Panie Prezesie, oskarżcie tą komisję d/s nacisków w trybie wyborczym, bo na Kalisza już patrzeć nie mogłem, a teraz tamci bezczelnie ogłosili raport odwrotny do tego, który ogłosił mający krztę honoru Czuma.
Wejdzie tu taka gęś, co nie ma nic do powiedzenia, tylko pyskować potrafi, o niczym zielonego pojęcia nie ma, bo nie może mieć. Ona jest z tych co jak usłyszała np: o Białej Księdze, to nie była w stanie wysłuchać jednego zdania, bo jak jej po-wcy powiedzieli, że Macierewicz to dewiant, niewiarygodny, od lat tworzący spiskowe teorie, to ta do tego stopnia w to uwierzyła, że nie jest w stanie poświęcić 5minut, żeby się przekonać o jakich faktach tam jet mowa. Podobnym dewiantem jest dla niej Kamiński, który ujawnia mafijne układy. Trafiają do niej tylko pyskówki, słowa Edmunda Klicha, że usterki były normalne, co tam było najmniej ważne, poza tym nic, bo jest zainfekowana hasłem, że PiS to "Mohery z Rydzykiem na czele i nic do niej nie dotrze", podobnie jak do tego Irasiad. Ich światopogląd niestety streszcza się w jednym zdaniu "Precz z kaczorem, niech żyje Palikot!". Gdyby było inaczej już dawno przestaliby pisać te bzdury, a PO miałaby już dawno poniżej 5% poparcia.
Skoro żyjemy w demokracji, w szkołach na szczeblu ogólnym muszą w programie znaleźć się zagadnienia, które młodemu człowiekowi uświadomią, że wybory to poważna sprawa, że nie jest to wybór na Mistera, czy Miss, które przynajmniej w jakimś stopniu uodpornią go na manipulacje i propagandę i zachęcą do analizy faktów i głębszego przemyślenia dokonywanych przy urnach wyborów. WOS nie spełnia tutaj swojej roli. Najlepiej gdyby powstał nowy przedmiot, a w jego programie powinny się znaleźć takie zagadnienia jak struktura mediów i wpływ na nie różnych grup interesów, lobby. Nie może być tak, że młody człowiek głosuje tak a nie inaczej, bo przeczytał paszkwil na PiS w "Polityce" na trzy dni przed wyborami i mniemał, że przeczytał tekst niezależnego eksperta, a właśnie na takiej zasadzie ktoś mi się na "Politykę" kiedyś w internecie powoływał. Szereg zagadnień można by jeszcze dodać, np: trochę o "Prawie Parkinsona" dotyczącym administracji, w sytuacji kiedy mamy do czynienia z rozrostem biurokracji, bo partie potrzebują coraz więcej stołków dla swoich członków(ponad 100tyś wzrost za PO), o socjotechnice, o populizmie(cichy rozrost biurokracji i głośne cięcia finansowania partii, które były przecież po to, żeby nie dominowały te, które mają poparcie wielkiego biznesu, dokonane przez partię, która o te poparcie zabiega to jest dopiero populizm, którego Lepper mógłby się uczyć) itp. Osobno muszą być nauczane podstawy ekonomii. Za rządów Balcerowicza mieliśmy w Polsce dwa krachy gospodarcze, przy których ostatni kryzys światowy to przysłowiowa bułka z masłem. Pierwszy był efektem dzikiej prywatyzacji, drugi w jakimś stopniu również, ale pamiętam jak Balcerowicz na początku kadencji ogłosił, że będzie schładzał gospodarkę, bo grozi nam Argentyna. Myśmy wtedy powinni mieć 20% wzrostu, a nie 7. O takim dostępie do rynku UE, tzw. rdzenia ekonomicznego Argentyna mogła marzyć. Rzesza bezrobotnych czekająca, żeby ich zatrudnić za 1/10 tego co parę kilometrów dalej na zachód i wyprodukować coś co swobodnie na ten zachód można wyeksportować, ta sytuacja musiała gwarantować rozwój, przyciągać inwestorów. Tymczasem Balcerowicz schładzał w trosce o deficyt, co paradoksalnie zakończyło się krachem finansów będącym do przewidzenia. Czy można wyobrazić sobie większą klęskę? Klęskę mimo której Balcerowicz nadal bryluje w mediach jako autorytet. Inny przykład podatek liniowy. Czym jest obniżka dochodowego najwyższego progu, w który wchodzi 5% najbogatszych? Jest tylko obniżką kosztów pracy prezesów banków, notariuszy, dyrektorów itp. Jaka z tego korzyść dla gospodarki?? Firmy płacą CiT i od CiT zależy ich rozwój!! Trzeba obniżyć najniższy próg z 19 do 11, wtedy spadną koszty pracy lekarza, murarza spadnie bezrobocie i w efekcie wzrosną pensje.Dziennikarz, polityk zabiegający o wsparcie wielkiego biznesu rozumiem, ale jak Kowalski może domagać się liniowego 19% skoro te 19% on już ma?? Hasło 3x15% Platformy było swego czasu większym populizmem, niż zasiłki Leppera, tymczasem ludzie abstrahując od logiki uważali i uważją, że PO ze swoimi propozycjami liniowego była cool.
Niechby ten program opierał się na analizie w oparciu o materiał z innych krajów, niż Polska, aby nie narazić się na zarzut, że się przenosi propagandę do szkół.
Reasumując, jeżeli nie dostosujemy systemu nauczania do potrzeb demokracji, będziemy mieli system będący czymś pomiędzy oligarchią, a ochlokracją. Jeżeli wygrywa wybory partia tylko dlatego, że ma większe możliwości robienia propagandy to jest to oligarchia, jeżeli ludzie głosują na kolor krawata, to niezależnie od wykształcenia tych wyborców możemy mówić o ochlokracji. Tymczasem po rewelacjach Pana Kamińskiego - a po przeczytaniu wywiadu z nim wiem, że próbuje przekazać fakty obiektywne i porażające - poparcie dla PO rośnie, bo swego czasu Palikoty zdołały jak wirus zaszczepić w ludzi hasło, że PiS to, przepraszam, "Mohery z Rydzykiem i kaczorem na czele, do tego faszyści i zamordyści" i oni wiedzą, że ta retoryka jest skuteczna, stąd ten absurdalny raport Kalisza.
W te sondaże nie wierzę niemniej PO nadal trzyma się mocno, powinna mieć maksymalnie 5%, dlatego liczę na mocną kampanię i mocne pikowanie PO w dół, o czym już pisałem na tym Blogu.
Tak więc wszystkiego najlepszego Panie Prezesie i powodzenia.
Na śniadanie to możesz sobie zjeść Tuska, bo to żadna sztuka, chyba, że to jest śniadanie w TVN. Zwolennika PiS to tu człowieku do niczego nie przekonasz. Myślisz, że te wywody na temat gabinetu cieni na kimkolwiek tutaj zrobiły wrażenie? Tutaj każdy wie, że każdy wyborca PO, to człowiek, który w najmniejszym stopniu polityką się nie interesuje, który cały swój obraz świata opiera na przeświadczeniu, że PiS to mohery z Rydzykiem na czele, obciachowi awanturnicy o krzyże. Każdy kto dokonuje jakichkolwiek obserwacji i tym manipulacjom nie ulega, po prostu nie może być zwolennikiem PO. Czekaj jak wam w trakcie kampanii to poparcie runie do 10%. Będzie spektakularnie. To jest nieuniknione.
Masz raport na 116stron, przeczytałaś choćby 2, żeby tutaj od razu pyskować? Na pyskówkach się wozicie, kłamstwie i manipulacjach. Tak uzyskane poparcie runie wam jak domek z kart jeszcze przed wyborami.
Pisze Pan Prezes o prywatyzacji założycielskiej, że trudno było ograniczyć przywileje ekonomiczne nomenklatury komunistycznej w ramach demokracji.
Było oczywiste, że wyprzedaż majątku za grosze, celem tworzenia kapitalistów, będzie żyłą złota dla spekulantów, którzy łatwo zarobią kilka milionów i zainwestują w wille na Majorce. Pytam się, czy lepiej było sprzedać z licytacji, zyski przeznaczyć na dotacje małych i średnich przedsiębiorstw - na przejrzystych zasadach, tak jak teraz dotuje się ze środków UE - czy lepiej było sprzedać firmom zachodnim za pośrednictwem m.in byłych agentów SB fundując im wille na Majorce? Był to proceder rozdawnictwa, w imię przyspieszenia przesądzonej transformacji, zakładający, że wśród nowych milionerów znajdą się tacy, którzy będą motorem polskiej gospodarki, ale czy tymi naszymi kapitalistami stanie się 5%, czy 0,01% uwłaszczonych i czy bardziej na tym zyska gospodarka polska, czy gospodarka Majorki, to już ważne nie było!! Nie było też ważne, że nową klasę będą tworzyli siłą rzeczy byli prominenci komunistyczni, a nie ludzie Solidarności. Nie były też ważne konsekwencje, bo przecież 3mln bezrobocie było efektem tej polityki, bo gdyby starano się o inwestycje branżowe, lub za pieniądze ze sprzedaży z licytacji wspierano by prawdziwych kapitalistów to tej dotkliwej dla społeczeństwa zapaści, by nie było. Robić z Polaków kapitalistów to można zawsze, można i teraz. Jak ktoś chce budować fabrykę i ma dobry biznes plan, to można mu dołożyć i 90%, a 90% udziałów traktować jedynie jako zabezpieczenie, całą kontrolę zostawiając inwestującemu te 10%, po wybudowaniu fabryki sprzedajemy te 90% i wtedy możemy sprzedać nawet ze stratą, bo cel osiągnęliśmy tworząc miejsca pracy, podatników i kapitalistę. Jak inwestycja jest chybiona to tracimy, ale to zdarza się rzadko, bo wtedy traci też inwestujący te 10%. Natomiast jakim prawem celem tworzenia kapitalistów rozdawano majątek narodowy??? Wolę jak Pan Premier podsumowuje tamte rządy wołając "Afery, afery i jeszcze raz afery oto IIIRzP", niż kiedy pisze, że trudno było tamten proceder uwłaszczania agentów SB ograniczyć. Tym bardziej, że jako polityk głośno wtedy protestujący przeciwko uwłaszczaniu nomenklatury, ma Pan Premier moralne prawo, żeby tamten okres rozliczać. Kiedy Lepper mówił o lustracji gospodarczej wolałem barbarzyńcę od złodziei(Leppera nigdy nie popierałem, ale tym bardziej KLD-UD-UW-PO). Skończyło się na komisji d/s banków, która trochę tych patologii ujawniła. Chciałem napisać trochę więcej, stąd tytuł 2x2=4, ale muszę kończyć i coś może dopiszę dopiero w poniedziałek. 2x2=4, tu nie ma miejsca na żaden relatywizm.
To nie pojęte, że ktoś kto odwiedza polityczny blog, czyli chyba jakichś obserwacji dokonuje może się cieszyć z klęsk PiS-u i pisać o radości jaką sprawiają mu kolejne sukcesy PO.
Naprawdę jest 1000 sposobów na to, żeby tą radość zmącić i nie wiadomo od czego zacząć i kiedy skończyć. Piszesz z satysfakcją, że PiS przegrywa mimo poparcia Radia Maryja, w domyśle zapewne radia obciachowego. Jak długo poparcie PO może bazować na haśle, że "PiS to mohery z Rydzykiem i kaczorem na czele"? Otóż PiS zawetował poprawkę konstytucji o ochronie życia od poczęcia i Ks. Rydzyk nazwał wtedy Pierwszą Damę Marię Kaczyńską, czarownicą! Zobacz sobie w jaki sposób o Radiu Maryja wypowiada się ateista Prof. Wolniewicz, może coś zrozumiesz. Czego chcecie? In vitro finansowanego z budżetu, kiedy nie ma na leczenie raka? Chcecie związków homoseksualnych i prawa do adopcji dzieci przez te związki, bo jaki miałby być cel nadania statusu prawnego takim związkom, skoro jedyny cel odrębnego statusu prawnego małżeństw jest taki, że na małżeństwach spoczywa odpowiedzialność za wychowanie następnego pokolenia? Może przeszkadzają Ci krzyże w szkołach i to, że za PiS-u wybudowano Świątynię Opatrzności Bożej? Otóż katolicy też płacą w tym kraju podatki, z których buduje się również w Warszawie meczet, a ateiści świątyń nie potrzebują. Otóż uzmysłów sobie, że w tym kraju są większe problemy, niż niechęć antyklerykałów do krzyży, których obecność sankcjonuje choćby konstytucja mówiąca o oparciu kraju na wartościach chrześcijańskich, przyjęta w powszechnym referendum.
Uzmysłów sobie, że dług publiczny sięgnął 300mld, zwiększył się za tych rządów o tyle, o ile przez wcześniejsze 17lat i w skali stosunku do PKB, jest to wzrost identyczny z wzrostem długu za Gierka!. Kiedy PiS proponował zwiększenie deficytu o 24mld w związku z kryzysem, to najpierw buńczucznie to odrzucono, założono deficyt nierealny, żeby dać odpór, jaki to rząd jest oszczędny w porównaniu z PiS, po czym nierealny, zakładany deficyt urósł w ciągu roku do 120mld. Otóż o 120mld dziecko w gimnazjum by się nie pomyliło, ale założenia przecież były dobre tylko ten kryzys pokrzyżował plany. Pytam się, czy PiS rządząc dysponował większym budżetem i miał więcej środków z UE? Więc gdzie są te miliardy, bo autostrad dalej nie ma!?
