Ale bycie hipokryta wobec siebie nie ma nic wspolnego z tym o czym tu mowa i nie jest moja wina ani moim problemem ze wyznawcy sekty z watykanu sa nalogowo hipokrytami, lacznie z papiezami. Inna sprawa ze nie sa oni pokojowa sekta, kazdy kto przeczytal ich swieta ksiege czyli biblie doskonale o tym wie.
Roi sie tam od brutalnych gwaltow, bezmyslnej barbarzynskiej przemocy, krwi i zwlok i na dodatek pelno tam zaprzeczen. Smiem twierdzic ze taka jest w istocie natura owej barbarzynskiej monoteistycznej sekty. dlatego staraja sie realatywizowac i porownywac ze wszystkimi do okola zeby leczyc wlasne kompleksy.
Tylko co owa sekta ma wspolnego z buddyzmem? Dlatego ze w na mojej ulicy mieszka klamca kazdy z jego sasiadow lacznie ze mna tez jest klamca? Co patologie vatykanu maja do buddyzmu?
Skad ta wiara ze spotykam tylko wyznawcow jednej teologi? Zeby dyskutowac o buddyzmie dobrze jest najpierw poczytac i zrozumiec oryginalne teksty a nie opierac sie na egzotycznych interpretacjach.
Pozdrawiam i odsylam do oryginalnych tekstow ktore podalem wczesniej w linkach.
1. i co z tego? ostanio na siri lance znaleziono pre buddyjskie artefakty datowane na 800 BC. Na pustyni gobi skad pochodzi tribe wyznajacy najstarsza wersje buddyzmu 'Newa' znajduja sie rysunki naskalne ktore maja kilka tysiecy lat i przedstawiaja postacie z aureolami do okola glowy niczym przedstawienia buddy. Do tego legendy o pradawnym krolestwie Zhangzhung w tybecie. Oficjalnie archologowie przyznaj ze jak do tej pory wykopano jakies 3% tego co moze skrywac ziemia tak wiec wyciaganie jakich kolwiek ostatecznych wnioskow i podawanie ich jako dogmatu jest chyba nieporozumieniem.
2. Jaka fachowa wiedza na temat unikania konfrontacji na rzecz pokoju oraz poskromienia rzadzy materialnych ma pomoc w prowadzeniu wojny? Podnoszenie morale opowiesciami o tym ze kiedy komu kolwiek wyrzadza krzywde w jakim kolwiek aspekcie to owa krzywda do nich wroci? A jesli robia to swiadomie to wroci zwielokrotniona.
3. Buddyzm z zalorzenia wyrzeka sie rzadzy kontroli i dominacji, dlatego zamiast biegac z mieczem sie medytuje.
4. Co to jest zatem poznawalna i weryfikowalna wiedza? Czy to nasza wiara w to ze swiat wyglada tak jak chcemy go widziec? Co mam weryfikowac z toba? Swoja swiadomosc? Swoje intencje i percepcje procesu zwanego zyciem czy tez fakt ze jestem swiadomym swojej swiadomosci i ze chodze po ziemi na dwoch nogach? To mam czynic jeszcze bardziej poznawalne i weryfikowalne?
5. Czy to zmienia cokolwiek? Czy tez Misiek szuka pretekstow do wybielania barbarzyncow z korporacji vatykanskiej?
Obawiam sie ze bez zrozumienia konceptu nazywanego buddyzmem ta rozmowa nie ma zadnego sensu. Zamiast sie podpierac cudzymi interpretacjami lepiej przeczytaj oryginal czyli "Bordo".
Oczywiscie jesli lepiej sie czujesz z wiara w to ze buddyzm jest religia podboju to tez jest w porzadku, dla mnie absolutnie ok :)
Jak mozna wojowac ze swoja wlasna swiadomoscia? Cokolwiek madre encyklopedie nie napisza nie ma to zadnego sensu bo sa to proby opisania czegos co nie istnieje tudziez jest nie do opisania.
Buddyzm to swiadomosc procesow i to ze ktos tam kiedys w chinach powolywal sie na buddyzm z pobodek politycznych nie ma tu nic do gadania.
Bo na czym miala by polegac to wojowanie? Na medytowaniu w intencji pokoju, milosci i oswiecenia? Pojecia takie jak "sojusz Tronu z Pastorałem" nie wystepuja bo tron i pastoral sa tylko nasza iluzja, gra w naszej glowie. Oparta na rzadzy kontroli i dominacji. Nie ma to nic wspolnego z rzeczywistym sensem naszej podrOzy zwanej rzyciem.
Jesli bedzie jakis problem z rozumieniem to odsylam do Junga. Przy okazji polecam przyjrzec sie histori nieco wnikliwiej bo jak na ironie z buddyzmem wiecej maja wspolnego mumie znajdowane na pustyni gobi z przed 4000 lat, dokladnie w tym samym czasie pojawia sie buddyzm i nie ma to nic wspolengo z chinami a bardziej z europa... ale to juz zapraszam do ogladania.
1. Obawiam sie ow angielski pisarz padl ofiara zupelnego nieporozumienia. Twierdzenie ze ktos kto dowodzi armia jest buddysta jest takim nie porozumieniem ze cezko mi to ujac w jaki kolwiek sposob. Tym bardziej ze chan nie byl wcieleniem zadnego z lamow tak wiec chocby z tego powodu ciezko bylo by przypisywac mu jaka kolwiek role bo buddyzm nie jest religia w europejskim slowa znaczeniu.
Tak jak pisalem juz wczesniej, buddyzm to opis procesu ktorego jestesmy uczestnikami zyjac w tym zyciu w tym materialnym swiecie. Kazdy z nas, razem i osobno. Calkiem milo ze chan zakceptowal ta oczywistosc i w momecie owej iluminacji zafundowal swiatynie byddyjska. Co nie zmienia faktu ze buddyzm nie wojuje i nie formuje armi i nie uczestniczy w wojnach. Jest to postkolonialna nadinterporetacja. Buddyzm to indywidualna droga do samo oswiecenia i pozbycia sie iluzji ego.
Zreszta kilka dni temu 14 Dalai Lama byl w londynie i autor owej ksiazki a ma bardzo blisko z oxfordu, jakos nie wpadl na spotkanie z zadnym pytaniem. Tak ze ja mam do owego pisarza solidny dystans.
