Już się zdarzały wobec Rzeczpospolitej restrykcje na przykład Empiku, który przyjmował w kolportaż Rzeczpospolitą, ale niektóre jej numery nie udostępniał klientom. Niełatwo udowodnić redakcji pisma i właścicielowi te wrogie i dotkliwe działania.
Tytuł miał być trawestacją znanej dewizy, będącej ważnym polskim wkładem w dzieje Europy. Powinna być zmieniona kolejność, czyli: "Za waszą i naszą demokrację".
Nie przepadam za Kaczyńskim, ALE W TYM PRZYPADKU MA ON 100 % RACJI.
Kaczyński walczy o status opozycji na Ukrainie, A STATUS OPOZYCJI JEST PODSTAWOWYM KRYTERIUM OKREŚLAJĄCYM PRZYNALEŻNOŚĆ DO EUROPY I DEMOKRACJI. Kaczyński poprzez bojkot walczy więc o przynależność Ukrainy do Europy.
Kaczyński tym samym walczy o status opozycji w Polsce. Aby w Polsce w niedalekiej przyszłości nie wsadzano opozycji do więzienia. Nie rozumiem jak Waszczykowski, Czarnecki i Janke tego nie widzą - aż tacy są ślepi?
Niestety polityka w Polsce jest zbyt często rozumiana wyłącznie jako pole gry, co dobrze dokumentuje ostatni wywiad Mazurka z Kluzik-Rostkowską w Plus Minus. Zapomina się wtedy o sprawach podstawowych
Absolutnie zgadzam się z tym fragmentem komentarza, który W.K. zaakcentował majuskułą "ŹLE SIĘ DZIEJE, ŻE WALKA O SZKOŁĘ KONCENTRUJE SIĘ TYLKO NA HISTORII.....".
Przypomnienie przez W.K.2012 wynurzeń autora Mein Kampf na temat c e l ó w o ś w i a t y dobitnie wskazuje na ogromne (zbrodnicze) zaniedbania, jakiego dopuściły się polskie elity wobec polskiej edukacji i wobec Polski. W tym również elity prawicowe. Chodzi o to, że nie było publicznej refleksji nawet nad absolutnie podstawowym, fundamentalnym problemem, czyli nad celami nauczania. NIE BYŁO Ż A D N E J DYSKUSJI NAD EDUKACJĄ, NAWET TERAZ JEJ NIE MA.
Ja bym tylko polemizował z W.K.2012 w sprawie odpowiedzialności ekipy Handkego za zrujnowanie polskiej edukacji. Plany tej ekipy były zupełnie inne. Nie zostały one do końca wdrożone, co wykorzystało środowisko związane z Agorą (Dzierzgowska, Sawicki i "pożyteczna idiotka" Radziwiłł, Konarzewski), przejęło reformę i zaczęło wprowadzać swoje plany celowo rujnujące edukację - nowa maturę, nową podstawę programową. Znakiem firmowym ekipy Handkego było NAUCZANIE AUTORSKIE, stawiające na kreatywność nauczyciela i ucznia, na samodzielność nauczyciela. Jakże to odległe od obecnego skrępowania nauczyciela ścisłymi, zabójczymi wymogami nowej matury i systemu testowego.
Dobrze, że tak szeroko podjęto sprawę nauczania historii. Bo to może być początkiem zdecydowanej, konstruktywnej opozycji wobec całego systemu edukacji. Wielka szkoda jednak, że robi sie to tak nieudolnie i prymitywnie. Protestowi przeciw redukcji nauczania historii nie towarzyszy żaden głębszy namysł, operuje się w gruncie rzeczy dość prostackimi myślowymi schematami. Nie dorobiono się jakiegokolwiek znaczącego dokumentu ideowego stanowiącego podstawę akcji protestacyjnej. Nie zdobyto się na odwołanie się do polskiej inteligencji i do wspólnych wartości. Aż się nie chce wierzyć, że zaangażowane sa tu tuzy intelektualne polskiej prawicy. I niestety ciągle te same do znudzenia nazwiska monopolizujące aktywność społeczną - Warzecha, Rafał Ziemkiewicz itp.
Mam nadzieję, że z biegiem czasu zwiększy się zaplecze eksperckie oraz społeczne akcji protestu. Ale wcześniej trzeba jej obowiązkowo nadać wymiar nie tylko wąsko narodowy, ale również odwołać się choćby częściowo, do wymiaru humanistycznego. Można tu inspirować się również Janem Pawłem, który ten wymiar mocno podkreślał. Przecież sprawa edukacji to wyjątkowo wdzięczne pole do sformułowania nośnych, pięknych haseł.
Czy jednak taka taktyka wobec Palikota jest w każdym momencie słuszna? To prawda, że Palikotowi zależy na sprowokowaniu PiS i stąd te brednie Palikota o Kaczyńskim jako piewcy kapitalizmu w jednym rzędzie z Tuskiem i z Pawlakiem. Ale moim zdaniem był jeden newralgiczny moment, w którym PiS powinien był dać bardzo mocnego kopa Palikotowi i postawić na forum wdrożenie procedury pozbawienia go mandatu. Wtedy, gdy Palikot powiedział, że "Nadszedł czas, by powiedzieć Polakom, że muszą wyrzec się swojej polskości". Przecież to jest wybitnie antypaństwowa wypowiedź, zmierzająca do zakwestionowania podstaw polskiej panstwowości. Polskośc jest podstawą polskiego panstwa i jedyną jego racją. W takim razie poseł Palikot jest wrogiem polskiego państwa. I to mówi poseł, szef partii politycznej, osoba brana pod uwage jako potencjalny uczestnik koalicji rządowej, planująca udział w wyborach na Prezydenta!
