Po pierwsze – może być zupełnie nieskuteczny w obliczu zastosowania wariantu „Putin-Miedwiediew”. Trudno sobie wyobrazić zakaz zajmowania jakichkolwiek stanowisk w samorządzie dla burmistrza z dwukadencyjnym stażem. Cóż zatem stoi na przeszkodzie, by stworzyć dwuosobowy duet – burmistrz z wiceburmistrzem – i kandydować na zmianę."
- rozwiązanie jest bardzo proste. Wystarczy zakazać kandydowania więcej, niż dwa razy, nie ważne, czy była karencja czy nie. Możesz być w życiu dwa razy burmistrzem i koniec kropka.
dalej, pisze Pan:
"Po drugie – burmistrzowi po zakończeniu drugiej kadencji nie będzie przysługiwać dożywotnia emerytura. Po drugim zwycięstwie będzie natomiast zwolniony z obowiązku rozliczenia się z wyborcami. W drugiej kadencji nie będzie czuł na plecach ich oddechu, będzie natomiast miał przed sobą perspektywę znalezienia sobie zatrudnienia po opuszczeniu urzędu. Wydaje się, że tworzy to bardzo demoralizujący układ motywacji."
- i tutaj też Pan nie ma racji. Proszę mi powiedzieć, który wójt jest na tyle pewny ponownego zwycięstwa, że nie szuka w trakcie obecnej kadencji potencjalnego miejsca zatrudnienia?
"Wszystkie wybory, które reguluje nasza konstytucja muszą być: powszechne, równe, bezpośrednie i tajne. Jest to więc podstawową zasadą ustrojową naszego państwa."
A prawda jest taka, że jest to nieprawda, gdyż nie wszystkie. Np. wybory do Senatu nie są "równe", co bardzo łatwo sprawdzić, zaglądając do Konstytucji.
Pracuje Pan na UW. Z tego co widzę, UW współpracuje z dwoma uczelniami z Chin (Beijing University i Zhejiang University, Hangzhou). Myślę, że - parafrazując Pana słowa - mógłbym napisać, że "rozkwit Chin zależy od rozwoju naukowego".
Czy w związku z tym, napisze Pan do swego rektora z protestem, że nie godzi się wspierać rozwoju gospodarczego Chin?
No to są jakieś jaja. Jak Pan śmie kpić z eksperta?! Niech Pan powie prawdę, założył Pan tę stronkę już po dokonaniu wpisu przez Urbanowicza. Tylko po to, żeby dokopać pasjonatowi nowych mediów.
Podłość ludzka nie zna granic!
"Myślę, że to bardzo dobra decyzja. Pokazanie tekstów źródłowych powinno rozwiać wątpliwości. Ta dyskuje pokazuje dobrą i złą stronę blogowania. Z jednej strony prof Marcinkowski, jak i kazdy inny bloger ma prawo zgłaszać swoje wątpliwości czy podejrzenia plagiatu. Jego tekst został zamieszony na SG. Tak samo jak odpowiedzi Krzystofa Urbanowicza, który tłumaczy w jaki sposób powstaje jego blog. Teraz zapowiedział ogłoszenie tekstów źródłowych. Moim zdaniem to wyjaśnia sprawę."
http://urbanowicz.salon24.pl/55610,index.html#comment_824169
Swego czasu padły oskarżenia o plagiat. Padły też powyższe zapowiedzi. Doczekamy sie wyjasnień? Bo w tej chwili, nie wiem, co myśleć.
"Macica jest integralną częścią ciała kobiety"
Czy to znaczy, że mogę włożyć do swojej gęby - która jest integralną częścią mojego ciała - Twój palec i zrobić z nim co zechcę? Np. zeżreć go?
hmm...
"UPDATE: na swoim blogu w Media Café, pan Krzysztof dodal wlasnie zdanie "co opisuje na swoim blogu Transnets Francis Pisani". Kopia, ktora google tejze strony zrobil 9 stycznia 2008 jeszcze nie zawiera tej uwagi. Fajnie by bylo, gdyby wyrazil explicite to co wlasnie implicite tym dodaniem przekazal. Pozdrawiam Panow serdecznie, przy okazji."
Skojarzenie trochę off topic.
To chyba Rosjanie coś takiego praktykowali. Kiedy dostali po wojnie niemiecki Koenigsberg, oddelegowali tam kilku historyków i archeologów, którzy mieli odnaleźć dowody świadczących o słowiańskości tych ziem, (bo coś takiego powiedział Stalin w Jałcie,albo Poczdamie, nie pamiętam).
No i rzecz jasna, skoro dostali taki prikaz, to znaleźli te dowody i do dziś uczą się o tym kaliningradzkie dzieci.
