Dawno temu czytałem na temat walki Litwinów z okupantem sowieckim po 1945 r. Byłem w dużym szoku, że dopiero w 1956 roku utworzono w Moskwie specjalne oddziały, które miały położyc kres litwskiej partyzantce.
Tak, to dziło się w Związku Sowieckim wiele lat po wojnie.
Ale to nic. w jeszcze większym szoku byłem, gdy przeczytałem historię oddziału "Zapory" i "Uskoka", a w szczególności jednego z podkomendnych o ps. "Laluś","Lalek".
Data jego śmierci symbolizuje ostateczne zwycięstwo polskich sowieciarzy ze zbrojnym podziemiem niepodległościowym. Przypieczętowuje los tych, którzy nigdy nie pogodzili się z komunistycznym zamachem stanu z 1944 roku.
Cieszę się, że nawiązał Pan do tej daty, gdyż to było zaledwie przedwczoraj.
Wielu z Nas ma wdrukowaną w podswiadomość wizję walki zbrojnej z komunistami zaraz po wojnie, głównie w latach czterdziestych.
Przykład Józefa Franczaka jest jednak ze wszech miar budujący.
Pokazuje Nam wszystkim czym jest obowiązek wobec złożonej przysięgi (nikt Go z przysięgi złożonej Polsce nie mógł zwolnić).
Wcześniej czy później pamięć o prawdziwych bohaterach przebije się do ogółu. Jestem o tym przekonany, bo tylko prawda jest ciekawa.
To święte słowa!
Zapomniał Szanowny Kolega dodać tylko,że ta przyjemnośc będzie podniesina do kwadratu. Po pierwsze-emerytom, a po wtóre (i tu jest pies pogrzebany)paniom w ZUS-ie też będzie przyjemniej z racji tego, ze emerytom jest już przyjemnie.
A i więcej czasu będą miały rzeczone panie na robienie pazurków.
Widzi Pan ile korzyści z jednej ustawy!
Jak tu nie kochać premiera, oby żył wiecznie?
Pzdr.Z
...tekście tyle gaf!
Autor to już przesadził,aby Zbyszka Hołdysa za społeczenstwem i to w jednym zdaniu umieszczać?
Toć to srom.
Jeszcze nam się artysta Zbigniew obrazi i wyjedzie gdzieś na Florydę. I kto będzie nam komentował, prowadził i objaśnał świat .
Nie ładnie, oj nie ładnie.
Z tymi krzyżami na Leopardach to też nie fajnie. Autor chyba nie na czasie i nie wie,że w ramach walki z ciemnotom i zabobonem PLL LOT zabronił pilotom obnoszenia się z krzyżami na szyi!
Ale ja wierzę, ze gen. Koziej Pana nie posłucha i w porę te krzyże przemaluje na gwiazdki, takie symboliczne i świąteczne.
Pzdr. Z.
Dwa pytania.
1.Jak Pan rozumie swoje zdanie:
"Autor nie zna pojęcia ochlokracji, myli tłum anonimowych internautów ze światłymi obywatelami greckich polis".
Moim zdaniem można również odczytać to w sposób następujacy:
Ochlokrację ustanawiali światli obywatele greckich polis.
2.Dlaczego uważa Pan, że obecnie też mamy ochlokrację(pana zdaniem manipulowaną przez telewizję)?
Bo według mojej opinii(wykorzystując prawo Michelsa) mamy dzisiaj raczej do czynienia z rządami oligarchicznymi.
Jeszcze jedna uwaga.
Według Pana to jesteśmy aktualnie bezwolnym narzędziem w rękach tych co rozumieją czy dopiero będziemy?
Nie do końca jestem pewien treści przedostatniego zdania.
Z uszanowaniem. Z.
Prawdziwy cymesik!
Dzięki, dawno się tak nie usmiałem.
Niektóre komentarze toć to samorodki. A mówią, że w Polsce nie dobrych kabaretów.
Pozdrawiam. Z.
Trudno mi się z Panem zgodzić. Nie mam aż takich doświadczeń.
