nie jestem fanem ministra, ale tutaj kataryna zdaje się przestrzeliła;
wystarczyło, że minister zwrócił się na piśmie lub mejlowo albo i telefonicznie do autora i redakcji i dostał zgodę na publikację tego tekstu – zwyczajowo taką zgodę się daje, jest źródło, data publikacji, a więc nie ma tu tajemnicy; poza tym autor może mieć tak skonstruowaną umowę o pracę, że to jego macierzysta redakcja staje się właścicielem praw do jego tekstu i może z nim zrobić co chce, również użyczyć za darmo ministrowi sąsiedniego państwa;
wystarczyło też, że biuro prasowe ministerstwa zwróciło się choćby drogą mejlową do redakcji Respektu z prośbą o zgodę na opublikowanie tekstu, pdf-a czy linku na ich stronę, zwykle redakcje w takich przypadkach się zgadzają i w tym konkretnym przypadku mamy opis tego tekstu z zacytowanymi fragmentami, z datą publikacji, itd, nazwiskiem autora; nie jest to tekst wrzucony na zasadzie ctlr+c i ctrl+v
http://www.msz.gov.pl/Czeski,tygodnik,Respekt,Sikorski,-,minister,,ktorego,zyciorys,nadaje,sie,na,powiesc,48215.html
to link na stronę dla ciekawskich
tylko we wrocławiu podjęto 80 milionów - prawie wszystkie pieniądze z konta, w żadnym innym regionie takiej kwoty nie ukryto; na co wydawano?
na sprzęt potrzebny dla radia, prasę podziemną, na zapomogi, m.in. bral Adam Lipiński (dzisiaj PiS), Leszek Budrewicz (były naczelny Gazety Dolnośląskiej, wrocławskiej wkładki do Wyborczej), Jan Waszkiewicz, późniejszy marszałek województwa, 145 tys. wziął Kornel Morawiecki na pensje dla ludzi swoich ludzi, 2 miliony pożyczył Hardek, szef podziemia w Małopolsce, ponad 300 tysięcy podziemie łódzkie, 1 mln poszedł na tzw. akcję Świdnik - na pomoc dla ludzi wyrzuconych w czerwcu 1982 roku z z-dów w Świdniku (kolejne prawie 500 tys. zebrano na Dolnym Śląsku poprzez tajne komisje zakładowe); pieniądze szły na opłacanie grzywien po zatrzymaniach w sierpniu 1982 roku we Wrocławiu i Lubinie (po gigantycznych zamieszkach, w których zginęli ludzie).
Komicznie brzmi określenie, że Pinior jest pieszczochem mediów - miał duże wątpliwości co do tego filmu, Wyborcza lokalna, Frasyniuk i Huskowski walili mu w twarz "Józek wyluzuj", więc trochę uczciwości panowie;
kasa została rozliczona w 1990 roku na zjeździe S - Pinior oddał związkowy 55 tysięcy dolarów i uzyskał absolutorium; a co do tego, gdzie byłą trzymana - u arc Gulbinowicza
a szczegóły rzeczywiście w książce K. Kaczorowskiej, zaskakująco dużo szczegółów
znam jego biogram, LPR chciał go pozbawić polskiego obywatelstwa, kiedy w PE domagał się wyjaśnienia tajnych więzień CIA,
w biogramie brakuje info, że był więźniem sumienia AI, stypendysta New School w NY (pisał o systemach totalitarnych)
ale domyślam się, że bracia Kaczyńscy mogli być w Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy (bo zmądrzeli), premier Kaczyński mógł wejść w koalicję z Samoobroną (wyższa konieczność dziejowa) i po amatorsku rozwalić własny rząd, bo jego ludzie nawet nie umieli dobrze wyeliminować przystawek, a Antoni Macierewicz w KOR (bo nieustannie odprawia egzorcyzmy na tę okoliczność). Bronisław Wildstein też wyleczył się z młodzieńczych zaczadzeń, więc jest OK. Taaaak, domniemywam, że 1maud biogram na kryształowy, po prostu semper fidelis:) i zawsze po właściwej stronie - naprawdę pogratulować i piszę to bez ironii
A Roko ma problem z finansami S i sugeruje, wrednie zresztą, że Pinior tę kasę sprywatyzował. Wstyd. Po prostu wstyd.
