Wywiad z profesorem Mariuszem-Orionem Jędryskiem
Byłym głównym geologiem kraju, fragment:
"
- Jak, Pana zdaniem wygląda kwestia bezpieczeństwa energetycznego przy wydawaniu koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego? Ministerstwo Środowiska wydało do tej pory 101 koncesji 25 firmom. Niedawno media podały, że jedna piąta koncesji wydawanych na poszukiwanie w Polsce gazu łupkowego jest w rękach rosyjskich firm.
- To mocne pytanie. Sam intensywnie szukając inwestorów wydałem 11 koncesji na poszukiwania gazu łupkowego na sprzyjających przerwania koncesjonowania, przygotowania prawnego i organizacyjnego Polski do wydawania nowych koncesji i oczekiwania na wyniki, aby następne koncesje wydawać nie za setki tysięcy tylko setki milionów złotych. Wydanie czterem podmiotom, w kilkunastu jak najbardziej oddalonych od siebie miejscach koncesji miało na celu zapobieżenie podejmowania działań przez te podmioty poza wpływem czy poza kontrolą. Państwo było w ówczesnych czasach dobrym gwarantem zabezpieczenia interesu Polaków, które nadrabiało braki w ułomnym prawie. Bez nas i pełnej współpracy z Państwem firmy te po wykonaniu badań musiałyby albo przyjąć w 100 % nasze warunki albo zrezygnować ze starania się o eksploatację ze względu na zbyt małą skalę przedsięwzięcia w stosunku do koniecznych nakładów, czyli wyłącznie w oparciu o kalkulację ekonomiczną, a nie naciski polityczne. Firmy były pewne, że będą potraktowane uczciwie, bo podjęły jak na ówczesne czasy szaleńcze niemal ryzyko. Przy następnych koncesjach pojawiłyby się już zupełnie inne warunki organizacyjne i prawne – w pełni bezpieczne i kontrolowane przez Państwo na każdym etapie. Dziś najważniejsza sprawa z gazem łupkowym jest taka, że państwo utraciło nie tylko kontrolę nad handlem koncesjami, ale straciło także około 100 mld zł – za tyle powinno sprzedać resztę koncesji, a w sumie sprzedało za około 35 mln zł. Na koncesjach na eksploatację stracimy dużo więcej. Dlatego uważam, że Premier Tusk odwraca dziś uwagę od strat finansowych rzucając na rynek medialny sprawę możliwego zakupu koncesji przez Gazprom czy sprawy walki z lobby środowiskowym. Oba tematy, a szczególnie ten drugi są dziś absolutnie drugorzędne. Premier przekazuje w reklamówkach wyborczych, że wywalczą miliony więcej, „po znajomościach” (więc nie za darmo, bo znajomości zobowiązują) niż zrobi to PiS– ale w tym samym czasie rząd Tuska doprowadził do strat rzędu 100 mld złotych i ustawił nas na ścieżce strat wielokrotnie większych. To jest główny temat do natychmiastowej dyskusji. Media „łykają” aspekty środowiskowe, bohaterską walkę Premiera i sprawę Gazpromu. O przejęciu koncesji przez niepożądanych, blokujących wydobycie inwestorów alarmowałem publicznie 2 lata temu, a Pan Premier Tusk dostał półtora roku temu ode mnie list otwarty w tej sprawie. Od tego czasu wydano drugie tyle koncesji na tych samych tragicznych dla Polaków zasadach."
"
- Jak, Pana zdaniem wygląda kwestia bezpieczeństwa energetycznego przy wydawaniu koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego? Ministerstwo Środowiska wydało do tej pory 101 koncesji 25 firmom. Niedawno media podały, że jedna piąta koncesji wydawanych na poszukiwanie w Polsce gazu łupkowego jest w rękach rosyjskich firm.
- To mocne pytanie. Sam intensywnie szukając inwestorów wydałem 11 koncesji na poszukiwania gazu łupkowego na sprzyjających przerwania koncesjonowania, przygotowania prawnego i organizacyjnego Polski do wydawania nowych koncesji i oczekiwania na wyniki, aby następne koncesje wydawać nie za setki tysięcy tylko setki milionów złotych. Wydanie czterem podmiotom, w kilkunastu jak najbardziej oddalonych od siebie miejscach koncesji miało na celu zapobieżenie podejmowania działań przez te podmioty poza wpływem czy poza kontrolą. Państwo było w ówczesnych czasach dobrym gwarantem zabezpieczenia interesu Polaków, które nadrabiało braki w ułomnym prawie. Bez nas i pełnej współpracy z Państwem firmy te po wykonaniu badań musiałyby albo przyjąć w 100 % nasze warunki albo zrezygnować ze starania się o eksploatację ze względu na zbyt małą skalę przedsięwzięcia w stosunku do koniecznych nakładów, czyli wyłącznie w oparciu o kalkulację ekonomiczną, a nie naciski polityczne. Firmy były pewne, że będą potraktowane uczciwie, bo podjęły jak na ówczesne czasy szaleńcze niemal ryzyko. Przy następnych koncesjach pojawiłyby się już zupełnie inne warunki organizacyjne i prawne – w pełni bezpieczne i kontrolowane przez Państwo na każdym etapie. Dziś najważniejsza sprawa z gazem łupkowym jest taka, że państwo utraciło nie tylko kontrolę nad handlem koncesjami, ale straciło także około 100 mld zł – za tyle powinno sprzedać resztę koncesji, a w sumie sprzedało za około 35 mln zł. Na koncesjach na eksploatację stracimy dużo więcej. Dlatego uważam, że Premier Tusk odwraca dziś uwagę od strat finansowych rzucając na rynek medialny sprawę możliwego zakupu koncesji przez Gazprom czy sprawy walki z lobby środowiskowym. Oba tematy, a szczególnie ten drugi są dziś absolutnie drugorzędne. Premier przekazuje w reklamówkach wyborczych, że wywalczą miliony więcej, „po znajomościach” (więc nie za darmo, bo znajomości zobowiązują) niż zrobi to PiS– ale w tym samym czasie rząd Tuska doprowadził do strat rzędu 100 mld złotych i ustawił nas na ścieżce strat wielokrotnie większych. To jest główny temat do natychmiastowej dyskusji. Media „łykają” aspekty środowiskowe, bohaterską walkę Premiera i sprawę Gazpromu. O przejęciu koncesji przez niepożądanych, blokujących wydobycie inwestorów alarmowałem publicznie 2 lata temu, a Pan Premier Tusk dostał półtora roku temu ode mnie list otwarty w tej sprawie. Od tego czasu wydano drugie tyle koncesji na tych samych tragicznych dla Polaków zasadach."
"
- Jak, Pana zdaniem wygląda kwestia bezpieczeństwa energetycznego przy wydawaniu koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego? Ministerstwo Środowiska wydało do tej pory 101 koncesji 25 firmom. Niedawno media podały, że jedna piąta koncesji wydawanych na poszukiwanie w Polsce gazu łupkowego jest w rękach rosyjskich firm.
- To mocne pytanie. Sam intensywnie szukając inwestorów wydałem 11 koncesji na poszukiwania gazu łupkowego na sprzyjających przerwania koncesjonowania, przygotowania prawnego i organizacyjnego Polski do wydawania nowych koncesji i oczekiwania na wyniki, aby następne koncesje wydawać nie za setki tysięcy tylko setki milionów złotych. Wydanie czterem podmiotom, w kilkunastu jak najbardziej oddalonych od siebie miejscach koncesji miało na celu zapobieżenie podejmowania działań przez te podmioty poza wpływem czy poza kontrolą. Państwo było w ówczesnych czasach dobrym gwarantem zabezpieczenia interesu Polaków, które nadrabiało braki w ułomnym prawie. Bez nas i pełnej współpracy z Państwem firmy te po wykonaniu badań musiałyby albo przyjąć w 100 % nasze warunki albo zrezygnować ze starania się o eksploatację ze względu na zbyt małą skalę przedsięwzięcia w stosunku do koniecznych nakładów, czyli wyłącznie w oparciu o kalkulację ekonomiczną, a nie naciski polityczne. Firmy były pewne, że będą potraktowane uczciwie, bo podjęły jak na ówczesne czasy szaleńcze niemal ryzyko. Przy następnych koncesjach pojawiłyby się już zupełnie inne warunki organizacyjne i prawne – w pełni bezpieczne i kontrolowane przez Państwo na każdym etapie. Dziś najważniejsza sprawa z gazem łupkowym jest taka, że państwo utraciło nie tylko kontrolę nad handlem koncesjami, ale straciło także około 100 mld zł – za tyle powinno sprzedać resztę koncesji, a w sumie sprzedało za około 35 mln zł. Na koncesjach na eksploatację stracimy dużo więcej. Dlatego uważam, że Premier Tusk odwraca dziś uwagę od strat finansowych rzucając na rynek medialny sprawę możliwego zakupu koncesji przez Gazprom czy sprawy walki z lobby środowiskowym. Oba tematy, a szczególnie ten drugi są dziś absolutnie drugorzędne. Premier przekazuje w reklamówkach wyborczych, że wywalczą miliony więcej, „po znajomościach” (więc nie za darmo, bo znajomości zobowiązują) niż zrobi to PiS– ale w tym samym czasie rząd Tuska doprowadził do strat rzędu 100 mld złotych i ustawił nas na ścieżce strat wielokrotnie większych. To jest główny temat do natychmiastowej dyskusji. Media „łykają” aspekty środowiskowe, bohaterską walkę Premiera i sprawę Gazpromu. O przejęciu koncesji przez niepożądanych, blokujących wydobycie inwestorów alarmowałem publicznie 2 lata temu, a Pan Premier Tusk dostał półtora roku temu ode mnie list otwarty w tej sprawie. Od tego czasu wydano drugie tyle koncesji na tych samych tragicznych dla Polaków zasadach."
"
- Jak, Pana zdaniem wygląda kwestia bezpieczeństwa energetycznego przy wydawaniu koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego? Ministerstwo Środowiska wydało do tej pory 101 koncesji 25 firmom. Niedawno media podały, że jedna piąta koncesji wydawanych na poszukiwanie w Polsce gazu łupkowego jest w rękach rosyjskich firm.
- To mocne pytanie. Sam intensywnie szukając inwestorów wydałem 11 koncesji na poszukiwania gazu łupkowego na sprzyjających przerwania koncesjonowania, przygotowania prawnego i organizacyjnego Polski do wydawania nowych koncesji i oczekiwania na wyniki, aby następne koncesje wydawać nie za setki tysięcy tylko setki milionów złotych. Wydanie czterem podmiotom, w kilkunastu jak najbardziej oddalonych od siebie miejscach koncesji miało na celu zapobieżenie podejmowania działań przez te podmioty poza wpływem czy poza kontrolą. Państwo było w ówczesnych czasach dobrym gwarantem zabezpieczenia interesu Polaków, które nadrabiało braki w ułomnym prawie. Bez nas i pełnej współpracy z Państwem firmy te po wykonaniu badań musiałyby albo przyjąć w 100 % nasze warunki albo zrezygnować ze starania się o eksploatację ze względu na zbyt małą skalę przedsięwzięcia w stosunku do koniecznych nakładów, czyli wyłącznie w oparciu o kalkulację ekonomiczną, a nie naciski polityczne. Firmy były pewne, że będą potraktowane uczciwie, bo podjęły jak na ówczesne czasy szaleńcze niemal ryzyko. Przy następnych koncesjach pojawiłyby się już zupełnie inne warunki organizacyjne i prawne – w pełni bezpieczne i kontrolowane przez Państwo na każdym etapie. Dziś najważniejsza sprawa z gazem łupkowym jest taka, że państwo utraciło nie tylko kontrolę nad handlem koncesjami, ale straciło także około 100 mld zł – za tyle powinno sprzedać resztę koncesji, a w sumie sprzedało za około 35 mln zł. Na koncesjach na eksploatację stracimy dużo więcej. Dlatego uważam, że Premier Tusk odwraca dziś uwagę od strat finansowych rzucając na rynek medialny sprawę możliwego zakupu koncesji przez Gazprom czy sprawy walki z lobby środowiskowym. Oba tematy, a szczególnie ten drugi są dziś absolutnie drugorzędne. Premier przekazuje w reklamówkach wyborczych, że wywalczą miliony więcej, „po znajomościach” (więc nie za darmo, bo znajomości zobowiązują) niż zrobi to PiS– ale w tym samym czasie rząd Tuska doprowadził do strat rzędu 100 mld złotych i ustawił nas na ścieżce strat wielokrotnie większych. To jest główny temat do natychmiastowej dyskusji. Media „łykają” aspekty środowiskowe, bohaterską walkę Premiera i sprawę Gazpromu. O przejęciu koncesji przez niepożądanych, blokujących wydobycie inwestorów alarmowałem publicznie 2 lata temu, a Pan Premier Tusk dostał półtora roku temu ode mnie list otwarty w tej sprawie. Od tego czasu wydano drugie tyle koncesji na tych samych tragicznych dla Polaków zasadach."
"
- Jak, Pana zdaniem wygląda kwestia bezpieczeństwa energetycznego przy wydawaniu koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego? Ministerstwo Środowiska wydało do tej pory 101 koncesji 25 firmom. Niedawno media podały, że jedna piąta koncesji wydawanych na poszukiwanie w Polsce gazu łupkowego jest w rękach rosyjskich firm.
- To mocne pytanie. Sam intensywnie szukając inwestorów wydałem 11 koncesji na poszukiwania gazu łupkowego na sprzyjających przerwania koncesjonowania, przygotowania prawnego i organizacyjnego Polski do wydawania nowych koncesji i oczekiwania na wyniki, aby następne koncesje wydawać nie za setki tysięcy tylko setki milionów złotych. Wydanie czterem podmiotom, w kilkunastu jak najbardziej oddalonych od siebie miejscach koncesji miało na celu zapobieżenie podejmowania działań przez te podmioty poza wpływem czy poza kontrolą. Państwo było w ówczesnych czasach dobrym gwarantem zabezpieczenia interesu Polaków, które nadrabiało braki w ułomnym prawie. Bez nas i pełnej współpracy z Państwem firmy te po wykonaniu badań musiałyby albo przyjąć w 100 % nasze warunki albo zrezygnować ze starania się o eksploatację ze względu na zbyt małą skalę przedsięwzięcia w stosunku do koniecznych nakładów, czyli wyłącznie w oparciu o kalkulację ekonomiczną, a nie naciski polityczne. Firmy były pewne, że będą potraktowane uczciwie, bo podjęły jak na ówczesne czasy szaleńcze niemal ryzyko. Przy następnych koncesjach pojawiłyby się już zupełnie inne warunki organizacyjne i prawne – w pełni bezpieczne i kontrolowane przez Państwo na każdym etapie. Dziś najważniejsza sprawa z gazem łupkowym jest taka, że państwo utraciło nie tylko kontrolę nad handlem koncesjami, ale straciło także około 100 mld zł – za tyle powinno sprzedać resztę koncesji, a w sumie sprzedało za około 35 mln zł. Na koncesjach na eksploatację stracimy dużo więcej. Dlatego uważam, że Premier Tusk odwraca dziś uwagę od strat finansowych rzucając na rynek medialny sprawę możliwego zakupu koncesji przez Gazprom czy sprawy walki z lobby środowiskowym. Oba tematy, a szczególnie ten drugi są dziś absolutnie drugorzędne. Premier przekazuje w reklamówkach wyborczych, że wywalczą miliony więcej, „po znajomościach” (więc nie za darmo, bo znajomości zobowiązują) niż zrobi to PiS– ale w tym samym czasie rząd Tuska doprowadził do strat rzędu 100 mld złotych i ustawił nas na ścieżce strat wielokrotnie większych. To jest główny temat do natychmiastowej dyskusji. Media „łykają” aspekty środowiskowe, bohaterską walkę Premiera i sprawę Gazpromu. O przejęciu koncesji przez niepożądanych, blokujących wydobycie inwestorów alarmowałem publicznie 2 lata temu, a Pan Premier Tusk dostał półtora roku temu ode mnie list otwarty w tej sprawie. Od tego czasu wydano drugie tyle koncesji na tych samych tragicznych dla Polaków zasadach."
