Piekielny

komentarze użytkownika

  • 27.05.2012 00:10

    @fraxinus

    "Nerwica
    No tak, zaczyna być niewygodny, więc prokurartura wzywa do siebie :-)
    I ktoś ma jeszcze wątpliwości, że III RP to kontynuacja PRL ?"


    Binienda "niewygodny"???

    Chyba najbardziej dla siebie samego...

    Bo tak się składa, że nie tylko w polskim prawie zarówno za ukrywanie dowodów przestępstwa - których "posiadaniem" pan Binienda publicznie się przechwalał! - jak i za choćby tylko ptóby wprowadzania organów ścigania w błąd, grożą konkretne konsekwencje...

    Gdyby pan Binienda miał choć cień realnego dowodu na prawdziwość głoszonych przez się z takim (przede wszystkim medialnym) przekonaniem tez, wizyty w polskiej prokuraturze nijak by się obawiać nie musiał - ale widać nie ma, skoro się jej boi...
    NERWICA EKLEZJOGENNA: OD PASADENY DO PROKURATURY
  • 26.05.2012 23:35

    @ Autor

    Pewnie w kolejnym miejscu dało o sobie znać to, że praktycznie cała rejestrująca parametry lotu elektronika "101" i, generalnie, samolotów z tego okresu - może z wyłączeniem rejestratora "katastroficznego" MŁP-14-5, nominalnie mającego przechować zapis parametrów w ekstremalnych warunkach - była projektowana z założeniem wykorzystywania zapisywanych przez nią danych raczej do analizy sposobów eksploatacji samolotu przez załogi, niż do badania jego katastrof!

    I niewiele pomagało tu, że w QAR-ATM dane rejestrowane były na nośniku pozbawionym ruchomych części...

    FORD PREFECT: Artefakty w czarnych skrzynkach - mrożenie QAR
  • 24.05.2012 21:54

    @eska

    "Pół życia robiłam rysunki ręcznie i parę niezłych budowli stoi na ich podstawie."

    A czy te rysunki oddawano wykonawcom bez umieszczenia na nich ŻADNYCH wymiarów w postaci liczbowej???
    ESKA: Mini kurs dla platfusów, czyli Binienda i brzoza
  • 24.05.2012 21:44

    @eska

    "Być może niekoniecznie chce powiedzieć, skąd i jak doszedł do tych wymiarów."

    I to go dyskwalifikuje z poważnego traktowania w tej sprawie!

    Przynajmniej póki nie przełamie swojej "niechęci" do podzielenia się z nami informacją, "skąd i jak doszedł do tych wymiarów"...


    "Zresztą mówi, że przyjął słabszą wytrzymałość skrzydła."

    No właśnie, "mówi" - problem w tym, że nic ponad to!

    A przecież Bozia, dając człowiekowi buzię do mówienia, nie ograniczył jej zastosowania w tym zakresie tylko do mówienia prawdy i samej prawdy...
    ESKA: Mini kurs dla platfusów, czyli Binienda i brzoza
  • 18.05.2012 10:16

    @... CC

    "Moja teza to: 10.04.10 co do istoty przebiegał inaczej niż w raporcie MAK (i w znacznej części w raporcie kom.Millera). "

    Ja tam się raportem MAK nie ograniczam, z obalenia zawartych w nim tez nie czyniąc celu istnienia, jak niektórzy tu obecni...
    YOU-KNOW-WHO: 22. Amerykańskie echa smoleńskich teorii spiskowych
  • 18.05.2012 10:10

    @... CC

    "Masz tylko argumenty ad personam?"

    Jeżeli ktoś nie jest w stanie pojąć argumentów merytorycznych, usiłując przedstawiać je jeko absurdy, to dlaczego mam się wysilać na coś więcej???


    Ja też mogę się czuć zmęczony, jak niektórzy tu obecni - a zacięcia dydaktycznego nigdy nie miałem...
    YOU-KNOW-WHO: 22. Amerykańskie echa smoleńskich teorii spiskowych
  • 17.05.2012 17:06

    @... CC

    "Ale zabawa."