Proponuję jeszcze raz przeczytać komentarz Rosemann`a. Jest bardziej subtelny w tej kwestii.
Przeczytałem Pański wpis i komentarze i...własnym oczom nie wierzę.
Uważałem za rzecz godną po śmierci poetki przyjąć zasadę, że...dobrze albo wcale, i rozumiałem ludzi do tego nawołujących.
Jednakże Państwa postawę możnna śmiało porównać do turysty w górach, który chciałby sprawdzić patykiem jaki twardy sen mają misie.
Samo napinanie się i prężenie w tych okolicznościach jest po prostu śmieszne.
Dodajecie sobie w ten sposób odwagi? A może to odreagowanie przed spodziewanym stresem?
Nie chcę się zagłębiać w problem i zostawiam Was samym sobie, a jeżerli ktoś na pogrzebie będzie buczeć to pomyślcie, że to może po części jest także wasza zasługa.
My tu sobie dworujemy z Lisa, a na portalu wpolityce podali, że może go kopneli, ale w...górę!
Lis podobno ma zostać prezesem TVP, za G. Brauna.
Nie ma pewności na 100%, ale istnieje realnie taka możliwość.
Napisałem wcześniej, że taka była koncepcja Mao Tse Tunga (konfliktu militarnego z USA) i, że dzisiejsze Chiny mogą( ale wcale nie muszą) opierać sie na tej doktrynie.
Z.
Trudno dzisiaj ocenić czy są to jedynie marzenia chińskich aparatczyków.
Co się tyczy przyczyn wojny amerykańsko-japońskiej, to jest o tyle ciekawy przykład, ze wynika z niego jedna pożyteczna dla nas lekcja.
Pokazuje bowiem, do jakich metod w polityce posunęła się Japonia w odpowiedzi na amerykańskie embargo na dostawy surowców. Wojna z USA nie była planowana. Japończycy swoją ekspansę skierowali na Chiny, tylko amerykanie dostrzegli w tym zagrożenie dla własnych interesów. Musieli w jakiś sposób interweniować...i przycisneli Japończyków do ściany. Potem wiadomo jak się to skończyło, chociaż Japończycy mieli inne wyjście z sytuacji: mogli zrezygnować ze swoich imperialnych ambicji. A tak wybrali drogę do samobójstwa, nawet o tym nie wiedząc.
Konkludując, to tak naprawdę nie wiemy jakie są strategiczne założenia polityki chińskiej. Będąc największym wierzycielem Ameryki z wyrównanym potencjałem militarnym Chiny moga chcieć zdominować USA w inny sposób.
Pzdr. Z
Trudno powiedzieć jaki miałyby cel Chiny w wojnie z USA.
Może właśnie chodzi o pozycję hegemona?
Trudno na to pytanie dzisiaj odpowiedzieć. Koncepcja to powstała w okresie "budowy "komunizmu w Chinach i mogła wypływać jedynie z pobudek ideologicznych. Może władze ChRL potrzebowały zewnętrznego zagrożenia, którym mogły epatować ciemną masę.
Świat w tym czasie się zmienił, ale czy Chiny rzeczywiście zmieniły się politycznie?
Faktem jest, co Pan zauważył, że Rosja jest dzisiaj wrogiem Chin. Nawet Za czasów ZSRR te stosunki były wrogie, ale to wcale nie oznacza, że nie można dzisiaj prowadzić wspólnych manewrów wojskowych, a w przyszłości np: za chinskie pieniadze eksploatować Syberii.
Prawdopodobnych scenariuszy jest wiele i to jest sedno zagadnienia.
Geopolityka to złozony system.
Gaz i ropa z łupków to może być za mało dla ustanowienia Pax americana.
Pzdr. Z.
To bardzo optymistyczna wersja zmian geopolitycznych. Tym bardziej, że mająca nastąpić w przeciągu dekady.