Piszesz o Radiu Maryja popierającym PiS< że przegrał mimo tego poparcia. Otóż od czasów PRL jeszcze nigdy krytyka mediów w takim stopniu nie skupiała się na partii opozycyjnej, programy gdzie nastąpiła krytyka rządu jak nigdy ruguje się z TVP: "Misja Specjalna", "Bronisław Wildstein Przedstawia", "Antysalon Ziemkiewicza", "Warto Rozmawiać". Te programy miały oglądalność i nie ważne, czy były obiektywne, czy nie, w mediach ma być pluralizm, a kłamstwami się w nich nie posługiwano! Media komercyjne trochę poatakowały rząd, kiedy zmniejszył prowizje dla OFE i rząd się z tego wycofał!! Prowizję zostają takie same, bodaj 3,5% od składki za kliknięcie parę razy enter celem zakupu akcji i obligacji! To są setki milionów i Prezes Jarosław Kaczyński jako jeden z nielicznych był zdecydowanie przeciwny reformie emerytalnej rządu Jerzego Buzka! Donald Tusk tych prowizji nie zmniejszy, za to zapewne wykupi w Polsacie kolejną transzę reklam matematyki. Otóż mamy do czynienia w mediach z zależnościami, które są dla państwa bardziej niebezpieczne, niż dla Włoch sycylijska mafia!
Gdyby dalej pisać o katastrofie smoleńskiej, trzeba by pisać o "aferze Rywina x tysiąc", więc zachęcam tylko do obejrzenia filmiku "Antoni Macierewicz w klubie hybryda" na youtube i to nie jest tak, że Pan Macierewicz nie jest obiektywny, bo on tam mówi o szeregu obiektywnych faktów wobec których rząd jest bezradny i reaguje tworzeniem jakiejś kontr rzeczywistości, której nie ma, czy po prostu kłamstwem. Zmuś się i obejrzyj przynajmniej części 1 i 3, gdzie chyba mówi w sposób najbardziej sugestywny i zapomnij o przyprawianej, temu wybitnemu politykowi, gębie. Tutaj już chodzi o suwerenność i honor, więc trzeba się zastanowić, czy aby zaprzaństwo nie jest słowem nader delikatnym na określenie działań rządu przed i po katastrofie.
Można by pisać i pisać o wielu jeszcze sprawach, ale już tyle powinno wystarczyć, żeby pozbawić Cię tej radości z przegranych przez PiS wyborów, pozbawić tej przyjemności używania kpiarskiego tonu.
Piszesz z sarkazmem, że PiS już pokazał, jak rządził na co go stać. Otóż pokazał bardzo wiele w każdej dziedzinie rządząc dużo lepiej, niż PO. Dlaczego akurat wtedy powstał projekt Gazoportu, oraz projekt Sarmatia zakładający budowę rurociągu zaopatrującego nas w ropę z Azerbejdżanu, w perspektywie z Kazachstanu, na który UE wyłożyła 419mln Euro? Ropę, którą Orlen mógłby nie tylko sprowadzać na polskie potrzeby, ale i dystrybuować po Europie. Orlen za PiS kupujący rafinerię na Litwie i złoża na Morzu Norweskim. Wcześniej przez 17lat dywagowano, czy dywersyfikować podpinając się do niemieckiej rury z rosyjskim gazem, czy wcale. Dlaczego teraz rząd w kwestiach energetyki ogranicza się do umowy gazowej z Rosją i musi interweniować Komisja Europejska, bo umowa jest sprzeczna z unijnym prawem antymonopolowym i wymuszać zmiany jej zapisów!? Ta polityka PiS była w naszym interesie, czy oddanie kontroli nad PGNiG i sieciami przesyłowymi Gazpromowi? Chyba coś tutaj jest nie tak, czyż nie?!
Kiedy Premier Jarosław Kaczyński mówił w latach 90-tych o koniecznej dekomunizacji na wzór denazyfikacji, którą Amerykanie zrobili, żeby naziści po zrzuceniu brunatnych koszuli, nie utrzymali władzy, miał rację i przefarbowani komuniści władzę utrzymali. Nie jest to żadna spiskowa teoria dziejów, bo do dziś rządzi koalicja wspierania lewej nogi od początku zwalczająca lustracje, reformę służb specjalnych, dokonująca uwłaszczania nomenklatury komunistycznej na majątku narodowym i znowu jedynie Porozumienie Centrum było realną siłą, która się temu w latach 90-tych sprzeciwiała. Już o tym na tym blogu pisałem, ale powtórzę: W 2009r kiedy B. Wildstein w swoim programie podał przykłady agentów SB, którym sprzedano zakłady za grosze i które oni odsprzedali z milionowymi zyskami, dziennikarz GW odparł, że z kogoś kapitalistów trzeba było robić i SB-ecy się nadawali!! Po co sprzedaż z licytacji i setki miliardów, po co inwestycje branżowe ratujące miejsca pracy?! Oni sobie "lody kręcili", a Balcerowicz im powiedział, że 3mln bezrobocia to nic, bo to będzie sprzyjać inwestycjom! Tusk był wtedy na czele KLD, które miało ministra d/s przekształceń własnościowych Lewandowskiego, twórcę hasła "prywatyzacja za 1zł". Ta cała elyta już w 93r powinna zniknąć ze sceny politycznej, gdyby funkcjonowały normalne mechanizmy demokracji!
Dalej można by np: O aferze hazardowej, nielegalnym przejęciu CBA, o ataku na metody działania agenta Tomasza w imię obrony biednej, zaszczutej poseł Sawickiej. Poseł Rzeczypospolitej, która bierze 100tyś m.in za opchnięcie likwidowanego w przyszłości szpitala! Po reformie PO zadłużane szpitale miały być likwidowane i to mówiono otwarcie, więc ten scenariusz Sawickiej był później realizowany i przeszkodziło im veto prezydenckie i teraz chyba czekają do wyborów.
Więc oszczędź sobie bezmyślnych kpin, bo także w Twoim interesie jest, żeby nie tylko PiS przejął władzę, ale także, żeby PO przegrało na tyle, żeby Donald Tusk i jego najbliżsi współpracownicy stracili w niej władzę. Trochę się napisałem i jak pod kolejnymi wpisami zobaczę coś o Księdzu Tadeuszu Rydzyku, to wklejam to jako odpowiedź. Jak już ktoś musi krytykować PiS, to niech się choć trochę wysili.
Nawiązując na koniec do tematu, to ja chciałbym, żeby jednym z celów polskiej prezydencji była również poważna debata nad programem przyjęcia Ukrainy do UE, tak aby ustalić jakiś program określony w czasie. W odbiorze naszych sojuszników nie będzie to postrzegane jako realizacja własnych celów, a akcesje Ukrainy do UE jest polską racją stanu i tutaj przytoczę słowa śp. Lecha Kaczyńskiego, który mówił jak zwrócił się do Wiktora Juszczenki podczas wojny w Gruzji słowami: "Wiktor gdybyście wy byli wewnątrz to konflikt w Gruzji nie byłby możliwy".
Cóż za obrona polityki kompleksów rządu Donalda Tuska. Sprowadzić ten kraj do poziomu znaczenia Cypru to wy potraficie. Otóż polityka zmierzająca do uniezależnienia się od rosyjskiego monopolu na dostawy surowców do Europy Środkowo-Wschodniej nie jest żadną antyunijnością, ta polityka jest tożsama z interesami UE. W związku z tym nasze interesy sięgają za Kaukaz, po Kazachstan. Po to jesteśmy w UE, żeby Unia nasze interesy, tożsame z unijnymi zabezpieczyła. To my, a nie Rosja jesteśmy Unią! To my, a nie Hiszpania mamy mieć największy wpływ na jej politykę wschodnią. Wyautowywanie sojusznika do spółki z Rosją to natomiast jest antyunijność. Mamy się godzić na rezygnację z przyjęcia Ukrainy do UE, bo trzon po jej wejściu straci zdolność wyautowywania! W którym traktacie jest napisane, że zobowiązaliśmy się podporządkowywać nasze interesy, interesom trzonu UE z liderem Niemcami? Teraz widzę Ty używasz jakichś cudzysłowi, z tą różnicą, że w UE jest 27państw, my jesteśmy 6 co do wielkości z prawem kreowania polityki wschodniej na pewno większym niż Hiszpania, czy nawet Francja, bo neoimperializm rosyjski, czy jest, czy go nie ma, Hiszpanii nie dotyczy, po drugie póki co jeszcze obowiązuje Nicea, więc nawet nasza formalna pozycja polityczna nie jest słabsza, niż państw tego trzonu. Możesz być pewna, że po 2017r o żadnym kondominium rosyjsko-niemieckim też nie będzie tutaj mowy i żaden Koncert Mocarstw nie powstanie(bo kres rządów lebiod w Polsce jest bliski), ale ponieważ jak coś powstać może, trzeba dmuchać na zimne przyjmując Ukrainę, co przywróci równowagę sił, tak aby wyautowanie Polski było równie realne co wyautowanie Niemiec i wtedy nikogo autować się nie będzie. Co to żałosna logika, że oto Unia musi oddać w rosyjską strefę wpływów kraje postradzieckie, Polskę, bo nie będzie sobie psuła z nią relacji i zaprzepaszczała inwestycje w rozwój szlaków handlowych na linii Paryż-Moskwa. Po raz kolejny powtarzasz te bzdury w dodatku obrażając swój kraj! To Rosja jest uzależniona ekonomicznie od UE, a nie na odwrót i jak wierzgająca Rosja będzie coś blokować to dostanie retorsje i będzie po problemie! Nikt w Polsce nie ma zamiaru blokować rozbudowy tej infrastruktury! Jak Polska na forum unijnym postawiła sprawę embarga, to dlatego dziś już go nie ma i zostało zniesione po zmianie rządu w Polsce tylko dlatego, żeby Rosja wyszła z twarzą. Gdyby rządził PiS ta rura do Możejek też by już była naprawiona, bo tak jak Ty uważasz, że Rosja ma prawo, tak my i UE też swoje prawa mamy. Niestety mamy słaby rząd, zachowujący się jak postpeerelowscy namiestnicy i też wywodzą się z tej koalicji wspierania lewej nogi uwłaszczającej SB-eków, który ogranicza się do podpisywania antyunijnej umowy z Gazpromem, zaskarżaną jako sprzeczną z unijnym prawem antymonopolowym, z cenami za gaz 2/3 razy większymi, niż dla Niemiec, prowadzącą prawdopodobnie do przejęcia przez Rosjan kontroli nad PGNiG. Martw Ty się więc o antyunijność Niemiec, o której sama pośrednio piszesz, kiedy mówisz, że nas wyautują do spółki z Rosją i o anyunijność rządu Donalda Tuska. Swoje uzasadnienia polityki kompleksów z doktryną spokoju za wszelką cenę kieruj do tych co głosują na kolor krawata, a nie do mnie. Nie martw się też o moją wiedzę i nie używaj chwytów typu tekst pełen sloganów, bo jeśli coś uważasz za slogan to go wymień, to go rozwinę. Takie teksty przypominają żenujący atak na minister Annę Fotygę ograniczającą się do zdań typu „ona się nie nadaje”, „ona nas kompromituje” i na tym koniec.
Ta demarkacja może być pretekstem dla Rosji, żeby blokować wejście Ukrainy do UE, a nie pretekstem dla Niemiec! Unia może spokojnie wdrażać program jej przyjęcia i demarkacja najwyżej zostanie na koniec. Natomiast Twoje wtrącenie tego tematu, w nawiązaniu do tego, że pisałem o kwestionowaniu granic Ukrainy przez Putina, było bez sensu, bo delimitacja nie jest żadnym dokumentem natury politycznej. O kiedy to np.: Traktaty pokojowe obowiązują od momentu dokonania demarkacji?
A granica Rosji z Ukrainą jest już dawno ustalona! Jest problem z jej szczelnością.
"Porozumienie o granicy państwowej zostało
podpisane przez obu prezydentów 28 stycznia 2003 r.4, a ratyfikowane
przez Radę Najwyższą Ukrainy i parlament rosyjski w kwietniu 2004 r."
http://www.dialogi.umk.pl/archiwum/7/12_kost.pdf
strona 129
Problem z demarkacją, o której tam mowa dalej, to dla UE mały problem.
Był liderem w cudzysłowiu, to przecież oczywiste, że pisałem w tym sensie. Jesteśmy najbardziej wysuniętym na wschód członkiem UE i NATO i kto jak kto, ale my bierni być nie mogliśmy. Sarkozy w Moskwie był dzień wcześniej, ale o stanowisku przywódców lecących popierać Saakashwilego przecież wiedział. Pisałem już, że nie sposób ocenić znaczenia działań Lecha Kaczyńskiego i dlaczego. Zapis o integralności granic Gruzji, który znalazł się w dokumencie szczytu UE, którego nie było w punktach Sarkozyego, też jest w dużej mierze zasługą Prezydenta. Reasumując, w nawiązaniu do poprzedniego komentarza gdyby w NATO i UE rządzili tacy politycy jak Bronisław Komorowski to dziś już by Gruzji i pewnie kilku innych państw na mapie nie było.
Kilka tygodni, może miesięcy po tych wydarzeniach, poseł PO Czuma(krótko przed objęciem ministerstwa), w czasie najbardziej rynsztokowych ataków Palikota, wystawił w TVP Info prawdziwą laurkę prezydentowi kończąc zdaniem, że Lech Kaczyński "po raz pierwszy od bardzo dawna zdefiniował polską Rację Stanu". Rzadko się zgadzam z posłami PO.
Jeżeli tylko w Polsce będą rządzić odpowiedni ludzie, Gruzja będzie dla nas państwem o znaczeniu strategicznym, bo będzie przez nią płynęła do nas ropa z Azerbejdżanu i Kazachstanu.
