Zarobiony jestem.
W tym tekście i dokumentach uderzyły mnie dwie rzeczy, pierwsza łazi za mną już od jakiegoś czasu.
Istotnie kwestia odnalezienia 25-ciu ciał... mogłaby wskazywać na pasażerów jaka czterdzieści. Dzisiaj ktoś pisał ( jeśli odnajdę to wkleję ale później z odnośnikiem do tej mojej wypowiedzi) O tym, że odnalazł dowód w stenogramach na Jużnyj (?). Mielibyśmy jeden samolot na Smoleńsk Jużnyj a drugi na zapasowym. DLACZEGO? mówi się, że ciała generałów były zmasakrowane?! Taka wypowiedź sugeruje, że TYLKO te ciała w sposób szczególny były zmasakrowane... ciało gen. Błasika, z tego co pamiętam, wróciło do Polski jako ostatnie! W tym przypadku scenariusz na Siewiernym, w Smoleńsku w ogóle /.../, mógłby być jeszcze bardziej skomplikowany.
Druga rzecz to te róże w trumnie Pani Marii Kaczyńskiej, oraz trudności z trumną.
Pozdrawiam
znalazłem wpis:
http://niepoprawni.pl/blog/3290/lotnisko-zapasowe
tak, zgadza się, dla tutki z krótki ale dla jaka pewnie nie :) a co do reszty? nie wiem. Jeżeli to znacie to zignorujcie.
Jeszcze raz pozdrawiam.
http://www.youtube.com/watch?v=PkCZVtpmb6E&feature=related
ciąg dalszy (3.33 i dalej) też zasługuje na uwagę:
" ... i rozbił się, dokładnie się roztrzaskał, chociaż oczywiście.... nie wiemy co w tej chwili... nie wiemy co konkretnie dzieje się na miejscu, ponieważ jak donosi nasz reporter...miejsce katastrofy jest zupełnie odizolowane i właściwie od FSB nie docierają do nas żadne informacje."
A Pan normalnie nie spojrzał w ten niepoprawny Księżyc w kosmosie, prawda?! :)
Pozdrawiam serdecznie.
PS. 07 lecieli od wschodu i bardzo dobrze, mamy zatem możliwość zobaczyć jak wygląda "prawidłowe" podejście z tego kierunku łącznie z widokiem na Nowyj Hotel- odległość. Co Wiśniewski mógł widzieć?! z tej odległości we mgle nie mówiąc o tym, że samolot był naprowadzany jeszcze bardziej na północ? Kolejna deza? Nie wiem, skłaniam się jednak do helikoptera i zawiesi. No chyba, że gość opowiada bajki na żądanie w całości, co jest oczywiście jak najbardziej możliwe- czyli sytuacja jak ze stenogramami: jedna piata prawdziwa reszta to "poezja".
Nie, no oczywiście polityka jest primum, potem środki. Ale zastanów się, czy użyłbyś tego środka właśnie tam? Ja powiem: możliwe, ale tylko jeśli chodziłoby o cel no 2. I też nie wierzę, że został użyty. Tak po prostu. Każdy z nas ma swoją koncepcję. Jak było naprawdę?- my nie wiemy. Ty wiesz? Staram/y/ się wykluczyć błędy powstałe na skutek dezinformacji, dlatego być może napisałem, że polityka jest drugorzędna ( należy czytać: o polityce, to już wiemy wszystko).
Pozdrawiam
No ja też, ale instrukcja obsługi samolotu nakazuje siedzieć grzecznie z pasami w okolicach pasa i nie "wysoswywtsja" przecież :)
No a potem mówią, że Polacy nie trzymają się zasad. Potem nawet niektórzy twierdzą, że telefon spowodował crash!
Wracając do czasów, ja wiem, że ich szukamy, pamiętam Kuźniara, który wyjaśniał/tłumaczył zawiłości czasowe tego dnia.
:) Po co Pan wchodzi w politykę skoro my analizyjemy "katastrofę"? Wydaje mi się, że ładunki, które Pan sugeruje w tym przypadku, mogą być zawodne.
Pozdrawiam
:) nie tylko to, że jest cięcie i żaluzje, ale fakt jest faktem, że w trakcie startu i lądowania filmowania nie ma... chyba, ze ktoś jest wytrwały jak chociażby amator filmowania mgły ;)
Witam.