80 milionów z konta S poszło na działalność podziemną, gdyby te pieniądze zostały na koncie, zajęłaby je władza ludowa, której jak się domyślam roko jest przeciwnikiem, ale dla jasności:
z tych pieniędzy Pinior rozliczył się w 1990 roku na II zjeździe S, oddając do kasy związku 50 tysięcy dolarów
- pieniądze szły na zapomogi na rodzin internowanych,na pomoc dla innych regionów np. dla Świdnika gdzie w 1982 roku wyrzucono z pracy na bruk 200 rodzin
- kilka milionów wydano na radio Solidarność, druk gazetek, ulotek
- blisko 150 tysięcy złotych wiosną 1982 roku dostał Kornel Morawiecki - na pensje dla pracowników jego wydawnictwa, wg stawek obowiązujących ówcześnie w siatce plac
Sam Pinior, siedział po aresztowaniu blisko rok w areszcie czekając na wyrok. A że wszystkie opinie prawne wykazywały, że podjęcie pieniędzy było LEGALNE! skazano go za RKS. I o zwrot 80 milionów z odsetkami wystąpiły państwowe związki zawodowe - facet miał komornika do 1992 roku.
Ale domyślam się że Roko ma blizny po ranach za ojczyznę, walczył broniąc honoru za naszą i waszą, więc dzisiaj lekko wyrokuje, kto stoi tam gdzie zomo
gratuluję odwagi
najwyraźniej uaktywnił się jakiś wrocławianin ale mało zorientowany - pinior nigdy nie był działaczem samorządowym, to huskowski był radnym, wiceprezydentem a w końcu prezydentem wrocławia i to on wybudował sobie dom na wale przeciwpowodziowym - z opinią, że fundamenty budynku ów wał umacniają:)
więc jak strzelać to dobrą amunicją a nie plotkami
czytam od kilku dni fora pod tekstami o raporcie MAK-u. I nie mogę się pozbyć wrażenia,że zorganizowane grupy internautów (za friko?), siedzą przy kompach i zawijają te sreberka, głównie waląc w durnych pisiorów, ale też i we wdowę po gen. błasiku i całą resztę
ale to taka mala dygresja
natomiast co do rzetelności śledztwa poza polską - gdyby ten samolot rozbił się w niemczech, wielkiej brytanii, danii - OK; sęk w tym, że rozbił się w Rosji. Przypomnę tylko headline'y o Litwinience, Starowojtowej, wstrząsające materiały z Dubrowki i Biesłanu – tam też były śledztwa. I niezależnie od mojej wielkiej fascynacji Rosją i wielkiej sympatii do Rosjan, można stwierdzić jedno – autorytarne państwo, w którym fakty podporządkowuje się wyznaczonej linii politycznej.
Problem polskiego rządu polega na tym, że przez 9 miesięcy Tusk twierdził, że razem wspólnie z Rosjanami zdecydowali o Konwencji chicagowskiej. Wczoraj okazało się, że nie my z Rosjanami, ale Rosjanie bez nas. Porażką z punktu widzenia działań PR okazało się milczenie w dniu konferencji Anodiny – rozbawił mnie były ambasador Ciosek mówiący o dyplomacji. Kiwający z dezaprobatą głową nad słowem "poniżenie" w odniesieniu do Polski, bo to przesadne, bo nie należy takich słów używać i dobrotliwie zgadzający się, że Władimir Putin i Dymitr Miedwiediew na pewno porozmawiają się z premierem Donaldem Tuskiem i odniosą się do naszych uwag do raportu, który zapewne poznali w dniu konferencji Anodiny. Kiedy Sellin złośliwie powiedział: Nie znam się na Rosji tak jak pan, ale sądzę, że obaj ten raport znali przed konferencją i wiedzieli co w nim jest, Ciosek znów łagodnym głosem i z miną mędrca powiedział: - To możliwe, to możliwe.
