Jeśli dobrze zrozumiałem, zdjęcia do Marcina Wierzchowskiego zostały przesłane drogą elektroniczną a zatem w właściwościach plików mogą znajdować się informacje jakim sprzętem i kiedy zostały zrobione - data, godzina. Chba, że autor usunął te dane.
Powinienem kogoś poinformować. Odruchowo zadzwoniłem do mojej rodziny. Odebrała siostra. Powiedziałem dwa zdania. Że wydarzyła się katastrofa i że to, co widzę, jest przerażające. Usłyszałem jej krzyk. Następny telefon wykonałem do pani Czartoryskiej, mojej sekretarki w ambasadzie.
Nie do ministra Sikorskiego?
- Nie miałem przy sobie jego bezpośredniego telefonu, wziąłem nie tę komórkę. Po chwili odezwało się Centrum Operacyjne Rządu i połączyło mnie z ministrem Sikorskim.
Była godzina 8.55.
- Minister już wiedział.
Od siedmiu minut. Od dyrektora Jarosława Bratkiewicza z departamentu polityki wschodniej, a ten od swego naczelnika Dariusza Górczyńskiego, który zadzwonił do niego z płyty lotniska.
- Zameldowałem ministrowi, co widzę. Nie pamiętam, w jakich słowach. To była krótka rozmowa.
Za miejscem, gdzie staliśmy, był wzgóreczek, rodzaj nasypu. Nie widzieliśmy, co za nim.
Nie widziałem też żadnego kadłuba ani żadnych odwróconych do góry kół. Ze zdumieniem zobaczyłem je potem w telewizji.
Konstrukcyjnie samolot był przystosowany do przewozu 90 pasażerów. W dniu 6 kwietnia 2010 roku, na polecenie Szefa Techniki Lotniczej 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, dokonano zmiany konfiguracji wnętrza samolotu z 90 na 100 miejsc dla pasażerów. Zmiana ta dotyczyła saloniku nr 3, pierwotnie przeznaczonego dla 8 pasażerów, który przebudowano, by mógł pomieścić 18 pasażerów (salonik I 4 miejsca, salonik II 8 miejsc, salonik III początkowo 8 miejsc, od 6 kwietnia 2010 roku 18 miejsc)
Nowelizacja prawa lotniczego może spowodować, że zapisy z czarnych skrzynek Tupolewa, który 10 kwietnia 2010 roku rozbił się pod Smoleńskiem mogą nie ujrzeć światła dziennego.
Ustawa, uchwalona pod koniec czerwca tego roku, tak zmieniła przepisy, że teraz wyniki badań komisji lotniczych mogą być przekazane wyłącznie na potrzeby postępowań przygotowawczych, czyli śledztw oraz procesów sądowych.
Sąd może się więc nie zgodzić na pokazanie stenogramów, a wtedy zostaną one tajne już na zawsze.
Jeśli w tkankach ofiary katastrofy smoleńskiej faktycznie wykryto związki pochodzące z materiałów wybuchowych, to błędem zamachowców nazwałbym raczej fakt złożenia ciał w zalutowanych, hermetycznych trumnach. Sytuacja taka wyklucza bowiem możliwość przyjęcia hipotezy o możliwości zanieczyszczenia zwłok po rosyjskiej sekcji.
Analizując rozmowę Panów Klichów wypada przyjąć poprawkę na to, że Pan Edmund wiedział, iż rozmowa jest rejestrowana podczas, gdy Pan Bogdan o tym nie wiedział. Chyba, że nagranie to, jest jednym z aktów większego spektaklu.
Nie nazwałbym błędem zamachowców tego, że w ciele ofiary pozostały materiały wybuchowe. Eksplozja w pomieszczeniu zamkniętym powoduje powstanie wysokiego ciśnienia, które "wtłacza" w ciało obecnych tam osób, mikrodrobiny atmosfery,które nie sposób zneutralizować. To tak ogólnie i niekoniecznie w związku z katarstrofą.
Notka ciekawa i na czasie winna wywołać poważną i rzeczową dyskusję. Szkoda, że komentatorzy dali się podpuścić prowokatorom. Takich trzeba po prostu ignorować.
Pozdrawiam.
Zmarł przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il. Według południowokoreańskiej agencji Yonhap, siły zbrojne Korei Południowej postawiono w stan pogotowia, a prezydent Li Miung Bak zwołał posiedzenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa. Prezydent Li zaapelował ponadto do obywateli o spokój po informacjach o zgonie Kim Dzong Ila.
To dla porównania do reakcji naszych władz po śmierci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wielu czołowych osobistości Państwa.