2. Nie neguje ze lamowie mieli kontakty z moznymi tego swiata, maja je do dzisaj tak ze tu sie nic nie zmienilo. Tak ze nie wiem o czym tu wogole rozmawiamy? To ma byc ta ich wojownicza natura?
3. Jung tlumaczy na jezyk europejczyka wychowanego w materialistycznym mnonoteizmie i dualizmie istote buddyzmu. Bez znajomosci istoty tego konceptu ciezko dyskutowac o historii buddyzmu w jakim kolwiek aspekcie. Przypomina to dyskusje o wspinacze wysokogorskiej w srod ryb, na poczatek dobrze jest zrozumiec o czym wogole rozmawiamy.
4. Nic mi nie umknelo, wlasnie dla tego odsylam do Junga i tybetanskiej ksiegi zmarlych. A co z tymi bogami co mialo ich nie byc to przeciez tlumacze ze to reprezentacja sil natury. Stopnie i nazwy slurza do chierarchizowania, im wieksza sila tym bardziej boska. Troche abstarkcyjnego muslenia polecam, rozmiwiamy o symbolice ktora reprezentuje duchowosc swiata a nie o rozmiarze nakretki na srobke i ktora srobka wytrzyma wiecej.
Co zas reszty refleksji to uparcie przypominam ze buddyzm NIE JEST RELIGIA, to opis procesu ktory nazywamy zyciem od narodzin do smierci. Tu nie ma nic do skapitalizowania, pomnozenia, dodania i zapisania w slupkach i porownywania. To poprostu filozofia zyciowa nakazujaca zachowanie czystosci intencji naszych mysli dzieki czemu nasze zycie jest szczesliwsze, pelnijsze i nasza nastepna reinkarnacja bedzie swiadoma. Tlumaczac na europejskie "bycie swiadoma siebie istota". Nasza swiadomosc jest naszym narzedziem, dlatego tez buddyzm nie formuje zadnych armi.
Jest taka piekna legenda o tym jak general wojsk Chana kazal otworzyc bramy klasztoru, naprzeciw mu wyszedl mnich,
- jak smiesz stac na mojej drodze, czy nie wiesz kim jestem i ze moge jednem ruchem miecza odciac ci glowe? Powiedzial do mnicha ageneral,
- A czy ty wiesz kim ja jestem? Ja jestem mysla ktora porusza twoje ramie i blyskiem twojego miecza. odparl mnich.
Co zas Mana mysle ze po prostu blizej mu do rozmunienia kosciola anglikanskiego niz buddyzmu. Bo jak mozna formowac tezy o wojowniczych buddystach? Na jakiej podztawie? Na podztawie zafundowanej swiatyni w przyplywie chwilowej iluminacji chana?
Taka trywialna sprawa czy Chan byl wcieleniem Lamy i jakiego i w jakim aszramie praktykowal? Oraz kiedy to La
Mysle ze to retoryczne pytanie wyjasnia jak wiele mial wspolnego z buddyzmem. Na reszte pytan odpowiem jutro. Przy okazji polecam wziasc sie za czytanie Junga i nie tylko.
Twierdzenie ze buddysci prowadzili jakas wojne jest juz tak absurdalne ze rece mi opadly do kolan, popdobnie jak po stwierdzeniu ze chan byl wyznawca buddyzmu. Ciezko dyskutowac z czyms takim pomimo ze osobiscie buddysta nie jestem.
"John Man jest historykiem i podróżnikiem który..."
Dlaczo sie pyta o buddyzm w pekinie a nie w nepalu czy indiach albo birmie? Obym nigdy nie musial kozystac z rad takich podroznikow. Jak mniemam ciezko bylo by Jhonemu zniesc kilka dni w drodze w wysokich gorach zeby dotrzec do ashramu bez klimatyzacji, cnn, bbc i serwisu hotelowego podajacego herbate rowno o 5 czasu londynskiego i bycia vipem chinskich oficjeli ;).
Niech lepiej pisze o karabinach i polityce chana i armi z terakoty ...
Bo wcale nie trzeba sobie wyobrazac buddyzmu, wystarczy zaczac czytac i rozmawiac z ludzmi, no i troche przy tym pomyslec. Nie koniecznie pytac sie eskomosow o zwyczaje aborygenow. Raczej starac sie dotrzec do wlasciwego zrodla.
"No Chan buddystą był."
Moglo mu wydawac sie ze jest nawet druidem. Inna sprawa ze herbata od samego mieszania tez jakos nie staje slodsza.
"Czy strażnikiem, i bogiem wojny, emanacją gniewu i agresji, któremu składa się ofiary min. alkohol aby „odstraszał wszystkie inne duchy”
No wiec jeszcze raz sie powtorze, nie mam pojecia o czym ten czlowiek pisal i czy sam rozumie to co napisal bo akurat w buddyzmie nie ma pojecia boga, jest za to emanacja boskiej energi. Polecam poczytac http://pl.wikipedia.org/wiki/Mahakala .
Chyba ze o buddyzm sie pyta w chinach, swoja droga odwazne pytanie w kraju gdzie rzadzaca partia od 70 lat krwawo przesladuje buddyzm na masowa skale, czyzby Jhon nie chcial ryzykowac wypadu do chinskiego tybetu zeby sie nie narazic rzadzacej parti? Bycie oficjalnie akceptowanym historykiem przez wladze w pekinie ma swoje plusy oraz poprawne politycznie wymagania :).
Bardzo goraco polecam zaczac od podstaw czyli od ostatniej ksiazki Carla Gustava Junga "Wspomnienia, sny, myśli" ktora doskonale wyjasnia znaczenie archetypow i pomoze zrozumiec kosmologie zwiazana z najdzikszymi przedztawieniami emanacji. Tak czy siak cala wspolczesna psychologia jest na tym oparta wiec mysle ze warto przeczytac tak czy siak poza tym ze jest szalenie interesujaca.
Nastepnie oryginalne Bardo, tym bardziej ze jest swietne angielskie tlumaczenie Grahama Colemana "The Tibetan Book of the Dead".