Nie zgadzam się. Można zestrzelić jakiś samolot na 10 tys. metrów ale nie TEN, który był nad ziemią. Lub nawet jeśli, to na pewno nie tam, w dalszym ciągu pamiętajmy, że części samolotu, które rzekomo zderzyły się z ziemią, no niestety były chłodne, najoględniej mówiąc... Dzisiaj czytałem, że p. Seremet twierdzi, że w S. nie było zamachu, no jasne, bo był gdzie indziej. Innymi słowy: zestrzelenie na wysokości 100-50m nad ziemią nie trzyma się kupy w tym przypadku.
Pozdraiwam
Tak FYM, są ludzie którzy myślą na głos, zwłaszcza montażyści na ruskim wojskowym lotnisku :)
Pomysł, że Wiśniewski wystartował na miejsce w ogóle bez dokumentów trzyma się kupy w świetle "niemiłej" rozmowy z Baterem. Grunt to wiarygodność. :)
Pozdrawiam
Cześć FYM & All
/Diabli mnie biorą, że nie nadążam.../
FYM- udało mi się przynajmniej zatknąć małą flagę na Księżycu :), proszę tylko spojrzeć.
Pozdrawiam i nadrabiam
Free no dobrze, chociaż wcale nie dobrze! Oni się tam na miejscu bali? No to akurat mogę zrozumieć, i co? i dzisiaj piszą książki o tym, że się bali? Ok. panimaju, ja też się boję co będzie jutro. Oni się bali??? To SW się nie bał i pognał w półbutach przez bagno najeżone Omonem a nasza kancelaria się BAŁA? Kogo? strażaków bez sikawek? Pielęgniarek? Psów "wyszukiwaczy" czy może bali się kogoś zupełnie innego? Gości w czarnych ubrankach się bała ta kancelaria?
To jest tylko dygresja.
Fakty są nam potrzebne na gwałt! A faktów "nima"- bo jak mogłyby być skoro wszyscy się bali. ?!
Nie bawmy się w poezję i lęki, bo to jest ślepa ulica.
Wróćmy do sprawy jak stawia ją chociażby 154.
Kancelaria Prezydenta. Ludzie, angaż itd. Podobno odpowiedzialni. Delegacja leci do Smoleńska po otrzymaniu, dzień wcześniej, info o ewent. zamachu na jeden z samolotów UE. Trzymajmy się tego bo inaczej popłyniemy jak Kraśko, w "bezjezdni" z zaoranymi 4 metrami pobocza dla kóz i czołgów. Poezja jest ok w czasach pokoju, teraz mamy zarazę.
;)
Pozdrawiam
PS. Niestety jeszce nie doczytałem o czasie ale doskonale pamiętam Kuźniara, który najpierw perorował o Jaku 40 a potem tłumaczył czasy. FYM przydałoby mi się jakieś PW (?) :)
Wiesz? Tym razem włos mi się jeży! po raz pierwszy. Bo mechanika i fizyka to jedno a drugie to "procedury" ... no właśnie.
Dziękuję, pozdrawiam i szacunek.
W pewnym momencie, na początku czytając przytaczanego Kraśkę już miałem się odłączyć.
„Wozy strażackie. Stare, wielkie, zakurzone i ubłocone wozy strażackie. To dla mnie początek wszystkiego, co stało się 10 kwietnia. Przy tej drodze nie było krawężnika ani chodnika, tylko pas ubitej ziemi. I to po nim jechali strażacy, żeby przebić się przez korek, a ich wozy wzbijały tumany kurzu. Nie miałem wtedy pojęcia, dokąd jadą. " tej ilości poezji w dokumencie nie jestem w stanie znieść- sorry, ale powstzrymałem odruch niechęci i czytałem dalej.
Sprawa wydaje się prosta: każdy kto tam był, usiłuje, czyli na siłę,publicznie!, jak tylko potrafi, daje dowód na to, że nic nie mógł zrobić! USPRAWIEDLIWIA SIĘ! A dlaczego oni się usprawiedliwiają? Z jednej strony KORDON i NIE LZJA z drugiej czujni agenci i "dziennikarze z sercem". Nie będę epatował słowem bo nie czas na to.