"
- Jak, Pana zdaniem wygląda kwestia bezpieczeństwa energetycznego przy wydawaniu koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego? Ministerstwo Środowiska wydało do tej pory 101 koncesji 25 firmom. Niedawno media podały, że jedna piąta koncesji wydawanych na poszukiwanie w Polsce gazu łupkowego jest w rękach rosyjskich firm.
- To mocne pytanie. Sam intensywnie szukając inwestorów wydałem 11 koncesji na poszukiwania gazu łupkowego na sprzyjających przerwania koncesjonowania, przygotowania prawnego i organizacyjnego Polski do wydawania nowych koncesji i oczekiwania na wyniki, aby następne koncesje wydawać nie za setki tysięcy tylko setki milionów złotych. Wydanie czterem podmiotom, w kilkunastu jak najbardziej oddalonych od siebie miejscach koncesji miało na celu zapobieżenie podejmowania działań przez te podmioty poza wpływem czy poza kontrolą. Państwo było w ówczesnych czasach dobrym gwarantem zabezpieczenia interesu Polaków, które nadrabiało braki w ułomnym prawie. Bez nas i pełnej współpracy z Państwem firmy te po wykonaniu badań musiałyby albo przyjąć w 100 % nasze warunki albo zrezygnować ze starania się o eksploatację ze względu na zbyt małą skalę przedsięwzięcia w stosunku do koniecznych nakładów, czyli wyłącznie w oparciu o kalkulację ekonomiczną, a nie naciski polityczne. Firmy były pewne, że będą potraktowane uczciwie, bo podjęły jak na ówczesne czasy szaleńcze niemal ryzyko. Przy następnych koncesjach pojawiłyby się już zupełnie inne warunki organizacyjne i prawne – w pełni bezpieczne i kontrolowane przez Państwo na każdym etapie. Dziś najważniejsza sprawa z gazem łupkowym jest taka, że państwo utraciło nie tylko kontrolę nad handlem koncesjami, ale straciło także około 100 mld zł – za tyle powinno sprzedać resztę koncesji, a w sumie sprzedało za około 35 mln zł. Na koncesjach na eksploatację stracimy dużo więcej. Dlatego uważam, że Premier Tusk odwraca dziś uwagę od strat finansowych rzucając na rynek medialny sprawę możliwego zakupu koncesji przez Gazprom czy sprawy walki z lobby środowiskowym. Oba tematy, a szczególnie ten drugi są dziś absolutnie drugorzędne. Premier przekazuje w reklamówkach wyborczych, że wywalczą miliony więcej, „po znajomościach” (więc nie za darmo, bo znajomości zobowiązują) niż zrobi to PiS– ale w tym samym czasie rząd Tuska doprowadził do strat rzędu 100 mld złotych i ustawił nas na ścieżce strat wielokrotnie większych. To jest główny temat do natychmiastowej dyskusji. Media „łykają” aspekty środowiskowe, bohaterską walkę Premiera i sprawę Gazpromu. O przejęciu koncesji przez niepożądanych, blokujących wydobycie inwestorów alarmowałem publicznie 2 lata temu, a Pan Premier Tusk dostał półtora roku temu ode mnie list otwarty w tej sprawie. Od tego czasu wydano drugie tyle koncesji na tych samych tragicznych dla Polaków zasadach."
Przygryzłem sobie język, moja pomyłka. Skomentowałem sam tytuł. Myślałem że idzie tu o pewnego Tomka magistra redaktora. Po tym jak się publicznie ośmieszył pewnie teraz HIS GETTING MAD.
@Pyza
"...Szczerze powiedziawszy, nie bardzo śledzę te ruchawki, nie j a r a j ą mnie - jeszcze! - politycznie"
Kiedy nie leje się jucha albo nie ma antysemityzmu to faktycznie nudy i nie ma się czym podjarać ani podruchać. Wampirze.
- czuwaj
@Alex_Zaraza
@C.K.NogiZaPas
Pańskie ryciny to też Twoja subiektywna opinia, Panie nogizapas.
-czuwaj zuchu
@MiddleFinger
@mundry
"Przecież dopiero co Naród was olał"
- taki sam mundry ten naród jak ty sam szmondaku,
- czuwaj zuchu.
@jaroslaw834
"Ja Pana rozumiem, ale niech i Pan zrozumie mnie .... NIECH PAN ZROZUMIE CZŁOWIEKA BEZSILNIE WKURWIONEGO !"
- w stu procentach podzielam wkurwienie,
- czuwaj
@ŚRODKOWYPALEC
@14metrowyhummer
@1maud
Byłym głównym geologiem kraju, fragment:
"
- Jak, Pana zdaniem wygląda kwestia bezpieczeństwa energetycznego przy wydawaniu koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego? Ministerstwo Środowiska wydało do tej pory 101 koncesji 25 firmom. Niedawno media podały, że jedna piąta koncesji wydawanych na poszukiwanie w Polsce gazu łupkowego jest w rękach rosyjskich firm.
- To mocne pytanie. Sam intensywnie szukając inwestorów wydałem 11 koncesji na poszukiwania gazu łupkowego na sprzyjających przerwania koncesjonowania, przygotowania prawnego i organizacyjnego Polski do wydawania nowych koncesji i oczekiwania na wyniki, aby następne koncesje wydawać nie za setki tysięcy tylko setki milionów złotych. Wydanie czterem podmiotom, w kilkunastu jak najbardziej oddalonych od siebie miejscach koncesji miało na celu zapobieżenie podejmowania działań przez te podmioty poza wpływem czy poza kontrolą. Państwo było w ówczesnych czasach dobrym gwarantem zabezpieczenia interesu Polaków, które nadrabiało braki w ułomnym prawie. Bez nas i pełnej współpracy z Państwem firmy te po wykonaniu badań musiałyby albo przyjąć w 100 % nasze warunki albo zrezygnować ze starania się o eksploatację ze względu na zbyt małą skalę przedsięwzięcia w stosunku do koniecznych nakładów, czyli wyłącznie w oparciu o kalkulację ekonomiczną, a nie naciski polityczne. Firmy były pewne, że będą potraktowane uczciwie, bo podjęły jak na ówczesne czasy szaleńcze niemal ryzyko. Przy następnych koncesjach pojawiłyby się już zupełnie inne warunki organizacyjne i prawne – w pełni bezpieczne i kontrolowane przez Państwo na każdym etapie. Dziś najważniejsza sprawa z gazem łupkowym jest taka, że państwo utraciło nie tylko kontrolę nad handlem koncesjami, ale straciło także około 100 mld zł – za tyle powinno sprzedać resztę koncesji, a w sumie sprzedało za około 35 mln zł. Na koncesjach na eksploatację stracimy dużo więcej. Dlatego uważam, że Premier Tusk odwraca dziś uwagę od strat finansowych rzucając na rynek medialny sprawę możliwego zakupu koncesji przez Gazprom czy sprawy walki z lobby środowiskowym. Oba tematy, a szczególnie ten drugi są dziś absolutnie drugorzędne. Premier przekazuje w reklamówkach wyborczych, że wywalczą miliony więcej, „po znajomościach” (więc nie za darmo, bo znajomości zobowiązują) niż zrobi to PiS– ale w tym samym czasie rząd Tuska doprowadził do strat rzędu 100 mld złotych i ustawił nas na ścieżce strat wielokrotnie większych. To jest główny temat do natychmiastowej dyskusji. Media „łykają” aspekty środowiskowe, bohaterską walkę Premiera i sprawę Gazpromu. O przejęciu koncesji przez niepożądanych, blokujących wydobycie inwestorów alarmowałem publicznie 2 lata temu, a Pan Premier Tusk dostał półtora roku temu ode mnie list otwarty w tej sprawie. Od tego czasu wydano drugie tyle koncesji na tych samych tragicznych dla Polaków zasadach."
cały wywiad tu:
http://srodowisko.ekologia.pl/wywiady/Gaz-lupkowy-a-bezpieczenstwo-energetyczne-Polski-Wywiad-z-Mariuszem-Orionem-Jedryskiem,16053.html
- wklejam to dziś już po raz kolejny
- czuwaj
@Alikhan
http://srodowisko.ekologia.pl/wywiady/Gaz-lupkowy-a-bezpieczenstwo-energetyczne-Polski-Wywiad-z-Mariuszem-Orionem-Jedryskiem,16053.html
@Alikhan
http://srodowisko.ekologia.pl/wywiady/Gaz-lupkowy-a-bezpieczenstwo-energetyczne-Polski-Wywiad-z-Mariuszem-Orionem-Jedryskiem,16053.html
@Alikhan
http://srodowisko.ekologia.pl/wywiady/Gaz-lupkowy-a-bezpieczenstwo-energetyczne-Polski-Wywiad-z-Mariuszem-Orionem-Jedryskiem,16053.html
@Alikhan
http://srodowisko.ekologia.pl/wywiady/Gaz-lupkowy-a-bezpieczenstwo-energetyczne-Polski-Wywiad-z-Mariuszem-Orionem-Jedryskiem,16053.html
@Alikhan
http://srodowisko.ekologia.pl/wywiady/Gaz-lupkowy-a-bezpieczenstwo-energetyczne-Polski-Wywiad-z-Mariuszem-Orionem-Jedryskiem,16053.html
Wywiad z profesorem Mariuszem-Orionem Jędryskiem
"
- Jak, Pana zdaniem wygląda kwestia bezpieczeństwa energetycznego przy wydawaniu koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego? Ministerstwo Środowiska wydało do tej pory 101 koncesji 25 firmom. Niedawno media podały, że jedna piąta koncesji wydawanych na poszukiwanie w Polsce gazu łupkowego jest w rękach rosyjskich firm.
- To mocne pytanie. Sam intensywnie szukając inwestorów wydałem 11 koncesji na poszukiwania gazu łupkowego na sprzyjających przerwania koncesjonowania, przygotowania prawnego i organizacyjnego Polski do wydawania nowych koncesji i oczekiwania na wyniki, aby następne koncesje wydawać nie za setki tysięcy tylko setki milionów złotych. Wydanie czterem podmiotom, w kilkunastu jak najbardziej oddalonych od siebie miejscach koncesji miało na celu zapobieżenie podejmowania działań przez te podmioty poza wpływem czy poza kontrolą. Państwo było w ówczesnych czasach dobrym gwarantem zabezpieczenia interesu Polaków, które nadrabiało braki w ułomnym prawie. Bez nas i pełnej współpracy z Państwem firmy te po wykonaniu badań musiałyby albo przyjąć w 100 % nasze warunki albo zrezygnować ze starania się o eksploatację ze względu na zbyt małą skalę przedsięwzięcia w stosunku do koniecznych nakładów, czyli wyłącznie w oparciu o kalkulację ekonomiczną, a nie naciski polityczne. Firmy były pewne, że będą potraktowane uczciwie, bo podjęły jak na ówczesne czasy szaleńcze niemal ryzyko. Przy następnych koncesjach pojawiłyby się już zupełnie inne warunki organizacyjne i prawne – w pełni bezpieczne i kontrolowane przez Państwo na każdym etapie. Dziś najważniejsza sprawa z gazem łupkowym jest taka, że państwo utraciło nie tylko kontrolę nad handlem koncesjami, ale straciło także około 100 mld zł – za tyle powinno sprzedać resztę koncesji, a w sumie sprzedało za około 35 mln zł. Na koncesjach na eksploatację stracimy dużo więcej. Dlatego uważam, że Premier Tusk odwraca dziś uwagę od strat finansowych rzucając na rynek medialny sprawę możliwego zakupu koncesji przez Gazprom czy sprawy walki z lobby środowiskowym. Oba tematy, a szczególnie ten drugi są dziś absolutnie drugorzędne. Premier przekazuje w reklamówkach wyborczych, że wywalczą miliony więcej, „po znajomościach” (więc nie za darmo, bo znajomości zobowiązują) niż zrobi to PiS– ale w tym samym czasie rząd Tuska doprowadził do strat rzędu 100 mld złotych i ustawił nas na ścieżce strat wielokrotnie większych. To jest główny temat do natychmiastowej dyskusji. Media „łykają” aspekty środowiskowe, bohaterską walkę Premiera i sprawę Gazpromu. O przejęciu koncesji przez niepożądanych, blokujących wydobycie inwestorów alarmowałem publicznie 2 lata temu, a Pan Premier Tusk dostał półtora roku temu ode mnie list otwarty w tej sprawie. Od tego czasu wydano drugie tyle koncesji na tych samych tragicznych dla Polaków zasadach."
- i co premier nam załatwił po znajomości?
Wywiad z profesorem Mariuszem-Orionem Jędryskiem
"
- Jak, Pana zdaniem wygląda kwestia bezpieczeństwa energetycznego przy wydawaniu koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego? Ministerstwo Środowiska wydało do tej pory 101 koncesji 25 firmom. Niedawno media podały, że jedna piąta koncesji wydawanych na poszukiwanie w Polsce gazu łupkowego jest w rękach rosyjskich firm.
- To mocne pytanie. Sam intensywnie szukając inwestorów wydałem 11 koncesji na poszukiwania gazu łupkowego na sprzyjających przerwania koncesjonowania, przygotowania prawnego i organizacyjnego Polski do wydawania nowych koncesji i oczekiwania na wyniki, aby następne koncesje wydawać nie za setki tysięcy tylko setki milionów złotych. Wydanie czterem podmiotom, w kilkunastu jak najbardziej oddalonych od siebie miejscach koncesji miało na celu zapobieżenie podejmowania działań przez te podmioty poza wpływem czy poza kontrolą. Państwo było w ówczesnych czasach dobrym gwarantem zabezpieczenia interesu Polaków, które nadrabiało braki w ułomnym prawie. Bez nas i pełnej współpracy z Państwem firmy te po wykonaniu badań musiałyby albo przyjąć w 100 % nasze warunki albo zrezygnować ze starania się o eksploatację ze względu na zbyt małą skalę przedsięwzięcia w stosunku do koniecznych nakładów, czyli wyłącznie w oparciu o kalkulację ekonomiczną, a nie naciski polityczne. Firmy były pewne, że będą potraktowane uczciwie, bo podjęły jak na ówczesne czasy szaleńcze niemal ryzyko. Przy następnych koncesjach pojawiłyby się już zupełnie inne warunki organizacyjne i prawne – w pełni bezpieczne i kontrolowane przez Państwo na każdym etapie. Dziś najważniejsza sprawa z gazem łupkowym jest taka, że państwo utraciło nie tylko kontrolę nad handlem koncesjami, ale straciło także około 100 mld zł – za tyle powinno sprzedać resztę koncesji, a w sumie sprzedało za około 35 mln zł. Na koncesjach na eksploatację stracimy dużo więcej. Dlatego uważam, że Premier Tusk odwraca dziś uwagę od strat finansowych rzucając na rynek medialny sprawę możliwego zakupu koncesji przez Gazprom czy sprawy walki z lobby środowiskowym. Oba tematy, a szczególnie ten drugi są dziś absolutnie drugorzędne. Premier przekazuje w reklamówkach wyborczych, że wywalczą miliony więcej, „po znajomościach” (więc nie za darmo, bo znajomości zobowiązują) niż zrobi to PiS– ale w tym samym czasie rząd Tuska doprowadził do strat rzędu 100 mld złotych i ustawił nas na ścieżce strat wielokrotnie większych. To jest główny temat do natychmiastowej dyskusji. Media „łykają” aspekty środowiskowe, bohaterską walkę Premiera i sprawę Gazpromu. O przejęciu koncesji przez niepożądanych, blokujących wydobycie inwestorów alarmowałem publicznie 2 lata temu, a Pan Premier Tusk dostał półtora roku temu ode mnie list otwarty w tej sprawie. Od tego czasu wydano drugie tyle koncesji na tych samych tragicznych dla Polaków zasadach."
- i co premier nam załatwił po znajomości?
Wywiad z profesorem Mariuszem-Orionem Jędryskiem
"
- Jak, Pana zdaniem wygląda kwestia bezpieczeństwa energetycznego przy wydawaniu koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego? Ministerstwo Środowiska wydało do tej pory 101 koncesji 25 firmom. Niedawno media podały, że jedna piąta koncesji wydawanych na poszukiwanie w Polsce gazu łupkowego jest w rękach rosyjskich firm.
- To mocne pytanie. Sam intensywnie szukając inwestorów wydałem 11 koncesji na poszukiwania gazu łupkowego na sprzyjających przerwania koncesjonowania, przygotowania prawnego i organizacyjnego Polski do wydawania nowych koncesji i oczekiwania na wyniki, aby następne koncesje wydawać nie za setki tysięcy tylko setki milionów złotych. Wydanie czterem podmiotom, w kilkunastu jak najbardziej oddalonych od siebie miejscach koncesji miało na celu zapobieżenie podejmowania działań przez te podmioty poza wpływem czy poza kontrolą. Państwo było w ówczesnych czasach dobrym gwarantem zabezpieczenia interesu Polaków, które nadrabiało braki w ułomnym prawie. Bez nas i pełnej współpracy z Państwem firmy te po wykonaniu badań musiałyby albo przyjąć w 100 % nasze warunki albo zrezygnować ze starania się o eksploatację ze względu na zbyt małą skalę przedsięwzięcia w stosunku do koniecznych nakładów, czyli wyłącznie w oparciu o kalkulację ekonomiczną, a nie naciski polityczne. Firmy były pewne, że będą potraktowane uczciwie, bo podjęły jak na ówczesne czasy szaleńcze niemal ryzyko. Przy następnych koncesjach pojawiłyby się już zupełnie inne warunki organizacyjne i prawne – w pełni bezpieczne i kontrolowane przez Państwo na każdym etapie. Dziś najważniejsza sprawa z gazem łupkowym jest taka, że państwo utraciło nie tylko kontrolę nad handlem koncesjami, ale straciło także około 100 mld zł – za tyle powinno sprzedać resztę koncesji, a w sumie sprzedało za około 35 mln zł. Na koncesjach na eksploatację stracimy dużo więcej. Dlatego uważam, że Premier Tusk odwraca dziś uwagę od strat finansowych rzucając na rynek medialny sprawę możliwego zakupu koncesji przez Gazprom czy sprawy walki z lobby środowiskowym. Oba tematy, a szczególnie ten drugi są dziś absolutnie drugorzędne. Premier przekazuje w reklamówkach wyborczych, że wywalczą miliony więcej, „po znajomościach” (więc nie za darmo, bo znajomości zobowiązują) niż zrobi to PiS– ale w tym samym czasie rząd Tuska doprowadził do strat rzędu 100 mld złotych i ustawił nas na ścieżce strat wielokrotnie większych. To jest główny temat do natychmiastowej dyskusji. Media „łykają” aspekty środowiskowe, bohaterską walkę Premiera i sprawę Gazpromu. O przejęciu koncesji przez niepożądanych, blokujących wydobycie inwestorów alarmowałem publicznie 2 lata temu, a Pan Premier Tusk dostał półtora roku temu ode mnie list otwarty w tej sprawie. Od tego czasu wydano drugie tyle koncesji na tych samych tragicznych dla Polaków zasadach."
- i co premier nam załatwił po znajomości?
Wywiad z profesorem Mariuszem-Orionem Jędryskiem
"
- Jak, Pana zdaniem wygląda kwestia bezpieczeństwa energetycznego przy wydawaniu koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego? Ministerstwo Środowiska wydało do tej pory 101 koncesji 25 firmom. Niedawno media podały, że jedna piąta koncesji wydawanych na poszukiwanie w Polsce gazu łupkowego jest w rękach rosyjskich firm.
