Zgadzam się z Panem, ale obawiam się, że moja odpowiedź na Pańskie pytanie nie będzie dla Pana zbyt przyjemna. Otóż opozycja rozegrana sprawami zaprzeszłymi i własnymi ambicjami poza PiS jest zwyczajnie rozbita. Rozwiązanie? Proszę wrócić do głębszej, szerszej współpracy z Prezesem Kaczyńskim, tym samym zyska Pan większy wpływ na działania opozycji. Co za tym idzie, także moje poglądy zyskają większą, głębszą reprezentację. Co dzisiaj stoi na przeszkodzie?
Oj, pomieszane wszystkie pojęcia. Od początku.
1. Na mapie świata widniała Polska Republika Ludowa, nie Polska. Twór ten miał narzucony ustrój i był całkowicie uzależniony od Związku Sowieckich Republik Radzieckich - ergo nie można mówić, o tym, że była Polska. Byli jedynie Polacy z narzuconym na danym obszarze obcym tworem państwowym.
2. Kukliński zachował się jak prawdziwy patriota, ponieważ działał na rzecz Polaków, nie tworu państwowego uzależnionego od ZSRR - ergo na rzecz ZSRR.
3. Rozumiem, że kłopot w przyswojeniu podstawowych pojęć wynika z braku odpowiedniej wiedzy, znajomości faktów, jeśli jesteś osobą, która PRL nie pamięta. Proszę zatem poczytać nieco więcej na temat PRL i nie obrażać pamięci wybitnych patriotów, którzy mieli na tyle odwagi, aby realnie przeciwstawić się złej dla narodu sytuacji.
Jeśli jednak twoja pamięć jest na tyle długa, że masz przed oczyma obrazy kolejnych sekretarzy KC, to UBOLewam.
Niestety nie mogę się zgodzić z takimi sformułowaniami. We własnym wpisie dokonał Pan tak wielu kompromitujących wynurzeń, tylko i wyłącznie w obronie chamstwa. Pójdźmy więc tym tropem. Możemy równie dobrze nazwać zachowanie rajców z PO chamskim. Ale czy w ten sposób nie obrazimy ludów semickich, których protoplastami byli właśnie Chamici? Sowieta w polskiej świadomości to taki biblijny Cham. Czy dla autora tego wpisu także? Warto sobie odpowiedzieć na to pytanie...
"Nawet jeśli były to filmy zakłamane wobec faktów historycznych, to przecież nie tylko pożyteczne, ale także piękne." Skoro były zakłamane, to jak mogły być pożyteczne? Aaa faktycznie były pożyteczne dla władzy. Jak tak, to oczywiście order mu się należy, tylko nie ten z z głową orła z koroną, towarzyszu.
Ma Pan racje. Z naszego prezydenta nie powinno się rozbić takich żartów. Wystarczy nagrywać jego wypowiedzi i puszczać w całości i już jest śmiesznie, a nawet strasznie.
A już czytając tytuł i zajawkę miałem nadzieję na merytoryczny materiał o TVP i jej organie informacyjno-publicystycznym. A tu jak zwykle materiał Migalskiego o Migalskim. Jeżeli ten materiał jest skandalem dla Pana, przykro mi, że nie dostrzega Pan o wiele bardziej skandalicznych zjawisk ww organie. Zastanawiam się tylko, czy ma Pan w ogóle świadomość, że nie jest Pan pępkiem świata?
>>...ustami Pana Pawła Poncyljusza PJN rezygnuje z własnej programowej tożsamości na rzecz ew. przyszłego "większego koalicjanta".<<<br />
Proszę mi wyjaśnić, o jakiej programowej tożsamości Pan pisze? Czy powstał jakiś program, manifest o którym nie wiem? Póki co subiektywnie odbieram PJN jako bezideową, bezprogramową wydmuszkę, której celem nadrzędnym jest zdobycie kilku, może kilkunastu miejsc w następnej kadencji sejmu. Nic więcej.
A teraz proszę przeczytać sobie własne teksty i to, co opublikował Pan Kaczyński. Mam nadzieję, że zauważy Pan różnice w wartościach merytorycznych. Jeden tekst Kaczyńskiego jest bardziej wartościowy niż cała Pańska wesoła twórczość na S24. Rozumiem Pańską frustrację, ale czy musiał Pan ją potwierdzać przez ten wpis?
Obawiam się, że nieco spłycamy temat. Nie, nie jest moim jedynym problemem udział partnerów, ich pochodzenie. Co więcej, uważam, że to w ogóle nie stanowi najmniejszego problemu przy tak zglobalizowanej gospodarce.