Jakoś dziwnie mam wrażenie, że wszyscy/ WSZYSCY!/, którzy tam byli tego dnia na miejscu ( łącznie z bohaterami filmu" Mgła"), chcą się wytłumaczyć/ USPRAWIEDLIWIĆ, rozsądnie, demokratycznie, poetycko i poprawnie ( nie mylić z logicznie) dlaczego nie stanęli na wysokości zadania, dlaczego nie zrobili nic. Dlaczego oni się usprawiedliwiają?!
Bo nie mogli nic zrobić? Ok. No to my wiemy, już SW nam powiedział: to jest Rosja i tam trzeba mieć wariant B, cokolwiek to znaczy. Ale po co tak kręcić przy okazji i pisać książki?! tego ja nie wiem.
Pozdrawiam FYM. Dzięki Ci. Zapewne nigdy bym tej hipokryzji Kraśki nie dostrzegł gdyby nie Twoja nota.
Serdecznie pozdrawiam... i czytam dalej:)
Dobry wieczór.
Bardzo dziękuję za potwierdzenie moich przypuszczeń, bardzo! Tego mi brakowało. Z tego co pamiętam, ciała ofiar zostały "natychmiast"/ natychmiast przetransportowane do Moskwy i tam je identyfikowano, tak? i tam pracował zespół biegłych, w Moskwie. Czyli gdybyśmy mieli mieć dokładne! sprawozdanie co działo się na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj i w okolicy od godziny katastrofy do "wycieczki" i uścisków ... mielibyśmy niewiele osób do przesłuchania.
Przepraszam FYM, że zawróciłem trochę akcję. Po prostu nie potrafiłem tego ustalić i poprosiłem o pomoc. Bardzo dziękuję jeszcze raz.
Pozdrawiam
FYM & all- 16.07 INTHECLOUDS- przytacza zeznania Klicha.- Czy to oznacza, że?!: od godziny katastrofy do przybycia Klicha( 20.00?) nie było NIKOGO?! z przedstawicieli polskich władz na miejscu wypadku? Na to pytanie chciałbym usłyszeć jakąś odpowiedź- gdyby ktoś mi pomógł, please :)Innymi slowy: kto tam był? kto przyjechał potem? kto został na miejscu?
Niestety nie dysponuję "słoniową" pamięcią. To mi zasadniczo umyka.
Na tym w dyskusji się zatrzymałem. Dalej ... nie dam rady dzisiaj :)
Serdecznie Pozdrawiam.
Witam.
Dopiero teraz skończyłem czytać samą notę.
Zgadzam się! Nie mogło być inaczej, musiały lecieć dwa, chyba znalazłeś drugi!
Good job!
Wielki szacunek!
Gdy przeczytam koment. być może dołączę.
Pozdrawiam
PS. Mnie od wczoraj męczy ta "LOGIKA"- przyznaję całkiem intuicyjnie, ale łazi mi diabelstwo po głowie.
Cześć FYM :)
Czy moglibyśmy założyć, że te ciała już przyjechały w trumnach?
i drugie: Być może w grobach są właśnie ciała ofiar. ? tego nie wiemy, ale jedno nie przeczy drugiemu.
Pozdrawiam
Hi:)
Tak się składa, że właśnie spędziłem trochę czasu dzisiaj właśnie żeby znaleźć H.N. na mapie googl'a. znalazłem podobny budynek w okolicy lotniska, tyle że z czerwonym dachem co nie pasuje do wizytówki, ale większość się zgadza. Ma ten hotel trzy piętra: parter, dwa piętra i poddasze. Jeśli SW mówi 208- to znaczy :Wtaroj etaż... wtaroj to pierwsze piętro bo pierwyj to parter( to wszyscy wiemy), i zgadza się! gdyby pokój miał nr 408- znajdowałby się na cietwiortom etaże- czyli trzecim piętrze- w tym budynku czyli na poddaszu.
Moi Drodzy! Szczerze ma się to w ogóle nijak do wpisu ATem'a- gna galopem! i dobrze!, bo są ważne fakty!- A Tem- ja pamiętam (obiło mi się), że ze wschodu zabronione. Jeszcze nie przeczytałem do końca do czego zmierzasz, ale już się cieszę! Brawo!