"...kto jest w stanie uwierzyć partii , która jako czołowy swój postulat głosi wyjaśnienie sprawy sztucznej mgły, wybuchów na pokładzie, mordowaniu i dobijaniu rannych w Smoleńsku".
A czy nie zwróciły uwagę Szanownego Autora owe rozliczne dywagacje i przypuszczenia na temat sprawcow zamachów w Dniepropietrowsku i przypisywanie ich autorstwa własnie Rosji? Wynikałoby z tego, że Rosję putinowską stać na różne zbrodnie wszędzie, tylko nie wobec polskiego prezydenckiego samolotu.
Bredzisz waćpanno. Ja piszę, że nie ma żadnego uzasadnienia ideowego, programowego, politycznego dla istnienia Solidarnej Polski. Niczego ona nie wyraża, żadne grupy interesow za nią nie stoją, jak np. za PSL-em, a więc jest ona skazana na klęskę przede wszystkim wyborczą. Nie jest więc SP jakąkolwiek dźwignią do osobistego sukcesu. A ty mi tu bajasz o jakichś konfiturach i apanażach. Chyba że będzie jakies tąpnięcie, chyba że za wczasu w sposób radykalny zerwie Solidarna Polska z dotychczasowym sposobem działania. Tylko pod tym warunkiem mogłoby nastąpić skojarzenie sukcesu ideowego i politycznego z finansowym. Ale na to się nie zanosi...
Z drugiej strony troche Ciebie zaczynam rozumieć. Solidarna Polska jest ideowo i politycznie tak bardzo jałowa, że za jej powstaniem niektórzy mogą wietrzyć jakies inne, np. finansowe rachuby. Ale to też nie trzyma sie kupy.
Nie ma żadnego uzasadnienia dla istnienia Solidarnej Polski w tym obecnym kształcie. Nic ona nie wnosi, nic istotnego nie proponuje, czyli nic takiego, co by wykraczało poza działania innych dużych partii sejmowych.
Te wszystkie zagrania: "razem i osobno", "prawybory na prawicy", to wszystko są to tanie sztuczki i chwyty, takie błyskotki z nadzieją na chwilowe omamienie niedojrzałych umysłów.
Wiązałem pewne nadzieje z powstaniem Solidarnej Polski. Myślałem, że być może faktycznie Ziobro i Kurski byli blokowani w swoich inicjatywach w PiS-ie. Zwiodło mnie trochę wystąpienie Ziobry i starcie z Tuskiem w Europarlamencie oraz paranoidalna krytyka ówczesnych działań Ziobry przez sztab wyborczy PiS. To było zreszta jedyne wystąpienie Ziobry znamionujace klasę polityka. Okazało się jednak, że odcięcie Ziobry od PiS zniszczyło go jako polityka i skazało na jałowość. I chyba zapowiada się na ostateczny koniec kariery Ziobry i Kurskiego po dzisiejszej bezsensownej wypowiedzi Ziobry w sprawie katastrofy smoleńskiej.
Szczerze mowiąc do wyjścia z PiS nie potrzeba wielkiej odwagi. Ujawnić ją można dopiero potem, po dokonaniu secesji - poprzez podjęcie decyzji o działaniu zrywającym z popularnym w Polsce modelem aktywności małej partyjki secesjonistów, ustanowionym juz wcześniej przez PJN. Modelem i szablonem nieuchronnie prowadzącym do klęski.
Dla mnie jest niepojęte, że osoby mające tak bogatą przeszłość opozycyjną jeszcze sprzed sieropnia 1980, zwłaszcza Majdzik, mogły zaniedbać sporządzenie ideowego dokumentu skierowanego do społeczeństwa, ewentualnie do polskiej inteligencji, do środowisk twórczych. Jakiegos apelu, manifestu, odezwy. Przecież taki dokument, sensownie napisany, ma swoją siłe rażenia w czasie teraźniejszym, ale i przyszłym, że przypomnę "Posłanie I KZD NSZZ Solidarność do ludzi pracy Europy Wschodniej", zwane "Posłaniem do narodów Europy Wschodniej". Z nauki tamtych lat wynika, że: 1/ każdemu ważnemu działaniu opozycyjnemu towarzyszy dokument ideowy; 2/ dokument taki jest jedną z ważniejszych form komunikowania sie ze społeczenstwem, jest sposobem oddziaływania na społeczeństwo; 3/ dokument ten powinien być jak najszerzej rozkolportowany, najlepiej w formie ulotkowej w trakcie bezposredniego kontaktu z odbiorcą; 4/ ważne jest też wsparcie akcji ulotkowej akcją plakatową.
PRZECIEŻ DO JASNEJ ANIELKI, TO JEST ABECADŁO DZIAŁANIA OPOZYCYJNEGO W WARUNKACH DYKTATURY I CENZURY. A z tym własnie teraz mamy do czynienia.
Poza tym ogromnym błędem jest ograniczenie się w komunikacie głodujacych do problemu redukcji nauczania historii. To ograniczenie się ułatwia odrzucenie idei protestu. TRZEBA KONIECZNIE ZAAKCENTOWAĆ ZAPAŚĆ NAUCZANIA W SZKOLE (inaczej zapaśc procesu dydaktycznego), skutkującą upośledzeniem sprawnosci umysłowych uczniów, brakiem podstawowych umiejetności myślenia analitycznego i krytycznego. To upośledzenie sprawnosci umysłowych zagraża demokracji w Polsce.