Ukraina będzie miała problem z wejściem do UE nie dlatego, że ma problem z granicami, tylko dlatego, że jej wejście osłabiłoby pozycję Niemiec, którą w UE umocniły po Traktacie Lizbońskim. Nas ten traktat osłabił dlatego, jak również dla korzyści gospodarczych, wejście Ukrainy do UE powinno otwierać listę punktów, które się na naszą Rację Stanu składają i tutaj też potrzebne są działania, bo już można usłyszeć, że nieoficjalnie już definitywnie z tego rozszerzenia zrezygnowano.
Nie chodzę po żadnych przedpokojach politycznych, o wyższości PiS nad PO mógłbym pisać naprawdę dużo i meritum, o którym pisze w większości przypadków może być jedynie potwierdzone kolejnymi faktami. Wyrażam opinię, których jestem pewien.
Gdzie ja napisałem, że nie zaczęło się od prowokacji Gruzinów?? To nie uprawniało do działań wojennych na taką skalę, do podejścia Rosjan pod Tbilisi bez żadnych konsultacji na żadnym forum i dlatego pisałem wyraźnie, że jestem pewien, że interwencja rosyjska została jednoznacznie potępiona we wszelkich raportach! Dalej pisałem, że nie raporty są tutaj dla nas najważniejsze. Dla nas niezwykle ważne było, żeby nie dopuścić do tego, żeby Rosja korzystając z okazji uzależniła Gruzję w ten, czy inny sposób. Groźba była realna, te słowa o tym, że Polacy mogą sobie projekt Sarmatia wrzucić do kosza nie były przypadkowe. Kiedy wojska rosyjskie były jeszcze w Gori, Putin prowokacyjnie kwestionował granice ukraińskie. Dopiero pod presją Rosjanie ograniczyli się do uznania niepodległości Abchazji i Osetii. Rola jaką odegrał w tamtych dniach Prezydent Lech Kaczyński była nie do przecenienia. Lech Kaczyński występował w Tbilisi jako lider UE i NATO, mając poparcie USA, zabierając ze sobą pięć głów państw, w swoim przemówieniu dał wyraźnie do zrozumienia, że UE nie może godzić się na żadne ustępstwa. Było to przemówienie kierowane do całego świata i do Sarkozy'ego, który pojechał mediować. Gruzja ma być dla nas partnerem strategicznym, krajem znacznie ważniejszym, niż dla Francji, która dostawy surowców ma zdywersyfikowane. Tymczasem jakie było stanowisko polityków PO? Donald Tusk mówił o nie mieszaniu się, natomiast Marszałek Komorowski, kpił sobie słowami "jaka wizyta, taki zamach" komentując incydent na granicy. Kpił sobie z wizyty, którą ambasada USA określiła mianem "bardzo skutecznej" i o której Saakaschwili mówił, że uratowała Tbilisi!!! Znamienne dla tych, jak mówisz, politykierów. Szkoda, że Ty nie widzisz tego politykierstwa po stronie PO, bo mi już tamto zachowanie wystarcza, żeby tę partię zdyskwalifikować jako siłę polityczną mającą więcej, niż 3% poparcia. O kilku innych dowodach tego politykierstwa pisałem w swoim pierwszym tutaj komentarzu. Więc jak następnym razem będziesz pisać o trywialnych głupstwach, to zachowaj jakieś minimum logiki, albo nie pisz nic tym bardziej, że już raczej niewielu to czyta.
Ale co chcesz udowodnić, pamiętasz jeszcze jaki to miało mieć związek z tematem? Otóż odniosłem się do, pełnego emocji i niczym nie uzasadnionych zarzutów wobec PiS fragmentu Twojej wypowiedzi:
"Od dziesięcioleci budowane są UE, na linii Wschód-Zachód sieci transportowe, energetyczne, na tej linii płyną potoki ładunkowe wszelkimi gałęziami transportu. W oparciu o tę oś prowadzona jest europejska polityka energetyczna, transportowa, morska ect.
Warunkiem do wstąpienia Polski do Wspólnoty, było dostosowanie się właśnie do tej osi. Wszelkie infrastrukturalne plany inwestycyjne, fundusze europejskie w okresie przedakcesyjnym były przeznaczone na ten cel.
Unia Europejska, w swoim "twardym jądrze" nie zrezygnuje ani z osi, ani planów jej rozwijania i wzmacniania - bo po to przecież powstała te klika dziesiątków lat temu. I po to wyłożono przez państwa "jądra" olbrzymie pieniądze, by teraz z tego co stworzono - sukcesywnie korzystać na jednolitym europejskim rynku.
Polska albo się do tego dostosuje, albo zostanie zmarginalizowana.
Innej drogi po prostu nie ma.
Jesteśmy w UE dobrowolnie, nikt nam tego, jak w Jałcie - nie narzucał.
Marzenie, że się w UE zacznie realizować swoje jakieś narodowe, antyunijne ambicje - jest utopią. Unia zareaguje, tak, jak już zareagowała, generując z 27 państw członkowskich grono 17 UE, i dużo będzie kosztowało Polskę trudu, by być przynajmniej w przedsionku do tego grona. Może nas uratować przed marginalizacją tylko aktywna działalność prounijna na głównej osi gospodarczo-politycznej.
Jest Trójkąt Weimarski, jest szansa. A Polska ją wykorzysta lub nie, to już zależy od rządzących i ich racjonalnej polityce w ramach UE."
Skwitowałem ten fragment stwierdzeniem -Zabawne ile się trzeba natworzyć, żeby wytłumaczyć, że trzeba być w głównym nurcie.
Otóż krytyka Nord Streamu to nie jest żadna antyunijność! Czy PiS kwestionuje te plany rozwoju infrastruktury? Dajesz do zrozumienia, że rządy PiS doprowadziłyby do zaprzestania finansowania tego rozwoju przez UE, bo powstanie 17. Otóż powtarzam, że to jest śmieszne i powtarzam, że tym bardziej, że za PiS-u Polsce przyznano najwięcej(słynne Yes, yes, yes). I tyle!!
Więc nie wiem co mi tłumaczysz tymi faktami nie z tv. Priorytetem dla UE jest połączenie zachodu z Moskwą. I co z tego, jaki ma być cel tych autostrad, Tokio?? Po drodze obejmują wszystkie stolice za naszą wschodnią granicą.
Piszesz jeszcze o raportach komisji międzynarodowych w/s wojny w Gruzji. Powtarzam, to że stwierdzono, że zaczęło się od wejścia Gruzinów do strefy buforowej w Osetii nie znaczy, że te raporty nie potępiły rosyjskiej interwencji i jestem tego pewien bez czytania i po drugie takie raporty nie mogą mieć większego zaczeia dla polskiego stanowiska w tej sprawie. W naszym interesie jest, żeby Gruzja znalazła się w NATO, żeby nie skończyło się tym, że Rosja przeprowadza tam jakiś zamach stanu i były obawy, że Saakaschwili się nie utrzyma po wojnie(wizyta pięciu głów państw w środku wojny z całą pewnością mu pomogła) i ma to związek z projektem Sarmatia, bo nie jest on możliwy bez Gruzji. Do Iraku z całą pewnością USA weszły bez podstaw, co nie znaczy, że my mieliśmy tej interwencji nie popierać, bo sojusz z USA jest i długo będzie jedynym gwarantem naszego bezpieczeństwa. Tu można się różnić, mówić, że wystarczy, że jesteśmy w NATO, że do Iraku wchodzić nie trzeba było. Natomiast w sprawie Gruzji reakcja Lecha Kaczyńskiego była jedyną właściwą.
Odnośnie reszty piszesz, że operuje emocjami i faktami z tv. Naprawdę nie przestraszę się, że zaraz nazwiesz mnie moherem ze wsi. Mamy z jednej strony politykę PiS-u- Jesteśmy liderem regionu, reprezentujemy kraje między Rosją i Niemcami na forum UE i NATO, tworzymy Gazoport, realizujemy projekt Sarmatia, mamy inwestujący Orlen, który w regionie nie znaczy mniej, niż Łukoil, chcemy być w G20, za 10lat chcemy mieć olimpiadę, jako silne państwo rozmawiamy na zasadach partnerskich z potęgami takimi jak Rosja, Niemcy, Francja o wspólnej budowie Europy.
Z drugiej strony nie ma żadnej aktywności, jest polityka pozorów, doktryna spokoju za wszelką cenę, polityka kompleksów.
Rozpad ZSRR katastrofą logistyczną dla Rosji. Tak no przecież, że nie zauważyłem, że Putin ma rację i słuszność! Trzeba te więzy gospodarcze odbudować po Berlin Wschodni!! A jakąż katastrofą dla Niemiec był upadek IIIRzeszy!! A jakim wspaniałym rozwiązaniem z punktu widzenia logistyki, byłby dla Niemiec i Rosji kolejny rozbiór Polski. Abchazja nie odcina od morza Gruzji, ale słowa tego dyplomaty padły, bo wojska rosyjskie weszły poza Abchazję, a przede wszystkim do miasta Gori i była wtedy realna groźba, że Rosjanie przejmą kontrolę nad ropociągami, nawet, że zajmą całą Gruzję i całe wybrzeże do Abchazji przyłączą. To się nie stało i ile jest prawdy w tym, że jak powiedział Saakaschwili "Prezydent Kaczyński uratował Tibilisi", tego nie ocenimy. O tym, że nie były to puste słowa świadczą znowu relacje z wikileaks o "skuteczności" polskiego Prezydenta. Nie pisałem, że Możejki to Gazoport, napisałem Gazoport zamiast Gazociąg w zdaniu dotyczącym Nord Streamu.
"Rosja nie ma obowiązku remontować ropociągu". - Nie będzie też miała obowiązku remontować gazociągów, jeżeli tylko nie uderzy to w Niemcy po ukończeniu Nord Streamu. Zamrozić awanturników! "Kupiona tylko dlatego, by pokrzyżować plany Rosji" -Orlen ośmielił się na Litwie rafinerię kupić! Pewnie, że jest to sprzeczne z planami zmonopolizowania rynku przez Gazprom, który dopiero co przejął wszystko na Białorusi, przecież Orlen był kolejnym etapem, tymczasem tam władzę przejęli nacjonaliści Kaczyńscy i całe plany logistyczne w łeb biorą! Mało tego chcą kupować ropę, a może i w przyszłości gaz z Azerbejdżanu i Kazachstanu i dystrybuować po Europie! Jakim prawem, jak śmią wdrażać tak nieuzasadniony ekonomicznie projekt?!! Uzasadniona ekonomicznie może być tylko umowa na dostawy z Gazpromem na 100lat z cenami 2/3razy wyższymi, niż dla Niemiec!!
I nie pisz mi, że Kazachstan nie chciał w tym uczestniczyć, bo prędzej, czy później zacząłby w tym brać udział, a Azerbejdżan wystarczyłby na początek. To o ich awanturnictwie świadczy blokada dostaw do Możejek, to oni nie przestrzegają zasad rynkowych tylko chcą wymuszać sprzedaż najpierw Możejek, potem całego Orlenu i dlatego tak ważna jest dywersyfikacja i chwała PiS-owi za projekty Gazoportu i Sarmatia! Każdy wie, że tu o politykę chodzi, więc oszczędź mi wykładów o cukrze, bo nie słodzę.
Co do tej infrastruktury to ironicznie pisałem o tezie jakobyśmy dzięki polityce prorosyjskiej zostali uwzględnieni w planach rozbudowy infrastruktury na linii Paryż-Moskwa. Przecież to jest śmieszne. To dzięki tej polityce powstały autostrady A2 i A4 w imię planu łączenia Europy z Moskwą? Takich ogólnych planów jest wiele, z polityką nie mają nic wspólnego. Pewnie, że w latach 90-tych też dostawaliśmy pieniądze z UE, ale prawdziwe pieniądze na infrastrukturę dostaliśmy za niby antyrosyjskiego PiS-u, więc się pytam po co te wywody, a Ty mi, że w połowie lat 90-tych PiS-u nie było. Infrastruktura wygląda jak wygląda, mimo, że właśnie teraz były możliwości jej rozwinięcia na każdej osi, ale mamy rząd jaki mamy. Co do Gruzji, to nawet jeśli Saakaschwili chciał zająć Osetię to przecież my Osetię uznajemy za część Gruzji. Według Ciebie mamy powiedzieć-Rosja miała rację i może mamy uznać niepodległość tych dwóch republik, które wiadomo, że są fasadowe i w każdej chwili mogą ogłosić przyłączenie do Rosji, czy stawiać Gruzji kolejne żądania terytorialne. W związku z projektem Sarmatia, Gruzja jest dla nas wręcz partnerem strategicznym! Z tego co ja wiem interwencja rosyjska była jednoznacznie potępiona i chyba piszesz o jakichś komisyjkach typu MAK.
