PlanetaZiemia

komentarze użytkownika

  • 18.04.2012 12:30

    @bisnetus

    W kraju, w którym głodówką ludzie próbują doprowadzić do opamiętania ministerstwo edukacji, w którym prezydent i premier (historycy) podpisują się pod dewastacją historii, nie uchodzi pisać takich słów. Szanowna Pani nie jest "wszystkimi Polakami". Znam osobiście zarówno prezydenta B. Komorowskiego jak i Panią Janinę Jankowską. Pan prezydent jest dla mnie osobistym ogromnym rozczarowaniem. To mój osobisty dramat. Pani Janina Jankowska jest osobą, która stanowi dla mnie wzór dziennikarza.
    Z wyrazami szacunku
    JANINA JANKOWSKA: Prezydent nie wszystkich Polaków
  • 02.04.2012 20:55

    Co za odwaga!

    Trzeba przyznać, że to jeden wielki minus minusowy.
    JFLIBICKI: Wstąpiłem do PO
  • 21.03.2012 10:32

    Jestem za ale nawet ptrzeciw

    Facet sądzi, że jest kumaty bo kilka książek przeczytał i może ludziom robić wodę z mózgu. Takich głupio-mądrych żyjacych za nasze pieniądze sporo. A te logiczne wygibasy - jestem przeciw choć za - to zostawić sobie do zabawy w piaskownicy. Rozumiem, że w demokratycznym państwie nie wolno protestopwać w takiej formie bo to nie podoba się estecie Migalskiemu.
    W sumie aż strach, że taki facet jak Migalski, uboczny produkt tej taśmy, która produkuje takich polityków jednego sezonu, jaja sobie robi z tak poważnej sprawy.
    MAREK MIGALSKI: Jestem przeciw głodówce. Nie takie metody, Panowie!
  • 24.02.2012 18:54

    Panie Romanie - to proces o elementarne zasady państwa prawa

    Tego samego dnia dwie wiadomości - jedna o tym dziwnym procesie wymierzonym R. Graczykowi za to, że ukazuje prawdę i drugi tekst umieszczony pod adresem:
    http://wpolityce.pl/wydarzenia/23717-rzecznik-rzadu-podjal-czynnosci-prawne-przeciwko-super-expressowi-jastrzebowski-jutro-wracamy-do-sprawy
    Rzecz dotyczy rzecnzika rządu, P. Grasia i jego oczywistych kłamstw:

    "Lipiec 2009. "Super Express" informuje, że Paweł Graś zasiada w zarządzie spółki Agemark, choć rezygnację z zasiadania w niej powinien złożyć tuż po objęciu ministerialnej teki. Okazuje się, że rzecznik rządu od 13 lat mieszka za darmo w willi niemieckiego właściciela firmy.
    Lipiec 2009. Ujawniamy, że firma Agemark opłaca rachunki za rzecznika rządu. Graś robi za dozorcę.
    Listopad 2009. Urząd badający sprawę darmowego wynajmu domu wszczyna postępowanie podatkowe wobec Grasia. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczyna śledztwo ws. oświadczeń majątkowych złożonych przez rzecznika rządu.
    Kwiecień 2010. Śledczy umarzają sprawę Grasia "wobec braku znamion czynu zabronionego". Podczas przesłuchania żona rzecznika rządu Dagmara Graś kłamie, że podpisywała dokumenty za swojego męża.
    Czerwiec 2010. Krakowska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie podrabiania podpisu Pawła Grasia na dokumentach spółki Agemark. Podpisy Grasia były oryginalne.
    Jak pisze Super Express, biegli stwierdzili, że słynne podpisy są dziełem Grasia, a nie jego żony. W tej sytuacji byłoby logiczne, gdyby przyłapany na kłamstwie rzecznik odszedł, a następnie odpowiedział za złamanie ustawy antykorupcyjnej i fałszywe zeznania.
    Czy tak się stanie? Chciałbym się mylić, ale wątpię. Spójność ekipy nadal jest dla Tuska wartością najwyższą".
    Rzecznik rządu zwykłym cieciem i kryminalistą? Poświadczenie nieprawdy przez funkcjonariusza publicznego w celach majątkowych Poświadczenie nieprawdy – przestępstwo z art. 271 Kodeksu karnego § 1. „Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. § 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonej w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.” Mamy więc człowieka, któremu grozi 8 lat więzienia - i taki facet jest rzecznikiem Tuska? Chyba już wolę zwykłych bandytów - są uczciwsi.
    W tym samym państwie, w którym rzeczniem rządu może być cieć, a przy tym zwykły kłamca i może to czynić zupełnie bezkarnie, w tym samym państwie, które jest moją Ojczyzną, ludzie próbują wykorzystywać ułomne polskie prawo i nie mniej ułomny wymiar sprawiedliwości do tego by tłuc po głowach tych, których jeszcze nei zastraszono.
    Jest taki facet, który uzbrojony w pieniądze, opłacając swoich prawników, wykorzystuje państwo do walki z prawdą. Walczy przeciw każdemu, kto odważy się mówić, że dzisiejsza Gazeta Wyborcza to organ PRL-u bis.
    Żyję w jakimś koszmarnym śnie i czekam - czekam, bo chcę się z niego w końcu przebudzić.
    ROMAN.GRACZYK: Rozpoczął się proces o "Cenę przetrwania?"
  • 24.02.2012 14:44

