Ładne, ale nieaktualne. Powinna powstać część czwarta o tym, jak przewodniczący związku Wach Lelęsa wzywa milicjantów do pałowania przewodniczącego związku, oczywiście w ramach demokracji...
W Polsce od wielu lat grzechem głównym wielu dyscyplin sportowych jest brak zastępowalności starszego pokolenia przez młodsze. Być może wynika to z geopolitycznie uwarunkowanego, ograniczonego zasobu personalnego i ze zbyt rozproszonej oferty sportowej dla młodzieży, tzn. jesteśmy zbyt małym narodem, aby być najlepszymi we wszystkim. Proszę zwrócić uwagę, że biorąc pod uwagę historię Olimiad i mistrzostw świata zdobywaliśmy medale w prawie wszystkich konkurencjach sportowych (nawet w tak dla nas egzotycznej dyscyplinie jak piłka wodna mieliśmy w latach 30tych wspaniałą młodzież, niestety, zamiast bić się o podium musieli podkładać bomby pod niemieckie statki na redzie ateńskiego wybrzeża). Ale zawsze brakowało ciągłości, kontynuacji, regularnej powtarzalnosci wyniku. No trudno, piłkarzom ręcznym chwała za dotychczasowe sukcesy, ważne, że duch w narodzie nie ginie...
Dodałbym jeszcze śmieszną i całkowicie absurdalną teorię spiskową, że ci, którzy budują za naszą wschodnią granicą elektrownie jądrowe sponsorują ekologów stawiających siłownie wiatrowe, by im później z zyskiem swój prąd sprzedawać dużo drożej...
A dlaczego, do licha, nikt nie proponuje likwidacji obowiązkowości składki emerytalnej? Ludzie mieliby wiecej pieniędzy, nie popadali by w nedzę, rodzłioby się więcej dzieci(por. poglądy premiera Pawlaka), same korzyści, za leczenie i tak przecież trzeba płacić z własnej kieszeni? Aaa, rozumiem, spora grupa darmozjadów i wydrwigroszy musiałaby się wziąć do uczciwej roboty...
Udało sie nauczyć goryle i szympanse języka głuchoniemych (naczelne maja tak zbudowną krtań, że nie mogą kształtować dźwięków tak, jak człowiek). Rozmowy z nimi przyniosły bardzo interesujące efekty: zwierzęta rozpoznawały siebie w lustrze, kłamały, kiedy zrobiły coś złego (jeden szympans rozlał zupę i wskazał kolegę jako winnego), a nawet potrafiły ze znanych wyrażeń budować nowe pojęcie (gorylica z symbolu "zupa" i "jagody" utworzyła nowe okreslenie na jogurt jagodowy). Dziwne, że ator w niniejszej notce tendencyjnie pomija te badania. To, że zwierzęta posiadają świadomość jest dla mnie oczywiste (wierzcie mi, macie doczynienia z zawodowcem), problemem jest jedynie poziom inteligencji poszczególnych gatunków i sposób oceniania tejże inteligencji, np. fakt, że goryle czy delfiny nie potrafią czytać to nic dziwnego, bo czytania do przeżycia nie potrzebują, umieja natomiast tak kojarzyc fakty, by zapewnić sobie - a więc i gatunkowi - maksymalne przetrwanie, czyli to, co w przyrodzie jest najważniejsze (wyobraźmy sobie, że do stada delfinów wrzucamy nurka; najprawdopodobniej prowadzące doświadczenia delfiny-naukowcy ocenili by go jako istotę żałośnie nielogiczną)...
Nic nie rozumiem, we wczorajszej GW wyraźnie napisali, że zaniedługo cały lód Arktyki stopnieje i już za kilka lat będzie można przepływac z Syberii do Ameryki. Lepiej chyba więc nie pisać nic o globalnym ozimnieniu, bo jeszcze który redaktor do sądu poda...
Czy mógłby pan skomentować wpis p.Marcina Brixena z dn.10 III pt."Dzielnicowy z misją" (tag:"hiobowscy)? Strasznie jestem ciekawy pańskiej opinii na ten temat...