Przeczytałem pobieżnie dwa Twoje komentarze i trzeba by chyba negować każde zdanie z osobna. To nie jest żadne straszenie. Z dwa lata temu Putin mówił o upadku ZSRR jako o strasznej katastrofie geopolitycznej, Stalina określał mianem bohatera, szantażu energetycznego używali Rosjanie w stosunku do Białorusi co skończyło się przejęciem przez Gazprom sieci przesyłowych w tym kraju, wobec Ukrainy, której granice Putin oficjalnie sobie kwestionuje, wobec Gruzji, którą w gaz zaopatrzył Azerbejdżan i uratował przed zamarznięciem dziesiątki tysięcy ludzi. Po tym niepowodzeniu rok później mamy wojnę w Gruzji i odcięcie jej od morza Abchazją. Projekt Sarmatia Polacy i Ukraińcy mogą wrzucić do kosza triumfował jakiś rosyjski dyplomata. Dołożyć do tego możesz wycieki wikileaks, gdzie w kontekście celowego blokowania dostaw do Możejek Rosja jest określana jako państwo mafijne. A Ty mówisz o nieuzasadnionych obawach wobec Rosji?? Celem tego Gazoportu jest skuteczniejsze szantażowanie, jeżeli nie Polski, to na pewno Białorusi, czy Ukrainy(wszak kiedy powstawał projekt rządzili tam pomarańczowi i nie było umowy przedłużającej stacjonowanie rosyjskiej floty o 40(?)lat). To jest oczywiste. A Ty piszesz, że to straszenie i że nie powinniśmy wyrażać żadnych obaw bo wypadniemy z jakiejś osi Paryż-Berlin-Moskwa, do której nas włączono co wiąże się z pomocą w rozbudowie infrastruktury(???). Jakiej infrastruktury, kolei??? Środki UE na infrastrukturę dostaliśmy akurat za PiS-u, ale to z żadną osią nie ma nic wspólnego. Zabawne, ile się trzeba natworzyć, żeby wytłumaczyć, że lepiej być w głównym nurcie. Z Niemcami i Francją trzeba rozmawiać, ale sami będziemy dla tych państw tylko przystawką! Naszym celem powinno być przede wszystkim: Wciągnięcie Ukrainy do UE(w odległej perspektywie także Białorusi) co da nam lepszą pozycję ekonomiczną i wzmocni politycznie. Trzeba wciągać byłe kraje ZSRR do struktur zachodnich zanim znajdą się w rosyjskiej strefie wpływów. Zanim nie jest za późno. Kiedy Prezydent Kaczyński mówił w Rumunii o rozpisaniu planu wejścia Gruzji do NATO okazało się, że było już za późno i dwa miesiące później wybuchła tam wojna.
Jeżeli jest projekt Gazoportu, to po co kładą rurę tak, żeby uniemożliwić dopływ do niego, wiedząc że w przyszłości konieczność zakopanie rury narazi ich na dużo większe koszty, niż gdyby zrobili to teraz? Po to, żeby nas potem zwodzić i blokować port. Potem to będą zakopywać tą rurę, tak jak teraz remontują rurę do Możejek. Trzeba nic nie wiedzieć o polityce Rosji, żeby w ten sposób pisać. We wpisie jest mowa o zagrożeniu potencjalnym, więc próba odwrócenia kota ogonem nieudana. Inna sprawa, że dopóki u władzy jest Tusk, budowa Gazoportu będzie pewnie zawieszona w powietrzu, ale póki co jest chyba na 2014r przełożona. Gadanie, że ważna jest infrastruktura naziemna, że PiS przez te dwa lata zaniechał jest rozwój jest o tyle śmieszne, po pierwsze co ma piernik do wiatraka, a po drugie kto miał i ma władzę w tych miastach na szczeblu samorządowym, które za owe zaniechania w nie mniejszym chyba stopniu winny odpowiadać. Piszesz, że 15m i tak wystarczy. Wybacz ale jeśli Prezes Kaczyński pisze, że funkcjonalność Gazoportu zostanie ograniczona to jestem pewien, że te obawy są uzasadnione i te statki na 12m pewnie są dobre na mniejsze odległości.
Ponieważ z komentarzem pod poprzednim wpisem spóźniłem się o 2dni, a temat jest tak ważny, że chciałoby się jak najgłośniej wyrazić oburzenie, wklejam tutaj ten komentarz jeszcze raz. Nie żebym twierdził, że odkrywam Amerykę(co najwyżej wskazuje kurs na Australię parę razy), ale nie zaszkodzi jak przeczyta kilka osób więcej. Najwyżej mederator usunie traktując jako nie na temat, czy jako jakiś spam:
"Czyli chcą odciąć Polskę od morza!!!"
Wielokrotnie w internecie pisałem, że polityka zagraniczna rządu Tuska opiera się na jednej doktrynie: "doktrynie spokoju za wszelką cenę". Doktrynie, która co prawda kompromituje nas w świecie dyplomacji, ale dzięki której niemiecka prasa nie porównuje do kartofli, włoska nie wyzywa od nacjonalistów, a wszyscy poklepują po plecach. Oto jest dopiero populizm i mamy jego skutki!!! Przyjęcie KCh odnośnie śledztwa nad katastrofą smoleńską bez słowa sprzeciwu, w efekcie czego samolot traci status eksterytorialnego! Tam po kilku godzinach nasze służby powinny zabezpieczyć cały teren, co byłoby naturalne i oczywiste dla każdego normalnego kraju i dyplomaci Angoli zapewne kpią z KCh, bo tam też mają prawników. Najpierw kłamliwie tłumaczono, że był to lot cywilny, później, że nie było wypracowanych procedur. To trzeba było je ustalić!! W końcu mamy tłumaczenie, że Rosjanie i tak by się nie zgodzili na umowę z 93r i że domaganie się jej byłoby początkiem co najmniej zimnej wojny. Tłumaczenie dobrze sprawdzone przez Jaruzelskiego z tą różnicą, że w 81r nie byliśmy w NATO i UE! Umowy międzynarodowe są po to, żeby ich przestrzegać i Rosjanie odmawiać nie mieliby prawa!! Gdyby odmawiali tym bardziej należało apelować do opinii całego świata, bo taka odmowa musi wzbudzić nieufność. KCh można było przyjąć w ostateczności, tymczasem przyjęto ją bez burknięcia w imię doktryny spokoju. KCh jasno stanowi, że NIE MOŻE dotyczyć lotów państwowych. Jej przyjęcie było niezgodne z prawem i jeżeli Pan Macierewicz mówi o Trybunale Stanu, to jest to najbardziej odpowiednie stanowisko.
Całkowita rezygnacja z "polityki jagiellońskiej", polityki międzymorza, polityki zmierzającej do upodmiotowienia państw między Rosją a Niemcami. Kogo ma dzisiaj obchodzić Gruzja, czy Ukraina, skoro nie obchodzi Polski? Nic dziwnego, że USA się z Rosją woli dogadać. O tym, że ta polityka skończy się z pierwszym dniem rządów Tuska wiedziałem od początku, podobnie jak o tym, że nie zrobią nic w sprawie Nord Streamu. Odpowiedzią na Nord Stream miał być Gazoport w Świnoujściu, którego projekt powstał oczywiście za rządów PiS, bo inni jeszcze przez 40lat dywagowaliby czy lepiej "zdywersyfikować" podpinając się do rury niemieckiej, czy rosyjsko-niemieckiej. Teraz okazuje się, że chcą nam z Bałtyku jezioro zrobić! Panie Prezesie naturalne poparcie dla PO to 3%! Potrzebna jest ofensywna kampania, która dotrze wreszcie także do tych, którzy głosują na kolor krawata, do których na razie docierają tylko hasła typu "PiS to mohery z kaczorem i Rydzykiem na czele". Dzięki obelgom PO wygrywa walkę o elektorat ludzi mających politykę w nosie, ale takie poparcie musi runąć pod ciężarem argumentów, którymi na dzień dzisiejszy PiS dysponuje. PO, w oczach Polaków powinno być zdyskwalifikowane jako kontynuacja KLD-UW-UD, jako koalicja wspierania lewej nogi, o czym pisałem pod wpisem o gospodarce("Kapitalizm KLD-UD-UW-SLD-PO kontra kapitalizm PC-PiS..."-Polacy są wyczuleni na to jak dysponowano majątkiem narodowym!). Wracając jeszcze na moment do polityki zagranicznej dyskwalifikująca była również postawa wobec negocjacji PiS-u Traktatu Lizbońskiego. Przed wojną wynegocjowanie pierwiastka byłoby błahostką, bo zgodnie domagałyby się go wszystkie partie. Tymczasem LiD robił konferencje, domagając się bezwarunkowego podpisywania wszystkiego i podobna była postawa PO i jej tuby GW, nie licząc skrzydła Rokity, które właśnie dlatego zmarginalizowano później w PO. Stając w jednym rzędzie z Prodim oskarżano PiS o awanturnictwo, które ma prowadzić do zepsucia dobrych relacji z krajami Europy. Tylko się pytam, po co nam te dobre relacje skoro wymagają one rezygnacji z negocjowania pozycji politycznej Polski w UE?? Zmiana proporcji posłów w PE z bodaj 40do44 na 38do80 w stosunku do Niemiec rzeczywiście może oznaczać zachwianie równowagi i jak mówił Rokita, oznaczać kolejny Koncert Mocarstw. Nie ma silnej Europy bez silnej Polski- to była moja odpowiedź na oskarżenia o nacjonalizm. Lepszym hasłem byłoby też "Pierwiastek albo Liberum Veto", niż śmierć, która pasowała może do Nicei, jako nawiązanie do hasła Garibaldiego. Niemniej niezależnie od haseł wynegocjowanie pierwiastka byłoby łatwe gdyby dominowały tradycje dyplomacji przedwojennej, a nie tradycje międzynarodówki. W warunkach ówczesnego ataku na PiS zdaję sobie sprawę, że pozycja była przegrana i i tak udało się w Brukseli dużo uzyskać. Pokutują cały czas lata PRL-u i tylko ofensywna kampania, w efekcie której PO poniesie klęskę, która doprowadzi do przejęcia w niej władzy przez patriotów, lub do zastąpienia jej przez inne partie, może wprowadzić nasz kraj na dłużej na dobre tory. Jeżeli Donald Tusk utrzyma silną pozycję, będzie to kolejna legitymacja dla sił politycznych, które powinny zniknąć już w 93r. Panowie Tusk, Arabski, Klich powinni zniknąć z polskiej sceny politycznej raz na zawsze!! Tym bardziej, że jeżeli widzimy jak się ruguje lekcje historii w szkołach, jeżeli przypomnimy sobie przez kogo KLD była finansowana, co w kontekście obecnej polityki może dawać do myślenia, to trudno przesądzać, że tu tylko o populizm chodzi. Teza o świadomej zgodzie na budowę kondominium niemiecko-rosyjskiego, czyli teza zdrady bynajmniej nie jest nieprawdopodobna. Wiele się musi w Polsce zmienić od reformy w mediach publicznych zaczynając, ale to inny temat.
Wielokrotnie w internecie pisałem, że polityka zagraniczna rządu Tuska opiera się na jednej doktrynie: "doktrynie spokoju za wszelką cenę". Doktrynie, która co prawda kompromituje nas w świecie dyplomacji, ale dzięki której niemiecka prasa nie porównuje do kartofli, włoska nie wyzywa od nacjonalistów, a wszyscy poklepują po plecach. Oto jest dopiero populizm i mamy jego skutki!!! Przyjęcie KCh odnośnie śledztwa nad katastrofą smoleńską bez słowa sprzeciwu, w efekcie czego samolot traci status eksterytorialnego! Tam po kilku godzinach nasze służby powinny zabezpieczyć cały teren, co byłoby naturalne i oczywiste dla każdego normalnego kraju i dyplomaci Angoli zapewne kpią z KCh, bo tam też mają prawników. Najpierw kłamliwie tłumaczono, że był to lot cywilny, później, że nie było wypracowanych procedur. To trzeba było je ustalić!! W końcu mamy tłumaczenie, że Rosjanie i tak by się nie zgodzili na umowę z 93r i że domaganie się jej byłoby początkiem co najmniej zimnej wojny. Tłumaczenie dobrze sprawdzone przez Jaruzelskiego z tą różnicą, że w 81r nie byliśmy w NATO i UE! Umowy międzynarodowe są po, żeby ich przestrzegać i Rosjanie odmawiać nie mieliby prawa!! Gdyby odmawiali tym bardziej należało apelować do opinii całego świata, bo taka odmowa musi wzbudzić nieufność. KCh można było przyjąć w ostateczności, tymczasem przyjęto ją bez burknięcia w imię doktryny spokoju. KCh jasno stanowi, że NIE MOŻE dotyczyć lotów państwowych. Jej przyjęcie było niezgodne z prawem i jeżeli Pan Macierewicz mówi o Trybunale Stanu, to jest to najbardziej odpowiednie stanowisko.
Całkowita rezygnacja z "polityki jagiellońskiej", polityki międzymorza, polityki zmierzającej do upodmiotowienia państw między Rosją a Niemcami. Kogo ma dzisiaj obchodzić Gruzja, czy Ukraina, skoro nie obchodzi Polski? Nic dziwnego, że USA się z Rosją woli dogadać. O tym, że ta polityka skończy się z pierwszym dniem rządów Tuska wiedziałem od początku, podobnie jak o tym, że nie zrobią nic w sprawie Nord Streamu. Odpowiedzią na Nord Stream miał być Gazoport w Świnoujściu, którego projekt powstał oczywiście za rządów PiS, bo inni jeszcze przez 40lat dywagowali,by czy lepiej "zdywersyfikować" podpinając się do rury niemieckiej, czy rosyjsko-niemieckiej. Teraz okazuje się, że chcą nam z Bałtyku jezioro zrobić! Panie Prezesie naturalne poparcie dla PO to 3%! Potrzebna jest ofensywna kampania, która dotrze wreszcie także do tych, którzy głosują na kolor krawata, do których na razie docierają tylko hasła typu "PiS to mohery z kaczorem i Rydzykiem na czele". Dzięki obelgom PO wygrywa walkę o elektorat ludzi mających politykę w nosie, ale takie poparcie musi runąć pod ciężarem argumentów, którymi na dzień dzisiejszy PiS dysponuje. PO, w oczach Polaków powinno być zdyskwalifikowane jako kontynuacja KLD-UW-UD, jako koalicja wspierania lewej nogi, o czym pisałem pod wpisem o gospodarce("Kapitalizm KLD-UD-UW-SLD-PO kontra kapitalizm PC-PiS..."-Polacy są wyczuleni na to jak dysponowano majątkiem narodowym!). Wracając jeszcze na moment do polityki zagranicznej dyskwalifikująca była również postawa wobec negocjacji PiS-u Traktatu Lizbońskiego. Przed wojną wynegocjowanie pierwiastka byłoby błahostką, bo zgodnie domagałyby się go wszystkie partie. Tymczasem LiD robił konferencje, domagając się bezwarunkowego podpisywania wszystkiego i podobna była postawa PO i jej tuby GW, nie licząc skrzydła Rokity, które właśnie dlatego zmarginalizowano później w PO. Stając w jednym rzędzie z Prodim oskarżano PiS o awanturnictwo, które ma prowadzić do zepsucia dobrych relacji z krajami Europy. Tylko się pytam, po co nam te dobre relacje skoro wymagają one rezygnacji z negocjowania pozycji politycznej Polski w UE?? Zmiana proporcji posłów w PE z bodaj 40do44 na 38do80 w stosunku do Niemiec rzeczywiście może oznaczać zachwianie równowagi i jak mówił Rokita, oznaczać kolejny Koncert Mocarstw. Nie ma silnej Europy bez silnej Polski- to była moja odpowiedź na oskarżenia o nacjonalizm. Lepszym hasłem byłoby też "Pierwiastek albo Liberum Veto", niż śmierć, która pasowała może do Nicei, jako nawiązanie do hasła Garibaldiego. Niemniej niezależnie od haseł wynegocjowanie pierwiastka byłoby łatwe gdyby dominowały tradycje dyplomacji przedwojennej, a nie tradycje międzynarodówki. W warunkach ówczesnego ataku na PiS zdaję sobie sprawę, że pozycja była przegrana i i tak udało się w Brukseli dużo uzyskać. Pokutują cały czas lata PRL-u i tylko ofensywna kampania, w efekcie której PO poniesie klęskę, która doprowadzi do przejęcia w niej władzy przez patriotów, lub do zastąpienia jej przez inne partie, może wprowadzić nasz kraj na dłużej na dobre tory. Jeżeli Donald Tusk utrzyma silną pozycję, będzie to kolejna legitymacja dla sił politycznych, które powinny zniknąć już w 93r. Panowie Tusk, Arabski, Klich powinni zniknąć z polskiej sceny politycznej raz na zawsze!! Tym bardziej, że jeżeli widzimy jak się ruguje lekcje historii w szkołach, jeżeli przypomnimy sobie przez kogo KLD była finansowana, co w kontekście obecnej polityki może dawać do myślenia, to trudno przesądzać, że tu tylko o populizm chodzi. Teza o świadomej zgodzie na budowę kondominium niemiecko-rosyjskiego, czyli teza zdrady bynajmniej nie jest nieprawdopodobna. Wiele się musi w Polsce zmienić od reformy w mediach publicznych zaczynając, ale to inny temat.
Bodaj w 2009r w programie „Bronisław Wildstein przedstawia” autor podał przykłady SB-ków, którzy kupiwszy od państwa jakieś zakłady odsprzedawali z milionowymi zyskami zachodnim firmom, które stawiały tam hipermarkety. Poproszony o komentarz dziennikarz GW odparł, że z kogoś trzeba było kapitalistów robić i SB-ecy najbardziej się nadawali! Otóż to był przestępczy proceder, któremu przedstawiciel odpowiedzialnego obozu politycznego nie był w stanie zaprzeczyć(GW była i jest częścią tej koalicji wspierania lewej nogi poprzez uwłaszczanie komunistycznej nomenklatury)! Pan Prezes wraz z PC jako jeden z nielicznych tej haniebnej praktyce się sprzeciwiał. Natomiast Donald Tusk nie był jak ostatnio prezentowała TVN zagubionym chłopczykiem, tylko szefem KLD, które miało ministra ds. przekształceń własnościowych Lewandoskiego, twórcę hasła „prywatyzacja za 1zł” w imię przyśpieszenia i tak przesądzonej przecież transformacji. Nie bankructwo PRL ale właśnie ten proceder był przyczyną 3mln bezrobocia i co za tym idzie powstania gett biedy, wzrostu przestępczości. Później SLD mogło ów proceder kontynuować w glorii chwały, bo po takim krachu musiał przyjść 7% wzrost PKB, który nie miał nic wspólnego z rządami SLD-PSL. Po latach natomiast można było poczytać jak za 1zł prywatyzował baron Pęczak, bo jak się skompromitował firankami to ktoś uznał, że już nie trzeba kryć tych informacji. Bylibyśmy w zupełnie innej sytuacji gdyby wtedy sprzedawano poprzez inwestycje branżowe ratujące miejsca pracy lub z licytacji co dawałoby 100mld usd większych zysków, czyli dwa ówczesne budżety wedle ostrożnych wyliczeń członka komisji finansów Bohdana Pęka, zeznającego na posiedzeniu komisji ds. prywatyzacji banków. Pan Prezes mówił o tych patologiach wtedy, mówił później tworząc prowokacyjne hasło TKM, kwitując czasy IIIRzP słowami „afery, afery i jeszcze raz afery”, czy mówiąc o układzie. Była wspomniana komisja ds. prywatyzacji banków, która pierwotnie miała zajmować się całym procesem prywatyzacyjnym, był wymowny spot „kasa misiu kasa”. Niemniej przekaz docierał do społeczeństwa w formie zbyt ogólnej, Tymczasem skoro Pan Wildstein dysponuje faktami to tym bardziej może zebrać je PiS, komisja d/s banków też sporo ustaliła, choćby odnośnie sprzedaży BŚK. Skoro zajmujemy się rozliczeniami czasów PRL to tym bardziej należy rozliczać lata 90-te. Gdybym miał doradzać PiS chciałbym aby w nawiązaniu do czasów obecnych przypominano o różnicach między PC i KLD, o różnicach w stosunku do procesu prywatyzacji. Trzeba głośno powiedzieć, że PC już wtedy miało rację i kampanii nie przegrało merytorycznie tylko wskutek fałszywych epitetów oskarżających o chęć powywieszania wszystkich członków PZPR i że dziś ponownie epitety wobec PiS wypowiadane przez Palikotów i Niesiołowskich mają odwrócić uwagę od analiz skrajnie nieudolnych rządów Donalda Tuska. Jeżeli dodamy do tego stosunek rządu do śledztwa w/s katastrofy smoleńskiej(jak można było bez słowa przyjąć KCh w efekcie której samolot stracił status eksterytorialnego i Rosjanie mogli przejąć dane z laptopów prezydenta, generałów, parlamentarzystów, nie mówiąc o tym, że w efekcie do teraz nie mamy oryginałów czarnych skrzynek?), jeżeli dodamy 120mld deficyt, dodamy że przestępczość wzrosła o 8%(!!), jeżeli przypomnimy wszystkie ostatnie afery, podsumujemy zupełnie bierną politykę zagraniczną itd., to PO musi w tych wyborach ponieść, zasłużoną już 18lat temu, definitywną klęskę. To, że przewaga w mediach, propaganda elyt pozwala uniknąć odpowiedzialności politycznej, podczas gdy powinna być karna, jest klęską polskiej demokracji. Hasło patriotyzmu gospodarczego jest bardzo dobre. Umiarkowana polityka inwestycyjna celem wspierania polskiego kapitału. Otóż polityka inwestycyjna legła u podstaw rozwoju wszystkich potęg ekonomicznych tego świata. Zaczynały one od wspierania rodzimych firm w eksploatowaniu kolonii. Początek potęgi ekonomicznej Niemiec to zamknięcie niemieckich granic bodaj w latach 60-tych XIXw w celu pozbycia się konkurencji dla przemysłu Niemieckiego i przemysł się rozwinął, a gospodarka nie załamała. Polityka inwestycyjna była prowadzona w Japonii, była prowadzona w USA od początku XXwieku.
Bodaj w 2009r w programie „Bronisław Wildstein przedstawia” autor podał przykłady SB-ków, którzy kupiwszy od państwa jakieś zakłady odsprzedawali z milionowymi zyskami zachodnim firmom, które stawiały tam hipermarkety. Poproszony o komentarz dziennikarz GW odparł, że z kogoś trzeba było kapitalistów robić i SB-ecy najbardziej się nadawali! Otóż to był przestępczy proceder, któremu przedstawiciel odpowiedzialnego obozu politycznego nie był w stanie zaprzeczyć(GW była i jest częścią tej koalicji wspierania lewej nogi poprzez uwłaszczanie komunistycznej nomenklatury)! Pan Prezes wraz z PC jako jeden z nielicznych tej haniebnej praktyce się sprzeciwiał. Natomiast Donald Tusk nie był jak ostatnio prezentowała TVN zagubionym chłopczykiem, tylko szefem KLD, które miało ministra ds. przekształceń własnościowych Lewandoskiego, twórcę hasła „prywatyzacja za 1zł” w imię przyśpieszenia i tak przesądzonej przecież transformacji. Nie bankructwo PRL ale właśnie ten proceder był przyczyną 3mln bezrobocia i co za tym idzie powstania gett biedy, wzrostu przestępczości. Później SLD mogło ów proceder kontynuować w glorii chwały, bo po takim krachu musiał przyjść 7% wzrost PKB, który nie miał nic wspólnego z rządami SLD-PSL. Po latach natomiast można było poczytać jak za 1zł prywatyzował baron Pęczak, bo jak się skompromitował firankami to ktoś uznał, że już nie trzeba kryć tych informacji. Bylibyśmy w zupełnie innej sytuacji gdyby wtedy sprzedawano poprzez inwestycje branżowe ratujące miejsca pracy lub z licytacji co dawałoby 100mld usd większych zysków, czyli dwa ówczesne budżety wedle ostrożnych wyliczeń członka komisji finansów Bohdana Pęka, zeznającego na posiedzeniu komisji ds. prywatyzacji banków. Pan Prezes mówił o tych patologiach wtedy, mówił później tworząc prowokacyjne hasło TKM, kwitując czasy IIIRzP słowami „afery, afery i jeszcze raz afery”, czy mówiąc o układzie. Była wspomniana komisja ds. prywatyzacji banków, która pierwotnie miała zajmować się całym procesem prywatyzacyjnym, był wymowny spot „kasa misiu kasa”. Niemniej przekaz docierał do społeczeństwa w formie zbyt ogólnej, Tymczasem skoro Pan Wildstein dysponuje faktami to tym bardziej może zebrać je PiS, komisja d/s banków też sporo ustaliła, choćby odnośnie sprzedaży BŚK. Skoro zajmujemy się rozliczeniami czasów PRL to tym bardziej należy rozliczać lata 90-te. Gdybym miał doradzać PiS chciałbym aby w nawiązaniu do czasów obecnych przypominano o różnicach między PC i KLD, o różnicach w stosunku do procesu prywatyzacji. Trzeba głośno powiedzieć, że PC już wtedy miało rację i kampanii nie przegrało merytorycznie tylko wskutek fałszywych epitetów oskarżających o chęć powywieszania wszystkich członków PZPR i że dziś ponownie epitety wobec PiS wypowiadane przez Palikotów i Niesiołowskich mają odwrócić uwagę od analiz skrajnie nieudolnych rządów Donalda Tuska. Jeżeli dodamy do tego stosunek rządu do śledztwa w/s katastrofy smoleńskiej(jak można było bez słowa przyjąć KCh w efekcie której samolot stracił status eksterytorialnego i Rosjanie mogli przejąć dane z laptopów prezydenta, generałów, parlamentarzystów, nie mówiąc o tym, że w efekcie do teraz nie mamy oryginałów czarnych skrzynek?), jeżeli dodamy 120mld deficyt, dodamy że przestępczość wzrosła o 8%(!!), jeżeli przypomnimy wszystkie ostatnie afery, podsumujemy zupełnie bierną politykę zagraniczną itd., to PO musi w tych wyborach ponieść, zasłużoną już 18lat temu, definitywną klęskę. To, że przewaga w mediach, propaganda elyt pozwala uniknąć odpowiedzialności politycznej, podczas gdy powinna być karna, jest klęską polskiej demokracji. Hasło patriotyzmu gospodarczego jest bardzo dobre. Umiarkowana polityka inwestycyjna celem wspierania polskiego kapitału. Otóż polityka inwestycyjna legła u podstaw rozwoju wszystkich potęg ekonomicznych tego świata. Zaczynały one od wspierania rodzimych firm w eksploatowaniu kolonii. Początek potęgi ekonomicznej Niemiec to zamknięcie niemieckich granic bodaj w latach 60-tych XIXw w celu pozbycia się konkurencji dla przemysłu Niemieckiego i przemysł się rozwinął, a gospodarka nie załamała. Polityka inwestycyjna była prowadzona w Japonii, była prowadzona w USA od początku XXwieku.