Kiedyś na wykładach ze stosunków mędzynarodowych jeden z profesorów U.W. powiedział, że "komunistyczne Chiny nigdy nie porzuciły wizji konfrontacji militarnej ze Stanami Zjednoczonymi. Dojdzie do niej w momencie zrównania arsenałów militarnych obu państw, bo takie są plany strategiczne sięgające jeszcze rządów Mao Tse Tunga, a realizowane jako testament polityczny przez jego nasępców".
Nie wiem czy coś się w międzyczasie zmieniło, ale Chiny prą nieustannie i konsekwentnie do roli mocarstwa światowego.
Prawdopodobnie grozi nam nowy podział świata, podobny do tego z okresu Zimnej wojny, jedynie z tą różnicą, że miejsce ZSRR zajmą Chiny.
Jest to tylko jeden z możliwych scenariuszy wydarzeń, bo nie zapominajmy, że Rosja swoje ambicje mocarstwowe również posiada i szybko z nich nie zrezygnuje.
Z tego tytułu możliwym jest sojusz Rosji z Chinami i np. z Iranem.
Sojusz taki na naszych oczach się właśnie zawiązuje. Być może jest to jedynie doraźne porozumienie, a nie jakaś długofalowa akcja wymierzona w USA.
Rosja poszukuje trwalszego sojuszu z U.E., a raczej z samymi Niemcami, które mogłyby być (są?)dostawcą najnowszych technologii i gwarantem modernizacji kraju. W chwili obecnnej Rosja faktycznie zostaje daleko w tyle za krajami rozwiniętymi. Doskonale wie o tym premier i prezydent Federacji Rosyjskiej. Wiedzą, że z eksploatacji złóż ropy, gazu i rud metali nie zbudują nowoczesnej gospodarki.
Porozumienie gospodarcze Rosji z Chinami, a z drugiej strony zaangażowanie Niemiec w przebudowę gospodarki rosyjskiej może pokrzyżować plany USA w budowie pozycji hegemona.
Jeżeli chodzi o Polskę, to dokładnie nie wiadomo, po której stronie się obecnie znajdujemy.
Chciałbym jednak, aby Pańska wizja się sprawdziła i, że razem będziemy świadkami tych zmian.
Pozdrawiam. Z.
Autor
Tak, to dziło się w Związku Sowieckim wiele lat po wojnie.
Ale to nic. w jeszcze większym szoku byłem, gdy przeczytałem historię oddziału "Zapory" i "Uskoka", a w szczególności jednego z podkomendnych o ps. "Laluś","Lalek".
Data jego śmierci symbolizuje ostateczne zwycięstwo polskich sowieciarzy ze zbrojnym podziemiem niepodległościowym. Przypieczętowuje los tych, którzy nigdy nie pogodzili się z komunistycznym zamachem stanu z 1944 roku.
Cieszę się, że nawiązał Pan do tej daty, gdyż to było zaledwie przedwczoraj.
Wielu z Nas ma wdrukowaną w podswiadomość wizję walki zbrojnej z komunistami zaraz po wojnie, głównie w latach czterdziestych.
Przykład Józefa Franczaka jest jednak ze wszech miar budujący.
Pokazuje Nam wszystkim czym jest obowiązek wobec złożonej przysięgi (nikt Go z przysięgi złożonej Polsce nie mógł zwolnić).
Wcześniej czy później pamięć o prawdziwych bohaterach przebije się do ogółu. Jestem o tym przekonany, bo tylko prawda jest ciekawa.
@mukuzani
Bardzo przepraszam.
Pzdr.Z
@mukuzani
Zapomniał Szanowny Kolega dodać tylko,że ta przyjemnośc będzie podniesina do kwadratu. Po pierwsze-emerytom, a po wtóre (i tu jest pies pogrzebany)paniom w ZUS-ie też będzie przyjemniej z racji tego, ze emerytom jest już przyjemnie.
A i więcej czasu będą miały rzeczone panie na robienie pazurków.
Widzi Pan ile korzyści z jednej ustawy!
Jak tu nie kochać premiera, oby żył wiecznie?
