ale Kaczyński właśnie w wielu kwestiach blokuje rozwój. co do wiary - stwierdziłam tylko, że nie jestem jak Islamscy wyznawcy - nie wszyscy muszą myśleć jak ja i wierzyć w to co ja. państwo powinno być w tej kwestii neutralne. podjęcie lub nie danej procedury medycznej powinno być wyborem indywidualnym, niezabronionym/blokowanym przez państwo.
Grupa I – pseudo-inteligenci: osoby, które używają skomplikowanego słownictwa, bez większego zrozumienia
Grupa II – ‘patrioci’: osoby, które usłyszawszy parokrotne slogany o patriotyzmie braci Kaczyńskich uznały, że są oni jedynymi patriotami i zdają się mylić patriotyzm z manią mniejszości i nie dostrzegają narodowego socjalizmu w poglądach kandydata
Grupa III – emigranci: poniekąd związani z grupą patriotyczną, osoby od wielu lat mieszkające za granicą, które chciałyby mieć w Polsce skansenik na wakacje, a nie nowoczesne państwo; osoby, które do kraju nie chcą wracać lub jeśli to tylko na późną emeryturę (w przeciwieństwie do wyborców BK, którzy planowali krótki wyjazd, żeby zarobić)
Grupa IV – kochasie: osoby podchodzące do kampanii uczuciowo, a nie merytorycznie
Grupa V – chorągiewki: osoby bez własnych poglądów, głosujące jak babcia, mama, szwagier, siostra, sąsiadka itp.
Grupa VI – Rydzyklicy – osoby, które mylą wiarę z tym, co oferuje Państwo, zaściankowe, żyjące w średniowieczu – można być osobą wierząca (ja jestem) i nie odmawiać innym – niewierzącym lub takim, którym zabiegi te nie przeszkadzają możliwości aborcji, eutanazji, o in-vitro nie wspominając
Grupa VII – mourners – dla których wybór Jarosława będzie misją wyjaśnienia katastrofy w Smoleńsku i śmierci Pana Lecha Kaczyńskiego, który tam „poległ” (większość powinna sprawdzić znaczenie tego wyrazu w słowniku jęz. pol.)
Grupa VIII – sremingi: przeciwieństwo lemingów; ludzie z poglądami wyssanymi z mlekiem matki, niewrażliwi na argumenty innych, lecz brnący w swoich, niezmieniających się od wieków
i wreszcie grupa IX – nieleczący żadnych kompleksów: osoby ze wsi, bez wykształcenia i prospektów, którym wszystko należy się od państwa, pieniądze powinny spadać z nieba i na które wszystkie osoby pracujące muszą zarabiać
@szprota
inny jest elektorat Pana Kaczyńskiego:
Grupa II – ‘patrioci’: osoby, które usłyszawszy parokrotne slogany o patriotyzmie braci Kaczyńskich uznały, że są oni jedynymi patriotami i zdają się mylić patriotyzm z manią mniejszości i nie dostrzegają narodowego socjalizmu w poglądach kandydata
Grupa III – emigranci: poniekąd związani z grupą patriotyczną, osoby od wielu lat mieszkające za granicą, które chciałyby mieć w Polsce skansenik na wakacje, a nie nowoczesne państwo; osoby, które do kraju nie chcą wracać lub jeśli to tylko na późną emeryturę (w przeciwieństwie do wyborców BK, którzy planowali krótki wyjazd, żeby zarobić)
Grupa IV – kochasie: osoby podchodzące do kampanii uczuciowo, a nie merytorycznie
Grupa V – chorągiewki: osoby bez własnych poglądów, głosujące jak babcia, mama, szwagier, siostra, sąsiadka itp.
Grupa VI – Rydzyklicy – osoby, które mylą wiarę z tym, co oferuje Państwo, zaściankowe, żyjące w średniowieczu – można być osobą wierząca (ja jestem) i nie odmawiać innym – niewierzącym lub takim, którym zabiegi te nie przeszkadzają możliwości aborcji, eutanazji, o in-vitro nie wspominając
Grupa VII – mourners – dla których wybór Jarosława będzie misją wyjaśnienia katastrofy w Smoleńsku i śmierci Pana Lecha Kaczyńskiego, który tam „poległ” (większość powinna sprawdzić znaczenie tego wyrazu w słowniku jęz. pol.)
Grupa VIII – sremingi: przeciwieństwo lemingów; ludzie z poglądami wyssanymi z mlekiem matki, niewrażliwi na argumenty innych, lecz brnący w swoich, niezmieniających się od wieków
i wreszcie grupa IX – nieleczący żadnych kompleksów: osoby ze wsi, bez wykształcenia i prospektów, którym wszystko należy się od państwa, pieniądze powinny spadać z nieba i na które wszystkie osoby pracujące muszą zarabiać