    Ma Pan rację

    Politycy PO prześcigają się w udowadnianiu nam, że jesteśmy narodem, który nie zasługuje na własne państwo. To jest ta śpiewka grana od lat przez środowisko Michnika-Kuronia-Geremka - że im mniej polskości tym lepiej dla nas. Powinniśmy się rozmyć w Europie. Celowi temu służyła operacja pozbawiania jednego z największych narodów Europy własnego języka a teraz pozbawia się nas własnej kultury. Pamiętam rozmowę przed laty z jednym z wybitnych polskich historyków, prof. Czesławem Łuczakiem. Odbyła sie ona na początku lat 90. Opowiedział mi o oburzeniu jego kolegów- niemieckich historyków z planu jaki został klepnięty - chodziło o zielone światło dla inwestycji niemieckiego kapitału w polskie media. Dostały one kredyty gwarantowane przez państwo aby rozpocząć agresywną politykę wykupywania polskich tytułów na ziemiach, które spełniają kryteria zieli kulturowo niemieckiej (to nawiązanie do geopolitycznych bredni niemieckich z lat 20. XX wieku - Albrecht Penck wprowadził pojęcie niemieckich ziem kulturowych i narodowych Kulturboden i Volksboden. Jak stwierdzał w swojej pracy z 1925 r. „Gdzie mieszka niemiecki naród, tam jest niemiecka ziemia narodowa; tam słyszy się niemiecką mowę, tam widzi się niemiecką pracę”). Myślałem, że prof. Łuczak żartuje. Był bardzo zasmucony tym, co nas czeka. Tym jakie nazwiska i jakie sumy zostały zaangażowane w nowy program uczynienia z Polski obszaru kolonialnego. Potem doświadczyłem tego sam na własnej skórze - jako dziennikarz pracowałem w tytułach przejętych przez Niemców. Każdy z tych tytułów został zdegradowany do głupiego pisemka, w którym polscy dziennikarze wykonywali polecenia szefostwa.
    Rozpoczęła się degradacja polskich elit. Wielkie ośrodki akademickie w Polsce takie jak Poznań, Kraków czy Wrocław straciły wpływowe polskie tytuły. Grass był oburzony tym procederem. Ostrzegał Niemców aby nie niszczyli polskiej kultury, polskiego języka poprzez odbieranie polskiemu narodowi gazet. Ta wypowiedź przeszła bez echa w tzw. polskich mediach. Potem doświadczyłem pierwszego upokorzenia - mój tekst pokazujący działania niemieckiego kapitału w tzw. polskich mediach trafił do kosza w redakcji, która jeszcze była polską redakcją ale wkrótce stała się gazetą niemiecką wydawaną po polsku. Potem mój tekst naukowy pokazujący to zjawisko trafił do kosza.
    Doświadczyłem na własnej skórze czym jest dzisiaj mówienie o tym, co jest jednym z największych barbarzyńskich działań wymierzonych w naszą tożsamość narodową - dlatego z ubolewaniem przyjmuję takie teksty, w których upadla się nas jeszcze bardziej. To efekt tego, iż w mediach już dawno straciliśmy wszelkie oznaki suwerenności. To jest też przyczyną wręcz porażającej agresji w atakach na Gazetę Polską, Telewizję Trwam czy Radio Maryja.
    SEAMAN: Od dzisiaj zero tolerancji na A2. Codziennie!
  • 24.02.2012 11:35