Zadziwiającym jest fakt, że usunięcia z sali sejmowej krzyża, najgłośniej domagają się ci, którzy równie zdecydowanie walczą z wszelkimi formami fobii w życiu publicznym.
> Policzmy najpierw środowiska, które w pierwszym, najważniejszym
> momencie zaniechały działań...
Za działanie poszczególnych służb i resortów odpowiadają ich szefowie a ci zajęci byli opracowaniem list osób nagradzanych za wzorowe wykonywanie obowiązków związanych z katastrofą
:(
@Free Your Mind
Pozdrawiam.
@
> że elementy samolotu leżą odwrotnie niż powinny.
Ambasador Jerzy Bahr: Myśmy słyszeli tylko jak przelatywał nad lotniskiem nisko, potem wszystkie samochody zaczęły jechać w tamtym kierunku.
????
W wywiadzie, jaki Jerzy Bahr udzielił Teresie Torańskiej, czytamy m.in.:
Nie do ministra Sikorskiego?
- Nie miałem przy sobie jego bezpośredniego telefonu, wziąłem nie tę komórkę. Po chwili odezwało się Centrum Operacyjne Rządu i połączyło mnie z ministrem Sikorskim.
Była godzina 8.55.
- Minister już wiedział.
Od siedmiu minut. Od dyrektora Jarosława Bratkiewicza z departamentu polityki wschodniej, a ten od swego naczelnika Dariusza Górczyńskiego, który zadzwonił do niego z płyty lotniska.
- Zameldowałem ministrowi, co widzę. Nie pamiętam, w jakich słowach. To była krótka rozmowa.
Za miejscem, gdzie staliśmy, był wzgóreczek, rodzaj nasypu. Nie widzieliśmy, co za nim.
Nie widziałem też żadnego kadłuba ani żadnych odwróconych do góry kół. Ze zdumieniem zobaczyłem je potem w telewizji.
Źródło: http://wyborcza.pl/1,76842,8941828,Startujemy.html?as=1&startsz=x
@kreatywny wandal 13.01.2012 22:33
To nie blogerka napisała lecz wypowiedziała Pani Ewa Thompson, profesor literatury porównawczej i slawistyki na Rice University w Houston.
http://rebelya.pl/post/636/ewa-thompson-dla-rebelyapl-drugi-obieg-nie-jest-do
@Sowiniec
Pozdrawiam
Ewa Kopacz w Sejmie
@gini 28.12.2011 21:30
Konstrukcyjnie samolot był przystosowany do przewozu 90 pasażerów. W dniu 6 kwietnia 2010 roku, na polecenie Szefa Techniki Lotniczej 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, dokonano zmiany konfiguracji wnętrza samolotu z 90 na 100 miejsc dla pasażerów. Zmiana ta dotyczyła saloniku nr 3, pierwotnie przeznaczonego dla 8 pasażerów, który przebudowano, by mógł pomieścić 18 pasażerów (salonik I 4 miejsca, salonik II 8 miejsc, salonik III początkowo 8 miejsc, od 6 kwietnia 2010 roku 18 miejsc)
@seawolf
Pozdrawiam.
@seawolf
Ustawa, uchwalona pod koniec czerwca tego roku, tak zmieniła przepisy, że teraz wyniki badań komisji lotniczych mogą być przekazane wyłącznie na potrzeby postępowań przygotowawczych, czyli śledztw oraz procesów sądowych.
Sąd może się więc nie zgodzić na pokazanie stenogramów, a wtedy zostaną one tajne już na zawsze.
@
@ander 22:23
@ander 21:05
Nie nazwałbym błędem zamachowców tego, że w ciele ofiary pozostały materiały wybuchowe. Eksplozja w pomieszczeniu zamkniętym powoduje powstanie wysokiego ciśnienia, które "wtłacza" w ciało obecnych tam osób, mikrodrobiny atmosfery,które nie sposób zneutralizować. To tak ogólnie i niekoniecznie w związku z katarstrofą.
@ander
http://www.bibula.com/?p=48756
@Cezary Krysztopa
Witold Janowicz
Pozdrawiam.
@
To dla porównania do reakcji naszych władz po śmierci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wielu czołowych osobistości Państwa.
@seaman
@Kazimiera Dulcynea
...przy założeniu, że zdjął hełmofon.
@1maud 17.12.2011 20:12
Pozdrawiam.
@amelka222 17.12.2011 19:22
> momencie zaniechały działań...
Za działanie poszczególnych służb i resortów odpowiadają ich szefowie a ci zajęci byli opracowaniem list osób nagradzanych za wzorowe wykonywanie obowiązków związanych z katastrofą
:(