    Prezentowany przez CC kompletny brak zrozumienia zachodzących w rozbijającym się samolocie zjawisk byłby może i zabawny, gdyby nie dotyczył spraw tak śmiertelnie poważnych...




    "Niezwykłe teorie potrzebują silnych dowodów, a nie "dowodów"."

    No to proszę dostarczyć "silnych dowodów" na "teorie wybuchowe"!

    W końcu to one wymagają naprawdę SILNYCH DOWODÓW - a nie takiej takiej pseudonakowej sieczki, jak dotąd nam prezentowały "środowiska spiskowo-zamachowe"...
    YOU-KNOW-WHO: 22. Amerykańskie echa smoleńskich teorii spiskowych
  • 17.05.2012 16:57

    @jagg

    "dr. Szuladziński przyznaje, że przeglądał raport Millera. Na pytanie, dlaczego eksperci nie doszli do tego wniosku co on, odpowiada (m.inn.) "może nie chcieli się przepracowywać""

    Albo może po prostu wiedzieli więcej niż on o możliwych zachowaniach samolotu, gdyby przyjąć jego scenariusz wydarzeń - a co za tym idzie, dlaczego ten scenariusz w Smoleńsku nie mógł zaistnieć...
    YOU-KNOW-WHO: 23. Beczka smoleńska, I. Rodzaj obrotu. Metodologia.
  • 17.05.2012 14:36

    @... CC

    "Problem istotnych drgań samych akcelerometrów nie istnieje, bowiem taką muszą mieć charakterystykę, aby je eliminować."


    Ciężarek na dwóch sprężynkach zawieszony, zatopiony w "płynie tłumiącym" i przekazujący swoje wychylenia na drutowy opornik - oto ów akcelerometr!

    Szczyt nowoczesności!

    Jaka może być jego odporność na drgania o amplitudzie wychodzącej poza zakres przewidziany przez konstruktorów dla NORMALNYCH warunków eksploatacji samolotu???

    Bo tak się składa, że te akcelerometry, choć ich wskazania zapisywano również w "rejestratorze katastroficznym", tak naprawdę stanowiły element systemu pomagającego ocenić codzienną eksploatację samolotu i projektowane były na dobrą sprawę tylko do takiej pracy - w warunkach drastycznie wychodzących poza zakres eksploatacyjnej normy ich wskazania będą mniej lub bardziej przypadkowym złożeniem działających na samolot rzeczywistych przyspieszeń i drgań jego konstrukcji, z wypadkowymi wychyleniami ciężarka akcelerometru, niekoniecznie w momencie próbkowania zgodnymi wartością czy kierunkiem z rzeczywiście działającymi na samolot w tym czasie przyspieszeniami...



    "Problem istotnych drgań samych akcelerometrów" nie istniałby, gdyby w systemie MSRP-64 użyto na przykład akcelerometrów piezoelektrycznych o znikomej bezwładności...
    YOU-KNOW-WHO: 22. Amerykańskie echa smoleńskich teorii spiskowych
  • 16.05.2012 17:14

    @nudna-teoria

    Zgadza się!

    Dlatego Rosjanie zadbali o to, żeby w przypadku katastrofy ich samolotu w Polsce postępowanie wyjaśniające można było prowadzić według tej umowy, przyjmując ze swojej strony stosowne akty wykonawcze - ale ówczesny polski rząd takich kroków, na wypadek katastrofy polskiego samolotu lotnictwa państwowego w Rosji, już nie podjął!

    Pewnie wychodził z założenia, że polskie władze do Rosji latać nie będą, bo nie mają po co - zapominając przy tym na przykład o Katyniu...

    A następne rządy miały na głowach bardziej nie cierpiące zwłoki zmartwienia, niż poprawienie brakoróbstwa poprzednika w tym względzie...
    S.FLORES: Rzeczpospolita ściga się z Naszym Dziennikiem
  • 16.05.2012 16:47

    @s.flores

    "Nie rozumiem wiary w hipnotyczne właściwości tamtej umowy, sorry."

    "Wierzący" w jej cudowną moc "wierzą" w nią, bo im tak wygodnie...
    S.FLORES: Rzeczpospolita ściga się z Naszym Dziennikiem
  • 16.05.2012 16:46

    @rocznik72

    "Podtrzymuję zdanie, że nawet, jeżeli istniały nieścisłości to formuła wspólnego postępowania była tą prawidłową."