    Jak wywabić plamę czyli jak zrobić by Tusk zniknął

    Zacznijmy od podstaw, bo nie wiem jak zwać Tuska. Prezes? Ale przecież słowo to nie pochodzi od "praesentatio" - pokazanie się, ale od "praeses" - opiekun. A z Tuska taki opiekun jak z Putina - opiekuje się swoją kasą. A więc nie prezes? A premier? Słowo pochodzi od "primarius" - jeden z pierwszych i od "priumus" - pierwszy. Jeśli w znaczeniu "najlepszy, najważniejszy, wyjątkowy" to byłoby to wielce krzywdzące zarówno dla niego jak i dla nas. Bo jeśli zastosować Tuska jako swoisty wzorzec "najlepszosci" to wyszłoby, że czas zamykać uczelnie, a wszystkich, co coś potrafią wysłać na dożywotnie zesłanie za nasze granice. Fakt - to się już dzieje na masową skalę. Ale zostało jeszcze zbyt wielu ludzi, którzy mówią, że "pierwszy" jest nagi. Będę więc - dla spokoju sumienia nazywał Tuska Panem Tuskiem (bo, że Panisko z niego to każdy chyba widzi). A więc Pan Tusk rzekł: "Przez to, że państwo zadacie to pytanie jeszcze raz dzisiaj czy jutro, te pęknięcia nie znikną". Otóż pozwolę sobie nie zgodzić się z Panem Tuskiem. Gdyby każdego dnia zadawano pytanie Panu Tuskowi "co Pan robisz całymi dniami?" to z pewnością spowodowałoby to, iż Pan Tusk zacząłby dostrzegać więcej pęknięć w rzeczywistości, która go otacza. Dziennikarze, pytając o pęknięcia, wykonywaliby swoją robotę. Dziś w telewizji dominują "pseudoevents", pseudowydarzenia - Pan Tusk zwołuje dziennikarzy, Pan Graś instruuje ich kto ma jakie zadać pytanie. Po czym Pan Tusk doskonale się bawi i robi nas w balona. Nie taka jest rola dziennikarzy. Nic mi nie dają takie konferencje. Niech ten czas dziennikarze przeznaczą na solidną robotę - niech zainteresują się tym co się stało z tym strumieniem pieniędzy jaki wsiąkł w ziemię za rządów PO. Zamiast wielkiej modernizacji mieliśmy wielkie rozkradanie - koszty ten tandety będą jeszcze spłacać dzieci moich wnuków.
    Pozdrowienia dla Tuska z Wronek. To więzienie zbudowali Niemcy jeszcze w XIX wieku, a w czasach II wojny światowej Niemcy włączyli je do systemu więzień III Rzeszy. Tu, w tym urokliwym miejscu, w pełni wykrystalizuje się talent Pana Tuska.
    SEAMAN: Od dzisiaj zero tolerancji na A2. Codziennie!
  • 20.02.2012 12:51

    Przyzwoite kłamstwo

    Jakoś nie mogę zrozumieć, że ten przyzwoity człowiek nie ma wyrzutów sumeinia, że inni nazywają go profesorem a on im łaskawie na to przyzwala. Pan W. Bartoszewski nie może być nawet tytułowany Panem magistrem, bo nie obronił pracy magisterskiej. Fakt, iż nie obronił magisterki z przyczyn politycznych. Ale od 1962 r. upłynęło pół wieku. Przez ten czas - dla zwykłej choćby przyzwoitości - mógł Pan "profesor" napisać i obronić pracę magisterską.
    Przypadek Pana "profesora" Bartoszewskiego przypomina mi historię Pana Geremka. Przy każdej okazji słyszałem o imponującym dorobku naukowym Prof. Geremka. W końcu postanowiłem poznać ten ogromny dorobek naukowy i okazało się, że to był dęty mit.
    RYBITZKY: Warto być przyzwoitym, panie Bartoszewski
  • 14.01.2012 23:09

