"Książę" żeby nie skłamać ma chyba mniej niż 100 stron. Rozumiem, że dla Ciebie to epopeja, którą "połykałeś" przez 2 lata i wydaje Ci się, że wymaga to nadludzkiego wysułku intelektualnego. Podejrzewam, że Kłopotowski przeczytał "Księcia" w gimnazjum na dużej przerwie przegryzając bułkę z serem. Znajdźże chłopczyku inne argumenty. Oczywiście jak już skończysz czytać drugą książkę w swoim życiu, więc pewnie około 2015 roku.
Ale generalnie cieszę się, że umiesz czytać. Nie martw się - pisać też się kiedyś nauczysz...
jak ktoś w kontekście katastrofy smoleńskiej rzuca takie teksty "A właśnie w tym jarze pogubiły się nasze orły" to nie ma do czego się odnosić. Dać w pysk, kopnąć w dupę i przejść niespiesznie do swoich zajęć.
ok. ok., Kataryna to hipoktytka, Kaczyński to bałwan, a my tutaj komentujący jesteśmy bandą PIS-uarów na żołdzie kaczystowskiej TVP. Dokopaliście nam, nie będziemy mogli spać.
A teraz wypad stąd i nie przeszkadzajcie. Możecie już iść spać i to nawet z rękami pod kołdrą.
to, że niektórzy komentujący wpis K.L nawet nie zauważyli, że pisze o stanowisku marszałka sejmu a nie kandydaturze na prezydenta, normalnie mnie załamuje. Rozumiem, że można coś przeczytać szybko i przeoczyć, ale komentować wpis i nie mieć pojęcia o czym jest - żenada
"Gwarantuję, że da się do w 2 m-ce opakować i sprzedać" - na czym oparte są te gwarancje ? Bo casus Trzaskowskiego to jednak nie ten kaliber wyborów. Nie przekonuj nas do samej osoby Ołdakowskiego - ale do tego, że faktycznie moźna wypromować kandydata na prezydenta w 2 m-ce. To jest zresztę generalna wątpliwość, co do każdego, nieznanego szerzej kandydata na prezydenta.
Panie Krzysztofie - chyba jednak nie znaleźli. Tak naprawdę wszystkie te nurty, kręciły się wokół jednego - oswojenia tej rozpaczy poprzez pełną spolegliwości wobec losu akceptację. W chrześcijaństwie jest nadzieja i swego rodzaju aktywność obiecana także po śmierci, która - to ważne - nie oznacza dla chrześcijanina tak naprawdę przemijania. I chyba tu też leży siła chrześcijaństwa, dająca wprost pewną "duchową agresywność".
niestety nie mogłem być w Krakowie,oglądałem uroczystość w Lublinie - na telebimach na Placu Zamkowym, potem w domu (córeczka się zbuntowała ;). Oczywiście w TV nie było widać idiotów o których piszesz, moim zdaniem niepotrzebne zresztą było od razu w relacji TVP na żywo wspominanie o okrzykach anty-TVN. Nie wiem jak wy, ale jakbym był na rynku w K-wie i ktoś nagle wyskoczyłby z transprentem albo nie daj Bóg z oponami, to chyba bym nie zdierżył i lał na odlew.Także może i szczęście, że nie było protestów, bo mimo podniosłej atmosfery, ktoś mógłby im krzywdę zrobić...
Myślę, że obaj mamy to samo na myśli. Nie chodzi mi o brak krytyki, lecz o krytykę/dyskusję uwzględniającą na jakiej płaszczyźnie się poruszamy. Inaczej - w wielekim skrócie - dyskusja wygląda tak, iż jeden krzyczy, że coś jest zielone, a drugi nie zgadza się z nim, krzycząc, że jest kwadratowe.
mam generalnie diametralnie różne poglądy społeczno-polityczne od Pana. Tym bardziej cieszę się, że napsał Pan ten komentarz. Może kilku upacie gardłujących tu blogerów zrozumie prostą rzecz - T. Terlikowski przedstawia swoją opinię nt. katastrofy z perspektywy zaangażowanego katolika. Czy to dla matołków wrzucających tu swoje komentarze z pozycji "a w ogóle Boga nie ma" jest nie do zrozumienia ?