Na dokladke klasyka psychologi z Harwardu czyli http://en.wikipedia.org/wiki/The_Psychedelic_Experience:_A_Manual_Based_on_the_Tibetan_Book_of_the_Dead
http://www.holybooks.com/wp-content/uploads/The-Tibetan-Book-of-the-Dead.pdf
Po tej elemetarnej lektorze polecam jako obowiazkowy dodatek teorie pol morfogenetycznych Ruperta Sheldrake z Cambridge bo wlasciwie mowi o tym samym a nawet wiecej.
"Pan której stronie by uwierzył?"
A jest tu jakas strona poza ignorancja?
Co do mojego polskiego to nie mieszkam od lat w pl i takie sa efekty, ale bede sie staral.
No wiec buddyzm jest slowem opisujacym proces ktory sie dokonuje kiedy przychodzimy na ten swiat i kiedy z niego odchodzimy. Po polsku nazywa sie to "Cztery szlachetne prawdy".
Co zas wyobrazen demonow bo bogow zadnych w buddyzmie nie ma i nigdy nie bylo. Demony sa wizualnym przedstawieniem naszych mysli, skali na jakiej jest rozpiete nasze zycie emocjonalne. Uniwersalnymi silami kosmosu pomiedzy ktorymi odbywa sie nasza ziemska egzystencja. Czyli od milosci do nienawisci w mysl dotkryny ze nasze zycie tutaj to lekcja siebie gdyz jestesmy uwiezieni w materialnym swiecie. Demony reprezetuja nasze rzadze i pragnienia ktore sa iluzja wynikajaca z bezrefleksyjnego zapatrzenia sie w materialny aspekt zycia czyli podazaniem za kaprysami wlasnego ego.
Nie sklada sie tez zadnych ofiar w europejskim tego slowa znaczeniu. Jest to czynnosc do kturej pasuje najlepiej slowo 'dysyplina' w utrzymywaniu wlasciwej intencji. Dla przykladu w intencji poradzenia sobie z porzadaniem, chciwoscia lub jaka kolwiek skrajna emocja ktora zakluca nasze zycie i moze zaklocic nasza reikarnacje. Czyli np. zle pomyslenie o kims, chocby o powolnej kasjerce w sklepie oraz proby jakiej kolwiek konfrontacji itp..
Intencje to sposob w jaki ksztaltujemy nasze mysli. Nastepnie te mysli ksztaltuja nasz swiat do okola, nastepnie relacje ze wszystkimi istotami zywymi. Dlatego dobrze jest zaczac od zapalenia kadzidla przed wyobrazeniem demona gniewu zanim udamy sie do polskiego urzedu skarbowego :).
Oczywiscie zawsze jest ryzyko ze jesli ulegniemy naszemu ego i jego rzadzom ktore mieszkaja w nadszych glowach to zamienimy sie w owego demona.
Sypie sie mandale, rozsypuje ryz i polewa posag buddy mlekiem. To wszystko wlasnie po to zeby nadac naszym myslom wlasciwy kierunek poprzez dzialanie, zawsze zaczyna sie od mikro skali. Czyli od podarowania swiatu czegos bez oczekiwan dostania czego kolwiek w zamian. Chocby garsc ryzu ktory przeciez moglismy ze smakiem zjesc nie dzielac sie z nikim. Dlatego tez tak wazne sa dobre intencje i podazanie za nimi.
Ciezko by bylo miec dobre intencje ze strachu przed pojeciem demona jako czegos na ksztalt katolickiego diabla, takie skroty myslowe sa tutaj kompletna pomylka. Kultora strachu to domena monoteistycznych teologi.
Wszystkie te emocje ktore towarzyszyly naszemu zyciu spotykamy rozstajac sie z tym swiatem, polecam tybetanska wersje egipskiej 'ksiegi zmarlych' czyli Bardo. Ktore sie czyta zmarlemu zeby jego reinkarnacja dokonala sie pomyslnie.
Wojen natomiast zadnych buddysci nigdy nie prowadzili i nie prowadza bo to wbrew czterem szlachetnym prawdom. Nie udala by mi sie reinkarnacja gdybym podniosl reke na ciebie, raczej wolalbym bym sie pozegnac z tym swiatem niz przystapic do jakiej kolwiek rzezi. Inna sprawa ze zabijajac kogo kolwiek zabijamy tak naprawde siebie.
Jak podejrzewam biedny mieszkaniec angli pomylil wszystko i postanowil napisac o tym ksiazke o buddyzm ktorego nie zrozumial. A ze naprawde nic nie zrozumial to namieszal do tego jakies wojny i politykierstwo. Smutna ignorancja, ale z drugiej strony dosyc typowe dla anglosaskiej kultory wzgledem bylych koloni, wrecz bardzo typowe.
Polecam samemu udac sie do indi, nepalu, indonezji, nawet jak na polska kieszen jest tam tanio. Samemu najlepiej skonfrontowac buddyzm w praktyce zamiast tych glodnych post kolonialnych kawalkow.
Takie teksty sluza do pogrzewania atmosfery zeby inwestorzy Ocado lepiej sie poczuli. Przy okazji temu samemu programiscie w uk trzeba zaplacic 3x tyle ile w polsce. Nie o zadne talenty tu chodzi a o to ile trzeba za ow talent zaplaic.
Inna sprawa ze nie szukaja geniuszy tylko zwyklych wyrobnikow programistow na 8h do biura do napisania tego co juz dawno wymyslono w angli. Polska siedziba jest zwyczajna koncowka terminala z tania sila robocza. Gdyby azja byla blizej przeniesli by sie odrazu do indi. Ktos musi odwalic brudna robote i im blizej i taniej tym lepiej.
ps: zeby ocado 'rozjezdalo' tesco? to chyba we wlasnych ulotkach promocyjnych, przynajmniej nic takiego jako mieszkaniec uk nie zauwazylem. Zreszta Ocado
Przerazajacy plytka refleksja i zupelna nieznajomosc tematu. No wiec wyjasniam ci autorze ze owe zle istoty zwane demonami symbolizuja nasze wlasne ego a wlasciwie jego kiepska strone pelna pozadania, wlasnie te destrukcyjne rzadze zaburzaja kontrole nad nasza reinkarnacja, stad wlasnie wizualne powiazanie z czasem kiedy opuszcamy wlasne cialo zostawiaja po sobie garsc kosci... Na przyszlosc polecam wiecej zangazowania w docieraniu do zrodel.
rzycze dobrej medytacji uwialniajacej od pozadania monopolu na opisanie swiata.
Zgadzam sie absolutnie, swoja droga podoba mi sie ta historia z blokowaniem zywego inwentarza w domu bez kantow. Ja bym im zakrecil wode i gaz, ale to juz moj prywatny radykalizm.
Nie mniej przygladam sie z zaciekawieniem jak ci proletariusze bija sie o "zloty puchar pasera" i "swietlana przyszlosc socjalizmu" gdzie wszyscy maja miec wszystkiego po rowno :).
Woda im wyzarla mozgi, konopie im sie przypominaja tylko wtedy jak szukaja frajerow przed wyborami. Ze zacytoje Staszewskiego "wegetarianie co to wpierdajaja schabowe" dokladnie taki kontakt z konopiami ma to stado skonczonych qorviarzy i alkoholikow z domu bez kantow.
Moze jak gdyby ktorys z nich zamiast chlac zacza palic ziolo to mieli by wiecej wspolnego z np. Thomasem Jeffersonem niz syndromem wtornego zdebilenia. Ale to juz moje prywatne spekulacje jako dlugoletniego uzytkownika konopi i jednoczesnie abstyneta alkoholowego.
Kwestia emerytury nie zmienia absolutnie nic w sprawie przymusowego dozywotniego niewolnictwa w korporacji zus i zlodziejskiich podatkow. Banda komuchow po obydwu stronach wierzacych w marksa i lenina chce ciagle powtarzac ten experymet z socjalizmem gdzie wszyscy maja miec po rowno w nieskonczonosc.
... to niech sobie powtarzaja, protestuja, kluca sie i tluka po ryjach jak lubia. Jedni sa warci drugich. Swoja droga dowcip histori ze socjalisci maja pretensje do socjalistow o to to kto jest wiekszym socjalista i kto ma na tym zusowsko - emerytalnym paserstwie zarobi najwiecej...
a od mieszania cherbata to zadna nie robi sie slodsza.
Hehe co za pseudonaukowe bzdury, polecam poczytac o receptorach CB1 i CB2 bo jak narazie to wyglada na to ze nasi dzielni naukowcy sami powinni cos zapalic. Moze im sie cos rozjasni.
"Wspolczesne media rozprzestrzeniaja ciemnosc z predkoscia swiatla"
"Dlatego nie możemy milczeć w sprawie Julii Tymoszenko i standardów na Ukrainie."
Kolego Jarku masz jakis udzial w tych 120 milionami dolarow US ktore sobie na boku przewalila Tymoszenko? Czy tylko tak dla zabicia czasu ze by nie bylo ze nic nie robisz?
Najbardziej sie w zyciu ucieszylem kiedy przestalem byc pod ochrona tego "panstwa" czyli bandy cholernych zlodziei i paserow. Dopiero wtedy poczulem sie bezpiecznie.
Fascynuje mnie mentalnosc polakow w kraju, jak niedrozwiniete dzieci wiecznie domagajace sie cudzej opieki i podcierania im tylka. Zadnej samodzielnosci, urodzeni niewolnicy.
Teraz zastanawiaja sie jak naprawic nie dzialajacy od zawsze socjalizm ktory przemianowali na kapitalizm w 89 bo im sie slowo socjalizm zle kojazylo. Dowcip histori ze wlasciwie solidarnosc obalala komune a koniec koncow okazali sie bardziej komunistyczni niz kapital marxsa :).
Tymczasem kiedy w polsce walczono z problemami ustroju socjalistycznego nazywanego dla niepoznaki kapitalizmem na swiecie powstal internet, google, facebook, apple wrocilo do zywych, microsoft stal sie potega,... ale to nic nie zmienilo w mentalnosci mieszkancow tego pgr-u, dalej zatwardziale buduja socjalizm, gdzie panstwo przezyje za obywatela cale zycie, obywatel ma sie tylko urodzic i umrzec, urzednik zajmnie sie reszta. ironia histori.
? Nie mam pojecie o czym piszesz, prawdopodobnie dlatego ze sam mieszkalem troche w holandi i do tej pory tam czesto bywam.
Zamiast wymyslac rzeczywistosc na nowo i na sile dopasowywac do jakis fantazji polecam ci przeczytac posta Growa. Osobiscie polecam pomieszkac po prostu troche w holandi.
Ban w holandi dotyczy tylko turystow. Problem bierze sie z tego ze dzieciaki z francji, belgi i angli strasznie sie upijaja i do tego staraja sie wypalic jak najwiecej jak najmocniejszego ziola w jak najszybszym czasie. Potem nie potrafia sie zupelnie ogarnac i robia syf i trzeba po nich sprzatac co sie mieszkancom nie specjalnie podoba.
Jesli zobaczycie kiedy kolwiek w holandi nawalonego, rzygajacego i wrzeszcacego kolesia to na 99% jest turysta z kraju gdzie jest prochibicja i wlasnie przesadzil ze wszytkim.
Natomiast ban nie dotyczy absolutnie oficjalnych rezydentow i glownie obowiazuje na granicy z belgia gdzie ludzie maja po prostu dosc weekendowych najazdow durnych dzieciakow z zagranicy.
"Pańska wiedza nt. instalowania nowych mediów w Polsce jest mocno ułomna."
Bez przesady z ta ulomnoscia, prosze zaczac uzywac internetu jako mediom, nie jest cenzurowany przez mafie jak tv i nie ma tu miejsca na zadne wymowki. Albo sie robi wlasne niezalezne media albo sie szuka wymowek. Gazete mozna robic na wlasnym komputerze i kserowac. Jakos za komuny sie dawalo a dzisaj juz nie? Jakos mi ciezko w to uwiezyc.
"Mieliście do wyboru wojnę lub hańbę. Wybraliście hańbę, a wojnę i tak
będziecie mieli"
Churchil byl kawalem skur...yna ktorego wybielonio bardziej niz jacksona i nie widze zadnego logicznego uzasadnie co ten pracownik najemny firmy bp odpowiedzialny za masowe ludobujstwa w afryce ktory zostal premierem w angli w pierwszej polowie poprzedniego stulecia ma wspolnego z dziesiejsza polska? Rownie dobrze mozemy zaczac sie powolywac na Joanne d'Arc. tylko jaki to ma sens?
"Tematy codziennej międzysąsiedzkiej życzliwości i, za przeproszeniem, czystości
trawników od psich odchodów, rozwiążą sie same i to szybko."
Jak sie nie zacznie od samego siebie i spraw na wlasnym podwurku to nigdy nie uda sie zalatwic wielkich spraw. Ktos kto nie potrafi poradzic sobie z mala suma pieniedzy nie bedzie umial sobie poradzic z wieksza. Wlasnie od wlasnego podworka i spraw do okola siebie zaczyna sie ta swiadomosc.
Gdyby tak swietnie dzialala organizacja miedzy ludzmi polska kolej dziala by jak w czechach a nie jak w bangladeszu. Co zas szybkiego rozwiazywania to od 89 do dzisaj jakos nic samo szybko nie rozwiazalo, lacznie z psimi kupami a wiem co pisze bo dwa lataemu bylem w polsce w kilku duzych miastach i sam widzialem.
Moze warto by bylo wyciagnac refleksje ktora brzmi: jesli nic sie samo przez te ostanie 20pare lat nie zrobilo to moze warto by ruszyc tylek i cos zaczac robic zamiast tak czekac na cuda.
"Dziękuję za wymianę myśli, ale jesteśmy co do obrazu Polski radykalnie
po dwu różnych stronach, tj. fikcji vs. realu."
Bardzo dziwnie mi sie rozmawia z rodakami bo w wiekszosci zamiast komunikacji szukaja tylko okazji okopania sie po stronie jakies barkady. Szukaja zawsze problemow, wymowek do nic nierobienia i slodkiego pierdzenia w stolek i uzalania sie nad swoim losem. Caly czas zaslanianie sie zaborami, okupacja, komunizmem a teraz smolenskiem. Oczywiscie udaje im sie to uzalanie doskonale. Samo spelniajaca sie przepowiednia i tak oto maja dokladnie to czego chceli. Oczywiscie chwile puzniej nastepuje odkrycie ze to jednak nie o to chodzilo i ze sie znowu nie wyszlo.
Moze by tak wrescie zmienic sposob myslenia z marksistowskiego "byt ksztaltuje swiadomosc" na ludzkie czyli ze to nasze myslenie ksztaltuje rzeczywistosc ktora nas otacza. Nie sadzi kolega ze juz czas najwyzszy zostawic tego marksa i jego ideologie w trumnie?
@Misiek99
Roi sie tam od brutalnych gwaltow, bezmyslnej barbarzynskiej przemocy, krwi i zwlok i na dodatek pelno tam zaprzeczen. Smiem twierdzic ze taka jest w istocie natura owej barbarzynskiej monoteistycznej sekty. dlatego staraja sie realatywizowac i porownywac ze wszystkimi do okola zeby leczyc wlasne kompleksy.
Tylko co owa sekta ma wspolnego z buddyzmem? Dlatego ze w na mojej ulicy mieszka klamca kazdy z jego sasiadow lacznie ze mna tez jest klamca? Co patologie vatykanu maja do buddyzmu?
Skad ta wiara ze spotykam tylko wyznawcow jednej teologi? Zeby dyskutowac o buddyzmie dobrze jest najpierw poczytac i zrozumiec oryginalne teksty a nie opierac sie na egzotycznych interpretacjach.
Pozdrawiam i odsylam do oryginalnych tekstow ktore podalem wczesniej w linkach.
@awaris
Zhangzhung
http://arheologija.ff.uni-lj.si/documenta/pdf31/31seferiades.pdf
Newa people
PREHISTORIC AR CHAEOLOGY IN THE ZHUNGE’ER
http://www.iphils.uj.edu.pl/~j.grela/semestr_zimowy_studia_zaoczne/Kultura_i_religie_Tybetu/Zagadnienia_Tybet.pdf
2. Jaka fachowa wiedza na temat unikania konfrontacji na rzecz pokoju oraz poskromienia rzadzy materialnych ma pomoc w prowadzeniu wojny? Podnoszenie morale opowiesciami o tym ze kiedy komu kolwiek wyrzadza krzywde w jakim kolwiek aspekcie to owa krzywda do nich wroci? A jesli robia to swiadomie to wroci zwielokrotniona.
3. Buddyzm z zalorzenia wyrzeka sie rzadzy kontroli i dominacji, dlatego zamiast biegac z mieczem sie medytuje.
4. Co to jest zatem poznawalna i weryfikowalna wiedza? Czy to nasza wiara w to ze swiat wyglada tak jak chcemy go widziec? Co mam weryfikowac z toba? Swoja swiadomosc? Swoje intencje i percepcje procesu zwanego zyciem czy tez fakt ze jestem swiadomym swojej swiadomosci i ze chodze po ziemi na dwoch nogach? To mam czynic jeszcze bardziej poznawalne i weryfikowalne?
5. Czy to zmienia cokolwiek? Czy tez Misiek szuka pretekstow do wybielania barbarzyncow z korporacji vatykanskiej?
Obawiam sie ze bez zrozumienia konceptu nazywanego buddyzmem ta rozmowa nie ma zadnego sensu. Zamiast sie podpierac cudzymi interpretacjami lepiej przeczytaj oryginal czyli "Bordo".
Oczywiscie jesli lepiej sie czujesz z wiara w to ze buddyzm jest religia podboju to tez jest w porzadku, dla mnie absolutnie ok :)
Pozdrawiam
@awaris
Buddyzm to swiadomosc procesow i to ze ktos tam kiedys w chinach powolywal sie na buddyzm z pobodek politycznych nie ma tu nic do gadania.
Bo na czym miala by polegac to wojowanie? Na medytowaniu w intencji pokoju, milosci i oswiecenia? Pojecia takie jak "sojusz Tronu z Pastorałem" nie wystepuja bo tron i pastoral sa tylko nasza iluzja, gra w naszej glowie. Oparta na rzadzy kontroli i dominacji. Nie ma to nic wspolnego z rzeczywistym sensem naszej podrOzy zwanej rzyciem.
The Tibetan Book of the Dead
Jesli bedzie jakis problem z rozumieniem to odsylam do Junga. Przy okazji polecam przyjrzec sie histori nieco wnikliwiej bo jak na ironie z buddyzmem wiecej maja wspolnego mumie znajdowane na pustyni gobi z przed 4000 lat, dokladnie w tym samym czasie pojawia sie buddyzm i nie ma to nic wspolengo z chinami a bardziej z europa... ale to juz zapraszam do ogladania.
mysterious mummies of china
chinas secret mummies
pozdrawiam
@awaris
Tak jak pisalem juz wczesniej, buddyzm to opis procesu ktorego jestesmy uczestnikami zyjac w tym zyciu w tym materialnym swiecie. Kazdy z nas, razem i osobno. Calkiem milo ze chan zakceptowal ta oczywistosc i w momecie owej iluminacji zafundowal swiatynie byddyjska. Co nie zmienia faktu ze buddyzm nie wojuje i nie formuje armi i nie uczestniczy w wojnach. Jest to postkolonialna nadinterporetacja. Buddyzm to indywidualna droga do samo oswiecenia i pozbycia sie iluzji ego.
Zreszta kilka dni temu 14 Dalai Lama byl w londynie i autor owej ksiazki a ma bardzo blisko z oxfordu, jakos nie wpadl na spotkanie z zadnym pytaniem. Tak ze ja mam do owego pisarza solidny dystans.
2. Nie neguje ze lamowie mieli kontakty z moznymi tego swiata, maja je do dzisaj tak ze tu sie nic nie zmienilo. Tak ze nie wiem o czym tu wogole rozmawiamy? To ma byc ta ich wojownicza natura?
3. Jung tlumaczy na jezyk europejczyka wychowanego w materialistycznym mnonoteizmie i dualizmie istote buddyzmu. Bez znajomosci istoty tego konceptu ciezko dyskutowac o historii buddyzmu w jakim kolwiek aspekcie. Przypomina to dyskusje o wspinacze wysokogorskiej w srod ryb, na poczatek dobrze jest zrozumiec o czym wogole rozmawiamy.
4. Nic mi nie umknelo, wlasnie dla tego odsylam do Junga i tybetanskiej ksiegi zmarlych. A co z tymi bogami co mialo ich nie byc to przeciez tlumacze ze to reprezentacja sil natury. Stopnie i nazwy slurza do chierarchizowania, im wieksza sila tym bardziej boska. Troche abstarkcyjnego muslenia polecam, rozmiwiamy o symbolice ktora reprezentuje duchowosc swiata a nie o rozmiarze nakretki na srobke i ktora srobka wytrzyma wiecej.
Co zas reszty refleksji to uparcie przypominam ze buddyzm NIE JEST RELIGIA, to opis procesu ktory nazywamy zyciem od narodzin do smierci. Tu nie ma nic do skapitalizowania, pomnozenia, dodania i zapisania w slupkach i porownywania. To poprostu filozofia zyciowa nakazujaca zachowanie czystosci intencji naszych mysli dzieki czemu nasze zycie jest szczesliwsze, pelnijsze i nasza nastepna reinkarnacja bedzie swiadoma. Tlumaczac na europejskie "bycie swiadoma siebie istota". Nasza swiadomosc jest naszym narzedziem, dlatego tez buddyzm nie formuje zadnych armi.
Jest taka piekna legenda o tym jak general wojsk Chana kazal otworzyc bramy klasztoru, naprzeciw mu wyszedl mnich,
- jak smiesz stac na mojej drodze, czy nie wiesz kim jestem i ze moge jednem ruchem miecza odciac ci glowe? Powiedzial do mnicha ageneral,
- A czy ty wiesz kim ja jestem? Ja jestem mysla ktora porusza twoje ramie i blyskiem twojego miecza. odparl mnich.
Co zas Mana mysle ze po prostu blizej mu do rozmunienia kosciola anglikanskiego niz buddyzmu. Bo jak mozna formowac tezy o wojowniczych buddystach? Na jakiej podztawie? Na podztawie zafundowanej swiatyni w przyplywie chwilowej iluminacji chana?
Pozdrawiam
@Misiek99
Mysle ze to retoryczne pytanie wyjasnia jak wiele mial wspolnego z buddyzmem. Na reszte pytan odpowiem jutro. Przy okazji polecam wziasc sie za czytanie Junga i nie tylko.
@Misiek99
Pozdrawiam
@awaris
Dlaczo sie pyta o buddyzm w pekinie a nie w nepalu czy indiach albo birmie? Obym nigdy nie musial kozystac z rad takich podroznikow. Jak mniemam ciezko bylo by Jhonemu zniesc kilka dni w drodze w wysokich gorach zeby dotrzec do ashramu bez klimatyzacji, cnn, bbc i serwisu hotelowego podajacego herbate rowno o 5 czasu londynskiego i bycia vipem chinskich oficjeli ;).
Niech lepiej pisze o karabinach i polityce chana i armi z terakoty ...
Bo wcale nie trzeba sobie wyobrazac buddyzmu, wystarczy zaczac czytac i rozmawiac z ludzmi, no i troche przy tym pomyslec. Nie koniecznie pytac sie eskomosow o zwyczaje aborygenow. Raczej starac sie dotrzec do wlasciwego zrodla.
"No Chan buddystą był."
Moglo mu wydawac sie ze jest nawet druidem. Inna sprawa ze herbata od samego mieszania tez jakos nie staje slodsza.
"Czy strażnikiem, i bogiem wojny, emanacją gniewu i agresji, któremu składa się ofiary min. alkohol aby „odstraszał wszystkie inne duchy”
No wiec jeszcze raz sie powtorze, nie mam pojecia o czym ten czlowiek pisal i czy sam rozumie to co napisal bo akurat w buddyzmie nie ma pojecia boga, jest za to emanacja boskiej energi. Polecam poczytac http://pl.wikipedia.org/wiki/Mahakala .
Chyba ze o buddyzm sie pyta w chinach, swoja droga odwazne pytanie w kraju gdzie rzadzaca partia od 70 lat krwawo przesladuje buddyzm na masowa skale, czyzby Jhon nie chcial ryzykowac wypadu do chinskiego tybetu zeby sie nie narazic rzadzacej parti? Bycie oficjalnie akceptowanym historykiem przez wladze w pekinie ma swoje plusy oraz poprawne politycznie wymagania :).
Bardzo goraco polecam zaczac od podstaw czyli od ostatniej ksiazki Carla Gustava Junga "Wspomnienia, sny, myśli" ktora doskonale wyjasnia znaczenie archetypow i pomoze zrozumiec kosmologie zwiazana z najdzikszymi przedztawieniami emanacji. Tak czy siak cala wspolczesna psychologia jest na tym oparta wiec mysle ze warto przeczytac tak czy siak poza tym ze jest szalenie interesujaca.