TRZEBA POWIEDZIEC, ŻE MAMY W SZKOLE EKSTERMINACJĘ NAUCZANIA KULTURY POLSKIEJ.
Teresa Bochwic sie myli w kwestii Schulza i Gombrowicza - obowiązkowe sa tylko fragmenty Sklepów cynamonowych i fragmenty Ferddydurke, a nie całość tych utworów. I to jest wszystko odnośnie nauczania wspaniałej, super bogatej literatury XX wieku, która jest najlepszym świadectwem bogactwa polskiej kultury!!!!
Musi być wystosowany odpowiedni apel do polskiej inteligencji i do środowisk twórczych. Nie rozumiem, jak można było zaniedbać taką rzecz??? !!!! PRZECIEZ TO się RÓWNA MARNOWANIU WYSIŁKU I OFIARY ZE STRONY GŁODUJĄCYCH LUDZI. Jak widać prawicowcy potrafia przeważnie jęczeć, a nie potrafią konstruktywnie działać
Nawet nie wiem, czy głodujący mieli swojego rzecznika?
Przejście do PiS nie jest możliwe, bo jest ono równoznaczne z degradacją polityczną, a może i społeczną. Przecież PiS, czyli ścisłe jego kierownictwo to banda idiotów, z głównym idiotą na czele - niezdolnnych do podjęcia działan politycznych, co najwyżej do womitowania z siebie jakiegoś komunikatu albo bełkotliwego, nieporadnego oświadczenia Prezesa przy pomocy niepolskiej, odwróconej składni i zdań niegodnych myślącego człowieka.
PiS nie prowadzi żadnej polityki, niczego nie wyraża i nie reprezentuje. Naprawdę trzeba być idiotą, żeby pozostawic bez komentarza oświadczenia Palikota, że Polacy muszą wyrzec się polskosci. To oswiadczenie oznacza zakwestionowanie polskiej państwowości, bo jej istotą jest własnie polskość i rozwijanie tej polskosci. Osobnik kwestionujący polska panstwowość nie ma prawa zasiadać w polskim Sejmie, a partia której przewodzi powinna byc natychmiast zdelegalizowana. A PIS MILCZY, MIMO ŻE PALIKOT RÓWNIUSIEŃKO SIĘ PODKŁADA. Zarowno oswiadczenie Palikota, jak i brak reakcji PiS stwarza nieslychanie niebezpieczny precedens.
Kierownictwo PiS to zdemenciałe, sprochniałe towarzystwo. Nie powinna więc chyba dziwić nieumiejętność sensownej reakcji na wydarzenia, ale mimo wszystko na to co sie dzieje, pięści sie zaciskają. Polskie państwo gnije i przykładem tego jest najwieksza po 1989 roku, teraz odkryta przestepcza afera w administracji rządowej. Ze strony PiS nie ma żadnej reakcji. Naprawdę to tragedia dla Polski i Polaków znajdowac sie pomiędzy bandytami a idiotami.
To prawda, że podniósł sie "skowyt" i ja sam "skowytałem" obawiając sie rezygnacji z budowy na miejscu Stadionu Dziesięciolecia. A wiesz dlaczego? Bo nie było za grosz zaufania do intencji Platformy i Gronkiewicz-Waltz. Obawiano się kręcenia lodów ze sprzedaży tych terenów pod budowę apartamentowców. Poza tym nie spodziewano się, że na tym miejscu może powstać aż takie brzydactwo, rujnujące panoramę prawobrzeżnej Warszawy i doliny Wisły. Pamietam, że jedna z lokalizacji przewidywała budowę stadionu na Wyścigach i to chyba była najwłaściwsza propozycja.
Tak, poczynania Ziobry powodowały u mnie nieustanny dreszcz emocji, zwłaszcza że nie przewidywałem az takiego szybującego poziomu totalnej manipulacji jak obecnie, nie przewidywałem wykreowania przez Platformę i jej front medialny chuligana politycznego Palikota i jego pomagierów udawanych transwestytów, przy których Lepper to nobliwy, dystyngowany pan. Dobrze wiesz, że Platforma nieustannie kreuje kłamstwo i że burzliwa masowa reakcja na ACTA, jest najlepszym dowodem jak nisko upadło zaufanie do państwa Platformy. Mechanizm państwa Platformy polega na wzajemnym obdarowywaniu sie kłamstwem. Kłamstwem jest też ten całkowicie czarny wizerunek rządów Kaczyńskiego. I ty o tym doskonale wiesz, a mimo to tolerujesz kłamstwo.
JAK MOŻNA ŻYĆ W PAŃSTWIE KŁAMSTWA??????? A MOŻE BEZ KŁAMSTWA DZIĘKI PLATFORMIE, DZIĘKI NIESIOŁOWSKIEMU, PALIKOTOWI, OLSZEWSKIEMU, GRASIOWI, JUŻ NIE POTRAFIMY ŻYĆ????
To jest wskaźnik, jak bardzo władza utożsamiana z Platformą straciła na zaufaniu. Ja osobiście mam do platformianej władzy zero zaufania i w każdym jej poczynaniu wietrzę totalitarny podtekst. Niestety to Platforma swoją nieograniczoną, wręcz totalną manipulacją wymusiła na nas wobec jej rządów tę czujną, nieustanną podejrzliwość. Tę podejrzliwość czuć również u zwolenników Platformy i to jest miara polskiej schizofrenii.
