
Więc MWzDM są już lekko podpici albo wracając po wyczerpujących biznesach zaprawiają się na lotnisku.
Są wygnieceni i lekko niedomyci, co czuć.
Zostawiając na boku garderobę, głównie zdradzają ich buty.
Zazwyczaj brudne.
No i zachowanie.
Typowy obraz to telefon przy uchu, w trakcie spaceru między ludźmi i głośne rozmawianie bardzo prymitywnym angielskim.
Bardzo charakterystycznym momentem rozpoznawczym jest wezwanie do odprawy.
Kolejka jest dla ciemniaków. MWzDM musi być pierwszy. A jak się nie uda, to przynajmniej tłoczyć się przy przejściu i gdy uda się wejść bokiem, to na twarzach wykwita triumfalny uśmiech politowania dla mniej zręcznych.
Świetnie (jak zwykle) napisane, aczkolwiek tym razem nie mogę się zgodzić z główną tezą.
Jestem przekonany jak najbardziej, że Mazurek cyklem swoich nokautujących wywiadów czyni wiele dobrego, tak dobitnie ukazując miałkość, a nawet debilizm całego niechlubnego zastępu "Mistrzów".
Przecież to postaci środowisk opiniotwórczych i mniej zorientowany czytelnik, który dotychczas bezrefleksyjnie łykał bzdury pana Daniela, ma teraz możliwość samoistnie ocenić wartość dotychczasowego idola.
To nie Robert Mazurek, ale media głównego nurtu, ciągle celebrując towarzyszy pana Olbrychskiego, dokonują powolnego nokautu na nich.
Faktycznie. "Zagoniony człowiek taki..". Więc uciekł mi poprzedni wpis.
I oczywiście zgadzam się z konkluzją "dziadowskiej wydmuszki".
No i zgadzam się również, że poseł Gowin, szczególnie w swoim szykownym płaszczyku z czerwonym kołnierzykiem (nikt biedakowi nie wytłumaczył, że taka ciągła ekspozycja jest odznaką pychy i marnego stylu), jest postacią cokolwiek obleśną i taką jakoś krakowsko-jezuicko-hipokrytyczną.
Słoneczko mamy dzisiaj w naszej Gdyni śliczne, więc zapomnę może nieco o przedwczorajszym, mroźnym poranku przy przystanku Gdynia Stocznia, gdzie drugi as szemranych, plótł swoje, a my niestety za mało gwizdaliśmy.
Pomocne także są słowa Brudzyńskiego o totalnym dziadostwie z którym mamy do czynienia.
Nawet na tym forum, gdzie przecież pełno otwartych i zakamuflowanych Gęgaczy, to Dziadostwo jest wszechogarniające.
Szemrani też są dziadowscy, dzięki czemu, od czasu do czasu coś się wysypie.
W jednym są tylko bardzo dobrzy. Od czasu, jak sprytnie, niby to oddali władzę, ŻADNA afera nie została wyjaśniona do końca a winni ukarani. Potrafią dbać o swoich.
W pełni zgadzam się z Ufką.
Byłem rano w Gdyni Stoczni, bo również w 70 byłem, że tak powiem "na barykadach".
Bezczelne słowa Komorowskiego wypływają z jego umysłowej miałkości, dodatkowo nasyconej wpływami jego bezpioeczniackich towarzyszy.
Komorowski jako młody człowiek działał i dawał się zamknąć właśnie z powodu młodzieńczej głupoty, a nie szczytnych ideałów.
A o jego prawdziwej drodze życiowej świadczy ślub z ubecką córką.
Ja, z trudem, bo trudem, wybaczam tym co do mnie strzelali. Ale nikomu nie udzieliłem zgody, by nie zostali sprawiedliwie osądzeni, co więcej, przyjmowani z honorami na salonach władzy.
Okrzyki i gwizdy przy pomniku świadczą, że my, świadkowie i uczestnicy grudnia 70 tak właśnie myślimy.
WAŻNE!!!
Napisałem do Ciebie na privie.
Odezwij się proszę.
Jest robota
@Seawolf
Mały byłeś, 6 lat, i masz traumę na całe życie.
Ja miałem 20 i mieszkałem chwilowo na przeciwko Prezydium, tuż za MOSTiRem.
Na film nie pójdę. Chyba bym nie wyrobił. Byłem rano 17-go przy pomniku koło Stoczni. Trzeba pamiętać.
Ech życie i wspomnienia.
Serdeczności
@seawolf
Popatrz tylko po tych wszystkich osiedlach dookoła. Kto tam mieszka. Kompletnie nowy, element napływowy (ale mi wyszło) To całkowicie MWzDM.
Pozdrawiam
@Seawolf
Ja też o suwerenności:
http://jazgdyni.nowyekran.pl/post/44484,suwerennosc-wg-platformy
Zapraszam
@eska
Rozświetlaj dalej w głowach lemingom i pokazuj tuskowym cwaniakom, że my dobrze czujemy ich przekręty i dążenie do rabunku i dojenia obywateli.
Właśnie dlatego o czym piszesz, byłem zawsze przeciwny UE, bo wiedziałem, że to tylko dodatkowa banda krwiopijców.
A przecież mamy ich aż zanadto.
Serdeczności
@Rolex
Kurcze, co za zbieżność myślenia. Właśnie podobne konkluzje umieściłem na NE. Ale nie tak ładnie jak Ty.
Szacunek
Ps. Poczekamy jeszcze trochę, bo to chyba coraz bardziej przyspiesza.
Czy nie ma pośród nas psychiatry/psychologa?
A już mieszanie do tego depresji, które jest poważnym schorzeniem i to fizjologicznym, nie umysłowym, chorobą z której wielu nie jest w stanie samemu wyjść, bez pomocy z zewnątrz, świadczy o folklorystycznym podejściu do nauki i medycyny.
Proszę się zastanowić, a może i poradzić, zanim zacznie się pisać głupstwa.
Pozdrawiam
Szanowny Panie Premierze
Aczkolwiek, jesli można doradzić Panu, lub, co bardziej prawdopodobne, pańskim doradcom, to istnieją blogi bliższe pańskiej polityce i, że tak powiem, mniej skażone typowymi wadami sieci.
Na przykład "Nowy Ekran", gdzie chamstwo i wulgaryzmy mają znacznie trudniejszy dostęp.
Proszę o tym pomyśleć
Z poważaniem
jazgdyni
Corullusie
A w szczególności tych z s24.
@rosemann
Taka ich natura.
Ale naprawdę mi żal lemmingów.
Bo w ich naturze jest to, że one w takiej sytuacji muszą skoczyć i się roztrzaskać.
Zgroza.
ps. Kopaczowa nie nadąży z bandażami...
@Rolex
To bardzo pomaga w takich sytuacjach.
Ja się od razu uspokajam.
S...s...serdeczności
@nagle ociemniały
A do wyciągania oczywistych wniosków nie potrzeba znacznej przenikliwości.
Hałaśliwość i brzydki zwyczaj, zapewne mający na celu podkreślenie własnej ważności, mówienia gromkim głosem, powoduje, że chcąc nie chcąc słyszy się sporo tekstów potwierdzających przynależność do MWzDM.
Dodatkowo, taki młody, spocony i już napity człowiek, przy wchodzeniu do samolotu sięga po Gazetę Wyborczą.
Pan wybaczy, ale zwolennik PiSu wolałby, żeby mu ręka uschła, niż wziąć GW za towarzysza podróży.
Jeśli ma Pan jeszcze jakieś wątpliwości, to chętnie służę pomocą.
Z poważaniem
@gschabwnie zdradzają
Ja często spotykam na różnych europejskich lotniskach MWzDM.
Z reguły jak wracam do domu.
Nie muszę się pytać, która bramka to lot do Polski, bo to, niestety od razu widać.
Krótki okres adaptacji w dużych miastach nie był w stanie zastąpić kindersztuby, wychowania i kultury.
Więc MWzDM są już lekko podpici albo wracając po wyczerpujących biznesach zaprawiają się na lotnisku.
Są wygnieceni i lekko niedomyci, co czuć.
