Tak, tak. Tusk ma takiego asa, a raczej wytresowanego potwora którego
spuszcza z uwięzi kiedy zmarszczone czoło nie przekonuje słuchaczy.
Wtedy ten potwór pluje jadem i zieje ogniem na wszystkich, którzy mają inne zdanie od jego pana. Ta metoda już nie jeden raz się sprawdziła. Potworny Stefan już się stroży, bo wie że za chwilę będzie spuszczony ze smyczy.
MAŁA KOBIETKA.
TUSK MA ASA W RĘKAWIE
spuszcza z uwięzi kiedy zmarszczone czoło nie przekonuje słuchaczy.
Wtedy ten potwór pluje jadem i zieje ogniem na wszystkich, którzy mają inne zdanie od jego pana. Ta metoda już nie jeden raz się sprawdziła. Potworny Stefan już się stroży, bo wie że za chwilę będzie spuszczony ze smyczy.