    @EyeOfBeholder

    Szanowny Panie! Mieroszewski powiedział swego czasu, że historia to droga o ruchu jednokierunkowym. Można analizować fakty, można ustalać fakty ale nie ma co zadawać pytania, które są niepoważne. Jakie są fakty? W pierwszych dniach po katastrofie NATO zwróciło się z propozycją do polskiego rządu o wsparcie. Rząd nie jest rerezentacją Tuska ale jest rządem polskim. Fakty są takie, że polski rząd nie skorzystał z tej propozycji. Motywy odpowiedzi negatywnej są nieznane. Z upływem czasu będzie rosła lista zarzutów związanych z zaniechaniem lub fałszowaniem dochodzenia w sprawie katastrofy smoleńskiej. Wiele z nich bezposrednio obciąża winą D. Tuska i rząd polski. Nie "czysto teoretycznie" ale praktycznie.
    ESKA: Smoleńsk wisi nad nami jak klątwa.
  • 06.12.2011 09:43

    O tym dlaczego Autor nie wie co to obiektywizm

    Szanowny Autorze!
    Logika tego tekstu wskazuje, iż Pana wiedza na temat nauki jest wysoce uproszczona. "Rojenia Biniendy" mają ten wymiar obiektywny, iż sa oparte na metodologii naukowej - a więc są weryfikowalne. Innymi śłowy gdyby posiadął Pan odpowiednie naukowe przygotowanie mógłby Pan dokonać negatywnej bąź pozytywnej weryfikacji ustaleń Profesora. W innym przypadku może się Pan ejdynie pośłużyć swoim subiektywnym przekonaniem, że to są rojenia. Patrzy Pan z rana jak Słońce wschodzi nad horyzontem a potem wędruje nad Ziemią. I mówi Pan - to są jakieś rojenia, że Ziemia kręci się wokół Słońca. Przecież widzę, że jest odwrotnie. To jest obiektywny poziom Pana obiektywizmu badawczego.
    Jedna uwaga na koniec - także obiektywna. Proszę Pana Autora aby wyjaśnił w prosty, logiczny sposób (obiektywny) przyczyny dla kórych strona polska nie ubiega się o to by otrzymać wrak maszyny i proszę określić ile - Pana zdaniem - czasu upłynie aż wrak, w którym zginęło tylu Polaków wróci do Polski? Rok? Dziesięć lat? Pięćdziesiąt lat? Więcej?
    ALEX_DISEASE: O katastrofie smoleńskiej obiektywnie
  • 30.11.2011 15:14

    Po co te kłamstwa

    Wywód Skalskiego wykazuej jego ogromny tupet - człowiek o bardzo umiarkowanej wiedzy historycznej wypisuje oczywiste bzdury. Wiedza Pana, Panie Slalski, o procesach europejskiej integracji oraz o roli państ w Europie i na świecie jest wyjątkowo uboga. Pisze Pan: "Przy rachunku trzeba uwzględnić, że to państwa przez wieki prowadziły krwawe wojny, łącznie z dwiema światowymi" - jak rozumiem Pan Skalski ma pomysł aby zastąpić panujący porządek prawny w którym państwa nadal odgrywają decydującą rolę nowym porządkiem - bolszewicy to wymyśłili przed Panem, Panie Skalski. Ich prjekt ZSRR upadł dokłądnie z tego samego powodu z którego upada Unia - bo się pojawili tacy demagodzy jak Pan, Panie Skalski, którzy postanowili w miejsce złych narodo i państw uczynić ojczyznę pokoju, braterstwa i miłości. Już raz grzeszył Pan w swoim życiu wspierając ten projekt (ZSRR), który odszedł do historii. Tym razem, zamiast wsłuchiwać się w głosy rozsądnych ludzi, którzy ostrzegali i ostrzegają, że droga na skróty doprowadzi UE do katastroy, Pan nawołuje do przyspieszonej integracji - Breżniew też nawoływał, a Gorbaczow jeszcze na rok przed upadkiem ZSRR twierdził, że to co udało się zrobić w ZSRR to rozwiązać raz na zawsze problem narodowy.
    Pan mi przypomina Gorbaczowa. Gdy pytano się go po upadku ZSRR co było decydującym czynnikiem dezintegracji ZSRR powiedział - problemy narodowe, których zupełnie nie doceniłem.
    Pan, Panie Skalski jest facetem, który - jak widać - jest dumny ze swej niewiedzy. A może warto jednak nieco poczytać?
    ERNEST SKALSKI: Po co ten krzyk
  • 09.11.2011 17:01

    Bezprawie tak ale czy państwo?

    Nastęuje stopniowa anihilacja państwa. A wraz z nią znikają wszelkie pozory prawa.
    TONICK: Państwo bezprawia
  • 03.11.2011 20:48

    Paradosk głupka - dlaczego jest głupi choć może być mądry? Bo głupi.


    Warto zajrzeć pod ten link aby się przekonać, że wystarczy być człowiekiem nieprzeciętnie wykształconym a przy tym merytorycznie przygotowanym do analizy smoleńskiej katastrofy aby dojść do wniosków, które autorowi tego tesktu nie mieszczą się w głowie. Przyczyna? To już problem autora. Warto zestawić ze sobą te dwa teksty aby zobaczyć jaka jest różnica miezy tymi, którzy od samego początku manipulują katastrofą a tymi, którzy zadają pytania, które należałoby potraktować z pełną powagą.
    http://roblondon.salon24.pl/359952,do-metyski-praw-fizyki-nie-da-sie-oszukac
    SZCZYPCE: Smoleńsk. Jeżeli to był zamach, to PiS ...ma duży problem.
  • 31.10.2011 14:49

    Libicki - ciebie zabije wścieklizna

    Te libicki - mówię do waści jak do knajaka, boś waś na nic więcej nie zasłużył - zabijać to Waść możesz sobie pchły na swojje głowie. Co za facet - nienawiść jest wszystkim co tkwi w jego duszy. Zabijać, zabijać, zabijać. Tylko to mu w głowie! I to w takie dni! Przyrzekam, że jak waść pojawi się w mojej bliskości to dam po prostu - z otwartej ręki - po buzi. Łobuzów trzeba publiczie policzkować.
    JFLIBICKI: Duumwirat Kowal – Ziobro zabije Kaczyńskiego
  • 25.10.2011 17:34

    Pokrzywdzony Naród za Tuska

    Kraj prawnego bezprawia - taka miękka odmiana bolszewizmu. Dobrze, że Tusk nie wystąpił jako oskarżyciel posiłkowy w sprawie przeciwko śp. Lechowi Kaczyńskiemu i 95 Polakom - ofiarom Smoleńska oskarżonym o to, że pozwolili sobie na smierć.
    MAGDA FIGURSKA: Pokrzywdzony czy poszkodowany?
  • 23.10.2011 11:44

    @Julian Arden

    To, co Pan pisze jest pana spekulacją. Jakie są fakty? Mój przyjaciel, który był posłem PO, jak większośc posłów PO, nie znała przyczyn rozpadu kolalicji. Szefostwo mętnie i pokrętnie to wyjaśniało. Z moich informacji wynika, iż część ludzi ze szczytów władzy była zwolennikiem kolalicji, część uważała, że trzeba zagrać przeciw PIS-owi. Tusk się ponoć wahał. O tym, że nic z kolaicji nie wyjdzie zadecydowało przeforsowanie przez przeciwników koalicji pomysłu aby rozmowy kolaicyjne odbywały się w blasku fleszy. Ktoś, kto ma elementarną wiedzę na temat rozmów koalicyjnych wie, że przeforsowanie takiego pomysłu przez PO oznaczało zdetonowanie go. W żadnym demokratycznym państwie na świecie nie tworzy się koalicji na oczach dziennikarzy. To paranoiczny pomysł. Gdyby twórcy amerykańskiej konstytucji wpadli na pomysł by ukazywać na bieżąco kulisy zwiazane z walką o kolejne kompromisy, nigdy nie powstałaby ta konstytucja. O tym, co sie działo przy pracach nad tym fundamentalnym dokumentem dla amerykańskiej państwowości, obywatele dowiedzieli się dziesiątki lat po jego przyjęciu.
    Nie piszę tego, aby wskazywać "winnego". To przecież już historia. Rzecz dotyczy strasznej maniery, która powoduje, że zakłamujemy cały otaczajacy nas świat. Zakłamujemy z nienawiści do innych, do prawdy, do państwa polskiego. Dziennikarze stali się dziś prcownikami przemysłu zakłamania.
    Sróbujmy choćby w takich miejscach poszukiwać prawdy, szanować ją. Dla własnego zdrowia psychicznego. Dla szacunku wobec samych siebie.
    JANINA JANKOWSKA: Premier Marcinkiewicz - kompromitacja.
  • 23.10.2011 11:32

