Uważnie czytam komentarze i opinie innych forumowiczów ja jestem tylko pedagogiem i podzielam Twoje zdanie a dodam że po wnikliwej analizie informacji jakie zdobyłem do książki którą piszę to wynika, że samolot się rozbił o 8:38 czas polski, o tej godzinie zatrzymał się zegarek gen. Błasika, RAPORT O USZKODZENIU LINI ELEKTROENERGETYCZNEJ wskazuje że została zerwana o 8:39 przez polski samolot, a stenogramy mówią że samolot w tym czasie był 400m nad ziemią. To mam Panowie i Panie jedno pytamie czy samolot cofnął się w czasie? Nie jestem fizykiem ani matematykiem ale profesor zaznaczył w punkcie trzecim że opiera się na oficjalnych danych.... więc bym prosił wszystkich fizyków co tu są o napisanie jakie wartości trzeba przyjąć aby samolot rozpadl się w drobny MAK, tym bardziej iż już 2 Tu154 rozbiły się i ludzie przeżyli. Zaznaczam że prof. opierał się na oficjalnych danych a jakie można przyjąć aby taka sytuacja miała miejsce? jakie skrajne wartości powinny być biorąc pod uwagę ściętą brzozę a faktycznie tylko złamaną, gazy wylotowe i śmieci obok tej brzozy itp itd. Niedomówień jest zbyt dużo!
@Tornado