"PKB nam wzrosło ponad oczekiwania. Złotówka się umocniła. Bezrobocie dużo mniejsze niż w Hiszpanii."
I będzie rosło dzięki przemyślnym rodakom. Przynajmniej tak długo jak w kraju będą się obracać fundusze stowarzyszeniowe i w tej chwili piłkarskie. Ale co dalej?
Ile powstało nowych inwestycji, z których dalej miałoby nam rosnąć PKB. Jak bardzo kwitnie nam przemysł i nauka? Jakie starania podejmuje opiewany rząd Tuska by wesprzeć rozwój przemysłowy?
Tu mam wątpliwości ekonomiczne. Widzę procesy odwrotne. Tak jak socjalistyczne drukowanie pieniądza w Eurolandzie musi przynieść negatywne skutki, tak samo brak dbałości w rozwój środków produkcji na naszym podwórku musi prowadzić w ciemny zaułek. Boleśnie proste prawa ekonomiczne.
Ryczałt 960 zł, ZUS na dziś też mniej więcej taki sam podobny "ryczałt". Koszt przywileju prowadzenia własnej firmy minimum 1000 zł. No i na własne utrzymanie przydałoby się jakieś 3000 zł.
Razem koszt prowadzonej jednoosobowej działalności wypadłby ok. 6000 zł.
Ciekaw jestem jak na to zarobić i jeszcze podatek obrotowy.
Powodzenia!
Normalnie rachujący na palcach jednoosobowy przedsiębiorca wie, że najkorzystniejsze są warunki opodatkowania na zasadach ogólnych. Czyli z prowadzeniem księgi KPR. Na dziś jest to jedyna szansa na uniknięcie zdzierania za friko przez fiskusa. Zarobiłem, to szczęśliwy płacę podatek dochodowy. Nie zarobiłem to nie płacę.
A to, że dziś wielu "jednoosobowców" nie stać na "ryczałt" ZUSu sięgający blisko 1000 zł jakoś umyka "naukowcom".
"Czyli w/g pana co dalej?"
Pewnie nadal mniej więcej to samo co dziś mamy. Może jakiś inny "poPutin". Byle tylko nadal sytuacja na wschodzie była stabilna. A to jaki będzie tego społeczny koszt to nikogo na zachodzie nie obchodzi. Marazm socjalistyczny w UE i bum kapitalistyczny w postkomunistycznych, totalitarnych Chinach. A pomiędzy nimi Rosja, a także podobnie jak ona i my podobnie traktowani chociaż jesteśmy faktycznie cząstką UE.
Na zdecydowane zmiany przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Rewolucja technologiczna błyskawicznie napędza także zmiany społeczne, jednak charakteryzują się one dużą bezwładnością. Tu doskonałym przykładem zamrożonych zmian jest nacjonalizm niemiecki. Dla mnie ciekawym, charakterystycznym, drobnym przykładem tego jest brutalna germanizacja dzieci w kryzysowych sytuacjach w rodzinach mieszanych narodowościowo. Taki papierek lakmusowy.
MAREKTOMASZ:
"Według Pana do żadnych zmian w Rosji nie dojdzie? Myśli Pan, że Putin tych demonstrantów rozstrzela?"
Jakieś zmiany będą. Ale tylko dlatego, że zmiany są atrybutem życia. Spodziewa się Pan nowej demokratycznej władzy na Kremlu?
"Jakie kroki podejmuje w realu polska opozycja poza jałowym trwaniem i gniciem? I czekaniem aż w Rosji zaczną strzelać, bo to będzie dla Polski korzystne???"
A może nie opozycja, ale nasz rząd powinien wykazać się lepszą orientacją na nadchodzące zmiany.
Dlaczego zobowiązuje Pan Kaczyńskiego do dogadywania się z opozycją w Rosji?
A dalej? Mam nadzieję, czekają nas pozytywne zmiany. Bo zachodzących procesów nie da się zatrzymać. Żal tylko, że poddajemy się hamowaniu ich przebiegu, co jest ewidentnie widoczne na naszym podwórku.
"Życzę Rosjanom obalenia tej kagiebowskiej demokracji :):)"
Te życzenia wynikają pewnie z chęci zobaczenia jak Obama i Merkozy będą się spokojnie przyglądać obalaniu obalających :):):).
Wszelkie spodziewania się demokratycznej rewolucji w Rosji są zabawne w momencie "uwielobiegunowywania" się świata. Zgody na "rozróbę" w Rosji nikt nie wyrazi. I to przy głośnym nawoływaniu do obrony praw człowieka.
Nie po to oddano DDR pani Merkel by teraz odbierać CCCP panu Putinowi.
"Zmobilizowałam się i odnalazłam ten fragment.
Jest tutaj: http://www.tvn24.pl/2479803,0,0,1,1,bez-komentarza-1111--cz-5-tvn24,wideo.html"
Ten szczególny fragment jedynie podkreśla bezmiar zakłamania.
Cały materiał TVN ma tę zaletę, że pozwala komuś myślącemu zorientować się w skali manipulacji. Świadkom umożliwia ogarnięcie rozmiaru przedsięwzięcia, w którym mieli okazję uczestniczyć.
A link, rzecz bezcenna. Warta propagowania. Dziękuję.
20 000? prawicowców szło pozostawiając po sobie zgliszcza.
Padł po drodze gmach bratniej ambasady, Belweder i URM!
Sam to widziałem! Ja, wredny faszysta.
"Nie jest daleką od prawdy teza, że Ruch Palikota to przepoczwarzona wersja Samoobrony."
Dla mnie sukces Ruchu Palikota to najzwyklejsza chucpa Tymochowicza poruszonego śmiercią Leppera za którą obarczał obecnych polityków, szczególnie PIS. Można przecież było oglądać jego cierpienie i złość w TV.
I w tym momencie można mu pogratulować ogromnego sukcesu.
Doświadczenia z Tymińskim, czy przepoczwarzoną w SLD dawną PZPR, czy podwójna kadencja Kwaśniewskiego wyraźnie dawały podstawy do podjęcia takiego wyzwania. I Tymochowicz temu doskonale sprostał. Pokazywał wcześniej swoje możliwości publicznie w filmach dokumentalnych. Powinien dostać za to jakaś wielką nagrodę naszych "jelit".
I tu chyba się kończy porównanie z Samoobroną, która miała poparcie byłych służbistów no i, co tu dużo gadać, elektoratu wiejskiego.
Jakie i czyje trwałe poparcie uzyska oszołomiony Palikot poza chwilowo nawiedzonymi?
Młodych, głupich z wielkich miast? Jakoś nie widzę dalszego ciągu. A może się niestety mylę? Może już nie nadążam za biegiem zmian społecznych.
Mój wyborczy zawód polega jedynie na tym, że nie będzie tęczowej koalicji z Palikotem. PO ma ten luz, że wystarczy jej sprawdzone PSL.
A szkoda. Mogło być weselej.
Na koniec pozostaje mi życzyć sił Kaczyńskiemu lub odwagi do wychowania swego godnego następcy. Bo choć życzę jak najlepiej Polsce i przy okazji siłą rzeczy nowym rządzącym, to jednak nie mam wiary w pracowitość PO.
"I proszę sobie nie robić glupich nadziei na jakieś nieszczęście dla Polski, ktore zmiecie Tuska i da wladzę Kaczyńskiemu, temu nieudacznikowi, temu "rocznemu" premierowi przez humorystyczny kaprys historii."
Najmniej bym sobie życzył takich nadziei. Wszak wyraźnie o tym pisałem. Jednak gdy w tej chwili kraj był pozbawiany kolejnych rezerw to moje obawy są mimo wszystko uzasadnione. Nie jestem ekonomistą. Jednak dostrzegam, że pogrążamy się w długach. Budujemy za kredyty. I jedynie mała część tych budów stanie się źródłem przychodów. Liczne drogi i nowo powstające, omijane, autostrady będą wymagać kolejnych nakładów. Stadiony też będą wymagać nie lada wygibasów by je utrzymać. Itd. itp.
Nie przywiązuję się do nazwisk prezesów ani nawet do konkretnych formacji. Dlatego bez emocji podchodzę do polityki. Wiem, że komuna już nie wróci. Grozi nam co najwyżej spowalnianie naszego rozwoju. I to daje mi luz. Dlatego nie daję się wciągać w dyskusje z maniakami. Nie potrafię też, tak jak Pani, odszczekiwać się po krakowsku.
Puki co to ciągle jedyną, choć nie wieczną, alternatywą jest PIS. Ot taka nasza rzeczywistość. Nie pomoże zaklinanie, że osiągnie tylko 16%.
Przynajmniej moich. Spodziewałem się mniejszej różnicy, rzędu paru procent, raczej na korzyść PO. Ale nawet gdyby było odwrotnie to i tak wolałbym, jak wielu podobnie wypowiadających się, by to PO dalej ciągnęło ten wóz pod górę długów.
Obawiam się, że w najbliższych latach na scenie mediów nic się nie zmieni. Zatem liczenie na polskiego Orbana jest mało realne.
Ewentualnej następnej ekipie po PO przyjdzie podjąć się ciężkiej pracy. Dopiero wtedy kolejne kadencje, wraz z młodszymi pokoleniami, przesuną Polskę w kierunku większej samodzielności i faktycznej niepodległości.
Czyli przy prawdopodobnej skróconej najbliższej kadencji czeka nas następnych sześć lat niepokoju. Sił nam starczy. Dopiero po tym okresie hamulec ręczny zostanie zwolniony. Przetrzymaliśmy SLD i Kwaśniewskiego przetrzymamy i Tuska.
Wyniki okazują się być znacznie bliższe temu czego osobiście oczekiwałem. Zatem czuję się lepszą wiedźmą ;-)
Oczywiście gratuluję Pani i wszystkim pozostałym wielbicielom Tuska jego sukcesu. Choć nie jest tak wielki jak tego Pani oczekiwała to jednak jest. I pewnie żadne korekty tego nie zmienią. No, może tylko będzie inna konfiguracja możliwości koalicyjnych.
Natomiast życie zweryfikuje ową wielkość Pana Premiera. I tu życzę Polsce wielkiego sukcesu. Bo jakbym miał go sobie nie życzyć.
Jednak doświadczenie ostatnich sześciu lat napawa mnie obawą.
Nadchodzące trudne lata będą czyśćcem dla Tuskowej ekipy. Jeśli podołają, to z pokorą trzeba będzie nam, pisiurom, spokojnie pochylić głowy. Jeśli będzie inaczej to Polska będzie miała kim Tuska zastąpić. I zastępstwo pewnie będzie zamianą ekip.
Jako lepsza wiedźma stawiam na czas krótszy niż cztery lata. ;-)
"Mowa jest o oderwaniu kościoła od żłobu państwa.
Kościół ma swoje zadanie do wykonania, a państwo swoje."
I tu się pięknie różnimy. Dla mnie kościół w Polsce jest nośnikiem podstawowych wartości i dlatego jestem skłonny, choć sam nie jestem z nim związany, pogodzić się ze wspieraniem działalności kościoła z budżetu, do którego i ja się minimalnie dokładałem przez całe swoje życie.
Nie dostrzegam złego wpływu kościoła na państwo. Nie mamy w rządzie przedstawicieli kościoła. A ludzie najróżniej wierzący zawsze będą mieć wpływ na bieg spraw państwowych. To wynika przecie z reguł demokracji.
Jeśli potrafi Pan wskazać inną trwałą instytucję lub inny równie trwały sposób regulowania podstawowych wartości, które powinny kształtować podstawy naszego życia i prawa to proszę to wskazać.
Wszelkie inne niestabilne podstawy naszego życia muszą prowadzić na manowce.
Panu najprawdopodobniej nie pasuje dziesięć przykazań i inne wypływające z religii nauki. W samym kościele też jest wiele takich osób. I tym bardziej zasługują one na potępienie. Dlatego należy wyciągać konkretne błędy, a nie w czambuł potępiać cały kościół.
Ja spokojnie godzę się z niedoskonałościami i kościoła i demokracji. Nie zamierzam ich zwalczać. Nawet jeśli sam miewam poglądy odbiegające od tego co głosi kościół.
Jakoś jestem spokojny o kościół i jego trwanie. Przeszedł on znacznie trudniejsze czasy niż dzisiejsze. Atak na kościół zwykle miał jeden cel. I nie był tym celem kościół, a byt naszego państwa. Czerwoni dobrze o tym wiedzą dlatego tak wścieka ich poniesiona nad narodem porażka.
Miła chwila oddechu.
Miejmy nadzieję, że i nam kiedyś uda się przebić przez te brudne szyby.
I oderwiemy się od tego dotychczasowego zgiełku.
Kiedyś musi nastąpić normalność, gdy nawet kłótnie będą także normalne.
"Stara śpiewka katolików w Polsce..."
Nie istotne jest to czy to był katolicyzm, czy inna religia. Tak się złożyło, że u nas to on przeważył. Każda religia stworzona przez człowieka służy jednemu, spajaniu społeczeństwa. I tylko ktoś naiwnie wierzący w dzisiejszy postęp techniczny i dzięki temu wyzwalający ludzkość od wielu zagrożeń będzie negował wagę religii. Przeżywamy w bardzo krótkim czasie kolosalne zmiany kulturowe wynikające ze wspomnianych zmian czysto technicznych. Negowanie jednak doświadczeń ludzkich gromadzonych przez tysiące lat jest infantylne. Puki co nie wymyślono nic innego co mogłoby zastąpić religie i było równie trwałe jak te, które kształtowały świat do tej pory. Być może, obserwując galopujące zmiany, wkrótce coś takiego się zarysuje. Ale buńczuczne okazywanie niechęci do dzisiejszej rzeczywistości jest po prostu zabawne. Puki co mamy tę religię w genach. Bez względu na to czy tego chcemy czy nie.
Podobnie jesteśmy, prawie wszyscy, przesiąknięci w części religią sowiecką. Ale tej nowa lewica nie zamierza zwalczać. Mimo, że przyniosła ona tak wiele nieszczęść.
Jak byłem młody to też byłem głupi. Pewnie do dziś wiele tej głupoty mi pozostało. Ale by być tak bezczelnym i z uśmiechem łamać prawo to jakoś mi nie pasuje. I jeszcze odpyskiwać o donosie.
To ma być właśnie ta światła postawa internacjonalisty?
W pełno europejskim kraju każdy normalny obywatel powinien na taką postawę zareagować i zgłosić ostentacyjne łamanie ciszy wyborczej a zatem i prawa. A tu się autor dziwi i odszczekuje.
Wyzywa kościół na różne sposoby zapominając, że głównie niemu zawdzięczamy istnienie Polski. Bo to przecie on potrafił trzymać w kupie nasz naród. Faktycznie jest jedyną instytucją stanowiącą fundament Polski.
Jestem agnostykiem, ale takie brednie jakie wypowiada autor są i dla mnie poruszające. Idiotyczna próba obchodzenia prawa, byle tylko wykazać wyższość swoich poglądów.
Dla mnie to zwykli, bezwzględni cynicy szydzący z Polski i Polaków. Tak samo jak ci, którzy o pomoc sięgają do Niemców.
Obstawiałbym lekką różnicę w głosach między PIS a PO. Bez znaczenia, w którą stronę. Jedyna nadzieja w "drugiej turze", po uwzględnieniu protestu Korwina lub zawaleniu się koncepcji "państwa miłości". I wtedy doświadczenie Palikota może tylko pomóc.
Takie podejście dyktuje mi pamięć Tymińskiego i 10-letniego prezydenta Kwaśniewskiego plus świadomość naszej podwójnej rzeczywistości.
Choć równie dobrze może sprawdzić się przepowiednia RRK, czyli 16% dla PIS-u. Jednak musiałoby to być efektem cudu nad urną. A taki cud jest jak najbardziej prawdopodobny. Może nawet decyzja o podziale mandatów już dawno zapadła. Na co wskazywałaby determinacja, czerwonych z wysiłku, Lisa i Gugały i wielu, wielu innych.
"Myślę, że potencjalni posłowie od Palikota nie są gorsi od posłów Kaczyńskiego."
No to czuję się zastrzelony.;-(
Odpadam na dziś. Muszę jeszcze tylko przed sypialnią opanować rozbawienie bo inaczej nie usnę, a jutro muszę wcześnie wstać do roboty.
Rośnie nam....
I będzie rosło dzięki przemyślnym rodakom. Przynajmniej tak długo jak w kraju będą się obracać fundusze stowarzyszeniowe i w tej chwili piłkarskie. Ale co dalej?
Ile powstało nowych inwestycji, z których dalej miałoby nam rosnąć PKB. Jak bardzo kwitnie nam przemysł i nauka? Jakie starania podejmuje opiewany rząd Tuska by wesprzeć rozwój przemysłowy?
Tu mam wątpliwości ekonomiczne. Widzę procesy odwrotne. Tak jak socjalistyczne drukowanie pieniądza w Eurolandzie musi przynieść negatywne skutki, tak samo brak dbałości w rozwój środków produkcji na naszym podwórku musi prowadzić w ciemny zaułek. Boleśnie proste prawa ekonomiczne.
Czy naprawdę jest się z czego cieszyć?
Obrotowo powracamy do PRL
Ryczałt 960 zł, ZUS na dziś też mniej więcej taki sam podobny "ryczałt". Koszt przywileju prowadzenia własnej firmy minimum 1000 zł. No i na własne utrzymanie przydałoby się jakieś 3000 zł.
Razem koszt prowadzonej jednoosobowej działalności wypadłby ok. 6000 zł.
Ciekaw jestem jak na to zarobić i jeszcze podatek obrotowy.
Powodzenia!
Normalnie rachujący na palcach jednoosobowy przedsiębiorca wie, że najkorzystniejsze są warunki opodatkowania na zasadach ogólnych. Czyli z prowadzeniem księgi KPR. Na dziś jest to jedyna szansa na uniknięcie zdzierania za friko przez fiskusa. Zarobiłem, to szczęśliwy płacę podatek dochodowy. Nie zarobiłem to nie płacę.
A to, że dziś wielu "jednoosobowców" nie stać na "ryczałt" ZUSu sięgający blisko 1000 zł jakoś umyka "naukowcom".
@Whistleblower, MAREKTOMASZ
Pewnie nadal mniej więcej to samo co dziś mamy. Może jakiś inny "poPutin". Byle tylko nadal sytuacja na wschodzie była stabilna. A to jaki będzie tego społeczny koszt to nikogo na zachodzie nie obchodzi. Marazm socjalistyczny w UE i bum kapitalistyczny w postkomunistycznych, totalitarnych Chinach. A pomiędzy nimi Rosja, a także podobnie jak ona i my podobnie traktowani chociaż jesteśmy faktycznie cząstką UE.
Na zdecydowane zmiany przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Rewolucja technologiczna błyskawicznie napędza także zmiany społeczne, jednak charakteryzują się one dużą bezwładnością. Tu doskonałym przykładem zamrożonych zmian jest nacjonalizm niemiecki. Dla mnie ciekawym, charakterystycznym, drobnym przykładem tego jest brutalna germanizacja dzieci w kryzysowych sytuacjach w rodzinach mieszanych narodowościowo. Taki papierek lakmusowy.
MAREKTOMASZ:
"Według Pana do żadnych zmian w Rosji nie dojdzie? Myśli Pan, że Putin tych demonstrantów rozstrzela?"
Jakieś zmiany będą. Ale tylko dlatego, że zmiany są atrybutem życia. Spodziewa się Pan nowej demokratycznej władzy na Kremlu?
"Jakie kroki podejmuje w realu polska opozycja poza jałowym trwaniem i gniciem? I czekaniem aż w Rosji zaczną strzelać, bo to będzie dla Polski korzystne???"
A może nie opozycja, ale nasz rząd powinien wykazać się lepszą orientacją na nadchodzące zmiany.
Dlaczego zobowiązuje Pan Kaczyńskiego do dogadywania się z opozycją w Rosji?
A dalej? Mam nadzieję, czekają nas pozytywne zmiany. Bo zachodzących procesów nie da się zatrzymać. Żal tylko, że poddajemy się hamowaniu ich przebiegu, co jest ewidentnie widoczne na naszym podwórku.
@RzA111
Te życzenia wynikają pewnie z chęci zobaczenia jak Obama i Merkozy będą się spokojnie przyglądać obalaniu obalających :):):).
Wszelkie spodziewania się demokratycznej rewolucji w Rosji są zabawne w momencie "uwielobiegunowywania" się świata. Zgody na "rozróbę" w Rosji nikt nie wyrazi. I to przy głośnym nawoływaniu do obrony praw człowieka.
Nie po to oddano DDR pani Merkel by teraz odbierać CCCP panu Putinowi.
@Boss75
Dla wielu podobnych myślicieli chemia, fizyka to też ideologie.
@amot
Jest tutaj: http://www.tvn24.pl/2479803,0,0,1,1,bez-komentarza-1111--cz-5-tvn24,wideo.html"
Ten szczególny fragment jedynie podkreśla bezmiar zakłamania.
Cały materiał TVN ma tę zaletę, że pozwala komuś myślącemu zorientować się w skali manipulacji. Świadkom umożliwia ogarnięcie rozmiaru przedsięwzięcia, w którym mieli okazję uczestniczyć.
A link, rzecz bezcenna. Warta propagowania. Dziękuję.
Gazeta Polska w TVN
No i warto było!
Dla widoku trzech pięknych, dumnych dziewczyn w strojach z epoki niosących wieniec pod pomnik Piłsudskiego. Warto było!
Dla widoku transparentu środowisk Gazety Polskiej. Warto było!
Dla widoku cofających się rakiem pod wzrokiem dziewczyn policyjnych plewaczek. Warto było!
A ten kamerzysta urzeczony widokiem to jeszcze pracuje w TVN?
@a.zarzeczańska
20 000? prawicowców szło pozostawiając po sobie zgliszcza.
Padł po drodze gmach bratniej ambasady, Belweder i URM!
Sam to widziałem! Ja, wredny faszysta.
Palikot post Lepper?
Dla mnie sukces Ruchu Palikota to najzwyklejsza chucpa Tymochowicza poruszonego śmiercią Leppera za którą obarczał obecnych polityków, szczególnie PIS. Można przecież było oglądać jego cierpienie i złość w TV.
I w tym momencie można mu pogratulować ogromnego sukcesu.
Doświadczenia z Tymińskim, czy przepoczwarzoną w SLD dawną PZPR, czy podwójna kadencja Kwaśniewskiego wyraźnie dawały podstawy do podjęcia takiego wyzwania. I Tymochowicz temu doskonale sprostał. Pokazywał wcześniej swoje możliwości publicznie w filmach dokumentalnych. Powinien dostać za to jakaś wielką nagrodę naszych "jelit".
I tu chyba się kończy porównanie z Samoobroną, która miała poparcie byłych służbistów no i, co tu dużo gadać, elektoratu wiejskiego.
Jakie i czyje trwałe poparcie uzyska oszołomiony Palikot poza chwilowo nawiedzonymi?
Młodych, głupich z wielkich miast? Jakoś nie widzę dalszego ciągu. A może się niestety mylę? Może już nie nadążam za biegiem zmian społecznych.
Mój wyborczy zawód polega jedynie na tym, że nie będzie tęczowej koalicji z Palikotem. PO ma ten luz, że wystarczy jej sprawdzone PSL.
A szkoda. Mogło być weselej.
Na koniec pozostaje mi życzyć sił Kaczyńskiemu lub odwagi do wychowania swego godnego następcy. Bo choć życzę jak najlepiej Polsce i przy okazji siłą rzeczy nowym rządzącym, to jednak nie mam wiary w pracowitość PO.
@Renata Rudecka-Kalinowska
Najmniej bym sobie życzył takich nadziei. Wszak wyraźnie o tym pisałem. Jednak gdy w tej chwili kraj był pozbawiany kolejnych rezerw to moje obawy są mimo wszystko uzasadnione. Nie jestem ekonomistą. Jednak dostrzegam, że pogrążamy się w długach. Budujemy za kredyty. I jedynie mała część tych budów stanie się źródłem przychodów. Liczne drogi i nowo powstające, omijane, autostrady będą wymagać kolejnych nakładów. Stadiony też będą wymagać nie lada wygibasów by je utrzymać. Itd. itp.
Nie przywiązuję się do nazwisk prezesów ani nawet do konkretnych formacji. Dlatego bez emocji podchodzę do polityki. Wiem, że komuna już nie wróci. Grozi nam co najwyżej spowalnianie naszego rozwoju. I to daje mi luz. Dlatego nie daję się wciągać w dyskusje z maniakami. Nie potrafię też, tak jak Pani, odszczekiwać się po krakowsku.
Puki co to ciągle jedyną, choć nie wieczną, alternatywą jest PIS. Ot taka nasza rzeczywistość. Nie pomoże zaklinanie, że osiągnie tylko 16%.
@bellap
O mendach też nie będę gadał. Nawet tych łonowych.
@contri
Pozwoli Pan, że nie będę odpowiadał na podobnie inteligentne wypowiedzi.
Blisko oczekiwań.
Obawiam się, że w najbliższych latach na scenie mediów nic się nie zmieni. Zatem liczenie na polskiego Orbana jest mało realne.
Ewentualnej następnej ekipie po PO przyjdzie podjąć się ciężkiej pracy. Dopiero wtedy kolejne kadencje, wraz z młodszymi pokoleniami, przesuną Polskę w kierunku większej samodzielności i faktycznej niepodległości.
Czyli przy prawdopodobnej skróconej najbliższej kadencji czeka nas następnych sześć lat niepokoju. Sił nam starczy. Dopiero po tym okresie hamulec ręczny zostanie zwolniony. Przetrzymaliśmy SLD i Kwaśniewskiego przetrzymamy i Tuska.
A jednak nie jest Pani najlepszą wiedźmą
Oczywiście gratuluję Pani i wszystkim pozostałym wielbicielom Tuska jego sukcesu. Choć nie jest tak wielki jak tego Pani oczekiwała to jednak jest. I pewnie żadne korekty tego nie zmienią. No, może tylko będzie inna konfiguracja możliwości koalicyjnych.
Natomiast życie zweryfikuje ową wielkość Pana Premiera. I tu życzę Polsce wielkiego sukcesu. Bo jakbym miał go sobie nie życzyć.
Jednak doświadczenie ostatnich sześciu lat napawa mnie obawą.
Nadchodzące trudne lata będą czyśćcem dla Tuskowej ekipy. Jeśli podołają, to z pokorą trzeba będzie nam, pisiurom, spokojnie pochylić głowy. Jeśli będzie inaczej to Polska będzie miała kim Tuska zastąpić. I zastępstwo pewnie będzie zamianą ekip.
Jako lepsza wiedźma stawiam na czas krótszy niż cztery lata. ;-)
@Henryk P
Kościół ma swoje zadanie do wykonania, a państwo swoje."
I tu się pięknie różnimy. Dla mnie kościół w Polsce jest nośnikiem podstawowych wartości i dlatego jestem skłonny, choć sam nie jestem z nim związany, pogodzić się ze wspieraniem działalności kościoła z budżetu, do którego i ja się minimalnie dokładałem przez całe swoje życie.
Nie dostrzegam złego wpływu kościoła na państwo. Nie mamy w rządzie przedstawicieli kościoła. A ludzie najróżniej wierzący zawsze będą mieć wpływ na bieg spraw państwowych. To wynika przecie z reguł demokracji.
Jeśli potrafi Pan wskazać inną trwałą instytucję lub inny równie trwały sposób regulowania podstawowych wartości, które powinny kształtować podstawy naszego życia i prawa to proszę to wskazać.
Wszelkie inne niestabilne podstawy naszego życia muszą prowadzić na manowce.
Panu najprawdopodobniej nie pasuje dziesięć przykazań i inne wypływające z religii nauki. W samym kościele też jest wiele takich osób. I tym bardziej zasługują one na potępienie. Dlatego należy wyciągać konkretne błędy, a nie w czambuł potępiać cały kościół.
Ja spokojnie godzę się z niedoskonałościami i kościoła i demokracji. Nie zamierzam ich zwalczać. Nawet jeśli sam miewam poglądy odbiegające od tego co głosi kościół.
Jakoś jestem spokojny o kościół i jego trwanie. Przeszedł on znacznie trudniejsze czasy niż dzisiejsze. Atak na kościół zwykle miał jeden cel. I nie był tym celem kościół, a byt naszego państwa. Czerwoni dobrze o tym wiedzą dlatego tak wścieka ich poniesiona nad narodem porażka.
Tak to widzę z dołu.
:-)
Miejmy nadzieję, że i nam kiedyś uda się przebić przez te brudne szyby.
I oderwiemy się od tego dotychczasowego zgiełku.
Kiedyś musi nastąpić normalność, gdy nawet kłótnie będą także normalne.
@kajzer
Nie istotne jest to czy to był katolicyzm, czy inna religia. Tak się złożyło, że u nas to on przeważył. Każda religia stworzona przez człowieka służy jednemu, spajaniu społeczeństwa. I tylko ktoś naiwnie wierzący w dzisiejszy postęp techniczny i dzięki temu wyzwalający ludzkość od wielu zagrożeń będzie negował wagę religii. Przeżywamy w bardzo krótkim czasie kolosalne zmiany kulturowe wynikające ze wspomnianych zmian czysto technicznych. Negowanie jednak doświadczeń ludzkich gromadzonych przez tysiące lat jest infantylne. Puki co nie wymyślono nic innego co mogłoby zastąpić religie i było równie trwałe jak te, które kształtowały świat do tej pory. Być może, obserwując galopujące zmiany, wkrótce coś takiego się zarysuje. Ale buńczuczne okazywanie niechęci do dzisiejszej rzeczywistości jest po prostu zabawne. Puki co mamy tę religię w genach. Bez względu na to czy tego chcemy czy nie.
Podobnie jesteśmy, prawie wszyscy, przesiąknięci w części religią sowiecką. Ale tej nowa lewica nie zamierza zwalczać. Mimo, że przyniosła ona tak wiele nieszczęść.
??
To ma być właśnie ta światła postawa internacjonalisty?
W pełno europejskim kraju każdy normalny obywatel powinien na taką postawę zareagować i zgłosić ostentacyjne łamanie ciszy wyborczej a zatem i prawa. A tu się autor dziwi i odszczekuje.
Wyzywa kościół na różne sposoby zapominając, że głównie niemu zawdzięczamy istnienie Polski. Bo to przecie on potrafił trzymać w kupie nasz naród. Faktycznie jest jedyną instytucją stanowiącą fundament Polski.
Jestem agnostykiem, ale takie brednie jakie wypowiada autor są i dla mnie poruszające. Idiotyczna próba obchodzenia prawa, byle tylko wykazać wyższość swoich poglądów.
Głupki?
Obstawiałbym lekką różnicę w głosach między PIS a PO. Bez znaczenia, w którą stronę. Jedyna nadzieja w "drugiej turze", po uwzględnieniu protestu Korwina lub zawaleniu się koncepcji "państwa miłości". I wtedy doświadczenie Palikota może tylko pomóc.
Takie podejście dyktuje mi pamięć Tymińskiego i 10-letniego prezydenta Kwaśniewskiego plus świadomość naszej podwójnej rzeczywistości.
Choć równie dobrze może sprawdzić się przepowiednia RRK, czyli 16% dla PIS-u. Jednak musiałoby to być efektem cudu nad urną. A taki cud jest jak najbardziej prawdopodobny. Może nawet decyzja o podziale mandatów już dawno zapadła. Na co wskazywałaby determinacja, czerwonych z wysiłku, Lisa i Gugały i wielu, wielu innych.
Chciałbym się mylić.
@Renata Rudecka-Kalinowska
No to czuję się zastrzelony.;-(
Odpadam na dziś. Muszę jeszcze tylko przed sypialnią opanować rozbawienie bo inaczej nie usnę, a jutro muszę wcześnie wstać do roboty.