Niebawem calkiem przylaczy sie do pozostalych spiewajacego z tego samego klucza choru merdiow glownego nurtu. Wychodzi na to, ze jedynym znaczacym medium niezaleznym bedzie Radio Maryja. Ale i z tym problemem dzielne PO sie wkrotce pewnie tez upora...
Moze rozni ludzie z obozu "jasnogrodu" sie troche zagalopowali? To po prostu nie jest w interesie PO. W tej chwili sytuacja jest idealna. Partia Tuska ma slabego osmieszonego przez media przeciwnika, w ktorego moze bez ustanku walic ja w beben, i z ktorym raz za razem wygrywa w kolejnych probach wyborczych. Czegoz wiecej chciec? Jesli zas "watahy" naprawde zostana "dorzniete" i PiS zostanie zastapiony przez inna partie opozycyjna, wtedy sytuacja obozu rzadzacego stanie sie o wiele trudniejsza. Czyzby przywodcy PO chcieli zmarnowac te lata pracy spedzone nad wykreowaniem wizerunku "wstretnych, chorych z nienawisci moherowych kaczorow"? Jesli dajmy na to druga sila w sejmie bedzie SLD, nie sadze zeby wtedy media z rownym zapalem obrzucaly blotem przywodcow lewicy i nie sadze zeby rzadowi bylo tak latwo odwaracac uwage opinii publicznej o rzeczywistych problemow robiac "zadymy" przy pomocy posla Palikota.
Pan profesor Religa byl wybitnym kardiochirurgiem. I za to czesc mu i chwala. Ministrem zdrowia juz tak dobrym nie byl, glownie dlatego ze w istniejacym systemie jest to zadanie niewykonalne. Pieniedzy bedzie zawsze za malo i to niezaleznie od wysokosci podatku o nazwie "przymusowe ubezpieczenie zdrowotne". Zawsze wiec dla kogos czy na jakis rodzaj terapii zabraknie. Tym bardziej, ze przy obecnym postepie w medycynie i dostepnosci wielu nowatorskich metod leczenia, koszty (jesli stosowac dobro pacjenta jako jedyne kryterium) moga rosnac do nieskonczonosci. Mozna sie zastanawiac nad moralna strona atakow pani Kopacz (tym badziej ze na tym samym stanowisku wcale nie sprawuje sie w tej chwili lepiej). Jednak skoro profesor Religa mimo choroby zdecydowal sie kontynuowac swoje obowiazku musial sie liczyc z ewentualnoscia, ze bedzie ostro krytykowany przez opozycje.
Dlatego zamiast dywagowac nad "oczywistymi oczywistosciami" (jak bezprzykladne chamstwo posla Niesiolowskiego czy brak ludzkich odruchow u pani Kopacz) moze lepiej pomyslec nad reforma sluzby zdrowia. Pomysl limitow wykonan roznych uslug przyznawanych dla kazdej placowki jest horrendalny. Pieniadze powinny byc zwiazane z pacjentem. I nie powinno miec najmiejszego znaczenie gdzie sie on leczy. Jesli wszyscy pojda do szpitala A a beda omijac szpital B, tym lepiej dla szpitala A (w obecnym systemie szpital A bankrutuje). Rowniez limity zabiegow sa bez sensu. To cos jak socjalistyczne planowanie. Jesli sie niedoszacuje pacjentom odmawia sie pomocy. Jesli sie przeszacuje wykonuje sie je na sile. Wreszcie powinno byc jakies wspolplacenie tak zeby odsiac ludzi (choc pewnie nie jest ich zbyt wielu) ktorzy bez rzeczywistej potrzeby biegaja do lekarza. No i najwazniejsze, uwazam, ze nalezy zniesc obowiazek panstwowego ubezpieczenia medycznego i dac ludziom mozliwosc wybrania ubezpieczyciela na wlasna reke. Wprowadzilo by to jakze potrzebna konkurencje.
Zmienic dysproporcje pomiedzy plaskimi etapami a gorskimi, jesli chodzi o wplyw na zwyciestwo w calym wyscigu. W tej chwili etapy plaskie sie praktycznie nie licza. Moze wprowadzic DUZE bonifikaty czasowe za zwyciestwa etapowe i lotne premie?