Jeśli statystyczny Francuz ma zamiar kupić nowe auto i w ostatecznym rozrachunku staje przed wyborem C4, czy Astra IV, zawsze wybierze Citroen'a - nie dla tego, że lepszy, ale zawsze swój. Ma świadomość, że jeśli kupi C4 wesprze gospodarkę swojego kraju, wesprze siebie. W przypadku statystycznego Polaka o takiej sugestii nie może być mowy, bo a) nie ma świadomości, że Astra IV produkowana jest w Polsce, b) w ogóle nie bierze pod uwagę konsekwencji danego zakupu, poza oczywiście konsekwencjami, które dotyczą bezpośrednio jego. Stąd potrzeba edukacji. Budowania świadomości. Swoją drogą to całkiem ciekawy pomysł, aby nawet na kostce masła informować konsumentów o strukturze własnościowej producenta.
Myślę, że podstawowym wyznacznikiem "polskości" jest siedziba firmy - producenta, usługodawcy, czyli miejsce, do którego trafiają podatki. Jeśli jednak na rynku mamy dwie konkurencyjne firmy A i B, które oferują ten sam produkt/usługę, gdzie A to filia firmy zagranicznej, a B to firma z większościowym pakietem polskim, dla mnie wybór jest oczywisty.
Jestem wciągnięty treścią, formą i konwencją Pańskiej książki. Na zjadliwe uwagi proszę nie zwracać uwagi. A co do moich uwag, to mam tylko jedną. Proszę o dotrzymywanie terminów kolejnych odsłon.
Z wyrazami szacunku
@1maud
Zgadzam się z Panem, ale obawiam się, że moja odpowiedź na Pańskie pytanie nie będzie dla Pana zbyt przyjemna. Otóż opozycja rozegrana sprawami zaprzeszłymi i własnymi ambicjami poza PiS jest zwyczajnie rozbita. Rozwiązanie? Proszę wrócić do głębszej, szerszej współpracy z Prezesem Kaczyńskim, tym samym zyska Pan większy wpływ na działania opozycji. Co za tym idzie, także moje poglądy zyskają większą, głębszą reprezentację. Co dzisiaj stoi na przeszkodzie?
Życzę wszystkiego dobrego
@ABreza
http://blog.rp.pl/lisicki/2010/11/05/dwie-opowiesci-o-polsce/
@retaliacja
1. Na mapie świata widniała Polska Republika Ludowa, nie Polska. Twór ten miał narzucony ustrój i był całkowicie uzależniony od Związku Sowieckich Republik Radzieckich - ergo nie można mówić, o tym, że była Polska. Byli jedynie Polacy z narzuconym na danym obszarze obcym tworem państwowym.
2. Kukliński zachował się jak prawdziwy patriota, ponieważ działał na rzecz Polaków, nie tworu państwowego uzależnionego od ZSRR - ergo na rzecz ZSRR.
3. Rozumiem, że kłopot w przyswojeniu podstawowych pojęć wynika z braku odpowiedniej wiedzy, znajomości faktów, jeśli jesteś osobą, która PRL nie pamięta. Proszę zatem poczytać nieco więcej na temat PRL i nie obrażać pamięci wybitnych patriotów, którzy mieli na tyle odwagi, aby realnie przeciwstawić się złej dla narodu sytuacji.
Jeśli jednak twoja pamięć jest na tyle długa, że masz przed oczyma obrazy kolejnych sekretarzy KC, to UBOLewam.
@ABreza
Polemika z polemiką
@ES
@ES
@edytab
O rany!
@CK
Proszę mi wyjaśnić, o jakiej programowej tożsamości Pan pisze? Czy powstał jakiś program, manifest o którym nie wiem? Póki co subiektywnie odbieram PJN jako bezideową, bezprogramową wydmuszkę, której celem nadrzędnym jest zdobycie kilku, może kilkunastu miejsc w następnej kadencji sejmu. Nic więcej.
Ależ mnie Pan rozbawił
@Mila Nowacka
Jeśli statystyczny Francuz ma zamiar kupić nowe auto i w ostatecznym rozrachunku staje przed wyborem C4, czy Astra IV, zawsze wybierze Citroen'a - nie dla tego, że lepszy, ale zawsze swój. Ma świadomość, że jeśli kupi C4 wesprze gospodarkę swojego kraju, wesprze siebie. W przypadku statystycznego Polaka o takiej sugestii nie może być mowy, bo a) nie ma świadomości, że Astra IV produkowana jest w Polsce, b) w ogóle nie bierze pod uwagę konsekwencji danego zakupu, poza oczywiście konsekwencjami, które dotyczą bezpośrednio jego. Stąd potrzeba edukacji. Budowania świadomości. Swoją drogą to całkiem ciekawy pomysł, aby nawet na kostce masła informować konsumentów o strukturze własnościowej producenta.
@Mila Nowacka
Szanowny Panie Marcinie
Z wyrazami szacunku