    A ja podtrzymuję zdanie, że umowa z 1993 roku, jak praktycznie wszystkie akty prawne przyjęte przez rząd Hanny Suchockiej w końcu jego istnienia, nie nadawała się do zastosowania...
    S.FLORES: Rzeczpospolita ściga się z Naszym Dziennikiem
  • 16.05.2012 16:43

    @nudna-teoria

    "Zasadniczo umowa ta miała w podtekście operacje lotnictwa radzieckiego,"

    Zasadniczo w lipcu 1993 roku Związek Radziecki formalnie już nie istniał...
    S.FLORES: Rzeczpospolita ściga się z Naszym Dziennikiem
  • 15.05.2012 18:50

    @nudna-teoria

    "Mógł przygrzać sporo niżej, a to co widzimy to obwał. Tego typu skały nie są zbyt wytrzymałe. Na podstawie zdjęć które widziałem nie zakładałbym się ;)"

    Obwał chyba jednak inaczej zerwałby roślinność - nie tak punktowo...
    S.FLORES: Rzeczpospolita ściga się z Naszym Dziennikiem
  • 15.05.2012 18:47

    @rocznik72

    "Czym innym jest podstawa prawna, a czy innym są przepisy wykonawcze (techniczne)."

    Czytanie ze zrozumieniem się kłania!

    Ja użyłem sformułowania "umocowanie prawne" - a to obejmuje zarówno dopasowanie nowo przyjmowanych aktów prawnych - w tym umów międzynarodowych! - do istniejącego wcześniej systemu prawnego, jak i przygotowanie odpowiednich przepisów wykonawczych, umożliwiających wprowadzenie tych nowych aktów prawnych w życie!

    Rząd Hanny Suchockiej w końcowym okresie istnienia miał kompromitująco "swobodne" podejście zarówno do pierwszego, jak i drugiego...
    S.FLORES: Rzeczpospolita ściga się z Naszym Dziennikiem
  • 15.05.2012 14:28

    @paes64

    "Ale czy te przykłady są porównywalne z tym naszym, np. jeżeli idzie o charakter podłoża ?"

    Absolutnie nie!

    Na przykład, wykonana z betonu o specjalnych właściwościach nawierzchnia pasów startowych nie ustępuje pod naciskiem blach samolotu, a maszyna się po niej po prostu ślizga - to wbrew mniemaniu niektórych sytuacja korzystniejsza dla samolotu i jego zawartości, gdyż pozwala na ograniczenie odkształcania się konstrukcji górnej części kadłuba tylko do strefy, w której nacisk ciężaru samolotu i ewentualnych sił wywołanych uderzeniem jest równoważony zwiększeniem powierzchni styku między jego kadłubem a pasem startowym, a zapadający się wierzch kadłuba w skrajnym przypadku ma szanse oprzeć się o postawione do lądowania oparcia dziesiątków wysokich foteli!

    W takiej sytuacji istnieje duża szansa, że między zapadniętym "dachem" kadłuba a podłogą kabiny pasażerskiej pozostanie "strefa przetrwania" dla pasażerów, umożliwiająca im zarówno przetrwanie samego upadku maszyny, jak i ewakuację w razie ewentualnego pożaru...

    Tymczasem podczas płaskiego przyziemienia "na plecach" na miękkim gruncie jego odkształcenia pod naporem samolotu, na przykład podczas spiętrzania pchanego przednią częścią kadłuba "wału", powodują lokalny wzrost obciążeń konstrukcji samolotu ponad jej wytrzymałość, aż do rozerwania blach poszycia i elementów usztywniających!

    Do tego zapadanie się konstrukcji kadłuba pod naciskiem jego ciężaru sprawia, że takie przeciążające lokalnie konstrukcję samolotu, aż poza granice rozerwania, spiętrzenia gruntu powstają nie tylko z przodu maszyny, ale w nieobliczalny sposób wzdłuż całej powierzchni jej styku z ziemią, "heblując" górną część kadłuba i wystawiając jego zawartość na bezpośredni kontakt z gruntem...