Kompletna kraina absurdu, a najbardziej absurdalna w tym wszystkim jest jakość polskiego państwa. Minister obrony narodowej dwa dni milczy. Premier zamiast zorganizować konferencję choćby na stoku, milczy, jak ojciec narodu wraca z urlopu i gada tak, żeby nic nie powiedzieć. Prezydent na wydalenie komunikatu też potrzebuje ponad doby.
Erozja państwa. Erozja poczucia odpowiedzialności. Nie głosowałam na Kaczyńskiego, ale na tym nieszczęsnym lotnisku zginął prezydent RP a nie kartofel. Zasada jest prosta – jeśli nie będziemy szanowali samych siebie nikt nas szanować nie będzie.
I na marginesie – mina Radka Sikorskiego u Moniki Olejnik bezcenna:)
pamiętam jego koncert na jazzie nad odrą w hali ludowej, ulmer miał czarna pelerynę:) a przeżycie było niesamowite, drugi raz czułam się tak na koncercie shannona jacksona w gliwicach
love have 2 faces - uwielbiam jego ballady, a swoją drogą efekty pracy z vernonem baaardzo ciekawe (z innej beczki - living colour mieli niedawno koncert we wrocławiu, poczułam się znów, jakbym miała 25 lat:)
droga marianno,
gwoli ścisłości sprawę ujawniła dana priest z washington post i to w jej pierwszym materiale zostały po raz pierwszy wymienione jakieś kraje europy środkowo-wschodniej jako te, gdzie (m.in.) były tajne ośrodki cia
ujawnienie tej sprawy i kolejne odsłony śledztwa to w dużej mierze efekt konfliktu w samym cia; polskie udawanie, że nie ma tematu i zadziwiający konsensus polityczny w tej sprawie są wyjątkiem, podobną postawę przyjęła tylko rumunia, na litwie tekę stracił szef msz, własnie za ośrodki cia, stosowne śledztwo toczyło się w wielkiej brytanii, hiszpanii, włoszech; porządki zaczął już robić bush, ale to obama zrobił z tej kwestii jedną z osi swojej kampanii prezydenckiej;
a już tak na zupełnym marginesie - jak to możliwe, ze w kraju tak etosowym jak polska, gdzie chlubimy się honorem oficera, gdzie w poczuciu godności uczono kiedyś w szkołach, że Polak nie strzela do jeńców, daje się zgodę na eksterytorialność obszaru i najprawdopodobniej na stosowanie zabronionych prawem metod śledczych; jak to możliwe, że w kraju ogarniętym obsesją wpływów służb specjalnych, pozwala się tym służbom - w dodatku - obcym na tak wiele?
Burza w szklance
wystarczyło, że minister zwrócił się na piśmie lub mejlowo albo i telefonicznie do autora i redakcji i dostał zgodę na publikację tego tekstu – zwyczajowo taką zgodę się daje, jest źródło, data publikacji, a więc nie ma tu tajemnicy; poza tym autor może mieć tak skonstruowaną umowę o pracę, że to jego macierzysta redakcja staje się właścicielem praw do jego tekstu i może z nim zrobić co chce, również użyczyć za darmo ministrowi sąsiedniego państwa;
wystarczyło też, że biuro prasowe ministerstwa zwróciło się choćby drogą mejlową do redakcji Respektu z prośbą o zgodę na opublikowanie tekstu, pdf-a czy linku na ich stronę, zwykle redakcje w takich przypadkach się zgadzają i w tym konkretnym przypadku mamy opis tego tekstu z zacytowanymi fragmentami, z datą publikacji, itd, nazwiskiem autora; nie jest to tekst wrzucony na zasadzie ctlr+c i ctrl+v
http://www.msz.gov.pl/Czeski,tygodnik,Respekt,Sikorski,-,minister,,ktorego,zyciorys,nadaje,sie,na,powiesc,48215.html
to link na stronę dla ciekawskich
gwoli wyjaśnienia na co poszła kasa itd
na sprzęt potrzebny dla radia, prasę podziemną, na zapomogi, m.in. bral Adam Lipiński (dzisiaj PiS), Leszek Budrewicz (były naczelny Gazety Dolnośląskiej, wrocławskiej wkładki do Wyborczej), Jan Waszkiewicz, późniejszy marszałek województwa, 145 tys. wziął Kornel Morawiecki na pensje dla ludzi swoich ludzi, 2 miliony pożyczył Hardek, szef podziemia w Małopolsce, ponad 300 tysięcy podziemie łódzkie, 1 mln poszedł na tzw. akcję Świdnik - na pomoc dla ludzi wyrzuconych w czerwcu 1982 roku z z-dów w Świdniku (kolejne prawie 500 tys. zebrano na Dolnym Śląsku poprzez tajne komisje zakładowe); pieniądze szły na opłacanie grzywien po zatrzymaniach w sierpniu 1982 roku we Wrocławiu i Lubinie (po gigantycznych zamieszkach, w których zginęli ludzie).
