Ironicznie to będzie dopiero jak premier Tusk wystąpi na jakiejś bliskiej czasowo konferencji i oświadczy, że przychodzi mu pierwszy raz od o siedmiu lat zgodzić się z prezesem Kaczyńskim i przyłącza Polskę do bojkotu. Po tych tam ACTA i reformie emerytalnej wszystko wydaje możliwe. Czy w ten to sposób premier stanie na czele opozycji ? Chwilowo, ale sobie stanie.
Zgadzam się z autorem. Propozycja PiS wydaje się nawet jakby kuriozalna. Udział Ukrainy w EURO można prędzej wykorzystać jako nieustanną możliwość nacisku i przypomnień o dręczonej Tymoszenko i złym traktowaniu opozycji.
Czy tam PiS nikt nie zadał sobie pewnych pytań ? Przecież sprawa Tymoszenko może być rozgrywana przez Janukowycz wspólnie z Rosjanami. A te ostatnie wybuchy bomb ? Rosjanie, a wcześniej sowieci mieli wyraźną umiejętność do tworzenia rozległych w czasie i przestrzeni skomplikowanych intryg. Propozycja PiS to nie tylko oddanie Ukrainy Putinowi, ale i droga do kolejnego poważnego spadku i tak już nadszarpniętego prestiżu Polski. No i jeszcze ściślejszej współpracy Rosjan z "zachodem".
Od dawna niby jest wiadomym, że relacja Ziobro-Kurski to relacja typu szef partii i jego kreator. Czy ten układ pozostanie do eurowyborów ? Chyba zbyt ryzykowna byłaby teraz zmiana bo praktycznie zniszczyłaby i tak skromny dorobek całej grupy z SP.
W każdym razie Autorka w SPZZ przykopała zdrowo.
To dobrze, że ubędzie jeden z przydupasów kanclerz Merkel. Inni jednak pozostaną i trzymać się będą tam mocno. Ale taki wyłom i to na szczytach mile jest widziany.
Sprawa smoleńska jest swoistym szachem politycznym. Strona Polska, ta rządowa, nie ma ruchu bo zabrnęła w ślepą uliczkę. Zgoda pełna co do dwóch rodzajów Polaków w psyche Putina, czyli tych których się nienawidzi i tych którymi się gardzi. Celem Rosji jest zdezawuowanie Polski jako ważnego państwa w Europie i UE. Tego raczej obecni władcy nie rozumieli i nie wiem czy nadal rozumieją. Dlatego polityka rosyjska obecnego rządu poniosła tu porażkę. Plany w planach, rozgrywki w rozgrywkach. Smoleńsk przyniósł dwie rzeczy oczekiwane przez Rosjan. Wyniszczający konflikt wewnętrzny w Polsce i jej brak wiarygodności jako państwa walczącego o swe interesy czy własną racje stanu. Miłe gesty i klepanie po plecach to tani teatr i przynęta. "Pjar" jako prezent dla "pjarowców", a prawdziwe interesy są dla poważnych politycznych biznesmenów.
Ja się jednak do partii pana Mazurka bym nie zapisał. Nie dlatego, że jestem wyznawcą sekty smoleńskiej i wyznawcą bożka Jarosława. Nie jestem. Stan obecny spraw smoleńskich zawdzięczamy temu, że najprawdopodobniej rzetelne śledztwo, większy udział państwa polskiego w prowadzonych na terenie Rosji działaniach śledczych, komisja międzynarodowa, musiałyby wzmocnić PiS i osłabić stronę rządową, koalicję, itd.. Tymczasem PiS zepchnięte do narożnika znalazło tubę by zaistnieć i o tym istnieniu ciągle przypominać. Skądinąd słusznie, choć ryk może jest przerażający. Mam tylko takie przekonanie, ze gdyby było normalniej i demokratyczniej, to partia pana Mazurka nie miałaby sensu, PiS przez tubę by nie ryczało, a wszystko odbyło się kulturalnie i zgodnie z racja stanu.
No tak. Na koniec okaże się, że euro i UE w obecnej postaci to kosztowne fiasko dla większości i dobry interes dla kilku uczestników. Koniec będzie wtedy gdy tych kilku cwaniaków znajdzie sposób i okoliczność by wyjść z imprezy bez specjalnego szwanku. Najzabawniejsze będzie gdy wyjdą niepostrzeżenie na sposób angielski, a wyrolowani jak zwykle nic nie zauważą. Może to wychodzenie już następuje ?
Autorze ! Mocne państwo dla ciebie będzie zapewne wtedy gdy Rosjanie nie tylko wypucują wszystkie pozostałe w ich gestii szczątki tupolewa, ale i gdy zamiast nich zaoferują Polsce jakiegoś całego tupolewa. I to świeżo po przeglądzie w Samarze. W końcu nie od dziś z policzka usiłuje się czynić pieszczotę.
Po lekturze arcydziełka mam wrażenie zapoznania się z dewaluacją myśli. Otóż wspomniane podobieństwa nie oznaczają pewnie odwzorowania PRL-u w III RP dosłownie i jak 1:1. Autorzy takich porównań mają na myśli jakieś archetypowe wzorce wyssane z PRL-u, a rozwijane w ciałku nowych realiów III RP. Stąd też pojawia się teza o polskim społeczeństwie jako społeczeństwie postkolonialnym. Bardzo ciekawa to rzecz do rozważań prasowych, osobistych i w ogóle. W końcu człowiek szuka nieustannie klucza do rozumienia i opisywania świata co go dostał do własnego bytowania, wypowiada się bo też ma i demokrację. Skoro ma tą ostatnią to czemu ma zamknąć twarz czego się czasem wymaga ?