Pieniędzy nie będzie. Rządzące srjmikiem Mazowsza (swoja drogą po co ten twór?) PSL z p.Strózikiem na czele zaplanowało po stronie przychodów miliard pln za sprzedaż ("prywatyzację") kolei mazowieckich. Po uchwaleniu budżetu niespodzianka: kolei nie można sprzedać, bo na jej modernizację wykorzystano środki unijne, a te trzeba by było w takim przypadku oddać. No i budżet poszedł się..., znaczy się nie dopiął. No i teraz p.Strózik tnie wszystko, co się rusza, zwalnia ludzi, likwiduje ośrodki kultury, itp. Ktoś mógłby powiedzieć: trudno, wola wyborców, zagłosowali, to mają. Problem w tm, że - jak wiadomo - wybory do sejmiku mazowieckiego sfałszowano i PSL rządzi (he,he, "rządzi") tu prawem kaduka...
Niepotrzebnie czepia się Pan Policji. Mieszkanie wskazał antyterrorystom cieć i przecież to on powinien odpowiadać za źle przeprowadzoną akcję, tym bardziej, że jak głosi plotka, ówże cieć prawidłowe lokum wytypował dopiero za trzecim razem. Nie może tak być, że za błędy jakiegoś amatora, który nawet nie wie, gdzie kto mieszka, odpowiadać będą dzielni funkcjonariusze. Ale zaraz, jeżeli tam miał mieszkać jakis groźny bandyta, to dlaczego wybili zęby kobiecie? No bo chyba nakazu aresztowania na nią nie mieli?
Jesienią w "Trójce" przypomonano największe przeboje Stinga, opatrując je ciekawymi anegdotami. Mnie jedno szczególnie rozbawiło. Otóż był czas, gdy Sting występował na statkach wycieczkowych i kiedyś szef zespołu poprosił go, żeby już więcej nie śpiewał, bo jego głos drażni co poniektóre pasażerki...
"Kto nie umie po łacinie, musi pasać świnie". Dzisiaj po łacinie (ach, żeby tylko po łacinie, oni często po polsku nie umieją) nie rozumie wiekszość urzędników, więc żeby ukryć swoje nieuctwo, wprowadzili zakaz stosowania tego mjęzyka. Inna sprawa, że moje recepty dalej bez przeszkód są realizowane w aptekach, bez wzgledu na to, co na nich nabazgrolę. A pani mgr farmacji zawsze może przecież wydać inny, tańszy lub droższy zamiennik przepisaniego specyfiku...
Brawo autor, dawno takich bredni nie czytałem. Mam lepszy pomysł - skrócmy czas pracy do 7h tygodniowo na pracownika - wnet okaże się, że nawet brakuje nam rąk do pracy i trzeba bedzie siegnąć po emigrantów (chociaż może lepiej nie, bo to lenie patentowane).Problem z ZUSem tkwi w nim samym - nie będzie ZUSu, nie będzie problemu. Proszę się przyjrzeć np. takiej Japonii (do lat 80-tych) czy Korei Pd.; tam rzeczywiscie jak kto chce i może, to pracuje az do śmierci, tyle tylko, ze nie ma tam żadnych ZUSów i pieniądze odkłada sie samemu. O wyższości takiego systemu nie bedę pisał, bo dla inteligentnego wszystko jasne, głupi dalej będzie święcie wierzył, że dobre państwo lepiej za niego gospodaruje jego pieniędzmi (chyba, że sam złodziej i żyje z tego, co ukradnie innym)...
Ponieważ, po pierwsze, żadnego globcia nie ma (co wiecej, naukowcy rosyjscy prorokują już za dwa lata początek nowej epoki lodowcowej), po drugie - ewenuany wzrost CO2 w powietrzu (jeśli juz jest) to raczej świadctwo "wychodzenia" Ziemi przez ostatnie 150 lat z małej epoki lodowcowej i automatycznym zwiększeniem produkcji tego gazu przez oceany, po trzecie, CO2 nie jest gazem cieplarnianym decydującym o klimacie, po czwarte jeden wybuch wulkanu uwalna do atmosfery więcej CO2 niż wielioletnia globalna produkcja przemysłowa, ośmielam się postawić hipotezę, że autor tej notki - no bo chyba głupi nie jest - bierze pieniądze od hochsztaplerów żerujących na dotacjach i licho wie tam ich jeszcze kogo za pisanie takich bzdur na forumach różnorakiego autoramentu..
@autor
@autor
@autor
@autor
@autor
@autor
@autor
@autor
@autor
@autor
@autor
@autor
@autor
@autor
@autor
@autor
@autor
@autor
@rem
@autor