To ciekawe Pan pisze. Jezeli byla szansa sie dolaczyc i bylo to dla Polski korzystne, to oczywiscie trzeba bylo pojsc na kooperacje. Przeciez od poczatku bylo wiadomo, ze nasze protesty sa rownie grozne jak kiwanie palcem w bucie w jesli Rosjanie i Niemcy sie dogadaja co do budoway gazociagu to powstanie on czy nam sie to podoba czy nie.
To jest projekt rosyjsko-niemiecki i to, ze Polska nie ma w tej sprawie prawa glosu akurat specjalnie oburzajace nie jest. Powinnismy na wlasna reke dbac o dywersyfikacje dostaw i uniezaleznienie od Rosjan. Mamy natomiast prawo nie godzic sie na prowadzenie rury w sposob uposledzajacy dzialanie portow Szczecin/Swinoujscie. I na miejscu polskiego rzadu twardo domagalbym sie glebszego wkopania gazociagu w dno morskie - od Niemcow, od Nord Streamu, a jesli to nie poskutkuje w miedzynarodowych instytucjach arbitrazowych.
jest obrazliwe dla Polski i Polakow. Podobne slowa pare dni temu mozna bylo uslyszec z ust anty-Polaka pana Kuczynskiego ("Na miejscu Rosjan, słysząc te bzdury, nie oddałbym skrzynek"). Wrak samolotu, czarne skrzynki, rzeczy osobiste ofiar sa wlasnoscia Polski i Rosjanie powinni je oddac bez gadania. Co sie zas tyczy "przerabiania", mysle ze rzeczone skrzynki juz dawno zostaly "przerobione" (ruscy specjalisci nie takie cuda umieja wyczyniac), wiec teraz jesli by nawet Rosjanie zgodzili sie je oddac wielkiej wartosci dla ustalenia prawdy miec juz nie beda. Takie sa smutne fakty. Zaniechania (umysle czy tez spowodowane niudolnoscia) ze strony polskiej sa ewidentne (brak zabezpieczenia terenu, niewyslanie archeologow, nieprzesluchanie kontrolerow lotu, itd...). Komisja Macierewicza wiele tu nie zmieni. Jedyne co moze robic to naglasniac skandaliczne zachowanie rzadu RP w tej sprawie.
Tytul nasunal mi dosc ponura mysl (nie zwiazana bezposrednio z tekstem). Po dluzej przerwie ostatnio znowu zaczalem zagladac na salon24. Ze smutkiem musze przyznac, ze tu rowniez nastapilo zbydlecenie. Rzeczowe dyskusje prowadzone na pewnym poziomie kultury osobistej coraz czesciej zamieniaja sie w chamskie pyskowki. Poziom komentarzy nierzadko nie odbiega od tych, ktore mozna znalezc na onecie lub w gw. Nie wiem czy to postepujcy upadek obyczajow w mediach, czy byc moze celowa akcja dywersyjna obliczona na rozsadzenie salonu24 od srodka i stopniowe sprowadzenie go do poziomu rynsztoka.
nie moga one dotyczyc ludzi juz bedacych w systemie. Nie zmienia sie zasad w trakcie gry.
Jak wiekszoc komentujacych rowniez jestem przeciwny przymusowi ubezpieczeniowemu...Ale skoro juz jest mysle, ze dobrze byloby dac ludziom wybor nie tylko w kwestii wieku przejscia na emeryture, ale rowniez wysokosci skladki (oczywiscie w relacji do przyszlych swiadczen).
Palikot dziala nie "za przyzwoleniem", ale "z poruczenia" Tuska i spolki. Taka jest taktyka PO. "Chlopcy od pyskowania" po chamsku atakuja PiS. Celem jest zohydzenie partii "wstretngo Kaczora" i ciagle podtrzymywanie tego obrazu w mediach (a jak wiadomo klamstwo powtorzone 1000 razy i tak dalej...). Dodatkowo jesli udaje sie wciagnac PiS w te pyskowki (a kazdy czlowiek w koncu na chamstwo zaczyna reagowac) to jeszcze lepiej, bo sam przeciwnik dostarcza dowodu na poparcie tezy o wlasnym prymitywizmie i oszolomstwie. Oczywiscie PO jest partia kultury i milosci, wiec w razie czego wladze partii zawsze sie moga "odciac" od "wybrykow" Niesilowskiego, Kutza, czy Palikota.
Zawsze uwazalem, ze gdyby nie bylo PiSu i Kaczynskiego to PO musialaby ich wymyslic.
Jesli by sie tak zdarzylo, ze glownym konkurentem Platformy bylaby jakas inna (nie daj boze prawicowa nie tylko z nazwy) partia, ktorej nie przyprawiono tak koszmarnej "geby", o zwyciestwo w kolejnych wyborach bylo by duzo trudniej. Dlatego istniejacy uklad jest bardzo na reke i PO i PiS-owi. Niby to walcza ze soba na smierc i zycie, ale tak naprawde roznice w rzeczywistych programach nie sa az tak wielkie. Mozna kanalizowac cala niemal uwage wyborcow na konflikcie miedzy dwoma wrogimi obozami (co bardzo chetnie podgrzewaja uczestniczace w tej zabawie media), tak ze rzeczywista materia skandalicznych rzadow niemal zupelnie znika z pola widzenia.
Kaczynski nie jest moim ulubionym politykiem (glosowalem na JKM), ale uwazam ze jest o niebo lepszy od Komorowskiego, tak jak PiS jest o niebo lepszy od PO.
Moze wiec lepiej zachowac wiernosc wlasnym ideom niz licytowac sie na populizm - w czasie kampanii bardzo razily mnie obietnice "przychylenia nieba" praktycznie wszystkim, opowiesci o politykach lewicowych srednio-starszego pokolenia, oraz patriotyzmie tow. Gierka. Tym bardziej, ze takie nachalne podlizywanie sie elektoratowi SLD i tak nie przynioslo efektow.
Oczekiwalbym od PiSu przedstawienia konkretnego planu:
-polozenia nacisku na obrone interesow panstwa polskiego poprzez bardziej zdecydowana i samodzielna polityke zagraniczna, ktorej przeswiecalby jakis dlugofalowy plan,
-wzmocnienia armii,
-i choc nie jest to partia wolnorynkowa (niestety) jednak pewnych krokow w kierunku ozywienia gospodarki poprzez ograniczanie ingerencji panstwa (ograniczanie biurokracji, uproszczenie przepisow, zmiejszenie i uproszczenie podatkow, obciecie socjalu, likwidacja deficytu buzdetowego - to powinny byc cele ekonomiczne).
PiS powinien swoj program glosic nie tylko haslowo, ale dokladniej wyjasniajac dlaczego takie dzialania sa wazne i jak je chce wprowadzic w zycie. Moze to lepiej zadzialalo by niz koniecznosc ciaglego odpowiadania na zaczepki "chlopcow do pyskowania" z PO.
Tak oczywiscie stac sie moze, ze spadniemy ponizej poziomu Wegier (czego nam nie zycze). Mysle, ze "rozwiedka" (ktora planuje wszystko na kilka ruchow do przodu) jest i na taka okolicznosc przygotowana. Zuzyte szyldy partyjne po prostu wymieni sie na nowe. Media (a w nich oddelegowani na ten odcinek agenci udajacy dziennikarzy) nagle zaczna przypominac wszystkie "bledy, wypaczenia" oraz "sprosnosci niebu obrzydle" partii Tuska, ktora w piorunujacym tempie odejdzie w niebyt. Na zastepstwo rzecz jasna wylansuje sie szybciutko inna "partie". Obejrzalem an youtube krotka sonde powyborcza z suwalszczyny (http://tiny.pl/h7xt4). Slyszac motywacje glosujacych coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze przy odpowiednim "spinie" mozna takie PO-bis doslownie "wystrugac z banana", i jesli sie zrobi odpowiednia kampanie w telewizji i radiu ludzie to kupia.