Nie można porównywać pijarowskich chwytów PO, do retoryki PiS-u. Epitety typu: "PiS to banda moherowych beretów z Rydzykiem na czele", "Dewoci", "Był na proszkach", "Potrzebne im badania psychiatryczne", "należy przebadać Prezydenta", "Pamiętajmy o złu IVRzP, nie pozwólmy, żeby powróciła", "Oni kompromitują", "Minister Fotyga się nie nadaje", "nacjonaliści", "ksenofobowie" itp. są zawsze pozbawione jakiegokolwiek argumentu, epitet rzucony do dziennikarzy, którzy nie wymagają uzasadnienia. Są wygłaszane przez ludzi z drugiego planu od których Tusk wręcz się obłudnie odżegnuje i nawet urządza jakieś farsy z karaniem Palikota. Przyczyn tych epitetów nie ma nigdy wcale, albo są tak beznadziejne, że ręce opadają, jak ktoś choć trochę wie o co chodzi, lub są fałszywe. Fałszem jest też porównanie Kurskiego do Niesiołowskiego, czy wcześniej Palikota. Kurski w 2005r rzucił prawdziwy tekst o Wermachcie, owszem nie fair na trzy dni przed wyborami, mówił też w tym wywiadzie, że w rodzinie Tuska mówiło się po Niemiecku. Gdyby się uprzeć można by stwierdzić, że Kurski jakieś powody miał, bo KLD była finansowana przez fundacje z RFN, bo Tuskowi kompletnie nie zależało na zablokowaniu Nord streamu, ale to nie ważne. Kurski nigdy później nie był wykorzystywany jako ten, który ma rzucać błotem. PiS takiej taktyki nie stosuje, ostrych słów używa wtedy kiedy głęboko wierzy, że są to słowa adekwatne. Nawet tekst również chyba z 2005r do teraz powtarzany "stoicie tam gdzie wtedy stało ZOMO" to nie był żaden pijar tylko reakcja na to, że zamiast koalicji PO-PiS, odnawia się "koalicja wspierania lewej nogi" z która Kaczyński przegrał w 93r. W PC chciał lustracji i dekomunizacji podczas gdy KLD-UD-PSL-SLD szły ze sobą ręka w rękę przerywając lustrację i uwłaszczając byłych SB-eków. Kiedy dziennikarz GW zapytany w 2009r u Wildsteina o przykłady SB-eków, którzy dostawali coś za pół darmo i odsprzedawali firmom zagranicznym z milionowymi zyskami odpowiedział, że z kogoś kapitalistów trzeba było robić i SB-ecy najbardziej się nadawali!!! Kaczyński się sprzeciwiał wtedy wyraźnie właśnie takim praktykom, ale w GW wrzeszczano, że chce wieszać wszystkich byłych członków PZPR. Za sznurki ciągnęli Kulczyk i Krauze. Teraz kiedy SLD będąc w opozycji, jest opozycją tylko wobec PiS-u w zamian dostając stołki(Belka, Nałęcz, Jaruzelski), Kaczyński gryzie się w język, żeby tekstu o ZOMO nie powtórzyć. Odwoływanie się do wartości i tradycji to nie żaden pijar tylko odwoływanie się do wartości i tradycji, konieczne jeżeli przez rządzących podstawowe wartości i tradycje są kwestionowane. W polityce zagranicznej ma PO jedną doktrynę, doktrynę spokoju za wszelką cenę. Za zgodę na sprzeczną z prawem Konwencję chicagowską, żeby nie drażnić Rosjan, powinien być Trybunał Stanu. Zapis KCh mówi jasno: "Nie może dotyczyć lotów państwowych", "może dotyczyć tylko lotów cywilnych". przed wylotem prezydenta nastąpiła odpowiednia wymiana not dyplomatycznych, we wszystkich dokumentach Tupolew jest oznaczony jako wojskowy i gadanie, że był to lot cywilny to bezczelna obrona Tuska przez media. Jest jasne i oczywiste dla wszystkich, że był państwowy. Tłumaczenie, że nie chciano drażnić Rosji jest mniej zasadne, niż tłumaczenie, że stan wojenny wprowadzono, bo groziła radziecka interwencja, wszak wtedy suwerenni do końca nie byliśmy, teraz jesteśmy w NATO i UE. Po przyjęciu konwencji chicagowskiej Tupolev stracił status eksterytorialnego, zamiast zabezpieczenia terenu przez nasze służby po kilku godzinach, przewiezienia wszystkiego do Polski, Rosjanie grzebali w laptopach, telefonach, notatkach, Prezydenta, marszałków, najwyższych generałów, parlamentarzystów. W konsekwencji do teraz nie mamy oryginałów czarnych skrzynek i wielu innych dowodów. Do tego doprowadziła doktryna spokoju za wszelką cenę. Trybunał Stanu, a to tylko jeden z wielu zarzutów, które można rządowi postawić. Na youtube jest holenderski filmik, który rozpatruje kwestię zamachu i jest w nim tylko część z faktów, które budzą podejrzenia, tymczasem rząd już w nocy z 10/11 IV godzi się, że zamach jako przyczyna nie będzie realnie brany pod uwagę... itd itd. To przerażające, że ta od 20lat grupa trzymająca władzę, ma tak ogromne poparcie dzięki mediom i rynsztokowi Palikotów, który tym co głosują na kolor krawata wmówili, że tylko PO stanowi elitę, która może nas reprezentować. Paranoja tym bardziej, że znaczenie Polski w Europie i na świecie sięgnęło zera. Dyplomaci Zimbabwe się śmieją z konwencji chicagowskiej i Tuska, bo tam też mają prawników i o sprawie dobrze wiedzą. Może ludzie uwierzyli, że PO uratowało nas przed kryzysem? Gigantyczny dług zwiększony o więcej niż przez wcześniejsze 15lat. Czy PiS miał większy budżet, miał więcej pieniędzy z Unii, że wtedy nie musiał tak rosnąć, a teraz musi? Kontrakty dla kolesi, mnożenie stołków, nieudolne inwestycje, za wydawanie pieniędzy odpowiada rząd a nie żadna koniunktura! PiS podatki obniżał dzięki czemu nastąpił wzrost PKB do 7% i jak za PO spadł do 1 to o tyle o ile średnio w Europie, tyle że nie na minus, ale to efekt tej obniżki podatków. PO podwyższa VAT. Nawet przestępczość wzrosła o 8%!
Atak hipokrytów Kalisza i komisji nacisków coraz bardziej obrzydliwy.
Nie da się czytać tych komentarzy.
Zmian w edukacji wymaga demokracja
Niechby ten program opierał się na analizie w oparciu o materiał z innych krajów, niż Polska, aby nie narazić się na zarzut, że się przenosi propagandę do szkół.
Reasumując, jeżeli nie dostosujemy systemu nauczania do potrzeb demokracji, będziemy mieli system będący czymś pomiędzy oligarchią, a ochlokracją. Jeżeli wygrywa wybory partia tylko dlatego, że ma większe możliwości robienia propagandy to jest to oligarchia, jeżeli ludzie głosują na kolor krawata, to niezależnie od wykształcenia tych wyborców możemy mówić o ochlokracji. Tymczasem po rewelacjach Pana Kamińskiego - a po przeczytaniu wywiadu z nim wiem, że próbuje przekazać fakty obiektywne i porażające - poparcie dla PO rośnie, bo swego czasu Palikoty zdołały jak wirus zaszczepić w ludzi hasło, że PiS to, przepraszam, "Mohery z Rydzykiem i kaczorem na czele, do tego faszyści i zamordyści" i oni wiedzą, że ta retoryka jest skuteczna, stąd ten absurdalny raport Kalisza.
W te sondaże nie wierzę niemniej PO nadal trzyma się mocno, powinna mieć maksymalnie 5%, dlatego liczę na mocną kampanię i mocne pikowanie PO w dół, o czym już pisałem na tym Blogu.
Tak więc wszystkiego najlepszego Panie Prezesie i powodzenia.
@Krzysztof Mądel
@Renata Rudecka-Kalinowska
2x2 =4
Było oczywiste, że wyprzedaż majątku za grosze, celem tworzenia kapitalistów, będzie żyłą złota dla spekulantów, którzy łatwo zarobią kilka milionów i zainwestują w wille na Majorce. Pytam się, czy lepiej było sprzedać z licytacji, zyski przeznaczyć na dotacje małych i średnich przedsiębiorstw - na przejrzystych zasadach, tak jak teraz dotuje się ze środków UE - czy lepiej było sprzedać firmom zachodnim za pośrednictwem m.in byłych agentów SB fundując im wille na Majorce? Był to proceder rozdawnictwa, w imię przyspieszenia przesądzonej transformacji, zakładający, że wśród nowych milionerów znajdą się tacy, którzy będą motorem polskiej gospodarki, ale czy tymi naszymi kapitalistami stanie się 5%, czy 0,01% uwłaszczonych i czy bardziej na tym zyska gospodarka polska, czy gospodarka Majorki, to już ważne nie było!! Nie było też ważne, że nową klasę będą tworzyli siłą rzeczy byli prominenci komunistyczni, a nie ludzie Solidarności. Nie były też ważne konsekwencje, bo przecież 3mln bezrobocie było efektem tej polityki, bo gdyby starano się o inwestycje branżowe, lub za pieniądze ze sprzedaży z licytacji wspierano by prawdziwych kapitalistów to tej dotkliwej dla społeczeństwa zapaści, by nie było. Robić z Polaków kapitalistów to można zawsze, można i teraz. Jak ktoś chce budować fabrykę i ma dobry biznes plan, to można mu dołożyć i 90%, a 90% udziałów traktować jedynie jako zabezpieczenie, całą kontrolę zostawiając inwestującemu te 10%, po wybudowaniu fabryki sprzedajemy te 90% i wtedy możemy sprzedać nawet ze stratą, bo cel osiągnęliśmy tworząc miejsca pracy, podatników i kapitalistę. Jak inwestycja jest chybiona to tracimy, ale to zdarza się rzadko, bo wtedy traci też inwestujący te 10%. Natomiast jakim prawem celem tworzenia kapitalistów rozdawano majątek narodowy??? Wolę jak Pan Premier podsumowuje tamte rządy wołając "Afery, afery i jeszcze raz afery oto IIIRzP", niż kiedy pisze, że trudno było tamten proceder uwłaszczania agentów SB ograniczyć. Tym bardziej, że jako polityk głośno wtedy protestujący przeciwko uwłaszczaniu nomenklatury, ma Pan Premier moralne prawo, żeby tamten okres rozliczać. Kiedy Lepper mówił o lustracji gospodarczej wolałem barbarzyńcę od złodziei(Leppera nigdy nie popierałem, ale tym bardziej KLD-UD-UW-PO). Skończyło się na komisji d/s banków, która trochę tych patologii ujawniła. Chciałem napisać trochę więcej, stąd tytuł 2x2=4, ale muszę kończyć i coś może dopiszę dopiero w poniedziałek. 2x2=4, tu nie ma miejsca na żaden relatywizm.
@dolci
Naprawdę jest 1000 sposobów na to, żeby tą radość zmącić i nie wiadomo od czego zacząć i kiedy skończyć. Piszesz z satysfakcją, że PiS przegrywa mimo poparcia Radia Maryja, w domyśle zapewne radia obciachowego. Jak długo poparcie PO może bazować na haśle, że "PiS to mohery z Rydzykiem i kaczorem na czele"? Otóż PiS zawetował poprawkę konstytucji o ochronie życia od poczęcia i Ks. Rydzyk nazwał wtedy Pierwszą Damę Marię Kaczyńską, czarownicą! Zobacz sobie w jaki sposób o Radiu Maryja wypowiada się ateista Prof. Wolniewicz, może coś zrozumiesz. Czego chcecie? In vitro finansowanego z budżetu, kiedy nie ma na leczenie raka? Chcecie związków homoseksualnych i prawa do adopcji dzieci przez te związki, bo jaki miałby być cel nadania statusu prawnego takim związkom, skoro jedyny cel odrębnego statusu prawnego małżeństw jest taki, że na małżeństwach spoczywa odpowiedzialność za wychowanie następnego pokolenia? Może przeszkadzają Ci krzyże w szkołach i to, że za PiS-u wybudowano Świątynię Opatrzności Bożej? Otóż katolicy też płacą w tym kraju podatki, z których buduje się również w Warszawie meczet, a ateiści świątyń nie potrzebują. Otóż uzmysłów sobie, że w tym kraju są większe problemy, niż niechęć antyklerykałów do krzyży, których obecność sankcjonuje choćby konstytucja mówiąca o oparciu kraju na wartościach chrześcijańskich, przyjęta w powszechnym referendum.
Uzmysłów sobie, że dług publiczny sięgnął 300mld, zwiększył się za tych rządów o tyle, o ile przez wcześniejsze 17lat i w skali stosunku do PKB, jest to wzrost identyczny z wzrostem długu za Gierka!. Kiedy PiS proponował zwiększenie deficytu o 24mld w związku z kryzysem, to najpierw buńczucznie to odrzucono, założono deficyt nierealny, żeby dać odpór, jaki to rząd jest oszczędny w porównaniu z PiS, po czym nierealny, zakładany deficyt urósł w ciągu roku do 120mld. Otóż o 120mld dziecko w gimnazjum by się nie pomyliło, ale założenia przecież były dobre tylko ten kryzys pokrzyżował plany. Pytam się, czy PiS rządząc dysponował większym budżetem i miał więcej środków z UE? Więc gdzie są te miliardy, bo autostrad dalej nie ma!?
Piszesz o Radiu Maryja popierającym PiS< że przegrał mimo tego poparcia. Otóż od czasów PRL jeszcze nigdy krytyka mediów w takim stopniu nie skupiała się na partii opozycyjnej, programy gdzie nastąpiła krytyka rządu jak nigdy ruguje się z TVP: "Misja Specjalna", "Bronisław Wildstein Przedstawia", "Antysalon Ziemkiewicza", "Warto Rozmawiać". Te programy miały oglądalność i nie ważne, czy były obiektywne, czy nie, w mediach ma być pluralizm, a kłamstwami się w nich nie posługiwano! Media komercyjne trochę poatakowały rząd, kiedy zmniejszył prowizje dla OFE i rząd się z tego wycofał!! Prowizję zostają takie same, bodaj 3,5% od składki za kliknięcie parę razy enter celem zakupu akcji i obligacji! To są setki milionów i Prezes Jarosław Kaczyński jako jeden z nielicznych był zdecydowanie przeciwny reformie emerytalnej rządu Jerzego Buzka! Donald Tusk tych prowizji nie zmniejszy, za to zapewne wykupi w Polsacie kolejną transzę reklam matematyki. Otóż mamy do czynienia w mediach z zależnościami, które są dla państwa bardziej niebezpieczne, niż dla Włoch sycylijska mafia!
