To że te dokumenty nie zostały przebadane to oczywiście kuriozum!
Bardziej bym miał pretensję do prokuratury o to, i jeżeli tak jest, to jest to skandal. Z drugiej strony jeżeli te „papierki” istnieją, to przyjdzie czas na nie. Teraz trzeba wyjaśnić co się stało. Papierki na tym etapie mogą tylko pogmatwać sprawę. Jak już będziemy wiedzieć co się stało, to wtedy papierkowa robota pójdzie w mig.
Ale może też tak być, że komisja, może nawet prokuratura badają to i wnioski wyciągają o których się za niedługo dowiemy?
Proszę Pana, bez emocji, spokojnie. Wszytko to co Pan pisze, to oczywiście być może. Nawet brzoza mogła się ugiąć. Rzeczony świadek mówi, że się ugięła, ale nic nie zniszczyła, ale mniejsza z tym.
Dalej pytam, czy prokuratura zrobiła profesjonalne badania rzeczy, które do Polski wróciły? Ja tego nie wiem. Czy zrobiła i jakie to były badania.
Czy brzoza była zbadana, nie chodzi mi o fotografie. Czy wreszcie ktoś zrobił prokuratorskie śledztwo/badanie takiego aerodynamicznego założenia jak Pan opisuję. Nie chodzi mi o opis, że tak mogło być... tylko wykluczenie lub potwierdzenie poprzez profesjonalne badanie takiego zdarzenia.
Od ruskich agentów nie mam zamiaru Pana wyzywać.
Osobiście mam też prośbę, proszę nie mówić do mnie przez WY, bo mam alergię na taką formę.:)
„Czy była to np eksplozja semtexu, czy też sfermentowanego mleka koziego - jakichś śladów "materiału wybuchowego" zespół pana Macierewicza chyba w końcu powinien sie doszukać po tylu miesiącach swojej wytężonej działalności?”
Ma Pan oczywiście rację zadając to pytanie, bo materiały mogą być różnego typu. Często wiedząc jaki materiał był użyty można zawęzić grono podejrzanych. Na teraz wiadomo, że to nie brzoza eksplodowała. Bardziej z tym pytaniem zwróciłbym się do prokuratury, która badała lub „badała” wrak. Oczywiście zakładam, że prokuratura nie badała, jeżeli badała, tego zjawiska obserwując pod lupą fragmenty wraku.
"Gdzie apele o jedność, wezwania do armii o zorganizowanie puczu, manifestacje, samopodpalenia aby zwrócić uwagę zachodu. Przecież Oni zabili nam Prezydenta. Pytam się Was, co dalej Patrioci i drugoobiegowi sympatycy?"
Ależ Pan się gorączkuje, spokojnie. Pyta Pan co dalej patrioci i drugoobiegowi sympatycy.
Dalej po prostu dalsze doprecyzowanie badań. Nasza lub może „nasza” prokuratura powinna się odnieść do badać między innymi dr Szuladzińskiego, skorygować błędy tych badań, jeżeli takowe istnieją, przedstawiając argumenty oczywiście. Jestem pewien, że Panowie Szuladziński, Nowaczyk, Binienda chętnie by się pochylili nad takimi argumentami.
A Pan sugeruję jakąś oszołomską akcje; podpalenia, wyprowadzania wojsk itp.
Po co się podpalać? Uwagę zachodu można zwrócić dobrym wnioskiem dowodowym.
A podsumowanie wywiadu jak cały wywiad znakomite! Czytelnie, krótko bez zbędnych ozdobników.
Wysłuchanie smoleńskie oglądałem w internecie w oryginale, tak było mi wygodniej. Były tam oczywiście opcja, wystarczyło kliknąć, angielska, niemiecka bodajże rosyjska też.
Ziobro to pikuś, zwykły poseł, ale nasz prezydent ciekawe jak z angielskim stoi? Premier też chyba takse tzn w knajpie by się dogadał, ale w Brukseli? Tam hostessy lepiej oblatane są językowo?
A tak wracając do wysłuchania w sprawie Smoleńska... dobrze się stało, że się odbyło tzn nikt w świecie zachodnim, nie będzie mógł mówić, ale myśmy nic nie wiedzieli....bo wystarczyło być na sali, lub kliknąć myszką.
A może, to jest tak, że zadyma z autoryzacją, to po prostu marketing?
Tzn Państwo Lis, Torańska, Bielan w jakiś sposób między sobą uzgodnili, robimy zadymę i sprzedaż rośnie.
Historia ostatnich siedemdziesięciu lat wskazuje na to, że w tamte rejony bilet jest darmowy i tylko w jedną stronę.
Czy Pan naprawdę mi tak źle życzy?
Ja życzę Panu wszystkiego dobrego, szczególnie teraz w Wielkim Tygodniu.