Nie jestem zwolennikiem Platformy, ale moze nawet gotow bylbym ja poprzec w kolejnych wyborach gdyby jej rzad zaczal wreszcie cos rozsadnego robic - na poczatek moglby np. wprowadzic w zycie slynne onegdaj 4 x TAK (o ktorym nawiasem mowiac juz prawie nikt nie pamieta). Tymczasem PO zapewnie skupi sie na "dorznieciu watahy", czyli przejeciu drobnych okruszkow wladzy ktore jakims trafem jeszcze nie sa w jej rekach (w tym mediow publicznych oczywiscie). I potem brak rzeczywistych reform i brak poprawy sytuacji w kraju bedzie sie zwalac w zaleznosci od potrzeby i sytuacji na: kryzys, opor koalicjanta, brak wspolpracy ze strony opozycji, i co tam jeszcze (Bardzo utelentowani trzeba przyznac) spin-doktorzy wymysla. A kiedy przyjda nastepne wybory bedzie sie znowu straszyc recydowa terroru IV RP. Metoda prosta jak konsktrukcja cepa, ale jak sie okazuje (co dobrze o polskim spoleczenstwie nie swiadczy) nad wyraz skuteczna.
Niestety w przypdaku PO prawie wszytko co dobre okazuje sie byc "wrzutka medialna". Cos na zasadzie, ze "jak partia mowi, ze zabierza to zabierza, a jak mowi ze da to mowi". Czy ktos pamieta jeszcze glosna kampanie 4xTAK (wprowadzenie okręgów jednomandatowych * zniesienie Senatu * zmniejszenie liczy posłów do 230 * zniesienie immunitetu parlamentarnego)? Bardzo rozsadne postulaty. Ile z nich PO zrealizowala, albo nawet probowala zrealizowac. Nie slyszalem, zeby po przejeciu wladzy wyszla z jakakolwiek inicjatywa ustawodawcza w tym kierunku.
Uwazam, ze proba rzeczowej dyskusji z ludzmi pokroju @RobertK, ktorzy posluguja sie tylko sloganami i inwektywami, to ciezka wymagajaca cierpliwosci praca. Zapewne niewielu z nich pan przekona, ale byc moze swoja sokratejska metoda otworzy oczy innym zagladajacym na to forum. Jestem pelen uznania. Moze przynajmniej niektorych uda sklonic sie do sensownej wymiany pogladow z uzyciem agumentow, ktore potrafia racjonalnie uzasadnic.
Uzasadnienie: strach przed terrorem IV RP oraz recydywa kaczyzmu (nieustannie podsycane przez media) przewaza nad coraz bardzej narastajacym rozczarowaniem rzadami PO.
Mysle, ze Kaczynskiemu bedzie bardzo trudno wyjsc poza swoj zelazny elektorat. Wystarczy poczytac troche komentarzy na necie aby przekonac sie poczynania PiSu sa najczesciej kwitowane niewybrednymi zartami i chamskimi bluzgami (bez nawet cienia uzasadnienia negatywnej opinii). Cokolwiek by sie wiec w tej kampanii nie stalo, raczej nie skloni niezdecydowanych wyborcow do przelamania monopolu wladzy PO (czego dziwnym trafem jakos nikt sie nie obawia).
Wyglada na to, ze "Rzepa" rozpoczela proces zmiany orientacji.
Bardzo mnie dziwi az tak zmasowana nagonka na PiS
Kazio
@Autor
Dlatego zamiast dywagowac nad "oczywistymi oczywistosciami" (jak bezprzykladne chamstwo posla Niesiolowskiego czy brak ludzkich odruchow u pani Kopacz) moze lepiej pomyslec nad reforma sluzby zdrowia. Pomysl limitow wykonan roznych uslug przyznawanych dla kazdej placowki jest horrendalny. Pieniadze powinny byc zwiazane z pacjentem. I nie powinno miec najmiejszego znaczenie gdzie sie on leczy. Jesli wszyscy pojda do szpitala A a beda omijac szpital B, tym lepiej dla szpitala A (w obecnym systemie szpital A bankrutuje). Rowniez limity zabiegow sa bez sensu. To cos jak socjalistyczne planowanie. Jesli sie niedoszacuje pacjentom odmawia sie pomocy. Jesli sie przeszacuje wykonuje sie je na sile. Wreszcie powinno byc jakies wspolplacenie tak zeby odsiac ludzi (choc pewnie nie jest ich zbyt wielu) ktorzy bez rzeczywistej potrzeby biegaja do lekarza. No i najwazniejsze, uwazam, ze nalezy zniesc obowiazek panstwowego ubezpieczenia medycznego i dac ludziom mozliwosc wybrania ubezpieczyciela na wlasna reke. Wprowadzilo by to jakze potrzebna konkurencje.