- To mocne pytanie. Sam intensywnie szukając inwestorów wydałem 11 koncesji na poszukiwania gazu łupkowego na sprzyjających przerwania koncesjonowania, przygotowania prawnego i organizacyjnego Polski do wydawania nowych koncesji i oczekiwania na wyniki, aby następne koncesje wydawać nie za setki tysięcy tylko setki milionów złotych. Wydanie czterem podmiotom, w kilkunastu jak najbardziej oddalonych od siebie miejscach koncesji miało na celu zapobieżenie podejmowania działań przez te podmioty poza wpływem czy poza kontrolą. Państwo było w ówczesnych czasach dobrym gwarantem zabezpieczenia interesu Polaków, które nadrabiało braki w ułomnym prawie. Bez nas i pełnej współpracy z Państwem firmy te po wykonaniu badań musiałyby albo przyjąć w 100 % nasze warunki albo zrezygnować ze starania się o eksploatację ze względu na zbyt małą skalę przedsięwzięcia w stosunku do koniecznych nakładów, czyli wyłącznie w oparciu o kalkulację ekonomiczną, a nie naciski polityczne. Firmy były pewne, że będą potraktowane uczciwie, bo podjęły jak na ówczesne czasy szaleńcze niemal ryzyko. Przy następnych koncesjach pojawiłyby się już zupełnie inne warunki organizacyjne i prawne – w pełni bezpieczne i kontrolowane przez Państwo na każdym etapie. Dziś najważniejsza sprawa z gazem łupkowym jest taka, że państwo utraciło nie tylko kontrolę nad handlem koncesjami, ale straciło także około 100 mld zł – za tyle powinno sprzedać resztę koncesji, a w sumie sprzedało za około 35 mln zł. Na koncesjach na eksploatację stracimy dużo więcej. Dlatego uważam, że Premier Tusk odwraca dziś uwagę od strat finansowych rzucając na rynek medialny sprawę możliwego zakupu koncesji przez Gazprom czy sprawy walki z lobby środowiskowym. Oba tematy, a szczególnie ten drugi są dziś absolutnie drugorzędne. Premier przekazuje w reklamówkach wyborczych, że wywalczą miliony więcej, „po znajomościach” (więc nie za darmo, bo znajomości zobowiązują) niż zrobi to PiS– ale w tym samym czasie rząd Tuska doprowadził do strat rzędu 100 mld złotych i ustawił nas na ścieżce strat wielokrotnie większych. To jest główny temat do natychmiastowej dyskusji. Media „łykają” aspekty środowiskowe, bohaterską walkę Premiera i sprawę Gazpromu. O przejęciu koncesji przez niepożądanych, blokujących wydobycie inwestorów alarmowałem publicznie 2 lata temu, a Pan Premier Tusk dostał półtora roku temu ode mnie list otwarty w tej sprawie. Od tego czasu wydano drugie tyle koncesji na tych samych tragicznych dla Polaków zasadach."
- i co premier nam załatwił po znajomości?
Wywiad z profesorem Mariuszem-Orionem Jędryskiem
"
- Jak, Pana zdaniem wygląda kwestia bezpieczeństwa energetycznego przy wydawaniu koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego? Ministerstwo Środowiska wydało do tej pory 101 koncesji 25 firmom. Niedawno media podały, że jedna piąta koncesji wydawanych na poszukiwanie w Polsce gazu łupkowego jest w rękach rosyjskich firm.
- To mocne pytanie. Sam intensywnie szukając inwestorów wydałem 11 koncesji na poszukiwania gazu łupkowego na sprzyjających przerwania koncesjonowania, przygotowania prawnego i organizacyjnego Polski do wydawania nowych koncesji i oczekiwania na wyniki, aby następne koncesje wydawać nie za setki tysięcy tylko setki milionów złotych. Wydanie czterem podmiotom, w kilkunastu jak najbardziej oddalonych od siebie miejscach koncesji miało na celu zapobieżenie podejmowania działań przez te podmioty poza wpływem czy poza kontrolą. Państwo było w ówczesnych czasach dobrym gwarantem zabezpieczenia interesu Polaków, które nadrabiało braki w ułomnym prawie. Bez nas i pełnej współpracy z Państwem firmy te po wykonaniu badań musiałyby albo przyjąć w 100 % nasze warunki albo zrezygnować ze starania się o eksploatację ze względu na zbyt małą skalę przedsięwzięcia w stosunku do koniecznych nakładów, czyli wyłącznie w oparciu o kalkulację ekonomiczną, a nie naciski polityczne. Firmy były pewne, że będą potraktowane uczciwie, bo podjęły jak na ówczesne czasy szaleńcze niemal ryzyko. Przy następnych koncesjach pojawiłyby się już zupełnie inne warunki organizacyjne i prawne – w pełni bezpieczne i kontrolowane przez Państwo na każdym etapie. Dziś najważniejsza sprawa z gazem łupkowym jest taka, że państwo utraciło nie tylko kontrolę nad handlem koncesjami, ale straciło także około 100 mld zł – za tyle powinno sprzedać resztę koncesji, a w sumie sprzedało za około 35 mln zł. Na koncesjach na eksploatację stracimy dużo więcej. Dlatego uważam, że Premier Tusk odwraca dziś uwagę od strat finansowych rzucając na rynek medialny sprawę możliwego zakupu koncesji przez Gazprom czy sprawy walki z lobby środowiskowym. Oba tematy, a szczególnie ten drugi są dziś absolutnie drugorzędne. Premier przekazuje w reklamówkach wyborczych, że wywalczą miliony więcej, „po znajomościach” (więc nie za darmo, bo znajomości zobowiązują) niż zrobi to PiS– ale w tym samym czasie rząd Tuska doprowadził do strat rzędu 100 mld złotych i ustawił nas na ścieżce strat wielokrotnie większych. To jest główny temat do natychmiastowej dyskusji. Media „łykają” aspekty środowiskowe, bohaterską walkę Premiera i sprawę Gazpromu. O przejęciu koncesji przez niepożądanych, blokujących wydobycie inwestorów alarmowałem publicznie 2 lata temu, a Pan Premier Tusk dostał półtora roku temu ode mnie list otwarty w tej sprawie. Od tego czasu wydano drugie tyle koncesji na tych samych tragicznych dla Polaków zasadach."
- i co premier nam załatwił po znajomości?
@Rolex
- czuwaj