    Frustracje Marcinkiewicza

    Widziałem człowieka sfrustrowanego, zagubionego, który próbował przekonać siebie, że nie zabrnął w ślepą uliczkę. Widziałem człowieka przegranego, który za to, że przegrywa swoje życie oskarża wszystkich za wyjątkiem siebie. Widziałem i słuchałem człowieka, który wzbudza litość. W Gorzowie Wlkp. w centrum miasta wisiała wielka reklama, która zachęcała do kupna domków parodiując umizgi Marcinkiewicza do jego lubej. Coś w stylu "Kaziutku, kupisz swojej papużce domeczek? Będziemy mieli swoje gniazdko". Podobno miało być to zabawne. A ja czułem zażenowanie, że polski premier stał się tematem tak tandetnych dowcipasów w mieście gdzie zna go bardzo wielu. Niech przyjedzie do Gorzowa i pochodzi po mieście, niech posłucha co ludzie wśród których wyrastał mają mu do powiedzenia. Niech posłucha co jego dzieci mają mu do powiedzenia.
    Niech ma jeszcze tą odrobinę honoru i niech się zamknie w swoim gniazdku.
    JANINA JANKOWSKA: Premier Marcinkiewicz - kompromitacja.
  • 22.10.2011 17:56

    @marek.w

    Szanowny Panie!
    Podane wyniki wskazują, iż zdecydowana większość Polaków nie uczestniczyła w tym, co jest filarem demokracji - wyborach. W systemie pośrednim jaki istniej w Polsce obywatel przekazuje deleguje część swej władzy temu, który - w jego imieniu- ją sprawuje. Jeśli zdecydowana większość obywateli nie poszła głosować to znaczy, że oddała swój głos na "nie". Mamy paradoskalną sytuację - ci, którzy zdobyli łącznie mniej niż piątą część głosów uprawnionych do głosowania, twierdzą, iż mają mandat obywatelski do sprawowania władzy. To tak jakby demokracja polegała na rządach zdecydowanej mniejszości. Dlaczego ponad 51 proc. Polaków odrzuca taką demokrację? Powody są na pewno złożone, ale Panie Marku W. proszę o brak demagogii. Rząd Tuska ma taki demokratyczny mandat jaka jest wartość demokracji, której reguły większość obywateli odrzuca. Nie legitymizuje jej.
    LIKA: WYBORY W CIENIU SMOLEŃSKA
  • 22.10.2011 17:42

    Pustyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy śmiech

    Autorze! Waść masz niewielką wiedzę na temat prawa prasowego czy też redagowania gazet. Polecam lekturę prof. Jacka Sobczaka "Prawo prasowe. Komentarz". To najbardziej profesjonalna wykładnia prawa prasowego (także dotycząca zakresu odpowiedzialnosci, etc). Waść przeczytasz, Waść zrozumiesz, Waść zamilkniesz.
    Gdyby Gazeta Wyborcza rzeczywiście prostowała wszystkie nieprawdziwe informacje jakie publikuje zaówno w wydaniu gazetowym jak i elektornicznym, całe numery musiałaby poświęcać na sprostowania. Akurat powstaje teraz kilka prac (poważnych prac naukowych) które dokumentują sztukę dezinformacji i skalę procederu celowego podawania nieprawdziwych informacji przez Gazetę Wyborczą. Dlatego pozwolę sobie wierzyć w rzetelność tej odpowiedzi redakcji tak samo jak w zapewnienia A. Michnika (po śmierci śp. Lecha Kaczyńskiego) że przejrzy swoje teksty i zobaczy czy gdzieś nie przesadził w nich wobec swojego byłęgo przyjaciela i wielkiego partioty śp. Lecha Kaczyńskiego.
    Po pewnym czasie zapytany czy przejrzał i czy znalazł takie teksty - odpowiedział, że oczywiscie nie. Jedna z prac naukowych, która - mam nadziję, że niedługo pojawi sie na półkach pokaże jak bardzoi A. Michnik się myli.
    FRANCIS.DE: "GW": "Dlaczego usunęliśmy komentarz ws. posła Cymańskiego"
  • 22.10.2011 12:52

    Hieny Roku

    Przed laty były prezes SDP, Krystyna Mokrosińska, wpadła na pomysł by przyznawać antywyróznienie dla dziennikarzy, którzy sprzeniewierzyli się w sposób ewidentny zasadom etyki dziennikarskiej. Antynagrodę nazwano "Hieną Roku". Oczywiście nikt o zdrowych zmysłach nie chce stać się posiadaczem takiego antytytułu. Antynagroda wzbudzała kontrowersje - bo to przecież przykre dla dziennikarza, bo dziennikarz może się pomylić. Rzecz w tym, iż wielu z dziennikarzy nie ma świadomości, iż ich słowa mogą zabijać. Dosłownie. W III RP dochodziło do sytuacji gdy ludzie popełniali samobójstwa wskazując literalnie na dziennikarza, którego tekst zabił ich za życia. Takich przypadków nie było wiele, ale sytuacji gdy teksty, pisane na zamówienie, pełne świadomych przekłamań, niszczyły ludzi, nie da się zliczyć. Dziesiątki tysięcy przypadków gdy dziennikarze zeszli do roli najpodlejszej. Nie po to piszę te słowa by imiennie wskazywać tych winnych - winnych np. mordu na Panu Marku Rosiaku. Pamiętam szok jaki przeżyłem gdy obejrzałem jak Adam Michnik, po śmierci Prez. Lecha Kaczyńskiego, twierdził, że był to wielki patriota i jego przyjaciel... że musi spojrzeć na swoje teksty, by zobaczyć czy go aby nie skrzywdził jakimś słowem. Ja, wychowany na "Gazecie Wyborczej", poczułem się dotknięty do żywego. Przestałem czytać tą gazetę bo nie wytrzymałem strumienia nienawiści jaki, dzień w dzień, rozlewał się z tej gazety. Strumień szamba skierowany na wszystko co związane z śp. Lechem Kaczyńskim. I słyszę człowieka, który współorganizował nagonkę na PIS-owców, jak się zastanawia czy aby jakimś słowem nie uraził, czy aby nie był niesprawiedliwy w jakimś słowie.
    Tylko kto odważyłby się przyznać Hienę Roku Michnikowi za ten wywiad?
    Jaka puenta - z uwagi na to, iż nastąpiła tak wielka molarna zapaść dziennikarstwa w minionym roku SDP postanowiła nie przyznać Hieny Roku.
    A ja miałem swojego kandydata. Może warto aby ktoś zrobił plebiscyt na Hienę Roku. Ja swój głos oddam na Adama Michnika za ubiegły rok. W tym roku nominuję Gugałę i Lisa.
    SZCZURBIUROWY: PANOPTICUM CZYLI WYBIEG DLA HIEN
  • 18.10.2011 23:31

    Najpierw była atak prezydenta Komorowskiego na Krzyż

    Wielu już może nie pamięta ale wojnę z Krzyżem rozpoczął prezydent Komorowski, przyjaciel Palikota. Teraz inicjatywę przejął Palikot. Proponuję od razu wprowadzić stan wojenny - póki jeszcze żyją Urban i Jaruzelski bo oni wiedzą jak to się robi i mogą poprosić o pomoc nasz bratni naród rosyjski.
    POLSKA.MA.SENS: Na początku jest krzyż...

123456789... następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij