Niezwykły temat bo niezwykłe są dzieje tworzenia pamięci z cudzych opowieści i przekazów telewizyjnych.
Szczególnym przypadkiem jest Wierzchowski.. istne kuriozum..
Do zeznań uporczywie wstawia wspomnienia z prezydenckiej wizyty a to w Chorwacji a to w Katyniu ale sprzed dwóch lat ( właściwie półtora roku).. ale z 10 kwietnia niewiele pamięta..
Na pytanie o udział BORowców na wieczornym zebraniu:
"powiem szczerze: nie pamiętam.Autentycznie... Bo my siedzieliśmy w yyy... obok... obok hotelu w takim... to ciężko nazwać restauracją".
Autentycznie to pan Wierzchowski jest osobą zupełnie nieautentyczną.
Zgoda, że nie ma co liczyć na ponowne przesłuchania ale czy możemy dowiedzieć się czegoś więcej na temat wirtualnego lotu?
Właściwie to ci panowie mówią, wprawdzie zawoalowanie ale mówią wszystko.
W tej sprawie jest mnóstwo kuriozalnych wypowiedzi.. właściwie wszystkie... ale ten moment jest, tak mi się widzi, jest najważniejszy..
Wierzchowski z zony zero:
"No, było dużo emocji, jeśli chodzi o mnie mmm... po prostu... no, popłakałem się jak dziecko... i... wziąłem telefon, zadzwoniłem do, zadzwoniłem do... yyy... do min. Sasina iii... łkającym się głosem powiedziałem mu, że: słuchaj, no, chyba nie przyjedziemy, no i... i... bo w ogóle jest...tak... On mówi, żebym się uspokoił – co się stało? Ja mówię, że się samolot rozbił i... i... wszyscy nie żyją. I.."
Sasin po telefonie do Stachelskiego mówi, że:
"Pierwszą moją yyy... reakcją był telefon do tego pracownika, yyy..., mojego pracownika, który był na lotnisku, do p. Wierzchowskiego...yyy... on nie odbierał telefonu."
A potem:
" W pewnym momencie odebraliśmy telefon od Marcina Wierzchowskiego, który był na lotnisku. Mówił, że coś jest nie tak, że była jakaś awaria."
A potem:
"Ah, przepraszam! Przepraszam, bo bym... bym minął się z prawdą – yyy... dostałem informację tuż przed samym wyjazdem. Już po odbyciu tych, tej rozmowy z żoną i po próbach połączenia – najważniejszej rzeczy zapomniałem. Zadzwonił do mnie... Oddzwonił pracownik mój yyy... z yyy... mmm... z... p. Wierzchowski, który był na lotnisku, yyy... i... jakby niezwykle emocjonalny sposób zaczął mi relacjonować, co się tam wydarzyło, ponieważ, jak się okazało, dotarł na miejsce yyy... katastrofy. "
Zgranie tych wypowiedzi w czasie jest fizycznie niemożliwe.
Sasin rozpoczął objazd Polski ze swoimi rewelkami.. może będzie okazja go przyszpilić.
Przeglądając poprzednie Pana wpisy dotyczące zeznań Sasina zastanowił mnie telefon do Stachelskiego:
"No i taki w takim lekkim niepokoju, ale jakby bez... bez jakiegoś dramatycznego nastroju spostrzegłem p. Stachelskiego, podszedłem do niego. I w momencie, kiedy do niego podchodziłem, zadzwonił jego telefon. Yyy... zadzwoniła jego komórka. On odebrał komórkę. Ja po prostu podszedłem, stanąłem obok niego, postanowiłem poczekać, aż skończy tą rozmowę. Ta rozmowa miała dosyć dziwny przebieg,"
Przyczyn wiele zapewne było.. także i ta, że decyzja wywołała spory, zaciekłe spory w społeczeństwie a także wśród polityków, doszło do scen gorszących, których nigdy nie powinno być gdyby chodziło o rzeczywisty pogrzeb prezydenta Polski. Jaki był odbiór za granicami kraju nietrudno się domyślić.
Przypomnę też, że trumny zostały złożone w Krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, tam gdzie spoczywa Józef Piłsudski. Kim był Marszałek dla Rosjan wszyscy wiemy doskonale.
A teraz kto jest ważniejszy.. o kim się pamięta, do czyjego grobu ustawiają się kolejki płaczek i płaczków?
Przecież nie do Marszałka.
Ileż to pieczeni uwarzono przy mistyfikacji .. to temat na osobny dział.
W każdym razie podział narodu na obozy za i przeciw.. wzajemne oskarżenia, walki pod krzyżem.. to dodatkowy powód urządzenia przez Rosję maskirowki katastrofy.
Widocznie PISowi w osobach Kaczyńskiego, Macierewicza i reszty kłamców nie zależy na wyzwoleniu. Może nawet wprost przeciwnie bo brną w coraz głębsze rejony oszustwa. A ostatnie poczynania Kaczyńskiego w sprawie bojkotu Euro to już jawna gra w ruskiej ekipie.
Może w końcu Polacy się obudzą i przepędzą ich tam skąd już Polsce nie będą szkodzić.
"Wojenna historia Stanisława Tomaszewskiego jest gotowym scenariuszem na film sensacyjny. W 1943 r. Stanisław, artysta plastyk, to żołnierz Armii Krajowej. Współpracownik Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej oraz pism konspiracyjnych. Jest jednym z pierwszych aresztowanych pracowników Biura. Trafia na Pawiak, chce uciec. Towarzysze broni przychodzą mu z pomocą. Otrzymuje kulturę bakterii tyfusu. Ma sam zarazić się chorobą, aby spowodować przeniesienie do szpitala na oddział zakaźny. Niemcy bardzo boją się tyfusu. Potem Stanisław zgodnie z planem ma symulować atak ślepej kiszki i po pozorowanej nieudanej operacji wyjść na zewnątrz w przebraniu sanitariusza. Na stole ma zostać nieboszczyk podłożony przez organizatorów.
Jerzy Janicki napisał na podstawie tej historii scenariusz do filmu fabularnego „Umarłem, by żyć”. Wyreżyserował go Stanisław Jędryka w 1984 r. Po wojnie wuj z Saskiej Kępy został wykładowcą na ASP w Warszawie. Zakochał się szaleńczo w starszej siostrze Jasiewiczównie i natychmiast się z nią ożenił. Przeżyli razem 53 lata. Tomaszewski zmarł w 2000 r."
"Rajmund pracuje przez cały czas na kilku etatach. Najpierw wykłada na tzw. Sorbonie przy Politechnice Warszawskiej. Doucza świeżych kierowników i dyrektorów z partyjnego awansu, którym brakuje wykształcenia. Na pełen etat na Wydział Inżynierii Sanitarnej PW przechodzi w 1958 r. Równocześnie dorabia w biurach projektowych. Bardziej niż naukowcem jest jednak człowiekiem czynu. Niezmiernie w zrujnowanej stolicy cenionym. Bierze udział w prestiżowych warszawskich projektach. Żeby zaprojektować potrzebne instalacje w budowanej w Warszawie Ambasadzie USA, jedzie na szkolenia do Anglii i Holandii. W 1965 r. – także na kontrakt do Libii. Na takie zlecenia mogą w PRL liczyć tylko bardzo pewni ludzie. To był czas, gdy status materialny Braci znacznie przewyższał przeciętną podwórkową."
Anita Gargas to ta specjalistka co to ją sowieci wprowadzili na teren strategiczny i pod jej okiem cięli szczątki blach tak aby cały świat zobaczył jacy oni podli są.
Dlaczego żadna męda telewizyjna, radiowa nie zadała prostego pytania o korektę godziny 8.56. Wobec sporów Sikorskiego z Kaczyńskim na temat przebigu rozmowy telefonicznej...
09:02:53 – 09:03:51
Połączenie nawiązane przez Centrum Operacyjne
Minister Radosław Sikorski: Halo
Pracownik CO: Dzień dobry Panie Ministrze Centrum Operacyjne. Rozmawiałem przed chwilą z szefem konsulatu i z attache w Smoleńsku. Powiedzieli, że z wieży kontrolnej dostali informację, to było 15 minut temu, zdarzenie, że prawdopodobnie samolot zaczepił o drzewa przy lądowaniu i spadł.
MRS: Jezus Maria! (szept)"
15 minut wcześniej czyli o 8.48. A przecież pierwsza wersja dotyczyła 8.56. Dlaczego minister Sikorski przez prawie 2 tygodnie nie sprostował takiego kolosalnego "błędu"??
Ale czego oczekiwać od zadaniowanych męd?? Tyle co od wołu.. sztuki mięsa.
A zalegendowani "uczciwi" ?
A Smoleńsk zamiast Katynia?
A wojny o Krzyż i podziały?
A oszkalowany Zachód?
.. i patrzcie jakimi jesteście durniami, wierzycie w coś czego nigdy nie było.. w pancerne brzozy, pijanych generałów, niewyszkolonych pilotów, rozkład armii..jesteście dnem.
@Free Your Mind
Szczególnym przypadkiem jest Wierzchowski.. istne kuriozum..
Do zeznań uporczywie wstawia wspomnienia z prezydenckiej wizyty a to w Chorwacji a to w Katyniu ale sprzed dwóch lat ( właściwie półtora roku).. ale z 10 kwietnia niewiele pamięta..
Na pytanie o udział BORowców na wieczornym zebraniu:
"powiem szczerze: nie pamiętam.Autentycznie... Bo my siedzieliśmy w yyy... obok... obok hotelu w takim... to ciężko nazwać restauracją".
Autentycznie to pan Wierzchowski jest osobą zupełnie nieautentyczną.
@Liberta
Dobrze byłoby wiedzieć czy rodziny każdego zaginionego dostały "odszkodowanie".
Bo jeśli jest ktoś kto wie a nie wziął to jest szansa na pęnięcie.
Jest jeszcze druga .. a raczej pierwsza żona Gosiewskiego i chyba jedno dziecko. Czy też otrzymała rekompensatę? Jest posłem PISu.
@kumaty:"Warto zapytać profesora o wrak samolotu."
Tylko tyle co może.
@Free Your Mind
Właściwie to ci panowie mówią, wprawdzie zawoalowanie ale mówią wszystko.
@Free Your Mind
Wierzchowski z zony zero:
"No, było dużo emocji, jeśli chodzi o mnie mmm... po prostu... no, popłakałem się jak dziecko... i... wziąłem telefon, zadzwoniłem do, zadzwoniłem do... yyy... do min. Sasina iii... łkającym się głosem powiedziałem mu, że: słuchaj, no, chyba nie przyjedziemy, no i... i... bo w ogóle jest...tak... On mówi, żebym się uspokoił – co się stało? Ja mówię, że się samolot rozbił i... i... wszyscy nie żyją. I.."
Sasin po telefonie do Stachelskiego mówi, że:
"Pierwszą moją yyy... reakcją był telefon do tego pracownika, yyy..., mojego pracownika, który był na lotnisku, do p. Wierzchowskiego...yyy... on nie odbierał telefonu."
A potem:
" W pewnym momencie odebraliśmy telefon od Marcina Wierzchowskiego, który był na lotnisku. Mówił, że coś jest nie tak, że była jakaś awaria."
A potem:
"Ah, przepraszam! Przepraszam, bo bym... bym minął się z prawdą – yyy... dostałem informację tuż przed samym wyjazdem. Już po odbyciu tych, tej rozmowy z żoną i po próbach połączenia – najważniejszej rzeczy zapomniałem. Zadzwonił do mnie... Oddzwonił pracownik mój yyy... z yyy... mmm... z... p. Wierzchowski, który był na lotnisku, yyy... i... jakby niezwykle emocjonalny sposób zaczął mi relacjonować, co się tam wydarzyło, ponieważ, jak się okazało, dotarł na miejsce yyy... katastrofy. "
Zgranie tych wypowiedzi w czasie jest fizycznie niemożliwe.
Sasin rozpoczął objazd Polski ze swoimi rewelkami.. może będzie okazja go przyszpilić.
Pozdrawiam.
@Free Your Mind
"No i taki w takim lekkim niepokoju, ale jakby bez... bez jakiegoś dramatycznego nastroju spostrzegłem p. Stachelskiego, podszedłem do niego. I w momencie, kiedy do niego podchodziłem, zadzwonił jego telefon. Yyy... zadzwoniła jego komórka. On odebrał komórkę. Ja po prostu podszedłem, stanąłem obok niego, postanowiłem poczekać, aż skończy tą rozmowę. Ta rozmowa miała dosyć dziwny przebieg,"
Czy wiemy kto wtedy dzwonił do Stachelskiego?
Pozdrawiam.
@Free Your Mind
Pozdrawiam.
@nols:"gdzie tu jest gra JK w ruskiej ekipie?"
To są świetne metody na izolację Ukrainy od Europy.
Jakie są interesy Rosji?
@Liberta
Przyczyn wiele zapewne było.. także i ta, że decyzja wywołała spory, zaciekłe spory w społeczeństwie a także wśród polityków, doszło do scen gorszących, których nigdy nie powinno być gdyby chodziło o rzeczywisty pogrzeb prezydenta Polski. Jaki był odbiór za granicami kraju nietrudno się domyślić.
Przypomnę też, że trumny zostały złożone w Krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, tam gdzie spoczywa Józef Piłsudski. Kim był Marszałek dla Rosjan wszyscy wiemy doskonale.
A teraz kto jest ważniejszy.. o kim się pamięta, do czyjego grobu ustawiają się kolejki płaczek i płaczków?
Przecież nie do Marszałka.
Ileż to pieczeni uwarzono przy mistyfikacji .. to temat na osobny dział.
W każdym razie podział narodu na obozy za i przeciw.. wzajemne oskarżenia, walki pod krzyżem.. to dodatkowy powód urządzenia przez Rosję maskirowki katastrofy.
Pozdrawiam.
@Liberta:"Jak poznamy prawdę, będziemy naprawdę wolni."
Widocznie PISowi w osobach Kaczyńskiego, Macierewicza i reszty kłamców nie zależy na wyzwoleniu. Może nawet wprost przeciwnie bo brną w coraz głębsze rejony oszustwa. A ostatnie poczynania Kaczyńskiego w sprawie bojkotu Euro to już jawna gra w ruskiej ekipie.
Może w końcu Polacy się obudzą i przepędzą ich tam skąd już Polsce nie będą szkodzić.
@Liberta
Jerzy Janicki napisał na podstawie tej historii scenariusz do filmu fabularnego „Umarłem, by żyć”. Wyreżyserował go Stanisław Jędryka w 1984 r. Po wojnie wuj z Saskiej Kępy został wykładowcą na ASP w Warszawie. Zakochał się szaleńczo w starszej siostrze Jasiewiczównie i natychmiast się z nią ożenił. Przeżyli razem 53 lata. Tomaszewski zmarł w 2000 r."
"Rajmund pracuje przez cały czas na kilku etatach. Najpierw wykłada na tzw. Sorbonie przy Politechnice Warszawskiej. Doucza świeżych kierowników i dyrektorów z partyjnego awansu, którym brakuje wykształcenia. Na pełen etat na Wydział Inżynierii Sanitarnej PW przechodzi w 1958 r. Równocześnie dorabia w biurach projektowych. Bardziej niż naukowcem jest jednak człowiekiem czynu. Niezmiernie w zrujnowanej stolicy cenionym. Bierze udział w prestiżowych warszawskich projektach. Żeby zaprojektować potrzebne instalacje w budowanej w Warszawie Ambasadzie USA, jedzie na szkolenia do Anglii i Holandii. W 1965 r. – także na kontrakt do Libii. Na takie zlecenia mogą w PRL liczyć tylko bardzo pewni ludzie. To był czas, gdy status materialny Braci znacznie przewyższał przeciętną podwórkową."
http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1505132,1,saga-rodu-kaczynskich.read
@Easy Rider:"proponowałbym bliżej przyjrzeć się p. A. Gargas"
Najmitka.
@Liberta
"Dziś 11 kwietnia 2010 roku zmarła w Warszawie Jadwiga Kaczyńska, matka byłego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Jarosław Kaczyńskiego. W czasie ..."
Zgadzam się, że na zdjęciach są dwie rózne kobiety.
@Liberta
Menda, męda.. aaa.. niech ich diabli wezmą.. :)
Pytania
09:02:53 – 09:03:51
Połączenie nawiązane przez Centrum Operacyjne
Minister Radosław Sikorski: Halo
Pracownik CO: Dzień dobry Panie Ministrze Centrum Operacyjne. Rozmawiałem przed chwilą z szefem konsulatu i z attache w Smoleńsku. Powiedzieli, że z wieży kontrolnej dostali informację, to było 15 minut temu, zdarzenie, że prawdopodobnie samolot zaczepił o drzewa przy lądowaniu i spadł.
MRS: Jezus Maria! (szept)"
15 minut wcześniej czyli o 8.48. A przecież pierwsza wersja dotyczyła 8.56. Dlaczego minister Sikorski przez prawie 2 tygodnie nie sprostował takiego kolosalnego "błędu"??
Ale czego oczekiwać od zadaniowanych męd?? Tyle co od wołu.. sztuki mięsa.
@Liberta:"Takiego szwindlu świat jeszcze nie widział."
@154 :"na Wawelu leza trumny z piaskiem z Wisly"
Sowiecka zemsta nie zna granic.
@154 12:16 "zlamanie dumy Polakow"
A Smoleńsk zamiast Katynia?
A wojny o Krzyż i podziały?
A oszkalowany Zachód?
.. i patrzcie jakimi jesteście durniami, wierzycie w coś czego nigdy nie było.. w pancerne brzozy, pijanych generałów, niewyszkolonych pilotów, rozkład armii..jesteście dnem.
I tylko MY możemy zaprowadzić u was porządek.
@Momotoro:"Signum Temporum"
@Free Your Mind