Zawsze zwała się "Krakowska",
więc mi bliższa Małopolska.
Mam życzenie więc tu takie:
nie nazywać mnie Ślązakiem.
J.Jantarski
Jestem od urodzenia mieszkańcem Bielska - Białej, a urodziłem się tu blisko pół wieku temu, i nie życzę sobie, aby RUCH AUTONOMII ŚLĄSKA określał mnie jako Ślązaka. Bielsko, a zwłaszcza była Biała Krakowska nie czuje się miastem śląskim. Na siłę zostaliśmy wbici w województwo Śląskie ze względu na ośrodki wypoczynkowe w Beskidach i tereny krajoznawcze. Ogromna większość mieszkańców nie utożsamia się tu ze Śląskiem. Tu był zabór austriacki, a nie pruski, a gwara śląska ani obyczaje śląskie nie są tu kompletnie znane, mimo stosunkowo małej odległości od aglomeracji śląskiej. Więcej napiszę: tu nie lubi się Ślązaków i odwrotnie - mieszkańcy Śląska nie darzą uczuciem mieszkańców Podbeskidzia, bo to zupełnie inna kultura, inny świat!! Nie mam nic do Ślązaków- niech sobie żyją jak chcą, ale nie życzę sobie aby nazywać mnie Ślązakiem, bo zwyczajnie nim nie jestem ani się nie czuję. Wyrażam z pewnością zdanie ogromnej większości mieszkańców Podbeskidzia, o Żywiecczyźnie nawet nie wspominając.
A teraz to przeciwko komu chcecie wystąpić? Przeciwko Niemcom? A "ćwok" co to znaczy? Do mnie się zwracasz? Ty mi śmiesz sugerować, że nie jestem Polakiem?! Co, Polska wam nie pasuje? Lepszy niemiecki pan?!! Jak się wam nie podoba to pakować manatki i jazda do Niemiec bo tu była i będzie Polska. A Bielska nigdy nie dostaniecie.
Zawsze zwała się "Krakowska",
więc mi bliższa Małopolska.
Mam życzenie więc tu takie:
nie nazywać mnie Ślązakiem.
J.Jantarski
Szanowny Panie Prezesie: co sądzę jako rodowity mieszkaniec Bielska-Białej o tym ruchu, myślę, że ukazałem dobitnie w tym krótkim wierszyku. Dotyczy mnie to wszystko bezpośrednio, gdyż Bielsko-Biała z całym Podbeskidziem to dla Sląska łakomy kąsek, a teraz dla RAŚ-ia. Popieram Pana w ocenie zagrożeń ze strony takich ruchów w całej pełni. Zgadzając się na takie autonomie można rozerwać na drobne kawałki całą Polskę, tworząc odrębne regiony-państwa!
Był patriotą, wielkim Polakiem.
Za to gnębiony wraz ze swym bratem.
Wielki mąż stanu, w Gruzji bohater -
tam go szanują, chwalą przed światem!
Mężny, odważny, szczery do bólu.
Nie dał zastraszyć się skrytym kulom.
Za swą postawę, serce, uczciwość,
w Polsce niszczony z podwójną siłą -
przez nędznych graczy, szuje, dewiantów,
których zespala miłość do kantów.
Przez całe życie prawy katolik.
To też bolało, do dzisiaj boli.
Jarosław Jantarski
Szanowny Panie Jarosławie:
Bardzo się cieszę, że mogę tu osobiście - wyrazić Panu swoje najszczersze uznanie! Uznanie głównie za to, że w przeciwieństwie do innych nie wstydzi się Pan krzyża i wiary, że walczy Pan o Polskę sprawiedliwą, tak jak to czynił Pana brat śp. Lech Kaczyński. To o nim jest ten mój krótki wiersz. którym chcĘ się tu z Panem podzielić.
RUCHOWI AUTONOMII ŚLĄSKA
więc mi bliższa Małopolska.
Mam życzenie więc tu takie:
nie nazywać mnie Ślązakiem.
J.Jantarski
Jestem od urodzenia mieszkańcem Bielska - Białej, a urodziłem się tu blisko pół wieku temu, i nie życzę sobie, aby RUCH AUTONOMII ŚLĄSKA określał mnie jako Ślązaka. Bielsko, a zwłaszcza była Biała Krakowska nie czuje się miastem śląskim. Na siłę zostaliśmy wbici w województwo Śląskie ze względu na ośrodki wypoczynkowe w Beskidach i tereny krajoznawcze. Ogromna większość mieszkańców nie utożsamia się tu ze Śląskiem. Tu był zabór austriacki, a nie pruski, a gwara śląska ani obyczaje śląskie nie są tu kompletnie znane, mimo stosunkowo małej odległości od aglomeracji śląskiej. Więcej napiszę: tu nie lubi się Ślązaków i odwrotnie - mieszkańcy Śląska nie darzą uczuciem mieszkańców Podbeskidzia, bo to zupełnie inna kultura, inny świat!! Nie mam nic do Ślązaków- niech sobie żyją jak chcą, ale nie życzę sobie aby nazywać mnie Ślązakiem, bo zwyczajnie nim nie jestem ani się nie czuję. Wyrażam z pewnością zdanie ogromnej większości mieszkańców Podbeskidzia, o Żywiecczyźnie nawet nie wspominając.
@Krauza
@ljStach
RUCHOWI AUTONOMII ŚLĄSKA
więc mi bliższa Małopolska.
Mam życzenie więc tu takie:
nie nazywać mnie Ślązakiem.
J.Jantarski
Szanowny Panie Prezesie: co sądzę jako rodowity mieszkaniec Bielska-Białej o tym ruchu, myślę, że ukazałem dobitnie w tym krótkim wierszyku. Dotyczy mnie to wszystko bezpośrednio, gdyż Bielsko-Biała z całym Podbeskidziem to dla Sląska łakomy kąsek, a teraz dla RAŚ-ia. Popieram Pana w ocenie zagrożeń ze strony takich ruchów w całej pełni. Zgadzając się na takie autonomie można rozerwać na drobne kawałki całą Polskę, tworząc odrębne regiony-państwa!
KTÓRY TO PREZYDENT ?
Był patriotą, wielkim Polakiem.
Za to gnębiony wraz ze swym bratem.
Wielki mąż stanu, w Gruzji bohater -
tam go szanują, chwalą przed światem!
Mężny, odważny, szczery do bólu.
Nie dał zastraszyć się skrytym kulom.
Za swą postawę, serce, uczciwość,
w Polsce niszczony z podwójną siłą -
przez nędznych graczy, szuje, dewiantów,
których zespala miłość do kantów.
Przez całe życie prawy katolik.
To też bolało, do dzisiaj boli.
Jarosław Jantarski
Szanowny Panie Jarosławie:
Bardzo się cieszę, że mogę tu osobiście - wyrazić Panu swoje najszczersze uznanie! Uznanie głównie za to, że w przeciwieństwie do innych nie wstydzi się Pan krzyża i wiary, że walczy Pan o Polskę sprawiedliwą, tak jak to czynił Pana brat śp. Lech Kaczyński. To o nim jest ten mój krótki wiersz. którym chcĘ się tu z Panem podzielić.