Jeżeli chodzi o spotkanie z brzozą, to ja do tego podchodzę ewangelicznie tzn niewierny Tomasz jestem. Uwierzę jak zobaczę wiarygodne badania w tym temacie.
Wiarygodne tzn zrobione przez niezależnych badaczy.
Jeszcze rok temu mogli, to być zależni badacze. Niestety czas minął i zależni badacze stracili moje zaufanie.
Dziś to się określa, że straciłem zaufanie do marki.
"Polski bajzel i ruski bardach; to się nie sumuje, lecz potęguje."
I dlatego trzeba sprawę wyjaśnić do końca, według reguł, które od dawna są znane tzn jak się samolot zderzył z brzozą, to badania brzozy i skrzydła, wszelkie mikroślady pod mikroskop itp. w kilka godzin wszystko wiadomo.
Jak jest problem z sekcją zwłok, to po prostu trzeba ją zrobić i wszystko wiadomo. To wszystko takie proste, tylko trzeba to zrobić itd
Wierze, że to w końcu zrobią...lepiej późno niż wcale.
Sporu między nami nie ma. Wiadomo, że wizyta 10go nie była tak przygotowana jak 7go. Między 7, a 10, to się nawet żarówki zdążyły przepalić i 10go po „lądowaniu” trzeba było je wymieniać. Swoją drogą ta mgła ma jakiś dziwny wpływ na odpadanie fragmentów skrzydeł i pęknięcia kadłubów samolotu nad ziemią, przed spotkaniem z brzozą... o ile do niego w ogóle doszło tzn tego spotkania z brzozą.
Droga Pani/Panie. To że wina pilotów już przerabialiśmy. Wiemy to od samego początku od ministra Sikorskiego, z wiadomości sms itp. Raport MAK to „potwierdził”.
Ja jednak podtrzymuję, że piloci działali tak jak należy.
Samochodem we mglę jechałem niejednokrotnie, dodam też, że i samolotem zdarzało mi się startować i lądować we mgle.
Bardzo proszę nie tytułować mnie chłopie i nie bądźmy na ty.
„Nie czytał pan raportu dokładnie. Zrobili to za późno i niezgodnie z obowiązującymi procedurami i przepisami. Bo gdyby to zrobili odlecieli by w jednym kawałku. Ale jak widzę nie przekonam pana, więc pozostańmy na swoich stanowiskach. Lecz jeśli piloci będą stosować pana stanowisko, to następna katastrofa "wisi już w powietrzu"
Okej ja nie czytałem raportu dokładnie, co mi tam.Tu oczywiście możemy jeszcze roztrząsać, czy to lot cywilny, czy wojskowy, gdzie procedury się różnią. Czy wylatując pogoda była dobra /nie dobra itd. itp.
Nie zmienia to faktu, że odchodzili zachowując procedury.
Jeżeli w przyszłości, podczas piękniej pogody, piloci będą odchodzić wcześniej, tak 100 km przed lotniskiem, to co to zmieni? Jeżeli nie będą mieli kawałka skrzydła i połowy samolotu?
No właśnie, sporu między nami nie ma. Podobnie jak Pan by się zachował, zachowali się piloci. Tzn odchodzili z tego lotniska na co wskazują dowody /zapis rozmów załogi, odczyty/. Ale, niestety nie mieli kawałka skrzydła i połowy samolotu.
@Wujek m
@Marektomasz 13:41
Bardziej bym miał pretensję do prokuratury o to, i jeżeli tak jest, to jest to skandal. Z drugiej strony jeżeli te „papierki” istnieją, to przyjdzie czas na nie. Teraz trzeba wyjaśnić co się stało. Papierki na tym etapie mogą tylko pogmatwać sprawę. Jak już będziemy wiedzieć co się stało, to wtedy papierkowa robota pójdzie w mig.
Ale może też tak być, że komisja, może nawet prokuratura badają to i wnioski wyciągają o których się za niedługo dowiemy?
@Drapieżny Leming 13:37
Dalej pytam, czy prokuratura zrobiła profesjonalne badania rzeczy, które do Polski wróciły? Ja tego nie wiem. Czy zrobiła i jakie to były badania.
Czy brzoza była zbadana, nie chodzi mi o fotografie. Czy wreszcie ktoś zrobił prokuratorskie śledztwo/badanie takiego aerodynamicznego założenia jak Pan opisuję. Nie chodzi mi o opis, że tak mogło być... tylko wykluczenie lub potwierdzenie poprzez profesjonalne badanie takiego zdarzenia.
Od ruskich agentów nie mam zamiaru Pana wyzywać.