Przeciez nawet dziecko powinno wiedziec, że ta sama ustawa może w niektorych przypadkach mieć rozmaity uzytek. W zalezności od dysponenta tej ustawy. Na przykład ustawa o policji, czy o zgromadzeniach publicznych. Albo ustawy dotyczące wolności obywatelskich. Widocznie na Wegrzech nie odczuwaja żadnego zagrożenia z powodu ustawy ACTA, a w Polsce tak. Bo nie ma żadnych podstaw do darzenia zaufaniem rządu Tuska, na co wskazuje chociazby śledztwo w sprawie smolenskiej i w wielu, wielu innych.
Politycy i aktywiści Solidarnej Polski tkwią ciągle przy błędnym założeniu, że do sukcesu wystarczy jeśli będą bardziej bojowi, energiczniejsi, inteligentniejsi, żwawsi, bardziej medialni niż PJN, a także niż PiS.
PRZYTACZAM TU TEKST, KTÓRY WCZEŚNIEJ POJAWIŁ SIE W INTERNECIE :
"Mam duże oczekiwania i nadzieje związane z SP, bo Kaczyński i PiS pod jego przywództwem to karta przegrana, to formacja schyłkowa.
Niestety, jak na razie obecna strategia SP, to bolesny zawód. Jeszcze tym bardziej bolesny, że niszczy wszelkie nadzieje, bo ewentualna przegrana Ziobry będzie przestrogą i na długo utrwali PiS w jego obecnym bardzo nieciekawym kształcie.
Jeżeli Ziobro i Kurski chcą przedłużyć swoje szanse, muszą zrozumieć, że NIE MA SPOŁECZNEGO ZAPOTRZEBOWANIA NA JESZCZE JEDNĄ S T A N D A R D O W Ą PARTIĘ POLITYCZNĄ. Czyli taką, która zajmuje sie wszystkimi sprawami, jakie dzieją się w polskim państwie, która komentuje wszystko, co się da. Która uprawia klasyczną grę polityczną rozumianą jako aktywizm polityczny - tj. poprzez zawieranie sojuszy jawnych i niejawnych, formułowanie stanowiska w poszczególnych sprawach, wydawanie komunikatów prasowych, zwoływanie konferencji prasowych itd., itp. Te komentarze, nawet najbardziej inteligentne i błyskotliwe niczego w polskiej rzeczywistości nie zmieniają, a przede wszystkim nie przebijają sie do wymęczonego społeczeństwa przez szum medialny celowo przez ośrodki "liberalne" generowany.
Solidarna Polska idzie tą samą drogą i powiela te same złudzenia jakie miało PJN. Że miła buzia, obecność w mediach, swada i zadziorność będą wystarczająco atrakcyjne, żeby przyciągnąć wyborców. I prawdę mówiąc, czy brakowało coś Poncyliuszowi? Czym jest on gorszy od Ziobry, a przecież ma on jeszcze dodatkowy atut wysokiego wzrostu.
Ziobro i Kurski muszą zdać sobie sprawę, że PiS mimo iż nieciekawy i niedołężny, to właśnie PiS będzie w centrum polskiej polityki, a nie Solidarna Polska. Bo PiS ma s i ł ę s p r a w c z ą , ma zaplecze 27% wyborców i ma 130 posłów, a SP zaledwie 2% wyborców i 20 posłów. Również media będą starać sie ustawiać PiS w tym centrum, bo na PiS umieją one juz reagować, bo z PiS-em sa związane wygodne negatywne stereotypy.
Solidarna Polska musi więc szukać gdzie indziej swoich szans. Musi ograniczyć swoją c h a o t y c z n ą wszechobecność w mediach i znaleźć 2-3 tematy, bardzo istotne dla społeczeństwa, które nie są wyeksploatowane przez główne partie. Skupić się na nich, krzyczeć o nich, i w ten sposób nadać im odpowiednią d r a m a t y c z n ą rangę społeczną. Robić demonstracje w związku z tymi problemami, happeningi, rozdawać i rozrzucać ulotki. Jeżeli będą w tym konsekwentni wtedy udowodnią, że nie są politykierami. A to już będzie bardzo dużo. Wtedy będą mogli pozwolić sobie na wypowiadanie się w większym stopniu na temat bieżącej polityki i umacniać swoje wpływy."
Proszę zauważyć, że PiS wypromował się w latach 2001-2004 dokładnie zgodnie z moimi obecnymi radami. Wypromował się nie na tworzeniu i nagłaśnianiu szerokiego programu, lecz na upartym powtarzaniu tylko dwóch postulatów: 1/ ostrzejszego karania przestępców, 2/ konsekwentnej walki z korupcją. I to wystarczyło. Gdyby prezentował szeroki program zawierający wszystko co się da, nigdy by się nie przebił.
"Powtarzam – Solidarna Polska aby udowodnić swoją społeczną niezbędność i odnieść wymierny sukces , musi stać się (tak jak wczesny PiS) przede wszystkim PARTIĄ MISJI, PARTIĄ ZADANIOWĄ.
Na jakie problemy powinna ona postawić – to nie na tym forum. Tylko jak do jasnej cholery dotrzeć do Ziobry i Kurskiego? Przez biuro poselskie nie da się."
