Panie Profesorze pozwole sobie wysunąc trochę inną tezę.
USA zredukują swój dług w podobny sposób jak to zrobiły na przełomie lat 70/80-tych. Rozpedzając inflację do warotści kilkunastu procent. W ten sposób przez kilka lat uzyskały redukcję zadłużenia na poziomie 50% (jej realnej wartości). Procent składany potrafi robić cuda :). Proszę zwrócić uwagę jak wtedy zachowywała się amerykańska giełda. Akcje spółek były jednym z niewielu instrumentów dostępnych na rynku, chroniących przez galopującą inflacją. Od połowy lat 70 do 2000 roku amerykańska giełda była w trendzie wzrostowym. Na początku był to wzrost typowo inflacyjny (ochrona realnje wartości nabywaczej aktywów) do pekniecia bańki spekulacyjnej na początku 2000
Obawiam się, że FED nie znalazł nowej metody walki z deficytem. Tak jak przed laty wykożysta sprawdzoną metodę: tj. redukcję realnej wartości przez inflację. W przypadku rozpedzenia inflacji do poziomu kilku- kilkunastu procent należy oczekiwać, jak w latach 80-tych, na amerykańskiej giełdzie wzrostów typowo inflacyjnych. Rozpoczęte przez wzrosty typowo inflacyjne i trwające przeszło 20 lat, a zakończone peknięciem bańki spekulacyjnej.
Obawiam się, że tak jak w przeszłości tak i teraz ciężar spłaty zadłużenia spadnie na zwykłych obywateli (przez zwiększanie poziomu ubustwa w USA) , jak i na posiadaczy Dolara Amerykańskiego i Obligacji USA.
Prosze prześledzić spadek wartości Dolara US od lat 70 do dzisiaj.
Pogłoski o mojej śmierci były mocno przesadzone. - Mark Twain
USA zredukują swój dług w podobny sposób jak to zrobiły na przełomie lat 70/80-tych. Rozpedzając inflację do warotści kilkunastu procent. W ten sposób przez kilka lat uzyskały redukcję zadłużenia na poziomie 50% (jej realnej wartości). Procent składany potrafi robić cuda :). Proszę zwrócić uwagę jak wtedy zachowywała się amerykańska giełda. Akcje spółek były jednym z niewielu instrumentów dostępnych na rynku, chroniących przez galopującą inflacją. Od połowy lat 70 do 2000 roku amerykańska giełda była w trendzie wzrostowym. Na początku był to wzrost typowo inflacyjny (ochrona realnje wartości nabywaczej aktywów) do pekniecia bańki spekulacyjnej na początku 2000
Obawiam się, że FED nie znalazł nowej metody walki z deficytem. Tak jak przed laty wykożysta sprawdzoną metodę: tj. redukcję realnej wartości przez inflację. W przypadku rozpedzenia inflacji do poziomu kilku- kilkunastu procent należy oczekiwać, jak w latach 80-tych, na amerykańskiej giełdzie wzrostów typowo inflacyjnych. Rozpoczęte przez wzrosty typowo inflacyjne i trwające przeszło 20 lat, a zakończone peknięciem bańki spekulacyjnej.
Obawiam się, że tak jak w przeszłości tak i teraz ciężar spłaty zadłużenia spadnie na zwykłych obywateli (przez zwiększanie poziomu ubustwa w USA) , jak i na posiadaczy Dolara Amerykańskiego i Obligacji USA.
Prosze prześledzić spadek wartości Dolara US od lat 70 do dzisiaj.
;-)