Zostawiając na boku garderobę, głównie zdradzają ich buty.
Zazwyczaj brudne.
No i zachowanie.
Typowy obraz to telefon przy uchu, w trakcie spaceru między ludźmi i głośne rozmawianie bardzo prymitywnym angielskim.
Bardzo charakterystycznym momentem rozpoznawczym jest wezwanie do odprawy.
Kolejka jest dla ciemniaków. MWzDM musi być pierwszy. A jak się nie uda, to przynajmniej tłoczyć się przy przejściu i gdy uda się wejść bokiem, to na twarzach wykwita triumfalny uśmiech politowania dla mniej zręcznych.
Obraz MWzDM za granicą jest niestety żałosny.
Może w następnym pokoleniu...
Egypt
Drogi Autorze
Jestem przekonany jak najbardziej, że Mazurek cyklem swoich nokautujących wywiadów czyni wiele dobrego, tak dobitnie ukazując miałkość, a nawet debilizm całego niechlubnego zastępu "Mistrzów".
Przecież to postaci środowisk opiniotwórczych i mniej zorientowany czytelnik, który dotychczas bezrefleksyjnie łykał bzdury pana Daniela, ma teraz możliwość samoistnie ocenić wartość dotychczasowego idola.
To nie Robert Mazurek, ale media głównego nurtu, ciągle celebrując towarzyszy pana Olbrychskiego, dokonują powolnego nokautu na nich.
Pozdrawiam
Zasłużony kombatant Grzegorz Ziętkiewicz występuje w imieniu narodu.
Ja sądzę, że także mój.
I w Jarosławie Kaczyńskim widzę jedyną nadzieję przed uratowaniem naszego kraju przed całkowitym stoczeniem się na dno.
I przed uratowaniem nas od zaczadzonych kombatantów.
@List otwarty
@seaman
I oczywiście zgadzam się z konkluzją "dziadowskiej wydmuszki".
No i zgadzam się również, że poseł Gowin, szczególnie w swoim szykownym płaszczyku z czerwonym kołnierzykiem (nikt biedakowi nie wytłumaczył, że taka ciągła ekspozycja jest odznaką pychy i marnego stylu), jest postacią cokolwiek obleśną i taką jakoś krakowsko-jezuicko-hipokrytyczną.
Słoneczko mamy dzisiaj w naszej Gdyni śliczne, więc zapomnę może nieco o przedwczorajszym, mroźnym poranku przy przystanku Gdynia Stocznia, gdzie drugi as szemranych, plótł swoje, a my niestety za mało gwizdaliśmy.
Świetny tekst!
Pomocne także są słowa Brudzyńskiego o totalnym dziadostwie z którym mamy do czynienia.
Nawet na tym forum, gdzie przecież pełno otwartych i zakamuflowanych Gęgaczy, to Dziadostwo jest wszechogarniające.
Szemrani też są dziadowscy, dzięki czemu, od czasu do czasu coś się wysypie.
W jednym są tylko bardzo dobrzy. Od czasu, jak sprytnie, niby to oddali władzę, ŻADNA afera nie została wyjaśniona do końca a winni ukarani. Potrafią dbać o swoich.
Jeszcze raz szacunek
Bezczelność z głupoty
Byłem rano w Gdyni Stoczni, bo również w 70 byłem, że tak powiem "na barykadach".
Bezczelne słowa Komorowskiego wypływają z jego umysłowej miałkości, dodatkowo nasyconej wpływami jego bezpioeczniackich towarzyszy.
Komorowski jako młody człowiek działał i dawał się zamknąć właśnie z powodu młodzieńczej głupoty, a nie szczytnych ideałów.
A o jego prawdziwej drodze życiowej świadczy ślub z ubecką córką.
Ja, z trudem, bo trudem, wybaczam tym co do mnie strzelali. Ale nikomu nie udzieliłem zgody, by nie zostali sprawiedliwie osądzeni, co więcej, przyjmowani z honorami na salonach władzy.
Okrzyki i gwizdy przy pomniku świadczą, że my, świadkowie i uczestnicy grudnia 70 tak właśnie myślimy.