Nie doceniacie Wajdy. Przy tych wszystkich świństwach i podłościach, które Wajda robi, jednak jest on przede wszystkim artystą i kierując się instynktem artysty i ambicjami prawdopodobnie robi jakiś wielki epos narodowy. Najprawdopodobniej zakłamany, ale światu on się spodoba. Scena podpisywania kwitów znalazła się w filmie nieprzypadkowo. Ma ona poświadczać "prawdę czasów" i prawdę o człowieku". Nawet wbrew wyrokom sądów nakazujących Wyszkowskiemu przeprosiny Wałęsy za rzekomo fałszywe pomówienia.
I to jest straszne, że obóz liberalno-lewicowy może dowolnie konstruować rzeczywistość. Jednego dnia prawda zgodnie z jego wykładnią uchodzi za kłamstwo, a kłamstwo ma być urzędową prawdą. Następnego dnia na odwrót, dotychczas głoszone kłamstwo unieważnia się, zamienia się plus z minusem i wszystko gra... Tylko że konsekwencje tego dla Polski i dla kondycji narodu są straszliwe.
Z powodu śmierci i życia Havla mamy rzadką okazję mówić w perspektywie wyzwalającej mocy prawdy. Szkoda, że dopiero teraz. Dziwne, że spór między PiS a obozem lewicowo-liberalnym, dotyczący przecież dla narodu spraw i wartości najważniejszych, prowadzony jest na poziomie kurnika lub zaledwie marnych gier politycznych. Oczywiste, że jedna ze stron tego sporu ze wszystkich sił stara sie o jego deprecjację. Dlaczego jednak druga strona nie potrafi i nie stara się swojego stanowiska wyartykułować na poziomie uniwersalnych racji moralnych, które dodałyby mu wiarygodności, siły i piękna. Przecież racje moralne są uprawnione nie tylko w literaturze.
Miller to potworny demagog i bardzo ostry facet. Okazję będzie miał wyjątkową z powodu kryzysu i spodziewanego silnego obniżenia stopy życiowej w Polsce. Wtedy Miller zaatakuje i odpowiedzialnymi za kryzys zrobi po równi Platformę i PiS. Takimi drobiazgami jak wyważanie rzeczywistej odpowiedzialności ten łobuz nie będzie się przejmował. Po prostu "prawica" jest winna i koniec. Rządy powinny przejść do lewicy. I niczego nowego Miller nie musi proponować. Wystarczy, że według niego "prawica" nie umie rządzić, na co będzie wskazywał wzrost podatków i różne ciecia budżetowe. Co najwyżej Miller może przechwycić od Palikota hasła antyklerykalne i jeszcze wzmocnić ataki na Kościół.
"Problem tkwi w znalezieniu odpowiednio nośnych, istotnych haseł/tematów, które mogą poruszyć, zainteresować społeczeństwo.'
Dokładnie.
--------------------------
Potwierdza więc Pan, że zaczynanie działalności partii od wymyślenia w całości szerokiego programu, nie jest konieczne. A ja twierdzę, że nawet szkoda na to czasu.
Szkopuł polega na wynalezieniu obszaru tematycznego, na wynalezieniu 2-3 tematów/haseł, których podjęcie powoduje, że dana partia w oczach odpowiednio dużej części społeczeństwa staje się niezbędnym elementem krajobrazu politycznego. Jest to trudne zadanie. Na przykład SLD, czyli partia ze stażem i zapleczem, nie potrafiła tego zrobić, nie potrafiła dorobić się takich haseł, poparcie zawdzięcza ona sentymentom historycznym.
Szkopuł polega więc na tym, aby przemodelować utarty w Polsce schemat z partii standardowego programu, albo partii aktywizmu politycznego w kierunku PARTII MISJI. Na partię, której podstawowym zadaniem w początkach jej działalności jest właśnie działanie na rzecz realizacji tych wyżej wspomnianych tematów. Nie wyklucza to oczywiście późniejszego rozszerzenia zakresu działalności. Ale na początku działalności trzeba, aby elektorat skojarzył nowo powstająca partię również z KONKRETEM, a nie tylko z gadaniem.
Model partii misji zbliżony jest do działalności stowarzyszenia. Czyli organizacji powołanej do konkretnego zadania. I taki początkowo powinien być cel liderów SP.
Jest możliwość zaistnienia Solidarnej Polski w obrębie prawicowej formacji na bazie dotychczasowego prawicowego programu. Można spróbować udowodnić swoją większą sprawność w przeciwstawieniu się polityce Platformy. Ale konkurowanie na takiej płaszczyźnie z PiS w dłuższej perspektywie niesie dla prawicowej formacji ogromne niebezpieczeństwo demagogii, nadmiernego radykalizmu i politycznej jałowości.
Mam pewne pomysły dotyczące obszarów tematycznych, ogromnie ważnych, wręcz palących. Ale bardzo trudno dotrzeć z nimi do liderów Solidarnej Polski upajających się wolnością od Kaczora i swobodą „tworzenia historii”. Oby tylko to „tworzenie historii” nie zamieniło się w grajdołek...
A może to wina firmy kolporterskiej?
@klimek (korekta)
Za naszą i waszą demokrację
Kaczyński walczy o status opozycji na Ukrainie, A STATUS OPOZYCJI JEST PODSTAWOWYM KRYTERIUM OKREŚLAJĄCYM PRZYNALEŻNOŚĆ DO EUROPY I DEMOKRACJI. Kaczyński poprzez bojkot walczy więc o przynależność Ukrainy do Europy.
Kaczyński tym samym walczy o status opozycji w Polsce. Aby w Polsce w niedalekiej przyszłości nie wsadzano opozycji do więzienia. Nie rozumiem jak Waszczykowski, Czarnecki i Janke tego nie widzą - aż tacy są ślepi?
Niestety polityka w Polsce jest zbyt często rozumiana wyłącznie jako pole gry, co dobrze dokumentuje ostatni wywiad Mazurka z Kluzik-Rostkowską w Plus Minus. Zapomina się wtedy o sprawach podstawowych
@wk2012
Przypomnienie przez W.K.2012 wynurzeń autora Mein Kampf na temat c e l ó w o ś w i a t y dobitnie wskazuje na ogromne (zbrodnicze) zaniedbania, jakiego dopuściły się polskie elity wobec polskiej edukacji i wobec Polski. W tym również elity prawicowe. Chodzi o to, że nie było publicznej refleksji nawet nad absolutnie podstawowym, fundamentalnym problemem, czyli nad celami nauczania. NIE BYŁO Ż A D N E J DYSKUSJI NAD EDUKACJĄ, NAWET TERAZ JEJ NIE MA.
Ja bym tylko polemizował z W.K.2012 w sprawie odpowiedzialności ekipy Handkego za zrujnowanie polskiej edukacji. Plany tej ekipy były zupełnie inne. Nie zostały one do końca wdrożone, co wykorzystało środowisko związane z Agorą (Dzierzgowska, Sawicki i "pożyteczna idiotka" Radziwiłł, Konarzewski), przejęło reformę i zaczęło wprowadzać swoje plany celowo rujnujące edukację - nowa maturę, nową podstawę programową. Znakiem firmowym ekipy Handkego było NAUCZANIE AUTORSKIE, stawiające na kreatywność nauczyciela i ucznia, na samodzielność nauczyciela. Jakże to odległe od obecnego skrępowania nauczyciela ścisłymi, zabójczymi wymogami nowej matury i systemu testowego.
Dobrze, że tak szeroko podjęto sprawę nauczania historii. Bo to może być początkiem zdecydowanej, konstruktywnej opozycji wobec całego systemu edukacji. Wielka szkoda jednak, że robi sie to tak nieudolnie i prymitywnie. Protestowi przeciw redukcji nauczania historii nie towarzyszy żaden głębszy namysł, operuje się w gruncie rzeczy dość prostackimi myślowymi schematami. Nie dorobiono się jakiegokolwiek znaczącego dokumentu ideowego stanowiącego podstawę akcji protestacyjnej. Nie zdobyto się na odwołanie się do polskiej inteligencji i do wspólnych wartości. Aż się nie chce wierzyć, że zaangażowane sa tu tuzy intelektualne polskiej prawicy. I niestety ciągle te same do znudzenia nazwiska monopolizujące aktywność społeczną - Warzecha, Rafał Ziemkiewicz itp.
Mam nadzieję, że z biegiem czasu zwiększy się zaplecze eksperckie oraz społeczne akcji protestu. Ale wcześniej trzeba jej obowiązkowo nadać wymiar nie tylko wąsko narodowy, ale również odwołać się choćby częściowo, do wymiaru humanistycznego. Można tu inspirować się również Janem Pawłem, który ten wymiar mocno podkreślał. Przecież sprawa edukacji to wyjątkowo wdzięczne pole do sformułowania nośnych, pięknych haseł.
PiS wydaje się ignorować Palikota
Co Pan o tym sądzi?
Logika wykształciuchów
A czy nie zwróciły uwagę Szanownego Autora owe rozliczne dywagacje i przypuszczenia na temat sprawcow zamachów w Dniepropietrowsku i przypisywanie ich autorstwa własnie Rosji? Wynikałoby z tego, że Rosję putinowską stać na różne zbrodnie wszędzie, tylko nie wobec polskiego prezydenckiego samolotu.
@daana
Z drugiej strony troche Ciebie zaczynam rozumieć. Solidarna Polska jest ideowo i politycznie tak bardzo jałowa, że za jej powstaniem niektórzy mogą wietrzyć jakies inne, np. finansowe rachuby. Ale to też nie trzyma sie kupy.
Bezsensowna Solidarna Polska
Te wszystkie zagrania: "razem i osobno", "prawybory na prawicy", to wszystko są to tanie sztuczki i chwyty, takie błyskotki z nadzieją na chwilowe omamienie niedojrzałych umysłów.
Wiązałem pewne nadzieje z powstaniem Solidarnej Polski. Myślałem, że być może faktycznie Ziobro i Kurski byli blokowani w swoich inicjatywach w PiS-ie. Zwiodło mnie trochę wystąpienie Ziobry i starcie z Tuskiem w Europarlamencie oraz paranoidalna krytyka ówczesnych działań Ziobry przez sztab wyborczy PiS. To było zreszta jedyne wystąpienie Ziobry znamionujace klasę polityka. Okazało się jednak, że odcięcie Ziobry od PiS zniszczyło go jako polityka i skazało na jałowość. I chyba zapowiada się na ostateczny koniec kariery Ziobry i Kurskiego po dzisiejszej bezsensownej wypowiedzi Ziobry w sprawie katastrofy smoleńskiej.
Szczerze mowiąc do wyjścia z PiS nie potrzeba wielkiej odwagi. Ujawnić ją można dopiero potem, po dokonaniu secesji - poprzez podjęcie decyzji o działaniu zrywającym z popularnym w Polsce modelem aktywności małej partyjki secesjonistów, ustanowionym juz wcześniej przez PJN. Modelem i szablonem nieuchronnie prowadzącym do klęski.