Nastepnie oryginalne Bardo, tym bardziej ze jest swietne angielskie tlumaczenie Grahama Colemana "The Tibetan Book of the Dead".
Na dokladke klasyka psychologi z Harwardu czyli http://en.wikipedia.org/wiki/The_Psychedelic_Experience:_A_Manual_Based_on_the_Tibetan_Book_of_the_Dead
http://www.holybooks.com/wp-content/uploads/The-Tibetan-Book-of-the-Dead.pdf
Po tej elemetarnej lektorze polecam jako obowiazkowy dodatek teorie pol morfogenetycznych Ruperta Sheldrake z Cambridge bo wlasciwie mowi o tym samym a nawet wiecej.
"Pan której stronie by uwierzył?"
A jest tu jakas strona poza ignorancja?
@awaris
No wiec buddyzm jest slowem opisujacym proces ktory sie dokonuje kiedy przychodzimy na ten swiat i kiedy z niego odchodzimy. Po polsku nazywa sie to "Cztery szlachetne prawdy".
Co zas wyobrazen demonow bo bogow zadnych w buddyzmie nie ma i nigdy nie bylo. Demony sa wizualnym przedstawieniem naszych mysli, skali na jakiej jest rozpiete nasze zycie emocjonalne. Uniwersalnymi silami kosmosu pomiedzy ktorymi odbywa sie nasza ziemska egzystencja. Czyli od milosci do nienawisci w mysl dotkryny ze nasze zycie tutaj to lekcja siebie gdyz jestesmy uwiezieni w materialnym swiecie. Demony reprezetuja nasze rzadze i pragnienia ktore sa iluzja wynikajaca z bezrefleksyjnego zapatrzenia sie w materialny aspekt zycia czyli podazaniem za kaprysami wlasnego ego.
Nie sklada sie tez zadnych ofiar w europejskim tego slowa znaczeniu. Jest to czynnosc do kturej pasuje najlepiej slowo 'dysyplina' w utrzymywaniu wlasciwej intencji. Dla przykladu w intencji poradzenia sobie z porzadaniem, chciwoscia lub jaka kolwiek skrajna emocja ktora zakluca nasze zycie i moze zaklocic nasza reikarnacje. Czyli np. zle pomyslenie o kims, chocby o powolnej kasjerce w sklepie oraz proby jakiej kolwiek konfrontacji itp..
Intencje to sposob w jaki ksztaltujemy nasze mysli. Nastepnie te mysli ksztaltuja nasz swiat do okola, nastepnie relacje ze wszystkimi istotami zywymi. Dlatego dobrze jest zaczac od zapalenia kadzidla przed wyobrazeniem demona gniewu zanim udamy sie do polskiego urzedu skarbowego :).
Oczywiscie zawsze jest ryzyko ze jesli ulegniemy naszemu ego i jego rzadzom ktore mieszkaja w nadszych glowach to zamienimy sie w owego demona.
Sypie sie mandale, rozsypuje ryz i polewa posag buddy mlekiem. To wszystko wlasnie po to zeby nadac naszym myslom wlasciwy kierunek poprzez dzialanie, zawsze zaczyna sie od mikro skali. Czyli od podarowania swiatu czegos bez oczekiwan dostania czego kolwiek w zamian. Chocby garsc ryzu ktory przeciez moglismy ze smakiem zjesc nie dzielac sie z nikim. Dlatego tez tak wazne sa dobre intencje i podazanie za nimi.
Ciezko by bylo miec dobre intencje ze strachu przed pojeciem demona jako czegos na ksztalt katolickiego diabla, takie skroty myslowe sa tutaj kompletna pomylka. Kultora strachu to domena monoteistycznych teologi.
Wszystkie te emocje ktore towarzyszyly naszemu zyciu spotykamy rozstajac sie z tym swiatem, polecam tybetanska wersje egipskiej 'ksiegi zmarlych' czyli Bardo. Ktore sie czyta zmarlemu zeby jego reinkarnacja dokonala sie pomyslnie.
Wojen natomiast zadnych buddysci nigdy nie prowadzili i nie prowadza bo to wbrew czterem szlachetnym prawdom. Nie udala by mi sie reinkarnacja gdybym podniosl reke na ciebie, raczej wolalbym bym sie pozegnac z tym swiatem niz przystapic do jakiej kolwiek rzezi. Inna sprawa ze zabijajac kogo kolwiek zabijamy tak naprawde siebie.
Jak podejrzewam biedny mieszkaniec angli pomylil wszystko i postanowil napisac o tym ksiazke o buddyzm ktorego nie zrozumial. A ze naprawde nic nie zrozumial to namieszal do tego jakies wojny i politykierstwo. Smutna ignorancja, ale z drugiej strony dosyc typowe dla anglosaskiej kultory wzgledem bylych koloni, wrecz bardzo typowe.
Polecam samemu udac sie do indi, nepalu, indonezji, nawet jak na polska kieszen jest tam tanio. Samemu najlepiej skonfrontowac buddyzm w praktyce zamiast tych glodnych post kolonialnych kawalkow.
Pozdrawiam
@awaris
@ Autor
Inna sprawa ze nie szukaja geniuszy tylko zwyklych wyrobnikow programistow na 8h do biura do napisania tego co juz dawno wymyslono w angli. Polska siedziba jest zwyczajna koncowka terminala z tania sila robocza. Gdyby azja byla blizej przeniesli by sie odrazu do indi. Ktos musi odwalic brudna robote i im blizej i taniej tym lepiej.
ps: zeby ocado 'rozjezdalo' tesco? to chyba we wlasnych ulotkach promocyjnych, przynajmniej nic takiego jako mieszkaniec uk nie zauwazylem. Zreszta Ocado
@Autor
rzycze dobrej medytacji uwialniajacej od pozadania monopolu na opisanie swiata.
@marekmrs
Nie mniej przygladam sie z zaciekawieniem jak ci proletariusze bija sie o "zloty puchar pasera" i "swietlana przyszlosc socjalizmu" gdzie wszyscy maja miec wszystkiego po rowno :).