Osobiście mam też prośbę, proszę nie mówić do mnie przez WY, bo mam alergię na taką formę.:)
@Marektomasz
@Wujek m
Ma Pan oczywiście rację zadając to pytanie, bo materiały mogą być różnego typu. Często wiedząc jaki materiał był użyty można zawęzić grono podejrzanych. Na teraz wiadomo, że to nie brzoza eksplodowała. Bardziej z tym pytaniem zwróciłbym się do prokuratury, która badała lub „badała” wrak. Oczywiście zakładam, że prokuratura nie badała, jeżeli badała, tego zjawiska obserwując pod lupą fragmenty wraku.
@Gustaf
Ależ Pan się gorączkuje, spokojnie. Pyta Pan co dalej patrioci i drugoobiegowi sympatycy.
Dalej po prostu dalsze doprecyzowanie badań. Nasza lub może „nasza” prokuratura powinna się odnieść do badać między innymi dr Szuladzińskiego, skorygować błędy tych badań, jeżeli takowe istnieją, przedstawiając argumenty oczywiście. Jestem pewien, że Panowie Szuladziński, Nowaczyk, Binienda chętnie by się pochylili nad takimi argumentami.
A Pan sugeruję jakąś oszołomską akcje; podpalenia, wyprowadzania wojsk itp.
Po co się podpalać? Uwagę zachodu można zwrócić dobrym wnioskiem dowodowym.
A podsumowanie wywiadu jak cały wywiad znakomite! Czytelnie, krótko bez zbędnych ozdobników.
@Wojciech Sadurski
Ziobro to pikuś, zwykły poseł, ale nasz prezydent ciekawe jak z angielskim stoi? Premier też chyba takse tzn w knajpie by się dogadał, ale w Brukseli? Tam hostessy lepiej oblatane są językowo?
A tak wracając do wysłuchania w sprawie Smoleńska... dobrze się stało, że się odbyło tzn nikt w świecie zachodnim, nie będzie mógł mówić, ale myśmy nic nie wiedzieli....bo wystarczyło być na sali, lub kliknąć myszką.
@Seaman
Rozumiem, nie naciskam, to jest delikatna sprawa. Pan Poliszynel, ma podobne zdanie.
@Seaman
Nie mogę zrozumieć, dlaczego tytuł jest ze znakiem zapytania?
O co chodzi z tym pytajnikiem?
Autor
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/kasia-tusk-musi-chodzic-w-przebraniu-przez-tajemniczego-przesladowce_249020.html
@Seawolf
Tzn Państwo Lis, Torańska, Bielan w jakiś sposób między sobą uzgodnili, robimy zadymę i sprzedaż rośnie.
@capa
@Nudna teoria
Historia ostatnich siedemdziesięciu lat wskazuje na to, że w tamte rejony bilet jest darmowy i tylko w jedną stronę.
Czy Pan naprawdę mi tak źle życzy?
Ja życzę Panu wszystkiego dobrego, szczególnie teraz w Wielkim Tygodniu.
@Zygmunt Białas
Wiarygodne tzn zrobione przez niezależnych badaczy.
Jeszcze rok temu mogli, to być zależni badacze. Niestety czas minął i zależni badacze stracili moje zaufanie.
Dziś to się określa, że straciłem zaufanie do marki.
@Nudna teoria
I dlatego trzeba sprawę wyjaśnić do końca, według reguł, które od dawna są znane tzn jak się samolot zderzył z brzozą, to badania brzozy i skrzydła, wszelkie mikroślady pod mikroskop itp. w kilka godzin wszystko wiadomo.
Jak jest problem z sekcją zwłok, to po prostu trzeba ją zrobić i wszystko wiadomo. To wszystko takie proste, tylko trzeba to zrobić itd
Wierze, że to w końcu zrobią...lepiej późno niż wcale.
@Nudna teoria
Pozdrawiam
@nudna teoria
Chwała Panu!
@Pdurys
Ja jednak podtrzymuję, że piloci działali tak jak należy.
Samochodem we mglę jechałem niejednokrotnie, dodam też, że i samolotem zdarzało mi się startować i lądować we mgle.
Bardzo proszę nie tytułować mnie chłopie i nie bądźmy na ty.
Serdecznie pozdrawiam.
@majkosmaj
Okej ja nie czytałem raportu dokładnie, co mi tam.Tu oczywiście możemy jeszcze roztrząsać, czy to lot cywilny, czy wojskowy, gdzie procedury się różnią. Czy wylatując pogoda była dobra /nie dobra itd. itp.
Nie zmienia to faktu, że odchodzili zachowując procedury.
Jeżeli w przyszłości, podczas piękniej pogody, piloci będą odchodzić wcześniej, tak 100 km przed lotniskiem, to co to zmieni? Jeżeli nie będą mieli kawałka skrzydła i połowy samolotu?
Serdecznie pozdrawiam
@majkosmaj