Duże błędy organizatorów głodówki
PRZECIEŻ DO JASNEJ ANIELKI, TO JEST ABECADŁO DZIAŁANIA OPOZYCYJNEGO W WARUNKACH DYKTATURY I CENZURY. A z tym własnie teraz mamy do czynienia.
Poza tym ogromnym błędem jest ograniczenie się w komunikacie głodujacych do problemu redukcji nauczania historii. To ograniczenie się ułatwia odrzucenie idei protestu. TRZEBA KONIECZNIE ZAAKCENTOWAĆ ZAPAŚĆ NAUCZANIA W SZKOLE (inaczej zapaśc procesu dydaktycznego), skutkującą upośledzeniem sprawnosci umysłowych uczniów, brakiem podstawowych umiejetności myślenia analitycznego i krytycznego. To upośledzenie sprawnosci umysłowych zagraża demokracji w Polsce.
TRZEBA POWIEDZIEC, ŻE MAMY W SZKOLE EKSTERMINACJĘ NAUCZANIA KULTURY POLSKIEJ.
Teresa Bochwic sie myli w kwestii Schulza i Gombrowicza - obowiązkowe sa tylko fragmenty Sklepów cynamonowych i fragmenty Ferddydurke, a nie całość tych utworów. I to jest wszystko odnośnie nauczania wspaniałej, super bogatej literatury XX wieku, która jest najlepszym świadectwem bogactwa polskiej kultury!!!!
Musi być wystosowany odpowiedni apel do polskiej inteligencji i do środowisk twórczych. Nie rozumiem, jak można było zaniedbać taką rzecz??? !!!! PRZECIEZ TO się RÓWNA MARNOWANIU WYSIŁKU I OFIARY ZE STRONY GŁODUJĄCYCH LUDZI. Jak widać prawicowcy potrafia przeważnie jęczeć, a nie potrafią konstruktywnie działać
Nawet nie wiem, czy głodujący mieli swojego rzecznika?
Gowin nie jest taki głupi
PiS nie prowadzi żadnej polityki, niczego nie wyraża i nie reprezentuje. Naprawdę trzeba być idiotą, żeby pozostawic bez komentarza oświadczenia Palikota, że Polacy muszą wyrzec się polskosci. To oswiadczenie oznacza zakwestionowanie polskiej państwowości, bo jej istotą jest własnie polskość i rozwijanie tej polskosci. Osobnik kwestionujący polska panstwowość nie ma prawa zasiadać w polskim Sejmie, a partia której przewodzi powinna byc natychmiast zdelegalizowana. A PIS MILCZY, MIMO ŻE PALIKOT RÓWNIUSIEŃKO SIĘ PODKŁADA. Zarowno oswiadczenie Palikota, jak i brak reakcji PiS stwarza nieslychanie niebezpieczny precedens.
Kierownictwo PiS to zdemenciałe, sprochniałe towarzystwo. Nie powinna więc chyba dziwić nieumiejętność sensownej reakcji na wydarzenia, ale mimo wszystko na to co sie dzieje, pięści sie zaciskają. Polskie państwo gnije i przykładem tego jest najwieksza po 1989 roku, teraz odkryta przestepcza afera w administracji rządowej. Ze strony PiS nie ma żadnej reakcji. Naprawdę to tragedia dla Polski i Polaków znajdowac sie pomiędzy bandytami a idiotami.
@Kalder2
@Zbyniek
@Stary
JAK MOŻNA ŻYĆ W PAŃSTWIE KŁAMSTWA??????? A MOŻE BEZ KŁAMSTWA DZIĘKI PLATFORMIE, DZIĘKI NIESIOŁOWSKIEMU, PALIKOTOWI, OLSZEWSKIEMU, GRASIOWI, JUŻ NIE POTRAFIMY ŻYĆ????
10-15 lat temu ACTA nie wzbudzałyby takich emocji
Demagogia autora
Ciągle ten sam, tradycyjny błąd w myśleniu
PRZYTACZAM TU TEKST, KTÓRY WCZEŚNIEJ POJAWIŁ SIE W INTERNECIE :
"Mam duże oczekiwania i nadzieje związane z SP, bo Kaczyński i PiS pod jego przywództwem to karta przegrana, to formacja schyłkowa.
Niestety, jak na razie obecna strategia SP, to bolesny zawód. Jeszcze tym bardziej bolesny, że niszczy wszelkie nadzieje, bo ewentualna przegrana Ziobry będzie przestrogą i na długo utrwali PiS w jego obecnym bardzo nieciekawym kształcie.
Jeżeli Ziobro i Kurski chcą przedłużyć swoje szanse, muszą zrozumieć, że NIE MA SPOŁECZNEGO ZAPOTRZEBOWANIA NA JESZCZE JEDNĄ S T A N D A R D O W Ą PARTIĘ POLITYCZNĄ. Czyli taką, która zajmuje sie wszystkimi sprawami, jakie dzieją się w polskim państwie, która komentuje wszystko, co się da. Która uprawia klasyczną grę polityczną rozumianą jako aktywizm polityczny - tj. poprzez zawieranie sojuszy jawnych i niejawnych, formułowanie stanowiska w poszczególnych sprawach, wydawanie komunikatów prasowych, zwoływanie konferencji prasowych itd., itp. Te komentarze, nawet najbardziej inteligentne i błyskotliwe niczego w polskiej rzeczywistości nie zmieniają, a przede wszystkim nie przebijają sie do wymęczonego społeczeństwa przez szum medialny celowo przez ośrodki "liberalne" generowany.