Panie Krzysztofie - szalenie szanuję Pana opinie, ale tym razem trochę się Pan zacietrzewił. Patrzę na to - wydaję mi się - obiektywnie, bo choć propozycja Łukasza Warzechy osobiście mi się podoba, Pana obiekcje traktuje poważnie i sprawiają, że zaczynam mieć wątpliwości. Natomiast Pan uderza też w nieco demagogiczne tony z tym "zaraz mnie tu nawyzywają a ty nic". Co to za argument - wiadomo, że nawet jak Pan napisze na blogu, że dzisiaj jest 13.04 to zawsze znajdzie się paru idiotów, która za to Panu naubliża.
Czy to takie trudne napisać: szanuję Twoje zdanie, ale zupełnie się z nim nie zgadzam, ponieważ...
Czy właśnie nie o to mamy pretensje do naszych polityków, że nie potrafią dyskutować, tylko od razu się żrą
świetny pomysł, żeby skłonić do zapoznania się z całością. Generalnie nie lubię seriali, właśnie za "odcinkowość" - tym bardziej odnosi się to do powieści. Ale czytam, denerwuję się, że mała dawka i 31 będę biegał po mieście, żeby dostać w ręce całość. A może dołączą do weekendowego wydania "Wyborczej" ? :)
Podejrzewam, że ci którzy krzyczą, że to publicystyka a nie literatura, w innych okolicznościach wygłaszają komentarze o "oderwaniu sie twórców od realnie otaczającej nas rzeczywistości i ignorowaniu wielu ciekawych tematów Polski po 89 roku" itp., itd.
nie na temat, ale korci mnie, żeby zapytać - nadal Pan podtrzymuje, że przy urnach USAmani zrobią psikusa "sondażystom" i Obama przepadnie ? Ja już nie jestem taki pewny...
przerażające dla Polski jest zachowanie Niemiec. Niby wiadomo od dawna, że z Rosją pod pachy się trzymają, ale w skrajnych sytuacjach najmocniej się to uwidacznia. W razie jakiegoś konfliktu Niemcy sprzedzadą nas ruskim za czapkę zgniłych śliwek, niezależnie, że jesteśmy razem w NATO i UE. jak zawsze, nic się od 300 lat nie zmieniło
z turcją i kurdami to jednak Pan przesadził - gdyby turcy chcieli to by sobie z nimi szybko poradzili. Chociaż co do meritum kwestii rosja - turcja to się zgadzam, turcy będą się bali wsadzić palec między drzwi. A gruzini zamiast porywać się z motyką na słońce powinni zainwestować w PR w europie i stanach, przypominający, że jak u nich była cywilizacja i niepodległe królestwo to nie było nawet pojęcia "rosja". A tak 80 % światłych eurpoejczyków o amarykanach nie wspominając, myśli, że gruzja to jakiś kawałek rosji na końcu świata, co to się 10 lat od nich odłączył i bryka.
wypowiedzi tego typu są pokłosiem faktu, że martyrologia polskiego narodu podczas II wojny światowej jest kompletnie niezauważana. Szczególnie ostatnio dotyczy to zbrodni niemieckich. Może zamiast popełniać kolejne teksty o antysemityzmie tego czy owego dziennikarza napisze Pan tekst np. o Powstaniu Warszawskim lub dzieciach zamojszczyzny, do poczytnego dziennika w Izraelu lub USA ? Inaczej takie żarty jak o grypie można zrozumieć opacznie - cokolwiek nie powiedzieć o polskich ofiarach, usłyszymy - ale holokaust..
@Przemyk28
@Ryuuk - intelektualista, bicz boży na nieuków
Ale generalnie cieszę się, że umiesz czytać. Nie martw się - pisać też się kiedyś nauczysz...
all - co tu komentować
placki, relingi,lemingi drapieżne i inne niebożątka
A teraz wypad stąd i nie przeszkadzajcie. Możecie już iść spać i to nawet z rękami pod kołdrą.
@seawolf - ziomek zpoziomek
all
tylko nie przedawkuj
@kataryna
@Krzysztof Kłopotowski
@Galba - Marcin Michta
@Mateusz Łajszczak
@Wojciech Sadurski
to ciekawe co mówisz. A co mówią lekarze ?
@Krzysztof Leski
Czy to takie trudne napisać: szanuję Twoje zdanie, ale zupełnie się z nim nie zgadzam, ponieważ...
Czy właśnie nie o to mamy pretensje do naszych polityków, że nie potrafią dyskutować, tylko od razu się żrą
co dalej z wilczyckim ?
czekam na całość
cholernie nie a'propos - Obama czy Mccain ?
niemcy-rosja bez zmian
rosja-turcja
a może odrobina empatii ?