Pzdr.Z
@Stary Wiarus
Tylko, że u nas nikt go na forum nie wypowie.
Pozdrawiam .Z
@trescharchi
Odetchąłem z ulgą,...a już myślałem.
:)
Ukłony. Z.
W jednym
Autor to już przesadził,aby Zbyszka Hołdysa za społeczenstwem i to w jednym zdaniu umieszczać?
Toć to srom.
Jeszcze nam się artysta Zbigniew obrazi i wyjedzie gdzieś na Florydę. I kto będzie nam komentował, prowadził i objaśnał świat .
Nie ładnie, oj nie ładnie.
Z tymi krzyżami na Leopardach to też nie fajnie. Autor chyba nie na czasie i nie wie,że w ramach walki z ciemnotom i zabobonem PLL LOT zabronił pilotom obnoszenia się z krzyżami na szyi!
Ale ja wierzę, ze gen. Koziej Pana nie posłucha i w porę te krzyże przemaluje na gwiazdki, takie symboliczne i świąteczne.
Pzdr. Z.
Autorze
1.Jak Pan rozumie swoje zdanie:
"Autor nie zna pojęcia ochlokracji, myli tłum anonimowych internautów ze światłymi obywatelami greckich polis".
Moim zdaniem można również odczytać to w sposób następujacy:
Ochlokrację ustanawiali światli obywatele greckich polis.
2.Dlaczego uważa Pan, że obecnie też mamy ochlokrację(pana zdaniem manipulowaną przez telewizję)?
Bo według mojej opinii(wykorzystując prawo Michelsa) mamy dzisiaj raczej do czynienia z rządami oligarchicznymi.
Jeszcze jedna uwaga.
Według Pana to jesteśmy aktualnie bezwolnym narzędziem w rękach tych co rozumieją czy dopiero będziemy?
Nie do końca jestem pewien treści przedostatniego zdania.
Z uszanowaniem. Z.
Autor
Chylę czoła.
Z.
@mukuzani
@Cezary Krysztopa
Dzięki, dawno się tak nie usmiałem.
Niektóre komentarze toć to samorodki. A mówią, że w Polsce nie dobrych kabaretów.
Pozdrawiam. Z.
@pantryjota
Proponuję jeszcze raz przeczytać komentarz Rosemann`a. Jest bardziej subtelny w tej kwestii.
Z szacunkiem.Z.
@gita2
Pomijając resztę motto z Aureliusza klasa.
Z uszanowaniem.Z.
Autor
Uważałem za rzecz godną po śmierci poetki przyjąć zasadę, że...dobrze albo wcale, i rozumiałem ludzi do tego nawołujących.
Jednakże Państwa postawę możnna śmiało porównać do turysty w górach, który chciałby sprawdzić patykiem jaki twardy sen mają misie.
Samo napinanie się i prężenie w tych okolicznościach jest po prostu śmieszne.
Dodajecie sobie w ten sposób odwagi? A może to odreagowanie przed spodziewanym stresem?
Nie chcę się zagłębiać w problem i zostawiam Was samym sobie, a jeżerli ktoś na pogrzebie będzie buczeć to pomyślcie, że to może po części jest także wasza zasługa.
Pzdr.Z.
@mukuzani
I niech tam już zostanie.
All
Lis podobno ma zostać prezesem TVP, za G. Brauna.
Nie ma pewności na 100%, ale istnieje realnie taka możliwość.
Normalnie świat się kończy.
@dzierzba
Zwrotów nie chcieli na makulaturze?
Pzdr. Z.
@karamboli
Z.
@melgibson
Co się tyczy przyczyn wojny amerykańsko-japońskiej, to jest o tyle ciekawy przykład, ze wynika z niego jedna pożyteczna dla nas lekcja.
