Jedno co pamiętam z tamtego czasu, to wielka frustracja i poczucie straconej szansy. I cóż z tego, że ten i ów coś tam pisał? Co z tego, że uciekaliśmy przed gazem i polewaczkami. Co z tego, że ten i ów usiłował protestować? Osobna sprawa to twardzi górnicy. Ale trzeba było mieć świadomość, że oni paradoksalnie tracili najwięcej. Zapłacili za to wysoką cenę. Chyba bardziej przerażał marazm i bezsilność, a czasami rezygnacja. Czas zajęła nam pogoń za kostką masła czy ochłapem mięsa. W domu było kogo karmić. Coś sztucznie wygląda mi twoja znajomość z oficerami AK. Ociec żołnierz września i jakoś nie chwalił się swoją walką w obronie Ojczyzny. Ba nawet nigdy nie został kombatantem, a swoich losach po raz pierwszy rozgadał się przy wódeczce w połowie lat 80-tych. A i okazję miał znakomitą. Spotkał po latach towarzysza broni z tego samego pułku. Wtedy się nie znali, ale obaj pamiętali swoich dowódców. Co bardziej w tej historii mojego ojca jest znamienne, to to, że nigdy nie "zapisał" się do kombatantów. Co ciekawe miałem możność zapoznać się dokumentami przebiegu jego służby w tamtej kampanii. Ba był tam wpis o awansie za kampanię, którego nowa władza nie uznała. Ba więcej - ojciec nigdy w życiu nie upomniał się stopień oficerski za kampanię wrześniową. A Gierek głośno propagowała swój pomysł.Może lepiej rozumiał swoje obowiązki niż niejeden oficer? Nie chowali go z salwą.
A może masz złudzenia, że ktoś genialny łatwo wszystko poskleja i naprawi. A potem będzie ogólna szczęśliwość. Rzeczą normalną są spory partyjne w PIS czy w PO. Chociaż w tej ostatniej partii jakby mniej złudzeń o wielkości wynikającej z historii Polski. Tam raczej nikt nie podszywa się pod cudze i dawne zasługi. Można marzyć, ale po co chwalić się marzeniami. Politycy muszą realnie chodzić po ziemi nie przestać się chwalić tym co chcą zrobić. Wśród naszych polityków trochę za dużo tego chwalenia, a za mało realnego działania, które przynosi nam jakikolwiek pożytek. Jedni obiecują nam chwałę i wielkość, a zapominają, że swego czasu raczej nie przyczyniali się do jakiejkolwiek chwały, a czasami wystawiali nas na śmieszność. Drudzy pokazują palcem, że gdzie indziej kryzys bardziej doskwiera niż w Polsce. I chociaż mają jakieś zasługi, ale czy można te zasługi stawiać na piedestale razem z nimi. Normalność i rozsądek to pierwsza i konieczna cecha polityka. Może dlatego tak w ostatnich wyborach zadecydowali. Jest oczywiste, że tego rozsądku przydało by się w nadchodzących czasach więcej i to nie tylko wśród władzy, ale i wśród opozycji. Tu raczej próżno szukać dobrych wieści.
Smoleńsk to za przyczyną baby-ryby. Kryzys też baba -ryba. Podpalił się ktoś, to też ręka baby-ryby. Słowem zamknąć, powiesić, zastrzelić, a wszystko minie jak jak niedobry sen. może to piękna bajka, ale wyłącznie bajka
To prawda. Nie rzecz w kiełbaskach wyborczych czy wspaniałych obietnicach. Tych panowie politycy nie szczędzili nigdy. Wystarczy wspomnieć przedwyborcze i powyborcze wypowiedzi polityków, którzy mają nadzieje na wygranie wyborów lub je wygrali. Wystarczy wspomnieć ich wypowiedzi w studiach wyborczych po ogłoszeniu ostatecznych prognoz tuż po wyborach. Wtedy zwykle swoje wyniki podlewają atrakcyjnym i smakowitym sosem, a wyniki konkurentów przyprawiają sporą goryczką. Ważniejsze chyba jest jak panowie politycy potrafią sprawować władzę. Tu już nie widać zbyt racjonalnego działania. Zawsze widać albo działanie takie sobie, albo wręcz głupie. Nikt chyba nie ma złudzeń, że w przypadku wygrania tej czy innej partii nagle przybędzie w budżecie środków. Właśnie w kampanii wyborczej panowie politycy powinni o tym pamiętać.
Czy PO ma kogoś w narożniku? Może warto przypomnieć wywody o lenistwie obecnego Rządu wyrażane nie tylko przez polityków PIS ale samego genialnego Prezesa. Warto również pamiętać o pracowitości samego Prezesa, gdy jego geniusz „premierował”. Sam Pan Prezes jakoś wtedy nie miał czasu na prowadzenie polityki zagranicznej. Kto wie może wtedy obmyślał jak wychować Polaków by nie ważyli się brać łapówek? To zaiste ciężka praca. Ponoć o wyrokach sądów się nie dyskutuje. Sam Prezes o tym mówi, ale zaraz dodaje, że i sądy trzeba odkomunizować a sędziów koniecznie zmienić na młodszych. Intencja niewątpliwe podszyta troską o wolność słowa i demokrację. Nie mam pojęcia do czego przyczepił się Sąd wydając swój wyrok i dlaczego rozpatrzył tylko cztery 4 zarzuty z z 99. Ba nie mam nawet pojęcia ile zarzutów rozpatrzył Sąd wydając swój wyrok. Z całą pewnością nie ma również pojęcia, chyba i sam Pan Prezes. Na rozprawie nikogo z PIS przecież nie było. No chyba że wśród Sędziów ma swojego tajnego agenta, który mu donosi na bieżąco każde postanowienie Sędziów jeszcze przed wydanie orzeczenia. Tym bardziej, ze sam Prezes natychmiast po wydaniu wyroku komentuje ze sporej odległości same orzeczenie Sądu. Kto wie może jeszcze działają podsłuchy założone przez Pana Kamińskiego. Nie da się również w tej sprawie poprzeć partyjnej wypowiedzi Prezesa pnacerno-kevlarową brzozą. Tam samolot prezydenta nie roztrzaskał się o pancerno-kevlarową brzozę a zwyczajnie o ziemię. Otóż ta cienka brzózka roztrzaskała wyłącznie końcówkę skrzydła samolotu. No, i Samolot prezydenta usiłował lądować do góry kołami. Warto wiedzieć coś o sile nośnej skrzydełek. A i warto wiedzieć, że od początku awiacji nikt nie potrafi wylądować do góry kołami i to kilkaset metrów od pasa lądowania. Ciekawy jestem czy przewodniczący partyjnej komisji, Pan Macierewicz osobiście liczył te części wraka. Pewno powie, że Rosjanie mu zabronili. A jak się nie doliczy to powie że ukradli? No i warto chyba wiedzieć, że od lat bezrobocie oscyluje w granicach 10%. I dla bezrobocia nie ma znaczenia kto na stołku premiera zasiada. Nawet za czasów Premiera Kaczyńskiego owe bezrobocie dramatycznie spadło, ani za obecnego Rządu dramatycznie nie wzrosło. A różnica jest taka, że wtedy gospodarka na świecie kwitła, a dzisiaj się zwija. Dzisiaj łatwo mówić, że Prezes by potrafił zmniejszyć bezrobocie. Ciekawe czy tak by potrafił jak potrafił oduczyć Polaków korupcji? Wiadomo, że dyktatorzy tacy jak Stalin czy naziści tacy Hitler potrafili, ale nie do końca. Zwykle udawało im się ze swoimi przeciwnikami. W ich otoczeniu korupcja kwitła.
A komu jak PIS jest ta siła uderzeniowa potrzebna? Sam List jest raczej pisany z myślą o wyborach. Zawsze to jakiś dowód na aktywność. Ale czy ma ten dowód jakieś rację dla skuteczności działania PIS i jej prezesa?
Można apelować o wszystko. O mniejsze czy większe dopłaty do czegoś, o to by w Polsce ludziom żyło lepiej czy dostatniej.Cóż po listach z apelami? Rzeczywistość dnia dzisiejszego to zasługa polityków, w tym i polityków PIS. Oni też sprawowali władzę. Wtedy druga storna apelowała. Cóż komu po takich apelach?
Można wprowadzić zakaz obrotu żywności modyfikowanej genetycznie. Ba taki zakaz już wprowadzono. Można wprowadzić zakaz uprawy takich roślin modyfikowanych. Chyba Pan Prezes ma świadomość faktu, że prawo tworzy Sejm. I PIS ma tylko i wyłącznie tyle wpływu na decyzje Sejmu ile ma miejsc w parlamencie. Jest jeszcze druga strona tego medalu. W Polsce na rynku jest obecna nie tylko żywność wyprodukowana w Polsce. Sam zakaz obrotu taką żywnością jest zabroniony i wynika to z prawa. Problem jest raczej w badaniu takiej żywności przy jej imporcie. Chyba polityk powinien zdawać sobie sprawę że to nie on stanowi prawo. Tu raczej nie nie dobre chęci Pana Prezesa wyeliminują taką żywność z rynku, a przestrzeganie istniejącego już prawa. Do skuteczności działania Prezesa na stanowisku Premiera można mieć sporo uwag. Jakoś kiepsko potrafił walczył z korupcją. Zawsze w jego środowisku znajdzie się zdrajca i uniemożliwi zamierzenia prezesa. Tak przynajmniej było podczas jego rzekomej walki z korupcją. A więc i z tą sprawą może być podobnie.
Nie jest istotne kto tu winień. Istotne jest by taka sprawa się nie powtórzyła. Problem w czym innym. Izolować Białoruś bo rządzi tam człowiek z mentalnością dyrektora PGR-u? To, że wszelkie organizacje wyrażają swoje oburzenie jest zrozumiałe. Każdu ma podobne odczucia. m
W półtora roku po tragedii raczej trudno twierdzić, że nie mamy wiedzy o samej katastrofie. Mamy i to chyba zbyt dużą by uwierzyć w teorie spiskowe serwowane przez polityków PIS. Sam raport komisji niczego już tu nie zmieni. Może doprecyzuje szczegóły. Z całą pewnością nie zmieni pogody jaka panowała na lotnisku w Smoleńsku, ani nie zmieni znanych faktów ujawnionych już dawno temu. A to czy premier wyciągnie jakieś wnioski personalne tylko po to to, by uprawdopodobnić teorie spiskowe polityków jedynie słusznych, można wierzyć lub nie. Z pewnością marzy się panom z PIS taki scenariusz.
Chyba warto najpierw pomyśleć potem pisać. Łatwo dyskutować jaki jest żołnierz, kiedy jest publicystą. Łatwo snuć rozważania o helu czy paskudnych i morderczych Rosjanach. Jeszcze łatwiej snuć teorie o spiskach. Ale warto zadać sobie sobie pytanie po co? By budowę pomników uzasadnić? To przecież nie pieniędzy prezesa będą budowane te pomniki? Może warto zacząć myśleć samodzielnie?
O tym zdecyduje rachunek ekonomiczny. nikt w Polsce nie zainwestuje w wydobycie gazu łupkowego tylko dlatego, by Polakom zapewnić samowystarczalność. Zejdźmy na ziemię.
I można odpowiedzieć jednym pytaniem. Który polityk nie ma ochoty sprawować władzę? Chyba po to jest się w polityce. Jest inną kwestią czy PIS ma szansę wygrać wybory. Co prawda dzisiaj stawia na trudną sytuację budżetu i zagrzewa ludzi do do protestów, ale rzecz jasna pewno sam by tej sytuacji ekonomicznej nie podołał. Proszę sobie przypomnieć rady PIS dla obecnej władzy na początku kryzysu. Rada była jedna - zwiększyć wydatki budżetowe by rozruszać konsumpcję. Skutek byłby podobny do do greckich czy portugalskich sposobów walki z korupcją. tak już na tym świecie jest, że największe skutki kryzysu spoczywają na barach najbiedniejszych. Cudownych recept nie ma i nie będzie. Polski podatnik zapłaci za kryzys. Zresztą już płaci. Niewiele tu zda się geniusz prezesa, czy PIS.
Pewno dla mojego pokolenia tamte wydarzenia były końcem jakieś epoki. Odszedł człowiek , kapłan i Papież Polak. Byliśmy świadkami jego drogi życiowej. I ta droga miała wpływ na również nas samych na nasze losy. Wspominamy kolejne Jego wizyty w Polsce i jego słowa. Pozostała po Nim pustka. Ale i trzeba mieć świadomość, że czas nie stoi w miejscu. W dorosłe życie wchodzą pokolenia urodzone już w wolnej Polsce. Ich odczucia są pewno inne. O tamtych czasach mają wiedzę wyłącznie z książek czy ze szkoły. Może ich udziałem będą równie ciekawe czasy i ciekawi ludzie w tym i wielcy Polacy na miarę Karola Wojtyły
Ale to w końcu nam nie Rosjanom zależało na tym gazie. Pamiętajmy o tym, że to Unia Europejska negocjuje nasze kontrakty gazowe. To rzecz polityków i gazownictwa. I cóż z tego, że Rosjanie obniżyli stawki Niemcom? To ich decyzja. Z całą pewnością Pan Janke razem z UE ma niewielki wpływa na tą decyzję Rosjan. A to, że krytykuje poczynania legalnego rządu jest oczywiste. Bierze za to pieniądze. Z tego żyje.
Słowem bohater i wielki bojownik?
Takie to czasy. Chyba zbyt przytłaczają niektórych?
A to PO zapraszało tego chorego na na wiece partyjne przed pałac prezydencki?
Słowem wszystkim nieszczęściom winna baba-ryba?
Można wydać fortunę wyborcy i tak zagłosują po swojemu.
@z lornetką wśród...blogerów
Eseje o wspaniałości partii jedynie słusznych łatwo pisać.
@pilot
Apelować zawsze łatwo.
A jak chce Szanowny Prezes ten zakaz wprowadzić?
A to pierwszy raz władza popełnia gafy?
@wywczas
Tylko naiwni uwierzą w skuteczność genialnych pomysłów
No to sobie Igor Janke podyskutował z Obamą.
Można głosić wszelkie teorie, ale po co?
@Fenix z Popiołów
@Teresa Bochwic
Odpowiedź jest prosta.
Kto to wie, czy historia jest ważniejsza niż dzień dzisiejszy?
Tej gazowej umowie można zarzucać wszystko.