Tak też można tworzyć historię:)
jeżeli ktoś pisze tak często, jak Pan Urbanowicz, a w swoich tekstach zamieszcza masę infmormacji, to nie ma siły musi się posiłkować wiedzą pochodzącą "skądś".
Ale właśnie w takim wypadku, zawsze należy robić przypis.
Na czymś takim przejechała się Eliza Michalik, choć walka z jej plagiatami trwała dosyć długo.
Zobaczymy, jak wybrnie z tego Urbanowicz.
Przypominam tylko Panu Urbanowiczowi, że gdyby Pani Michalak od razu przyznała się do skorzystania z cudzej pracy i przeprosiła, sprawy by nie było.
Ale ponieważ szła w zaparte, ludzie zaczęli sprawdzać jej poprzednie teksty i porównywać.
Jak Panu zapewne wiadomo, wyszło jak wyszło.
Przypomnę tylko Pana tekst:
"Czy blogerzy mogą zrujnować karierę Elizie Michalik oskarżonej o plagiat?
(...)
Uważam, że polska blogosfera dojrzała na tyle, że jest w stanie znaleźć plagiat i nieuczciwość, ale także doprowadzić do wyeliminowania kogoś, kto się tego plagiatu dopuszcza. Interesujące jest to, że osobę, która przez wiele lat funkcjonowała w wielu gazetach, dopiero wytropili blogerzy. Jeszcze rok temu ta blogosfera nie miała znaczenia. Teraz pokazuje, że trzeba się z nią liczyć."
WOS-u. Tylko czy aby na pewno dobrze odmieniłem? No i zapewne przecinki nie tam gdzie trzeba postawiłem/nie postawiłem, albo niepoprawnie rozpocząłem zdanie. Zasadniczo, dno reprezentuję.
W życiu nie zapłacę ani złotówki abonamentu! I mam na to legalny sposób.
---
Mogę prosić o podanie tego sposobu? Sam chętnie bym zrezygnował z płacenia, tylko trochę się lękam, a nie mam zamiaru chować telewizoru do szafy.
Jackiewicz
a poseł Jackiewicz z PiS-u pobił człowieka na śmierć i żadna kara go za to nie spotkała.
Panie ex-pośle
Pan pewnie zorientowany i potwierdzi (lub zaprzeczy). Prawda to, że matka Kaczyńskich była sekretarką masona Lipskiego?
Nie ma Pan racji
Pisze Pan:
Po pierwsze – może być zupełnie nieskuteczny w obliczu zastosowania wariantu „Putin-Miedwiediew”. Trudno sobie wyobrazić zakaz zajmowania jakichkolwiek stanowisk w samorządzie dla burmistrza z dwukadencyjnym stażem. Cóż zatem stoi na przeszkodzie, by stworzyć dwuosobowy duet – burmistrz z wiceburmistrzem – i kandydować na zmianę."
- rozwiązanie jest bardzo proste. Wystarczy zakazać kandydowania więcej, niż dwa razy, nie ważne, czy była karencja czy nie. Możesz być w życiu dwa razy burmistrzem i koniec kropka.
dalej, pisze Pan:
"Po drugie – burmistrzowi po zakończeniu drugiej kadencji nie będzie przysługiwać dożywotnia emerytura. Po drugim zwycięstwie będzie natomiast zwolniony z obowiązku rozliczenia się z wyborcami. W drugiej kadencji nie będzie czuł na plecach ich oddechu, będzie natomiast miał przed sobą perspektywę znalezienia sobie zatrudnienia po opuszczeniu urzędu. Wydaje się, że tworzy to bardzo demoralizujący układ motywacji."
- i tutaj też Pan nie ma racji. Proszę mi powiedzieć, który wójt jest na tyle pewny ponownego zwycięstwa, że nie szuka w trakcie obecnej kadencji potencjalnego miejsca zatrudnienia?
coś na bakier z logiką, panie Dorn
@Kalemba
Napisał Pan:
"Wszystkie wybory, które reguluje nasza konstytucja muszą być: powszechne, równe, bezpośrednie i tajne. Jest to więc podstawową zasadą ustrojową naszego państwa."
A prawda jest taka, że jest to nieprawda, gdyż nie wszystkie. Np. wybory do Senatu nie są "równe", co bardzo łatwo sprawdzić, zaglądając do Konstytucji.
pazdrawljaju !
@Autorzy
Teoria teorią, ale co z praktyką?
Blogooblatywacz
kilka osób, w tym Igor Janke - czeka
o co chodzi z tymi znikającymi komentarzami?
nemo49
Autor
JM
dodam źródło:)
Urbanowicz Watch?
Autor
platforma watch
Junona
Herian