@ Autor
Moze jak gdyby ktorys z nich zamiast chlac zacza palic ziolo to mieli by wiecej wspolnego z np. Thomasem Jeffersonem niz syndromem wtornego zdebilenia. Ale to juz moje prywatne spekulacje jako dlugoletniego uzytkownika konopi i jednoczesnie abstyneta alkoholowego.
Pozdrawiam
@Autor
... to niech sobie powtarzaja, protestuja, kluca sie i tluka po ryjach jak lubia. Jedni sa warci drugich. Swoja droga dowcip histori ze socjalisci maja pretensje do socjalistow o to to kto jest wiekszym socjalista i kto ma na tym zusowsko - emerytalnym paserstwie zarobi najwiecej...
a od mieszania cherbata to zadna nie robi sie slodsza.
@ Autor
"Wspolczesne media rozprzestrzeniaja ciemnosc z predkoscia swiatla"
@ Jarek
Kolego Jarku masz jakis udzial w tych 120 milionami dolarow US ktore sobie na boku przewalila Tymoszenko? Czy tylko tak dla zabicia czasu ze by nie bylo ze nic nie robisz?
@ Autor
Fascynuje mnie mentalnosc polakow w kraju, jak niedrozwiniete dzieci wiecznie domagajace sie cudzej opieki i podcierania im tylka. Zadnej samodzielnosci, urodzeni niewolnicy.
Teraz zastanawiaja sie jak naprawic nie dzialajacy od zawsze socjalizm ktory przemianowali na kapitalizm w 89 bo im sie slowo socjalizm zle kojazylo. Dowcip histori ze wlasciwie solidarnosc obalala komune a koniec koncow okazali sie bardziej komunistyczni niz kapital marxsa :).
Tymczasem kiedy w polsce walczono z problemami ustroju socjalistycznego nazywanego dla niepoznaki kapitalizmem na swiecie powstal internet, google, facebook, apple wrocilo do zywych, microsoft stal sie potega,... ale to nic nie zmienilo w mentalnosci mieszkancow tego pgr-u, dalej zatwardziale buduja socjalizm, gdzie panstwo przezyje za obywatela cale zycie, obywatel ma sie tylko urodzic i umrzec, urzednik zajmnie sie reszta. ironia histori.
To po co bylo obalac ten socjalizm?
@zezik
Zamiast wymyslac rzeczywistosc na nowo i na sile dopasowywac do jakis fantazji polecam ci przeczytac posta Growa. Osobiscie polecam pomieszkac po prostu troche w holandi.
Pozdrawiam
@zezik
Jesli zobaczycie kiedy kolwiek w holandi nawalonego, rzygajacego i wrzeszcacego kolesia to na 99% jest turysta z kraju gdzie jest prochibicja i wlasnie przesadzil ze wszytkim.
Natomiast ban nie dotyczy absolutnie oficjalnych rezydentow i glownie obowiazuje na granicy z belgia gdzie ludzie maja po prostu dosc weekendowych najazdow durnych dzieciakow z zagranicy.
Pozdrawiam
@teodor49
Bez przesady z ta ulomnoscia, prosze zaczac uzywac internetu jako mediom, nie jest cenzurowany przez mafie jak tv i nie ma tu miejsca na zadne wymowki. Albo sie robi wlasne niezalezne media albo sie szuka wymowek. Gazete mozna robic na wlasnym komputerze i kserowac. Jakos za komuny sie dawalo a dzisaj juz nie? Jakos mi ciezko w to uwiezyc.
"Mieliście do wyboru wojnę lub hańbę. Wybraliście hańbę, a wojnę i tak
będziecie mieli"
Churchil byl kawalem skur...yna ktorego wybielonio bardziej niz jacksona i nie widze zadnego logicznego uzasadnie co ten pracownik najemny firmy bp odpowiedzialny za masowe ludobujstwa w afryce ktory zostal premierem w angli w pierwszej polowie poprzedniego stulecia ma wspolnego z dziesiejsza polska? Rownie dobrze mozemy zaczac sie powolywac na Joanne d'Arc. tylko jaki to ma sens?
"Tematy codziennej międzysąsiedzkiej życzliwości i, za przeproszeniem, czystości
trawników od psich odchodów, rozwiążą sie same i to szybko."
Jak sie nie zacznie od samego siebie i spraw na wlasnym podwurku to nigdy nie uda sie zalatwic wielkich spraw. Ktos kto nie potrafi poradzic sobie z mala suma pieniedzy nie bedzie umial sobie poradzic z wieksza. Wlasnie od wlasnego podworka i spraw do okola siebie zaczyna sie ta swiadomosc.
Gdyby tak swietnie dzialala organizacja miedzy ludzmi polska kolej dziala by jak w czechach a nie jak w bangladeszu. Co zas szybkiego rozwiazywania to od 89 do dzisaj jakos nic samo szybko nie rozwiazalo, lacznie z psimi kupami a wiem co pisze bo dwa lataemu bylem w polsce w kilku duzych miastach i sam widzialem.
Moze warto by bylo wyciagnac refleksje ktora brzmi: jesli nic sie samo przez te ostanie 20pare lat nie zrobilo to moze warto by ruszyc tylek i cos zaczac robic zamiast tak czekac na cuda.
"Dziękuję za wymianę myśli, ale jesteśmy co do obrazu Polski radykalnie
po dwu różnych stronach, tj. fikcji vs. realu."
Bardzo dziwnie mi sie rozmawia z rodakami bo w wiekszosci zamiast komunikacji szukaja tylko okazji okopania sie po stronie jakies barkady. Szukaja zawsze problemow, wymowek do nic nierobienia i slodkiego pierdzenia w stolek i uzalania sie nad swoim losem. Caly czas zaslanianie sie zaborami, okupacja, komunizmem a teraz smolenskiem. Oczywiscie udaje im sie to uzalanie doskonale. Samo spelniajaca sie przepowiednia i tak oto maja dokladnie to czego chceli. Oczywiscie chwile puzniej nastepuje odkrycie ze to jednak nie o to chodzilo i ze sie znowu nie wyszlo.
Moze by tak wrescie zmienic sposob myslenia z marksistowskiego "byt ksztaltuje swiadomosc" na ludzkie czyli ze to nasze myslenie ksztaltuje rzeczywistosc ktora nas otacza. Nie sadzi kolega ze juz czas najwyzszy zostawic tego marksa i jego ideologie w trumnie?
Pozdrawiam