    W związku z tym znajdujący się na pokładzie takiego samolotu ludzie mają znikome szanse przeżycia...
    PUBLIKACJE GAZETY POLSKIEJ: Eksplozja nastąpiła wewnątrz Tu-154
  • 15.05.2012 11:21

    @Sia

    A prawda jest taka, że nawet bez zapisu CVR ze "101" nie ulegają wątpliwości następujące sprawy:

    że pogoda panująca w Smoleńsku w planowanym czasie lądowania "101" - o której wiemy sporo z zeznań co najmniej kilku niezależnych świadków! - absolutnie wykluczała jakiekolwiek próby lądowania, zaś według instrukcji organizacji lotów o statusie HEAD powinna pilotom wybić z głosy nawet myśli o "rekonesansie do decyzyjnej";

    i że uroczystości 10 kwietnia 2010 roku, zorganizowane z inicjatywy samego prezydenta Kaczyńskiego, miały zacząć się o 11 czasu lokalnego, czyli w mniej niż 20 minut po przewidywanym czasie lądowania prezydenckiego samolotu na Siewiernym...


    Wiemy też, że prezydentowi Kaczyńskiemu co najmniej raz zdarzyła się próba wymuszenia na pilotach samolotu, którym podróżował, realizacji jego prywatnych planów, całkowicie sprzecznych z zasadami bezpieczeństwa prezydenta - podczs której do tego miał za nic, że podróżują z nim szefowie kilku innych państw...
    SIA: sprawdzmy co odczytał Instytut Sehna CZ.1
  • 15.05.2012 10:41

    @... CC

    "Nie znam teorii pp. Dakowskiego i Śloderbacha, ale jeżeli też twierdzą, że rosnące drgania akcelerometrów (czyli 2. pik) po ew. urwaniu skrzydła przez brzozę, to totalna bzdura, "

    Widziało się przekroje tych akcelerometrów ze "101", które dostarczały danych dla FDR?

    Chyba jednak nie, bo gdyby było inaczej, nie wypowiadałoby się tak kategorycznie w sprawie "2 piku"...



    "mój komfort jest dla mnie najważniejszy."

    Nie tyle komfort, co świadomość miałkości własnych "wyjaśnień" tych "pików z wykresów"(swoją drogą, dobre i to!)!

    Od tego rzecz się zaczyna i na tym kończy...
    YOU-KNOW-WHO: 22. Amerykańskie echa smoleńskich teorii spiskowych
  • 15.05.2012 09:17

    @nudna-teoria

    "I oczywiście pracodawca typu ministerstwo obrony nic o tym nie wie i brak wytycznych w tym zakresie."

    Takich generałów dobierał sobie prezydent Kaczyński, co się tego typu wytycznymi nie przejmowali!

    Patrz stosunek szefa sztabu Sił Powietrznych do zasad bezpieczeństwa lotów najwyżej w państwie postawionych osób, w sierpniu 2008 roku...

    A ewentualne zostawianie przez tych generałów śladów po swoich służbowych - czasem tajnych! - wojażach w ogólnie dostępnych portalach, w porównaniu z bezpieczeństwem prezydenta państwa, to pikuś...
    E2RDO: Urządzenia mobilne - ważne nośniki danych (cz1)
  • 15.05.2012 08:46

    @nudna-teoria

    "Czy 400 czy 500 to i tak sporo wiecej niz 280 ze Smolenska ;)"

    Do tego "SuperJet", sądząc po zdjęciach, niemal prostopadle pacnął w górską grzędę, tuż pod przełamaniem zbocza!

    To może potwierdzać tezę, że ten samolot robił się, bo jego piloci, planując "pokazowy", bardzo niski przelot nad górami - w końcu nie bez powodu poprosili indonezyjską kontrolę lotów o pozwolenie na obniżenie wysokości lotu na sześć tysięcy stóp, czyli na poziom szczytów gór, nad którymi mieli przelatywać! - nie uwzględnili wpływu występujących w nich prądów powietrza na tor lotu maszyny...
    S.FLORES: Rzeczpospolita ściga się z Naszym Dziennikiem

123456789... następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij