Kukliński pracując dla CIA "sprzedał" Amerykanom również polskich i rosyjskich rezydentów. Ludzie ci zapewne odbyli wyroki i po wyjściu na wolność zemścili się na pułkowniku mordując jego synów. Służby nie mają uczuć: potrzeba zemsty jest uczuciem i jako taka nie wchodzi w zakres działań służb. Można mordować spektakularnie zdrajców, jak to miało miejsce w przypadku Litvinienki, ale było to działanie na odstraszenie, podobnie, jak w przypadku Pieńkowskiego, którego egzekucję pokazywano komu się dało.
Kukliński