Komicznie brzmi określenie, że Pinior jest pieszczochem mediów - miał duże wątpliwości co do tego filmu, Wyborcza lokalna, Frasyniuk i Huskowski walili mu w twarz "Józek wyluzuj", więc trochę uczciwości panowie;
kasa została rozliczona w 1990 roku na zjeździe S - Pinior oddał związkowy 55 tysięcy dolarów i uzyskał absolutorium; a co do tego, gdzie byłą trzymana - u arc Gulbinowicza
a szczegóły rzeczywiście w książce K. Kaczorowskiej, zaskakująco dużo szczegółów
do 1maud
w biogramie brakuje info, że był więźniem sumienia AI, stypendysta New School w NY (pisał o systemach totalitarnych)
ale domyślam się, że bracia Kaczyńscy mogli być w Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy (bo zmądrzeli), premier Kaczyński mógł wejść w koalicję z Samoobroną (wyższa konieczność dziejowa) i po amatorsku rozwalić własny rząd, bo jego ludzie nawet nie umieli dobrze wyeliminować przystawek, a Antoni Macierewicz w KOR (bo nieustannie odprawia egzorcyzmy na tę okoliczność). Bronisław Wildstein też wyleczył się z młodzieńczych zaczadzeń, więc jest OK. Taaaak, domniemywam, że 1maud biogram na kryształowy, po prostu semper fidelis:) i zawsze po właściwej stronie - naprawdę pogratulować i piszę to bez ironii
A Roko ma problem z finansami S i sugeruje, wrednie zresztą, że Pinior tę kasę sprywatyzował. Wstyd. Po prostu wstyd.
do roko - a propos podprowadzenia kasy
z tych pieniędzy Pinior rozliczył się w 1990 roku na II zjeździe S, oddając do kasy związku 50 tysięcy dolarów
- pieniądze szły na zapomogi na rodzin internowanych,na pomoc dla innych regionów np. dla Świdnika gdzie w 1982 roku wyrzucono z pracy na bruk 200 rodzin
- kilka milionów wydano na radio Solidarność, druk gazetek, ulotek
- blisko 150 tysięcy złotych wiosną 1982 roku dostał Kornel Morawiecki - na pensje dla pracowników jego wydawnictwa, wg stawek obowiązujących ówcześnie w siatce plac
Sam Pinior, siedział po aresztowaniu blisko rok w areszcie czekając na wyrok. A że wszystkie opinie prawne wykazywały, że podjęcie pieniędzy było LEGALNE! skazano go za RKS. I o zwrot 80 milionów z odsetkami wystąpiły państwowe związki zawodowe - facet miał komornika do 1992 roku.
Ale domyślam się że Roko ma blizny po ranach za ojczyznę, walczył broniąc honoru za naszą i waszą, więc dzisiaj lekko wyrokuje, kto stoi tam gdzie zomo
gratuluję odwagi
odrolnienie? absurdalny zarzut
więc jak strzelać to dobrą amunicją a nie plotkami
zadziwiające meandry myśli
ale to taka mala dygresja
natomiast co do rzetelności śledztwa poza polską - gdyby ten samolot rozbił się w niemczech, wielkiej brytanii, danii - OK; sęk w tym, że rozbił się w Rosji. Przypomnę tylko headline'y o Litwinience, Starowojtowej, wstrząsające materiały z Dubrowki i Biesłanu – tam też były śledztwa. I niezależnie od mojej wielkiej fascynacji Rosją i wielkiej sympatii do Rosjan, można stwierdzić jedno – autorytarne państwo, w którym fakty podporządkowuje się wyznaczonej linii politycznej.