Gdyby dalej pisać o katastrofie smoleńskiej, trzeba by pisać o "aferze Rywina x tysiąc", więc zachęcam tylko do obejrzenia filmiku "Antoni Macierewicz w klubie hybryda" na youtube i to nie jest tak, że Pan Macierewicz nie jest obiektywny, bo on tam mówi o szeregu obiektywnych faktów wobec których rząd jest bezradny i reaguje tworzeniem jakiejś kontr rzeczywistości, której nie ma, czy po prostu kłamstwem. Zmuś się i obejrzyj przynajmniej części 1 i 3, gdzie chyba mówi w sposób najbardziej sugestywny i zapomnij o przyprawianej, temu wybitnemu politykowi, gębie. Tutaj już chodzi o suwerenność i honor, więc trzeba się zastanowić, czy aby zaprzaństwo nie jest słowem nader delikatnym na określenie działań rządu przed i po katastrofie.
Można by pisać i pisać o wielu jeszcze sprawach, ale już tyle powinno wystarczyć, żeby pozbawić Cię tej radości z przegranych przez PiS wyborów, pozbawić tej przyjemności używania kpiarskiego tonu.
Piszesz z sarkazmem, że PiS już pokazał, jak rządził na co go stać. Otóż pokazał bardzo wiele w każdej dziedzinie rządząc dużo lepiej, niż PO. Dlaczego akurat wtedy powstał projekt Gazoportu, oraz projekt Sarmatia zakładający budowę rurociągu zaopatrującego nas w ropę z Azerbejdżanu, w perspektywie z Kazachstanu, na który UE wyłożyła 419mln Euro? Ropę, którą Orlen mógłby nie tylko sprowadzać na polskie potrzeby, ale i dystrybuować po Europie. Orlen za PiS kupujący rafinerię na Litwie i złoża na Morzu Norweskim. Wcześniej przez 17lat dywagowano, czy dywersyfikować podpinając się do niemieckiej rury z rosyjskim gazem, czy wcale. Dlaczego teraz rząd w kwestiach energetyki ogranicza się do umowy gazowej z Rosją i musi interweniować Komisja Europejska, bo umowa jest sprzeczna z unijnym prawem antymonopolowym i wymuszać zmiany jej zapisów!? Ta polityka PiS była w naszym interesie, czy oddanie kontroli nad PGNiG i sieciami przesyłowymi Gazpromowi? Chyba coś tutaj jest nie tak, czyż nie?!
Kiedy Premier Jarosław Kaczyński mówił w latach 90-tych o koniecznej dekomunizacji na wzór denazyfikacji, którą Amerykanie zrobili, żeby naziści po zrzuceniu brunatnych koszuli, nie utrzymali władzy, miał rację i przefarbowani komuniści władzę utrzymali. Nie jest to żadna spiskowa teoria dziejów, bo do dziś rządzi koalicja wspierania lewej nogi od początku zwalczająca lustracje, reformę służb specjalnych, dokonująca uwłaszczania nomenklatury komunistycznej na majątku narodowym i znowu jedynie Porozumienie Centrum było realną siłą, która się temu w latach 90-tych sprzeciwiała. Już o tym na tym blogu pisałem, ale powtórzę: W 2009r kiedy B. Wildstein w swoim programie podał przykłady agentów SB, którym sprzedano zakłady za grosze i które oni odsprzedali z milionowymi zyskami, dziennikarz GW odparł, że z kogoś kapitalistów trzeba było robić i SB-ecy się nadawali!! Po co sprzedaż z licytacji i setki miliardów, po co inwestycje branżowe ratujące miejsca pracy?! Oni sobie "lody kręcili", a Balcerowicz im powiedział, że 3mln bezrobocia to nic, bo to będzie sprzyjać inwestycjom! Tusk był wtedy na czele KLD, które miało ministra d/s przekształceń własnościowych Lewandowskiego, twórcę hasła "prywatyzacja za 1zł". Ta cała elyta już w 93r powinna zniknąć ze sceny politycznej, gdyby funkcjonowały normalne mechanizmy demokracji!
Dalej można by np: O aferze hazardowej, nielegalnym przejęciu CBA, o ataku na metody działania agenta Tomasza w imię obrony biednej, zaszczutej poseł Sawickiej. Poseł Rzeczypospolitej, która bierze 100tyś m.in za opchnięcie likwidowanego w przyszłości szpitala! Po reformie PO zadłużane szpitale miały być likwidowane i to mówiono otwarcie, więc ten scenariusz Sawickiej był później realizowany i przeszkodziło im veto prezydenckie i teraz chyba czekają do wyborów.
Więc oszczędź sobie bezmyślnych kpin, bo także w Twoim interesie jest, żeby nie tylko PiS przejął władzę, ale także, żeby PO przegrało na tyle, żeby Donald Tusk i jego najbliżsi współpracownicy stracili w niej władzę. Trochę się napisałem i jak pod kolejnymi wpisami zobaczę coś o Księdzu Tadeuszu Rydzyku, to wklejam to jako odpowiedź. Jak już ktoś musi krytykować PiS, to niech się choć trochę wysili.
Nawiązując na koniec do tematu, to ja chciałbym, żeby jednym z celów polskiej prezydencji była również poważna debata nad programem przyjęcia Ukrainy do UE, tak aby ustalić jakiś program określony w czasie. W odbiorze naszych sojuszników nie będzie to postrzegane jako realizacja własnych celów, a akcesje Ukrainy do UE jest polską racją stanu i tutaj przytoczę słowa śp. Lecha Kaczyńskiego, który mówił jak zwrócił się do Wiktora Juszczenki podczas wojny w Gruzji słowami: "Wiktor gdybyście wy byli wewnątrz to konflikt w Gruzji nie byłby możliwy".
@Protector 1
Ta demarkacja może być pretekstem dla Rosji, żeby blokować wejście Ukrainy do UE, a nie pretekstem dla Niemiec! Unia może spokojnie wdrażać program jej przyjęcia i demarkacja najwyżej zostanie na koniec. Natomiast Twoje wtrącenie tego tematu, w nawiązaniu do tego, że pisałem o kwestionowaniu granic Ukrainy przez Putina, było bez sensu, bo delimitacja nie jest żadnym dokumentem natury politycznej. O kiedy to np.: Traktaty pokojowe obowiązują od momentu dokonania demarkacji?
@Protector 1
"Porozumienie o granicy państwowej zostało
podpisane przez obu prezydentów 28 stycznia 2003 r.4, a ratyfikowane
przez Radę Najwyższą Ukrainy i parlament rosyjski w kwietniu 2004 r."
http://www.dialogi.umk.pl/archiwum/7/12_kost.pdf
strona 129
Problem z demarkacją, o której tam mowa dalej, to dla UE mały problem.
@Protector 1
Kilka tygodni, może miesięcy po tych wydarzeniach, poseł PO Czuma(krótko przed objęciem ministerstwa), w czasie najbardziej rynsztokowych ataków Palikota, wystawił w TVP Info prawdziwą laurkę prezydentowi kończąc zdaniem, że Lech Kaczyński "po raz pierwszy od bardzo dawna zdefiniował polską Rację Stanu". Rzadko się zgadzam z posłami PO.
Jeżeli tylko w Polsce będą rządzić odpowiedni ludzie, Gruzja będzie dla nas państwem o znaczeniu strategicznym, bo będzie przez nią płynęła do nas ropa z Azerbejdżanu i Kazachstanu.
Ukraina będzie miała problem z wejściem do UE nie dlatego, że ma problem z granicami, tylko dlatego, że jej wejście osłabiłoby pozycję Niemiec, którą w UE umocniły po Traktacie Lizbońskim. Nas ten traktat osłabił dlatego, jak również dla korzyści gospodarczych, wejście Ukrainy do UE powinno otwierać listę punktów, które się na naszą Rację Stanu składają i tutaj też potrzebne są działania, bo już można usłyszeć, że nieoficjalnie już definitywnie z tego rozszerzenia zrezygnowano.
Nie chodzę po żadnych przedpokojach politycznych, o wyższości PiS nad PO mógłbym pisać naprawdę dużo i meritum, o którym pisze w większości przypadków może być jedynie potwierdzone kolejnymi faktami. Wyrażam opinię, których jestem pewien.
@Protector 1
@Protector 1
"Od dziesięcioleci budowane są UE, na linii Wschód-Zachód sieci transportowe, energetyczne, na tej linii płyną potoki ładunkowe wszelkimi gałęziami transportu. W oparciu o tę oś prowadzona jest europejska polityka energetyczna, transportowa, morska ect.
Warunkiem do wstąpienia Polski do Wspólnoty, było dostosowanie się właśnie do tej osi. Wszelkie infrastrukturalne plany inwestycyjne, fundusze europejskie w okresie przedakcesyjnym były przeznaczone na ten cel.
Unia Europejska, w swoim "twardym jądrze" nie zrezygnuje ani z osi, ani planów jej rozwijania i wzmacniania - bo po to przecież powstała te klika dziesiątków lat temu. I po to wyłożono przez państwa "jądra" olbrzymie pieniądze, by teraz z tego co stworzono - sukcesywnie korzystać na jednolitym europejskim rynku.
Polska albo się do tego dostosuje, albo zostanie zmarginalizowana.
Innej drogi po prostu nie ma.
Jesteśmy w UE dobrowolnie, nikt nam tego, jak w Jałcie - nie narzucał.
Marzenie, że się w UE zacznie realizować swoje jakieś narodowe, antyunijne ambicje - jest utopią. Unia zareaguje, tak, jak już zareagowała, generując z 27 państw członkowskich grono 17 UE, i dużo będzie kosztowało Polskę trudu, by być przynajmniej w przedsionku do tego grona. Może nas uratować przed marginalizacją tylko aktywna działalność prounijna na głównej osi gospodarczo-politycznej.
Jest Trójkąt Weimarski, jest szansa. A Polska ją wykorzysta lub nie, to już zależy od rządzących i ich racjonalnej polityce w ramach UE."
Skwitowałem ten fragment stwierdzeniem -Zabawne ile się trzeba natworzyć, żeby wytłumaczyć, że trzeba być w głównym nurcie.
Otóż krytyka Nord Streamu to nie jest żadna antyunijność! Czy PiS kwestionuje te plany rozwoju infrastruktury? Dajesz do zrozumienia, że rządy PiS doprowadziłyby do zaprzestania finansowania tego rozwoju przez UE, bo powstanie 17. Otóż powtarzam, że to jest śmieszne i powtarzam, że tym bardziej, że za PiS-u Polsce przyznano najwięcej(słynne Yes, yes, yes). I tyle!!
Więc nie wiem co mi tłumaczysz tymi faktami nie z tv. Priorytetem dla UE jest połączenie zachodu z Moskwą. I co z tego, jaki ma być cel tych autostrad, Tokio?? Po drodze obejmują wszystkie stolice za naszą wschodnią granicą.
Piszesz jeszcze o raportach komisji międzynarodowych w/s wojny w Gruzji. Powtarzam, to że stwierdzono, że zaczęło się od wejścia Gruzinów do strefy buforowej w Osetii nie znaczy, że te raporty nie potępiły rosyjskiej interwencji i jestem tego pewien bez czytania i po drugie takie raporty nie mogą mieć większego zaczeia dla polskiego stanowiska w tej sprawie. W naszym interesie jest, żeby Gruzja znalazła się w NATO, żeby nie skończyło się tym, że Rosja przeprowadza tam jakiś zamach stanu i były obawy, że Saakaschwili się nie utrzyma po wojnie(wizyta pięciu głów państw w środku wojny z całą pewnością mu pomogła) i ma to związek z projektem Sarmatia, bo nie jest on możliwy bez Gruzji. Do Iraku z całą pewnością USA weszły bez podstaw, co nie znaczy, że my mieliśmy tej interwencji nie popierać, bo sojusz z USA jest i długo będzie jedynym gwarantem naszego bezpieczeństwa. Tu można się różnić, mówić, że wystarczy, że jesteśmy w NATO, że do Iraku wchodzić nie trzeba było. Natomiast w sprawie Gruzji reakcja Lecha Kaczyńskiego była jedyną właściwą.
Odnośnie reszty piszesz, że operuje emocjami i faktami z tv. Naprawdę nie przestraszę się, że zaraz nazwiesz mnie moherem ze wsi. Mamy z jednej strony politykę PiS-u- Jesteśmy liderem regionu, reprezentujemy kraje między Rosją i Niemcami na forum UE i NATO, tworzymy Gazoport, realizujemy projekt Sarmatia, mamy inwestujący Orlen, który w regionie nie znaczy mniej, niż Łukoil, chcemy być w G20, za 10lat chcemy mieć olimpiadę, jako silne państwo rozmawiamy na zasadach partnerskich z potęgami takimi jak Rosja, Niemcy, Francja o wspólnej budowie Europy.
Z drugiej strony nie ma żadnej aktywności, jest polityka pozorów, doktryna spokoju za wszelką cenę, polityka kompleksów.
@Protector 1
"Rosja nie ma obowiązku remontować ropociągu". - Nie będzie też miała obowiązku remontować gazociągów, jeżeli tylko nie uderzy to w Niemcy po ukończeniu Nord Streamu. Zamrozić awanturników! "Kupiona tylko dlatego, by pokrzyżować plany Rosji" -Orlen ośmielił się na Litwie rafinerię kupić! Pewnie, że jest to sprzeczne z planami zmonopolizowania rynku przez Gazprom, który dopiero co przejął wszystko na Białorusi, przecież Orlen był kolejnym etapem, tymczasem tam władzę przejęli nacjonaliści Kaczyńscy i całe plany logistyczne w łeb biorą! Mało tego chcą kupować ropę, a może i w przyszłości gaz z Azerbejdżanu i Kazachstanu i dystrybuować po Europie! Jakim prawem, jak śmią wdrażać tak nieuzasadniony ekonomicznie projekt?!! Uzasadniona ekonomicznie może być tylko umowa na dostawy z Gazpromem na 100lat z cenami 2/3razy wyższymi, niż dla Niemiec!!
I nie pisz mi, że Kazachstan nie chciał w tym uczestniczyć, bo prędzej, czy później zacząłby w tym brać udział, a Azerbejdżan wystarczyłby na początek. To o ich awanturnictwie świadczy blokada dostaw do Możejek, to oni nie przestrzegają zasad rynkowych tylko chcą wymuszać sprzedaż najpierw Możejek, potem całego Orlenu i dlatego tak ważna jest dywersyfikacja i chwała PiS-owi za projekty Gazoportu i Sarmatia! Każdy wie, że tu o politykę chodzi, więc oszczędź mi wykładów o cukrze, bo nie słodzę.
Co do tej infrastruktury to ironicznie pisałem o tezie jakobyśmy dzięki polityce prorosyjskiej zostali uwzględnieni w planach rozbudowy infrastruktury na linii Paryż-Moskwa. Przecież to jest śmieszne. To dzięki tej polityce powstały autostrady A2 i A4 w imię planu łączenia Europy z Moskwą? Takich ogólnych planów jest wiele, z polityką nie mają nic wspólnego. Pewnie, że w latach 90-tych też dostawaliśmy pieniądze z UE, ale prawdziwe pieniądze na infrastrukturę dostaliśmy za niby antyrosyjskiego PiS-u, więc się pytam po co te wywody, a Ty mi, że w połowie lat 90-tych PiS-u nie było. Infrastruktura wygląda jak wygląda, mimo, że właśnie teraz były możliwości jej rozwinięcia na każdej osi, ale mamy rząd jaki mamy. Co do Gruzji, to nawet jeśli Saakaschwili chciał zająć Osetię to przecież my Osetię uznajemy za część Gruzji. Według Ciebie mamy powiedzieć-Rosja miała rację i może mamy uznać niepodległość tych dwóch republik, które wiadomo, że są fasadowe i w każdej chwili mogą ogłosić przyłączenie do Rosji, czy stawiać Gruzji kolejne żądania terytorialne. W związku z projektem Sarmatia, Gruzja jest dla nas wręcz partnerem strategicznym! Z tego co ja wiem interwencja rosyjska była jednoznacznie potępiona i chyba piszesz o jakichś komisyjkach typu MAK.
@Protector 1
@IWHrus
A propo Gazociągu
"Czyli chcą odciąć Polskę od morza!!!"
Wielokrotnie w internecie pisałem, że polityka zagraniczna rządu Tuska opiera się na jednej doktrynie: "doktrynie spokoju za wszelką cenę". Doktrynie, która co prawda kompromituje nas w świecie dyplomacji, ale dzięki której niemiecka prasa nie porównuje do kartofli, włoska nie wyzywa od nacjonalistów, a wszyscy poklepują po plecach. Oto jest dopiero populizm i mamy jego skutki!!! Przyjęcie KCh odnośnie śledztwa nad katastrofą smoleńską bez słowa sprzeciwu, w efekcie czego samolot traci status eksterytorialnego! Tam po kilku godzinach nasze służby powinny zabezpieczyć cały teren, co byłoby naturalne i oczywiste dla każdego normalnego kraju i dyplomaci Angoli zapewne kpią z KCh, bo tam też mają prawników. Najpierw kłamliwie tłumaczono, że był to lot cywilny, później, że nie było wypracowanych procedur. To trzeba było je ustalić!! W końcu mamy tłumaczenie, że Rosjanie i tak by się nie zgodzili na umowę z 93r i że domaganie się jej byłoby początkiem co najmniej zimnej wojny. Tłumaczenie dobrze sprawdzone przez Jaruzelskiego z tą różnicą, że w 81r nie byliśmy w NATO i UE! Umowy międzynarodowe są po to, żeby ich przestrzegać i Rosjanie odmawiać nie mieliby prawa!! Gdyby odmawiali tym bardziej należało apelować do opinii całego świata, bo taka odmowa musi wzbudzić nieufność. KCh można było przyjąć w ostateczności, tymczasem przyjęto ją bez burknięcia w imię doktryny spokoju. KCh jasno stanowi, że NIE MOŻE dotyczyć lotów państwowych. Jej przyjęcie było niezgodne z prawem i jeżeli Pan Macierewicz mówi o Trybunale Stanu, to jest to najbardziej odpowiednie stanowisko.
Całkowita rezygnacja z "polityki jagiellońskiej", polityki międzymorza, polityki zmierzającej do upodmiotowienia państw między Rosją a Niemcami. Kogo ma dzisiaj obchodzić Gruzja, czy Ukraina, skoro nie obchodzi Polski? Nic dziwnego, że USA się z Rosją woli dogadać. O tym, że ta polityka skończy się z pierwszym dniem rządów Tuska wiedziałem od początku, podobnie jak o tym, że nie zrobią nic w sprawie Nord Streamu. Odpowiedzią na Nord Stream miał być Gazoport w Świnoujściu, którego projekt powstał oczywiście za rządów PiS, bo inni jeszcze przez 40lat dywagowaliby czy lepiej "zdywersyfikować" podpinając się do rury niemieckiej, czy rosyjsko-niemieckiej. Teraz okazuje się, że chcą nam z Bałtyku jezioro zrobić! Panie Prezesie naturalne poparcie dla PO to 3%! Potrzebna jest ofensywna kampania, która dotrze wreszcie także do tych, którzy głosują na kolor krawata, do których na razie docierają tylko hasła typu "PiS to mohery z kaczorem i Rydzykiem na czele". Dzięki obelgom PO wygrywa walkę o elektorat ludzi mających politykę w nosie, ale takie poparcie musi runąć pod ciężarem argumentów, którymi na dzień dzisiejszy PiS dysponuje. PO, w oczach Polaków powinno być zdyskwalifikowane jako kontynuacja KLD-UW-UD, jako koalicja wspierania lewej nogi, o czym pisałem pod wpisem o gospodarce("Kapitalizm KLD-UD-UW-SLD-PO kontra kapitalizm PC-PiS..."-Polacy są wyczuleni na to jak dysponowano majątkiem narodowym!). Wracając jeszcze na moment do polityki zagranicznej dyskwalifikująca była również postawa wobec negocjacji PiS-u Traktatu Lizbońskiego. Przed wojną wynegocjowanie pierwiastka byłoby błahostką, bo zgodnie domagałyby się go wszystkie partie. Tymczasem LiD robił konferencje, domagając się bezwarunkowego podpisywania wszystkiego i podobna była postawa PO i jej tuby GW, nie licząc skrzydła Rokity, które właśnie dlatego zmarginalizowano później w PO. Stając w jednym rzędzie z Prodim oskarżano PiS o awanturnictwo, które ma prowadzić do zepsucia dobrych relacji z krajami Europy. Tylko się pytam, po co nam te dobre relacje skoro wymagają one rezygnacji z negocjowania pozycji politycznej Polski w UE?? Zmiana proporcji posłów w PE z bodaj 40do44 na 38do80 w stosunku do Niemiec rzeczywiście może oznaczać zachwianie równowagi i jak mówił Rokita, oznaczać kolejny Koncert Mocarstw. Nie ma silnej Europy bez silnej Polski- to była moja odpowiedź na oskarżenia o nacjonalizm. Lepszym hasłem byłoby też "Pierwiastek albo Liberum Veto", niż śmierć, która pasowała może do Nicei, jako nawiązanie do hasła Garibaldiego. Niemniej niezależnie od haseł wynegocjowanie pierwiastka byłoby łatwe gdyby dominowały tradycje dyplomacji przedwojennej, a nie tradycje międzynarodówki. W warunkach ówczesnego ataku na PiS zdaję sobie sprawę, że pozycja była przegrana i i tak udało się w Brukseli dużo uzyskać. Pokutują cały czas lata PRL-u i tylko ofensywna kampania, w efekcie której PO poniesie klęskę, która doprowadzi do przejęcia w niej władzy przez patriotów, lub do zastąpienia jej przez inne partie, może wprowadzić nasz kraj na dłużej na dobre tory. Jeżeli Donald Tusk utrzyma silną pozycję, będzie to kolejna legitymacja dla sił politycznych, które powinny zniknąć już w 93r. Panowie Tusk, Arabski, Klich powinni zniknąć z polskiej sceny politycznej raz na zawsze!! Tym bardziej, że jeżeli widzimy jak się ruguje lekcje historii w szkołach, jeżeli przypomnimy sobie przez kogo KLD była finansowana, co w kontekście obecnej polityki może dawać do myślenia, to trudno przesądzać, że tu tylko o populizm chodzi. Teza o świadomej zgodzie na budowę kondominium niemiecko-rosyjskiego, czyli teza zdrady bynajmniej nie jest nieprawdopodobna. Wiele się musi w Polsce zmienić od reformy w mediach publicznych zaczynając, ale to inny temat.
Czyli chcą odciąć Polskę od morza!!!
Całkowita rezygnacja z "polityki jagiellońskiej", polityki międzymorza, polityki zmierzającej do upodmiotowienia państw między Rosją a Niemcami. Kogo ma dzisiaj obchodzić Gruzja, czy Ukraina, skoro nie obchodzi Polski? Nic dziwnego, że USA się z Rosją woli dogadać. O tym, że ta polityka skończy się z pierwszym dniem rządów Tuska wiedziałem od początku, podobnie jak o tym, że nie zrobią nic w sprawie Nord Streamu. Odpowiedzią na Nord Stream miał być Gazoport w Świnoujściu, którego projekt powstał oczywiście za rządów PiS, bo inni jeszcze przez 40lat dywagowali,by czy lepiej "zdywersyfikować" podpinając się do rury niemieckiej, czy rosyjsko-niemieckiej. Teraz okazuje się, że chcą nam z Bałtyku jezioro zrobić! Panie Prezesie naturalne poparcie dla PO to 3%! Potrzebna jest ofensywna kampania, która dotrze wreszcie także do tych, którzy głosują na kolor krawata, do których na razie docierają tylko hasła typu "PiS to mohery z kaczorem i Rydzykiem na czele". Dzięki obelgom PO wygrywa walkę o elektorat ludzi mających politykę w nosie, ale takie poparcie musi runąć pod ciężarem argumentów, którymi na dzień dzisiejszy PiS dysponuje. PO, w oczach Polaków powinno być zdyskwalifikowane jako kontynuacja KLD-UW-UD, jako koalicja wspierania lewej nogi, o czym pisałem pod wpisem o gospodarce("Kapitalizm KLD-UD-UW-SLD-PO kontra kapitalizm PC-PiS..."-Polacy są wyczuleni na to jak dysponowano majątkiem narodowym!). Wracając jeszcze na moment do polityki zagranicznej dyskwalifikująca była również postawa wobec negocjacji PiS-u Traktatu Lizbońskiego. Przed wojną wynegocjowanie pierwiastka byłoby błahostką, bo zgodnie domagałyby się go wszystkie partie. Tymczasem LiD robił konferencje, domagając się bezwarunkowego podpisywania wszystkiego i podobna była postawa PO i jej tuby GW, nie licząc skrzydła Rokity, które właśnie dlatego zmarginalizowano później w PO. Stając w jednym rzędzie z Prodim oskarżano PiS o awanturnictwo, które ma prowadzić do zepsucia dobrych relacji z krajami Europy. Tylko się pytam, po co nam te dobre relacje skoro wymagają one rezygnacji z negocjowania pozycji politycznej Polski w UE?? Zmiana proporcji posłów w PE z bodaj 40do44 na 38do80 w stosunku do Niemiec rzeczywiście może oznaczać zachwianie równowagi i jak mówił Rokita, oznaczać kolejny Koncert Mocarstw. Nie ma silnej Europy bez silnej Polski- to była moja odpowiedź na oskarżenia o nacjonalizm. Lepszym hasłem byłoby też "Pierwiastek albo Liberum Veto", niż śmierć, która pasowała może do Nicei, jako nawiązanie do hasła Garibaldiego. Niemniej niezależnie od haseł wynegocjowanie pierwiastka byłoby łatwe gdyby dominowały tradycje dyplomacji przedwojennej, a nie tradycje międzynarodówki. W warunkach ówczesnego ataku na PiS zdaję sobie sprawę, że pozycja była przegrana i i tak udało się w Brukseli dużo uzyskać. Pokutują cały czas lata PRL-u i tylko ofensywna kampania, w efekcie której PO poniesie klęskę, która doprowadzi do przejęcia w niej władzy przez patriotów, lub do zastąpienia jej przez inne partie, może wprowadzić nasz kraj na dłużej na dobre tory. Jeżeli Donald Tusk utrzyma silną pozycję, będzie to kolejna legitymacja dla sił politycznych, które powinny zniknąć już w 93r. Panowie Tusk, Arabski, Klich powinni zniknąć z polskiej sceny politycznej raz na zawsze!! Tym bardziej, że jeżeli widzimy jak się ruguje lekcje historii w szkołach, jeżeli przypomnimy sobie przez kogo KLD była finansowana, co w kontekście obecnej polityki może dawać do myślenia, to trudno przesądzać, że tu tylko o populizm chodzi. Teza o świadomej zgodzie na budowę kondominium niemiecko-rosyjskiego, czyli teza zdrady bynajmniej nie jest nieprawdopodobna. Wiele się musi w Polsce zmienić od reformy w mediach publicznych zaczynając, ale to inny temat.
Kapitalizm KLD –UD –UW –SLD-PO kontra kapitalizm PC-PiS
Kapitalizm KLD-UD-UW-SLD-PO kontra kapitalizm PC-PiS
Pijar to przekaz bez treści