Przypomniała mi się pewna przypowieść. Nie ważne z jakiego kręgu kulturowego ona pochodzi. Zostawia jednak coś do przemyślenia.
Dawno temu, na jakimś statku, podróżował pewien kupiec. Usłyszał on jak banda rzezimieszków w przebraniu, obecna na wspomnianym statku, planuje zabicie większości załogi i pasażerów by przejąć bagaże i statek. Kupiec w nocy, gdy zasnęli, pozwolił sobie wysłać ich w inny świat. Po zakończeniu podróży, targany wyrzutami sumienia, udał się do pewnego świętego męża. Ten gdy go wysłuchał rzekł kupcowi, że tych wyrzutów sumienia mieć nie powinien. Po pierwsze uchronił wielu ludzi przed niespodziewaną i złą śmiercią. Po drugie uchronił rzezimieszków przed popełnieniem straszliwego czynu, grzechu.
Morał z tego taki, że w tym świecie wybiera się nader często pomiędzy złem mniejszym, a większym. Dobrego rozwiązania brak, w notce również.
Osobiście słyszałem takowe teorie, ze generał Błasik sam odczytywał wskazanie wysokościomierza barycznego, bo piloci podobno nie umieli. Słyszałem tez o krwi na rekach sp. Prezydenta. Czytałem nawet wierszyki na niektórych portalach jak to jeden brat wysłał na śmierć drugiego. Większość chyba wie lub może wyczuwa jak naprawdę to było. Powoli, powoli zbliżamy się to prawdy. I to jest i będzie bolesne dla wszystkich. Chyba ta prawda podzieli nas na długie lata, choćby na tych z empatią i tych "wrażliwych inaczej".
Kolejny akt spektaklu. W przerwach można poganiać z receptami. Albo jakoś odwrotnie. Wszystko już jedno, bo i tak wychodzi na to samo. Czy w następnych dniach będą grali o cyrulikach, weterynarzach, winiarzach, gorzelnikach, a może o cyklistach ?
Pisze się tam komentarz coraz rzadziej, a często i on jest represjonowany mimo niewinnej ironii, gdzieżby złośliwości. No, ale ostatnio,na szczęście, obrodziło innymi portalowymi inicjatywami łypiącymi przyjemnie z prawej strony.
Groteska, absurd i niemalże już patologiczne kłamstwa i dezinformacje. Takim państwem się stajemy. Po problemach w kolejnictwie, służbie zdrowia, spodziewanych w ZUS-sie, drogich stadionach i drogach wszelakich, zapowiedziach zielonego dobrobytu i "ekspoze" nad niemal czarną przepaścią oraz diabli wiedza po czym jeszcze, szczyty beznadziejności wydawały się blisko, a jednak. Ciekawe w co tu jeszcze można zainwestować oprócz głupoty w którą inwestuje się nie mało i to codziennie. I to tylko przynosi spodziewane efekty. Znaczy, póki co. W końcu może i głupota się zezłości ?
Trybunał Stanu ? Co na to ofiary stanu wojennego ? Były takie. Tu przecież nie chodzi o rzekome nadużycie władzy i łamanie prawa, jak to się preparuje obecnie. Tu chodzi o śmierć i życie wielu ludzi. Autor jakby tego nie dostrzega. Dla wielu był jednak to związek przestępczy ludzi zakochanych w swojej władzy i bez wyobraźni, że może być inaczej.
Autorka
Autor
Czy tam PiS nikt nie zadał sobie pewnych pytań ? Przecież sprawa Tymoszenko może być rozgrywana przez Janukowycz wspólnie z Rosjanami. A te ostatnie wybuchy bomb ? Rosjanie, a wcześniej sowieci mieli wyraźną umiejętność do tworzenia rozległych w czasie i przestrzeni skomplikowanych intryg. Propozycja PiS to nie tylko oddanie Ukrainy Putinowi, ale i droga do kolejnego poważnego spadku i tak już nadszarpniętego prestiżu Polski. No i jeszcze ściślejszej współpracy Rosjan z "zachodem".
@Autorka
W każdym razie Autorka w SPZZ przykopała zdrowo.
@Autor
@Autor
@Autor
Parę uwag...
Wyrolowali i wyjdą ?
Policzkowa pieszczota
hmmm...
Dyliżanse na torach ?
Jest za co przepraszać
@Autor
Dawno temu, na jakimś statku, podróżował pewien kupiec. Usłyszał on jak banda rzezimieszków w przebraniu, obecna na wspomnianym statku, planuje zabicie większości załogi i pasażerów by przejąć bagaże i statek. Kupiec w nocy, gdy zasnęli, pozwolił sobie wysłać ich w inny świat. Po zakończeniu podróży, targany wyrzutami sumienia, udał się do pewnego świętego męża. Ten gdy go wysłuchał rzekł kupcowi, że tych wyrzutów sumienia mieć nie powinien. Po pierwsze uchronił wielu ludzi przed niespodziewaną i złą śmiercią. Po drugie uchronił rzezimieszków przed popełnieniem straszliwego czynu, grzechu.
Morał z tego taki, że w tym świecie wybiera się nader często pomiędzy złem mniejszym, a większym. Dobrego rozwiązania brak, w notce również.
@Mr.Spock
i w żaden sposób trwale,
widząc jednak twe w"pis"y
chociażem już prawie łysy
zachichotałem zuchwale
I stąd te limeryki
zdziwienia mego ryki...
@Mr.Spock
Prowadź ich panie Donku
jak woły na postronku
w przedemerytalny raj
gdy bajań znajdą skraj
zwiędnięci w złudzeń ogonku
@Autorka
@autor
@Autor
@Autor
???