Solidarna Polska idzie tą samą drogą i powiela te same złudzenia jakie miało PJN. Że miła buzia, obecność w mediach, swada i zadziorność będą wystarczająco atrakcyjne, żeby przyciągnąć wyborców. I prawdę mówiąc, czy brakowało coś Poncyliuszowi? Czym jest on gorszy od Ziobry, a przecież ma on jeszcze dodatkowy atut wysokiego wzrostu.
Ziobro i Kurski muszą zdać sobie sprawę, że PiS mimo iż nieciekawy i niedołężny, to właśnie PiS będzie w centrum polskiej polityki, a nie Solidarna Polska. Bo PiS ma s i ł ę s p r a w c z ą , ma zaplecze 27% wyborców i ma 130 posłów, a SP zaledwie 2% wyborców i 20 posłów. Również media będą starać sie ustawiać PiS w tym centrum, bo na PiS umieją one juz reagować, bo z PiS-em sa związane wygodne negatywne stereotypy.
Solidarna Polska musi więc szukać gdzie indziej swoich szans. Musi ograniczyć swoją c h a o t y c z n ą wszechobecność w mediach i znaleźć 2-3 tematy, bardzo istotne dla społeczeństwa, które nie są wyeksploatowane przez główne partie. Skupić się na nich, krzyczeć o nich, i w ten sposób nadać im odpowiednią d r a m a t y c z n ą rangę społeczną. Robić demonstracje w związku z tymi problemami, happeningi, rozdawać i rozrzucać ulotki. Jeżeli będą w tym konsekwentni wtedy udowodnią, że nie są politykierami. A to już będzie bardzo dużo. Wtedy będą mogli pozwolić sobie na wypowiadanie się w większym stopniu na temat bieżącej polityki i umacniać swoje wpływy."
Proszę zauważyć, że PiS wypromował się w latach 2001-2004 dokładnie zgodnie z moimi obecnymi radami. Wypromował się nie na tworzeniu i nagłaśnianiu szerokiego programu, lecz na upartym powtarzaniu tylko dwóch postulatów: 1/ ostrzejszego karania przestępców, 2/ konsekwentnej walki z korupcją. I to wystarczyło. Gdyby prezentował szeroki program zawierający wszystko co się da, nigdy by się nie przebił.
"Powtarzam – Solidarna Polska aby udowodnić swoją społeczną niezbędność i odnieść wymierny sukces , musi stać się (tak jak wczesny PiS) przede wszystkim PARTIĄ MISJI, PARTIĄ ZADANIOWĄ.
Na jakie problemy powinna ona postawić – to nie na tym forum. Tylko jak do jasnej cholery dotrzeć do Ziobry i Kurskiego? Przez biuro poselskie nie da się."
Wajda wie, co robi....
I to jest straszne, że obóz liberalno-lewicowy może dowolnie konstruować rzeczywistość. Jednego dnia prawda zgodnie z jego wykładnią uchodzi za kłamstwo, a kłamstwo ma być urzędową prawdą. Następnego dnia na odwrót, dotychczas głoszone kłamstwo unieważnia się, zamienia się plus z minusem i wszystko gra... Tylko że konsekwencje tego dla Polski i dla kondycji narodu są straszliwe.
Rzadka okazja
Nie doceniacie Millera
@Sowiniec
Dokładnie.
--------------------------
Potwierdza więc Pan, że zaczynanie działalności partii od wymyślenia w całości szerokiego programu, nie jest konieczne. A ja twierdzę, że nawet szkoda na to czasu.
Szkopuł polega na wynalezieniu obszaru tematycznego, na wynalezieniu 2-3 tematów/haseł, których podjęcie powoduje, że dana partia w oczach odpowiednio dużej części społeczeństwa staje się niezbędnym elementem krajobrazu politycznego. Jest to trudne zadanie. Na przykład SLD, czyli partia ze stażem i zapleczem, nie potrafiła tego zrobić, nie potrafiła dorobić się takich haseł, poparcie zawdzięcza ona sentymentom historycznym.
Szkopuł polega więc na tym, aby przemodelować utarty w Polsce schemat z partii standardowego programu, albo partii aktywizmu politycznego w kierunku PARTII MISJI. Na partię, której podstawowym zadaniem w początkach jej działalności jest właśnie działanie na rzecz realizacji tych wyżej wspomnianych tematów. Nie wyklucza to oczywiście późniejszego rozszerzenia zakresu działalności. Ale na początku działalności trzeba, aby elektorat skojarzył nowo powstająca partię również z KONKRETEM, a nie tylko z gadaniem.
Model partii misji zbliżony jest do działalności stowarzyszenia. Czyli organizacji powołanej do konkretnego zadania. I taki początkowo powinien być cel liderów SP.
Jest możliwość zaistnienia Solidarnej Polski w obrębie prawicowej formacji na bazie dotychczasowego prawicowego programu. Można spróbować udowodnić swoją większą sprawność w przeciwstawieniu się polityce Platformy. Ale konkurowanie na takiej płaszczyźnie z PiS w dłuższej perspektywie niesie dla prawicowej formacji ogromne niebezpieczeństwo demagogii, nadmiernego radykalizmu i politycznej jałowości.
Mam pewne pomysły dotyczące obszarów tematycznych, ogromnie ważnych, wręcz palących. Ale bardzo trudno dotrzeć z nimi do liderów Solidarnej Polski upajających się wolnością od Kaczora i swobodą „tworzenia historii”. Oby tylko to „tworzenie historii” nie zamieniło się w grajdołek...