Pokazuje bowiem, do jakich metod w polityce posunęła się Japonia w odpowiedzi na amerykańskie embargo na dostawy surowców. Wojna z USA nie była planowana. Japończycy swoją ekspansę skierowali na Chiny, tylko amerykanie dostrzegli w tym zagrożenie dla własnych interesów. Musieli w jakiś sposób interweniować...i przycisneli Japończyków do ściany. Potem wiadomo jak się to skończyło, chociaż Japończycy mieli inne wyjście z sytuacji: mogli zrezygnować ze swoich imperialnych ambicji. A tak wybrali drogę do samobójstwa, nawet o tym nie wiedząc.
Konkludując, to tak naprawdę nie wiemy jakie są strategiczne założenia polityki chińskiej. Będąc największym wierzycielem Ameryki z wyrównanym potencjałem militarnym Chiny moga chcieć zdominować USA w inny sposób.
Pzdr. Z
@eloo
Może właśnie chodzi o pozycję hegemona?
Trudno na to pytanie dzisiaj odpowiedzieć. Koncepcja to powstała w okresie "budowy "komunizmu w Chinach i mogła wypływać jedynie z pobudek ideologicznych. Może władze ChRL potrzebowały zewnętrznego zagrożenia, którym mogły epatować ciemną masę.
Świat w tym czasie się zmienił, ale czy Chiny rzeczywiście zmieniły się politycznie?
Faktem jest, co Pan zauważył, że Rosja jest dzisiaj wrogiem Chin. Nawet Za czasów ZSRR te stosunki były wrogie, ale to wcale nie oznacza, że nie można dzisiaj prowadzić wspólnych manewrów wojskowych, a w przyszłości np: za chinskie pieniadze eksploatować Syberii.
Prawdopodobnych scenariuszy jest wiele i to jest sedno zagadnienia.
Geopolityka to złozony system.
Gaz i ropa z łupków to może być za mało dla ustanowienia Pax americana.
Pzdr. Z.
Panie Redaktorze
Kiedyś na wykładach ze stosunków mędzynarodowych jeden z profesorów U.W. powiedział, że "komunistyczne Chiny nigdy nie porzuciły wizji konfrontacji militarnej ze Stanami Zjednoczonymi. Dojdzie do niej w momencie zrównania arsenałów militarnych obu państw, bo takie są plany strategiczne sięgające jeszcze rządów Mao Tse Tunga, a realizowane jako testament polityczny przez jego nasępców".
Nie wiem czy coś się w międzyczasie zmieniło, ale Chiny prą nieustannie i konsekwentnie do roli mocarstwa światowego.
Prawdopodobnie grozi nam nowy podział świata, podobny do tego z okresu Zimnej wojny, jedynie z tą różnicą, że miejsce ZSRR zajmą Chiny.
Jest to tylko jeden z możliwych scenariuszy wydarzeń, bo nie zapominajmy, że Rosja swoje ambicje mocarstwowe również posiada i szybko z nich nie zrezygnuje.
Z tego tytułu możliwym jest sojusz Rosji z Chinami i np. z Iranem.
Sojusz taki na naszych oczach się właśnie zawiązuje. Być może jest to jedynie doraźne porozumienie, a nie jakaś długofalowa akcja wymierzona w USA.
Rosja poszukuje trwalszego sojuszu z U.E., a raczej z samymi Niemcami, które mogłyby być (są?)dostawcą najnowszych technologii i gwarantem modernizacji kraju. W chwili obecnnej Rosja faktycznie zostaje daleko w tyle za krajami rozwiniętymi. Doskonale wie o tym premier i prezydent Federacji Rosyjskiej. Wiedzą, że z eksploatacji złóż ropy, gazu i rud metali nie zbudują nowoczesnej gospodarki.
Porozumienie gospodarcze Rosji z Chinami, a z drugiej strony zaangażowanie Niemiec w przebudowę gospodarki rosyjskiej może pokrzyżować plany USA w budowie pozycji hegemona.
Jeżeli chodzi o Polskę, to dokładnie nie wiadomo, po której stronie się obecnie znajdujemy.
Chciałbym jednak, aby Pańska wizja się sprawdziła i, że razem będziemy świadkami tych zmian.
Pozdrawiam. Z.