@Autor
@Lubicz
@Autor
To co mowi proefesor Kik
"Zbydlęcenie salonu"
Jakiekolwiek zmiany sie wprowadzi
Jak wiekszoc komentujacych rowniez jestem przeciwny przymusowi ubezpieczeniowemu...Ale skoro juz jest mysle, ze dobrze byloby dac ludziom wybor nie tylko w kwestii wieku przejscia na emeryture, ale rowniez wysokosci skladki (oczywiscie w relacji do przyszlych swiadczen).
Mysle, ze jest inaczej
@Autor
Jesli by sie tak zdarzylo, ze glownym konkurentem Platformy bylaby jakas inna (nie daj boze prawicowa nie tylko z nazwy) partia, ktorej nie przyprawiono tak koszmarnej "geby", o zwyciestwo w kolejnych wyborach bylo by duzo trudniej. Dlatego istniejacy uklad jest bardzo na reke i PO i PiS-owi. Niby to walcza ze soba na smierc i zycie, ale tak naprawde roznice w rzeczywistych programach nie sa az tak wielkie. Mozna kanalizowac cala niemal uwage wyborcow na konflikcie miedzy dwoma wrogimi obozami (co bardzo chetnie podgrzewaja uczestniczace w tej zabawie media), tak ze rzeczywista materia skandalicznych rzadow niemal zupelnie znika z pola widzenia.
Przeciez oni musza od czasu do czasu "pieknie sie roznic"
W PO wszystkie posuniecia sa przemyslane - niestety tylko od strony pr-u. Zdecydowanie opcja druga.
Moje typy
2. Holandia - Hiszpania 1:2
Pewnie juz nie wroci...
Moze wiec lepiej zachowac wiernosc wlasnym ideom niz licytowac sie na populizm - w czasie kampanii bardzo razily mnie obietnice "przychylenia nieba" praktycznie wszystkim, opowiesci o politykach lewicowych srednio-starszego pokolenia, oraz patriotyzmie tow. Gierka. Tym bardziej, ze takie nachalne podlizywanie sie elektoratowi SLD i tak nie przynioslo efektow.
Oczekiwalbym od PiSu przedstawienia konkretnego planu:
-polozenia nacisku na obrone interesow panstwa polskiego poprzez bardziej zdecydowana i samodzielna polityke zagraniczna, ktorej przeswiecalby jakis dlugofalowy plan,
-wzmocnienia armii,
-i choc nie jest to partia wolnorynkowa (niestety) jednak pewnych krokow w kierunku ozywienia gospodarki poprzez ograniczanie ingerencji panstwa (ograniczanie biurokracji, uproszczenie przepisow, zmiejszenie i uproszczenie podatkow, obciecie socjalu, likwidacja deficytu buzdetowego - to powinny byc cele ekonomiczne).
PiS powinien swoj program glosic nie tylko haslowo, ale dokladniej wyjasniajac dlaczego takie dzialania sa wazne i jak je chce wprowadzic w zycie. Moze to lepiej zadzialalo by niz koniecznosc ciaglego odpowiadania na zaczepki "chlopcow do pyskowania" z PO.
@Adam Teodorczyk
Obawiam sie ze bedzie dokladnie tak jap Pan przewiduje
@Autor
@Łukasz Warzecha
Moj Typ
45% Kaczynski
Uzasadnienie: strach przed terrorem IV RP oraz recydywa kaczyzmu (nieustannie podsycane przez media) przewaza nad coraz bardzej narastajacym rozczarowaniem rzadami PO.
Mysle, ze Kaczynskiemu bedzie bardzo trudno wyjsc poza swoj zelazny elektorat. Wystarczy poczytac troche komentarzy na necie aby przekonac sie poczynania PiSu sa najczesciej kwitowane niewybrednymi zartami i chamskimi bluzgami (bez nawet cienia uzasadnienia negatywnej opinii). Cokolwiek by sie wiec w tej kampanii nie stalo, raczej nie skloni niezdecydowanych wyborcow do przelamania monopolu wladzy PO (czego dziwnym trafem jakos nikt sie nie obawia).