Problem polskiego rządu polega na tym, że przez 9 miesięcy Tusk twierdził, że razem wspólnie z Rosjanami zdecydowali o Konwencji chicagowskiej. Wczoraj okazało się, że nie my z Rosjanami, ale Rosjanie bez nas. Porażką z punktu widzenia działań PR okazało się milczenie w dniu konferencji Anodiny – rozbawił mnie były ambasador Ciosek mówiący o dyplomacji. Kiwający z dezaprobatą głową nad słowem "poniżenie" w odniesieniu do Polski, bo to przesadne, bo nie należy takich słów używać i dobrotliwie zgadzający się, że Władimir Putin i Dymitr Miedwiediew na pewno porozmawiają się z premierem Donaldem Tuskiem i odniosą się do naszych uwag do raportu, który zapewne poznali w dniu konferencji Anodiny. Kiedy Sellin złośliwie powiedział: Nie znam się na Rosji tak jak pan, ale sądzę, że obaj ten raport znali przed konferencją i wiedzieli co w nim jest, Ciosek znów łagodnym głosem i z miną mędrca powiedział: - To możliwe, to możliwe.
Kompletna kraina absurdu, a najbardziej absurdalna w tym wszystkim jest jakość polskiego państwa. Minister obrony narodowej dwa dni milczy. Premier zamiast zorganizować konferencję choćby na stoku, milczy, jak ojciec narodu wraca z urlopu i gada tak, żeby nic nie powiedzieć. Prezydent na wydalenie komunikatu też potrzebuje ponad doby.
Erozja państwa. Erozja poczucia odpowiedzialności. Nie głosowałam na Kaczyńskiego, ale na tym nieszczęsnym lotnisku zginął prezydent RP a nie kartofel. Zasada jest prosta – jeśli nie będziemy szanowali samych siebie nikt nas szanować nie będzie.
I na marginesie – mina Radka Sikorskiego u Moniki Olejnik bezcenna:)
i jeszcze freelancing:) i black rock
love have 2 faces - uwielbiam jego ballady, a swoją drogą efekty pracy z vernonem baaardzo ciekawe (z innej beczki - living colour mieli niedawno koncert we wrocławiu, poczułam się znów, jakbym miała 25 lat:)
amerykanów pod stienku?
gwoli ścisłości sprawę ujawniła dana priest z washington post i to w jej pierwszym materiale zostały po raz pierwszy wymienione jakieś kraje europy środkowo-wschodniej jako te, gdzie (m.in.) były tajne ośrodki cia
ujawnienie tej sprawy i kolejne odsłony śledztwa to w dużej mierze efekt konfliktu w samym cia; polskie udawanie, że nie ma tematu i zadziwiający konsensus polityczny w tej sprawie są wyjątkiem, podobną postawę przyjęła tylko rumunia, na litwie tekę stracił szef msz, własnie za ośrodki cia, stosowne śledztwo toczyło się w wielkiej brytanii, hiszpanii, włoszech; porządki zaczął już robić bush, ale to obama zrobił z tej kwestii jedną z osi swojej kampanii prezydenckiej;
a już tak na zupełnym marginesie - jak to możliwe, ze w kraju tak etosowym jak polska, gdzie chlubimy się honorem oficera, gdzie w poczuciu godności uczono kiedyś w szkołach, że Polak nie strzela do jeńców, daje się zgodę na eksterytorialność obszaru i najprawdopodobniej na stosowanie zabronionych prawem metod śledczych; jak to możliwe, że w kraju ogarniętym obsesją wpływów służb specjalnych, pozwala się tym służbom - w dodatku - obcym na tak wiele?