Nie ma większego znaczenia gdzie mieszkał SW. Jeśli to prawda, że w 208- to istotnie, jak w wielu ruskich hotelach nad parterem jest balkon; być może to był 208, tyle, że ten balkon jest na wizytówce nad wejściem, a wejście wydaje się być od przeciwnej strony niż lotnisko ( nie od Kutuzowa). Jeśli się mylę, proszę mnie poprawić, w S. nie byłem a tym bardziej w H.N. nie nocowałem.
Reasumując: podobny budynek istnieje na mapach googl'a- wydaje się, że to ten. Ale biorąc pod uwagę nonszalancję Mr. SW to nie ma to żadnego znaczenia gdzie mieszkał i co, i skąd filmował. Why? Ponieważ on i tak będzie trzymał swoją wersję, tu przepraszam za porównanie, jak "błogosławiony" generał, że "wojsko stało na granicy"... Co do Śliwińskiego, to już dodaję żartem, gdyż jeśli miał dwie kasety to i pewnie miał dwa dowody- przezorny zawsze ubezpieczony;) Z zeznań SW udało się wyzyskać tyle ile się dało co dotyczy miejsca katastrofy i godziny filmowania, reszta się wyjaśni w trakcie.
A teraz zagłębiam się w lekturę od 18 w dół :)
Pozdrawiam!
Czołem FYM & ALL
W tym tekście i dokumentach uderzyły mnie dwie rzeczy, pierwsza łazi za mną już od jakiegoś czasu.
Istotnie kwestia odnalezienia 25-ciu ciał... mogłaby wskazywać na pasażerów jaka czterdzieści. Dzisiaj ktoś pisał ( jeśli odnajdę to wkleję ale później z odnośnikiem do tej mojej wypowiedzi) O tym, że odnalazł dowód w stenogramach na Jużnyj (?). Mielibyśmy jeden samolot na Smoleńsk Jużnyj a drugi na zapasowym. DLACZEGO? mówi się, że ciała generałów były zmasakrowane?! Taka wypowiedź sugeruje, że TYLKO te ciała w sposób szczególny były zmasakrowane... ciało gen. Błasika, z tego co pamiętam, wróciło do Polski jako ostatnie! W tym przypadku scenariusz na Siewiernym, w Smoleńsku w ogóle /.../, mógłby być jeszcze bardziej skomplikowany.
Druga rzecz to te róże w trumnie Pani Marii Kaczyńskiej, oraz trudności z trumną.
Pozdrawiam
znalazłem wpis:
http://niepoprawni.pl/blog/3290/lotnisko-zapasowe
tak, zgadza się, dla tutki z krótki ale dla jaka pewnie nie :) a co do reszty? nie wiem. Jeżeli to znacie to zignorujcie.
Jeszcze raz pozdrawiam.
Fym'ie
http://www.youtube.com/watch?v=PkCZVtpmb6E&feature=related
ciąg dalszy (3.33 i dalej) też zasługuje na uwagę:
" ... i rozbił się, dokładnie się roztrzaskał, chociaż oczywiście.... nie wiemy co w tej chwili... nie wiemy co konkretnie dzieje się na miejscu, ponieważ jak donosi nasz reporter...miejsce katastrofy jest zupełnie odizolowane i właściwie od FSB nie docierają do nas żadne informacje."
Przepraszam za zakłócenie.
Pozdrawiam
@Free Your Mind
Pozdrawiam serdecznie.
PS. 07 lecieli od wschodu i bardzo dobrze, mamy zatem możliwość zobaczyć jak wygląda "prawidłowe" podejście z tego kierunku łącznie z widokiem na Nowyj Hotel- odległość. Co Wiśniewski mógł widzieć?! z tej odległości we mgle nie mówiąc o tym, że samolot był naprowadzany jeszcze bardziej na północ? Kolejna deza? Nie wiem, skłaniam się jednak do helikoptera i zawiesi. No chyba, że gość opowiada bajki na żądanie w całości, co jest oczywiście jak najbardziej możliwe- czyli sytuacja jak ze stenogramami: jedna piata prawdziwa reszta to "poezja".
@koval_f
Pozdrawiam
@irais
No a potem mówią, że Polacy nie trzymają się zasad. Potem nawet niektórzy twierdzą, że telefon spowodował crash!
Wracając do czasów, ja wiem, że ich szukamy, pamiętam Kuźniara, który wyjaśniał/tłumaczył zawiłości czasowe tego dnia.
@koval_f
Pozdrawiam
@mailbox
@koval_f
Nie zgadzam się. Można zestrzelić jakiś samolot na 10 tys. metrów ale nie TEN, który był nad ziemią. Lub nawet jeśli, to na pewno nie tam, w dalszym ciągu pamiętajmy, że części samolotu, które rzekomo zderzyły się z ziemią, no niestety były chłodne, najoględniej mówiąc... Dzisiaj czytałem, że p. Seremet twierdzi, że w S. nie było zamachu, no jasne, bo był gdzie indziej. Innymi słowy: zestrzelenie na wysokości 100-50m nad ziemią nie trzyma się kupy w tym przypadku.
Pozdraiwam
@Free Your Mind 22:09
Pomysł, że Wiśniewski wystartował na miejsce w ogóle bez dokumentów trzyma się kupy w świetle "niemiłej" rozmowy z Baterem. Grunt to wiarygodność. :)
Pozdrawiam
@Free Your Mind
Pozdrawiam
@Free Your Mind
/Diabli mnie biorą, że nie nadążam.../
FYM- udało mi się przynajmniej zatknąć małą flagę na Księżycu :), proszę tylko spojrzeć.
Pozdrawiam i nadrabiam
@jimA
@Free Your Mind
To jest tylko dygresja.
Fakty są nam potrzebne na gwałt! A faktów "nima"- bo jak mogłyby być skoro wszyscy się bali. ?!
Nie bawmy się w poezję i lęki, bo to jest ślepa ulica.
Wróćmy do sprawy jak stawia ją chociażby 154.
Kancelaria Prezydenta. Ludzie, angaż itd. Podobno odpowiedzialni. Delegacja leci do Smoleńska po otrzymaniu, dzień wcześniej, info o ewent. zamachu na jeden z samolotów UE. Trzymajmy się tego bo inaczej popłyniemy jak Kraśko, w "bezjezdni" z zaoranymi 4 metrami pobocza dla kóz i czołgów. Poezja jest ok w czasach pokoju, teraz mamy zarazę.
;)
Pozdrawiam
PS. Niestety jeszce nie doczytałem o czasie ale doskonale pamiętam Kuźniara, który najpierw perorował o Jaku 40 a potem tłumaczył czasy. FYM przydałoby mi się jakieś PW (?) :)
@Free Your Mind
Dziękuję, pozdrawiam i szacunek.
FYM
„Wozy strażackie. Stare, wielkie, zakurzone i ubłocone wozy strażackie. To dla mnie początek wszystkiego, co stało się 10 kwietnia. Przy tej drodze nie było krawężnika ani chodnika, tylko pas ubitej ziemi. I to po nim jechali strażacy, żeby przebić się przez korek, a ich wozy wzbijały tumany kurzu. Nie miałem wtedy pojęcia, dokąd jadą. " tej ilości poezji w dokumencie nie jestem w stanie znieść- sorry, ale powstzrymałem odruch niechęci i czytałem dalej.
Sprawa wydaje się prosta: każdy kto tam był, usiłuje, czyli na siłę,publicznie!, jak tylko potrafi, daje dowód na to, że nic nie mógł zrobić! USPRAWIEDLIWIA SIĘ! A dlaczego oni się usprawiedliwiają? Z jednej strony KORDON i NIE LZJA z drugiej czujni agenci i "dziennikarze z sercem". Nie będę epatował słowem bo nie czas na to.
Jakoś dziwnie mam wrażenie, że wszyscy/ WSZYSCY!/, którzy tam byli tego dnia na miejscu ( łącznie z bohaterami filmu" Mgła"), chcą się wytłumaczyć/ USPRAWIEDLIWIĆ, rozsądnie, demokratycznie, poetycko i poprawnie ( nie mylić z logicznie) dlaczego nie stanęli na wysokości zadania, dlaczego nie zrobili nic. Dlaczego oni się usprawiedliwiają?!
Bo nie mogli nic zrobić? Ok. No to my wiemy, już SW nam powiedział: to jest Rosja i tam trzeba mieć wariant B, cokolwiek to znaczy. Ale po co tak kręcić przy okazji i pisać książki?! tego ja nie wiem.
Pozdrawiam FYM. Dzięki Ci. Zapewne nigdy bym tej hipokryzji Kraśki nie dostrzegł gdyby nie Twoja nota.
Serdecznie pozdrawiam... i czytam dalej:)
@Free Your Mind 08.32
Bardzo dziękuję za potwierdzenie moich przypuszczeń, bardzo! Tego mi brakowało. Z tego co pamiętam, ciała ofiar zostały "natychmiast"/ natychmiast przetransportowane do Moskwy i tam je identyfikowano, tak? i tam pracował zespół biegłych, w Moskwie. Czyli gdybyśmy mieli mieć dokładne! sprawozdanie co działo się na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj i w okolicy od godziny katastrofy do "wycieczki" i uścisków ... mielibyśmy niewiele osób do przesłuchania.
Przepraszam FYM, że zawróciłem trochę akcję. Po prostu nie potrafiłem tego ustalić i poprosiłem o pomoc. Bardzo dziękuję jeszcze raz.
Pozdrawiam
@Free Your Mind
Niestety nie dysponuję "słoniową" pamięcią. To mi zasadniczo umyka.
Na tym w dyskusji się zatrzymałem. Dalej ... nie dam rady dzisiaj :)
Serdecznie Pozdrawiam.
FYM
Dopiero teraz skończyłem czytać samą notę.
Zgadzam się! Nie mogło być inaczej, musiały lecieć dwa, chyba znalazłeś drugi!
Good job!
Wielki szacunek!
Gdy przeczytam koment. być może dołączę.
Pozdrawiam
PS. Mnie od wczoraj męczy ta "LOGIKA"- przyznaję całkiem intuicyjnie, ale łazi mi diabelstwo po głowie.
@Free Your Mind
Czy moglibyśmy założyć, że te ciała już przyjechały w trumnach?
i drugie: Być może w grobach są właśnie ciała ofiar. ? tego nie wiemy, ale jedno nie przeczy drugiemu.
Pozdrawiam
@seaclusion
Tak się składa, że właśnie spędziłem trochę czasu dzisiaj właśnie żeby znaleźć H.N. na mapie googl'a. znalazłem podobny budynek w okolicy lotniska, tyle że z czerwonym dachem co nie pasuje do wizytówki, ale większość się zgadza. Ma ten hotel trzy piętra: parter, dwa piętra i poddasze. Jeśli SW mówi 208- to znaczy :Wtaroj etaż... wtaroj to pierwsze piętro bo pierwyj to parter( to wszyscy wiemy), i zgadza się! gdyby pokój miał nr 408- znajdowałby się na cietwiortom etaże- czyli trzecim piętrze- w tym budynku czyli na poddaszu.
Moi Drodzy! Szczerze ma się to w ogóle nijak do wpisu ATem'a- gna galopem! i dobrze!, bo są ważne fakty!- A Tem- ja pamiętam (obiło mi się), że ze wschodu zabronione. Jeszcze nie przeczytałem do końca do czego zmierzasz, ale już się cieszę! Brawo!
Nie ma większego znaczenia gdzie mieszkał SW. Jeśli to prawda, że w 208- to istotnie, jak w wielu ruskich hotelach nad parterem jest balkon; być może to był 208, tyle, że ten balkon jest na wizytówce nad wejściem, a wejście wydaje się być od przeciwnej strony niż lotnisko ( nie od Kutuzowa). Jeśli się mylę, proszę mnie poprawić, w S. nie byłem a tym bardziej w H.N. nie nocowałem.
Reasumując: podobny budynek istnieje na mapach googl'a- wydaje się, że to ten. Ale biorąc pod uwagę nonszalancję Mr. SW to nie ma to żadnego znaczenia gdzie mieszkał i co, i skąd filmował. Why? Ponieważ on i tak będzie trzymał swoją wersję, tu przepraszam za porównanie, jak "błogosławiony" generał, że "wojsko stało na granicy"... Co do Śliwińskiego, to już dodaję żartem, gdyż jeśli miał dwie kasety to i pewnie miał dwa dowody- przezorny zawsze ubezpieczony;) Z zeznań SW udało się wyzyskać tyle ile się dało co dotyczy miejsca katastrofy i godziny filmowania, reszta się wyjaśni w trakcie.
A teraz zagłębiam się w lekturę od 18 w dół :)
Pozdrawiam!